Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 355 takich demotywatorów

Albo doprowadzić do zawału –
archiwum – powód
 –
 –
archiwum
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
-Panie,jak te plamy mogą się panu kojarzyć z dupą?-Bo mnie się panie doktorze,wszystko z dupą kojarzy. –

Anioł, nie pielęgniarka. Dzięki takim ludziom jak Pani Sylwia świat staje się odrobinę lepszym miejscem:

 –  Piękna historia z oddziału onkologii z ulicy Arkońskiej. Opowiada o pielęgniarce, która... przeczytajcie zresztą sami i udostępnijcie, by dowiedziała się o Aniele cała Polska.Sylwia Anioł jest pielęgniarką onkologiczną pracującą w punkcie podawania cytostatyków Oddziału Chorób Wewnętrznych i Onkologii Szpital Wojewódzki w Szczecinie - Arkońska i Zdunowo . Sylwia potrafi przychylić pacjentom nieba i pomaga (skutecznie!) spełniać ich marzenia. Jednym z nich podzielił się z pielęgniarką pan Zbyszek…– Sylwia to jest prawdziwy anioł, bez dwóch zdań. Podczas jednej z wizyt ja tylko wspomniałem jej, że mam taką myśl, taki kaprys, że chciałbym polecieć balonem – wspomina 63-letni pan Zbyszek, który pacjentem onkologii Szpitala Wojewódzkiego jest od 2016 roku. – Następnego dnia do mnie zadzwoniła i powiedziała: „Zbyszek, lecimy balonem”. Sama wszystko załatwiła, zadzwoniła do firmy, opowiedziała moją historię i dostała dla mnie darmowy lot. Byłem w szoku.Sylwia Anioł pamięta, kto pije kawę zbożową, kto słodzi, a kto woli mleko bez laktozy. Każdy pacjent dziennego punktu podawania cytostatyków dostaje podpisany imieniem, często zdrobniałym, jednorazowy kubeczek. Dwa razy w roku pielęgniarka wraz z córką Zosią przygotowują skromne paczki świąteczne, którymi Sylwia obdarowuje pacjentów. W gwiazdkowym upominku znalazły się ostatnio własnoręcznie przygotowane pierniczki, mandarynka i niewielka bombka choinkowa. Tego wszystkiego dowiadujemy się od pacjentów i lekarzy, bo sama Sylwia niechętnie mówi o tym, co robi.– Ja po prostu taka jestem, nawet nie pamiętam, jak to się zaczęło z tą kawą – wspomina Sylwia Anioł. – Pewnego razu po prostu przyniosłam kawę, kupiłam kubki. Pomyślałam, że pacjentom zrobi się miło.Sylwia Anioł pracę w Szpitalu Wojewódzkim przy Arkońskiej zaczęła w 2019 roku. Wcześniej, przez 12 lat, mieszkała w Anglii. Po czasie postanowiła wrócić do Polski. Trafiła do Szczecina, bo tutaj jej córka dostała się do dobrego liceum.– Gdy trzy lata temu zaczynałam pracę na onkologii, byłam przestraszona. Myślałam, że ludzie tutaj są zapłakani, smutni – mówi Sylwia Anioł. – Okazało się, że tutaj jest pełno życia, ludzie mają plany, marzenia i je realizują. To jest moje miejsce, cieszę się, gdy przychodzę do pracy.Zadowoleni są także pacjenci, wśród których jest Pan Zbyszek.– Jesteśmy tutaj prawie jak rodzina. Tutaj nie ma „pan”, „pani”, mówimy do siebie na „ty” – dodaje pan Zbyszek. – Sylwia to więcej niż pielęgniarka. Nigdy nie spotkałem kogoś takiego. Ona sama z siebie serwuje pacjentom kawy, herbaty. Zawsze znajdzie chwilę, żeby zapytać, pogadać. I to nie, że tylko ze mną, ona wszystkich nas traktuje tak samo, nikogo nie wyróżnia. Inne pielęgniarki też są bardzo miłe, uśmiechnięte, ale Sylwia jest wyjątkowa. Ja zawsze powtarzam, że takie podejście jest ważniejsze niż te leki, które dostajemy.Więź, którą pielęgniarka nawiązuje z pacjentami dostrzegają także lekarze Oddziału Chorób Wewnętrznych i Onkologii.– Sylwia obejmuje naszych pacjentów opieką całościową. Ona dużo z nimi rozmawia i naprawdę dobrze ich zna, zna ich imiona, rodziny, historie. Parzy im kawę, podpisuje kubeczki – mówi lek. Joanna Mieżyńska-Kurtycz. – Ostatnio trafił do nas pacjent, Polak mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii. Gdy przyjechał za nim syn, bardzo zagubiony i słabo mówiący po polsku, Sylwia odebrała go z dworca, pomagała na miejscu, tłumaczyła z polskiego na angielski i odwrotnie, zorganizowała mu podróż do innej miejscowości, gdy było to konieczne. To ogromna przyjemność pracować z taką osobą.– Zbyszek od jakiegoś czasu wspominał o tym balonie. Raz nawet rozmawiał z inną naszą koleżanką, której dzieci sprezentowały taki lot i chyba nawet jej trochę zazdrościł – mówi Sylwia Anioł. – Dlatego weszłam na stronę DreamBalloon.pl i sprawdziłam ceny. Nawet powiedziałam o tym Zbysiowi, który przyznał, że koszt jest za wysoki. No to zadzwoniłam tam i poprosiłam o zniżkę. W odpowiedzi dostałam mail, że w podziękowaniu za pracę pielęgniarek i w prezencie dla pacjenta lot dostajemy za darmo, na koszt firmy. Polecę, chociaż się trochę boję. Mam nadzieję, że nie zarwie się pod nami podłoga tego kosza.Gdy Sylwia Anioł zadzwoniła z dobrymi wieściami do pacjenta, ten nie uwierzył. Kiedy informacja o locie do niego dotarła, ucieszył się tak bardzo, że wymsknęło mu się kilka niecenzuralnych słów – wspomina Sylwia.– Leciałem już samolotem, mieszkałem na 11. piętrze z balkonem, nie boję się wysokości. Już nie mogę się doczekać! Będzie super! Byleby dopisała pogoda – dodaje pan Zbyszek. – Napiszcie, że jej bardzo dziękuję i życzę, żeby żyła sto lat. Albo jeszcze dłużej! I proszę dopisać, że wszystkie pielęgniarki są super.Materiał przygotował Tomasz Owsik Kozłowski☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️☕️Macie ochotę wesprzeć nasz profil Szczecin się zmienia? Zapraszamy Was na interaktywną  "kawkę" ☕️ www.buycoffee.to/szczecinsiezmienia
Ooo, jaka fajna, przydatna opcja! –  anulowanie wpsiu spowoduje anulowanie
No wiesz - mówi poeta Antoni Słonimski - jesteś bezczelny, to ja ci opowiedziałem ten dowcip! - Jaki dowcip? - pyta Ważyk –

