Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 22904 takie demotywatory

poczekalnia
Świat z punktu widzenia ryb –
Czy już świat oszalał? W Świdniku tęcza chyba kojarzy się tylko z jednym. Jacyś idioci zdewastowali żłobek "Tęczowy Domek", oblewając elewację oleistą cieczą, podobnie jak urządzenia na placu zabaw –
Dworzec kolejowy to magiczne miejsce na granicy dwóch światów –
poczekalnia
Jeśli istnieje świat równoległy, to przynajmniej w nim jestem szczęśliwa –
poczekalnia
Rzygać mi się chce jak widzę kampanie społeczne dotyczące ochrony środowiska. – Pojawiają się co jakiś czas bo ktoś płaci za nie grubą kasę. Płynie z nich taka hipokryzja, że aż na wymioty zbiera. Sprzątaj las, nie używaj plastiku, nie jeździj autem tylko rowerem albo komunikacją miejską, jedz mniej mięsa, oszczędzaj wodę a jak wracasz z lasu to zabieraj cudze śmieci. To takie proste mówią. A później jadą do roboty furą, po drodze zahaczając srakdonalda czy co tam jeszcze. Świecą się i pachną tak, że już widzę jak sami wodę oszczędzają. Normalnie codziennie widzę kogoś znanego w MZK i na rowerach. Prawda jest taka, że powie taki co mu każą, zgarnie kasę i żyje dalej swoim życiem. Takie kampanie powinny trwać latami jak mantra. Jak telewizji tak zależy to powinna je emitować za free z własnej inicjatywy. Ten świat jest przeżarty hipokryzją do szpiku kości. Nigdy nie zostawiłem najmniejszego śmietka w lesie. Od małego mi to wpojono. Nigdy też w lesie nie dałem ryja bo powiedziano mi jako dziecku, że w lesie trzeba się zachować. Nie potrzebowałem specjalnych kampani

16 interesujących map, które sprawią, że spojrzysz na świat z innej perspektywy (17 obrazków)

Czy psy rozumieją windy, czy po prostu akceptują to, że wchodzą do zmieniacza światów? –
poczekalnia
Misja dziennikarska - największa bzdura – Zna ktoś rzeczywiście bezstronnego dziennikarza?Zna ktoś rzeczywiście uczciwego dziennikarza?Zna ktoś stację telewizyjną, radiową lub portal internetowy, który nie ma oporów przed publikacją treści szkodliwych dla siebie lub swoich "darczyńców"?Czy sądzicie, że jest możliwe w ogóle, aby właściciel danego medium przekazu był zdolny do publikacji treści potencjalnie dla niego nieprzychylnych, aby być możliwie jak najbardziej obiektywnym?Bo jeśli nie to jaki jest sens i cel istnienia mediów w takim razie? Czy tzw misja dziennikarska to nie jest zatem jedna z większych bzdur wciskanych młodym ludziom studiującym ten kierunek?Jaki jest cel mediów, skoro 90% materiału prezentowanego to sensacja lub informacje nacechowane negatywnie?Czy świat nie byłby lepszy bez jakichkolwiek mediów masowego przekazu?
poczekalnia
Z cyklu: problemy celebrytek, które właściwie są znane z tego, że są znane.Rozumiem, gdyby ktoś jej te zdjęcia/filmiki wykradł lub gdyby wysłała je komuś w prywatnej wiadomości (choć szczerze- nie radzę) i ta osoba je udostępniła. – Ale wrzucając coś do internetu chyba trzeba się liczyć z tym, że w internecie nic nie ginie i nawet po wielu latach ktoś może wykopać taki materiał? Poza tym jak już coś wrzucamy, to właściwie sami dajemy przyzwolenie na dalsze udostępnianie tego. Nawet nie trzeba nagich zdjęć- wystarczy napisać coś, czego za kilka lat będziemy się wstydzić. Taki wpis też w każdej chwili może wypłynąć i nam zaszkodzić, nawet gdy już zrobimy karierę, a o wpisie zapomnimy.Tak że trzeba pomyśleć kilka razy zanim się coś udostępni. Rozwala mnie tylko logika jej obrońców- "sama coś udostępniasz i może to oglądać cały świat- super, ktoś udostępni- przemoc!!!".
