Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1927 takich demotywatorów

Zadanie niewykonalne dla młodych - zadzwoń z telefonu tarczowego

Zadanie niewykonalne dla młodych - zadzwoń z telefonu tarczowego –

Zadanie dla 1 klasy szkoły podstawowej, w którym nawet rodzice nie wiedzą o co chodzi:

 –
poczekalnia

Wydarzenie dnia: urodziny dziadka. Sami dobrze wiemy, że na polskich imprezach domowych głównym tematem lubi być polityka.

Wydarzenie dnia: urodziny dziadka.Sami dobrze wiemy, że na polskich imprezach domowych głównym tematem lubi być polityka. – Dlatego babcia dała mi zadanie pilnowania by ten temat zgaszać z zarodku, dając piszczącą piłeczkę jej psa. Babcia wszem ogłosiła, że z tematem polityki mordy w kubeł. Pierwsze użycie nastąpiło nawet nie 5 min po tym jak usiadłem do stołu - wujek, mistrz polityki polskiej i wysokich ekscytacji jej pochodnymi. Po kilku minutach kolejny delikwent szwagier babci, brat dziadka, ojciec, brat, kuzyn. Generalnie mógłbym tą piłeczką na imprezach rodzinnych wyrabiać mięśnie dłoni, licząc ilość wtrąceń w politykę i startować w zawodach siłowania na rękę.Czy to u mnie taka rodzinna tradycja? Czy we wszystkich rodzinach nigdy nie może się obejść bez politycznych eksxytaxji, po prostu ciesząc się towarzystwem?
archiwum

Ogarnij czas

Ogarnij czas – Wykorzystaj przestrzeń ;)

Kreatywność dzieci vs wytyczne nauczycieli

 –

Moment, w którym tata patrzy na dwójkę za zadanie, w którym ci pomógł

Moment, w którym tata patrzy na dwójkę za zadanie, w którym ci pomógł –

Wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć

Wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć –

Historia rodem z "Zielonej mili", która wydarzyła się naprawdę

Historia rodem z "Zielonej mili", która wydarzyła się naprawdę – Ten 14-letni chłopiec, tuż przed egzekucją, w ramach ostatniego życzenia poprosił o słodki batonik. Był za mały, żeby dosięgnąć pasów do zapięcia głowy na krześle elektrycznym, więc posadzono go na książce telefonicznej. Zginął niesłusznie.Historia rozpoczyna się w momencie, gdy dowiedziano się o zgwałceniu i zabiciu dwóch dziewczynek - jedenastoletniej Betty June Binnicker i ośmioletniej Mary Emmy Thames na terenie hrabstwa Clarendon w Karolinie Południowej. Betty i Mary zostały zgwałcone, następnie zabite poprzez uderzenie dużą, metalową belką. George Junius Stinney, czarnoskóry chłopak z sąsiedztwa, w dniu poprzedzającym zabójstwo spotkał się z obiema dziewczynkami. To wystarczyło, żeby padł na niego cień podejrzeń. Rodzina Stinneya musiała wyemigrować, żeby uniknąć linczu, jaki spadł na całą rodzinę.Proces chłopca rozpoczął się 24 kwietnia 1944 roku. Ława przysięgłych złożona była z dwunastu białych ludzi, istnieje jednak szereg kontrowersji dotyczących rzetelnego doboru składu ławy. Adwokat chłopca, zamiast realizować swoje zadanie i bronić klienta, wysłał George'a jedynie na badania psychiatryczne. Wyrok zapadł po niecałych trzech godzinach, co było dla opinii publicznej wręcz szokujące. Chłopak został skazany na karę śmierci.Podobno George przyznał się do winy, istnieją jednak wiarygodne przesłanki, że podczas przesłuchania był torturowany. Co do samej winy już od początku były wątpliwości - George ważył 40 kilogramów i miał jedynie 155 centymetrów wzrostu, wobec czego trudno byłoby mu choćby utrzymać belkę, która była narzędziem zbrodni - nie mówiąc o zabiciu obu dziewczynek. Adwokat chłopca nie poinformował go nawet o możliwości odwołania się od wyroku, bo, jak sam powiedział, "nie było po co, skoro rodzina i tak nie miała pieniędzy na adwokata".Sama egzekucja była makabryczna i groteskowo nieludzka. Chłopiec był za mały, żeby spętać go pasami, dodatkowo natężenie prądu na krześle elektrycznym było tak duże, że po włączeniu go, z twarzy chłopca spadła maska mająca uchronić gapiów od "makabrycznego widoku twarzy". George był najmłodszym człowiekiem skazanym na karę śmierci w USA w XX wieku.Po latach, lecz dopiero w 2014 roku, przyjrzano się sprawie ponownie. O pośmiertne ułaskawienie postarała się siostra chłopca, Catherine Robinson. 18 grudnia 2014 roku ustalono, że został skazany niesłusznie, na podstawie wymuszonych zeznań, bez żadnego konkretnego dowodu i bez zapewnienia chłopcu podstawowych praw konstytucyjnych.Mówi się, że cała sytuacja miała podłoże rasistowskie - w latach 40. rasizm na terenie USA szerzył się dość mocno i z racji tego, że obie ofiary były białe - nie wydaje się to być "naciąganą" wersją wydarzeń biorąc pod uwagę cały proces i jego oburzająco niedbały przebieg
Źródło: Ciekawe czasy

