Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 5579 takich demotywatorów

Raj dla introwertyka –
Chodzisz goły po mieszkaniu, nie zamykasz drzwi do kibla, papier w kiblu zawsze jest, jeśli go tam przyniosłeś, stoisz pod prysznicem ile chcesz, wychodzisz o 3 w nocy do baru, bo tak ci się zachciało, śpisz w poprzek łóżka – Najgorszemu wrogowi bym nie życzył!
Jestem samotnikiem i jest mi z tym bardzo dobrze –
Najczęstsza przyczyna to śmierci w domu to choroba lub wypadek i chodzi o to że nikt nie zauważa, że życie człowieka się skończyło. Słowem kudokushi określa się sylwetkę denata odbitą na podłodze przez jego ciało, w rezultacie wyciekania z niego płynów podczas rozkładu – Tam, gdzie nieszczęśnika spotkała śmierć jest zostawiany ślad w kształcie martwego Japończyka Ten fenomen miał swoje początki jeszcze w latach osiemdziesiątych ale ostanio przybrał na sile. W samym Tokio w roku 2008 znaleziono ponad 2000 ciał, które przeleżały w mieszkaniach w zapomnieniu przez kilka miesięcy.
Kiedy po ciężkim dniu chcesz się zrelaksować na hamaku –
0:22
poczekalnia
Polacy może teraz my zarekomendujemy coś Ministrowi Zdrowia?! – Panie Ministrze Niedzielski chcielibyśmy zarekomendować otwarcie szpitali, przychodni itp. w reżimie sanitarnym, w biedronkach, lidlach, auchanach itp. sklepach ludzie kotłują się w kolejkach, bo już dawno tam dystans się zatarł, a dostać się do lekarza graniczy z cudem, no chyba, że jest się zdrowym, ale wtedy po co lekarz? W szpitalach ludzie umierający, w ciężkich stanach i fizycznych i psychicznych, osamotnieni, niektórzy mogą już nie zobaczyć swoich bliskich.Wszyscy pacjenci szpitalni pozostawieni na łaskę testu na covid, na który nie wszystkich stać, a wiekszość nawet bez takiej nadziei, że bliscy będą mogli choć na chwilę ich odwiedzić. Przed pandemią tłumnie bliscy odwiedzali pacjentów szpitalnych i nikt się nie zastanawiał czy są chorzy na grypę, czy karar może zaszkodzić czy może mają chorobę bezobjawową, a teraz wszyscy mogą być chorzy. Panie Ministrze na pewno można jeśli się chce. Skoro w sklepach itp.miejscach się udaje to w szpitalach i przychodniach też może się udać!
Tetsushi Sakamoto został pierwszym w historii ministrem ds. samotności w Japonii. Stanowisko to powołano w związku ze wzrostem liczby samobójstw w czasie pandemii – - Mam nadzieję podjąć działania, które będą przeciwdziałać samotności i izolacji oraz będą chronić więzi między ludźmi - powiedział nowy minister
 –
 –  KOCHAM CIĘ
Bycie samemu nie oznacza bycia samotnym – Również bycie samotnym nie oznacza bycia samemu
 –
"Zobaczyłem, że ten starszy pan, je w samotności trzymając zdjęcie kobiety przed sobą. Wtedy pomyślałem, że może mógłbym umilić mu dzień, po prostu rozmawiając z nim – Tak, jak przypuszczałem, kobieta ze zdjęcia była jego żoną. Jednak zupełnie nie spodziewałem się usłyszeć od niego tak interesującej historii. Jak mi powiedział poznali się, gdy oboje mieli 17 lat. Ich spotkania nie trwały długo.Stracili bowiem kontakt, gdy on poszedł na wojnę, a jej rodzina się przeprowadziła. Mężczyzna jednak myślał o niej przez całą wojnę i po powrocie postanowił ją odszukać. Trwało to aż 10 lat i przez ten czas z nikim się nie umawiał. Ludzie mówili mu, że zwariował, na co on odpowiadał, że jest „zakochany po uszy". Podczas podróży do Kalifornii udał się do salonu fryzjerskiego, gdzie opowiedział fryzjerowi, jak to szuka dziewczyny od dziesięciu lat. Usłyszawszy to fryzjer podszedł do telefonu i zadzwonił po córkę. To była ona! Też go szukała i z nikim przez też czas również się nie spotykała.Mężczyzna natychmiast się jej oświadczył. Byli małżeństwem przez 55 lat. Niestety kobieta zmarła 5 lat temu. On jednak nadal obchodzi jej urodziny i rocznicę. Wszędzie zabiera ze sobą jej zdjęcie i całuje na dobranoc.Starszy mężczyzna powiedział mi też kilka inspirujących rzeczy;„Zawsze czułem, że w życiu niczego mi nie brakuje, ale nie dlatego, że miałem dużo pieniędzy, tylko dlatego, że była w moim życiu miłość”„Nigdy nie pokłóciłem się z żoną, ale wiele razy dyskutowaliśmy na różne tematy”„Ludzie są jak świece. W każdej chwili wiatr może je zdmuchnąć, więc ciesz się światłem, póki je masz”.„Mów swojej żonie, że ją kochasz każdego dnia. Koniecznie zapytaj ją o to, czy mówiłeś jej ostatnio, że ją kochasz?”Warto rozmawiać ze starszymi osobami. Szczególnie nieznanymi, dzięki temu możesz wnieść radość w ich dzień. I zdziwisz się, jak bardzo mogą umilić także Twój”
Dobra wiadomość dla wszystkich samotnych: najgorszych jest pierwszych kilka, może kilkanaście lat – Potem da się jakoś przyzwyczaić
archiwum