archiwum – powód
Franz Kafka, który nigdy nie ożenił się i nie miał dzieci, chodził po berlińskim parku Steglitz, kiedy zobaczył małą dziewczynkę, która płakała, bo zgubiła ulubioną lalkę. – Ona i Kafka na próżno szukali zabawki. Kafka powiedział jej, żeby się z nim spotkała następnego dnia i razem ponownie poszukują.Następnego dnia, kiedy wciąż nie znaleźli lalki, Kafka dał dziewczynce list "napisany" przez lalkę, w którym były takie słowa: "Proszę nie płacz. Pojechałam na wycieczkę, aby zobaczyć świat. Napiszę do ciebie o moich przygodach".Tak rozpoczęła się historia, która trwała do końca życia pisarza.Kiedy się spotykali, Kafka czytał jej starannie skomponowane listy opisujące przygody lalki na świecie. W końcu Franz przeczytał dziewczynce list z historią, którą sprowadza lalkę z powrotem do Berlina, a potem wręczył jej kupioną lalkę."Ona wcale nie wygląda jak moja lalka" - powiedziała. Kafka dał jej kolejny list, w którym mówił: "Podróże mnie zmieniły". Dziewczynka przytuliła nową lalkę i zaniosła ją do domu. Rok później Kafka zmarł.Kilka lat później, dorosła już dziewczyna, znalazła ukryty w lalce mały liścik podpisany przez Kafkę: "Wszystko, co kochasz, prawdopodobnie zostanie utracone, ale na końcu miłość powróci w inny sposób.”
Po czym poznać dobrego tatę – Tata nie wydaje na świat potomstwa, ale chroni je, czuwając przed łonem matki. Owszem, nie odczuwa bólów porodowych, ale towarzyszy, dba i koi, gdy matka tego potrzebuje. Nie może rodzić, więc trzyma za dłoń, aby wzbudzić w niej odwagę i pozostaje na straży w niepokoju i bez snu. Czuwa po cichu jak dobry anioł stróż, który troszczy się o życie i bezpieczeństwo swojej rodziny.Dobry tata potrafi wykąpać, ubrać i nakarmić. Zmieni też pieluchy i uspokoi płacz. I choć nie nakarmi piersią, to pomoże zjeść ukochanej, jeśli sama nie będzie w stanie ruszyć chociażby łyżką.Dobry tata nie wstydzi się przytulać i okazywać uczuć. Zawsze znajdzie czas na zabawę i przeczytanie bajki na dobranoc. To on pokazuje świat pełen przygód i w ciekawy sposób potrafi wyjaśnić wiele spraw, których mały człowiek nie pojmuje.Dobry tata wykonuje tak samo ważną i wartościową pracę jak dobra mama. Każdego dnia daje z siebie wszystko, aby jego ukochanym żyło się jak najlepiej.Dobry tata to tatuś - ten który wie jak kochać swoje dzieci
Szwajcarska firma SolarImpact opracowała jacht napędzany energią słoneczną, który może opłynąć cały świat bez konieczności zatrzymywania się i uzupełniania paliwa. 18-metrowa elektryczna łódź wyposażona jest w gigantyczną baterię słoneczną, która pokrywa górną część łodzi, generując do 320 kWh w słoneczny dzień –
Istnieje rzadki gatunek ludzi,którzy idą na całość – Dotrzymują słowa, dają z siebie wszystko, idą na całość dla tych, na których im zależy. Te osoby prawie nigdy nie otrzymują takiej samej energii i zaangażowania w zamian, ale nigdy się nie zmieniają i zawsze dają z siebie wszystko. Mają nadzieję, że pewnego dnia znajdą kogoś tak wyjątkowego jak oni, kto będzie ich kochał równie mocnoi z takim samym oddaniem.Do dawców, wybaczających i bezinteresownych kochanków... Bądźcie