Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność

Bohaterski ratownik z Kościerzyny i osoba, która wie jak okazywać wdzięczność – Właśnie tacy ludzie przywracają wiarę w człowieka! Ratowniku Medyczny, który wczoraj przechodziłeś przez kościerski SOR i dostrzegłeś moje małe dziecko, jej ciężki oddech i to, że pojawiły się problemy z przytomnością. Twoja błyskawiczna reakcja i "porwanie" Jej w pierwszej kolejności do gabinetu, dosłowne postawienie na nogi wszystkich i wysnucie trafnych podejrzeń, zapobiegło dramatowi. Przechodzili inni, ale to dzięki Tobie moja Diana nie zapadła w śpiączkę, dzięki Tobie dostała czas na szybką reakcję lekarzy. Dzięki Tobie moje dziecko żyje. Twoja wiedza, doświadczenie i refleks dały jej czas, który był bezcenny. Dzięki takiej reakcji mogliście ją szybko przetransportować do Gdańska, do Szpitala Akademickiego, gdzie jest na Intensywnej Terapii, pod opieką najlepszych lekarzy. Tak. Okazało się, że ma cukrzycę. Już zawsze będzie moim małym Cukierkiem, choć ta choroba przyszła nagle i podstępnie. Nigdy wcześniej na nic nie chorowała, a trafiła na SOR w skrajnym stanie. To wszystko zagrażało jej życiu. Nie musiała czekać na pomoc, bo błyskawicznie otrzymała ją od Ciebie. Nie wiem jak się nazywasz i nie mam pojęcia jak Ci podziękować, ale wierzę w siłę facebooka i to, że ten post przeczytasz. Dla nas jesteś BOHATEREM. Dziękujemy
poczekalnia

Afera o logo podobne do kratki? Jeżeli dorosły, uprawniony do głosowania człowiek nie jest w stanie obczaić tak prostej czynności, jak poprawne oddanie głosu to oznacza, że nie powinien on głosować W OGÓLE

Jeżeli dorosły, uprawniony do głosowania człowiek nie jest w stanie obczaić tak prostej czynności, jak poprawne oddanie głosu to oznacza, że nie powinien on głosować W OGÓLE – Jak taka osoba ma podejmować bardziej skomplikowane decyzje, których konsekwencje będzie ponosił cały kraj, skoro nie może sobie poradzić z czymś takim?

To wiele mówi...

 –  TAK GŁOSOWALI:GRUPA: OSOBA BEZROBOTNA

Poszłam dziś z narzeczonym zagłosować i zrobiło nam się zwyczajnie przykro

Poszłam dziś z narzeczonym zagłosować i zrobiło nam się zwyczajnie przykro – Zrobiliśmy sobie wycieczkę po naszym dość dużym mieście i z ciekawości w kilkugodzinnych odstępach obserwowaliśmy ludzi, którzy zmierzali do lokali wyborczych. I co? Cała masa starszych ludzi, nawet takich, którzy ledwo poruszają się samodzielnie, a młodych? Wszędzie ledwie garstka... Wchodzisz do lokalu, a przed Tobą w kolejce 1 osoba w okolicach 25 lat, reszta emeryci, mówiący po odejściu od urny np.: "no i będzie ta 13 i 14 emerytura". Wiem, że patrzę na to przez pryzmat jednego miasta, ale na szerszą skalę pomyślcie: jak ma się cokolwiek zmienić w tym kraju, skoro najwyraźniej dziś tyle osób, zwłaszcza młodych, miało w dupie to, kogo wybiorą inni?Pytałam też znajomych czy byli dziś na wyborach, bo wiem że wielu dawało lajki na Facebooku akcjom typu "idź na wybory", "zagłosuj", itd. Połowie z nich nie chciało się iść do lokalu i postawić głupi krzyżyk.Po prostu przykre...
archiwum

Czym się różni kult od religii? W kulcie jest jedna najważniejsza osoba, która wie, że to wszystko zostało wymyślone. W religii ta osoba już umarła

W kulcie jest jedna najważniejsza osoba, która wie, że to wszystko zostało wymyślone. W religii ta osoba już umarła –

Karma dosięgła leniuszków bez serca W Dolinie Kościeliskiej pijany woźnica przewrócił dorożkę z turystami!

