Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Z nami od: 8 października 2013 o 19:07
Ostatnio: 16 czerwca 2022 o 12:34
Płeć: mężczyzna
Exp: 9703
Jest obserwowany przez: 247 osób
  • Demotywatorów na głównej: 7246 z 8418 (1109 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 2454134
  • Komentarzy: 33
  • Punktów za komentarze: -15
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

 –
 –
"Moja córka cierpi z powodu uciążliwych lęków, ADHD i depresji. Na jej urodziny przyszła jej jedyna przyjaciółka, z tortem, który miał motyw Minecrafta. Córka powiedziała, że tak szczęśliwa, jak wtedy jeszcze nigdy nie była." –
Oficer P. Ray uratował dziewczynkę, gdy ta zakrztusiła się monetą. W podzięce dziewczynka o imieniu Bexley przygotowała swojemu bohaterowi przyjęcie herbaciane. –
 –
Cała Polska szuka Matiego, któryzgubił kopertę z wielkanocnymprezentem od taty – Zawiniątko znalazł 65-latek na drodze rowerowej w Słupsku w kierunku Globina. Przez dwa tygodnie próbował odnaleźć Mateusza na własną rękę, a gdy to się nie udało, udał się na policję. Jeżeli znajcie Matiego, powiedźcie mu, że jegoprezent czeka w Komisariacie I w Słupsku
Hiszpańska policja pomogła rodzinie kaczek, wypuszczając ją w bezpieczne miejsce, po tym jak policjanci dostali powiadomienie o błąkających kaczuszkach –
0:18
To jest Noah, jest 5-latkiem, który obudził się w trakcie pożaru w swojej sypialni. Zamiast panikować, uratował psa, 2-letnią siostrę i 5 innych członków rodziny –

Kobieta zrobiła sobie nietypową sesję ciążową inspirowaną słynnymi rolami Jacka Blacka

 –
Uczniowie z Florydy ułożyli ogromne domino z 15 tysięcy pudełek płatków śniadaniowych. Tak uczcili pamięć zmarłego pracownika szkoły, który uczynił dużo dobrego dla lokalnej społeczności, m.in. dostarczając pożywienia dla dzieci w potrzebie –
 –
 –
„Dziś po południu zabrałam mojego 4-letniego syna do sklepu po kilka artykułów spożywczych. – Wychodząc, kupiłam mu kilka goździków, aby rozdał je ludziom wychodzącym ze sklepu. Kiedy skończyliśmy to robić, kierownik sklepu Jamie Stephens podszedł do nas i zapytał, czy nie chcielibyśmy rozdać więcej. Oczywiście zgodziliśmy się, ponieważ mój syn uwielbia to robić i to było wspaniałe, że mogliśmy rozdać jeszcze więcej kwiatów. Kilka osób zapłaciło nawet dolara, chcąc kupić ich więcej.Wracając do domu syn powiedział mi, że jego „serce się raduje”. Mamy nadzieję, że uszczęśliwiliśmy serca jeszcze kilku innych osób! Jeszcze raz dziękuję Jamie!”
„Synek mamusi zawsze będzie dla niej jej małym chłopcem. Nawet kiedy wyrośnie ze wszystkich uroczych małych ciuszków, które nosił w ostatnim roku. Nawet kiedy dorośnie na tyle, by robić wszystko samodzielnie. – Nawet wtedy, gdy zmieni mu się głos i będzie się zastanawiała, kto to taki odzywa się w sąsiednim pokoju. Zawsze będzie jej małym chłopcem. Nawet wtedy, gdy będzie chciała, żeby dzwonił do niej i dawał znać, czy wszystko z nim w porządku. Nawet, gdy przesiądzie się na miejsce pasażera, żeby on mógł poprowadzić. Nawet jeśli to ona musi teraz podnieść głowę do góry, by na niego spojrzeć. Matka wie, że dla niej syn zawsze będzie jej małym chłopcem. Będzie pamiętać o każdym samochodziku i każdej grze, w którą grali. Będzie pamiętać każdy pocałunek przed snem i wszystko co udało mu się osiągnąć. Będzie pamiętać każdy świąteczny poranek i każdy domowy tort urodzinowy. Ulubiony film, ulubioną piosenkę i grę w piłkę. Jednak przechodząc obok jego zdjęcia, zda sobie sprawę, jak bardzo się zmienił. Matka zawsze będzie modlić się do Boga, aby jej syn wyrósł na wspaniałego mężczyznę. Nadal będzie go kochać, wspierać i stawiać jego potrzeby ponad swoimi. Bez względu na to, jak duży będzie, mały synek mamy zawsze będzie jej małym synkiem”.
Uwaga, już mamy wiosnę. Jeśli znajdziesz osłabioną pszczołę na balkonie, możesz pomóc, nakładając trochę cukru i kroplę wody na łyżkę, aby stała się silniejsza i mogła odlecieć. Pamiętaj! Nie będzie pszczół, nie będzie nas. Udostępnij ten post dalej –

30 najlepszych kawałów na poprawę humoru (31 obrazków)

