Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1989 takich demotywatorów

Aplikacja "Kwarantanna domowa" Aplikacja jest obecnie obowiązkowa dla wszystkich objętych kwarantanną posiadaczy odpowiednich smartfonów. Wymaga w losowych momentach zrobienia sobie selfie i przesłania na serwer, aby potwierdzić, że jest się w miejscu odbywania kwarantanny

Aplikacja jest obecnie obowiązkowa dla wszystkich objętych kwarantanną posiadaczy odpowiednich smartfonów. Wymaga w losowych momentach zrobienia sobie selfie i przesłania na serwer, aby potwierdzić, że jest się w miejscu odbywania kwarantanny – Problemem jest jednak język, jakim się komunikuje z użytkownikiem. SMS o obowiązku zainstalowania aplikacji jest następujący: "Nie korzystasz z aplikacji Kwarantanna domowa, a to Twój obowiązek. Zainstaluj i aktywuj ją teraz (dostępna w App Store i Google Play)".SMS o zadaniu wykonania zdjęcia jest następujący: "W ciągu 2 minut w aplikacji Kwarantanna domowa znajdziesz nowe zadanie. Wykonanie go to Twój obowiązek"Nie uważacie, że takie zwracanie się do użytkowników to po prostu bezczelność?

Lekarz Jakub Sieczko opisuje obecną sytuację w szpitalach:

