Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

28-letnia Chinka porzuciła się swojego 6-letniego, autystycznego syna na dworcu, w KFC. Zostawiła przy nim list, w którym tłumaczy decyzję złym stanem finansowym i tym, że nie może liczyć na ojca dziecka. Poprosiła, aby jakiś dobry samarytanin się nim zaopiekował, albo przekazał do sierocińca

28-letnia Chinka porzuciła się swojego 6-letniego, autystycznego syna na dworcu, w KFC. Zostawiła przy nim list, w którym tłumaczy decyzję złym stanem finansowym i tym, że nie może liczyć na ojca dziecka. Poprosiła, aby jakiś dobry samarytanin się nim zaopiekował, albo przekazał do sierocińca –

- List otwarty do Episkopatu Polski - My katolicy żądamy wyjaśnień w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele. Przez lata mamiono nas, że to bezpodstawne ataki, a tymczasem przepisy kościele pozastawiały wiele do życzenia. Nie może być tak,

- List otwarty do Episkopatu Polski -My katolicy żądamy wyjaśnień w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele. Przez lata mamiono nas, że to bezpodstawne ataki, a tymczasem przepisy kościele pozastawiały wiele do życzenia. Nie może być tak, – że dopiero po filmie, który pokazuje prawdę, organizuje się konferencje prasowe i przeprasza. Żądamy dlatego podania konkretnych statystyk przestępstw, ujawnienia wyroków i bezzwłocznego wydalenia kapłanów-pedofilii, jak również domagamy się kroków dyscyplinarnych wobec hierarchów tuszujących owe przestępstwa. Zapewniamy jednocześnie o modlitwie i uczestnictwu w Eucharystii. Postanowiliśmy również do końca roku bojkotować składkę, aby przyśpieszyć tok postępowań i zmotywować odpowiednie organy kościelne do działania                                                           Katolicy
archiwum

Działaczka pro-life kandydująca z list koalicji domagającej się kary śmierci

Działaczka pro-life kandydująca z list koalicji domagającej się kary śmierci – Takie rzeczy tylko w Polsce

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej – Pani Emilia nie mogła uwierzyć, gdy otworzyła zaproszenie na przyjęcie komunijne córki swojej kuzynki. Wszystko przez jego treść - czytamy na portalu polubione.com"Nigdy nie rozumiałam tej histerii na punkcie pierwszej komunii. To znaczy – narzekania, jacy to rodzice i dzieci są zachłanni. Że chodzi tylko o kasę i prezenty. Byłam na kilku takich imprezach i jakoś wcale tego nie odczułam. No, ale punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Czasy się zmieniają, ludzie są różni i zawsze może zdarzyć się jakaś czarna owca.W tym przypadku chodzi o moją kuzynkę, która nigdy jakoś przesadnie skromna nie była. Uwielbia pokazywać, co to ona ma. Ocenia wszystkich po pozorach i czuje się lepsza od innych. Do tej pory traktowałam ją, jako niewinną ciekawostkę przyrodniczą – jakoś bardzo często się nie widujemy, więc niech sobie będzie, jaka jest. Inni się z nią męczą na co dzień, a nie ja.Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku – to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam.O ile samo przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak sobie wyobrażałam, to wzrosły wymagania wobec gości. Na taką imprezę nie zaprasza się byle kogo i byle jak. Jakieś 2 tygodnie temu zapowiedziała się do mnie z córką, aby wręczyć mi zaproszenie. To wyglądało jak ślubne i ogólnie; ta komunia sporo będzie miała wspólnego z weselem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wydatki zaproszonych osób…Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby zobaczyć, jak to powinno wyglądać. Normalne zaproszenie informuje jedynie o godzinie, adresie kościoła i miejscu, gdzie odbędzie się przyjęcie. Tutaj znalazło się coś jeszcze. Totalnie absurdalny wierszyk, którego może w całości nie zacytuję, ale wszystko sprowadza się mniej więcej do:Pan Jezus wypełni miłością moje serduszko, bądź ze mną w tej wyjątkowej chwili i przy okazji…; wypełnij moją skarbonkę. Coś w ten deseń. O serduszku i skarbonce naprawdę jest tu mowa.Szczerze? Parsknęłam śmiechem, jak to zobaczyłam. Musiałam się tłumaczyć, że to z radości. W końcu komunia to takie wspaniałe wydarzenie. W rzeczywistości śmiałam się z mojej nieszczęsnej kuzynki. Przecież to ona wymyśliła, a nie to niewinne dziecko. No może nie tak niewinne, bo przy takiej matce trudno wyrosnąć na kogoś do końca normalnego. Ale fakt jest taki, że matka w jej imieniu prosi o kasę.Nie rozumiem, po co wypisywać takie głupoty. Przecież każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że na komunię przychodzi się z prezentem albo kopertą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby gdzieś drobnym druczkiem wypisano obowiązujące stawki: chrzestna – 2000 zł, ciocia – 1000 zł, piąta woda po kisielu – 200 zł.Teraz poważnie zastanawiam się nad tym, co zrobić. Widocznie prezentów rzeczowych nie chcą, więc dlatego proszą o gotówkę. Może zrobić im na złość?Żarty żartami, ale to naprawdę mną wstrząsnęło. Jak można być tak bezczelnym… Nigdy nie rozumiałam par młodych, które na zaproszeniach proszą o pieniądze. Ale OK, to inna sytuacja. Widzę jednak, że komunie naprawdę idą w kierunku wesel i obowiązują tu takie same zasady. Na to się nigdy nie zgodzę. To pokazywanie dziecku, że sakrament to bzdura, a liczy się tylko zysk.Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe – np. w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa.Nie mam ochoty spełniać tak bezczelnych żądań. Chyba pójdę tam z jakimś upominkiem rzeczowym. Zachłanności wypada się przeciwstawić. A co będą o mnie gadali, to już mnie nie rusza.Emilia”

