Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4694 takie demotywatory

 –  Dostaliśmy z mężem zaproszenie do znajomych na bal przebierańców. Postanowiliśmy przebrać się w stroje cygańskie. Do mojego przebrania niezbędna była peruka ( naturalnie mam krótkie blond włosy), więc zaopatrzyłam się w perukę długich kruczo czarnych włosów. Zaraz po wyjściu ze sklepu założyłam w samochodzie nowy nabytek co by pokazać się mężowi. Był zachwycony i ze śmiechem zaczęliśmy się przytulać i całować ( samochód był zaparkowany w centrum naszego miasta) W tym momencie do męża przyszedł sms od naszego syna ( 19 lat) o treść "Tata nic matce nie powiem, ale jedz z ta panienka gdzieś dalej bo widziałem mamę jak po sklepach lata" Edit:(AUTOR NIEZNANY)
Taki syn to skarb –  Dostaliśmy z mężem zaproszenie doznajomych na bal przebierańców.Postanowiliśmy przebrać się w strojecygańskie. Do mojego przebranianiezbędna była peruka ( naturalnie mamkrótkie blond włosy), więc zaopatrzyłamsię w perukę długich kruczo czarnychwłosów. Zaraz po wyjściu ze sklepuzałożyłam w samochodzie nowy nabytekco by pokazać się mężowi. Byłzachwycony i ze śmiechem zaczęliśmy sięprzytulać i całować ( samochód byłzaparkowany w centrum naszego miasta)W tym momencie do męża przyszedł smsod naszego syna (19 lat) o treść "Tata nicmatce nie powiem, ale jedz z ta panienkagdzieś dalej bo widziałem mamę jak posklepach lata"Edit:(AUTOR NIEZNANY)
Źródło: Facebook

20 rozmów internetowych, które powinny wnieść trochę uśmiechu w twój dzień (21 obrazków)

