Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Kto spędzał tak wakacje?

Kto spędzał tak wakacje? –
archiwum

Yair Lapid, poseł do izraelskiego Knesetu i były minister finansów w rządzie Benjamina Netanjahu twierdzi: - Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady.

Yair Lapid, poseł do izraelskiego Knesetu i były minister finansów w rządzie Benjamina Netanjahu twierdzi:- Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady. – -Obozy zagłady były niemieckie, a Niemcy i hitlerowcy byli głównymi winowajcami. Hitleryzm był ideologią niemiecką, ale obozy powstały przy czynnej pomocy Polaków. Polacy współpracowali przy tworzeniu i prowadzeniu obozów zagłady, Polacy wydawali Żydów Niemcom i tym samym wysyłali ich na śmierć. Było wielu polskich Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, którzy ratowali Żydów i jesteśmy im za to po wsze czasy wdzięczni. Ale czy można udawać, że nie było polskich pomocników w obozach zagłady? Oczywiście, byli!W prowadzeniu obozów zagłady pomagali hurtowo Niemcom Żydzi, żydowscy kapo byli najbardziej bezwzględni, nie wspomnę o Judenratach, żydowskich policjach, ŻAGWI i innych kolaboracyjnych jednostkach składających się z Żydów, możemy też przypomnieć o setkach tysięcy Żydów w NKWD, czy UB, i wtedy sprawdzimy, kogo i za co można oskarżać.Czy KTOKOLWIEK z naszych polityków zaprotestował po tych bezczelnych oszczerstwach?

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej – Pani Emilia nie mogła uwierzyć, gdy otworzyła zaproszenie na przyjęcie komunijne córki swojej kuzynki. Wszystko przez jego treść - czytamy na portalu polubione.com"Nigdy nie rozumiałam tej histerii na punkcie pierwszej komunii. To znaczy – narzekania, jacy to rodzice i dzieci są zachłanni. Że chodzi tylko o kasę i prezenty. Byłam na kilku takich imprezach i jakoś wcale tego nie odczułam. No, ale punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Czasy się zmieniają, ludzie są różni i zawsze może zdarzyć się jakaś czarna owca.W tym przypadku chodzi o moją kuzynkę, która nigdy jakoś przesadnie skromna nie była. Uwielbia pokazywać, co to ona ma. Ocenia wszystkich po pozorach i czuje się lepsza od innych. Do tej pory traktowałam ją, jako niewinną ciekawostkę przyrodniczą – jakoś bardzo często się nie widujemy, więc niech sobie będzie, jaka jest. Inni się z nią męczą na co dzień, a nie ja.Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku – to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam.O ile samo przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak sobie wyobrażałam, to wzrosły wymagania wobec gości. Na taką imprezę nie zaprasza się byle kogo i byle jak. Jakieś 2 tygodnie temu zapowiedziała się do mnie z córką, aby wręczyć mi zaproszenie. To wyglądało jak ślubne i ogólnie; ta komunia sporo będzie miała wspólnego z weselem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wydatki zaproszonych osób…Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby zobaczyć, jak to powinno wyglądać. Normalne zaproszenie informuje jedynie o godzinie, adresie kościoła i miejscu, gdzie odbędzie się przyjęcie. Tutaj znalazło się coś jeszcze. Totalnie absurdalny wierszyk, którego może w całości nie zacytuję, ale wszystko sprowadza się mniej więcej do:Pan Jezus wypełni miłością moje serduszko, bądź ze mną w tej wyjątkowej chwili i przy okazji…; wypełnij moją skarbonkę. Coś w ten deseń. O serduszku i skarbonce naprawdę jest tu mowa.Szczerze? Parsknęłam śmiechem, jak to zobaczyłam. Musiałam się tłumaczyć, że to z radości. W końcu komunia to takie wspaniałe wydarzenie. W rzeczywistości śmiałam się z mojej nieszczęsnej kuzynki. Przecież to ona wymyśliła, a nie to niewinne dziecko. No może nie tak niewinne, bo przy takiej matce trudno wyrosnąć na kogoś do końca normalnego. Ale fakt jest taki, że matka w jej imieniu prosi o kasę.Nie rozumiem, po co wypisywać takie głupoty. Przecież każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że na komunię przychodzi się z prezentem albo kopertą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby gdzieś drobnym druczkiem wypisano obowiązujące stawki: chrzestna – 2000 zł, ciocia – 1000 zł, piąta woda po kisielu – 200 zł.Teraz poważnie zastanawiam się nad tym, co zrobić. Widocznie prezentów rzeczowych nie chcą, więc dlatego proszą o gotówkę. Może zrobić im na złość?Żarty żartami, ale to naprawdę mną wstrząsnęło. Jak można być tak bezczelnym… Nigdy nie rozumiałam par młodych, które na zaproszeniach proszą o pieniądze. Ale OK, to inna sytuacja. Widzę jednak, że komunie naprawdę idą w kierunku wesel i obowiązują tu takie same zasady. Na to się nigdy nie zgodzę. To pokazywanie dziecku, że sakrament to bzdura, a liczy się tylko zysk.Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe – np. w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa.Nie mam ochoty spełniać tak bezczelnych żądań. Chyba pójdę tam z jakimś upominkiem rzeczowym. Zachłanności wypada się przeciwstawić. A co będą o mnie gadali, to już mnie nie rusza.Emilia”