Istniał w 1900 roku, ale wyleczony pacjent jest straconym klientem i musieli go zakazać

 – "Do 1833 roku Cannabis Sativa była największą uprawą rolną na świecie, z tej rośliny można było uzyskać niezliczoną ilość różnych produktów, ponieważ roślina konopi ma najbardziej odporne włókno naturalne na świecie. Można z niej uzyskać tkaniny, oleje, lekarstwa i papier Do roku 1900 większość tekstyliów wytwarzanych była z konopi, a także około 50% leków na rynku, przez prawie całą drugą połowę XIX w. Ponad 25 tysięcy produktów z jej celulozy (od dynamitu do celofan).Ale już w 1900 roku w Stanach Zjednoczonych w gazetach zaczęły pojawiać się uderzające notatki, które zwracały uwagę na niebezpieczeństwa tej przeklętej rośliny, która doprowadzała czarnych do szaleństwa i sprawiała, że grali "diabelską muzykę": wtedy właśnie rodził się blues.A wyleczony pacjent, który może również ubierać się, jeść i czerpać energię z rośliny, był straconym klientem. Tak więc konopie indyjskie lub konopie zostały zakazane we wszystkich formach. Nie mógł konkurować z rodzącym się przemysłem bawełny, przetworzonej żywności i ropy naftowej.Z biegiem czasu nazywano ją „marihuaną”, co było uwłaczającą aluzją do Meksykanów (pierwszych, którzy przywieźli tę roślinę do USA), którzy spożywali ją paląc po wielu godzinach ciężkiej pracy.Do tej pory substancją, która zabija najwięcej ludzi na świecie (pokonuje AIDS, heroinę, crack, alkohol, kokainę, wypadki samochodowe, pożar i przestępczość łącznie) jest tytoń. Jednak w wielu krajach otrzymuje dotacje od państwa, a do jego produkcji używa się nawet nawozów radioaktywnych.Tytoń zabija prawie 8 milionów istnień rocznie na całym świecie; alkohol ponad 3 miliony. Nawet kofeina jest odpowiedzialna za prawie 10 000 zgonów rocznie, a kolejne 7500 osób (w samych Stanach Zjednoczonych) zabijają środki przeciwbólowe.Jeśli pomyślimy na przykład o uzależnieniach, przed konopiami indyjskimi, w stopniach uzależnienia (według samej Światowej Organizacji Zdrowia) znajdziemy nikotynę, alkohol, heroinę, kokainę, środki przeciwbólowe i kawę. Cztery z sześciu wymienionych substancji (do których można dodać cukier według nowych badań) są legalne".Jest to zastanawiające, że substancje bardziej szkodliwe są legalne, a przynoszące korzyści dla zwykłego człowieka są surowo zakazane
Schorzenie dotykające głównie mężczyzn po czterdziestce, polegające na tym, że pacjent nie może zobaczyć swoich genitaliów bez pomocy lustra.Lustrzyca ma trzy stadia:1. Nie widać, gdy wisi2. Nie widać, gdy stoi3. Nie widać, kto obciąga – Obrazek absolutnie przypadkowy - święty człowiek ze zdjęcia nigdy nie interesował się żadnymi genitaliami...
Złamana kość mężczyzny została zespolona za pomocą miedzianej płytki. Pacjent operację niewątpliwie przeżył, czego dowodzi zrost kości –