Przepis na samotność

Przepis na samotność –
archiwum
Potrzebujesz pomocy? – Nie potrzebuję...
archiwum
Chcesz żyć jak inni, jednak kiedy próbujesz tak żyć, to czujesz, że to nie dla Ciebie. – Więc znowu stajesz się sobą, ale nie potrafisz tak żyć, bo wszyscy żyją inaczej niż Ty.
archiwum – powód
94-letni Włoch, Malavoti Fiorenzo w dniu Wigilii zadzwonił do włoskiej żandarmerii, bo... czuł się samotny – - Dzień dobry, nazywam się Malavoti Fiorenzo, mam 94 lata i jestem sam w domu. Niczego mi nie brakuje, oprócz obecności kogoś, z kim mógłbym wznieść świąteczny toast. Może jest dostępny jakiś żandarm, który mógłby zobaczyć się ze mną na 10 minut? Jestem samotny - takie słowa usłyszał dyspozytor telefonu alarmowego, po czym wysłał do mężczyzny dwóch karabinierów
Powiedział, że wszystko jest w porządku, ale że jest samotny i nie ma z kim podzielić się świątecznym drinkiem. Pojawili się policjanci, wznieśli uroczysty toast, a następnie pomogli mu nagrać wideo, by zadzwonić do członków jego rodziny. Chapeau bas! –
"Co chcę na święta? Chyba nie ma nawet nikłej szansy, żebym to dostał. Chciałbym po prostu, żeby ktoś o mnie pamiętał – Zrobił mi jakiś prezent, obojętnie co. Tak sam z siebie, a nie z konieczności. Żeby ktoś posiedział razem ze mną w Sylwestra. Żeby się odezwała, kiedy ja długo milczę. Żeby mówiła mi o wszystkich problemach, nawet jeśli nie umiem pomóc. Pragnę czyjejś obecności i miłości. To chyba nie jest odpowiednie życzenie na święta"
Smutny wpis lekarki, który skłania do refleksji o tych najbardziej samotnych w te święta: – "Mój dzisiejszy dyżur ostatni przedświąteczny skupia się na tych osobach, które święta mają spędzić w szpitalu, żeby choć trochę podtrzymać ich na duchu.Odwiedzając sale natykam się na Pana Jana, 93 lata.Od dwóch dni wypisany do domu, rodzina się nie pojawia.Dzwoniąc słyszę tylko "już przyjeżdża 2 córka z Sopotu i zobaczymy co dalej..." Brak osoby decyzyjnej... "ale on mieszka na 2 piętrze, będzie nam ciężko go wprowadzić" i tak w kółko.Pan Jan jest kochanym Sybirakiem, więźniem politycznym, cudowną i wartościową osobą, pełni świadomy umysłowo, nie wadzi nikomu, nie dosłyszy, ale słucha uważnie i rozumie co się do niego mówi. Jest świadom, bardzo świadom tego, że rodzina nie chce go zabrać na święta do domu, serce mi się łamie, kiedy parzę mu 3 torebkę herbaty i nadal nikt się nie pojawia.Pan Jan ma atopowe zapalenie skóry, cierpi, bo nie może się wykąpać u siebie w domu, w swoich szamponach, olejkach, wygodnie i godnie, taka prosta rzecz dla nas... on nie marzy o nowym samochodzie... marzy o rodzinnych świętach i kąpieli....Jak sam mówi, w życiu przeszedł piekło..."Kochana rodzino" jeśli to przeczytasz zlituj się i zabierz swojego bliskiego do jego domu, nie funduj mu kolejnego koszmarnego snu.A ja idę zaparzyć kolejny dzbanek herbaty..."