Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1979 takich demotywatorów

Kent Washington był pierwszym czarnoskórym zawodnikiem w polskiej lidze koszykówki. – Jego przygoda z Polską zaczęła się w 1976 roku kiedy to jego ówczesna uczelniana drużyna Uniwersytetu Southampton przyjechała do Polski grać przeciwko klubom z rodzimej ligi. Jedynym zespołem z jakim przegrali był Start Lublin. Po tym meczu trener Startu Zdzisław Niedziela zaproponował mu grę, lecz nie doszło do żadnych ustaleń a jedynie wymienili się adresami.W 1978 skończył uczelnię. Przez trzy tygodnie trenował z Los Angeles Lakers, ale kontuzja nogi uniemożliwiła mu występy w NBA. Nie dostał się także do drużyny ligi szwedzkiej. Napisał list do trenera Startu, na który otrzymał natychmiastową odpowiedź i przyleciał do Polski. Przez 3 lata grał w Starcie Lublin oraz przez 2 kolejne sezony w Zagłębiu Sosnowiec (zdobył 2750 punktów w 146 meczach). Jest trzykrotnym brązowym medalistą Mistrzostw Polski w koszykówce. Pierwszym triumfatorem plebiscytu "Sportu" na najlepszego koszykarza ligi w sezonie 1979/1980. Uczestniczył nawet w konsultacjach polskiej kadry. Po 5 latach spędzonych w Polsce wyjechał do Szwecji gdzie przez 12 lat grał w klubach z Linköping, Luleå i Växjö.Zagrał epizod w "Misiu" jako Ryszard Ochódzki w młodości oraz jest pierwowzorem postaci Abrahama Lincolna, bohatera filmu Czarodziej z Harlemu.
archiwum – powód
Wzruszający list – Marcus Rashford pokazał kolejny raz, że jest nie tylko bardzo utalentowanym piłkarzem, ale i szlachetnym, twardo stąpającym po ziemi człowiekiem. Dzień po przegranym w rzutach karnych finale Euro 2020 z Włochami opublikował długi, emocjonalny list. Odniósł się w nim nie tylko do meczu, ale też rasistowskich obelg, których stał się ofiarą."Nie wiem nawet od czego zacząć i jak mam ubrać w słowa to, co dokładnie teraz czuję. Za mną trudny sezon. Chyba dla każdego było jasne, że najprawdopodobniej przystępuję do finału bez pewności siebie. Zawsze chciałem strzelać rzuty karne, ale tym razem coś było nie tak. Podczas długiego rozbiegu starałem się dać sobie jak najwięcej czasu, ale niestety efekt nie był taki, jakbym chciał. Poczułem, że zawiodłem moich kolegów. Czułem, jakbym zawiódł wszystkich. Ten rzut karny był wszystkim, co mogłem dać drużynie" - czytamy. "Mogę strzelać karne we śnie, więc dlaczego miałem nie trafić tego? Od chwili oddania strzału nie mogę przestać o nim myśleć i prawdopodobnie nie ma słów, którymi mógłbym opisać, jak się czuję. Finał. 55 lat. Jeden rzut karny. Historia. Mogę tylko powiedzieć: przepraszam. Chciałbym, by wszystko potoczyło się inaczej. Podczas gdy wciąż przepraszam moich kolegów, chcę też im wykrzyczeć, że to letnie zgrupowanie było jednym z najlepszych w moim życiu, a przyczyniliście się do tego Wy wszyscy. Zbudowano niezniszczalne braterstwo. Wasz sukces jest moim sukcesem. Wasze porażki są moimi" - napisał."Wrosłem w sport, w którym spodziewam się czytać rzeczy o samym sobie. Czy to o kolorze skóry, czy miejscu, w którym dorastałem, czy ostatnio o tym, jak spędzam czas poza boiskiem. Mogę przez cały dzień przyjmować krytykę za moje występy, mój niewystarczająco dobry rzut karny, który powinienem wykorzystać, ale nigdy nie będę