Historia z morałem dla tych, którzy na co dzień nie doceniają pracy kobiet: – Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych pudelek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta zony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie.Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i rożnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłoczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku.Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo ze stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło ikolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane miedzy tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pasta do zębów. Przyśpieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazłswoją żonę, leżąca na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień.Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytał:- Co tu się dzisiaj działo?Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:- Pamiętasz, kochanie, ze codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?- Tak - odpowiedział z niechęcią.- Wiec dziś tego nie zrobiłam
67-letni szeryf Geauga County, Dan McClelland zmarł tego samego dnia co jego pies policyjny - Midge, z którym spędził 16 lat życia. Pies odszedł zaledwie kilka godzin po śmierci swojego pana, który przegrał walkę z rakiem – Byli tak nierozłączni, że postanowiono, że zostaną pochowani razem
"Mój syn ma prawie trzy lata i prawie nic nie mówi. Dzisiaj po raz pierwszy w życiu pił SAMODZIELNIE z kubka i zaczął wołać "mamo, mamusiu", kiedy nie mógł mnie zobaczyć z salonu. Jestem taka szczęśliwa, aż się popłakałam." –
"Krótki tekst o moim dzieciństwie, dorastaniu i o tym, do czego doprowadziły opisane niżej wydarzenia – 1. Mam 8 lat. Praktycznie nie widuję swojego brata, który ma 16 lat i siedzi w swoim pokoju 24 godziny na dobę. Jedyne co stamtąd słychać, to dźwięk włączonego telewizora. Ojciec odciął mu antenę i rozwalił magnetowid, a brat w odwecie wybił mu zęba. 2. Mam 12 lat. Wracamy z wesela autobusem. Mój brat jest pijany i agresywny. Rodzice nie zwracają na to uwagi, a ja bardzo się go boję. Wyszliśmy z autobusu i idziemy do domu. Brat idzie środkiem ulicy, a ja marzę o tym, żeby coś go rozjechało. Niestety wrócił do domu. Z mętnym wzrokiem rzuca się na ojca, piana toczy mu się z gęby, jego krzyki i groźby są straszniejsze od wszystkiego, co do tej pory słyszałam. Związaliśmy go, siedzę na nim i trzymam jego ręce, a on ciągnie mnie za włosy. Dzwonię na policję, ale nie mogę wykrztusić z siebie ani słowa. Mam nadzieję, że oddzwonią i przyjadą. Niestety tak się nie dzieje... 3. Mam 14 lat. Wstyd mi zaprosić do domu znajomych, bo mój dom to ruina. Wszystko jest tu porozbijane, obdrapane i połamane. Kiedy brat jest w domu, chowamy widelce i noże. Nikomu ze znajomych nie powiedziałam o moim domowym piekle. Moja matka nie przyjmuje do świadomości, że on jest chory. Uważa, że jej synek został przeklęty. Zamiast wysłać go na leczenie, chodzi po wróżkach, które nawijają jej makaron na uszy. Po tym jak znowu rzucił się na ojca, został zabrany na oddział psychiatryczny. Matce jest go nadal szkoda, a ja w końcu cieszę się ciszą. 4. Mam 16 lat. Moja siostra wyjechała na zawsze z kraju. Zostałam sama. Nie rozumiem dlaczego mnie porzuciła, nie wiem jak mam dalej żyć. Moje tymczasowe schronienie - mieszkanie siostry - w którym chowałam się, gdy w domu robiło się niebezpiecznie, jest już dla mnie niedostępne. Nie mam już dokąd uciec, nikt mi nie pomoże, jestem w pułapce bez wyjścia. Choroba brata nabiera rozpędu, nie bierze leków i raz na pół roku zabierają go do psychiatryka. A rodzice dalej wierzą w to, że on jest zdrowy, po prostu tabletki i psychiatryk tak na niego wpływają. Już się go nie boję, tylko zwyczajnie nienawidzę. Nienawidzę wszystkich. Rodziców za to, że ryzykują moim życiem, siostrę za to, że wyleciała za granicę, szkołę za to, że niczego nie widzi, a siebie za to, że nie mam dokąd uciec. Uczę się milczeć, patrzeć w podłogę, wysłuchiwać godzinami głupot, starając się być niewidoczna. Uczę się wszystkiego, żeby przeżyć. Po każdym jego słowie jestem w stanie określić kiedy zacznie się rzucać. 5. Mam 20 lat. Nie chcę już żyć. Nie chce mi się wstawać z łóżka. Boję się, że oszaleję. Jestem na 2 roku studiów. Palę, piję, imprezuję, ale w ogóle mi to nie pomaga. Pewnego dnia otwieram gazetę i znajduję psychoterapeutę. Po 10 wizytach czuję się zdecydowanie lepiej. Zaczynam czuć, że żyję i wiem co robić. Wyprowadzam się z domu - na zawsze. 6. Mam 28 lat. Jestem lekarzem. Umiem słuchać głupot godzinami i kiedy trzeba potrafię stać się "niewidoczna". Potrafię przewidzieć kiedy ktoś wybuchnie. Jestem mądrzejsza od swoich starszych kolegów, a moja intuicja nie ma granic. W końcu potrafię zebrać myśli. Znalazłam porządek w tym, co wydawało się być śmiertelnym chaosem."