Niestety tak szybko jak się pojawiło, tak szybko zniknęło – Internauci śmieją się, że hakerzy z grupy Anonymous nie przestają zadziwiać pacjent.gov.pl Q Telefoniczna Informacja Pacjenta: 800 190 590 Zaloguj się na Internetowe Konto Pacjenta m Leczenie bez dyskryminacji W opiece zdrowotnej nie ma miejsca na żadną formę dyskryminacji. Prawo do opieki zdrowotnej przysługuje Ci bez względu na to, kim jesteś, kogo kochasz, jakiego jesteś wyznania czy narodowości Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii to dobra okazja, by przypomnieć podstawowe prawa pacjenta. Przysługują one wszystkim tak samo. We wrażliwych kwestiach zdrowotnych są szczególnie istotne.
 –
archiwum – powód
Chirurg dziecięcy zostawia osobliwe niespodzianki dla operowanych pacjentów – Dyrektor chirurgii dziecięcej pewnego szpitala w stanie Ohio, USA, stał się popularny dzięki serii rysunków, które tworzy na bandażach swoich pacjentów. Historia, która się za nimi kryje, wywołuje wzruszenie w całym kraju.Wiedząc, jak przerażająca potrafi być operacja dla każdego dziecka, ten empatyczny lekarz dba o to, aby każdy operowany pacjent budził się z wyjątkową niespodzianką. Zamiast oglądać sterylne bandaże przykrywające nową ranę, mali pacjenci Parry’ego tuż po wybudzeniu, otrzymują nieoczekiwany prezent.„Być może długopis nie jest tak skuteczny jak skalpel, ale lekarz zawsze poświęca chwilę na to, aby blizna nie była jedynym trwałym wspomnieniem po zabiegu chirurgicznym przeprowadzonym u dziecka” .''Zawsze zaskakuje je ręcznie wykonanym rysunkiem na opatrunku przedstawiającym postać z bajki lub cokolwiek innego, co je osobiście interesuje'' Dyrektor chirurgii dziecięcej pewnego szpitala w stanie Ohio, USA, stał się popularny dzięki serii rysunków, które tworzy na bandażach swoich pacjentów. Historia, która się za nimi kryje, wywołuje wzruszenie w całym kraju.Wiedząc, jak przerażająca potrafi być operacja dla każdego dziecka, ten empatyczny lekarz dba o to, aby każdy operowany pacjent budził się z wyjątkową niespodzianką. Zamiast oglądać sterylne bandaże przykrywające nową ranę, mali pacjenci Parry’ego tuż po wybudzeniu, otrzymują nieoczekiwany prezent.„Być może długopis nie jest tak skuteczny jak skalpel, ale lekarz zawsze poświęca chwilę na to, aby blizna nie była jedynym trwałym wspomnieniem po zabiegu chirurgicznym przeprowadzonym u dziecka” .''Zawsze zaskakuje je ręcznie wykonanym rysunkiem na opatrunku przedstawiającym postać z bajki lub cokolwiek innego, co je osobiście interesuje''
 –  "Wróciłam ze szpitala na Kopernika (Kasiaznowu skręciła chyba nogę i jej spuchła). Pogodzinie czekania na panią dr ... dostałaminfo, że teraz przyjmują tylko Ukraińców i zwypadków.... Kasi nawet RTG nie zrobili.." -Info z pierwszej ręki od znajomej z Ząbek...80627 199136Ministerstwo Zdrowia O @M... · 2 godz.WA Informacja z pierwszej ręki od lekarzy i...Ministerstwo Zdrowiadyrekcji szpitala: Każdy pacjent, każdedziecko, które trafia do szpitala bez względuna narodowość jest tak samo traktowane.Każde znajduje profesjonalną opiekę. (1/2)1327 851287Ministerstwo Zdrowia@MZ GOV DIMinisterstwo ZdrowiaNie było sytuacji Kasi z Ząbek. Jestnatomiast przypadek trollingu po myślirosyjskiego agresora. (2/2)