"Jestem leniwą mamą! Jestem też egoistyczna

"Jestem leniwą mamą!Jestem też egoistyczna – Ponieważ chcę, żeby moje dzieci były samodzielne, kreatywne, odpowiedzialne i przejawiały inicjatywę.Pracuję w przedszkolu i wielokrotnie mam okazję obserwować nadopiekuńczość rodziców.Pamiętam trzyletniego szkraba. Jego mama uważała, że maluch musi koniecznie wszystko zjadać, bo schudnie. Nie wiem, w jaki sposób był zmuszany do jedzenia w domu, ale do nas trafił z zaburzeniami apetytu. Mechanicznie przeżuwał i połykał wszystko, co dostał. W dodatku, trzeba go było karmić, ponieważ mama powiedziała, że sam nie potrafi jeść. Pierwszego dnia go karmiłam, ale zauważyłam, że na twarzy chłopca nie było żadnych emocji – całkowita obojętność: otwiera buzię, przeżuwa, połyka…- Smakuje ci kasza? – pytam.- Nie, - odpowiada.Ale otwiera buzię, przeżuwa, połyka. - Chcesz jeszcze? – pytam.- Nie, - odpowiada maluch, ale w dalszym ciągu przeżuwa i połyka.- Jeśli ci nie smakuje, to nie jedz, - mówię.Oczy chłopca robią się okrągłe ze zdumienia.Nie wiedział, że może odmówić…Początkowo chłopczyk delektował się swoim prawem do odmowy i pił tylko kompot, ale bardzo szybko zaczął jeść sam wszystko, co mu smakowało i odsuwać talerz z jedzeniem, na które nie miał ochoty. Zawsze prosił o dokładkę tego, co lubił jeść. Zaczął być samodzielny i wkrótce przestaliśmy go karmić, ponieważ jedzenie jest naturalna potrzebą, a głodne dziecko zje SAMO.Jestem leniwą mamą…Nie chciało mi się karmić swoich dzieci.Gdy skończyły rok – wręczyłam każdemu łyżkę, siadałam obok ze swoim talerzem i jadłam.Pół roku później moje dzieci sprawnie jadły widelcem.Istnieje jeszcze jedna naturalna potrzeba – załatwiania się. Tamten trzylatek robił to w majtki. Jego mama kazała nam chodzić z nim do toalety co 2 godziny.- W domu sadzam go na nocnik i musi siedzieć, dopóki nie zrobi wszystkiego, - powiedziała mama.W efekcie w przedszkolu duży już chłopiec czekał, aż ktoś zaprowadzi go do ubikacji. Jeśli się nie doczekał, to załatwiał się w majtki, nie zdając sobie sprawy, że może poprosić kogoś o pomoc… Po tygodniu problem zniknął.- Chcę siusiu! - oznajmiał szkrab z dumą, kierując się w stronę ubikacji.Jestem leniwą mamą…Lubię sobie pospać w dni wolne od pracy.Pewnej niedzieli obudziłam się po dziewiątej.Mój syn w wieku 2,5 roku bawił się klockami, jedząc bułkę z dżemem.Klocki wyciągnął sobie sam, bułkę i dżem też. Kanapkę zrobił mu jego ośmioletni brat, który już wyszedł z domu. Brat wybrał się z przyjacielem i jego rodzicami do kina. Poprzedniego dnia wieczorem powiedziałam mu, że nie mam ochoty wstawać tak wcześnie, więc jeśli chce, to niech nastawi sobie budzik, ubierze się samodzielnie, zje śniadanie i idzie sobie do przyjaciela. No i proszę, nie zaspał…Oczywiście, ja również nastawiłam sobie budzik w telefonie, nasłuchiwałam jak się zbiera, jak zamyka drzwi, zadzwoniłam do mamy przyjaciela, poczekałam na sms od niej, że dotarł… Ale to wszystko działo się zakulisowo, mój syn nie miał o tym pojęcia.Poza tym, moje lenistwo powoduje, że nie sprawdzam jak spakowany jest tornister, czy w plecaku jest strój na judo, nie suszę jego rzeczy po basenie i nie odrabiam z nim lekcji (o dziwo, uczy się przyzwoicie). Nie wynoszę również śmieci, ponieważ mój syn robi to w drodze do szkoły. Jestem również tak bezczelna, że proszę go o zrobienie mi herbaty i przyniesienie jej do biurka, przy którym pracuję. Podejrzewam, że z roku na rok będę coraz bardziej leniwa…Dziwna metamorfoza zachodzi, gdy przyjeżdża babcia. Starszy syn natychmiast zapomina, że potrafi sam odrabiać lekcje, odgrzać sobie obiad, pozbierać rzeczy do szkoły. Młodszy nagle boi się sam zasnąć – babcia musi siedzieć obok! Babcia zaś nie jest wcale leniwa…Dzieci nie są samodzielne, jeżeli jest to wygodne dla dorosłych…"~ Anna Bykowa, psycholog
 –  Jestem pracownikiem służby medycznej. W styczniu zapisałem się w Warszawie na szczepienie przeciwko covid19. A oto przypowieść, w której odnajdzie się każdy z was:1. Trzy dni po zapisie zabrakło szczepionek.2. Na pytanie kiedy dostawałem odpowiedź: "gdy będą Szwedy".3. Czekałem na Szwedy.4. Moja ex się zaszczepiła (nauczycielka), moja matka się zaszczepiła (70+) a ja czekam.5. Obdzwoniłem wszystkie placówki, które pokazwyał mi system zapisów. I tak:A) Szpiatal narodowy ma coprawda 3000 wolnych łóżek, za które dziennie płacimy 16000zł,ale nie ma telefonu.B) W niektórych placówkach są szczepionki, ale dla 70+ i chuj pan nam zrobiC) W innych nie ma szczepionek (wiadomo do kiedy)i też chuj pan nam zrobi. Nie mamy pańskiego płaszcza Cham się uprze i mu daj.6. Pięć dni temu system pokazał mi CZTERY! wolne miejsca w... Ostrołęce. Zapisałem się Ja, moja żona, przyjaciółka i pies fafik (na wszelki wypadek).7. Czekaliśmy. Pies fafik kupił szampana, a my balony.8. Dzisiaj dostałem SMS z inf: Twoje szczepienienie na covid19 zostało anulowane. I chuj.Żadnej inf dlaczego.9. Dzwonię do szpitla w Ostrołęce. A oto czego się dowiaduję:A) Szczepią tylko 70+B) Chuj ich interesuje, że system pokazuje: "to tam do rządu proszę"C) "Są tacy co się po sześć razy zapisują i są anulowani"D) Dostają teraz szczepionki na 70+, a kilkuset lekarzy czeka od stycznia i nie są zaszczepieniE) Można na przykład dzwonić "do najbliższego szpitala węzłowego", ale odradzają, bo tam też nie mają mojego płaszcza.Morał z tej bajki jest taki:Jeśli jesteś idiotą i nadal uważasz, że polityka cię nie dotyczy to uprzejmie informuję, że ZAWSZE przyjdzie ten moment gdy okaże się, że jednak cię dotyczy. Głosuj dalej na PiS.*****  ***

