Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Jak widać, żelazko można użyć nie tylko do prasowania

Jak widać, żelazko można użyć nie tylko do prasowania –

Piękna harmonia przyrody

 –  Piękna harmonia przyrodyKolega mojego brata siedział kiedyś napodwórku przed swoim domem i rozłupywałorzechy. Po jakimś czasie podleciała wrona siwai rzuciła mu swojego orzecha. Ten jej rozłupał, tazjadła i odleciała. Później jak wychodził z domu,za każdym razem zlatywały się wrony ze swoimiorzechami. Część rozłupywał im, a częśćzabierał sobie. Tak wrony zatrudniły człowieka dopracy za wypłatę w postaci części orzechów.DEMOTYWATORY.PL

38 zdjęć pokazujących, co to znaczy mieć kiepski dzień (39 obrazków)

Najlepsze komentarze

Gdy jesteś stolarzem i krawcem w jednym

Gdy jesteś stolarzem i krawcem w jednym –

Ziemia to dobre miejsce dla gigantów - 40 imponująco dużych i zaskakujących dzieł natury lub wytworów ludzkich rąk (40 obrazków)

Szanowna młodzieży

Szanowna młodzieży – Gdy następnym razy zachce wam się puścić polskie dziadowskie rapsy w komunikacji miejskiej gdy większość ludzi wraca po południu zmęczona po pracy do domu to walnijcie się tym najpierw w łeb, a potem wyrzućcie przez okno. Z góry dzięki!

Aktorzy drugoplanowi, którzy przyćmili głównych bohaterów filmów (12 obrazków)

Źródło: richest.com

Vera (90 lat) i Mel (95) lat są razem od 72 lat, a małżeństwem - od 68. Kobieta poznał swojego przyszłego męża w szpitalu, kiedy ten wrócił z frontu II wojny światowej i od tej pory są nierozłączni. Vera zapytana o tajemnicę tak długiego związku odpowiedziała krótko:

Vera (90 lat) i Mel (95) lat są razem od 72 lat, a małżeństwem - od 68. Kobieta poznał swojego przyszłego męża w szpitalu, kiedy ten wrócił z frontu II wojny światowej i od tej pory są nierozłączni. Vera zapytana o tajemnicę tak długiego związku odpowiedziała krótko: – "Musisz się tego trzymać. Być zawsze przy drugiej osobie".

Joseph Beyrle - spadochroniarz ze 101 Dywizji Powietrznodesantowej

Joseph Beyrle - spadochroniarz ze 101 Dywizji Powietrznodesantowej – Dwukrotnie zrzucony do Francji przed inwazją w celu koordynacji przygotowań i wsparcia ruchu oporu. Następnie zrzucony w D-Day, zniszczył stanowisko karabinu maszynowego, ale trafił do niewoli. Uciekł z niej, ale został ponownie złapany. Pobity prawie na śmierć, pozbawiony munduru i nieśmiertelnika trafił do niewoli. W jego mundurze niemiecki szpieg próbował przekraść się przez linię frontu, ale został zastrzelony. W związku z tym Departament Wojny uznał go za zabitego i poinformował o tym rodzinę. Jego matka nie przyjęła tego do wiadomości. Beyrle próbował uciec z obozu internowania, ale został postrzelony. Przeżył mimo ran i głodu. Przenoszono go z obozu do obozu. Uciekł powtórnie. Gestapo chciało rozstrzelać go uznając za szpiega. Uciekł więc znowu - udało mu się trafić do oddziałów sowieckich - które wyposażono w Shermany. Znał się na silnikach, więc pomagał jako mechanik oraz zwiadowca. Został ranny w trakcie nalotu niemieckiego na rosyjską kolumnę. W sowieckim szpitalu odwiedził go marszałek Żukow, który pod wrażeniem jego historii umożliwił mu bezpieczny transport do ambasady amerykańskiej w Moskwie. Ambasada aresztowała go do czasu potwierdzenia tożsamości przy pomocy kartoteki dentystycznej. Beyrle służył w trakcie wojny dłużej Rosjanom niż amerykanom i został przez oba kraje odznaczony. Po powrocie poślubił swoją dziewczynę, a ceremonię sprawował ten sam ksiądz, który odprawiał jego pogrzeb dwa lata wcześniej

Kiedy chcesz mieć pewność, że zakaz kąpieli będzie przestrzegany:

 –