Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2794 takie demotywatory

 –
archiwum
Znajdujące się południowo-zachodniej Brazylii miasto Cândido Godói słynnie z bardzo intrygującej anomalii dotyczącej ciąż, albowiem aż 10% wszystkich ciąż jest w tym małym miasteczku bliźniacza (dla porównania ogólnie to jest jakieś 1,25%). Z tego powodu nazywane jest "Krainą Bliźniąt" – Przyczyny tego fenomenu nie są znane, ale najpopularniejsza i najbardziej intrygująca teoria zakłada, że za nadmiarową liczbą ciąż bliźniaczych odpowiada niesławny nazistowski lekarz Josef Mengele . Po zakończeniu II Wojny Światowej był jednym z tych niemieckich zbrodniarzy, którzy zdołali uciec do Argentyny, skąd na przełomie lat 50/60 trafił do Brazylii właśnie w okolicę Cândido Godói. Mengele jeszcze w czasach gdy prowadził eksperymenty na ludziach w Auschwitz był zafascynowany bliźniakami. Prowadząc swoje bestialskie doświadczenia próbował odkryć w Kodzie DNA źródło powstawania ciąż bliźniaczych. Liczył, że dzięki zwiększeniu liczby ciąż bliźniaczych znacznie powiększy się populacja "rasy aryjskiej". Dlaczego, więc próbował swoich sił na wypizdowie w Brazylii? Albowiem mieszkańcy Cândido Godói to z znacznej większości potomkowie niemieckich chłopów, którzy osiedlili się tam w XIX-wieku i XX-wieku. Dziś starsi z nich twierdzą, że koło roku 1960 w ich mieścinie pojawił się niemiecki lekarz, który proponował opiekę medyczną kobietą w ciąży (w domyśle był to właśnie Mengele), co rozpoczęło długą serię wizyt Nazisty. Według miejscowych miał on im podawać dziwne mieszaki eksperymentalnych leków i hormonów, co rzekomo miało doprowadzić do częstego pojawiania się ciąż bliźniaczych
- Iść do lekarza, czy samo przejdzie? –
archiwum
Kiedy lekarz Cię pyta ile razy w roku pijesz a Ty wiesz że walisz drinki codziennie :) –
archiwum
Czekam na te czasy, gdy będą cyborgi i lekarze nimi się zajmujący będą musieli znać się również na informatyce.Wyobraźcie sobie, że przychodzi pacjent z niedziałającą ręką, a lekarz do niego machając swoją:Dziwne, u mnie działa –
"Lekarz stara się ujrzeć w człowieku jego niedomagania, sędzia jego złe strony, a ksiądz jego głupotę - im głębsza, tym lepsza" – Arthur Schopenhauer
Źródło: facebook.com
- Nie mogę, lekarz mi zabronił.- Ze względów zdrowotnych?- Nie, ze względów estetycznych! –
Po sprawdzeniu konta stwierdziłam, że kupię dwa śledzie i powieszę nad wentylatorem... –
 –  | Alastair McAlpme- @AlastairMcA30Przyjąłem poród; dziecko ważyło450 g. Mówiono mi, że jest za mała,że nie ma szans. Ciągle przestawałaoddychać, więc 2 noce siedziałemprzy niej, robiąc jej masaż klatkipiersiowej przy każdym oddechu.Konsultant powiedział, że tracęczas.Dziś miała swój pierwszy występbaletowy; jest zdrową 6-latką.#ShareAStorylnOneTweet
Dla pewności pójdę już o 8:00 i będę sapać na ludzi –
- Panie doktorze, ostatnio śnią mi się bohaterowie "Gwiezdnych wojen".- A kiedy to się zaczęło?- "Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce..." –
Duński lekarz kadry potwierdził, że Christian Eriksen doznał zatrzymania akcji serca podczas wczorajszego meczu i że fizycznie "już go nie było z nami". Wtedy został reanimowany. Zaczął ponownie oddychać po użyciu defibrylatora – To pokazuje, jak ważny był wczoraj zespół medyczny
Antyszczepionkowe dzbany już rozpowszechniają plotkę, jakoby to, co sie przydarzyło Christianowi Eriksenowi miało związek z przyjęciem szczepionki. Duńczyk nie był szczepiony, ani zakażony – Antyszczepionkowcy zaczęli na Twitterze cytować słowa z rzekomego wywiadu, jakiego lekarz Interu Mediolan, gdzie gra Eriksen udzielił stacji Radio Sportiva. Miał tam mówić, że zawodnik został zaszczepiony przeciwko koronawirusowi 12 dni temu szczepionką Pfizer. To wzięcie jej miało być zdaniem antyszczepionkowców przyczyną problemów piłkarza.Radio Sportiva zaprzeczyło takim doniesieniom. "Informacje we wspomnianym tweecie są fałszywe. Nigdy nie zgłosiliśmy żadnego oświadczenia personelu medycznego Interu na temat stanu Christiana Eriksena. Jeśli autor tweeta nie usunie treści, będziemy zmuszeni podjąć działania" – napisało Radio Sportiva na swoim profilu w sobotni wieczór.