wspaniali, nie pozwólcie, by ten świat was zmienił i wykorzystajcie każdą chwilę, która jest wam dana Dotrzymują słowa, dają z siebie wszystko, idą na całość dla tych, na których im zależy. Te osoby prawie nigdy nie otrzymują takiej samej energii i zaangażowania w zamian, ale nigdy się nie zmieniają i zawsze dają z siebie wszystko. Mają nadzieję, że pewnego dnia znajdą kogoś tak wyjątkowego jak oni, kto będzie ich kochał równie mocnoi z takim samym oddaniem. Do dawców, wybaczających i bezinteresownych kochanków... Bądźcie wspaniali, nie pozwólcie, by ten świat was zmienił i wykorzystajcie każdą chwilę, która jest wam dana
poczekalnia
Serio ktoś jest zdziwiony tym, że cały cywilizowany świat uważa nas za kraj trzeciego świata? Zwłaszcza w dzisiejszych czasach...Najgorsze jest to, że sami się do tego przyczyniliśmy (dokładniej to w dniu 25.10.2015). – Bogatym i rozwiniętym krajem to jesteśmy tylko według TVPIS. Nie bez powodu często pierwszym pytaniem, które słyszymy będąc za granicą jest coś typu "to wy macie w Polsce prąd?". Obcokrajowcy postrzegają nas bardzo negatywnie (zwłaszcza od 2015). Dla nich jesteśmy krajem o mentalności rodem ze średniowiecza, krajem trzeciego świata, bandą nietolerancyjnych pijaków. I to wiadomo od dawna. Chyba tylko ktoś, kto serio uciekł do nas przed jakąś wojną dobrze nas postrzega (ale to dlatego, że u nas nie ma na razie wojny). No i jeszcze trolle udające obcokrajowców (tak, PIS ma takich w swoich szeregach).Przed 2015 postrzegano nas jako taki typowy, postkomunistyczny kraj. I raczej wyrażano o nas neutralne opinie. Przy tego typu artykułach mam wrażenie, że ludzie serio uwierzyli w propagandę o "polskiej potędze" i są zdziwieni tym, że inni mają o nas złe zdanie. Jeśli jakiś obcokrajowiec dobrze o nas mówi- to znaczy, że po prostu nie ma pojęcia o aktualnej sytuacji politycznej w Polsce.
"W zeszłym roku mój syn i ja mieliśmy okazję wysłuchać wypowiedzi dwóch weteranów II wojny światowej w jego liceum. Nie wiedziałem, że będę świadkiem jednej z najbardziej wzruszających chwil, jakie kiedykolwiek widziałem. – Pierwszy z mężczyzn, który przemówił, Thomas Berg, stacjonował w Pearl Harbor, kiedy Japończycy zaatakowali w 1941 roku.Z zadziwiającą jasnością i ogromną szczegółowością mówił przez prawie godzinę o tym, jak przeżył ten fatalny dzień 78 lat temu, załamując się łzami w pewnym momencie z emocjonalnego wspomnienia.Drugi dżentelmen, Thomas Hart MacElwee, służył na łodzi podwodnej podczas lądowania w Normandii.Słuchaliśmy, jak przykuci do siebie, jak zabrał nas ze sobą na plażę Omaha wiele lat temu.Pod koniec wystąpienia miała miejsce sesja pytań ze strony publiczności.To, co wydarzyło się później, było jak scena z filmu.Siedząca w głębi sali starsza kobieta cicho uniosła rękę, po czym wstała.