przepraszać za to, kim jestem i skąd pochodzę. Nigdy nie byłem bardziej dumny niż wtedy, gdy miałem na klatce piersiowej trzy lwy, a wśród dziesiątek tysięcy widzów widziałem wspierającą mnie rodzinę. Marzyłem o takim dniu" - kontynuował zawodnik Manchesteru United. "Wiadomości, które dziś otrzymałem, były niezwykle pozytywne, a obserwowanie reakcji w Withington doprowadziło mnie do łez. Społeczności, które otaczały mnie opieką, znów podtrzymują mnie na duchu. Jestem Marcus Rashford, 23-latek, czarny człowiek z Withington i Wythenshawe, z południowego Manchesteru. Jak już nie będę miał niczego innego, pozostanie mi to. Za wszystkie miłe wiadomości dziękuję. Wrócę silniejszy. Wrócimy silniejsi" - zaznaczył w kipiącym od emocji, ponad 30-zdaniowym zbiorze przeżyć, opublikowanym na platformie społecznościowej Marcus Rashford pokazał kolejny raz, że jest nie tylko bardzo utalentowanym piłkarzem, ale i szlachetnym, twardo stąpającym po ziemi człowiekiem. Dzień po przegranym w rzutach karnych finale Euro 2020 z Włochami opublikował długi, emocjonalny list. Odniósł się w nim nie tylko do meczu, ale też rasistowskich obelg, których stał się ofiarą."Nie wiem nawet od czego zacząć i jak mam ubrać w słowa to, co dokładnie teraz czuję. Za mną trudny sezon. Chyba dla każdego było jasne, że najprawdopodobniej przystępuję do finału bez pewności siebie. Zawsze chciałem strzelać rzuty karne, ale tym razem coś było nie tak. Podczas długiego rozbiegu starałem się dać sobie jak najwięcej czasu, ale niestety efekt nie był taki, jakbym chciał. Poczułem, że zawiodłem moich kolegów. Czułem, jakbym zawiódł wszystkich. Ten rzut karny był wszystkim, co mogłem dać drużynie" - czytamy. "Mogę strzelać karne we śnie, więc dlaczego miałem nie trafić tego? Od chwili oddania strzału nie mogę przestać o nim myśleć i prawdopodobnie nie ma słów, którymi mógłbym opisać, jak się czuję. Finał. 55 lat. Jeden rzut karny. Historia. Mogę tylko powiedzieć: przepraszam. Chciałbym, by wszystko potoczyło się inaczej. Podczas gdy wciąż przepraszam moich kolegów, chcę też im wykrzyczeć, że to letnie zgrupowanie było jednym z najlepszych w moim życiu, a przyczyniliście się do tego Wy wszyscy. Zbudowano niezniszczalne braterstwo. Wasz sukces jest moim sukcesem. Wasze porażki są moimi" - napisał."Wrosłem w sport, w którym spodziewam się czytać rzeczy o samym sobie. Czy to o kolorze skóry, czy miejscu, w którym dorastałem, czy ostatnio o tym, jak spędzam czas poza boiskiem. Mogę przez cały dzień przyjmować krytykę za moje występy, mój niewystarczająco dobry rzut karny, który powinienem wykorzystać, ale nigdy nie będę przepraszać za to, kim jestem i skąd pochodzę. Nigdy nie byłem bardziej dumny niż wtedy, gdy miałem na klatce piersiowej trzy lwy, a wśród dziesiątek tysięcy widzów widziałem wspierającą mnie rodzinę. Marzyłem o takim dniu" - kontynuował zawodnik Manchesteru United. "Wiadomości, które dziś otrzymałem, były niezwykle pozytywne, a obserwowanie reakcji w Withington doprowadziło mnie do łez. Społeczności, które otaczały mnie opieką, znów podtrzymują mnie na duchu. Jestem Marcus Rashford, 23-latek, czarny człowiek z Withington i Wythenshawe, z południowego Manchesteru. Jak już nie będę miał niczego innego, pozostanie mi to. Za wszystkie miłe wiadomości dziękuję. Wrócę silniejszy. Wrócimy silniejsi" - zaznaczył w kipiącym od emocji, ponad 30-zdaniowym zbiorze przeżyć, opublikowanym na platformie społecznościowej
