Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 6838 takich demotywatorów

Tak kiedyś przeliczaliśmy pieniądze –
Okazji do "trollingu" nie mógł darować sobie Luis Figo, który poprosił najwyższego dzieciaka, żeby został "parą" Brazylijczyka. W ten sposób Roberto miał wyjść na murawę z chłopakiem wyższym od siebie o głowę (ostatecznie doszło do wymiany). Sam zawodnik nie krył swojego rozbawienia z całej sytuacji. –
22 lipca - Święto Odrodzenia – Uroczyste defilady i świąteczne festyny – tak przez 45 lat obchodzono 22 lipca, kiedy przypadało Narodowe Święto Odrodzenia Polski
poczekalnia
Czasy się zmieniają – i niektórym branżom jest łatwiej ...
 –
"Kocham cię, ale trochę się rozglądam" –
Ach to były czasy - 3,84 za litr benzynki – 13 miesięcy temu... - wiem, teraz cena ropy wzrosła ale miło powspominać
Takie czasy, nie zrobisz zdjęcia ktoś gotów pomyśleć, że nie smakuje –
Gdy pewna starsza kobieta poprosiła przy kasie o foliową torbę do zapakowania zakupów, młoda kasjerka nie mogła się oprzeć, by zwrócić jej uwagę: – "Powinna Pani nosić swoją torbę albo kupić ekologiczną. Najwyższy czas nauczyć się dbać o środowisko" - dodałaStarsza Pani odpowiedziała grzecznie, że za jej czasów nie było tej całej mody na eko. Na co kasjerka powiedziała:"I właśnie dlatego dziś musimy za to płacić. Bo Pani pokolenie nie dbało o środowisko i o to, aby zachować je dla przyszłych pokoleń"Starsza Pani zaniemówiła, ale po chwili postanowiła przybliżyć młodej osobie czasy swojego pokolenia, by ją nieco uświadomić."W moich czasach oddawaliśmy do sklepu butelki po mleku i po napojach. Sklep wysyłał je z powrotem do fabryki, gdzie były myte, sterylizowane i napełniane ponownie. Używaliśmy tych samych butelek wciąż od nowa. Więc i owszem nie dbaliśmy o recykling…"Do sklepów chodziliśmy wtedy z własnymi torbami i koszykami, tych samych używaliśmy latami. Z książek szkolnych korzystaliśmy przez wiele roczników. Obkładaliśmy je szarym papierem, żeby się nie zniszczyły. Ale rzeczywiście, nikt nie myślał wtedy o ekologi."Telewizor czy radio mieliśmy jedno na cały dom, a czasem nawet jeden na całą wieś czy ulicę, a ekran miał wielkość chusteczki higienicznej, a nie połowy kontynentu. Wszystko mieliliśmy, miksowaliśmy i kroiliśmy ręcznie. Gdy pakowaliśmy kruche czy delikatne rzeczy używaliśmy starych gazet, a nie folii i styropianu. Pracowaliśmy fizycznie, więc byliśmy szczupli i zdrowi, nie siedzieliśmy przed ekranami cały dzień, by potem samochodem pojechać na siłownię i biegać, na zasilanej elektrycznie, bieżni. Ale ma Pani rację, w nosie mieliśmy ekologię""Moje pokolenie prało dzieciom pieluchy, ponieważ nie istniały jednorazowe. Ubrania suszyliśmy na sznurku, a nie w pożerających prąd suszarkach. Ubrania nosiliśmy wiele lat do chwili kiedy nie dały się już naprawić, nie wymienialiśmy garderoby co sezon, bo niemodna" "Ludzie jeździli autobusami i pociągami, a dzieci chodziły do szkoły pieszo lub jeździły na rowerze. Nie stawialiśmy po 2 auta w garażu i nie zamienialiśmy swoich matek w całodobowe taksówki. Ale fakt faktem – ekologia dla nas nie istniała" Kasjerka była pąsowa, gdy starsza Pani postanowiła skończyć wywód, choć przykłady mogła mnożyć bez końca.Ludzie w kolejce zaczęli kiwać głowami z aprobatą na znak, że zgadzają się z tym, co mówiła... "Powinna Pani nosić swoją torbę albo kupić ekologiczną. Najwyższy czas nauczyć się dbać o środowisko" - dodałaStarsza Pani odpowiedziała grzecznie, że za jej czasów