Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1304 takie demotywatory

poczekalnia

A ty o czym marzysz?

A ty o czym marzysz? –
0:43

"Pedro" to imię kalekiego żółwia, który stracił obie tylne nogi. Na szczęście dla Pedro otrzymał odprężające ulepszenie w Szpitalu Weterynaryjnym Uniwersytetu Luizjany

"Pedro" to imię kalekiego żółwia, który stracił obie tylne nogi. Na szczęście dla Pedro otrzymał odprężające ulepszenie w Szpitalu Weterynaryjnym Uniwersytetu Luizjany – Weterynarz kupił zestaw Lego wraz z klejem i został zmontowany do spodu zbroi Pedro tak, aby uzyskać "wózek inwalidzki". Pedro nie tylko dostał wózek inwalidzki, ale teraz stał się szybszym żółwiem niż zwykle

Prawdziwa miłość pokona wszystkie przeszkody

Prawdziwa miłość pokona wszystkie przeszkody –

Tak wygląda ubikacja dla covidowców w szpitalu nr. 2 w Bytomiu. Wózek inwalidzki ze zbiornikiem za parawanem

Tak wygląda ubikacja dla covidowców w szpitalu nr. 2 w Bytomiu. Wózek inwalidzki ze zbiornikiem za parawanem –

To nie był dobry pomysł

To nie był dobry pomysł –
0:11

Jak on sobie to wyobrażał?

Jak on sobie to wyobrażał? –
0:25

Pomysłowy patent na parkowanie motocykla

Pomysłowy patentna parkowanie motocykla –
0:10

A oto co do powiedzenia nt. obecnej sytuacji ma niepełnosprawny chłopak, porzucony po narodzinach przez biologicznych rodziców:

 –  Nie potrafię przemilczeć sprawy #piekłokobiet jako niepełnosprawny chłopak, "porzucony" przez rodziców biologicznych niedługo po urodzeniu, latami czekający na obiecaną kochającą rodzinę adopcyjną , otoczony od urodzenia samymi kobietami, które próbowały poruszyć niebo i ziemię by uczynić moje życie lepszym. Miejsce do którego dotarłem i wszystko co osiągnąłem jest zasługą tysiąca kobiet z mego życia - pielęgniarek, lekarek, opiekunek szpitalnych i tych  z domu dziecka, pracowniczek socjalnych, urzędniczek, sędzin, terapeutek, rehabilitantek, nauczycielek, zastępczej mamy a wraz z nią kochanych cioć i babć. Nie widzę w swoim życiu żadnej zasługi państwa polskiego a tak zwana troska i wsparcie, którą wszyscy wycierają sobie gęby często mi nie przysługuje bo nie spełniam jakiś przesłanek pisanych małym druczkiem. Gdy mam do załatwienia jakąś sprawę, żygać mi się chce na samą myśl ile dokumentów muszę przygotować i ile urzędów odwiedzić by złożyć sam wniosek i czekać na łaskawe jego rozpatrzenie. Za każdym razem muszę grubo tłumaczyć czemu znowu potrzebuje turnusu rehabilitacyjnego, który nie przysługuje częściej niż co 2-3 lata... bo tak wielu jest oczekujących.... wózka inwalidzkiego który nie może zepsuć mi się wcześniej niż po 5 latach....bo taki wózek dużo kosztuje i naciągam państwo polskie na kolejne wydatki... Długo tak mogę wyliczać i narzekać...ale nie o to chodzi w moim poście....Jeśli chcemy mieć dzieci, poprawiać demografie naszego państwa to nie zaczynajmy od dupy strony...a raczej nie zaczynajmy od pochwy i macicy.... Nie zaczynajmy od rozkazów, nakazów i ograniczeń..... Zadbajmy o prawdziwą politykę społeczną dla wszystkich rodziców i dzieci, bez prawnych kruczków i małych druczków... Zadbajmy o dostęp do opieki medycznej.....nie takiej z wizytą u specjalisty za rok czy półtora.... Zadbajmy o dobrą i bezpłatną terapię i rehabilitację...a nie tylko dobrą i prywatną lub byle jaką państwową, na którą żal czasu, bo nogą czy ręką mogę pomachać sobie w domu. Zadbajmy o miejsca w żłobkach, przedszkolach i szkołach dla wszystkich dzieci. Zadbajmy o godny transport dla niepełnosprawnych a nie rozpisany po kosztach, by tylko wygrać przetarg...a potem wbijać po 8 - 10 osób do jednego  busa, wozić ich godzinami po mieście by wszystkich zebrać...oby się tylko opłacało i dało się wyjść na swoje.. Zadbajmy o dobre wsparcie psychologiczne i psychiatryczne dla dzieci i ich rodziców, by nie pozostawali z czarnymi myślami samotni.... Zadbajmy o asystentów dla każdego niepełnosprawnego..... Zadbajmy o wypoczynek wakacyjny dla niepełnosprawnych, taki bez rodziców i najbliższych opiekunów....od których dzieci też czasem chcą odpocząć. Zadbajmy o dostępność mieszkań wspomaganych dla dorosłych niepełnosprawnych, którzy chcą być samodzielni i wyprowadzić się od rodziców, którzy szczególnie zasługują na spokój i odpoczynek. Zadbajmy o pracę dla niepełnosprawnego i warsztaty dla wszystkich a nie tylko dla wybranych. Zadbajmy o jakość i ciągłość usług w domach pomocy społecznej czy hospicjach.... Jeśli nie stać państwa na taką pomoc - niech nie zrzuca wszystkiego na i tak bardzo obciążone barki kobiet. Udostępni proszę