 –
archiwum – powód
Gdy zawiązano spisek przeciwko królowi Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu jeden ze spiskowców wyznaczył za głowę króla nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych – Podekscytowany tak się przy tym zapomniał, że przez pomyłkę list z wiadomością o nagrodzie przesłał... królowi. Po pewnym czasie otrzymał odpowiedź: “List twój, mój panie, wielce mnie uradował. Cieszę się, że głowa moja tak wielką stanowi dla ciebie wartość. Co zaś się tyczy twojej, nie dałbym za nią złamanego grosza”
 –
0:25
Jak mówi jego mama: – "Jestem mamą małego kibica. Nie mam pojęcia skąd ta miłość do piłki, ale jak tu nie udostępnić dziecku listu, który napisał samodzielnie? Napisał do niego, do swojego idola! Cały czas się uczę od swojego dziecka, jego wrażliwość jest ponad moje pojęcie"
 –  List do Kaczyńskiego w związku z formalną utratą większości w Sejmie.Drogi Jarku!Strasznie mi się zrobiło przykro, gdy usłyszałem, że kolejni posłowie opuszczają twój klub parlamentarny pozbawiając cię tak cennej większości w Sejmie. O, niewdzięcznicy! Tyle im dobra zapewniłeś! Każdemu który prosił zatrudniałeś żonę, brata, szwagra, kochankę, kuzyna, a nawet fryzjerkę i jej teściową. A oni nie bacząc na to, w tak trudnym momencie cię opuszczają. Sprzedawczyki, oczajdusze, zdrajcy, zdrajcy, po trzykroć zdrajcy! Ale nie martw się mój drogi. Wiedząc, że obecnie twój prężny umysł musi się skupiać na ważniejszych rzeczach (jak Szczecin od Rzeszowa odróżnić lub butów od pary znowu nie wzuć) postanowiłem wspomóc cię radą. Otóż mój drogi najważniejsze są w tej chwili helikopetery.Pomyślisz może, że twój stary, dobry kuzyn w piętkę goni i zaczyna bredzić o tych helikopterach co to miały wzmonić armię, ale Macierewicz wolał zamiast na nie, to wydać kasę na ekperymenty z brzozą. Otóż nie. Mówię o helikopterach, które wywiozłyby Cię na czas jak już rząd padnie. Musisz być gotowy na nagłe przyspieszenie. Sam dobrze wiesz z historii jak często władcy za późno się orientowali, że jest już po nich. Ty wiesz dobrze: historia nauczycielką życia. Prezydent Ukrainy zdążył w ostatniej chwili przed Majdanem, ty lepiej tak nie ryzykuj! Tak więc musisz mieć dwa helikopetery (jeszcze dwa chyba w Policji zostały). Jeden na Żoliborzu i jeden na Parkowej i niech czekają. Jak zobaczysz, że to koniec to myk do helikoptera i ląduj w Kalingradzie. To twoja jedyna szansa! A tymczasem jeszcze bardziej skłóć naród. Za coś przecież musisz rentę u Putina dostać. Jeszcze bardziej dziel. Jeszcze bardziej ludzi niewinnych oskarżaj, a winnych uniewinniaj. Jeszcze bardziej popsuj nam relację ze wszystkimi. Jeszcze bardziej zniszcz Państwo. Zwróć uwagę, ze twój wielki poprzednik Stanisław August dostał opiekę dopiero po formalnym zniszczeniu Państwa. Ty takich suskcesów nie masz. Ale głowa do góry! Zasług masz co nie miara.Roman Giertych - strona oficjalnaUtrata większości to początek gnicia PiS. Na kolejnych 25 posłów, którzy wyjdą z PiS oczekuje jeszcze amnestia. Ale czas biegnie. Dalsi nie mają na nią co liczyć.