W Dolinie Kościeliskiej pijany woźnica przewrócił dorożkę z turystami! – Na szlaku wywróciła się dorożka z turystami, a w wyniku zdarzenia jedna osoba została ranna. Okazało się, że woźnica był nietrzeźwy. Według relacji jednej z turystek był tak pijany, że nie był w stanie stanąć na nogi.Rannym koniem zaopiekował się weterynarz i rodzina woźnicy
archiwum

Ostatnio tyle się mówi o propozycji podniesienia najniższej krajowej do 4000zł brutto, czyli prawie 5000zł superbrutto [kosztów pracodawcy]

Ostatnio tyle się mówi o propozycji podniesienia najniższej krajowej do 4000zł brutto, czyli prawie 5000zł superbrutto [kosztów pracodawcy] – Zastanówmy się, czy jak firma wyda 300.000zl na podwyżki pensji słabiej zarabiających pracowników, to czy będzie miała pieniądze na podwyżki dla specjalistów? Czy dojdzie do sytuacji, gdzie pracownik na taśmie zarabia 5000zl superbrutto, tyle samo zarabia jego przełożony, a inżynier jakości zarabia 5500zl superbrutto? I jakie tego efekty będą dla gospodarki?A teraz zastanówmy się, kto zapłaci 15000zl(superbrutto na okres próbny) za 3 miesiące pracy pracownikowi, który wchodzi na rynek, nie ma żadnego doświadczenia ani umiejętności, a kwalifikacje ma wątpliwe.Zastanówmy się tez nad jedna kwestia. Obecnie okolu 45% pracowników zarabia 4000zl brutto, lub mniej. Czy osoba, która zarabia 1500zl brutto więcej niż wynosi najniższa krajowa będzie zadowolona, jeśli jego pensja będzie wynosić tyle co najniższa krajowa?Na podwyżkę nie ma co liczyć, bo kasę na podwyżkę dla niego dostanie osoba o najniższych kwalifikacjach bo tej osobie ustawowo dadzą podwyżkę.
Źródło: osoby ktore zarabiaja ponizej 3000zl brutto niech sie zastanowia, czy po podwyzce minimalnej do 4000zl brutto nadal beda mialy prace, a jesli nadal ja beda mialy, to czy nie beda musieli zasuwac za zwolnionego kolege

Od ojca, który odszedł gdy miał zaledwie 3 lata, po siostrę, u której zdiagnozowano białaczkę i partnerkę, która poroniła, aktor Matrixa miewał w swoim życiu więcej tragicznych chwil od tych szczęśliwych

Od ojca, który odszedł gdy miał zaledwie 3 lata, po siostrę, u której zdiagnozowano białaczkę i partnerkę, która poroniła, aktor Matrixa miewał w swoim życiu więcej tragicznych chwilod tych szczęśliwych – Mimo wszystko udało mu się zadziwić świat swoją pokorąOd takich błahostek jak podróżowanie metrem pomimo sporej ilości pieniędzy, do założenia organizacji charytatywnej na rzecz leczenia nowotworów i nieprzypisywania do niej swojego imienia, jego osoba stała się legendą Hollywood i nie tylko. Wyjątkowy człowiek, o którym przez długie lata nikt nie zapomni

Pożądanie vs. miłość

Pożądanie vs. miłość –  Jesteś najpiękniejsza osobana świecieJesteś najpiękniejszą osobąna świecieStodkie obraski

Złodzieje ukradli wydrę Basię. Oto post zatroskanej właścicielki zwierzaka:

 –  Marzena Białowolska – bez siły.Wczoraj o 00:55 ·Złodzieje, którzy wtargnęli w nocy na posesję ukradli moje maleństwo BASIĘ.Basia jest samodzielną wydrą od tygodnia łapała żywe ryby w wodzie. Łapała i zjadała samodzielnie pająki i ślimaki. Waży 2.5 kg.Złodzieje myśleli, że otworzą domek i zobaczą cenne rzeczy, a w środku była BEZCENNA BASIA. Została zabrana razem z szarym kontenerkiem, ktory stał przed domkiem. Basia ze względu na gabaryty i to, ze ma dziczeć została przeniesiona do swojego duzego apartamentu. Basia bardzo mocno gryzie jeżeli się przestraszy, jest bardzo zwinna i może uciec. Tolerowała moją osobę, ale wystarczyło, że założyłam rękawice i byłam już przez nią nierozpoznawalna, co wiazało się z pogryzieniem.Dlatego maskotki ani pożytku z niej nie będzie.Gdyby złodziej to czytał, to niech jej nie wypuszcza! Basia powinna już sobie w zarybionej wodzie poradzić, ale wydry są terytorialne i Basia może nie być zaakceptowana. Niech osoba, która ją porwała ma w sobie odrobinę człowieka i odda Basię jak nie do mnie to do TOZU, Straży Miejskiej, Schroniska, Sąsiadą. Ona trafi do mnie. Reszte może sobie zatrzymać.Śladem może być duży biały transporter, który w południe stał pod domem od strony pola kilka godzin, oraz skradziona biała duża ogrodowa donica z iglakiem w środku. Takie duże donice z drzewkami zostały również skradzione w maju tego roku w ilości 5 sztuk. Może ktoś w okolicach Mierzyna zakupił je do ogrodu ,to byłby ślad.Gdyby ktoś zauważył u kogoś nowe zwierzę wydrę proszę również o kontakt.Mam jedną kamerę na wejscie domu i szlaban. Niestety złodzieje weszli od strony pola.Basia mogła zostać natychmiast wyrzucona: OSTOJA, OKULICKIEGO, RAJKOWO, MIERZYN LUB SZCZECIN nie wiem nawet w ktorym miejscu. Mogli też ją wziać sobie, ale pożytku z niej oprócz sprzatania , naprawiania zniszczonych i pogryzionych rzeczy nie będzie. Basia je duże ilosci wszystkiego łacznie z warzywami.

Już wkrótce...

 –  ndrzej 2 godz. Rok 2023. Mały, wiejski sklep. Zatrudniona 1 osoba na cały etat, 1 na pól i właścicielka. Wynajmuje pawilonik od gminy za 1500 zł netto. Ile musi zarobić, aby to się opłacało? Policzmy minimalne koszty: Właścicielka: 2000 zł opłat na ZUS/NFZ/PIT n Pracownik I (pełny etat na minimalnej): 5000 zł (całość kosztów pracodawcy przy 4000 zł brutto) ć" Pracownik II (pół etatu): 2500 zł Wynajem: 1500 zł °Media: 1000 zł (szacunkowo zużycie prądu na lodówki, zamrażarki, klima, duże zużycie wody, ogrzewanie - proporcjonalnie, wywóz śmieci) QTransport towaru: 700 zł ( koszt paliwa dla danych spalanie 8L, dystans 1000 km, paliwo 5 zł choć może być droższe + serwis auta i przeglądy) 0 Księgowość: 700 zł (wysoka oplata bo VAT-owiec i obsługa zatrudnienia) °Koncesja na alkohol 270 zł (roczna 3250 zł na wszystkie rodzaje) ClInne opłaty eksploatacyjne, serwis kas i wag: 30 zł (rocznie 360 zł) Na razie wychodzi: 13700 zł MIESIĘCZNYCH KOSZTÓW na wiejski sklepik. Tyle właścicielka musi zarobić "na czysto" aby wyjść na zero (bez zysku oraz bez straty) Załóżmy, że marża na produktach wynosi średnio 30%, a więc żeby starczyło na koszty oraz na wypłatę 3000zł dla właścicielki, musi ona sprzedać każdego miesiąca towaru za około 60 000 zł. I to w małej wsi... No i jak tam - fajnie być "prywaciarzem" jak musisz mieć niemal 14K na same koszty miesięczne przy małym