9 typów wiadomości, które są kłamstwem. Jeśli ktoś tak ci odpisuje… cóż, wniosek jest jeden (10 obrazków)

20 rozmów internetowych, które powinny wnieść trochę uśmiechu w twój dzień (21 obrazków)

archiwum – powód
Miła historia na dziś, która pokazuje,że warto być uczciwym –  0...Feb 25Uwaga! Chwale się! Jakiś czas temu mójmałolat w czasie parkowania przytarł autopewnej niewiasty. Młody kierowca,wiadomo. Norma. Zadzwonił w nerwach domnie czyli ojca swego jedynego.Ustaliliśmy, że nie można byćgównozjadem i zostawia kartkę ztelefonem. Dzisiaj dostał smsDzien dobry- tu Dorota oduszkodzonej skody z Zoliborza.Pisze poniewaz wczoraj (wreszcie!)sfinalizowana zostala przez Axasprawa mojego uszkodzonegonego zderzaka.Bardzo Panu dziekuje za to ze Panzostawil kartke za szyba mojegoauta. Dziekuje ze Pan sie przyznal/nie uciekl, a potem nie ignorowal/nieodrzucal moich telefonow. Dziekujeze Pan odpisywal na smsy. DziekujePanu.Mam teraz bardzo trudny czas wmoim zyciu, a sprawauszkodzonego auta(choc mnie izdenerwowana i podlamala), todzieki temu ze Pan sie przyznal i niezignorowal, byla latwiejsza dodzwigniecia i sprawila ze niezalamalam sie kompletnie.Dziekuje Panu.Zycze by doswiadczal Pan odinnych ludzi co najmniej tyle dobra,ile ja od Pana. Pozdrawiam DorotaWiadomośćDEMOTYWATORY.PLMiła historia na dziś: niektórzy kierowcyzachowują się jak trzeba
Jak widać na załączonym obrazku, zawsze warto być uczciwym i przyznać się do błędu. Nigdy nie wiemy, z jakim człowiekiem mamy do czynieniai z czym dana osoba się zmaga.Pamiętajcie, karma wraca! –  Uwaga! Chwale się! Jakiś czas temu mój małolat w czasie parkowania przytarł auto pewnej niewiasty. Młody kierowca, wiadomo. Norma. Zadzwonił w nerwach do mnie czyli ojca swego jedynego. Ustaliliśmy, że nie można być gównozjadem i zostawia kartkę z telefonem. Dzisiaj dostał smsDzień dobry- tu Dorota od uszkodzonej skody z Żoliborza. Pisze ponieważ wczoraj (wreszcie!) sfinalizowana została przez Axa   W sprawa mojego uszkodzonego tylnego zderzaka. Bardzo Panu dziękuje za to ze Pan zostawił kartkę za szyba mojego auta. Dziękuje ze Pan sie przyznał/ nie uciekł, a potem nie ignorowal/nie odrzucał moich telefonów. Dziękuje ze Pan odpisywał na smsy. Dziękuje Panu.Mam teraz bardzo trudny czas w moim życiu, a sprawa uszkodzonego auta(choc mnie i zdenerwowana i podłamała), to dzięki temu ze Pan sie przyznał i nie zignorował, była łatwiejsza do dźwignięcia i sprawiła ze nie załamałam sie kompletnie. Dziękuje Panu.Zycze by doświadczał Pan od innych ludzi co najmniej tyle dobra, ile ja od Pana. Pozdrawiam Dorota
Wkrótce w Polsce stanie największy na świecie antyaborcyjny baner. Hasło na nim będzie głosić "Aborcja nie jest dobra", a baner ma być wywieszony przez kilka miesięcy – Kontrowersyjny billboard ma być gigantycznych rozmiarów i liczyć setki metrów kwadratowych powierzchni.Pomysłodawcą akcji jest ksiądz Rafał Jarosiewicz z fundacji SMS z Nieba. Teraz fundacja zbiera środki na wielkopowierzchniowy billboard. Lokalizacja antyaborcyjnego banneru jest na razie ukrywana z racji na kontrowersje, jakie już sama zrzutka wywołuje. Ma stanąć przy jednej z autostrad, tak aby mogło go zobaczyć nawet 5 mln kierowców
Pojawił się patent na tryb w smartfonie, którego każdy z nas potrzebował przynajmniej raz – Znacie te sytuacje w życiu, kiedy w trakcie solidnie zakrapianej imprezy przychodzi wam nagle do głowy, aby wyznać komuś miłość, odezwać się do byłej/byłego lub po prostu napisać jakieś bzdury do kogoś, kogo ledwo znasz? W takich sytuacjach przydałoby się coś, co zablokowałoby możliwość wysyłania SMS-ów po pijaku. W Chinach pojawił się ciekawy patent na tryb, który w teorii mógłby rozwiązać ten problem. Po włączeniu tego trybu dostęp do niektórych aplikacji byłby znacznie ograniczony, a w przypadku innych całkowicie niemożliwy. Tryb miałby pozostać włączony tak długo, aż użytkownik nie udowodniłby w jakiś sposób swojej trzeźwości (na przykład poprzez rozwiązanie prostej zagadki). Dodatkowo tryb miałby znacznie upraszczać interfejs smartfona (sprawiać, że przyciski będą większe, niektóre aplikacje niedostępne, a zużycie baterii znacznie obniżone)
"Mój syn zawsze pisze mi SMS-y, żeby poinformować mnie, że wraca do domu. Otwieram wtedy drzwi, daje tym sygnał jego 17-letniemu kotu i 16-letniemu psu, że jest już w drodze. Zwierzaki siadają przy drzwiach i czekają na niego. Chciałam się tym z Wami podzielić, bo to jest takie urocze." –
archiwum
Wiadomości sms i ich odbiór wraz z wiekiem. – Ja w wieku 20 lat tuż po zakupie pierwszej komórki, czasy studenckie: "15 sms-ów, i to od kilku osób. Wow! Jest z kim popisać!"Ja obecnie, już w wieku średnim: "Niech to szlag! 7 sms-ów od tego męczybuły na dzień! Czy On naprawdę nie ma życia prywatnego?!?"
Mistrzowie absurdu – Facet zamówił odkurzacz z dostawą do SmartBoxa czyli automatu paczkowego należącego do Poczty Polskiej. Po otrzymaniu sms-a z kodem umożliwiającym odbiór przesyłki ze skrytki udał się do miejsca, w którym znajdował się paczkomat. Ku jego zdziwieniu w środku zamiast zamówionego produktu znalazł awizo, dzięki któremu odbiór paczki był możliwy, ale tylko w placówce poczty - oczywiście tego dnia zamkniętej
Kiedy niespodziewanie dostaję SMS-a od swojej byłej –
0:07
Dostałem wiadomość od żony: "Czas zakończyć ten związek, to nie ma przyszłości. Zrywam z Tobą".Nawet mi ulżyło, gdy po chwili dostałem wiadomość: "Przepraszam, zły numer" –

