Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 9451 takich demotywatorów

poczekalnia

O tym dlaczego znienawidziłem zbieranie grzybów

O tym dlaczego znienawidziłemzbieranie grzybów – Opowiem Wam o jednym z moich pierwszych wspomnień w życiu. Mam jakieś cztery lata, jest bardzo wcześnie, wszędzie jesienna szaruga i wilgoć, a ja zapitalam ze swoim dziadkiem przez las. Trwa to już od jakiegoś czasu, a ja jestem zmęczony. W pewnym momencie tego marszu na horyzoncie pojawiają się uzbrojeni mężczyźni z psami. To sprawia, że dziadek, normalnie mający problemy ze wstaniem z fotela, rzuca się na mnie i przykrywa w okolicznym krzaku. Twarz mam w zimnym mchu, a dziadek modli się, aby nas nie znaleziono. Ci panowie z psami to okoliczne kółko łowieckie, a stary pryk chciał obronić swoje tajne miejsce na zbieranie grzybów. Dziadek wymyślił sobie, że odkrył najlepszy fragment lasu i nigdy nikomu nie zdradzi, skąd biorą się jego wspaniałe znaleziska (bez szału, tak szczerze). To moje wspomnienie z weekendowych wyjazdów na działki - sobota i niedziela rano wstajemy o pogańskiej porze, aby kluczyć (dla zmyłki) autem przez godzinę, a potem napieprzać z trampka kolejną na tajne miejsce. Oczywiście potem cała rodzina próbowała je odnaleźć, ale kolektywnie stwierdzono, że nestorowi rodu już dawno się pomieszało w głowie i wybierał losowe fragmenty. Szkoda tylko, że przy boku tego grzybowego Don Kichota, rolę Sanczo Pansy musiałem odgrywać mały ja.Minęło parę lat, dziadkowie odeszli, a na działkę zacząłem jeździć z rodzicami. Miałem cichą nadzieję, że grzybowe szaleństwo poprzedniego pokolenia było związane ze wspomnieniami o niedobrze jedzenia i już poszło w niepamięć. O ja naiwny, co sobie myślałem, prawdziwa mania dopiero się zaczęła.Okazało się, że w środowisku domków letniskowych nie liczy się pozycja społeczna, majątek czy życiowe osiągnięcia. Mogłeś być profesorem opracowującym szczepionkę na raka, ale jeśli nie potrafiłeś zbierać grzybów to byłeś gorszy od alkoholika codziennie robiącego burdy na osiedlu. Tak, w tamtym czasach szacunek zdobywało się za pomocą koszyka wypełnionego przynajmniej podgrzybkami. Weekendowy wypad do lasu przestał stanowić rodzinną rozrywkę, a zmienił się w jedną wielką walkę o honor. Doszło do tego, że ojciec założył "fundusz kryzysowy" na wypadek braku dobrych grzybowych znalezisk.Zbierałem na kompa i spytałem go czy może mi dorzucić dwie stówki. On stwierdził, że teraz są ważniejsze wydatki. kilka dni później wydał właśnie tyle na dwa kosze grzybów od starej baby przy drodze. Bo jak sam stwierdził "są rzeczy o wiele ważniejsze od pieniędzy".Oczywiście, połowę z nich trzeba było wyjebać, bo ile można marynować grzyby i jeść jajecznicę z kurkami. No dobra, dobiłem do wieku siedemnastu lat i myślałem, że uwolniłem się od tej wielkiej grzybni. Jednak los chciał mi pokazać, że jestem skazany na nie po wieki wieków. Sytuacja wyglądała tak, że niedaleko naszego domku, działkę posiadali też przyjaciele rodziny i w ich dobytku znalazł się także kolega w moim wieku. Wiadomo, wiek gówniarskich melanży, rodzice wiedzieli, co się święci, ale pozwalali zostawać tam na noc. No to popilim sobie dorana i ktoś stwierdził, że skoro już świata to może pójdziemy sobie zbierać grzybki. Wiedziony instynktem stadnym poszedłem, alewziąłem sobie dodatkową ćwiartkę, co by to wszystko wytrzymać. I to był błąd, bo nastąpiła odcinka, a ja odłączyłem się od grupki i zasnąłem na polance. No i cudownym zbiegiem  okoliczności, w stanie totalnego zmenelenia, obudzili mnie moi rodzice.Wstaję zdewastowany życiem, próbuję szukać wymówki i słyszę ojca - Synu naprawdę mnie zawiodłeś, weź no się odwróć.Odwracam się i myślę, że spałem we własnych bełtach czy jakimś martwym lisie. Ale zamiast tego widzę rozwalone prawdziwki i rydza.- Ja rozumiem, że można się napić, ale żeby mieć tak mały szacunek do darów lasu, to naprawdę trudno pojąć. Myślałem, że inaczej cię wychowaliśmy. Naprawdę nie cierpię zbierania grzybów.
poczekalnia

