Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 326 takich demotywatorów

15-latka pomogła głuchoniememu pasażerowi, z którym nikt nie potrafiłsię porozumieć – Dziewczyna wracała do domu tym samym lotem, którym podróżował również niewidzący i nie słyszący mężczyzna.Personel mimo najszczerszych starań nie potrafił się z nim porozumiećOsoby, które próbowały mu pomóc, bez słowa sprzeciwu zgodziły się, by dotykał palcami ich twarze, niepełnosprawny próbował w ten sposób odczytać wypowiadane przez nich słowa. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu.W końcu stewardessa zwróciła się o pomoc do pasażerów, pytając czy ktoś zna język migowy i jest gotów pomóc. Zgłosiła się dziewczyna, która niemal przez cały lot towarzyszyła niepełnosprawnemu mężczyźnieUsiadła na podłodze obok jego siedzenia i zaczęła zabawiać go rozmową. Mężczyzna odczytywał znaki, które pokazywała dotykając jej dłoni.Sam mężczyzna poinformował później linie lotnicze, że to był jego najprzyjemniejszy lot w życiu Dziewczyna wracała do domu tym samym lotem, którym podróżował również niewidzący i nie słyszący mężczyzna.Personel mimo najszczerszych starań nie potrafił się z nim porozumiećOsoby, które próbowały mu pomóc, bez słowa sprzeciwu zgodziły się, by dotykał palcami ich twarze, niepełnosprawny próbował w ten sposób odczytać wypowiadane przez nich słowa. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego efektu.W końcu stewardessa stewardessa zwróciła się o pomoc do pasażerów, pytając czy ktoś zna język migowy i jest gotów pomóc. Zgłosiła się Clara, która niemal przez cały lot towarzyszyła niepełnosprawnemu mężczyźnieUsiadła na podłodze obok jego siedzenia i zaczęła zabawiać go rozmową. Mężczyzna odczytywał znaki, które pokazywała dotykając jej dłoni.Sam mężczyzna poinformował później linie lotnicze, że to był jego najprzyjemniejszy lot w życiu
U syna Adrienne i Aarona zdiagnozowano autyzm, gdy chłopiec miał 14 miesięcy – Zaczął mówić, gdy miał 4 lata, nie był w stanie zrobić testu IQ, aby określić stopień niepełnosprawności intelektualnej do 8. roku życia, do 12 roku życia cierpiał na nietrzymanie kału, miewał silne ślinotoki i opóźnienia synaptyczne.  Chłopak mierzył się także z dysleksją, dysgrafią, ADHD, zaburzeniami słuchu i deficytami językowymi wyższego rzędu.  Ten sam chłopak ukończył szkołę będąc zawsze wśród najlepszych w klasie, jest kapitanem uniwersyteckiej drużyny pływackiej, rozwiązuje równania różniczkowe i właśnie dostał się na swój wymarzony uniwersytet! Wielkie gratulacje!
Zadaniem akcji jest  dać możliwość osobom z niepełnosprawnościamispełnić Ich marzenie - byćw Górach i dotknąć chmur – W sobotę, 3 września na tatrzańskie szlaki weszło 210 uczestników projektu Szerpowie Nadziei
 –
0:14
Wielki sukces reprezentacji Polski! – W cieniu XX mistrzostw świata w piłce siatkowej mężczyzn rozgrywanych w Polsce i na Słowenii, w tureckim Karandeniz Eregli swoją historię w piłce siatkowej mężczyzn na siedząco napisała reprezentacja Polski!Podopieczni Bożydara Abadżijewa wygrali wszystkie spotkania na turnieju srebrnej Ligi Narodów, tym samym zapewniając sobie pierwszy w historii awans do elity Ligi Narodów w piłce siatkowej mężczyzn na siedzącoW drodze po awans odprawiliśmy kolejno Turcję, Łotwę, Słowenię, Holandię i Włochy. Brawo!
archiwum – powód