Ostry list do rządu

 –  Ostry list do rząduList otwarty"Szanowny" Panie Premierze również Panie PrezydenciePiszę do Was z Centrum Nowej Białej z pokładu TIRa pełnego wodyWoda jest pyszna i zimna a w te upały po 30C + wchodzi idealnie dzięki temu że stoiw samochodzie chłodniI tutaj ta sielanka niestety się kończy ...Ponieważ jest jeden mały PROBLEMA mianowicie że ta woda i ta ciężarówka nie są od Pana ani od nikogo z Waszej "Elity" to samo dotyczy ton jedzenia ubrań środków chemicznych sprzętu oraz wszystkiego co tutaj dotarło ...Wszystko co tutaj jest pochodzi nie od Was jak obiecywaliście a od zwykłych ludzi, od Polaków którzy nie pozwolą aby inni cierpieli głód i biedę po tym co się stało w sobotnie popołudniePrzyjechaliście tutajNaobiecywaliście Zrobiliście swoją szopkę I co ??? no i oczywiście nic !!!Codziennie około 500 wolontariuszy plus mieszkańcy bez dachu nad głową pracują od świtu do zmierzchu aby wieś postawić na nogi aby wrócić do domu i czuć się bezpiecznieCodziennie to samo ponad 500 osób musi jeść kila razy dziennieCodziennie to 500 osób karmione jest zupełnie za darmo przez restauratorów zcałego Podhala i nie tylkoTak tak tych Restauratorów którzy w ostatnim okresie sami ledwo wiążą koniec z końcema jednak nic nie mówią tylko pomagają jak mogąi dostarczają codziennie ponad 1500 świeżych i pysznych posiłków V W i Tutaj przepraszam ale niestety pojawia się przekleństwo K.u.r.w.a chwała Im za to ±.±.£1Czy wy Tam na Wiejskiej wiecie ile to jest jedzenia pracy czasu i organizacji!!! Ja się pytam gdzie jest jakiś sztab kryzysowyGdzie jest jakaś logistyka gdzie są jakieś dostawy kuchnia polowa jakakolwiek realna pomoc na miejscu ? Gdzieeee !!!Zostawiliście ludzi na pastwę losu Bez środków bez pomocy bez niczegoAle nie martwcie się dadzą sobie radę bo mają wokół siebie innych cudownych ludzi Państwo z kartonu Level Expert...Edit. Mam jeszcze ogromną prośbę do ludzi z wielkimi sercamiZrobiliście robotę nie do opisania ££-CJedzenia wody ubrań chemii itd jest pod sufitprosimy wstrzymać się ze zbiórką i wysyłkąBo ludzie już nie dają rady tego pakowaćJesteście mistrzami £ dziękujęJeśli możecie to proszę ^ pomagajcie tutaj
W Dzień Ojca napisała listdo nieżyjącego taty. Internet płacze – Ośmioletnia Sianna Tully napisała list do taty. Zaadresowała go "Do tatusia. Niebo, dziewiąta chmruka". Wrzuciła go do skrzynki pocztowej w Braunstone wieczorem w Dzień Ojca.W liście dziewczynka zapewnia, że go kochai bardzo za nim tęskni
 –
archiwum
Wracają roszczenia bezspadkowe (ustawa 447). – Ambasador USA naciska na Marszałek Sejmu. Wyciekł list
Najnowszym bohaterem internautów jest barman z Florydy - Max Gutierrez. Mężczyzna zobaczył jak obok baru natrętny mężczyzna nagabuje dwie przyjaciółki. Max wręczył jednej z nich liścik zakamuflowany jako paragon, który mówił, że jeśli będą potrzebowały pomocy, wystarczy że dotkną swoich włosów. – Internauci zachwycają się postawą barmana, bowiem takie właśnie gesty mogą ratować czyjeś życie
