Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2480 takich demotywatorów

archiwum – powód
Wnętrze autobusu na nocnej linii w Japonii –
Drogi w Japonii po trzęsieniu ziemi są w lepszym stanie niż w Łodzi po remoncie –
Ryzykował życiem i pracą, aby ręcznie wypisywać wizy, czasami po 18 do 20 godzin dziennie. Podczas ucieczki z Litwy nadal podpisywał wizy i wyrzucał je przez okno pociągu do tłumu na zewnątrz –

Podczas corocznego Festiwalu Sztuki Wara, w japońskiej prefekturze Niigata, można zobaczyć imponujące dzieła wykonane ze słomy pozostałej po lokalnych uprawach:

 –
Japonia stworzyła łóżko do gier. – Japończycy stworzyli łózko do gier z którego gracze nie muszą wychodzić (z wyjątkiem toalety)
Japońcy jedzą ryby fugu (rozdymki tygrysie), choć te mogą okazać się trujące. Ale grzybów to boją się tknąć –
Po wojnie cesarz Hirohito, oprócz pozostania symbolem jedności Japończyków, został również biologiem morskim, co od dawna było jego hobby – Cesarz często zbierał okazy flory i fauny w pobliżu laboratorium morskiego Misaki, w zatoce Sagami, na miejscu cesarskiej willi wakacyjnej.Zbudował własne laboratorium morskie w pobliżu ogrodu morwowego na terenie Pałacu Cesarskiego w Tokio, zatrudniając dwóch biologów morskich i specjalistę od flory do pomocy w pracach klasyfikacyjnych.Hirohito pracował w tym laboratorium do końca życia. Przez lata wysłano do niego ponad 28 000 okazów życia morskiego z całego świata, ponieważ laboratorium słynęło z klasyfikacji okazów.Po wojnie Hirohito opublikował 32 księgi tablic, opisujące około 23 nowych gatunków ascydów, 7 nowych gatunków krabów, 8 nowych gatunków rozgwiazd i 6 nowych gatunków piknogonidów. Przeprowadził pierwsze kompleksowe badanie bioróżnorodności Zatoki Sagami.Cesarz był szczególnie dobrze zorientowany w maleńkich polipach z mackami, zwanych hydrozoanami, które rosną na dnie morskim.Wszystkie jego prace zostały opublikowane jako "Cesarz Japonii Hirohito"
Sprawa jest oczywiście groteskowa, aczkolwiek sposób, który wykorzystał, aby namierzyć swoją ofiarę jest całkiem interesujący – Na jednym ze zdjęć umieszczonych przez Ena na jej mediach społecznościowych, widać refleksję stacji metra, z której ta regularnie korzysta. Mężczyzna stwierdził na podstawie tego odbicia, dowiedział się jaka to stacja. Wykorzystał do tego Google Street View.Mężczyzna czekał na swoją ofiarę na stacji, a następnie śledził, aż do jej domu.Hibiki Sato powiedział policji również, że studiował filmy, które kobieta nakręciła w swoim mieszkaniu, przyglądając się szczegółom, takim jak rozmieszczenie zasłon i kierunek naturalnego światła wpadającego przez okno, aby spróbować dokładnie określić, na którym piętrze mieszkała
Trzecia twarz, której nigdy nikomu nie pokazujesz i jest najprawdziwszym odzwierciedleniem tego, kim jesteś –
Podczas gdy wszyscy inni uciekali w bezpieczne miejsce, ona pozostała na swoim miejscu i nadawała alarmy i ostrzeżenia przez system głośników, dopóki tsunami nie pochłonęło budynku biurowego, zabijając ją przy tym –
archiwum – powód
W Japonii istnieją nagrobki, na których umieszczony jest kod QR, który po zeskanowaniu pokazuje zdjęcie oraz krótką informację o zmarłym –
A więc to nie tylko miejska legenda."Dopychacze" pasażerów podczas pracy w tokijskim metrze –
archiwum
Jeden z bardziej futurystycznych widoków z okna w XXI wieku.Cementownia Mitsubishi na wyspie Kyushu w Japonii. –
archiwum
Japonia, loteria z procesorami – A u nas w automatach misie, zegarki i czasem telefony.
archiwum
Ptak zimorodek zainspirował inżynierię aerodynamiczną japońskiego pociągu pociskowego znany jako shinkansen – Ptaki te z opływowymi dziobami nurkują do wody, nie powodując zniekształceń ani dużych rozprysków. Inżynierowie zaprojektowali dziób pociągu tak, aby naśladował dziób sworznia zwrotnicy, a rezultatem była eliminacja hałasu w tunelach i poprawa ich efektywności energetycznej o 15%
 –
Przykład z Japonii jak jazda na suwak powinna wyglądać w praktyce –
0:35
Wsparcie techniczne –

Zdumiewająca sztuka uliczna w Japonii polegająca na ozdabianiu pokryw włazów kanalizacyjnych.

 –
Internauci przecierali oczy ze zdumienia! Zdjęcie ze zjazdu PZPN robi furorę – Czy jesteśmy w Japonii? Tak mogło zapytać tysiące internautów, gdy zobaczyli telebim za plecami działaczy podczas zjazdu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Okazuje się jednak, że to nie wpadka.Same wybory nie przyniosły zatem sensacji. Ciekawie natomiast było wcześniej. Na Twitterze furorę zaczęły robić screeny z telebimu, który znajdował się za plecami delegatów podczas zjazdu. Pojawiała się na nim duża czerwona kropka na środku na białym tle. Taki obrazek do złudzenia przypominał flagę Japonii.Okazuje się jednak, że tym razem nie doszło do wpadki. Pełne czerwone kółko na białym tle oznaczało początek czasu na głosowanie w danej sprawie. Z każdą sekundą kółko robiło się coraz mniej czerwone. Gdy znikło, oznaczało koniec danego głosowania Czy jesteśmy w Japonii? Tak mogło zapytać tysiące internautów, gdy zobaczyli telebim za plecami działaczy podczas zjazdu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Okazuje się jednak, że to nie wpadka.Same wybory nie przyniosły zatem sensacji. Ciekawie natomiast było wcześniej. Na Twitterze furorę zaczęły robić screeny z telebimu, który znajdował się za plecami delegatów podczas zjazdu. Pojawiała się na nim duża czerwona kropka na środku na białym tle. Taki obrazek do złudzenia przypominał flagę Japonii.Okazuje się jednak, że tym razem nie doszło do wpadki. Pełne czerwone kółko na białym tle oznaczało początek czasu na głosowanie w danej sprawie. Z każdą sekundą kółko robiło się coraz mniej czerwone. Gdy znikło, oznaczało koniec danego głosowania