Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4820 takich demotywatorów

Licealistka, zaniepokojona rosnącymi wskaźnikami przemocy domowej w trakcie pandemii, stworzyła fejkową stronę internetową z kosmetykami (Rumianki i bratki na FB), tak aby kobiety pod pozorem robienia zakupów, mogły bezpiecznie zgłosić przemoc –
Brawo dla Krakowa za pomysł –
Ta kobieta po przekroczeniu 50-tki zaczęła mieć problemy z pamięcią w wyniku pogłębiającej się demencji. Kobieta i jej rodzina spodziewali się, że wkrótce straci pracę, którą kocha, lecz to wcale nie nastąpiło – Znana sieć supermarketów zamiast zwalnić kobietę, zrobiła wszystko co w jej mocy, żeby umożliwić jej dalszą pracę. Stale ją starała się przekwalifikowywać, by dostosować pracę do jej możliwości, a także kadrę, by była w stanie jej pomóc. Kiedy już nie mogła wykonywać swojej pracy, firma stworzyła dla niej nowe stanowisko, tak aby zawsze było dla niej w sklepie coś do zrobienia
Bryce Casavant, kanadyjski strażnik leśny pozywa swojego byłego pracodawcę za to, że w 2015 roku zwolniono go, kiedy odmówił zabicia dwóch małych, osieroconych niedźwiadków – Niedźwiadki wraz z ich mamą zakradły się do przyczepy kempingowej w lesie i Bryce nie miał wyboru, musiał zastrzelić dorosłego niedźwiedzia, natomiast uznał, że małe nie zagrażają nikomu i odmówił rozkazu strzelenia do nich. Przypłacił to pracą, ale teraz domaga się od pracodawcy 75,000 dolarów zaległej pensji za 5 lat wstecz i odzyskania swojej pracy. Ma mu w tym pomóc werdykt sądu z 2020 roku, który uznał, że Bryce działał zgodnie z prawem chcąc chronić małe, zamiast je zabijać
16-letnia Shannon cierpi na kilka chorób, m.in. reumatoidalne zapalenie stawów, wrzodziejące zapalenie jelita grubego i chorobę jelit. Z tego powodu szkolne łobuzy nie dawały jej spokoju i z tego powodu ostatecznie zrezygnowała z wymarzonego balu szkolnego – Jej matka napisała wtedy poruszający post na Facebooku, który szybko sie rozprzestrzenił po internecie. "Gdyby Shannon poszła dziś wieczorem na bal maturalny, miałaby taką ładną sukienkę. Jednak z powodu łobuzów nie chce iść. Jakby mało miała cierpienia w życiu. Tyle przecież już musi znosić w swoim życiu. Jest chora na reumatoidalne zapalenie stawów, zapalenia odbytnicy i ma chorobę jelit. Jest silną młodą kobietą. Kocham Cię!”.Powstała inicjatywa, by zrobić zbiórkę pieniędzy i zorganizować dla nastolatki jej własny bal. Zaangażowali się w to zarówno jej przyjaciele, jak i zupełnie obce osoby. Ostecznie bal okazał się wielkim hitem. Bawiło się na nim ponad 100 osób. A wsparcie psychiczne i eskortę na salę zapewniło jej 120 motocyklistów z lokalnego klubu Gosport Scooter Club.
"Byłem dzisiaj w sklepie, gdy pojawił się starszy mężczyzna poruszający się za pomocą chodzika. Chciał kupić papier toaletowy i szukał go już od dłuższego czasu. Biedak wyglądał, jakby był na skraju wytrzymałości. – Zrobiło mi się go szkoda, więc zaproponowałem, że pomogę mu go znaleźć, a nawet mogę mu go podrzucić do domu, jeśli chciałby już wracać. Odprowadziłem go więc do samochodu i zobaczyłem w nim jego żonę, która na niego czekała. Kobieta była podłączona do tlenu. Dojście ze sklepu do samochodu zajęło mężczyźnie sporo czasu. Mogłem sobie tylko wyobrazić, jak wyglądał jego dzień. Znalezienie i dostarczenie tego co potrzebował zajęło mi prawie godzinę. Warto o tym pamiętać i kiedy robi się zakupy upewnić się, że osoby, którym trudniej o siebie zadbać, mają wszystko, czego potrzebują do codziennego życia."