Księdza "przewodnika" ziemskie prawa nie dotyczą

 –  Kronika Straży ParkuOPATRZNOŚĆ BOSKAW połowie maja Straż Parku zostałatelefonicznie powiadomiona, że młodymężczyzna, który najprawdopodobniejnie ma uprawnień przewodnika tatrzań-skiego, prowadzi w głąb Doliny Kościeli-skiej ok. 55 dzieci. Patrol Straży udał sięna miejsce i potwierdził, że mężczyznaw sutannie i koloratce, niebędący prze-wodnikiem, prowadzi bez wymaganychuprawnień grupę dzieci w wieku od 10 do14 lat. Organizatorem wycieczki była pa-rafia z województwa pomorskiego. Ksiądzstwierdził, że jest osobą duchowną i niepotrzebuje uprawnień przewodnickich,gdyż czuwa nad nim opatrzność boska.Grupa została zawrócona ze szlaku. Na ko-niec interwencji ksiądz oznajmił, że niepomodli się za Straż Parku podczas wie-iczornej mszy.RODZINNA AWANTURA9 czerwca późno wieczorem baciz Doliny Kościeliskiej zawiadomił StrażParku, że dwóch mężczyzn i kobieta, naj-prawdopodobniej pod wpływem alko-

I co Wy na to?

 –  Moi Drodzy, trzeba to w końcu napisać. Kilka słów kieruję do Pań i dziewczyn, które chodzą do kościoła. Dość już mam tego i zapewne nie tylko ja. Jestem osobą młodą, wierzącą, bardzo poważnie traktującą wartości mojej wiary i niestety bardzo często i coraz częściej zniesmaczoną sposobem ubierania się młodych głównie, ale i nie tylko, dziewczyn oraz kobiet podczas Mszy Świętych. Dzisiaj w niedzielę, podczas Mszy Świętej był chrzest święty. Piękna uroczystość. W polowie Mszy rodzice, chrzestni i dzieci musieli wejść na nabożeństwo chrzcielne po schodach przy ambonie, no i weszli. Pięknie, ładnie, wszystko niby w porządku. Dzieci spokojne, radosna uroczystość. Ale niestety drogie Panie, nie da się o tym nie wspomnieć i tego pominąć. To najwyższa konieczność, którą Wżdy katolik powinien czynić. A mianowicie byłyście po prostu GOLE. Nagie, rozebrane, oskubane jak wiejski kurczak do rosołu, stojąc na schodach i modląc się o wiarę chrześcijańską dla  Waszych dzieci. Pytam jaki to dla nich przykład? Po co w ogóle ta uroczystość, skoro samym ubiorem zaprzeczacie podstawowym wartościom chrześcijańskim? Czy Mama Wam nie mówiła, że wychodzicie wtedy przed ołtarz, przed sarno Tabernakulum, stoicie w obecności Najświętszego Sakramentu? Nie mówiła? JAK WAM NIE WSTYD!!?? Odsłonięte plecy niemalże w polowie, sukienki najkrótsze jak się da, już pomijam, że to wygląda niesmacznie, ale przecież, co najważniejsze, tam przychodzi się do Jezusa!! Jak można nie mieć poczucia odpowiedniego stroju? Co się dzieje z kobietami? Przecież jesteście takie śliczne! Czy wszyscy muszą Was oglądać? Wasze piękno i nagość powinny być zarezerwowane dla Waszych mężów, a nie dla wszystkich. Gdzie są Wasi mężczyźni? Bracia, sympatie, przyjaciele i ojcowie, że pozwalają Wam tak w ogóle wyjść z domu, ale i przede wszystkim wejść do świątyni!? To jest świątynia!! Zastanawiam się czy nie zorganizować zbiórki na ubrania dla co niektórych! Bo może brak im powierzchni zakrywającej? Po pierwsze obrażacie Boga, a po drugie! nie pozwalacie się skupiać innym na modlitwie, a zwłaszcza, co bardzo możliwe, ułatwiacie mężczyznom popełnianie grzechu w myśli. Bardzo proszę, ubierajcie się z klasą i godnie. Z dumą pozdrawiam z ciemnych otchłani pięknego, spowitego zdrowiem, pokojem i mrokiem ŚREDNIOWIECZA.   DEMOTYWATORY.PL
archiwum