Kiedy schodzę na dół i słyszę, że rodzice się kłócą

Kiedy schodzę na dół i słyszę,że rodzice się kłócą –
0:12

Kilka lat, a tyle zmienia

Kilka lat, a tyle zmienia –  6 letni ja kiedyrodzice wychodząz domu17 letni ja kiedyrodzice wychodząz domu

Jak miałem 7 lat rodzice zabrali mnie na wesele na wieś

Jak miałem 7 lat rodzicezabrali mnie na wesele na wieś – No i jak to na takich weselach się sprawy potoczyły, a ja nie miałem doświadczenia w tego typu imprezach i się zgubiłem. Zabrała mnie na noc jedna ciocia, ale rano się okazało że to nie ta ciocia co ja myślałem, i się jeszcze okazało że ona miała zabrać jakieś inne dziecko a nie mnie, bo mnie też nie kojarzy, więc zaprowadziła mnie z powrotem do remizy, która była akurat zamknięta. Więc zostawiła mnie na chwilę u takiej pani co mieszkała po sąsiedzku. Potem się okazało, że mąż tej pani wrócił na chwile na obiad, to zjedliśmy, a potem wszyscy pojechaliśmy w pole zbierać ziemniaki czy coś. Później było ognisko w polu i paliliśmy te liście z ziemniaków i w ogóle było fajnie ale ci co mnie przywieźli już mnie nie chcieli zabierać bo żona organisty nie dała rady zabrać wszystkich bambetli i musiałem jej pomóc prowadzić rower. Zaprowadziłem rower do stodoły i tam poszedłem spać, bo jak chciałem do domu to już było zamknięte. Rano obudziła mnie córka organisty, bo akurat potrzebowała rower, bo jechała posprzątać kościół i mnie zabrała żebym pomógł. Nie lubię kościołów więc na miejscu bardzo się ucieszyłem jak się okazało, że to nie kościół jest do sprzątania tylko garaż na kombajn bo akurat niedawno było tam wesele. I tak sprzątamy ten garaż i okazuje się że w takim pomieszczeniu warsztatowym trochę z boku jeszcze trwa to wesele, i siedzi tam mój ojciec.I on się bardzo ucieszył jak mnie zobaczył i pyta gdzie są te fajki po które mnie wysłał. Tylko że on nie mnie wysłał tylko mojego brata. I nie po fajki tylko po marynarkę. I to było dzień wcześniej. Brat też się znalazł. Dzień później.
poczekalnia

Rodzice: maseczki to śmierć! U nas w doma rąnk nie mylim! Kon-sty-tu-cja! Ci sami rodzice: To szkoła ma odpowiadać za zakażenie mojego dziecka!!! Ja znam prawników!

Rodzice: maseczki to śmierć! U nas w doma rąnk nie mylim! Kon-sty-tu-cja! Ci sami rodzice:  To szkoła ma odpowiadać za zakażenie mojego dziecka!!! Ja znam prawników! – Masz swoje przekonania? Protestuj pod ministerstwem, organizuj nauczanie domowe (poza tym dla ciebie nauczyciel to i tak gnój, nierób i pasożyt- strach takiemu dawać dziecko pod opiekę, co?). Oddajesz do placówki, która niemalże w całości pozostawiona sobie samej stara się jakoś radzić- dostosuj się.  Albo wystaw baner, tak, koniecznie baner przed szkołą: "Jak któreś z Waszych dzieci zachoruje, skarżcie mnie, Jana Kowalskiego ,  odwalcie się od dyrekcji i nauczycieli." Takiś chojrak, to bierz odpowiedzialność na siebie.

Rodzice: Synu, jesteś adoptowany! Reakcja mojej siostry:

 –

18-20 lat to wiek, w którym jedni zakładają rodziny, inni trafiają do więzień, a pozostali proszą rodziców o zgodę na wyjście z domu

18-20 lat to wiek, w którym jedni zakładają rodziny, inni trafiają do więzień, a pozostali proszą rodziców o zgodę na wyjście z domu –
archiwum – powód

Kaczor był Pato jeszcze zanim to było modne

Kaczor był Pato jeszcze zanim to było modne –
archiwum – powód

Religie niszczą relacje międzyludzkie, ponieważ skłóconymi ludźmi łatwiej rządzić. Jednym z przykładów takich działań jest czwarte przykazanie. Jeśli miałoby ono działać, powinno nakazywać aby to rodzice kochali swoje dzieci i dobrze je wychowali

Religie niszczą relacje międzyludzkie, ponieważ skłóconymi ludźmi łatwiej rządzić. Jednym z przykładów takich działań jest czwarte przykazanie. Jeśli miałoby ono działać, powinno nakazywać aby to rodzice kochali swoje dzieci i dobrze je wychowali – Wtedy dzieci odwdzięczyłyby się tym samym. Niestety przykazanie zostało sformułowane tak, aby rodzice w sposób życzeniowy domagali się czci i aby ich autorytet nie był podważany. To właśnie autorytet ma być ważniejszy od relacji z własnymi dziećmi. Po prostu rodzic ma prawo postawić na swoim, bez względu czy ma rację czy nie i nie musi się wytężać, przecież szacunek mu się należy, bo tak napisali semiccy nomadzi w starożytności
archiwum

Serio? Ksawery (tak, chłopak, syn) zbiera ponad 9 milionów by móc normalnie żyć. Taką ,,złotą radę" otrzymali jego rodzice tudzież jego Armia, która robi wszystko, by zebrać kolosalną kwotę. Poważnie?