Pewien szczodry mężczyzna zostawił ekipie restauracji z Colorado napiwek w wysokości 1,4 tys. dolarów (ok 5 tys. zł). – "COVID jest do bani!". Dzisiaj 200 dolarów dla każdego pracownika! - napisał klient na paragonie.Właścicielka restauracji oficjalnie podziękowała nieznajomemu za swój gest na Facebooku, podkreslając, że poruszył on serca każdego członka załogi, nawet niedocenianych na co dzień kucharzy.
Dziennikarka Magda Mołek udzieliła wywiadu, w którym odniosła się m.in. do wychowania dwójki swoich synów. Razem z mężem postanowili dać im wybór w kwestiach religijnych oraz światopoglądowych – "Ustaliliśmy z mężem, że bezwzględnie chronimy nasze dzieci. To jest nasz szacunek do ich wyborów, na każdym poziomie, więc ich również nie chrzcimy ani nie posyłamy na religię. To jest ten poziom decydowania o sobie, którego mi nie dano, więc ja chcę go dać swoim dzieciom. Nasze dzieci są wolne, nieobciążone niczym, co się wiąże z naszymi zawodami" - powiedziała Magda Mołek
8-letni Frankie Burns będąc w drodze na mecz, odnalazł na ziemi zgubiony portfel, a w środku - po przeliczeniu na złotówki - 6200 zł. Pewnie niejedna osoba, by zatrzymała pieniądze dla siebie, ale nie on – Chłopiec postanowił pokazać ojcu zgubę i wspólnie namierzyć właściciela. Wewnątrz portfela znajdywał się też dowód osobisty, więc nie było to trudne. Okazało się, że pieniądze należą do mężczyzny, który wlaśnie wyszedł ze szpitala, gdzie trafił po tym jak został napadnięty. A pieniędzy bardzo potrzebował, żeby móc zapłacić za czynsz. „Nie zarobiłem tych pieniędzy, zrobiła to ta osoba, która na nie pracowała.” – powiedział Frankie Burns dla CBS w Nowym Jorku.
 –
Policjanci z Białegostoku wyprowadzili z płonącego mieszkania 4-osobową rodzinę. Na końcu wrócili nawet po psa – - Policjanci wrócili do zadymionego domu, gdzie w jednym z pomieszczeń na łóżku zauważyli przestraszonego buldoga francuskiego. Funkcjonariusze szybko wyprowadzili również psa. Chwilę później na miejsce przybyła straż pożarna, która ugasiła pożar - informuje komenda policji
W mieście Lewiston (USA) uczniowie młodszych klas ze szkoły Farwell przez 4 lata pisali wspólnie książkę o przygodach pewnego chłopca i ich wielkim marzeniem było jej wydanie. Wsparcie otrzymali od samego Stephena Kinga, który wysłał im 6500 dolarów. –
„To zdjęcie zostało zrobione 24 godziny po urodzeniu mojego drugiego syna. Mężczyzna po lewej to mój były partner, 3-latek trzymający go za rękę to moje pierwsze dziecko i zarazem nasz wspólny syn. – Natomiast mężczyzna po prawej stronie, który trzyma prawą rękę w nosidełku młodszego syna, to mój narzeczony, który jest jego ojcem.Nawet jeśli pomiędzy dwojgiem ludzi się nie układa, to nie wyklucza pozostawania w dobrej relacji z dzieckiem, przynajmniej nie powinno. Nigdy bym do tego nie dopuściła. Każde dziecko potrzebuje w swoim życiu miłości matki i ojca. Oprócz tego mój syn może liczyć na miłość jeszcze kolejnej osoby.Bądź odpowiedzialnym rodzicem. Jeśli masz z kimś dziecko Twoim zadaniem jest wychować je razem."