 –  Dlaczego lockdown?Jeśli prawdziwe są rządowe statystyki, to nie mam racji. Mamy jeszcze margines bezpieczeństwa, może nieduży, ale jednak. Zajętych jest 346 respiratorów na 800, które, jak podaje Ministerstwo Zdrowia, jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19. Podobno 500 jest w zapasie. Liczmy więc łącznie 1300, prawie 1000 miejsc zapasu, mamy jeszcze spokojnie dwa tygodnie. Taka jest rzeczywistość rządowych statystyk.Jest też rzeczywistość moich rozmów z pracownikami medycznymi z całej Polski, bo tak się składa, że mam sporo znajomych pracujących w intensywnej terapii. I opcje są dwie – albo mam wyjątkowo wielu pechowych znajomych albo rządowe statystyki to bujda. Mówią albo piszą mi ci znajomi tak:- „Miejsc respiratorowych nie ma od tygodnia".-„Próbowałam przekazać pacjenta do szpitala covidowego 100 km ode mnie, bez szans".- „Wybłagaliśmy ostatnie miejsce 230 km od nas”.Mam też mnóstwo znajomych pracujących w pogotowiu ratunkowym i na SOR-ach. Mówią, że wszystko jest poblokowane – stoją godzinami przed szpitalami lub (to ci na SOR-ach) absolutnie nie mają tych chorych, gdzie kłaść.I te dwie rzeczywistości – ministerialna i koleżeńska mi się zderzają. Tej drugiej wierzę bardziej. Wierzę i widzę, że system jest na krawędzi upadku. Czymże będzie ten upadek? Ten upadek będzie wielogodzinnym lub kilkudniowym oczekiwaniem na procedurę medyczną, na którą czeka się obecnie godzinę bądź dwie. No bo przecież jak całe szpitale będą zawalone chorymi z postacią COVID-19 wymagającą hospitalizacji, to kolejnych łóżek się nie wyczaruje, a personelu do ich obsługi się nie wyciągnie z kapelusza (pomijając już to, że tego personelu będzie mniej, bo będzie chory lub w kwarantannie).To może w takim razie nie przyjmować do szpitala tych z COVID-19? To jaka jest alternatywa? Mam nie zaintubować duszącego się 80-latka, bo mi zajmie ostatnie miejsce z respiratorem na OIT? No fucking way. Jestem lekarzem, umiem w leczenie, a nie w dobór naturalny. Tym ludziom należy się pomoc. To jest czyjś dziadek, czyjś ojciec, to jest po prostu człowiek.Przyrzeczenie lekarskie:„przyrzekam (…) według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;”Wieku nie ma w tej wyliczance, ale powinien też być. Intubuję duszących się narodowców, lewaków, Polaków, Ukraińców, alkoholików i milionerów. To jest moja praca. I moją rolą jest nauczyć się, jak w COVID-19 dać wentylowanemu respiratorem 80-latkowi szansę na to, żeby przeżył albo pozwolić mu godnie umrzeć, kiedy wiem, że takich szans już nie ma. Nie jest moją rolą myśleć o tym, czy ten respirator będzie, czy nie. To jest rolą premiera polskiego rządu i ministra zdrowia. To było ich rolą przez ostatnich siedem miesięcy. Trzeba było naprawdę kupić te respiratory, masowo przeszkolić personel medyczny, skutecznie śledzić ogniska zakażeń, postawić kontenery i zamienić je na szpitale. To się nie wydarzyło.Jak ten 80-latek zajmie respirator, to zabraknie go jednak dla 35-latki, która przechodząc przez przejście dla pieszych zagapiła się i wpadła pod tramwaj. I ją chirurdzy bohatersko zoperują, ale po tej operacji, no nie ma opcji, musi leżeć na OIT.Drogi antyszczepionkowcu, foliarzu, antymaseczkowcu, proepidemiczko – to ty jesteś tą 35-latką. Obiecuję ci, choć w internecie będę ci słał joby, bo jesteś szkodliwy, czy szkodliwa i nie wiesz, co czynisz – stanę na głowie, żeby cię na tej sali operacyjnej wyprowadzić na prostą. Znieczulę cię do tej operacji najlepiej, jak umiem. Dostaniesz fentanyl, propofol z ketaminą, rokuronium, desfluran, świeżo mrożone osocze, kwas traneksamowy, koncentrat krwinek czerwonych, koncentrat krwinek płytkowych, kompleks zespołu protrombiny, zbilansowaną płynoterapię krystaloidami, będziemy zapobiegać hipotermii i kwasicy śródoperacyjnej. Założę ci kaniulę dotętniczą i kaniulę do żyły głównej górnej. Chciałbym tylko po tej operacji mieć cię gdzie położyć. Chciałbym, kiedy już się narobię, nie mieć poczucia, że cała ta robota to jest krew w piach. Wiecie, co jest krew w piach? Krew w piach to jest to uczucie, które mam, kiedy przyjmę pacjenta do OIT, a on nie przeżyje do rana; kiedy pacjent z ciężkim urazem umrze mi na stole operacyjnym; kiedy godzinna resuscytacja kończy się zwieszeniem głowy. To jest bardzo niefajne uczucie.Miejsce z respiratorem należy się 80-latkowi z COVID-19 i 35-latce potrąconej przez tramwaj. Respirator jest jednak jeden. Czy to jest naprawdę gra, w którą chcemy w kraju wyrosłym, jak twierdzimy, z wartości chrześcijańskich grać? Co mam zrobić – rzucić monetą? Ocenić, kto ma większe szanse na przeżycie? Co mam wreszcie ci powiedzieć, drogi czytelniku, jeśli 80-latkiem jest twój ukochany dziadek, co był do tej pory w całkiem dobrej formie, a w ogóle w młodości uczył cię jeździć na rowerze, nosił cię na rękach, częstował cukierkami, kiedy rodzice nie widzieli i razem naprawialiście samochód w garażu? Kto daje mi prawo do podejmowania takich decyzji?I lockdown jest po to, żebym nie musiał takich decyzji podejmować. Lockdown jest dla 80-latków z COVID-19, ale też dla 35-latek potrąconych przez tramwaj, dla 29-latków z pękniętym tętniakiem tętnic mózgowych, dla 60-latków z zawałem serca, dla 32-latek z zespołem HELLP po porodzie. Jestem absolutnie świadomy, że lockdown to nie jest „pstryk” i że ludzie przez niego autentycznie cierpią – wpadają w biedę, popadają w kryzysy psychiczne, wiem, z własnego doświadczenia, co to znaczy nie móc wyjść z dzieckiem z domu przez tydzień i jakie myśli pojawiają się wtedy w głowie i co sądzi się o piosenkach dla dzieci, których słucha się po raz setny. Męki rodziców i dzieci podczas nauczania zdalnego są mi znane z opowieści. Jednak nagły wzrost zakażeń 14 września, czyli równo 2 tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego, nie może nie dać do myślenia. Przyczyn drugiej fali możemy szukać w pogodzie (na to wpływu nie mamy), no i w otwarciu szkół, czyli przenoszeniu zakażeń przez bezobjawowych bądź skąpoobjawowych małych nosicieli. Wydaje mi się, że tylko z tą drugą ze zmiennych możemy coś zrobić.Spadło na nas niezawinione nieszczęście. Cierpimy, każdy inaczej, nie chcę tego cierpienia warzyć i mierzyć. Cierpi przedsiębiorca, któremu padł biznes życia i cierpi wnuczka, której ukochany dziadek zmarł. Z tym że, myślę sobie, państwo ma narzędzia, żeby tego przedsiębiorcę kiedyś na nogi postawić. Wskrzeszanie zmarłych w kompetencji prezesa rady ministrów jednak już nie leży.I absolutnie nie wierzę w to, że upadły system ochrony zdrowia pozostanie bez wpływu na ekonomię. To zabiera fundamentalne poczucie bezpieczeństwa. Nie umiem tego oszacować, to nie moja rola. Ale jak można wsiadać za kierownicę samochodu nie mając pewności, że w razie wypadku przyjedzie po nas karetka? Jak można być 60-letnią nauczycielką i uczyć zgraję dzieci będąc w ciągłym lęku, że któreś z nich sprzeda COVID-19, a miejsca w szpitalu się skończyły?Ale może ja się mylę? Może jest spoko i tylko mam panikujących znajomych? To zróbmy taki test – to zadanie tylko dla medyków: umieszczam pod tym postem następujący komentarz: „Mam wykształcenie medyczne i sytuacja w moim miejscu pracy wskazuje na to, że jest dużo gorzej niż podają ministerialne statystyki.”Jeśli jesteś medykiem i zgadzasz się z tym zdaniem – daj temu komentarzowi pod moim postem lajka. Sprawdźmy orientacyjnie, jaka jest skala zjawiska.

