Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 311 takich demotywatorów

 –
 –  1   Antoni Dudek - zdezorientowany.8 marca o 20:07 ■Prezes Obajtek właśnie przekonuje w TVP, że to politycyPO sfabrykowali jego nagrania z Pcimia, po to abyzablokować fuzje Orlenu i Lotosu. Hmm.. A cały czas wmoim ulubionym programie satyryczno-propagandowymdowodzą, że platformersi to nieudacznicy.A tu takakoronkowa operacja... Prowokacja okazała się na tyleskuteczną, że DO przybył osobiście do studia i nie bacząc,że może zarazić red. Adamczyka V przekonywał bardzoemocjonalnie, że jego prywatność została brutalnienaruszona. I jeszcze jedno: zapewnił, że Orlen to nie jestjego prywatny koncern, ale właśnie dzięki jego osobistemupoświęceniu nasz wiecznie nieszczęśliwy naród pomnożyswój majątek.
Facebook reklamą próbuje pokazać użytkownikom, że śledzenie tak naprawdę jest dla nich dobre – Ocieplanie wizerunku znane nam jest nie od dzisiaj. Pierwszy raz natomiast spotykamy się z próbą ocieplenia wizerunku śledzenia i inwigilacji użytkowników. Czegoś takiego podjął się ostatnio Facebook. Swoją nową reklamą próbuje on pokazać wszystkim, że śledzenie i podsłuchiwanie jest tak naprawdę dla nas dobre i w ogóle powinniśmy się cieszyć, że ktoś nas śledzi. Po co jednak to wszystko? Czy Facebook nie mógłby nas śledzić w starym dobrym stylu? Czyli po prostu nie informując o tym nikogo? Otóż nie, a wszystko przez tę przeklętą nową funkcję App Tracking Transparenty od Apple. Spowoduje ona, że aplikacje będą musiały prosić użytkowników o zgodę na rejestrowanie ich aktywności w innych programach i przeglądarce. Nowa funkcja oczywiście nie podoba się Facebookowi, który przecież na tym opierał swoje targetowanie reklam. No i stąd ten cały materiał wideo. Jest on częścią kampanii: „Dobre pomysły zasługują na to, żeby je odnaleźć". Reklama będzie emitowana nie tylko w internecie, ale również w radio i telewizji. Filmik na podstawie czterech różnych historii pokazuje czym są spersonalizowane reklamy i dlaczego są one dla nas dobre. Wydaje się jednak, że sami użytkownicy mają zgoła odmienne zdanie. Wskazuje na to choćby stosunek łapek w dół do łapek w górę.
- Halo, czy to pizzeria Giuseppe?- Dzień dobry, nie, to pizzeria Google.- Źle się dodzwoniłem? – - Nie, proszę pana. Google kupiło tę pizzerię.- OK. To chciałbym złożyć zamówienie.- Dobrze, czy zamawia pan to co zwykle?- To co zwykle? A pan mnie zna?- Zgodnie z pańskim ID dzwoniącego, ostatnie 12 razy zamawiał pan pizzę serową z dodatkową porcją pepperoni i szynki.- OK! Taką zamawiam!- Czy mogę panu zasugerować tym razem zamiast sera ricottę z rukolą i suszonymi pomidorami?- Co? Nie, ja nie lubię warzyw!- Ale ma pan podwyższony cholesterol.- Skąd o tym wiecie?!- Z pańskiej karty pacjenta w klinice. Mamy wyniki pańskich badań z ostatnich 7 lat.- No dobrze... ale ja nie chcę pizzy z warzywami - już biorę leki na cholesterol.- Cóż, nie brał pan ostatnio ich regularnie. 4 miesiące temu zamówił pan opakowanie 30 tabletek w aptece internetowej.- Kupiłem więcej w innej aptece!- Nie ma tej płatności na pańskiej karcie kredytowej.- Zapłaciłem gotówką!- Ale nie wypłacił pan wystarczającej sumy z bankomatu według wyciągu z pańskiego konta.- Nie trzymam wszystkich zarobionych pieniędzy w banku.- Nie widać tego na pańskim ostatnim zeznaniu podatkowym, chyba, że jest to przychód, który zataił pan przed urzędem skarbowym.- WTF???... Dosyć!... Mam powyżej uszu Google. Facebooka. Twittera i innych WhatsAppów! Wynoszę się na jakieś zadupie, w Bieszczady, albo nie, wyjadę na wyspę - bez internetu, gdzie nie ma sieci komórkowych i gdzie nie będziecie mogli mnie szpiegować!- Rozumiem. Będzie pan musiał odnowić paszport, bo skończył swoją ważność miesiąc temu...
 –  Siedziałam kiedyś u koleżanki w gościach i zauważyłam pewną sytuację, która przypomniała mi moje dzieciństwo. Koleżanka zrobiła nam kolację i poszła do swojej córki zapytać czy też chciałaby coś zjeść. Zapukała do jej pokoju i zamiast wejść z impetem po prostu czekała aż córka jej odpowie.Całe moje życie rodzice nie potrafili zrozumieć co to takiego prywatność i przestrzeń osobista. Dzieliłam pokój z młodszą siostrą, więc przestrzeni osobistej nie miałam. Z siostrą żyłam w zgodzie i nie było z nami problemów. Nawet przy takich warunkach mama ciągle otwierała nam drzwi do pokoju pytając przy tym: „ukrywacie coś, że zamykacie drzwi?". Łazienka też nie była na klucz, a babcia miała manierę, że potrafiła wejść komuś do łazienki bez pukania po np. grzebień albo krem. Do dzisiaj jak odwiedzam rodzinny dom to kąpię się ze strachem, że mi ktoś wparuje. Zamykałam