Chyba nie tylko lekarze mogą się załamać, słysząc takie rzeczy 15 autentycznych historii opowiedzianych przez lekarzy, którzy spotkali na swej drodze niezbyt mądrych pacjentów (16 obrazków)

Pracownicy szpitali ujawniają najbardziej przerażające ostatnie słowa, jakie wypowiadali pacjenci przed śmiercią – Na forum Reddit powstał specjalny wpis, na łamach którego pracownicy medyczni mieli dzielić się swoimi przerażającymi historiami, kiedy pacjenci przemawiali do nich po raz ostatni w swoim życiu. Niektóre z tych słów były dziwne, a jeszcze inne były naprawdę przerażające. „W szpitalu opiekowałam się 40-letnim mężczyzną z rakiem mózgu. Nie reanimowaliśmy go, więc u niego świadomość przeplatała się z jej brakiem. Cały czas tracił przytomność, a obok łóżka znajdowała się jego żona i córka. Kobieta miała kilka miesięcy na oswojenie się ze śmiercią męża, była więc opanowana i spokojna. Córka cały czas płakała. W takich przypadkach musimy co jakiś czas sprawdzać, czy pacjenci wciąż kontaktują. Miałam więc mówić do niego bardzo głośno i bardzo wolno i oczekiwać na jakąkolwiek odpowiedź. Pomyślałam, że pacjent wolałby słyszeć głos bliskiej osoby, a nie kogoś całkowicie obcego. Poprosiłam więc jego żonę, aby mnie wyręczyła. Zgodziła się bez żadnych oporów. Mężczyzna wciąż mdlał, kobieta mówiła głośno, aż w pewnym momencie 40-latek chwycił rękę kobiety, przyłożył ją do ust i pocałował nie mówiąc przy tym nic. Chwilę później zmarł. Ten jeden obraz szczególnie utkwił mi w pamięci i zawsze wspominam go ze łzami w oczach.”Inny wpis pochodził od ratownika medycznego:„Jestem ratownikiem medycznym. Raz zostaliśmy wezwani do pacjenta z problemami z sercem. Byliśmy w karetce i obydwoje obserwowaliśmy jego EKG na monitorze. W pewnym momencie doszło jednak do migotania komór. Nie mogłem zrobić nic, choć ciśnienie krwi pozwoliło jeszcze na chwilę świadomości pacjentowi. Ten chwycił moją rękę i powiedział: ale nie wiedzę żadnego światła - po stracił przytomność i umarł.”Ostatni wpis pochodzi od technika pracującego w szpitalu: „To zdarza się dość często, choć ludzie często tego nie pojmują. Gdzieś na początku swojej pracy mieliśmy pacjenta, który odmawiał resuscytacji. Twierdził jednak, że nie chce odchodzić sam. Wraz z kolegami pełniliśmy więc wartę przy jego łóżku i na zmianę trzymaliśmy go za rękę. Minęło dobre kilka godzin, aż w końcu zjawiła się jego rodzina - żona oraz dwie adoptowane córki. Dopiero wtedy mężczyzna zdecydowała się odejść. Czekał cały ten czas, aż zjawią się jego najbliżsi. Innym razem mieliśmy pacjenta po 60-tce. On również odmawiał resuscytacji, więc wszyscy czekaliśmy na jego koniec - w tym jego żona, która siedziała obok. W pewnym momencie kobieta uśmiechnęła się i powiedziała: jeśli czujesz, że to ma stać się dzisiaj, to nic się nie dzieje, wszystko rozumiem. Mną się nie przejmuj, kocham cię i zawsze będę cię kochać. Facet podniósł tylko kciuk w górę, sam również się uśmiechnął a 10 minut później lekarz orzekł zgon.”