Takiej opinii nie powstydziłby się żaden hotel:

 –  Komisariat Policji V w Krakowie2,3 *****(58)Policja w Krakowieiritickif 4 miesiące temuZostałem tutaj zatrzymany na 48 godzin za brakdowodu osobistego przy sobie. Otrzymałemjednoosobową celę z toaletą, niestety bez okna, alebytem na to przygotowany. Łóżko wąskie, alewygodne, cela przytulna i funkcjonalna. Ręcznikczysty, pachnący. Kajdanki były nieco zardzewiałe,ale spełniały swoje zadanie, więc w porządku Naplus na pewno darmowy transport z miejscazatrzymania. Policjanci mili, pomocni. Obiektpamiętający czasy PRL, ale dobrze utrzymany. Miłakameralna atmosfera. Lokalizacja w pobliżucentrum, dobrze skomunikowana. Blisko KładkiBernatka i wielu lokali gastronomicznych.Śniadania podstawowe, ale dobre. Dlazmotoryzowanych może być problem z parkingiem,ale zaraz obok jest piętrowy płatny parking, Ogólniepolecam.

Największy hit zakończonego już okienka transferowego! W ostatniej chwili Sevilla zatrudniła zwolnioną po 27 latach pracy maskotkę Arsenalu!

Największy hit zakończonego już okienka transferowego! W ostatniej chwili Sevilla zatrudniła zwolnioną po 27 latach pracy maskotkę Arsenalu! – Chowający się pod maskotką Arsenalu Jerry Quy pełnił swoje zadanie przez 27 lat, aż w wyniku redukcji wydatków, został wydalony z ekipy Kanonierów. Zaledwie kilka godzin później został podebrany przez działaczy Sevilli.