UŻYTKOWNIK WSZECHWIEDZĄCY

UŻYTKOWNIK WSZECHWIEDZĄCY – Zastanawialiście się kiedykolwiek, skąd biorą się i co reprezentują sobą przypadki indywiduów, które bez najmniejszego zawahania, napiszą lub powiedzą Wam o was wszystko? Takie jednostki, które nie domniemają, nie przypuszczają i nie kreują założeń, ale mają świętą, niepodważalną pewność, że druga osoba jest taka a taka. Wiedzą co myślisz, co czytasz, jakich masz idoli, jakie poglądy, jakie preferencje polityczne, jakie przekonania, jaki poziom intelektualny, predyspozycje i umiejętności. Wiedzą o człowieku więcej, niż on sam, choć nie widzieli tej osoby na oczy i nie mają o niej zielonego pojęcia? Ciekawe co musi siedzieć w głowie kogoś, kto jest w stanie wykreować sobie rzeczywistość aż na tak dużym poziomie szczegółowości. A może to telepatia?

Tymczasem w Oleśnicy pojawiły się takie kartki skierowane do dwóch mężczyzn wymienionych z imienia i nazwiska, którzy mieli załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne pod miejscową pizzerią:

 –  wypróżniali się Parowie na progu pobliskiej pizzerii. Mam nadzieję, że życzliwi sąsiedzi wyjaśnią Panom, jak wygląda właściwe miejsce przeznac,one do załatwiania potrzeb fizjologicznych, za co im z góry Dziękuję. Z pozdrowieniami, osoba która myła i sprzątała nieczystości Szanownych Panów.
archiwum

Maria Skłodowska-Curie wychowała dwie córki, z czego jedna została fizykochemikiem nagrodzonym Noblem, a druga pisarką. I osoba z takim dorobkiem może się szczycić, że była matką i łączyła macierzyństwo z dorobkiem naukowym

Maria Skłodowska-Curie wychowała dwie córki, z czego jedna została fizykochemikiem nagrodzonym Noblem, a druga pisarką.I osoba z takim dorobkiem może się szczycić, że była matką i łączyła macierzyństwo z dorobkiem naukowym – A nie jakaś "madka na pełen etat", która nigdy nie przepracowała ani godziny, a te "wychowanie dziecka" którym się tak szczyci, jako zajęciem absorbującym cały jej czas, to chowanie kolejnego nieroba który będzie żył z socjalu a jej jedynym życiowym osiągnięciem definiującym kim jest, jest to, że ktoś w niej doszedł

O nienawiści sąsiadów i walce z niepełnosprawnym weteranem

O nienawiści sąsiadów i walcez niepełnosprawnym weteranem – Weteran Igor Żulew, który mieszka w 5-piętrowym bloku w Kostromie (Rosja), porusza się na wózku inwalidzkim. Został poważnie ranny podczas wojny w Afganistanie i od tamtego czasu nie może samodzielnie chodzić. Przez wiele lat był uwięziony we własnym mieszkaniu, ponieważ w budynku nie ma windy.Igor nie chciał już dłużej tak żyć i wystąpił z wnioskiem o zainstalowanie specjalnej rampy na klatce schodowej. Udało się i z polecenia burmistrza miasta, zarząd budynku zamontował rampę dla wózków inwalidzkich. Wtedy rozpętało się prawdziwe piekło. Mieszkańcy bloku znienawidzili weterana i zaczęli go pozywać do sądu. Uzasadniali swoją złość po pierwsze tym, że względu na rampę na klatce schodowej, niemożliwe stało się wnoszenie do mieszkań rowerów, a mieszkańcy zostali zmuszeni do umieszczenia ich w swoich garażach i piwnicach. Po drugie, sporo osób z oburzeniem pytało dlaczego oni mają stać i czekać ze swoim dzieckiem lub torbami z zakupami, aż weteran zjedzie sobie na dół? Po trzecie, koszt czynszu (doliczono obsługę rampy), wzrósł dla wszystkich mieszkańców o 16 rubli (czyli o niecałą 1 zł).Dziwi mnie fakt, że ludzie w taki sposób traktują człowieka niepełnosprawnego, który dodatkowo walczył dla kraju. Masz zdrowe nogi, dzięki którym chodzisz lub pedałujesz na rowerze, ale jesteś zbyt leniwy, aby przejść się parę kroków do garażu. I oczywiście też nie możesz poczekać i postać przez minutę lub dwie dopóki osoba niepełnosprawna nie przemieści się za pomocą rampy.Moim zdaniem obwinianie osoby, która nie może chodzić jest niesprawiedliwe, a mieć pretensje o te dodatkowe 16 rubli (niecała złotówka) to też lekkie przegięcie.Ta sytuacja pokazuje jaki stosunek mają czasem obywatele do weteranów. Każdemu łatwo przychodzi pisanie na facebooku czy instagramie słów: „pamiętamy i jesteśmy dumni”, albo ozdabianie samochodów patriotycznymi naklejkami i flagami, tylko po to, by ludzie wokół podziwiali jak bardzo szanujesz i kochasz.Tylko co robią tacy ludzie gdy chodzi o zwykłą pomoc prawdziwemu weteranowi? Kłócą się o te 16 rubli, bo to jest ważniejsze niż żyjąca osoba, która próbuje normalnie żyć i która pewnie oddałaby wszystko, aby móc znów wyjść z mieszkania na własnych nogach
archiwum