Dziennikarze wyśmiali akcję Coca-Coli, która miała promować recykling

Dziennikarze wyśmiali akcjęCoca-Coli, która miała promować recykling – Nie spodobało im się to, że w ramach kampanii otrzymali... puste butelki.Firma tłumaczy się w ten sposób: "List w butelce był formą zaproszenia na specjalne wydarzenie. Przykro nam, że zaproszenie zostało zrozumiane inaczej niż było naszą intencją. Naszym celem nie było i nie jest zrzucenie odpowiedzialności za odpady opakowaniowe na konsumentów." Coca-cola rozsyła plastikowe butelki żeby wmówić ludziom, że plastikowy kryzys to ich wina

"Poszukiwany gwałciciel" Ciekawe, czy zdążył dokończyć wiadomości przed aresztowaniem

Ciekawe, czy zdążył dokończyć wiadomości przed aresztowaniem –  Rapist Search

Strajk nauczycieli. Nauczycielka opublikowała wzruszający list na temat tego, co jej powiedziała jedna z uczennic:

Strajk nauczycieli. Nauczycielka opublikowała wzruszający list na temat tego, co jej powiedziała jedna z uczennic: – "Biorę udział w ogólnopolskim projekcie edukacyjnym i w ramach tego przedsięwzięcia zostałam zaproszona do gimnazjum. Jest to szkoła, w której uczy się kwiat młodzieży – obecnie na pierwszym miejscu w rankingu w naszym mieście. Słucham prezentacji przygotowanych przez młodzież, biorę udział w części wykładowej i warsztatach. Uczniowie, laureaci olimpiad przedmiotowych (większość w kilku dziedzinach!), z pasją przybliżają nam tematy z dziedziny: chemii, fizyki, historii, astronomii. Mówią tak, że słuchacz od razu pasjonuje się ich dziedzinąPrzez trzy godziny pochłaniam problemy fizyki kwantowej, chemii organicznej, historii walk pod Stalingradem, ekonomii bankowej. Słucham o channelingowaniu z istotami z innej gęstości, eksperymencie podwójnej szczeliny, intramolekularnej reakcji Perkina dimeryzacji ketenu prowadzącej do laktonów, szczegółach operacji Dietrich oraz o wskaźniku rezerw obowiązkowychJestem urzeczona i oszołomiona pięknem nauki. Dlaczego moi nauczyciele w taki sposób mnie nie uczyli? Między wykładami poznaję uczniów w rozmowach nieformalnych. Nie zamykają się tylko w kręgu nauki. Wielu równocześnie uczy się w szkole muzycznej, niektórzy uprawiają wyczynowo sport, są pasjonaci brydża, jazdy konnej, tańca ludowego i strzelectwa. Angażują się jako wolontariusze, współdziałają w organizacjach poza rządowych i fundacjach. Młodzi ludzie o nienagannych manierach i wzorowym zachowaniu, skromni, naturalni, empatyczni. Kwiat młodzieży: połączenie talentu, pracy, pasji, osobowości, charyzmyNa zakończenie stoję z grupką młodzieży na korytarzu. Nie kryję swojego zachwytu, a w przypływie szczerości stwierdzam: wy wszyscy – jak tu stoicie – powinniście być nauczycielami!Cisza. Konsternacja. Nikt się nie śmieje, ale też nie wiedzą, co mi na to odpowiedzieć. Niezręczne milczenieNa drugi dzień spotykam dziewczynę, która tak się składa jest uczennicą tego gimnazjum, a także moją sąsiadką z osiedla. Mówi: muszę pani coś powiedzieć. Wczoraj pani tak do nas powiedziała…, że wszyscy powinniśmy być nauczycielami… Tymczasem prawda jest taka, że jak stoimy na przerwie w szkole na korytarzu i tak patrzymy sobie na tych naszych nauczycieli… To mówimy wtedy, no najgorzej skończyć w życiu jako nauczyciel. To taki czarny scenariusz…"
Źródło: RadioZet