Na taką formę edukacji powszechnej czekam

Na taką formę edukacji powszechnej czekam –  ZŁE ZACHOWANIEIndiańska dziewczynka opowiada nam taką historię:Pewnego dnia przyszła do nas nowa nauczycielka, biała kobieta, Amerykanka. Była bardzo miła, ale miała okropne maniery. Zapisywała na tablicy zadania rachunkowe, dziesięć od razu. A potem ustawiała dziesięcioro dzieci przed tablicą. Każdy miał rozwiązać jedno zadanie. „Kto skończy jako pierwszy, odwraca się tyłem do tablicy” - powiedziała nauczycielka. Ale my czekaliśmy, aż wszyscy będą gotowi i dopiero wtedy wspólnie się odwracaliśmy. Nauczycielka zdenerwowała się:„Przecież powiedziałam, że ten, kto skończy pierwszy, ma się odwrócić! Czy nie zrozumieliście, co do was mówię?” I wtedy wyjaśniliśmy jej, że to jest złe zachowanie tego, czego od nas żąda. Przecież to nieładnie, kiedy ktoś się wywyższa, a pozostali muszą się wstydzić. Nauczycielka zapytała nas, jak chcielibyśmy to zmienić. W odpowiedzi usłyszała: „Ten, kto potrafi dobrze rachować, nie odwraca się, lecz pomaga innym, którzy nie są tak dobrzy w rozwiązywaniu zadań”. Willi Hoffsummer- - -Twoja Boska Świadomość

Marcin Banot (BNT) zdobył 210 metrowy biurowiec Montparnasse w Paryżu, wspinając się po budynku o własnych siłach i bez asekuracji

Marcin Banot (BNT) zdobył 210 metrowy biurowiec Montparnasse w Paryżu, wspinając się po budynku o własnych siłach i bez asekuracji – Montparnasse to drugi co do wielkości wieżowiec w Paryżu, wyprzedza go tylko Tour First. Początkowy plan zakładał wspinaczkę po szerokiej ścianie elewacji, natomiast finalnie BNT zdecydował się na łatwiejszą, węższą ścianę, która dawała możliwość przerw na odpoczynek.W drugiej połowie wyprawy BNT towarzyszył ratownik wysokościowy, który starał się go nakłonić do zapięcia uprzęży i wciągnięcia na górę. BNT uprzejmie odmówił pomocy, stwierdzając później, że "nie było takiej potrzeby" i zdobył szczyt o własnych siłach. Co ciekawe, niektóre media opisując ten wyczyn podały informację, jakoby ratownik przechwycił BNT i wciągnął go na górę. Oczywiście jest to nieprawda, a cała "interwencja" raczej utrudniła Polakowi zadanie, niż mu pomogła. BNT z powodzeniem wspiął się na dach i został momentalnie przejęty przez służby.To oczywiście nie pierwszy taki wyczyn w jego karierze; wcześniej zdobył m.in. hotel Mariott w Warszawie (140m do dachu), hotel Sky Melia w Barcelonie (117 m) czy nieczynny maszt radiowy w Niemczech (363 m)

Ja: w końcu poderwałem fajną laskę i spieszę się na randkę

 –  Ojciec Megabojowe zadanie

Kiedy jesteś jedyną osobą w projekcie grupowym, która poważnie traktuje swoje obowiązki

Kiedy jesteś jedyną osobą w projekcie grupowym, która poważnie traktuje swoje obowiązki –

Tymczasem na Polibudzie...

 –  dem ziemomoca wekto1020względemdem ziemniż wtedkulana wyzej cwniejszal d) lesanieplanowarod siebierunku ta-40v [m/s]b)a)ada plynie nacenie przez doagala polanke apdrugi brzeg mes4 m/s wzgledeeż polanka Zalicząc od puiaiowym. a)Wpodróznik jelować na polatrwala ta prputer pc1000 kmRys. 4.48. Zadanie 8485 Zostałeś porwany przez studentów politologii (rozwście-czonych tym, że powiedziałeś im, iż politologia to nie żadnapoważna dyscyplina nauki). Wprawdzie założyli ci opaskęna oczy, ale mogłeś poznać prędkość samochodu, którym cięwieźli (po odgłosach silnika), czas jazdy (licząc w pamięcikolejne sekundy) oraz kierunek jazdy (licząc liczbę skrętóww lewo i w prawo w układzie prostopadłych do siebie ulic).Zaobserwowałeś w ten sposób, że wasza podróż przebiegałanastępująco: przez 2 min prosto z prędkością 50 km/h, skrętw prawo i 4 min z prędkością 20 km/h, skręt w prawo i 60 sz prędkością 20 km/h, skręt w lewo i 60 s z prędkością50 km/h, skręt w prawo i 2 min z prędkością 20 km/h, skrętw lewo i 30 s z prędkością 50 km/h. a) W jakiej odległościod miejsca porwania się znalazłeś? b) W jakim kierunku sięwyniesi89 srukładuporus(4i+2ści tej90 Kcnuje rrzucajtem 6ziomuOdcinrysunznajdujeszTo kierunku jazdy?xie A w