 –  DRUGI LIST OTWARTY DO POLSKIEJ REPREZENTACJI Dobra, Panowie, pożartowali, memy z Krychowiakiem bardzo śmieszne, no i ciekawy pomysł z tym podkładaniem się Słowacji, aby uśpić czujność Hiszpanów, ale teraz żarty na bok, bo od tego śmiechu dostaliśmy zajadów. Kiedy za parę godzin polska husaria z Bednarkiem na czele wybiegnie na murawę w Sewilli i sędzia rozpocznie mecz, będzie to dla nasz wszystkich szansa, aby po serii upokorzeń Polska zmyła z mordy kurz porażki i nieporozumienia, i awansowała z klasy economy do klasy economy premium. Nie mówimy, że od razu Lewy z przewrotki i 3:0. Bądźmy poważni. Takie wymęczone 2:1 po histerycznej obronie Częstochowy też byłoby okej. Nad Polską rozpierzchłyby się wówczas chmury i niebo zrobiło lazurowe niczym woda w basenach w ekskluzywnych francuskich hotelach. I pomimo tego, że byłoby grubo po 22-ej, nad Polską wzeszłoby słońce i oświetliło nasze zdziwione, szare, ziemniaczane twarze. I wzruszeni ojcowie jeszcze długo staliby na baczność przed telewizorami i ocierali łzy z policzków puszką po ciepłym harnasiu, a wszystkie polskie dzieci - Brajany, Rodżery, Dżesiki i Mścibory – radośnie wybiegłyby na podwórko i trzymając się za ręce, odśpiewały tegoroczny dżingiel Euro, który chuj wie, jak brzmi. I do wszystkich polskich domów zapukałaby stewardessa i zaproponowała indywidualnie zapakowane, kruche ciasteczko i ciepły ręczniczek do rąk. I wszyscy byśmy powiedzieli: „Dobry wieczór, tak długo na panią czekaliśmy, proszę wejść”. Z poważaniem, Make Life Harder
Minister Edukacji i Nauki wraz z Ministrem Finansów, Funduszy i Polityki Regionalnej podpisali list w sprawie powołania uczelni kształcącej kadry resortu finansów – To musi być nauka jakiejś bardzo kreatywnej księgowości, skoro istniejące uczelnie ekonomiczne nie wystarczają

Mecz już coraz bliżej. Z tej okazji kilka słów do naszych piłkarzy:

 –  LIST OTWARTY DO REPREZENTACJI POLSKI Panowie, Koledzy, Bracia, gdy za kilka godzin wybiegniecie niczym Russell Crowe w „Gladiatorze” na skąpaną w słońcu murawę stadionu w Petersburgu, my setki kilometrów dalej w swoich wynajmowanych za zbyt wysoką cenę mieszkaniach zasiądziemy przed telewizorami, w jednej ręce trzymać będziemy laysy zielona cebulka, w drugiej ściskać różaniec. I na chwilę zapomnimy, że Sasin przejebał 70 milionów na wybory, które się nie odbyły, zamilkną kłótnie, ojcowie owinięci w biało-czerwone flagi wreszcie otworzą pielęgnowane od rana w lodówce piwko, matki zaczną się modlić do świętej panienki.I kiedy pełni nadziei będziemy czekać, aż wybrzmi pierwszy gwizdek, przed oczami przelecą nam Wasze największe sukcesy: 0:2 z Koreą, 0:2 z Ekwadorem i horror w Kiszyniowie - 1:1 z Mołdawią. Panowie, nie będziemy ukrywać: ilekroć wychodzicie na murawę, jesteśmy, kurwa, przerażeni. Ale wiemy, że Wy jeszcze bardziej. I że kiedy wybiegacie na murawę i sprawiacie wrażenie, jakbyście prowadzili walkę z oporem powietrza oraz trudną sztuką przyjmowania piłki, to tak naprawdę toczycie heroiczny bój z niewidzialnymi demonami – to są demony nadziei i oczekiwań 40 milionów Polaków. Ale nie bójcie się, nie jesteście