Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 372 takie demotywatory

Nie wszyscy lekarze bazgroląna receptach. Ktoś tu popisałsię piękną kaligrafią –
archiwum – powód
Oto i cała tajemnica –
Źródło: wykop.pl
archiwum
Bo recepta była od znachora... –
archiwum
Recepta na Normalność panie Morawiecki! – Rząd ogłosi wybory Panie Morawiecki i jak w lipcu i wirus ucieknie!
Źródło: net
"Dzisiaj byłam świadkiem niesamowitej sytuacji. Czekałam na realizację recepty w aptece Walgreen i zauważyłam tego mężczyznę, gdy odbierał leki – Zapytał ile kosztują i zdenerwował się, kiedy usłyszał ich cenę. Łączna kwota wynosiła 170 dolarów, czyli 650 złotych. Farmaceuta zapytał go, czy może chciałby wykupić leki tylko na miesiąc zamiast od razu na trzy miesiące. "Ta pani obok podeszła do nich i powiedziała: Nie, ten pan weźmie leki na trzy miesiące i już płaci za swój rachunek. Wychodziłam stamtąd ze łzami w oczach, co za niesamowita kobieta… "
 –
Nowa sąsiadka jest najlepszą receptą na ból głowy –
Frances Brassey to starsza kobieta z Florydy, która niedawno skończyła 107 lat i postanowiła podzielić się sekretem swojej długowieczności. Stwierdziła, że tajemnica tkwi w... codziennym piciu coli – Nie jest to co prawda aż tak dobra recepta co u 98-letniej Betty White, która z kolei powiedziała, że swój wiek zawdzięcza kombinacji wódki i hot dogów, ale też nie brzmi to najgorzej
To bardzo proste. Wystarczy codziennie odkładać 2740 zł –
To są mądrości pokroju: jesteś bezdomnym? Kup sobie dom –  NIE DAJ SIĘ DEPRESJI
archiwum – powód
 –
archiwum – powód
 –  Codziennie biorę leki. Niestetynie było ich w Warszawie ale byływ Poznaniu. Na moje ogłoszenieodezwał się człowiek z Poznaniaże mi kupi leki żeby przysłaćreceptę. Wysłałem sms receptę iliczyłem że gośc wyślę kurierem,Leki miałem wieczorem wsiadł wauto i przywiózł. Szok.20:46 · 31 mar 20 · Twitter Web App295 Tweety podane dalej 3 041 Polubieniaicz @. 11 godz.To był obcy człowiek nawet mu ręki niemogłem podać. Powiedział że ma naimię Paweł i ma dużo czasu to pomógłnic nie wziął za transport wcisąłem mubutelkę whisky i kasę za leki.1527 26557
Szacunek Panie Pawle! – Dziękujemy! Codziennie biorę leki. Niestetynie było ich w Warszawie ale byływ Poznaniu. Na moje ogłoszenieodezwał się człowiek z Poznaniaże mi kupi leki żeby przysłaćreceptę. Wysłałem sms receptę iliczyłem że gośc wyślę kurierem,Leki miałem wieczorem wsiadł wauto i przywiózł. Szok.20:46 · 31 mar 20 · Twitter Web App295 Tweety podane dalej 3 041 Polubieniaicz @. 11 godz.To był obcy człowiek nawet mu ręki niemogłem podać. Powiedział że ma naimię Paweł i ma dużo czasu to pomógłnic nie wziął za transport wcisąłem mubutelkę whisky i kasę za leki.1527 26557
Źródło: Twitter

Polka po kwarantannie opisuje, jak wygląda przygotowanie Polski do walki z koronawirusem:

 –  Gosia Kołder19 godz. · Właśnie kończy się moja kwarantanna domowa z powodu podejrzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19. Jeśli ktoś zastanawia się jak wygląda poziom przygotowania naszego kraju do epidemii to serdecznie polecam przeczytać moją historię.Wróciłam do Polski, po 3 tygodniach pobytu w północnych Włoszech, 24.02 i dokładnie tydzień później zaczęłam mieć objawy choroby: początkowo kaszel, ból głowy itp. Po 2 dniach zaczęłam mocno gorączkować, więc chcąc być osobą odpowiedzialną zadzwoniłam na podawaną wszędzie infolinię NFZ z pytaniem co mam zrobić? Jak mam skorzystać z pomocy lekarskiej nie stwarzając zagrożenia dla innych?Bardzo miła Pani na infolinii powiedziała mi, że zasadniczo to mam się obserwować (pomimo powrotu 9 dni wcześniej z rejonu zagrożenia), a jeśli poczuję się gorzej to wezwać karetkę...Próbowałam zadzwonić także do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ale niestety wieczorem nikt nie odbierał. Zadzwoniłam także na Izbę Przyjęć Szpitala Zakaźnego, gdzie Pani poleciła mi... leżeć w łóżku, a gdybym chciała się zgłosić to żebym przyjechała do szpitala. Zostałam także poinformowana, że testy na koronawirusa są wykonywane JEDYNIE osobom na kwarantannie w szpitalu i gdybym chciała mieć taki test to nie ma takiej możliwości. Po moim pytaniu w jaki sposób mam się tam dostac otrzymałam odpowiedź: taksówką, albo czymkowiek. Dodatkowa rada polegała na tym, abym zakryła sobie twarz szalikiem jadąc tą taksówką... Myslę, że to nie wymaga komentarza.Przeczekałam jeszcze jedną noc, ale z powodu coraz gorszego samopoczucia (edit: między innymi kaszlu prowadzącego do wymiotów) i utrzymującej się gorączki (edit ponad 38°) podjęłam ponowne próby.Udało mi się dodzwonić do WSSE, gdzie po dłuższych konsultacjach między osobami tam pracującymi dostałam informację aby zadzwonić do Inspekcji Sanitarnej, a następnie na pogotowie i oni zawiozą mnie do szpitala. Próbowałam przez około 20 minut dodzwonić się do IS na dwa różne numery, ale niestety albo były zajęte, albo nikt nie odbierał.Z braku innych możliwości zadzwoniłam na pogotowie. Kolejny miły Pan był zaszokowany tymi wszystkim poradami, ale też powiedział mi, że przyjedzie po mnie Zespół Ratownictwa Medycznego ubrany w specjalne kombinezony i zabiorą mnie do szpitala. Spakowałam się na ewentualny pobyt na oddziale, ale niestety w miedzyczasie zadzwonił do mnie inny Pan z pogotowia i poinformował mnie, że z racji tego, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, bo jeszcze nie zaczęłam mieć niewydolności oddechowej i nie pluję krwią to niestety oni nie mogą po mnie przyjechać i mam dotrzeć do szpitala na własną rękę. Po moim pytaniu w jaki sposób mam to zrobić nie stwarzając zagrożenia dla innych powtórzyła się rada z założeniem szalika na usta i nos.. Dostałam informację, że mogę próbować zgłosić sie do przychodni w miejscu zameldowania (na drugim końcu miasta) i oni MOŻE będą mogli mi pomóc zorganizować transport, ale w sumie to nie wiadomo.Po tym wszystkim udało mi się zbić nieco gorączkę i zdecydowałam SAMODZIELNIE zawieźć się do szpitala zakaźnego.Na miejscu wszystko poszło dość szybko, od razu trafiłam do izolatki, następnie na oddział dzienny, gdzie po około godzinie leżenia na kozetce w gabinecie lekarskim zostałam dokładnie zbadana, został wykonany test na grypę, który na szczęście wyszedł pozytywnie i z receptą oraz zaleceniem zostania w domu do czasu minięcia 14 dni od powrotu do Polski zostałam wypuszczona. Dodam tylko, że nie zostałam poddana testowi na koronawirusa.Następnego dnia miałam jeden telefon z Sanepidu z powtórzeniem zalecenia pozostania w domu i monitorownia temperatury do czasu minięcia 14 dni od powrotu z Włoch.Wszystko skończyło się dobrze, ale co gdybym faktycznie miała koronawirusa? Gdzie są te wszystkie skuteczne procedury stworzone przez nasze państwo? Co gdybym z tym wirusem wsiadła do tej taksówki albo z braku fuduszy do metra/autobusu?Nie mam żadych zarzutów wobec ratowników, lekarzy i pielęgniarek w szpitalu, na prawdę widać, że robią co mogą, ale brak im środków i możliwości, jest za mało karetek.W szpitalu obsługa mówiła mi też o tym, że generalnie robią za infolinię, bo nikt nie jest w stanie uzyskać nigdzie sensownych informacji.Długo zastanawiałam się czy to opisać, ale widząc jak sytuacja epidemiologiczna szybko postepuje stwierdziłam, że ludzie powinni wiedzieć jak realnie wygląda przygotowanie instytucji państwowych i sposób reakcji na zagrożenie epidemią.Niestety jestem mocno pesymistycznie nastawiona do tego co się wydarzy w naszym kraju w najbliższych dniach i tygodniach.Dbajcie o siebie: myjcie ręce, unikajcie miejsc publicznych i zgromadzeń ludzi, nie dotykajcie klamek i innych miejsc gdzie mogą się gromadzić patogeny, nie dotykajcie twarzy i oczu będąc poza domem, nadal można się zaszczepić na grypę i wspomagać swoją odporność. Zadbajcie też w miarę możliwości o starszych czy chorujących sąsiadów, bo oni są najbardziej zagrożeni (można przynieść im zakupy i zapytać co jakiś czas czy wszystko jest ok).Edit: pojawia się dużo zarzutów wobec mnie, że jadąc do Włoch i wracając stwarzam zagrożenie. W momencie naszego wyjazdu do Włoch zagrożenia tam nie było, a pierwsze przypadki pojawiły się na jakieś 48h przed naszym wyjazdem do Polski w innym regionie niż ten, w którym przebywaliśmy. Zalecenia o nie wyjeżdżaniu do Włoch i zgłoszeniu się w razie pobytu w północnej części i w przypadku choroby pojawiły się dopiero po naszym powrocie.
Lekarz – Najbardziej dochodowy biznes ostatnich dni
archiwum – powód
 –
 –
 –  Bierzemy 12 miesięcy, oczyszczamy je dokładnie z goryczy, chciwości, małostkowości i lęku, po czym rozkrajamy każdy miesiąc na 30 lub 31 części tak, aby zapasu wystarczyło dokładnie na cały rok. Każdy dzień przyrządzamy osobno z jednego kawałka pracy i dwóch kawałków pogody i humoru. Do tego dodajemy trzy duże łyżki nagromadzonego optymizmu, łyżeczkę tolerancji, ziarenko ironii i odrobinę taktu. Następnie całą masę polewamy dokładnie dużą ilością miłości. Gotową potrawę przyozdabiamy bukietem uprzejmości i podajemy codziennie z radością i filiżanką dobrej, orzeźwiającej herbatki.
Gdy byłem u niego, po prostu dał mi blankiet recept, długopis i wszystko podyktował. Wreszcie można to rozczytać –
Recepta na alkohol wypisana dla Winstona Churchilla podczas jego pobytu w USA za czasów prohibicji. Nota pozwalała mu zakupić "nielimitowane" ilości alkoholu, ale zalecała minimum ćwiarteczkę do każdego posiłku –