Pies - najlepszy system wczesnego ostrzegania

Pies - najlepszy system wczesnego ostrzegania – Już nigdy nie zostaniesz przyłapana przez rodziców
0:24

Zaskakujący i piękny list, napisany przez porzuconą żonę, do kobiety swojego męża

Zaskakujący i piękny list, napisany przez porzuconą żonę, do kobiety swojego męża – Do macochy mojej córki,Chciałabym, abyś nigdy nie pojawiła się w moim życiu. Mój plan był zupełnie inny. Moja rodzina miała składać się ze mnie, z mojego męża i naszych dzieci… bez Ciebie. Myślę, że Ty także nie chciałaś, abym pojawiła się w Twoim życiu i żebyś musiała wychowywać czyjeś dziecko, ale kiedy moja rodzina rozpadła się, wiedziałam, że pewnego dnia po prostu się pojawisz.Miałam nadzieję, że będziesz niemiła i okropna i że moja córka nigdy Cię nie zaakceptuje. Jednak jej tata był zadowolony z drugiego wyboru. Złe myśli krążyły w mojej głowie, bo nie chciałam dopuścić do siebie świadomości, że jakaś obca kobieta będzie wychowywać moją córkę.I wtedy pojawiłaś się TyPowinnaś być brzydka i odpychająca, niestety prawda była zupełnie inna. Byłaś śliczna. Powinnaś być starą wiedźmą, ale nią nie byłaś. Byłaś bardzo piękną, młodą kobietą.Widziałam na Twojej twarzy niepokój i strach, gdy musiałaś mnie poznać. Dzięki temu było mi znacznie łatwiej.Od samego początku zaakceptowałaś „naszą” córkę. Pokochałaś bezwarunkową ją i jej tatę. To był wielki dar dla nas wszystkich. Umiałaś stworzyć doskonałą relację między nią, a jej ojcem. To wielka sztuka, której potrafią dokonać tylko odważne i mądre kobiety. Moja córka potrzebuje cały czas mamy, a Ty to zadanie wykonujesz absolutnie cudownie. Tak się cieszę, że każdą decyzję, którą chcesz podjąć w sprawie mojej córki, konsultujesz ze mną. Wiem, że ta sytuacja nie jest czymś normalnym. Niezbyt często zdarza się, że matka i macocha piszą do siebie i mają do siebie szacunek i sympatię. Ty jesteś dla mnie darem.Jesteś dla mojej córki także matką. Niezależnie, czy jesteś sama z nią czy jestem to ja. Gdy jest podekscytowana chce się z Tobą tym podzielić - nie mam nic przeciwko. Moje serce cieszy się, że macie tak wspaniały kontakt.Jestem świadoma tego, co to znaczy, gdy macocha nie jest w stanie zaakceptować swojego nowego dziecka. Dlatego tak bardzo jestem szczęśliwa, że my jesteśmy w stanie wznieść się ponad to wszystko i wspólnie dbać o dobro „naszej” córki. Dziękuję, że jesteś tak dojrzała i masz do mnie tyle szacunku.Kochana, jesteś rzadkim i pięknym kamieniemNiech Cię Bóg błogosławi. Kocham Cię Do macochy mojej córki,Chciałabym, abyś nigdy nie pojawiła się w moim życiu. Mój plan był zupełnie inny. Moja rodzina miała składać się ze mnie, z mojego męża i naszych dzieci… bez Ciebie. Myślę, że Ty także nie chciałaś, abym pojawiła się w Twoim życiu i żebyś musiała wychowywać czyjeś dziecko, ale kiedy moja rodzina rozpadła się, wiedziałam, że pewnego dnia po prostu się pojawisz.Miałam nadzieję, że będziesz niemiła i okropna i że moja córka nigdy Cię nie zaakceptuje. Jednak jej tata był zadowolony z drugiego wyboru. Złe myśli krążyły w mojej głowie, bo nie chciałam dopuścić do siebie świadomości, że jakaś obca kobieta będzie wychowywać moją córkę.I wtedy pojawiłaś się Ty.Powinnaś być brzydka i odpychająca, niestety prawda była zupełnie inna. Byłaś śliczna. Powinnaś być starą wiedźmą, ale nią nie byłaś. Byłaś bardzo piękną, młodą kobietą.Widziałam na Twojej twarzy niepokój i strach, gdy musiałaś mnie poznać. Dzięki temu było mi znacznie łatwiej.Od samego początku zaakceptowałaś „naszą” córkę. Pokochałaś bezwarunkową ją i jej tatę. To był wielki dar dla nas wszystkich. Umiałaś stworzyć doskonałą relację między nią, a jej ojcem. To wielka sztuka, której potrafią dokonać tylko odważne i mądre kobiety. Moja córka potrzebuje cały czas mamy, a Ty to zadanie wykonujesz absolutnie cudownie. Tak się cieszę, że każdą decyzję, którą chcesz podjąć w sprawie moje córki, konsultujesz ze mną. Wiem, że ta sytuacja nie jest czymś normalnym. Niezbyt często zdarza się, że matka i macocha piszą do siebie i mają do siebie szacunek i sympatię. Ty jesteś dla mnie darem.Jesteś dla mojej córki także matką. Niezależnie czy jesteś sama z nią czy jestem to ja. Gdy jest podekscytowana chce się z Tobą tym podzielić – nie mam nic przeciwko. Moje serce cieszy się, że macie tak wspaniały kontakt.Jestem świadoma tego, co to znaczy, gdy macocha nie jest w stanie zaakceptować swojego nowego dziecka. Dlatego tak bardzo jestem szczęśliwa, że my jesteśmy w stanie wznieść się ponad to wszystko i wspólnie dbać o dobro „naszej” córki. Dziękuję, że jesteś tak dojrzała i masz do mnie tyle szacunku.Kochana, jesteś rzadkim i pięknym kamieniem.Niech Cię Bóg błogosławi. Kocham Cię

