Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2368 takich demotywatorów

Anita Werner, znana i lubiana dziennikarka przebiegła maraton – Anita przebiegła upragniony maraton startując w Oslo.  4:41 na mecie i wielka radość i satysfakcja!  Napisała:"Aaaa! Mam to! Przebiegłam maraton! I na mecie ze szczęścia i ze zmęczenia lały mi się z oczu łzy i nie chciały przestać. Chciałam najpierw napisać, że nie wierzę, że to zrobiłam, ale przecież pracowałam na to w sumie 2,5 roku! 42,195 km OMG! Miałam kilka kryzysów, kilka razy przegrywałam ze sobą, ale obiecałam sobie, że się nie poddam i dam radę! Dałam! I jestem z siebie mega dumna!"
Źródło: OTM
 –
Dwa pokolenia –
archiwum
i jednocześnie brak środków inwestycyjnych na podłączanie do gazu. – I krakowiaków problemy węglowo gazowe nie dotyczą.
Dzieci spotykają się ze swoim wieloletnim nauczycielem, który pełni służbę w ukraińskiej armii –
 –
 –
0:49
 –
 –
0:09
 –  Uciesz się tym, co cię dziś nie boli
 –
 –
0:48
 – ... ale będzie się dało to zauważyć
0:22
 –
Przeżyj ten dzień tak, żebyśjutro sam sobie zazdrościł –
Teraz spędza swoje dnie spacerując po klasztorze i niosąc radość innym –
To praktycznie niemożliwe, by nie zrobić takiej miny, gdy bierze się do ręki małego szczeniaka –

Kiedy Courtney była w ciąży, lekarz powiedział jej, że urodzi dziecko z zespołem Downa. Następnie zdecydowanie doradził przerwanie ciąży

Kiedy Courtney była w ciąży, lekarz powiedział jej, że urodzi dziecko z zespołem Downa. Następnie zdecydowanie doradził przerwanie ciąży – Dwa lata po urodzeniu dziecka napisała list do tego lekarza. Oto, co w nim zawarła: „Niedawno znajoma powiedziała mi, że kiedy jej ginekolog zobaczył jej dziecko na USG, powiedział: 'Ono jest doskonałe'. Potem, gdy jej syn urodził się z zespołem Downa, odwiedziła lekarza ponownie. Spojrzał na niego i powiedział: 'Mówiłem ci. Jest doskonały'.Jej historia mną poruszyła. Chociaż byłam szczęśliwa, że moja znajoma spotkała się z takim podejściem ze strony swojego lekarza, to jednocześnie zasmuciłam się, bo mój lekarz tak się nie zachował. Pojawiłam się u Ciebie w najtrudniejszym czasie mojego życia. Byłam przerażona, niespokojna i kompletnie zrozpaczona. Nie wiedziałam jeszcze, że dziecko jest chore i właśnie takiego wparcia potrzebowałam. Zamiast tego zasugerowałeś mi, żebym usunęła nasze dziecko. Podałam Ci jej imię i ponownie zapytałeś nas, czy rozumiemy, jak to wpłynie na jakość naszego życia, i jak trudne może być nasze życie z dzieckiem z zespołem Downa. Zasugerowałeś, żebyśmy jeszcze raz zastanowili się nad naszą decyzją o utrzymaniu ciąży.Po tym spotkaniu obawialiśmy się kolejnych wizyt. Ten najtrudniejszy okres w moim życiu, był niemalże nie do zniesienia, ponieważ nigdy nie powiedziałeś mi prawdy, że moje dziecko jest idealne.Nie jestem zła. Nie jestem zgorzkniała. Po prostu jest mi naprawdę smutno. Przykro mi, że maleńkie bijące serca, które widzisz każdego dnia, nie wzbudzają w Tobie podziwu. Przykro mi, że cudowność tych słodkich małych palców u rąk i nóg nie zawsze cię zachwycają. Przykro mi, że tak bardzo się myliłeś, mówiąc, że dziecko z zespołem Downa obniży jakość naszego życia. Jestem załamana myśląc, że mogłeś to dzisiaj powiedzieć innej mamie. Jednak najbardziej przykro jest mi dlatego, że nigdy nie spotka Cię zaszczyt poznania mojej córki.Ona nie tylko poprawiła jakość naszego życia, ale poruszyła serca tysięcy ludzi. Dała nam cel i radość i nie da się wyrazić tego żadnymi słowami. Sprawiła, że uśmiechamy się szerzej i częściej niż kiedykolwiek. Otworzyła nam oczy na prawdziwe piękno i miłość.Z tego też powodu modlę się, aby żadna inna mama nie musiała przechodzić przez to, co ja. Modlę się, abyś Ty także zobaczył teraz prawdziwe piękno i miłość w trakcie każdego badania USG. Modlę się o to, że ​​kiedy zobaczysz następne dziecko z zespołem Downa, czule schowane w łonie matki, spojrzysz na tę mamusię i powiesz jej prawdę, że: 'Twoje dziecko jest absolutnie doskonałe'”.
 –
Teraz cukier jest powszechnie dostępny, a ludzie szczęśliwi, że kosztuje "tylko" 5 zł. Szybko zapomnieli, że płacą dwa razy drożej niż maju. Tak to się robi… –