Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 337 takich demotywatorów

Obrazek ten pochodzi z oficjalnego profilu Łodzi na Facebooku. Szacunek za dystans

 –  Dworzec Fabryczny przed koronawirusem Dworzec Fabryczny w trakcie koronawirusa
archiwum

Desperado 3

Desperado 3 – Cieszę się, że żyję. Byłem w pewnym miasteczku, parę miast stąd... Znasz Końskie? Poszedłem tam na dworzec, jest inny niż wszystkie. W barze na dworcu dawali piwo, nie tak dobre jak tutaj, ale prawie. I widziałem tam coś… w życiu mi nie uwierzysz. Siedzę tam sobie, rozumiesz, sam ze sobą w tym barze. Jest pełno dziwnych typów. To znaczy, nie tak, jak tutaj. Naprawdę złych. W każdym razie siedzę sam i patrzę przez okno. I wtedy patrzę, a przy stoliku na peronie siedzi gość. Dziwny człenio jakiego w życiu nie widziałem. Podejrzany jak cholera. Po prostu sobie siedzi i coś przy tym stoliku podpisuje. I nikt za bardzo nie wiedział co podpisuje, bo daleko siedział. Po prostu tam siedział i pisał. Był też dość ciemny. I nie chodzi tu o ciemną skórę. Nie, to było coś innego. To było tak, jakby on zawsze chodził w cieniu. To znaczy, jakby zawsze był drugi, nigdy pierwszy. Tak, jakby światło przygasało dla niego. Więc... ten facet usiadł przy stoliku i wtedy cały kraj oszalał….

Napisz 100 razy

Napisz 100 razy – "Nie będę zaczepiał Jacka Kurskiego"

Tymczasem na dworcu w Indiach...

 –
archiwum

Ekologia level: idiot rok 2020

Ekologia level: idiotrok 2020 – Pewien fast food z kurczaczkiem z Kentucky, dworzec kolejowy  nie ma gdzie  nawet łap umyć ( to nie knajpa tylko taka lada do sprzedaży) , człowiek głodny, kupuje sobie zestaw pytam o sztućce by łapami z trylionem bakterii tego nie jeść a pani kasjerka na mnie patrzy wzrokiem  srogim, że oni ograniczają plastik ale skoro już tak bardzo bardzo chcę to mi da... szczerze poczułem, że gdzieś tam w odległej galaktyce umarła foka :/  ale co w zamian? co ja winien ze chce zjeść jak człowiek? a nie jak małpa w zoo?  co do reszty.. brak słomek, brak dekielków na kubek weź to potem do pociągu i  rozlej na kogoś..., brak serwetek i tych cholernych sztućców a co w zamian,  NIC  kurcze:/  ekologia level idiot zabierzemy ci nie dając nic w zamian, kurczaczki ogarnijcie się....

A więc gdzie ja właściwie jestem?

A więc gdzie ja właściwie jestem? –  Mińsk Mazowiecki

Pierdy

 –  Pamiętam jak mi w dzieciństwie rodzice powiedzieli,że jak się pierdzi to wychodzą z dupy złe duchy. Jaksię o tym dowiedziałem to później bałem siępierdzieć w samotności i za każdym razem (nawetw nocy) jak czułem, że zbliża się pierd to biegłem dorodziców i pierdziałem u nich w sypialni.W rezultacie byli zmuszeni wymyślić inną bajkę.Powiedzieli mi, że w dupie jest dworzec, z któregoglizdy „pociągiem wieczornym"(kiedy się srawieczorem) wybierają się w podróż, a pierdy togłośne zapowiedzi pociągów. I pamiętampróbowałem wtedy ogarnąć jaki oni tam mają rozkładjazdy. Później urosłem i ochujałem od tych jebanychbajek.

Sen

 –  Śniło mi się, że spałem i przyszła do mnie gęś, obudziła mnie i mówi, że mam w poduszce jej pióra i żebym jej oddał. A ja do niej, że jej nie oddam, więc ta zaczęła mnie dziobać. Wstałem i jebnąłem w nią tą poduszką, ta uciekła, później zawołała swoją paczkę i tych gęsi nagle zrobiło się 15 plus kogut, który był podobny do Hagrida. Kogut do mnie, że mam mu dać 6 tysięcy dolarów za pióra, wystraszyłem się i spierdoliłem stamtąd przez okno, pobiegłem na dworzec, podleciałem do kasy i mówię „jeden bilet do Warszawy poproszę" a tam zamiast kasjerki siedzi ta gęś i wtedy się obudziłem