Niedawno widziałem na naszym lokalnym kanale reportaż o matce dzieci specjalnej troski - i mam tyle pytań – Sama historia prezentuje się tak: mężatka postanawia zajść w ciążę, lekarze jej odradzali, bo ma wiele chorób i nieprawidłowości, ale ona uparcie stała przy swoim i chciała urodzić. Dziecko urodziło się z pełnym bukietem chorób przykute do łóżka - matka w szoku, ojciec też. Minęło trochę czasu i znowu decydują się na kolejne dziecko. Lekarze, tak jak poprzednio, tłumaczą kobiecie, że nie powinna tego robić, a ona i tak rodzi - oczywiście znowu to samo, dziecko inwalida przykute do łóżka. Mąż zabrał swoje manatki i zostawił ją z tym samą. Kobieta żyje teraz z zasiłku na dzieci i myślicie, że co należałoby zrobić w takiej sytuacji? No pewnie, że zaciążyć trzeci raz i urodzić inwalidę. I ona w tym reportażu siedzi przy tych trzech łóżkach, w których leżą te chore dzieci, a przekaz tego reportażu jest taki, że kobieta robi świetną robotę, nie spuszcza gardy, jest prawdziwym bohaterem, niech świat jej pomoże. W komentarzach ludzie piszą: dobra robota, bohaterka itp. Serio nie potrafię zrozumieć, co jest z tymi ludźmi nie tak? Chcecie nieść krzyż, ok, ale co gdy was zabraknie, kto przejmie wasze brzemię? Jakim cudem ona jest bohaterką? Przecież została wcześniej ostrzeżona. Może ja po prostu jestem głupi i tego nie ogarniam...
 –  Niedawno widziałem na naszym lokalnym kanale reportaż0 matce dzieci specjalnej troski - i mam tyle pytań.Sama historia prezentuje się tak: mężatka postanawia zajść w ciążę, lekarze jej odradzali, bo ma wiele chorób1 nieprawidłowości, ale ona uparcie stała przy swoimi chciała urodzić
Tutaj siły jaką daje woda. Jedno z mocniejszych zdjęć, jakie widziałem ... Przedstawia paraolimpijskiego pływaka Antoniosa Tsapatakisa. Mówi więcej, niż milion słów –
archiwum
Jak odciążyć budżet państwa i całą gospodarkę? – Wystarczy wprowadzić nowe zasady odnośnie 500+. Dostawaliby je tylko rodzice niepracujący z ważnych powodów, takich jak niepełnosprawność swoja lub dzieci (jednak, jeśli to możliwe, jeden rodzic powinien pracować) lub nagła utrata pracy (na krótki czas), a także rodzice mający zbyt dużo dzieci, by wykarmić je i ubrać ze swojej pensji. Nie dostawaliby go rodzice bogaci i średniozamożni, a także bezrobotni z wyboru.
24-letni Szymon Pelc jedzie na wózku inwalidzkim z Wrocławia do Trójmiasta, chce przejechać 500 kilometrów i zebrać pieniądze na operację, która pomoże mu stanąć na nogi – Szymonowi towarzyszy brat na rowerze. Planują, że dojadą do Trójmiasta w okolicach 27-30 sierpnia. Szymon pracuje na co dzień w warsztacie samochodowym, nawet siedząc na wózku. Stara się widzieć pozytywy, jest osobą energiczną. Dąży po prostu do jak największej sprawności. Taki ma charakter. Jestem uparty i aktywny. Chce spełniać marzenia - mówi
 –  Jechałem taksówką, którą prowadził dziadek po siedemdziesiątce.Zaczęliśmy rozmawiać:- Wow, świetnie sobie pan radzi jak na swój wiek. Żyje pan aktywnie, pracuje, rozmawia z ludźmi.
 –
Kierowca francuskiego autobusu nie mógł znieść, że pasażerowie nie chcą ustąpić miejsca niepełnosprawnemu mężczyźnie o imieniu Francois, który poruszał się na wózku – „Zatrzymujemy się! Wszyscy wychodzą” – krzyczał kierowca według relacji na Facebooku.Potem podszedł do Francois i pomógł mu wsiąść do autobusu, podczas gdy inni wstydzili się z niego wysiąść.„Możecie jechać, reszta musi poczekać na następny autobus!” – według Francois powiedział kierowca.Organizacja Accessible POUR TOUS  (która dba o to, by autobusy były dostępne dla wszystkich) opisała ten incydent na swoim koncie na  Twitterze. Ich post o Francois wywarł ogromne wrażenie i udostępniło go tysiące ludzi.Kierowca nie poniósł żadnej kary
Jego rodzicom Ernestowi i Anneke powiedziano wówczas, że zostało mu tylko kilka godzin życia. Pomimo diagnozy lekarzy Matthew żył przez prawie 11 lat i odszedłwe śnie w 1999 roku – W 2000 roku Ernest i jego kuzynka Susan Cornish zaprojektowali i wyrzeźbili wzruszający posąg, którym chcieli upamiętnić odwagę chłopca. Rzeźba przedstawia bowiem Matthew wychodzącego z wózka inwalidzkiego w kierunku nieba.Co więcej, w 1993 roku Robisonowie założyli Ability Found, organizację non-profit zapewniającą osobom niepełnosprawnym potrzebny sprzęt medyczny i rehabilitacyjny