Uważajcie na Adriannę:

 –
archiwum – powód

Jezus zmartwychwstał, ale tylko symbolicznie!

Jezus zmartwychwstał, ale tylko symbolicznie! – Do takiego wniosku doszli historycy. Faktem jest, że Jezus zbawił ludzkość, ale zmartwychwstanie było tylko symboliczne. Świadczą o tym źródła historyczne z I w n.e. - list Mara Bar-Serapiona czy Józef Flawiusz. Poza tym zmartwychwstaniu miało towarzyszyć wskrzeszenie wielu zmarłych, a o nim cisza. Takie wydarzenie byłoby sensacją, nawet w starożytności, gdzie cuda zdarzały się nadzwyczaj często.
archiwum – powód

W sieci furorę robi list otwarty ateistów w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele: "Drodzy katolicy! My ateiści mamy moralny obowiązek poinformować Was, że obecne przepisy kościelne nadal pozostawiają furtkę do szantażu ofiar księży-pedofilii.

W sieci furorę robi list otwarty ateistów w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele:"Drodzy katolicy!My ateiści mamy moralny obowiązek poinformować Was, że obecne przepisy kościelne nadal pozostawiają furtkę do szantażu ofiar księży-pedofilii. – Chodzi o udzielanie "pomocy" przez Kościół - oskarżony nie powinien bowiem zbliżać się do ofiary. Nie do przyjęcia jest również proces kanoniczy - według prawa rzymskiego oskarżony nie może sądzić w swojej sprawie. Kolejny raz zwracamy na to uwagę, ponieważ nie możemy być obojętni wobec krzywdy dzieci. Domagamy się też działania wobec hierarchów kościelnych, którzy dopuszczali się tuszowania pedofilii. Jak stwierdził ostatnio rzecznik episkopatu PL, dopiero od 10 lat w naszym kraju przyjęto zasadę "0 tolerancji dla pedofilii". To dosyć niedawno. Odpowiedzialni za tuszowanie pedofilii ciągle mają się dobrze i zajmują wysokie stanowiska w Kościele. Niektóre z nazwisk są wymienione przez fundację "Nie lękajcie się" (Nycz, Jędraszewski, Hoser czy Głódź). Ci nieodpowiedzialni, chorzy na nienawiść biskupi potrafią porównywać bezczelnie ateistów do zbrodniarzy komunistycznych. Ruch należy do Was, możecie zbojkotować tacę i żądać wyjaśnień. Jedno jest pewne - nie możecie być obojętniAteiści"
archiwum

List nauczyciela

List nauczyciela – To grzecznościowy demot. Zawiera list od znajomego nauczyciela, który chciał pozostać anonimowy.

Jedna ze szkół w Pabianicach nie strajkuje. Za to zastrajkowali jej uczniowie, którzy napisali taki list:

 – – Uczniowie z klasy 3b z powodu poczucia niesprawiedliwości wobec reszty powiatu (uczniowie innych szkół są w domach) zorganizowali protest wobec braku solidarności kadry pedagogicznej w naszej szkole. Owy protest polega na braku uczestniczenia uczniów w lekcjach. Jako klasa mamy nadzieję, że ten protest da do myślenia tym, którzy negatywnie odpowiedzieli na strajk, a szczególnie tym, których głosy zdecydowały o niezorganizowaniu strajku w naszej szkole – czytamy w liście