się też w pokoju aby porozmawiać przez telefon, nie mijała minuta, a już słyszałam „z kim ty tam rozmawiasz?"Kiedyś zaczęłam pisać pamiętnik i mama oczywiście tam też musiała swojego nosa włożyć. Co ciekawe, opieprz zebrałam nie za to co tam napisałam, tylko, że „bazgram jakbym się pisać uczyła". To co się działo w mojej głowie w ogóle jej wtedy nie ruszyło.Całe życie byłam zamknięta w sobie, nastoletnie lata były dla mnie piekłem. Teraz mieszkam w innym mieście z moim chłopakiem, który szanuje moją przestrzeń osobistą, a ja się czuję dziwnie, tak jakbym była mu dłużna za to, że w sumie zachowuje się normalnie w stosunku do mnie. Bardzo ważne jest aby szanować przestrzeń osobistą szczególnie nastolatków, bo później będą tacy „skrzywieni" jak ja przez całe życie.
Jak zwiększyć poziom segregacji odpadów w blokach z 10% do 90%? – W Ciechanowie zrealizowano pilotażową instalację w "inteligentne" pojemniki do segregacji odpadów. System jest całkowicie bezdotykowy, gdzie otwieranie pojemników odbywa się poprzez wykorzystanie kodów QR przypisanych dla każdego mieszkania. Po wrzuceniu odpadów są one ważone, dzięki czemu firma obsługująca odbiór odpadów może monitorować poziom wypełnienia poszczególnych pojemników, co pozytywnie wpływa na procesy logistyczne i koszt odbioru. Jednocześnie miasto otrzymuje dokładną informację nt. struktury strumienia odpadów, dzięki czemu możliwe jest lepsze podejmowanie decyzji w celu zwiększenia poziomów recyklingu.System został wyposażony w monitoring, dzięki czemu istnieje możliwość identyfikacji, kto jakie odpady wrzucił - co jak wynika ze statystyk - zwiększyło poziom segregacji z 10% do aż 90%. Wychodzi na to, że identyfikowalność osób jest wystarczająca, żeby aż tak drastycznie wpłynąć na "chęci" ludzi do segregacji :)Czy identyfikowalność jest dobra? Z jednej strony ktoś może stwierdzić, że jest to ingerencja w prywatność. Z drugiej strony żyjemy w czasach, gdzie monitoring jest praktycznie wszędzie, co znacząco podnosi nasze bezpieczeństwo. Ta anonimowość w kwestii odpadowej strasznie rozleniwiła ludzi, gdyż żyjemy w czasach dobrobytu, gdzie odpady mają niestety zbyt małą wartość (kiedy kilkadziesiąt lat temu zbierało się bardzo wiele odpadów, bo nie było takiej nadpodaży surowców jak dziś).Myślę, że taki monitoring ilości odpadów dla poszczególnych mieszkańców mógłby stanowić dodatkowy element edukacyjny - każdy mógłby się dowiedzieć, czy jest powyżej czy poniżej średniej krajowej oraz jak bardzo jego życie oddziałuje na środowisko w kwestii odpadowej
Instagram przetrzymywał skasowane zdjęcia i wiadomości na serwerach przez ponad rok – Jak informuje TechCrunch, Instagram przyznał się do błędu, wskutek którego skasowane zdjęcia i wiadomości były przechowywane na serwerach przez rok. Przedstawiciele Facebooka, do którego należy aplikacja, zapewniają, że błąd został naprawiony, jednak eksperci wskazują, że to poważne naruszenie prywatności i bezpieczeństwa. Błąd odkrył właśnie ekspert ds. bezpieczeństwa Saugat Pokharel, który zażądał od aplikacji kopii danych udostępnionych na Instagramie. Po ich analizie zauważył, że pakiet zawiera wiadomości i zdjęcia, które wcześniej usunął. Były one przetrzymywane na serwerach Instagrama
Nie żyje żona Johna Travolty - Kelly Preston miała 57 lat – Zmarła po dwuletniej walce z rakiem piersi. Leczenie i walkę chciała ukryć, aby zachować swoją prywatność. Ubiegłego roku, we wrześniu John Travolta i Kelly Preston świętowali 28. rocznicę ślubu
archiwum
DuckDuckGo, wyszukiwarka internetowa, nakierowana na prywatność chce być wykupiona przez firmę Apple, która podobnie jak Google czy Microsoft niezbyt dbają o te aspekty – Jak widać korporacje jak zawsze jedyne co mogą to wszystko spieprzyć
archiwum
Ciekawy eksperyment pokazujący jak w dzisiejszych czasach  pilnujemy swojej prywatności, jak  przez Facebooka, Instagram i różnych stron typu gdzie udostępniamy nasze dane potrafią być nawigacją dla stalkerów, i różnych przestępców... – Uważajmy na to co udostępniamy w sieci bo kiedyś to może się dla nas skończyć tragicznie...
Źródło: yt
 –
Na tak absurdalny pomysł wpadł australijski rząd, który chciałby w ten sposób regulować dostęp do filmów porno w internecie – Nowy system miałby działać na zasadzie rozpoznawania twarzy i sprawdzać czy osoba chcąca obejrzeć film jest osobą pełnoletnią. Pomysł nie spodobał się wielu politykom opozycji, którzy twierdzą, że system naruszałby prywatność, a nawet prawa człowieka. Nowe przepisy miały wejść w życie we wrześniu, ale zostały zawieszone
archiwum
Tak oto TVP z Radiem Maryja zniszczyły prywatność księdza... –