nie było tej całej mody na eko. Na co kasjerka powiedziała:"I właśnie dlatego dziś musimy za to płacić. Bo Pani pokolenie nie dbało o środowisko i o to, aby zachować je dla przyszłych pokoleń"Starsza Pani zaniemówiła, ale po chwili postanowiła przybliżyć młodej osobie czasy swojego pokolenia, by ją nieco uświadomić."W moich czasach oddawaliśmy do sklepu butelki po mleku i po napojach. Sklep wysyłał je z powrotem do fabryki, gdzie były myte, sterylizowane i napełniane ponownie. Używaliśmy tych samych butelek wciąż od nowa. Więc i owszem nie dbaliśmy o recykling…"Do sklepów chodziliśmy wtedy z własnymi torbami i koszykami, tych samych używaliśmy latami. Z książek szkolnych korzystaliśmy przez wiele roczników. Obkładaliśmy je szarym papierem, żeby się nie zniszczyły. Ale rzeczywiście, nikt nie myślał wtedy o ekologi."Telewizor czy radio mieliśmy jedno na cały dom, a czasem nawet jeden na całą wieś czy ulicę, a ekran miał wielkość chusteczki higienicznej, a nie połowy kontynentu. Wszystko mieliliśmy, miksowaliśmy i kroiliśmy ręcznie. Gdy pakowaliśmy kruche czy delikatne rzeczy używaliśmy starych gazet, a nie folii i styropianu. Pracowaliśmy fizycznie, więc byliśmy szczupli i zdrowi, nie siedzieliśmy przed ekranami cały dzień, by potem samochodem pojechać na siłownię i biegać, na zasilanej elektrycznie, bieżni. Ale ma Pani rację, w nosie mieliśmy ekologię""Moje pokolenie prało dzieciom pieluchy, ponieważ nie istniały jednorazowe. Ubrania suszyliśmy na sznurku, a nie w pożerających prąd suszarkach. Ubrania nosiliśmy wiele lat do chwili kiedy nie dały się już naprawić, nie wymienialiśmy garderoby co sezon, bo niemodna" "Ludzie jeździli autobusami i pociągami, a dzieci chodziły do szkoły pieszo lub jeździły na rowerze. Nie stawialiśmy po 2 auta w garażu i nie zamienialiśmy swoich matek w całodobowe taksówki. Ale fakt faktem – ekologia dla nas nie istniała" Kasjerka była pąsowa, gdy starsza Pani postanowiła skończyć wywód, choć przykłady mogła mnożyć bez końca.Ludzie w kolejce zaczęli kiwać głowami z aprobatą na znak, że zgadzają się z tym, co mówiła...
Kasztanowiec rosnący pod krakowskim Wawelem, będący jednocześnie pomnikiem przyrody został złamany przez silny wiatr. Pamiętał prawdopodobnie czasy II wojny światowej – Wielka strata dla Krakowian
Kobieta z maską mającą pomagać w leczeniu depresji. Budapeszt, rok 1937 –
Nosilibyście? –
 –
To jest kamień z czasów zarazy z 1666 roku. Umieszczano je na rogach ulic, wypełniano octem i używano do mycia rąk/pieniędzy. Była to wersja stacji sanitarnej z 1600 roku –
Spanie w jednym pokoju pełną grupą, bez narzekania i w każdych możliwych do przekimania warunkach. Dawaliśmy radę i nikt nie narzekał –
archiwum
Czekam na te czasy, gdy będą cyborgi i lekarze nimi się zajmujący będą musieli znać się również na informatyce.Wyobraźcie sobie, że przychodzi pacjent z niedziałającą ręką, a lekarz do niego machając swoją:Dziwne, u mnie działa –
archiwum
Gdyby drzewa umiały mówić: – "Pamiętam jak byleś takim małym pociesznym dzieckiem które skakało po moich gałęziach""Przy mnie Twoi rodzice się pierwszy raz pocałowali""Ah pamiętam jaka była burza w 1976 kiedy mi się połamały gałęzie""Co się stało z tym kolegą  który po Ciebie przychodził pograć w piłkę jak byłeś młodszy? Czym się teraz zajmuje?"
archiwum
Taaa pamiętne czasy – No ale teraz by nie przeszło :D
archiwum – powód
 –
Ale pewnego razu podszedł do mnie i powiedział: córa, chyba czas się wyprowadzić –