Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 233 takie demotywatory

 –
 –  Na pytanie rekrutera: "Czy dobrze sobie radziszw sytuacjach stresowych?" wartoodpowiedzieć: "A czy ta praca wiąże sięz realnymi sytuacjami stresowymi? Jak karetkaCzy straż pożarna? Czy po prostu przepieprzacie
 –  To nie z mojej karetki ••• X14 min. ■ 0- Ratownictwo medyczne, dyspozytor 625,słucham?- Proszę Pana! Potrzebne karetki do wypadku.- Gdzie się zdarzył ten wypadek i ile osób jestposzkodowanych?- Gdzieś przy "Rotundzie"- Co to znaczy gdzieś?- Nie wiem bo stoję w strasznym korku ale widaćz przodu bardzo dużo dymu i wszyscy trąbią.- Pani mówi poważnie?- Oczywiście.- Proszę wysiąść z pojazdu i się rozejrzeć. Czy tonie są obchody z okazji rocznicy wybuchuPowstania Warszawskiego?- Hmm. Dobra, nie było tematu. Pa
Żeby pogłaskać manula, potrzebujesz: – 1. Kawałek mięsa2. Medyczną opaskę uciskową3. Telefon komórkowy4. Przenośną lodówkę (na pikniki)5. Środek przeciwbólowySposób postępowania:1. Wezwij karetkę pogotowia do miejsca, w którym się znajdujesz (pamiętaj, że karetka może mieć opóźnienie, więc zadzwoń wcześniej)2. Załóż opaskę uciskową na prawą rękę powyżej łokcia3. Weź środek przeciwbólowy (potrzeba kilka minut, żeby zadziałał)4. Pogłaskaj manula5. Odciągnij manul od ręki za pomocą mięsa6. Podnieś rękę i włóż ją do lodówki7. Zaczekaj na karetkę 1. Kawałek mięsa2. Medyczną opaskę uciskową3. Telefon komórkowy4. Przenośną lodówkę (na pikniki)5. Środek przeciwbólowySposób postępowania:1. Wezwij karetkę pogotowia do miejsca, w którym się znajdujesz (pamiętaj, że karetka może mieć opóźnienie, więc zadzwoń wcześniej)2. Załóż opaskę uciskową na prawą rękę powyżej łokcia3. Weź środek przeciwbólowy (potrzeba kilka minut, żeby zadziałał)4. Pogłaskaj manula5. Odciągnij manul od ręki za pomocą mięsa6. Podnieś rękę i włóż ją do lodówki7. Zaczekaj na karetkę
Jechał pod prąd, żeby ominąć korek i potrącił dziewczynę na pasach – Do zdarzenia doszło na ulicy Cyrulików w Warszawie. Ciężarówka stała w korku, który był na całej długości ulicy, bo przejazd kolejowy był zamknięty. Gdy przez pasy przechodziła dziewczyna i zbliżała się już do chodnika, uderzył w nią osobowy ford, którego kierowca szybko chciał wyprzedzić czekające w korku samochody. Nagrywający od razu wezwał karetkę i policję. Karetka zabrała dziewczynę do szpitala w obecności jej mamy. Później policjanci do niego dzwonili i powiedzieli, że dziewczyna ma połamaną miednicę
Dzięki łupowi lokalny szpital, który mierzył się z ogromnymi brakami benzyny, mógł zapewnić pracę karetkom przez osiem dni –
archiwum
Ciekawe czy ta karetka jeszcze walczy –
 –  Na pierwszym roku wykładowca opowiedział nam pewną historię. Uczyła się na naszym wydziale dziewczyna, bardzo inteligentna, dostawała piątki ze wszystkich przedmiotów, brała udział w konferencjach, miała zamiar wyjechać za granicę, a wszyscy wykładowcy ją bardzo lubili i zawsze stawiali ją jako przykład. Ale pewnego dnia miała załamanie, atak i napad złości. Nikt nie mógł nic zrobić. Przyjechała karetka, umieszczono ją na oddziale psychiatrycznym. Kiedy wykładowca ze studentami poszli ją odwiedzić, zapytał lekarzy, jak to możliwe, że taka mądra dziewczyna, świetna studentka trafiła tutaj. Na co oni odpowiedzieli, że głównie to u nich właśnie tacy pacjenci leżą.
W Rosji trzeba walczyć nawet o porządek na drodze –
0:44
Reprezentant Polski sfinansował zakup karetki, która będzie jeździć do Ukrainy po ciężko chore dzieci – "Historia jest prosta - kupiłem karetkę i mam człowieka, który chce jeździć. Jest ona odpowiednio wyposażona w środku, specjalnie dla ciężko chorych dzieci"
archiwum
Budzisz się rano - Wow jestem na stacji kosmicznej – ... a to tylko karetka pogotowia
Źródło: street view+http://medambulans.pl
Waleczny naród! –  Call the ambulance!But not for me!DEMOTYWATORY.PLWaleczny naród!