Pięć żyć kurczaka w markecie:

 –  Kiedyś, wiele lat temu, pracowałem w markecie jednej z dużych sieci na dziale mięsnym przy porcjowaniu i paczkowaniu mięsa. Takie działy zwykle są na zapleczu działów mięsnych z wyrobami własnymi danego marketu. Często są tam umieszczone szyby żeby klienci widzieli jak jest przygotowywane mięso, które potem kupują w tych styropianowych wanienkach. Ale niech Was to nie zwiedzie, tam się dzieje więcej niż myślicie. Poniżej przedstawiam proces pięciu żyć kurczaka w markecie. - Pierwsze życie kurczaka Cały kurczak na surowo. Po prostu, do podzielenia i na rosół, czy jakieś inne potrawy. Względnie bezpieczny, bo to jego pierwsze życie. Fermowy szajs najgorszego sorta, ale kto by na to patrzył. - Drugie życie kurczaka Jak cały kurczak się nie sprzeda i zacznie się ślizgać, to myje się go i pakuje próżniowo w wanienkę ze styropianu. Robi się to na zapleczu marketu, są tam specjalne maszyny do tego. To przedłuża jego życie o kolejnych kilka dni. - Trzecie życie kurczaka Jak bibułka pod kurczakiem wsadzona tam do pochłaniania wydzielanych przez niego płynów przestaje spełniać zadanie i kurczak zaczyna pływać we własnym mocno indywidualnie aromatycznym sosie, to rozpakowuje się go, myje ponownie i naciera przyprawami dla zdławienia mocno już przebijającego się aromatu rozkładu. Ponownie pakuje się go w styropianową wanienkę i znów trafia na półkę sklepu. To jest „świeżutki" kurczak do piekarnika. Standard którym Panie Domu przeważnie w podeszłym wieku karmią swoich mężów przybliżając ich tym samym jeszcze bardziej do końca emerytury. - Czwarte życie kurczaka Jak zieleń się przebije przez przyprawy, a śluz pokryje samego kurczaka i większość wanienki, to ponownie się go rozpakowuje, myje i porcjuje. Ponowne natarcie przyprawami zabija niepożądane aromaty i kurczak jako udka, skrzydełka itd. itp. ponownie trafia do wanienek, czasem w zestawach, i znów jest świeżutkim kurczakiem grillowym, tym razem w porcjach, oczywiście dla wygody klienta. Takie rzeczy potem wrzuca się na grilla i nikt nie czuje że wali od tego trupem, bo przecież to tylko zagrycha do flaszki. - Piąte życie kurczaka Gdy okaże się że nawet kurczak w swoim czwartym życiu nie znajdzie amatora, to zaczyna się kolejne. Tym razem oddaje się go do sąsiedniego działu. Widzieliście te kramy grillowe w marketach? Tam właśnie trafia. Ponownie umyty i pięknie ponownie obtoczony w przyprawach, upieczony, zarumieniony i gotowy do schrupania. Tylko niewiele osób wie, że to jego piąte życie i tak naprawdę w normalnych warunkach byłby już cztery razy wywalony do kubła, a worek, zawiązany na supeł, byłby już w śmieciach żeby nie śmierdziało na cały dom. Wszędzie robią nas w konia i dupie mają zasady higieny, co do tego nie ma wątpliwości. Piszę o tym co znam z autopsji. Jeśli po tej lekturze chociaż jedna osoba pomyśli, sama sobie przygotuje żarcie i dzięki temu nie dostanie megaturbosraki, to uznam moje zadanie za spełnione.
archiwum

Zadanie godne prezydenta

Zadanie godne prezydenta –  GDY Z OKAZJI GWIAZDKISZEF POZWOLI CI WYCZYŚCIĆ KUWETĘ

Popieram takie postulaty na 2020

 –  Żądam, żeby było zajebiście Najpóźniej od czwartku

Kiedy masz pracującą Wigilię, a masz jeszcze 2 dni opieki i 2 dni urlopu na żądanie...