Maturzysta z Gdańska napisał list do prezydenta Duda w sprawie sytuacji nauczycieli. Podpisała się pod nim prawie cała szkoła. "Jest nam po po prostu wstyd"

 –
archiwum

Nauczycielka opublikowała na Facebooku list skierowany do polityków

Nauczycielka opublikowała na Facebooku list skierowany do polityków – "Chcę powiedzieć jedno: nie użalam się nad swoją sytuacją, bo mam wystarczająco dużo oleju w głowie, by sobie poradzić. Smutna to jest przyszłość kolejnych pokoleń uczniów, dla których już nikt nie będzie miał czasu. Ani rodzice, ani nauczyciele, ani psychiatrzy nie pochylą się nad ich problemami, nie wzmocnią, nie odkryją zasobów i talentów" – zwraca się do krytykujących ją osób pani Monika – czytamy na https://kobieta.wp.plJej wpis na Facebooku, w którym ironicznie dziękowała politykom wszystkich opcji, poruszył wiele osób. Nie wszystkim się spodobał. Dziś ostro im odpowiada. "Ludzie, oddajecie w nasze ręce swój największy skarb - dzieci. Jak długo trzeba wam jeszcze tłumaczyć, że te "darmozjady", "barany", "pazerne świnie" NIE MOGĄ pracować 40 h "przy tablicy" i MUSZĄ mieć wakacje (…)" "Zastanówcie się, ile razy tracicie cierpliwość wobec własnego dziecka? Ja mam ich dziennie 95. Każde inne, do każdego wymagacie podejścia indywidualnego, indywidualnych metod pracy, uszanowania opinii itd. itp." – dodaje nauczycielka.Dalej dodaje kilka zdań o jej codzienności poza szkołą. Mówi wprost, że trudno jej myśleć o misji i moralności nauczycielskiej, kiedy nie ma pieniędzy na podstawowe potrzeby. "Misja jest na szczycie. Może porozmawiamy o niej, kiedy będę mogła bez paniki w oczach myśleć o zakupach na obiad, przyszłości bliskich mi ludzi, kiedy z podniesioną głową będę mogła powiedzieć: tak, pracuję jako nauczyciel i nie zobaczę w oczach rozmówcy politowania" – stwierdza.Na koniec przeprasza osoby, które uważają, że nie powinna narzekać, bo osoby w innych zawodach mają ciężej."Szanuję pracę sprzątaczki, bo jest ciężka. Szanuję pracę pani na kasie, bo jest ciężka. Szanuję pana hydraulika, bo uczciwie zarabia na chleb. Nisko kłaniam się wielu mądrym 'politykom – społecznikom' w samorządach, bo widzę, że wiele rzeczy, które robią, mają długofalową perspektywę. Tylko, że oni wszyscy każdego dnia nie odpowiadają za bezpieczeństwo, życie i przyszłość (szczęście) setki ludzi. Ja tak"