Ponieważ jej córka nie utożsamiała się z żadną ze swoich zabawek ze względu na wadę słuchu, 39-letnia brytyjska matka Clare Tawell zaczęła tworzyć wyjątkowe zabawki... dla jej córki, a potem dla innych dzieci

 –
Szacunek dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy dobro ich dzieci stawiają na pierwszym miejscu –
Kiedy zespół zauważył, co się stało, zabrali go na scenę na resztę koncertu –
0:21
 –
Sceny z innych czasów. Sceny prawdziwej miłości, tej na dobre i na złe, którą coraz ciężej znaleźć w ludziach –

Wojtek z Life On Wheelz podzielił się swoją historią:

 –  Długo zastanawiałem się, czy wam o tym napisać. Czy podzielić się tą historią. Nie jestem z tego dumny, ale myślę, że ten problem dotyczy wielu osób z niepełnosprawnością.Byłem ableistą. Przyjąłem krzywdzące poglądy większości jako własne. Wstydziłem się swojej choroby, uważałem siebie za gorszego od moich pełnosprawnych rówieśników. Nietolerancyjne społeczeństwo wmówiło mi, że niepełnosprawność to powód do wstydu, coś, co trzeba ukryć, zanegować. Wyrzekłem się ważnej części siebie licząc, że dzięki temu zostanę zaakceptowany przez zdrowych ludzi. Myślałem, że w taki sposób wkupię się w ich łaski. Że świat uzna mnie za wartościową jednostkę. Jako dziecko nie myślałem o tym, jak jestem postrzegany. Byłem sobą, cieszyłem się życiem. Jeździłem na turnusy rehabilitacyjne, przyjaźniłem się z innymi OzN. Ale w wieku nastoletnim coś się we mnie zmieniło, zacząłem odsuwać się od swoich niesprawnych kolegów, otaczałem się jedynie zdrowymi ludźmi. Łaknąłem sytuacji, w których byłem jedyną osobą na wózku w towarzystwie. Łechtało to moje ego, Wydawało mi się, że jestem inny, lepszy od pozostałych niepełnosprawnych.Dopiero kilka lat temu zdałem sobie sprawę, że moje ówczesne zachowanie było podszyte nienawiścią do siebie samego, strachem, niską samooceną. Podchodziłem do swojej choroby z dystansem, śmiałem się z żartów z niepełnosprawności, gardziłem ułatwieniami, przywilejami, wzbraniałem się przed współczuciem. Nie chciałem mieć nic wspólnego z innymi OzN, bo widziałem w nich siebie, kogoś podrzędnego, potrzebującego pomocy,. Jeśli ktoś mógłby wtedy uchodzić za idealną emanację zjawiska zinternalizownego ableizmu (przyswojonej nietolerancji), to tym kimś byłbym ja.Dzisiaj nie mam problemów z poczuciem wartości, a niepełnosprawność traktuję jako ważną składową mojej osobowości, tego, kim jestem. Jednak wciąż posiadam niewielu znajomych wśród OzN. Lata zaniedbań i unikania towarzystwa osób z niepełnosprawnościami zrobiły swoje. Obecnie staram się to zmienić, gdyż teraz już wiem, jak istotna jest wymiana doświadczeń, przynależność do grupy, tworzenie wspólnoty. Nie tylko w życiu osobistym, ale także w walce o własne prawa.