Niezrozumiana idea.

Niezrozumiana idea. – Jeżeli rzucę hasło "socjalizm", to zapewne wielu z was skojarzy go z utopijnym systemem gospodarczym, który nie ma racji bytu i opiera się na zagrabianiu cudzego mienia przez polityków. Idea co prawda jest dość utopijna, ale okazuje się, że mało rozumie jej prawdziwy sens. Chodzi w niej o wzajemną, materialną troskę obywateli o siebie oraz o przekazywanie dóbr przez bogatych do osób biednych i potrzebujących. Nie musi to odbywać się w sposób siłowy. Nie trzeba niszczyć trybików kapitalizmu. Wystarczy wyedukować społeczeństwo, tak aby danie umierającemu z głodu bezdomnemu kanapki lub (jeżeli mamy do czynienia z osobą zamożniejszą) kurtki było na porządku dziennym. Ludzie nie byliby demotywowani do wykonywania pracy, bo czując moralną potrzebę korzystaliby ze swojej wolności i swoich praw własności w celu pomocy innym ludziom, którzy tego potrzebują. Nadal mogliby zarabiać, nadal istniałyby mechanizmy rynkowe. To wszystko zostałoby jedynie dopełnione odpowiednią mentalnością ludzi.

Ważny apel ratowników wodnych:

Ważny apel ratowników wodnych: – Szanowni użytkownicy dmuchanych obiektów typu materac czy inne zwierzątko - prosimy pilnować swoich zabawek, aby wiatr nie zwiewał ich z plaży do wody. Takie "coś" potrafi bardzo szybko przemieścić się po powierzchni wiele kilometrów na sąsiednie kąpieliska oraz może uruchomić akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Taka sytuacja zaangażuje kilkudziesięciu Ratowników, wszystkie służby działające na wodzie, kilkanaście jednostek motorowodnych, bardzo często śmigłowiec i może trwać wiele godzin. W tym momencie do prawdziwej akcji nie będzie już kogo wykorzystać. Na zdjęciu jest dmuchane zwierzątko, które uruchomiło akcje poszukiwawczą na Zatoce Gdańskiej w dniu 27 czerwca około godziny 21:00. Osoba zgłaszająca zgłosiła, iż widzi bardzo daleko od brzegu oponkę wraz z osobą. Do akcji ruszyła jednostka motorowodna sopockiego WOPR z ratownikami - na zdjęciu Łukasz oraz Rafał. Zabawka została odnaleziona około 800 m od brzegu, ma głowę, nóżki oraz rączki, czyli przypomina z daleka człowieka. Tej akcji oraz wiele podobnych można by uniknąć, gdybyście pilnowali swoje dmuchane zabawki, a jeśli taką zabawkę zwieje Wam z plaży to poinformujcie o tym Ratowników Wodnych pod numerem ratunkowym nad wodą 601 100100! Chcesz nam pomóc - udostępnij dalej"