Rodzina z Teksasu, gdzie obecnie panuje sroga zima i ludziom brakuje prądu w domach, spędziła 12 godzin w aucie, żeby ich suczka - Maggie - mogła urodzić szczenięta w cieple –
"Ten starszy pan siedział przy stoliku naprzeciwko mnie i mojej rodziny, kiedy jedliśmy sobotnią kolację w restauracji. Nie zauważyliśmy, kiedy przyszedł. Zwrócił naszą uwagę, kiedy kelner przyklęknął na kolano, by przyjąć od niego zamówienie. Mężczyzna przepraszał, że nie słyszy zbyt dobrze co się do niego mówi. Zapomniał założyć aparatów słuchowych. – Zaczął też opowiadać o tym, jak to stracił słuch podczas wojny. W wieku 91 lat miał wiele historii do opowiedzenia. Kelner cierpliwie słuchał poświęcając mu całą swoją uwagę. W końcu starszy mężczyzna przeprosił za to, że za dużo mówi. „Jestem teraz sam i nieczęsto mam z kim porozmawiać” - powiedział. Kelner uśmiechnął się i powiedział, że lubi słuchać. Następnie pomógł mu przy wyborze zamówienia i poszedł na kuchnię. To naprawdę był wzruszający widok.Chciałem zaproponować, że zapłacę za obiad tego mężczyzny, ale zanim zdążyłem to zrobić, uprzedził mnie już ktoś inny. Mężczyzna siedzący przy pobliskim stoliku poprosił o przyniesienie mu rachunku. Gdy zawołałem kelnera powiedział: „Ktoś już się tym zajął” - po czym się uśmiechnął. Wygląda na to, że nie byliśmy jedynymi osobami, które słyszały ich rozmowę. Po tym, jak starszy mężczyzna otrzymał swoje zamówienie kelner podszedł do niego, by powiedzieć, że ma teraz przerwę. Zapytał go czy mógłby się do niego przysiąść. Jeszcze kiedy wychodziliśmy z restauracji, rozmawiali ze sobą i wiele osób siedzących w pobliżu widząc to uśmiechało się. To był wzruszający widok. Tak wiele negatywnych rzeczy mówi się na temat współczesnej młodzieży, tym bardziej ucieszyła nas taka reakcja kelnera. Nawet zastanawiam się, czy sam byłbym tak miły i uważny, gdybym to ja tam pracował. Jedno jest pewne, jeśli kiedykolwiek będziesz w Eat'n Park w Belle Vernon, poproś o Dylana. Jeśli będzie Twoim kelnerem, na pewno świetnie Cię obsłuży”
Szacunek dla wszystkich kasjerów, którzy przy sprzedaży reklamówki, najpierw ją otwierają –
"Widząc to dzisiaj, łzy napłynęły mi do oczu! Współczucie wobec innych wcale NIE wyszło z mody. – Dzisiaj po pracy zatrzymałem się na posiłek w restauracji. Czekając w kolejce, by złożyć zamówienie, zobaczyłem, że starszy, niepełnosprawny mężczyzna podjechał do kasjera stojącego przede mną. Z tego, co zauważyłem, ten mężczyzna prawdopodobnie cierpiał na tetrapreglię, czyli paraliż czterokończynowy, na to samo cierpi mój wujek.Mężczyzna uprzejmie próbował zapytać o coś kasjera. Zajęło mu to trochę czasu, zanim ktoś z nas zrozumiał, że mówi „Pomóż mi proszę”. Żaden z nas nie wiedział, jakiej pomocy potrzebuje, a kasjer zasugerował kilka rzeczy, zanim zorientował się, że mężczyzna potrzebuje pomocy w pokrojeniu i zjedzeniu posiłku.Szczerze mówiąc, pomyślałem, że kasjer mu nie pomoże, zwłaszcza w godzinach szczytu w centrum Chicago. Jednak ku mojemu zaskoczeniu zamknął kasę i zniknął z pola widzenia ....Jak się okazało poszedł umyć ręce i założyć rękawiczki! Musiałem zobaczyć, co stanie się dalej, zwłaszcza że dotknęła mnie ta sprawa, bo przecież wujek ma podobne problemy.Po chwili kasjer wyszedł z kuchni. Usiadł i zaczął kroić mężczyźnie jego posiłek. Pomógł mu też zjeść.W tym momencie łzy napłynęły mi do oczu. Poczułem wielką wdzięczność wobec niego za to, co zrobił. Stojąc w tej zatłoczonej restauracji nie mogłem powstrzymać swoich emocji.Ten pracownik wstrzymał wszystko dla tego człowieka. Wykroczył poza swoje obowiązki, aby pomóc niepełnosprawnemu klientowi. To była najmilsza rzecz, jaką można zrobić dla drugiego człowieka, którą widziałem w swoim życiu. Jednocześnie też wielka lekcja pokory."

Adri Rachelle przygarnia do swego domu zaniedbane i niechciane przez nikogo zwierzęta - niezależnie od gatunku. Obecnie opiekuje się blisko 200 zwierzętami i wydaje na to dziesiątki tysięcy dolarów rocznie!

 –
 –  wyprowadzanie psów
W wieku 99 lat zmarł twórca defibrylatora, dr Bernard Lown. Jego wynalazek uratował i nadal ratuje życia milionów ludzi –