Współczesne dzieci tego nie zrozumieją To pamiętają tylko dzieciaki urodzone 6 tys. lat p.n.e

To pamiętają tylko dzieciaki urodzone 6 tys. lat p.n.e –

Kto pamięta te czasy, kiedy w telewizji były tylko dwa programy?

Kto pamięta te czasy, kiedy w telewizji były tylko dwa programy? –

21 osób, które przybyły do nas z roku 2100! (22 obrazki)

archiwum

Takie czasy nastały, że normalnego człowieka ma się za dziwaka...

Takie czasy nastały, że normalnego człowieka ma się za dziwaka... –
archiwum – powód

Stare dobre czasy

 –

Urodziłem się w czasach, kiedy Pluton był planetą, a Ziemia była kulista

Urodziłem się w czasach, kiedy Pluton był planetą, a Ziemia była kulista –

Kiedyś książki palili naziści, dziś księża... Wstyd i hańba po wsze czasy!

Wstyd i hańba po wsze czasy! –

Rzadko spotykany widok w dzisiejszych czasach

Rzadko spotykany widokw dzisiejszych czasach –

- Dziadku, a co to takiego? - A nic takiego wnusiu. Dziadek trzyma tutaj takie swoje stare SMSy

- Dziadku, a co to takiego?- A nic takiego wnusiu.Dziadek trzyma tutaj takie swoje stare SMSy –

Uprzejmość

Uprzejmość –  W dzisiejszych czasachbycie uprzejmym jest takrzadkie, że częstomylimy je z flirtem.

Wagary...to były piękne czasy!

Wagary...to były piękne czasy! – WIECIE DLACZEGO DOROSŁE ŻYCIE NIE JEST TAK KOLOROWE, JAK TO BYŁO W SZKOLE?BO NIE MA TEJ PACZKI LUDZI, TYCH WSPÓLNYCH STRESÓW I DRAMATÓW, KTÓRE RAZEM SIĘ ROZWIĄZYWAŁO. NIE BYŁO NA GŁOWIE RACHUNKÓW I PIELUCH. OBIAD BYŁ UGOTOWANY I DOM WYSPRZĄTANY. PO LEKCJACH CHODZIŁO SIĘ DO PARKU, A NA LEKCJI NA WAGARY, KTÓRE WSPOMINA SIĘ DO DZIŚ.W DOROSŁYM ŻYCIU JAK PÓJDZIESZ NA WAGARY TO CI NIE ZAPŁACĄ W PRACY.DLATEGO SZANUJ I CELEBRUJ WAGARY, BO TO NAJLEPSZY CZAS W ŻYCIU.

Pamiętasz czasy, gdy to było twoim największym problemem?

Pamiętasz czasy, gdy to byłotwoim największym problemem? –

Julka i Anka usuwają Olę ze znajomych, 1974 rok

Julka i Anka usuwają Olęze znajomych, 1974 rok –
archiwum – powód

O tempora, o mores!

O tempora, o mores! – Co za czasy, co za obyczaje

- Jak trafiłeś do więzienia? - Za łapówkę. - Co za czasy.... Nawet, żeby do pierdla się dostać, trzeba w łapę dawać....

- Jak trafiłeś do więzienia?- Za łapówkę.- Co za czasy.... Nawet, żeby do pierdla się dostać, trzeba w łapę dawać.... –

Takie mamy czasy

Takie mamy czasy –  Co piszesz?Chcę popełnić samobójstwo, to mój list pożegnalnyAhaMasz błąd w "bezużyteczny"

Ja, jak byłem mały, żeby się odstresować jeździłem do ciotki na wieś zbierać kamienie z pola. To były zdecydowanie prostsze czasy...

Ja, jak byłem mały, żeby się odstresować jeździłem do ciotki na wieś zbierać kamienie z pola. To były zdecydowanie prostsze czasy... –  Dramat polskich uczniów!Z powodu jakiejś głupiej szkoły nie mogazaplanować swojej wycieczki na Bali!Gazeta Wyborcza7 godz.Córka jest przemęczona, zestresowana, a od września czekają ja kolejnewyzwania. Nowi znajomi, nauczyciele, nowe wymagania. Chciałamzafundować jej niezapomniane wakacje, żeby trochę zregenerowała siły, aleokazuje się, že - z powodu harmonogramu rekrutacji możemy planowaćwyjazd dopiero w sierpniu.