Jak w oryginalny sposób oznajmić kobiecie, że jest w ciąży

Jak w oryginalny sposób oznajmić kobiecie, że jest w ciąży –  Przygotowuję się do maratonu, ale nie mogę zrzucić ani kilograma...           Ma pani pasożyta. Proszę podnieść bluzkę.
Sukces taki, że aż wyłączyli komentarze –  Adam Nierhiolald niedzielski Na starcie programu mamy 64 apteki, w których można wykonać test antygenowy. Kolejne 19 przesłało dokumenty zgłoszeniowe. Zapraszam na stronę dotyczącą testowania w aptekach i na systematycznie aktualizowaną mapę testujących aptek: pacjent.gov.pliaktualnoscizro... 8:25 AM - 27 sty 2022 Twitter for iPhone 29 Tweetów podanych dalej 210 Cytatów z Tweeta 82 Polubienia O Kto może odpowiedzieć'? • Osoby obserwowane lub wspomniane przez użytkownika Oaniedzielski mogą odpowiedzieć
Defibrylator z drona w 3 minuty. Mężczyzna zawdzięcza życie technologii – Uratowała mu życie podczas zatrzymania akcji serca.Mężczyzna odśnieżał podjazd przed domem. Nagle zasłabł i upadł- nastąpiło u niego zatrzymanie akcji serca.Zazwyczaj w takich przypadkach ma się około dziesięciu minut, aby ratować życie. Czas reakcji karetki jest często zbyt długi.Natychmiast wykonano połączenie telefoniczne z prośbą o wezwanie służb ratunkowych. Na pomoc meżczyźnie wysłano drona, który dostarczył na miejsce zdarzenia zautomatyzowany defibrylator zewnętrzny (AED). Całkowity czas od włączenia alarmu do momentu bezpiecznego dostarczenia AED pod drzwi miejsca zdarzenia wyniósł nieco ponad trzy minuty!''To jest naprawdę rewolucyjna technologia, która musi być wdrożona na całym świecie – powiedział pacjent, który teraz w pełni odzyskał zdrowie i wrócił do domu. Gdyby nie dron, prawdopodobnie nie byłoby mnie tutaj'' Uratowała mu życie podczas zatrzymania akcji serca.Mężczyzna odśnieżał podjazd przed domem. Nagle zasłabł i upadł- nastąpiło u niego zatrzymanie akcji serca.Zazwyczaj w takich przypadkach ma się około dziesięciu minut, aby ratować życie. Czas reakcji karetki jest często zbyt długi.
Śmigłowiec Black Hawk pokonał trasęz Białegostoku do Gdańska w niecałe półtorej godziny – Ten lot był szczególny dlatego, że transportowano najcenniejszy ładunek, jaki można sobie wyobrazić - serce dla 35-letniego pacjenta oczekującego na przeszczep w gdańskim szpitalu.Akcja wymagała bardzo szybkiego przetransportowania serca, dlatego też konieczna była pomoc policji, która udostępniła śmigłowiec.Lekarze mają zaledwie cztery godziny na wykonanie całej procedury przeszczepu serca od chwili pobrania do chwili wszczepienia. Na transport pozostaje więc naprawdę niewiele czasu, maksymalnie dwie i pół godziny. Każde opóźnienie może przekreślić szanse powodzenia operacji.Trzymamy kciuki, by pacjent, dla którego transportowaliśmy serce, dalej cieszył się życiem Ten lot był szczególny dlatego, że transportowano najcenniejszy ładunek, jaki można sobie wyobrazić - serce dla 35-letniego pacjenta oczekującego na przeszczep w gdańskim szpitalu.Akcja wymagała bardzo szybkiego przetransportowania serca, dlatego też konieczna była pomoc policji, która udostępniła śmigłowiec.Lekarze mają zaledwie cztery godziny na wykonanie całej procedury przeszczepu serca od chwili pobrania do chwili wszczepienia. Na transport pozostaje więc naprawdę niewiele czasu, maksymalnie dwie i pół godziny. Każde opóźnienie może przekreślić szanse powodzenia operacji.Trzymamy kciuki, by pacjent, dla którego transportowaliśmy serce, dalej cieszył się życiem