Dworzec centralny w Amsterdamie 01/01/2020 7:30 rano

Dworzec centralny w Amsterdamie 01/01/2020 7:30 rano –
0:17

Linia kolejowa Warszawa-Tallin zapowiada się rewelacyjnie

Linia kolejowa Warszawa-Tallin zapowiada się rewelacyjnie – Linia Rail Baltica będzie miała długość 870 km i prowadzić będzie od Warszawy przez litewskie Kowno, łotewską Rygę aż do stolicy Estonii. Pociągi mają jeździć z prędkością 160 km/h. Czas przejazdu z Warszawy do Wilna wyniesie około 4 godzin i 7 minut, do Rygi 5 godzin i 3 minuty, a do Tallina 6 godzin i 47 minut. W stolicy Estonii powstanie supernowoczesny dworzec, którego projekt został wybrany spośród wielu nadesłanych prac z całego świata. Według planu zostanie oddany do użytku w 2026 roku, wtedy mają być już też zmodernizowane wszystkie odcinki kolejowe linii
archiwum

Potężna awaria wstrzymała ruch pociągów na Dworcu Głównym w Poznaniu

Potężna awaria wstrzymała ruch pociągów na Dworcu Głównym w Poznaniu – W nocy z poniedziałku na wtorek awarii uległ komputerowy system sterowania ruchem. Z powodu awarii technicznej pociągi nie dojeżdżają do stacji Poznań Główny, tylko zatrzymują się na stacjach ościennych, a podróżni proszeni są o korzystanie z komunikacji miejskiej

Kaplica wraca na dworzec PKP we Wrocławiu

Kaplica wraca na dworzec PKPwe Wrocławiu – Ma to być miejsce ogólnie dostępne dla podróżnych, którzy będą mogli w ciszy i spokoju pomodlić się, lub skorzystać z sakramentów. Kaplica nie jest jednak ukończona, do tego potrzeba jeszcze pół miliona złotych. Co na to podróżni?
archiwum – powód

W Trzebnicy wydano 2 miliony na dworzec autobusowy, który okazał się... bezużyteczny!

W Trzebnicy wydano 2 miliony na dworzec autobusowy, który okazał się... bezużyteczny! – Władze Trzebnicy wybudowały centrum przesiadkowe za dwa miliony złotych. Okazało się jednak, że przesiadki są niemożliwe, bo pasażerom ta lokalizacja nie odpowiada, a droga dla autobusów jest... zbyt stroma

Zbudowali dworzec autobusowy, ale "nikt nie przewidział, że będzie problem dla autobusów"

Zbudowali dworzec autobusowy, ale "nikt nie przewidział, że będzie problem dla autobusów" – Władze Trzebnicy wybudowały centrum przesiadkowe za dwa miliony złotych. Okazało się jednak, że przesiadki są niemożliwe, bo pasażerom ta lokalizacja nie odpowiada, a droga dla autobusów jest zbyt stroma.Ten dworzec wygląda właściwie jak przystanek przelotowy, a nie dworzec, bo tu nie ma ani poczekalni, nie ma żadnego budynku
archiwum

W Kielcach odsłonięto pomnik Przemysława Gosiewskiego

W Kielcach odsłonięto pomnik Przemysława Gosiewskiego – Pomnik upamiętniający tragicznie zmarłego wicepremiera Przemysława Gosiewskiego stanął przy ulicy Warszawskiej w Kielcach. - Był najbardziej niezwykłym człowiekiem, jakiego w życiu spotkałem - powiedział o Gosiewskim lider PiS Jarosław Kaczyński.Czym się zasłużył ten Gosiewski, wie ktoś? Mi się kojarzy z posądzeniem o tchórzostwo pilota, który odmówił Lechowi Kaczyńskiemu by lądować w gruzińskim Tiblisi, gdy trwała tam wojna i lobbowaniem by w małej mieścinie zbudowano dworzec, gdzie się zatrzymują międzynarodowe pociągi, choć nikt tam do nich nie wsiada i nie wysiada. Jakieś inne "zasługi" tego pana ktoś zna?

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Dobrze, że trawy nie barwili na zielono

Dobrze, że trawy nie barwili na zielono –  Iza Leszczyna ^@ LeszczynaNie wierzyłam, ale dziennikarze lokalni potwierdzili*"żeby @PremierRP #Morawiecki mógł wygodniedojechać do gospodarstwa rolnego.dzień wcześniejwylano asfaltDziało się to w gminie #Miedźno (powiat kłobucki, wktórym @BeataSzydlo miała wyremontować dworzec,ale nie dała rady)

Każdego dnia przechodzę obok dworca i stoi tam kobieta w ciąży, która żebrze o kasę. Tak mi jej szkoda... Dwa lata już tak stoi i nie może urodzić

Dwa lata już tak stoi i nie może urodzić –
archiwum – powód

W Katowicach zamówili sobie dworzec z Aliexpress

W Katowicach zamówili sobie dworzec z Aliexpress –