Pozwól swojemu dziecku decydować za siebie

Pozwól swojemu dzieckudecydować za siebie – Jak będzie wzorowało się na matce, to trudno, ale daj mu szansę List do Matki InternetowejDroga Matko Internetowa,Przestań wrzucać kolejne zdjęcia swojego dziecka do internetu. Naprawdę najwyższa na to pora. Jest tak wiele przesłanek przeciw napieprzaniu fotami swojego maleństwa po sieci, że nawet nie wiem od czego zacząć. Ale postaram się jakoś to usystematyzować.PrywatnośćMoże Ciężko Ci uwierzyć, ale jest coś takiego. Takie słowo co zaczyna się na jak impreza w mieszakaniu, a kończy jak kości ryby. Pozwól Twojemu dziecku samodzielnie decydować co pojawi się na jego temat w internecie. W sieci nic nie ginie… true story.PedofilTo nie jest bestia zza morza… Tacy zwyrodnialcy istnieją i nie masz pojęcia w jakim (fap)folderze zapisują zdjęcia które publikujesz.NuuudaWszystkie dzieci wyglądają tak samo. Do tego są brzydkie (o tym pisałem m.in. tutaj). Więc pogódź się z tym, że Twój nie Brajanek jest wyjątkowy. I pierdolnięcie sesji z kilkunastoma zdjęciami tego nie zmieni. Dla Ciebie każde zdjęcie jest wyjątkowe. Dla Ciebie… Znajomi Ci tego nie napiszą, bo są grzeczni…AtencjaJesteś matką.  Jakkolwiek to ciężka praca, to jesteś TYLKO matką. Przynajmniej na taką się kreujesz naparzając zdjęciami dziecka „młynek atencji” po portalach społecznościowych. Wiem, że od kiedy masz dziecko, to Twój licznik atencji jest na szczycie sinusoidy popularności. Ale Twoi znajomi postrzegają cię przez perspektywę twojej aktywności w sieci. Na pewno masz jakąś wartość poza Twoim dzieckiem.Drugi RodzicUrodziłaś dziecko? Super! Ale ojciec dziecka też ma coś do powiedzenia na temat tego co publikujesz w sieci. (No chyba, że Twój łobuz gnije w sztumie. Ale wtedy możesz się skontaktować z babcią ze znajomym, z kimkolwiek… Jesteś sama? Zostań blogerką.;)Penis i KupaNa koniec prawda najprawdsza. Penis Twojego synka to ostatnia rzecz której zdjęcie powinno się znaleźć w internecie. OSTATNIA! Nie ma wyjątków. To nie jest „słodki kutasik” „ogonek” czy jak jeszcze to Twój chory umysł nazywa. To są genitalia Twojego dziecka.Jeżeli twierdzisz, że w tym nie ma nic złego, to pomyśl o ojcach wrzucających do internetu genitalia swoich córek z odpowiednimi komentarzami.„Kochane mamusie, mam nadzieje, że można tu się chwalić swoimi maleństwami i nie łamię regulaminu. Jestem wreszcie szczęśliwym i spełnionym tatą i żadna kobieta nie jest mi potrzebna do szczęścia. Położna powiedziała, że będzie miała facetów na pęczki z taką ciasną cipką. Co myślicie ?” ( sparodiował @dzerald z Mirko)Podobnie rzecz ma się z fekaliami. Jakbyś tego ładnie nie nazywała, to pisanie o kupie jest… słabe. Słodkie kupki dziecka przestają być słodkie w momencie, kiedy zaczynasz o nich pisać.Na koniecMam nadzieję, że dotarło. Jeżeli nadal nie widzisz nic złego w odzieraniu swojego dziecka z prywatności tzn. że razem z pępowiną powinni Ci uciąć kabel od internetu.
archiwum – powód

Róbcie doktoraty, to wam się opłaci...

 –

Strajk nauczycieli widziany okiem rodziców - oto list jednego z nich:

Strajk nauczycieli widziany okiem rodziców - oto list jednego z nich: – "Codziennie czytam stanowiska nauczycieli jacy to oni biedni, jak ciężko pracują, jaka niewdzięczna praca. Mam już tego dosyć. Wszędzie półprawdy i naciąganie, aby tylko zabrzmiało dramatycznie.Skoro zarabiacie od około 2 do 3 tys. zł na rękę, to oczywiście nie wspominacie, że Wasza praca trwa 18 godzin tygodniowo (18x45 min., bo na przerwach tylko czasem macie dyżur), wakacje dwa miesiące, ferie, przerwy świąteczne - ogólnie w ciągu roku pracujecie 185 dni. A pensja jest za wszystkie miesiące, plus " tzw. 13", plus bony na święta, plus "wczasy pod gruszą" itp. Ale przepraszam, to nie dochód.Nie, tego nikt nie dostaje, albo "ups" zapominacie, bo to nieistotne. Taki wysiłek uczyć te nieznośne dzieci, bo kiedyś klasy były po 37 osób, a teraz są po 25 i to za dużo. Urlop na poratowanie zdrowia, darmowe wyjazdy na wycieczki, a raczej sponsorowane przez rodziców, a jakże - zagraniczne!!! Pracujcie 40 godzin tygodniowo, miejcie 26 dni urlopu i wtedy się porównujcie do ludzi pracujących w outsourcingu czy Lidlu.Szczycicie się tym, że jesteście wykształceni - no powiem, że owszem. Natomiast ci nauczyciele po szkołach pedagogicznych niekoniecznie. Niestety w Polsce jest tak, że trafiają tam w większości ludzie, którzy nie dostali się na uniwersytety czy szkoły techniczne. Jest to przykre, ale prawdziwe. Dlatego też nie rozumiem, skąd pomysł, że wszystkim WAM należy się podwyżka.Dlaczego niby, za sam fakt bycia nauczycielem? Zawód jak każdy inny, decydując się na niego wiedzieliście jakie są warunki. Obecnie po 10 latach braku podwyżek dostaniecie je, no ale to mało... Dają palec, trzeba ciągnąć rękę. Co to w ogóle jest, jak strajk dorośli, tacy wykształceni, obyci ludzie zrzucają na głowy swoich wychowanków w ich pierwsze w życiu egzaminy.Super pomysł rodem z PRL-u, jak sam Wasz przewodniczący. Albo nie dajcie dzieciom promocji do kolejnej klasy, bo i po co im, najlepiej zamknąć szkoły, Was zwolnić i wtedy będzie lepiej. Jakiś skutek strajk przyniesie.Zaproponujcie wreszcie coś rozsądnego, a nie tylko krzyk i straszenie. Dlaczego na przykład Wasze zarobki nie powinny być uzależnione od wyników uczonych dzieci? A nie stażu pracy, pseudo-kursów i oceny kolegów ze szkoły?Masz olimpijczyków, umiesz zmotywować dziecko, zarabiaj i 8 tys., bo wtedy widać, że Ci się chce, że potrafisz i tylko tacy nauczyciele powinni być w szkołach!Sami odbieracie sobie resztki szacunku, jakimi Was my, rodzice, darzymy. Reforma trwa drugi rok - i oczywiście tylko dzieci i ich rodzice mają ponieść jej ciężar. W poprzednim roku ani w poprzednim semestrze nie było dogodnej daty do strajku. Gratuluję!Może zróbcie go w wakacje, wtedy będziemy wiedzieć, że walczycie o swoje, a nie przeciwko naszym dzieciom!Na koniec taki absurd: serwujecie nerwową atmosferę dzieciom zdającym po raz pierwszy egzaminy, a w zamian organizujecie im lekcje radzenia sobie ze stresem. Wiele akapitów już skasowałam, pozostawiając te najlżejsze, bardzo mi przykro, ale wywołujecie same negatywne uczucia w tej chwili u ogromnej większości rodziców.Będziemy pamiętać!Ewa"
archiwum