Te pary aktorskie przeniosły swoją miłość z ekranu do prawdziwego życia (12 obrazków)

Źródło: brightside.me
archiwum – powód

16 zdjęć pokazujących, że Japonia to naprawdę zajebisty kraj (18 obrazków)

archiwum
Czy nie uważacie, że do numerów zastrzeżonych powinny mieć prawo tylko służby i instytucje państwowe? – Czasy się zmieniły i głównymi zainteresowanymi używaniem numerów zastrzeżonych są naciągacze i kombinatorzy. Jestem skłonny zrezygnować z możliwości używania takowych numerów na rzecz walki z tą szerzącą się zarazą. Wiadomo, że jak ktoś ma coś ważnego do przekazania, zostawi wiadomość. Naciągacz nigdy się nie nagra na pocztę. Ale wkurza mnie to, że dzwoniący z takiego numeru mogą gnębić ludzi bezkarnie. Możliwość blokowania id przy połączeniu jest właściwie zbędną funkcją bo można jej użyć co najwyżej do robienia dowcipów. Prywatność w dzisiejszych czasach i tak nie istnieje więc wielkiej różnicy to nie zrobi. Co o tym myślicie ?
Fajna łazienka ale jednak podziękuję.W krzakach będę miał więcej prywatności –
0:12
archiwum
Psia toaleta –
archiwum
CHROŃCIE SWOJĄ PRYWATNOŚĆ – Wrzucacie do sieci dużo zdjęć? Tworzycie memy? Pamiętajcie usuwać z ładowanych do internetu obrazów METADANE / DANE EXIF.Grafika przenosi więcej informacji niż podejrzewacie. Mogą to być dane sprzętu jakim zrobiono zdjęcie, ale także dokładna lokalizacja GPS zrobienia danej fotografii bądź nawet Wasze dane osobowe takie jak imiona, nazwiska albo adres zamieszkania.Poświęćcie chwilę na zgromadzenie wiedzy o metadanych. Chrońcie siebie i swoją wolność. Bądźcie odpowiedzialni za własne bezpieczeństwo w sieci.W źródle poradnik jak w prosty sposób usuwać metadane z uploadowanych zdjęć.