- Byłam tam - powiedziała z obcym akcentem.Cały pokój odwrócił się, by spojrzeć na kobietę. „Byłam w Holandii. Wsunęli pod nasze drzwi kartkę z informacją, żebyśmy zostali w środku. Notatka z informacją, że przyjedziecie. Aby nas uratować.”Głos kobiety zaczął się łamać, kiedy zwracała się do weteranów, jakieś 75 lat później. „I ZROBILIŚCIE TO. Uratowaliście nas i chciałam tylko powiedzieć… DZIĘKUJĘ”.A potem po prostu się załamałem i rozpłakałem.Dla wszystkich tych młodych chłopców, którzy stracili życie… chłopcy niczym nie różniący się od mojego 17-letniego syna siedzącego obok mnie.Płakałem, ponieważ czasami uważam za pewnik, że mieszkam w kraju, w obronie którego zginęło tak wielu ludzi. Płakałem z wdzięczności za tych, którzy to zrobili.Ponieważ w końcu, pomimo naszych różnic, WSZYSCY jesteśmy Amerykanami.Dzielimy się tą historią.Jestem bardzo wdzięczna mojemu synowi, że mógł zobaczyć, poczuć, jak ożywił się kawałek tej historii.I mam nadzieję, że wyjdzie na ten świat z głębszym docenieniem wolności, której nigdy nie powinniśmy brać za pewnik.Mam nadzieję, że zapamięta ofiary jakie żlożono na ołtarze wolności. Mam nadzieję, że wszyscy to zrobimy"
Inne czasy –

8 niepodważalnych prawd, które wydają się czystym absurdem. Nie musicie w nie wierzyć, takie są fakty (9 obrazków)

archiwum
Czy będzie powtórka z historii? Szwecja przeprosi ofiary szczepionki przeciwko świńskiej grypie, którzy cierpieli z powodu narkolepsji po podaniu szczepionki przeciwko świńskiej grypie. – Podczas paniki w 2009 roku, która opanowała niemal cały świat z powodu coraz liczniejszych przypadków zachorowań na świńską grypę, Szwecja zdecydowała się zaszczepić wszystkich  swoich obywateli przeciwko tej chorobie. Śmiertelność z powodu zakażenia świńską grypą wynosi około 0,1 proc.Natomiast Eboli jest bardzo wysoka (w 23 odnotowanych dotychczas ogniskach endemicznych wynosiła 53-88%).
Myślę, że to powinno być wydrukowane i wysłane do domu z każdym psem przyjętym ze schroniska. Ludzie czasami oczekują od tych biednych psów o wiele za dużo, o wiele za szybko. Musimy spojrzeć na to ich oczami – Teraz przybyłem do twojego domu, wszystko jest dziwne i nie czuję się tu dobrze.Nie czuj się źle, jeśli nie śpię w moim nowym koszu- wczoraj spałem na kamiennej podłodze.Nie bądź przerażony, jeśli pożeram moje jedzenie-  wczoraj przetrwałem bez.Nie gniewaj się, jeśli nasikam na twoją podłogę- wczoraj to nie miało znaczenia.Nie smuć się, jeśli boję się Twojej kochającej ręki- wczoraj nie miałem jej.Miej cierpliwość do mnie, bo to twój świat, ale jeszcze nie mój.Jeśli Ci zaufam, będę mógł dać Ci największy DAR, jaki mam... Moje Serce.Proszę, nigdy nie zapomnij. Jeszcze wczoraj byłem psem w schronisku. To czego potrzebuję to trochę czasu, żeby się przyzwyczaić Teraz przybyłem do twojego domu, wszystko jest dziwne i nie czuję się tu dobrze. Nie czuj się źle, jeśli nie śpię w moim nowym koszu- wczoraj spałem na kamiennej podłodze. Nie bądź przerażony, jeśli pożeram moje jedzenie-  wczoraj przetrwałem bezNie gniewaj się, jeśli nasikam na twoją podłogę- wczoraj to nie miało znaczeniaNie smuć się, jeśli boję się Twojej kochającej ręki- wczoraj nie miałem jej. Miej cierpliwość do mnie, bo to twój świat, ale jeszcze nie mój. Jeśli Ci zaufam, będę mógł dać Ci największy DAR, jaki mam... Moje Serce. Proszę, nigdy nie zapomnij. Jeszcze wczoraj byłem psem w schronisku. To czego potrzebuję to trochę czasu, żeby się przyzwyczaić