 –
archiwum

Co u licha, ziomale, my tak gadamy?!

Co u licha, ziomale, my tak gadamy?! – Młodzi mieszkańcy Baltimore dostali do wykonania bardzo proste zadanie - mają przeczytać na głos jedno krótkie zdanie z baltimorskim akcentem

Dla pi=5, r=10 i h=10 oblicz objętość V.

Dla pi=5, r=10 i h=10 oblicz objętość V. – Że co proszę?!

Proste zadanie matematyczne, z którym i tak sporo ludzi ma problemy Jaki jest prawidłowy wynik?

Jaki jest prawidłowy wynik? –
archiwum

Który odcinek jest równy odcinkowi X? Jeśli odpowiedziałeć że C, to... jesteś w zdecydowanej mniejszości!

jesteś w zdecydowanej mniejszości! – W eksperymencie przeprowadzonym przez Salomona Asha badani mieli za zadanie porównać długości odcinków. Gdy odpowiadali indywidualnie, w 98% udzielili prawidłowej odpowiedzi. Wystarczyło jednak, że znaleźni się w grupie (podstawionych przez badacza) osób, które zgodnie udzieliły błędnej odpowiedzi, by przychylić się do zdania większości. Aż 73% badanych przynajmniej raz odpowiedzieło dogładnie tak jak osoby z grupy, choć doskonale wiedzieli, ze udzielana odpowiedź jest błędna! Eksperyment dotyczył zjawiska komformizmu, czyli zmiany zachowania na skutek domniemanego lub rzeczywistego wpływu grupy, ale chyba nikt nie spodziewał się takich wyników! (W komentarzu lin do nagrania z przeprowadzonego badania)

Krótko o szkolnym programie:

 –  Leciały dwa wielbłądy, jeden tęczowy, drugi w prawo. Ile waży kilo asfaltu, jeśli jeżyk ma cztery latka?

Czy tylko mnie wku*wia ta reklama w TV?

Czy tylko mnie wku*wiata reklama w TV? – Reklama jakiegoś tam środka przeciwbólowego i na przeziębienie. Otóż leży facet rozchorowany, zasmarkany i ledwo żywy, a rozwydrzona gówniara drze się na niego, że ma wstawać i gdzieś tam ją zawieźć, na jakiś koncert czy coś, bo obiecał: "TATO OBIECAŁEŚ OBIECAŁEŚ!!!" Czego ta zj*bana reklama uczy? Po pierwsze - braku szacunku do rodziców. Co to ma być, że gówniara wydziera mordę na ojca? Nic tylko przełożyć przez kolano i wiadomo co zrobić... a po wszystkim faktycznie zawieźć, ale do bidula i tam zostawić, bo lepiej nie mieć żadnego dziecka niż mieć takie. Po drugie - braku empatii. Jak jakiś koncert czy inne dziadostwo może być dla kogokolwiek ważniejsze niż zdrowie jego rodziców? Jakby któreś z moich rodziców było chore to bym miał wysrane na jakiś tam koncert, tylko bym siedział w domu i się nimi zajmował. Czy reklama spełnia swoje zadanie? Na moim przykładzie - nie. Nawet nie pamiętam jak się ten "lek" nazywa, mimo że przed chwilą musiałem szukać tej reklamy żeby wziąć zdjęcia na potrzeby tego mema. Nie pamiętam, bo jestem zbyt wku*wiony i zażenowany jak ją widzę. Dlatego nawet jakbym chciał ów specyfik kupić, to przez ch*jową reklamę i tak nie zapamiętam jak się nazywa. Dajcie mi lepiej maść na ból dupy.

Rodzice zabrali córkę na koncert, a ona odrabia zadanie domowe. Bo trzeba mieć właściwie ustalone priorytety!

Rodzice zabrali córkę na koncert, a ona odrabia zadanie domowe. Bo trzeba mieć właściwie ustalone priorytety! –
0:29
archiwum – powód

Tak zadanie domowe odrobił uczeń 6 klasy. Bardzo szanuję

 –