 –  Tę historię opowiedziano nam kiedyś na położnictwie za czasów studiów.Pewnego razu na badania ginekologiczne przyjechała 29-letnia kobieta w towarzystwie swojej mamy. Tak na oko, po wielkości brzucha ginekolog stwierdził, że kobieta może być w 9 miesiącu ciąży. Usiadła przed nim i zaczęła mu opowiadać, że w trakcie trwania ciąży nie była ani razu u lekarza (to jej pierwszy raz), żadnych podstawowych badań nie przeszła, żadnego USG... kompletnie nic!Przez to, że jest bardzo wierzącą osobą, unikała wszelkich dobrodziejstw cywilizacji, bo przecież Bóg czuwa nad nią i jej dzieciątkiem.Do tej wizyty skłonił ją fakt, że według niej powinna już urodzić, a ona ciągle nie mogła.Lekarz wyjaśnił jej na spokojnie, że najpierw trzeba założyć kartę ciąży, zrobić badanie krwi i chociażby pójść na USG, żeby dowiedzieć się czy dziecko samo przyjdzie na świat, czy będzie potrzebowało pomocy osób trzecich.Później rozpoczął typowy wywiad z pacjentką -pytał o wiek, czy na coś choruje, jak się czuje i w jakim wieku rozpoczęła współżycie seksualne.Pacjentka zdumiona i z wyrzutem w oczach odpowiedziała: „Panie doktorze, ja TEGO nie robiłam. Jestem dziewicą!"Ginekolog starając się ukryć zaskoczenie dalej drążył temat. Okazało się, że pacjentka nie ma męża i mieszka ze swoją matką, a kiedy zaczął jej rosnąć brzuch obie stwierdziły, że to cud -niepokalane poczęcie po raz drugi w historii ludzkości.I tak oczekiwały tego cudu, który miał przyjść na świat po 9 miesiącach, ale nigdy nie przyszedł. Po zrobieniu USG okazało się, że pani ma mięśniaka macicy wielkości dziewięciomiesięcznego płodu i faktycznie potrzebna jest pomoc osób trzecich w wyciągnięciu go z brzucha.
Ostatnią godzinę spędziłam na wykonywaniu RKO u 7-letniego chłopca – ''Patrzyłam, jak matka, jego bracia i siostry się załamują, kiedy lekarz oznaczył czas zgonu. Bycie strażakiem jest ciężkie, ale bycie mamą i bycie świadkiem jak inna mama przechodzi przez coś takiego... To łamie ci serce. Przytulcie i pocałujcie swoje dzieci, bo ja jestem godzinę od domu, a przede mną jeszcze 15 godzin pracy zanim wrócę do moich dzieci."
Jeden z tych chłopców, którego życie uratował, został sfotografowany z tym lekarzem prawie 10 lat później. Wraz z tym zdjęciem mężczyzna opublikował także tamtą fotografię ze stołu operacyjnego, jak był małym chłopcem. –
- Panie doktorze, żona mnie zdradza a rogi mi nie rosną...- Wie Pan, z tymi rogami to taka metafora tylko...- Uff, bo już myślałem, że mam niedobór wapnia –
archiwum
Na oczach ojca zaszczepił 9-latkę na COVID – Lekarz omyłkowo zaszczepił na COVID 9-latkę. (Getty Images)W jednym z punktów szczepień w Bawarii doszło do niefortunnej pomyłki. Lekarz podał 9-latce preparat Pfizera. Jej ojciec zgłosił sprawę na policjęDziewczynka towarzyszyła tacie, który przyszedł na szczepienie do punktu znajdującego się w mieście Bobingen. Chociaż 9-latka czuje się dobrze, cała rodzina jest bardzo zaniepokojona tym, co się stało. Policja prowadzi już w tej sprawie śledztwo - podaje rtl.de.Preparat Pfizera został ostatnio dopuszczony do użytku w grupie wiekowej 12-15 lat. Testy jego skuteczności wśród młodszych dzieci dopiero się odbywają.
Tak jest o wiele lepiej –
Leonid Rogozov - człowiek, który wyciął sobie wyrostek robaczkowy – Podczas wyprawy na Antarktydę rosyjski chirurg Leonid Rogozov poważnie zachorował i pilnie potrzebował operacji.Było to pod koniec kwietnia 1961 roku. Zapalenie wyrostka robaczkowego zaczęło zagrażać wtedy życiu Rogozova, a na pomoc z zewnątrz nie miał co liczyć, będąc jedynym lekarzem w zespole szóstej sowieckiej ekspedycji antarktycznej, podjął decyzję, że operację przeprowadzi samemu.Do pomocy jednak wyznaczył dwóch głównych asystentów, którzy między innymi mieli podawać mu narzędzia chirurgiczne. W pokoju był także dyrektor stacji, na wypadek gdyby któryś z pomocników zemdlał.Znieczulenie ogólne nie wchodziło w grę. Jedyną możliwością było znieczulenie miejscowe, tak aby lekarz mógł zachować jak największą świadomość.Po niespełna dwóch godzinach operacja zakończyła się sukcesem, a po zaledwie dwóch tygodniach rekonwalescencji Rogozov wrócił do swoich obowiązków