Oto co wyczynia się obecnie w polskiej służbie zdrowia:

 –  TAK WYGLĄDA PACJENT WYPISANY Z SORU W STANIE DOBRYM DO DOMU. Tak Kochani ten spuchnięty sinokoperkowy zombie to JA. Początek pandemii koronawirusa lekarze skupieni tylko na nim bagatelizujący inne choroby które nagle przestały istnieć. Znacie to ???Tamtego dnia nigdy nie zapomnę.Gdy dotarłam praktycznie nie o własnych siłach na SOR w jednym z poznańskich szpitali zgłaszałam od samego początku silną duszność oraz  ból brzucha. Byłam w takim stanie że łapałam powietrze jak ryba w większości gestykulując by pokazać że brakuje mi powietrza i że się duszę. Lekarz w tym czasie patrzył na mnie i rozmawiał przez telefon na TELEPORADZIE z pacjentem z podejrzeniem korony. Tak dobrze czytacie w trakcie mojej wizyty. Gdy skończył rozmawiać wstał nie zwracając uwagi na mój pogarszający się stan oświadczył że mam PRZEJŚĆ do gabinetu chirurga na drugim końcu szpitala. Zdążyłam tylko wstać przejść przez drzwi i zemdlałam upadając na krzesła w poczekalni. Zbierał mnie nie lekarz a mój chłopak. Posadzono mnie na wózek inwalidzki nie podano mi tlenu nigdzie nie udokumentowano tego omdlenia. Co chwilę traciłam przytomność na kilka sekund i czułam jak mnie " odcina".Kazano mi czekać na korytarzu dusząc się przez 4 h zanim podpięto mi kroplówkę z PARACETAMOLEM. NIE PODANO MI TLENU, nie zrobiono EKG. Po kilku godzinach nie mając pomysłu na powód bólu mojego brzucha wypuszczono mnie do domu z zaleceniem zrobienia KOLONOSKOPII i podejrzeniem częściowej niedrożności jelit. Do dziś nie wiem co mi wtedy było ale cieszę się że mimo takiego zaniedbania przez personel nadal żyje. To był jeden z takich momentów gdzie człowiek na prawdę myśli że to już chyba koniec. Przeraża mnie paraliż służby zdrowia i lekceważenie wszystkiego co nie jest covidem

Wiele się zmieniło przez ten rok

 –  2019Przysięgam,że nie jestemallkoholikiem. Tona imprezę.2020Przysięgam, że to nie naimprezę. Jestemalkoholikiem

Prawdziwa radość na myśl o spacerze

Prawdziwa radość na myśl o spacerze –
archiwum – powód

nowy wózek kasi tusk za 450 tyś

nowy wózek kasi tusk za 450 tyś – ciekawe ile dołożył tatuś z ciepłej posadki u boku merkel

Niezwykły moment - urodzona bez nóg Filipinka, Rosie Babor porzuca swój wózek inwalidzki, żeby samodzielnie dojść do ołtarza w dniu swojego ślubu

Niezwykły moment - urodzona bez nóg Filipinka, Rosie Babor porzuca swój wózek inwalidzki, żeby samodzielnie dojść do ołtarza w dniu swojego ślubu –
0:07

Terminator zaczepił niewłaściwego faceta

 –  I need your clothes.boots and yourmotorcycle."

Kiedy pijany nie jesteś sobą...

 –  CHORY ZJEBIE, KTÓRY ZALAŁEŚ DZIECKU WÓZEK SSIJ PSU!SĄSIEDZI

To jest ten koleś, o którym piszą w zadaniach z matematyki w podstawówce

To jest ten koleś, o którym piszą w zadaniach z matematyki w podstawówce –

Pan Artur wjechał na wózku na Morskie Oko zawstydzając pasażerów dorożek: 806 km w aucie, około 20 km na wózku, krew na popękanych dłoniach, pot z wysiłku i łzy radości, ale jak sam mówi - było warto

806 km w aucie, około 20 km na wózku, krew na popękanych dłoniach, pot z wysiłku i łzy radości, ale jak sam mówi - było warto – Szacunek!

Rany boskie, zgubiłem dzieciaka. Żona mnie zabije!

Rany boskie, zgubiłem dzieciaka. Żona mnie zabije! –
0:36

Dupek na rowerze uważa, że osoba niepełnosprawna nie ma prawa do przejażdżki po parku

Dupek na rowerze uważa, że osoba niepełnosprawna nie ma prawa do przejażdżki po parku –
0:38

Gratulacje dla Roba, któremu po 1220 podejściach, udało się w końcu wstać z wózka inwalidzkiego

Gratulacje dla Roba, któremu po 1220 podejściach, udało się w końcu wstać z wózka inwalidzkiego –
0:18