Kiedy rozwiązujesz zadanie z matematyki na okrętkę, ale i tak uzyskujesz poprawny wynik

Kiedy rozwiązujesz zadanie z matematyki na okrętkę, ale i tak uzyskujesz poprawny wynik –
0:14

W pewnym lesie żyły sobie jelenie i łosie

W pewnym lesie żyły sobie jelenie i łosie – Od zawsze żyły obok siebie, wiedząc o swoim istnieniu i różnicach pomiędzy sobą. Choć czasami jelenie musiały udawać łosie, żeby móc normalnie funkcjonować, bo nie wszystkie łosie je tolerowały. Był jednak pewien bóbr. Straszny drań, który nienawidził jeleni. Zaczął napuszczać na nie łosie, ale to nie odniosło skutku. Wtedy wpadł na genialny plan. Wynajął kilka pazernych łosi, których zadaniem było udawać jelenie. Miały one proste zadanie. Udawać wku....one jelenie, które walczą z pogardą i nietolerancją wszystkich łosi, choć nie wszystkie łosie takie były. Przyłączyło się do nich nawet kilka prawdziwych jeleni, wierząc że walczą o wspólne dobro. W rezultacie jelenie zostały uznane za zagrożenie, z którym trzeba walczyć i choć większość z nich nie miała nic wspólnego z tym, co robią udające łosie, to i tak zostały wrzucone do jednego wora. Najgorsze było to, że prawdziwego zagrożenia, jakim był bóbr, nikt nawet nie dostrzegł. Taki pożyteczny i pracowity. Mianowali go nawet zarządcą lasów przybrzeżnych

Stworzono pierwsze "bingo starego". Czy te teksty brzmią znajomo?