Pozwól swojemu dziecku decydować za siebie

Pozwól swojemu dzieckudecydować za siebie – Jak będzie wzorowało się na matce, to trudno, ale daj mu szansę List do Matki InternetowejDroga Matko Internetowa,Przestań wrzucać kolejne zdjęcia swojego dziecka do internetu. Naprawdę najwyższa na to pora. Jest tak wiele przesłanek przeciw napieprzaniu fotami swojego maleństwa po sieci, że nawet nie wiem od czego zacząć. Ale postaram się jakoś to usystematyzować.PrywatnośćMoże Ciężko Ci uwierzyć, ale jest coś takiego. Takie słowo co zaczyna się na jak impreza w mieszakaniu, a kończy jak kości ryby. Pozwól Twojemu dziecku samodzielnie decydować co pojawi się na jego temat w internecie. W sieci nic nie ginie… true story.PedofilTo nie jest bestia zza morza… Tacy zwyrodnialcy istnieją i nie masz pojęcia w jakim (fap)folderze zapisują zdjęcia które publikujesz.NuuudaWszystkie dzieci wyglądają tak samo. Do tego są brzydkie (o tym pisałem m.in. tutaj). Więc pogódź się z tym, że Twój nie Brajanek jest wyjątkowy. I pierdolnięcie sesji z kilkunastoma zdjęciami tego nie zmieni. Dla Ciebie każde zdjęcie jest wyjątkowe. Dla Ciebie… Znajomi Ci tego nie napiszą, bo są grzeczni…AtencjaJesteś matką.  Jakkolwiek to ciężka praca, to jesteś TYLKO matką. Przynajmniej na taką się kreujesz naparzając zdjęciami dziecka „młynek atencji” po portalach społecznościowych. Wiem, że od kiedy masz dziecko, to Twój licznik atencji jest na szczycie sinusoidy popularności. Ale Twoi znajomi postrzegają cię przez perspektywę twojej aktywności w sieci. Na pewno masz jakąś wartość poza Twoim dzieckiem.Drugi RodzicUrodziłaś dziecko? Super! Ale ojciec dziecka też ma coś do powiedzenia na temat tego co publikujesz w sieci. (No chyba, że Twój łobuz gnije w sztumie. Ale wtedy możesz się skontaktować z babcią ze znajomym, z kimkolwiek… Jesteś sama? Zostań blogerką.;)Penis i KupaNa koniec prawda najprawdsza. Penis Twojego synka to ostatnia rzecz której zdjęcie powinno się znaleźć w internecie. OSTATNIA! Nie ma wyjątków. To nie jest „słodki kutasik” „ogonek” czy jak jeszcze to Twój chory umysł nazywa. To są genitalia Twojego dziecka.Jeżeli twierdzisz, że w tym nie ma nic złego, to pomyśl o ojcach wrzucających do internetu genitalia swoich córek z odpowiednimi komentarzami.„Kochane mamusie, mam nadzieje, że można tu się chwalić swoimi maleństwami i nie łamię regulaminu. Jestem wreszcie szczęśliwym i spełnionym tatą i żadna kobieta nie jest mi potrzebna do szczęścia. Położna powiedziała, że będzie miała facetów na pęczki z taką ciasną cipką. Co myślicie ?” ( sparodiował @dzerald z Mirko)Podobnie rzecz ma się z fekaliami. Jakbyś tego ładnie nie nazywała, to pisanie o kupie jest… słabe. Słodkie kupki dziecka przestają być słodkie w momencie, kiedy zaczynasz o nich pisać.Na koniecMam nadzieję, że dotarło. Jeżeli nadal nie widzisz nic złego w odzieraniu swojego dziecka z prywatności tzn. że razem z pępowiną powinni Ci uciąć kabel od internetu.