20 rozmów internetowych, które powinny wnieść trochę uśmiechu w twój dzień (22 obrazki)

„Alan, właściciel mojego mieszkania, zadzwonił do mnie i powiedział, żebym nie martwiła się o pieniądze w tym miesiącu. Opłatą za mieszkanie zajmiemy się później. – Powiedziałam mu, że zostały mi 3 paczki mięsa i że w tym tygodniu muszę iść na zakupy. Na co powiedział, że powinnam o siebie zadbać.Niedługo potem dostałam SMS-a „Podejdź proszę do drzwi wejściowych”. Gdy zobaczyłam to wszystko, nie byłam wstanie wyrazić tego co czuję. Wszystkie te zakupy zrobił dla mnie i mojej rodziny. Jestem mu wdzięczna, tak bardzo mnie tym poruszył.”
"Oddam te pieniądze" - no to skorowziął i odda to sprawy nie ma! – Jest super, jest super, więc o co ci chodzi? Burmistrz wydał prawie 8 tysięcy zmiejskiej kasy na SMS-y w plebiscycie- Burmistrz z kilkoma innymi urzędnikami wysłaliprawie 3 tysiące SMS-ów, żeby jegopełnomocniczka mogła wygrać plebiscyt - ujawniłKamil Grzebyta, radny Murowanej Gośliny. - Tak,wysłałem. Oddam te pieniądze i tyle mam dopowiedzenia - mówi nam burmistrz DariuszUrbański.
 –