 –  BINGOSTARECO!Jak maszWeź seMiJa wtakZarazchlebapomagać, tonie pomagajwcale.świeciszTwoimmnie chujdo tejczy sobie?wieku.strzelizupy.Patrz i sięWidziszCzego wasAle ktośdopierdoliłtę śrubę.ucz.MaszjakieWieczniew tejbojoweniedobre?żyć niebędę.szkolezadanie.A tatuśuczą?musi.(gdywyłączamA jakbykoledzyWaszeLejNudzisz się?pokoleniejestmłodemu,Zaraz citelewizor)skakali zniech sięznajdęmostu, teżOglądałemchyba, nie?nienauczoneuczy.robotę.byś skoczył?roboty.Daj mi to.KiedyśRozbierz sięi ubraniapopilnuj jakWyłączaj tenkomputer, ido spania boKurwica mnieczłowiek robiłZostaw bobierze jakwidzę jak toza darmo i sięzepsujesz.cieszył, żerobota była.korkisię nudzisz.robisz.wykręcę!Co wolnowojewodzie,To co, żekrzywo? Niktz tego nieŻebyś ty byłtaki mądryPo kim tyA lekcjejesteś takito nie tobieodrobione?pyskaty?nabędziesmrodzie.sprawdzianie.strzelał.BINGOSTAREGO!

W odległym regionie Pilbara w Australii, społeczność rdzennych mieszkańców zbudowała "pociąg", aby móc zawozić swoje dzieci do szkoły Wagony kolejowe są wykonane z metalowych beczek, a lokomotywą jest traktor. Pociąg ma za zadanie zachęcać dzieci do pójścia do szkoły

Wagony kolejowe są wykonane zmetalowych beczek, a lokomotywą jest traktor. Pociąg ma za zadanie zachęcać dzieci do pójścia do szkoły –

Tak wygląda szkoła Wat Khlong Toey w Bangkoku w nowej rzeczywistości. Zabawy dzieci możliwe są tylko w takich kojcach. Zasady choć surowe, to na razie spełniają swoje zadanie - miesiąc po otwarciu szkół, nie było żadnego nowego przypadku zachorowania na Covid-19

Tak wygląda szkoła Wat Khlong Toey w Bangkoku w nowej rzeczywistości. Zabawy dzieci możliwe są tylko w takich kojcach. Zasady choć surowe, to na razie spełniają swoje zadanie - miesiąc po otwarciu szkół, nie było żadnego nowego przypadku zachorowania na Covid-19 –

Polska szykuje się się do wycofania z Konwencji stambulskiej, czyli o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Oto lista trzydziestu polskich tradycji, w które nie godzi konwencja stambulska, i tę jedną, w którą tak.

Polska szykuje się się do wycofania z Konwencji stambulskiej, czyli o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Oto lista trzydziestu polskich tradycji, w które nie godzi konwencja stambulska, i tę jedną, w którą tak. – 1. Święcenie palm wielkanocnych.2. Dożynki.3. Wspólne śpiewanie kolęd do trzeciej zwrotki, bo tych nikt nie zna.4. Kiełbasa z grilla i ciepłe piwo w majowy weekend.5. Puszczanie wianków na wodę.6. Zdanie "zjedz mięsko, ziemniaczki zostaw".7. Zabawa weselna w nadmuchiwanie balona pupą.8. Dawanie na WOŚP.9. Oglądanie skoków narciarskich do niedzielnego obiadu.10. Oglądanie "Familiady" do niedzielnego obiadu.11. To, że w oczach swojej matki zawsze jesz za mało.12. Życzenia "przede wszystkim zdrowia, zdrowie najważniejsze".13. Pierogi z kapustą.14. Jak ojciec mówi "Mam dla ciebie bojowe zadanie".15. Piosenka "Już za cztery lata Polska będzie mistrzem świata".16. Mówienie "dzień dobry", jak wchodzi się do supermarketu.17. Grzybobranie.18. Że zawsze ktoś dzwoni z życzeniami o 00:05 w Nowy Rok, chociaż wiadomo, że jesteś na imprezie i nie odbierzesz.19. Upieranie się, że barszcz biały i żur to dwie różne zupy.20. Kiedy twoja 80-letnia babcia na polskiej emeryturze wciska ci 20 złotych, żebyś sobie coś kupił(a), chociaż wijesz się jak piskorz, że nie trzeba.21. Makaron z truskawkami.22. Fraza "chluśniem, bo uśniem".23. Fraza "to na drugą nóżkę".24. Fraza "co to jest nic? pół litra na dwóch".25. Świadomość, że wodę po ogórkach kiszonych można pić, a czasem trzeba.26. Że 1 listopada na cmentarzu twoja ciotka przestawia znicze na każdym grobie, żeby według niej ładniej to wyglądało.27. Parawaning.28. Że hasło "co u ciebie" nie odpowiada się z uśmiechem, że świetnie.29. Jak rodzice mówią, że nic nie chcą na Gwiazdkę, bo wszystko mają.30. Spór, który rozpala każdego Polaka: czy sernik z rodzynkami, czy nie.I ta jedna jedyna tradycja, w którą rzeczywiście godzi konwencja stambulska.1. Przemoc wobec kobiet.
archiwum