"Drodzy członkowie LGBT Ranicie wasze dzieci!"

"Drodzy członkowie LGBT Ranicie wasze dzieci!" – Heather Barwick, od drugiego roku życia wychowywana przez lesbijki, pisze list otwarty do środowisk LGBT. Mówi wprost, że dzieci w związkach homoseksualnych cierpią.Fragmenty:"Małżeństwo homoseksualne wstrzymuje dostęp do jednego z rodziców i przekonuje, że nie jest on ważny. Że to wszystko jedno. Ale tak nie jest - wielu z nas, wiele z waszych dzieci jest okropnie poranionych. " "Dorastałam otoczona przez kobiety twierdzące, że nie chcą lub nie potrzebują mężczyzn. A jednak jako mała dziewczyna każdego dnia pragnęłam taty. To dziwne i kłopotliwe mieć tak głębokie pragnienie posiadania taty, gdy żyje się w świecie przesyconym negacją podobnych potrzeb.  Nawet dziś część mnie płacze na wspomnienie o odejściu taty.""Jest nas mnóstwo. Wielu z nas boi się powiedzieć o swoim bólu, ponieważ z jakiegoś powodu nie chcecie słuchać. Gdy mówimy o ranach zadanych nam przez wychowanie homoseksualne, albo nas ignorujecie albo oskarżacie o nienawiść."Cały list  dodany w "źródłach" demota

Wiadomość od matki panny młodej była na podeszwie

Wiadomość od matki panny młodejbyła na podeszwie – Mama dziewczyny zmarła kilka tygodni przed jej ślubem. Wiedząc, że nie wytrwa do ślubu córki, kobieta postanowiła zostawić córce niezwykłą wiadomość, tak by chociaż częściowo być z nią w tym ważnym dniu.Odkryła list, kiedy 9 marca buty dotarły do jej mieszkania kurierem."Chciałam, żebyś dostała ode mnie ślubny prezent. Te buty są moim prezentem. Mam nadzieję, że to będzie naprawdę magiczny dzień. Całuję i ściskam mocno. Mama" - tak brzmiała treść wiadomości."Zaczęłam płakać. Nie mogłam wydusić z siebie słowa, ani nic zrobić. To była najpiękniejsza rzecz, jaką mogła dla mnie zrobić. Być ze mną tego dnia"

Takie mamy czasy

Takie mamy czasy –  Co piszesz?Chcę popełnić samobójstwo, to mój list pożegnalnyAhaMasz błąd w "bezużyteczny"