sami. Razem z Wami na boisku będzie jeszcze Krzysiu - właściciel serwisu z Inowrocławia ściągającego simlocki, a także Adi z Kielc – pracownik call center w Orange, który specjalnie na tę okazję wziął kredyt na 32-calową plazmę samsunga. Jest z Wami małżeństwo Durajów z Gdańska, które co prawda na co dzień wciska ludziom chwilówki, ale dziś razem z Glikiem będzie ubezpieczać linię obrony. W pomocy obok Zielińskiego ustawiły się już wszystkie korpoprosiaki z Domaniewskiej, a w bramce za Szczęsnym stoi sfrustrowany prekariat na umowach śmieciowych.I chociaż po tym meczu życie przeciętnego Polaka zamiast zielonych wzgórz Prowansji nadal będzie bardziej przypominać pizzę riggę z pieczarkami, to przynajmniej od dziś każda Beata i każdy Krzysiu w momencie zwątpienia i kryzysu życiowego będą mogli wziąć głęboki oddech, spojrzeć w lustro i powiedzieć: „Może monter upc spierdolił mi tę instalację, mój czternasnastoletni Brajan ćpie marihuanę, a na wakacje znowu przejdę się do Lidla, ale przynajmniej w 2021 wygraliśmy 2:0 ze Słowacją w meczu otwarcia”. Dlatego, Panowie, nie spierdolcie tego. UEFA poszła Wam w tym roku wyjątkowo na rękę i dzisiejszy mecz jest jednocześnie meczem otwarcia, meczem o wszystko i meczem o honor. Niech Bóg ma Was w opiece.  Z wyrazami szacunku, Make Life Harder
 –
 –  Kukiz: nie wykluczam startuz list PiS
 –  Kukiz: nie wykluczam startu z list PiS
Na wycieraczce oczywiście leżała prezerwatywa z karteczką o treści "Naucz się tego używać" –
Podsumujmy to, co ostatnio działo się u nas w polityce: – 1. Ryszard Terlecki napisał list do Swiatłany Cichanouskiej, w którym spłakał się, że jak ona śmie w ogóle pokazywać się z Trzaskowskim, bo jak wiadomo, białoruska opozycja jest dobra tylko wtedy, gdy spotyka się z przedstawicielami polskiego rządu. Jak dobrze, że politycy partii rządzącej potrafią dla dobra wspólnego wybić się ponad partyjny interes!2. Witold Waszczykowski, były minister spraw zagranicznych w rządzie PiS, spytany o konflikt z Czechami w sprawie kopalni Turów odpowiedział: ,,dobrze, że pozywają nas tylko na 5 milionów euro, a nie 5 milionów bitcoinów". Trudno się nie zgodzić, to tylko 5 milionów w tę czy w tamtą, zawsze mogło być gorzej!3. Jakby tego było mało, australijska firma Prairie Mining pozywa nas na kwotę o trzy rzędy wielkości większą, bo na 4,18 miliardów złotych. Kolejny sukces polskiego rządu, bo jeszcze we wrześniu mówiło się o 10 miliardach złotych.4. Ale to jeszcze nie koniec sukcesów, bo szef KPRM Michał Dworczyk padł ofiarą ataku hakerskiego i po rosyjskich serwerach latają skany jego dowodu i prawa jazdy. Ciekawe, że w każdym szanującym się korpo mówi się o cyberbezpieczeństwie, tylko jakoś nie na szczytach PiSowskiej władzy.Czyli podsumowując:Mamy już zatargi nawet z jedynymi prawdziwymi sojusznikami z V4. Przez problemy z praworządnością coraz mniej krajów Zachodu patrzy na nas poważnie. Za to przed białoruską opozycją sami się ośmieszamy.Chcielibyśmy coś jeszcze napisać o państwie z dykty, ale to chyba byłby dla tego państwa komplement.