Poseł PiS chciał wręczyć "czek" dla Tarnowa Podgórnego. Wójt przyniósł mu "rachunek" na 14 mln zł

Poseł PiS chciał wręczyć "czek" dla Tarnowa Podgórnego. Wójt przyniósł mu "rachunek" na 14 mln zł – Politycy PiS jeżdżą po Wielkopolsce i rozdają włodarzom „czeki” z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Fundusz ten, powstały z inicjatywy prezydenta Andrzeja Dudy, ma za zadanie pomóc miastom, powiatom i gminom, dotkniętym skutkami pandemii koronawirusa w realizacji lokalnych inwestycji.Do niecodziennej sytuacji doszło w Tarnowie Podgórnym. Kiedy Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości chciał wręczyć wójtowi gminy czek na prawie 4 miliony złotych, ten odwzajemnił mu się rachunkiem opiewającym na 14 milionów złotych. Ta kwota stanowi wysokość dochodów utraconych przez Gminę Tarnowo Podgórne na skutek decyzji rządu w latach 2019-2020.
Źródło: yt /naTemat

U mnie dostałby szóstkę

U mnie dostałby szóstkę –  Mikołaj położył się spać o godzinie 20.00 i spat 10 godzin. 0 którejgodzinie wstat?Ogodz.7.00.  b) O godz. 6.00. c) O godz. 8.00.nie wiem o której zasnął
archiwum

Podczas wojny polsko-bolszewickiej swoją bohaterską kartę zapisał Pułk Jazdy Tatarskiej im. Pułkownika Mustafy Achmatowicza. Został on sformowany 3 lutego 1920 roku, a swój chrzest bojowy przeszedł podczas walk z Niemcami pod Grodnem

Podczas wojny polsko-bolszewickiej swoją bohaterską kartę zapisał Pułk Jazdy Tatarskiej im. Pułkownika Mustafy Achmatowicza. Został on sformowany 3 lutego 1920 roku, a swój chrzest bojowy przeszedł podczas walk z Niemcami pod Grodnem – Uczestniczył również w walkach na Polesiu. Wiosną 1920 roku Tatarzy wzięli udział w wyprawie kijowskiej. Gdy na ziemie ukraińskie zwaliła się bolszewicka nawała, a słabe oddziały polskie ustępowały przed liczniejszą i zaprawioną w walkach wojny domowej Armią Konną Budionnego, pułk tatarski otrzymał rozkaz osłony odwrotu Polaków na przeprawie przez Styr pod Horyniem. Tatarzy wykonali zadanie, ponosząc przy tym spore stratyPo zakończeniu działań wojennych, 13 Pułk Ułanów znalazł się w Nowej Wilejce pod Wilnem. Trafiło do niego wielu żołnierzy z dawnego Tatarskiego Pułku Ułanów, stąd też bardzo żywe stały się w tradycji pułkowej wątki tatarskie, o czym świadczy jedna z żurawiejek:Pół Tatarów, pół PolanówTo trzynasty pułk ułanów.Księżyc w czole, w dupie gwiazdaTo Tatarska nasza jazda