Ksawery (tak, chłopak, syn) zbiera ponad 9 milionów by móc normalnie żyć. Taką ,,złotą radę" otrzymali jego rodzice tudzież jego Armia, która robi wszystko, by zebrać kolosalną kwotę. Poważnie? –

Taką wiadomość otrzymali rodzice od wychowawcy jednej z gdańskich szkół: Przez dane osobowe nauczycieli uczniowie nie dostaną planu lekcji

Przez dane osobowe nauczycieli uczniowie nie dostaną planu lekcji –  PrzekażOdpowiedzUsuńWróćNadawca[Nauczyciel]TematPlan lekcji2020-09-06 18:18:32WysłanoDzien dobry,Niestety ze względu na Rodo (sa nazwiska nauczycieli na planie) nie mogę dać dzieciom wydrukowanych planów, któreprzygotowałam.

Hollywood próbuje walczyć z rasizmem, seksizmem i innymi "izmami" ale nepotyzm trzyma się tam dobrze (20 obrazków)

Źródło: boredpanda.com

Rodzice pokazują zdjęcia swoich dzieci przed i po pierwszym dniu szkoły. Wszyscy to znamy... (17 obrazków)

Drogi rodzicu, bądź czujny!

 –  SEKSEDUKRTORZY W WRTRRC/U"SPRRWDZRJ PŁEĆ* DZIECKRPO POWROCIE ZE SZKOŁY!!FAGBBOOK.GOM/MARIO.NIBPOWAZWIE

Kupię helikopter

Kupię helikopter – Duże miasto: aby dziecko dostało się do świetlicy oboje rodzice/opiekunowie muszą dostarczyć zaświadczenia o zatrudnieniu.Świetlica otwarta do godziny 16:00. Ja kończę pracę o 16:00

Rodzice mają zastosowanie

Rodzice mają zastosowanie – Warto pamiętać, że rodzice to jedyne osoby, które znają wszystkie Twoje wady, ponieważ ...  cechy te zostały przez nich ukształtowane. Także doceniaj wbijanie szpil, bo dzięki nim wiesz, nad którymi obszarami masz pracować.Bez rodziców nie bylibyśmy w stanie się rozwijać.

Nowy rok szkolny, nowe wyzwania

 –  MOTAWITEmentySIZKOHej!Czy są tu.. Rodzice zbuntowanych nastolatków.!?Jakie nastroje w domu przed jutrzejszym rozpoczęciemroku?U mnie jatka." Bo wszyscy będą mieć, ja też muszę takkażą." Tłumaczę, że jestem rodzicem i mnie masz słuchać!Dotychczas nauczyłam go (chlopak 16 lat) poruszac się posklepach. ttamwajach bez szmaty. Ale sam pęka. I do tegomówi, że musi mieć porządną maseczkę bo inni..( No typumarki addidas chyba).No u mnie siekiera wisi..

Warto rzucić się na głęboką wodę

Warto rzucić się na głęboką wodę –  fmelody@omgxmelWyprowadzka od rodzicówStabilność finansowa: Stabilność psychiczna:

Co warto wiedzieć o lekcjach religii i etyki

 –  1. Religia to przedmiot nieobowiązkowy.2. W religii dziecko uczestniczy wyłącznie na wniosek rodziców.3. Wniosek taki składa się z początkiem każdego roku szkolnego.4. Wypisanie z religii dotyczy wyłącznie dzieci na nią zapisanych.5. Obecność religii w planie lekcji przed zapisami to forma presji.6. Status religii i etyki jest całkowicie równorzędny.7. Twoje dziecko może uczestniczyć w obydwu tych lekcjach.8. Twoje dziecko nie musi uczestniczyć w żadnej z tych lekcji.9. Treści przekazywane na religii są całkowicie poza kontroląMEN, dyrekcji szkoły i kuratorium.BOŻENA PRZYŁUSKA

1 Września, dzieci idą do przedszkola

1 Września, dzieci idą do przedszkola – Kolejka bo w szatni muszą być max 4 osoby, rodzice muszą mieć maski, dzieci już nie.Mierzenie temperatury i Dzieci odbiera pani w kaftanie bezpieczeństwa i kagańcu i odprowadza do sali, nie można żegnać się z dzieckiem bo czas ucieka, na dworze robi się kolejka, deszcz pada dzieci marzną rodzice spóźniają się do pracy, za 3 dni wszyscy przeziębieni i chodź nikt nie ma koronawirusa przedszkole zamykają, rodzice kwarantanna, dochodzenie z kim do pracy jeżdżą... brzmi jak koszmar? To normalność, koszmar na nas czeka
Źródło: własne