Prokuratura w Radomiu umorzyłaśledztwo ws. śmierci 88-latki, która kilka godzin czekała w karetce na przyjęcie do szpitala – W ocenie śledczych pracownicy pogotowia ratunkowego i szpitala postępowali zgodnie z obowiązującymi procedurami i nie przyczynili się do zgonu kobiety.Chora niemal trzy godziny spędziła w karetce w oczekiwaniu na przyjęcie do szpitala. Żadna z radomskich lecznic nie chciała jej przyjąć. Jeden ze szpitali tłumaczył się epidemią koronawirusa wśród swoich pracowników i pacjentów. Drugi, że jest placówką przeznaczoną tylko dla chorych na COVID. 88-latka nie była zarażona koronawirusem, potwierdziły to trzykrotnie wykonane testy
archiwum
 – Nie żyje dwuletnia dziewczynka, która była zakażona koronawirusem - informują włoskie media. Dziecko zmarło w rzymskim Szpitalu Pediatrycznym Dzieciątka Jezus. Służby przetransportowały tam pacjentkę z południa kraju specjalnym samolotem, do którego wprowadzono ambulans. Niestety, kiedy przyjęto ją w placówce w Rzymie, stan był już bardzo ciężki.Do szpitala w Rzymie dziewczynka trafiła w sobotę. Już nie oddychała samodzielnie. "Była w ciężkim stanie, miała ostrą niewydolność oddechową, jej organizm nie był w stanie pełnić poprawnie wszystkich procesów życiowych" - przekazali medycy ze szpitala Dzieciątka Jezus w niedzielę, kiedy publicznie ogłaszali informację o tym, że mimo kilkugodzinnych starań, życia dziecka nie udało się uratować. "Personel szpitala, rodzina i bliscy są od niedzieli pogrążeni w głębokiej żałobie"
Źródło: TVN24
Bohater z podstawówki – 11-letni Maks z Jaworza uratował kobietę w hipotermii.Maks wracał do domu z treningu piłki nożnej, kiedy zauważył siedzącą na przystanku kobietę. Zaniepokoiły go jej przemoczone buty i opuszczona głowa. Chłopiec rozpoznał objawy hipotermii, wiedział, że trzeba działać szybko. Pamiętał, że w takiej sytuacji trzeba osobą potrząsnąć i mówić do niej głośno. Zapytał też tatę swojego kolegi, który zatrzymał się na przystanku o koc termiczny, który ten na szczęście zawsze wozi w samochodzie. Chłopak owinął kobietę kocem i poczekał na przyjazd karetki.Karetka przyjechała po 20 minutach.Wiedział, jak ma się zachować, ponieważ jego klasa przerabiała pierwszą pomoc na lekcjach.''Czytałem też o tym w książkach survivalowych. Ta pani straciła przytomność, później zauważyłem, że wolno oddycha. To przedostatni etap, z organizmu powoli odchodzi ciepło i nie można się bronić''.Brawo Maks jesteś bohaterem! 11-letni Maks z Jaworza uratował kobietę w hipotermii.Maks wracał do domu z treningu piłki nożnej, kiedy zauważył siedzącą na przystanku kobietę. Zaniepokoiły go jej przemoczone buty i opuszczona głowa. Chłopiec rozpoznał objawy hipotermii, wiedział, że trzeba działać szybko. Pamiętał, że w takiej sytuacji trzeba osobą potrząsnąć i mówić do niej głośno.
Człowiek, który wysłał się w paczce – Brian Robinson w wieku 19 lat wziął udział w programie imigracyjnym, dzięki któremu został pracownikiem Wiktoriańskiej Kolei i wyjechał z Anglii do Australii. Tęsknił za swoją ojczyzną jednak tak bardzo, że zdecydował się wrócić. Nie stać go było na zerwanie dwuletniego kontraktu, co kosztowałoby go 800 funtów (zarabiał wówczas 30 funtów miesięcznie). Zdesperowany uznał, że wyśle się w paczce do Anglii, w drewnianej skrzyni 90x90x60cm. O pomoc poprosił swoich kolegów, którzy również wyjechali dzięki programowi imigracyjnemu. Robson spakował się do skrzyni z poduszką, walizką oraz dwiema butelkami. Myślał, że szybko dotrze do Anglii, jednak paczkę przekierowano drogą przez Los Angeles. Po pierwszym etapie podróży - z Melbourne do Sydney - paczka z Brianem odstawiona została wbrew napisowi "tą stroną do góry". Robson spędził 22 godziny w odwróconej pozycji, cierpiąc na silny ból i tracąc czasem przytomność. Dzień później wyruszył w dalszą drogę. Kiedy zakończył się drugi etap lotu, a skrzynię wstawiono do magazynu, Robson był pewien, że jest w Londynie. Usiłował sięgnąć po latarkę, ale zesztywniałe pace nie potrafiły jej utrzymać. Upadła ona z hukiem na dno skrzyni. Pracownicy magazynu słysząc to wezwali pomoc. Na miejscu zjawiło się FBI, CIA, ochrona lotniska oraz karetka, która zabrała go do szpitala. Amerykanie zaniechali śledztwa i odesłali go do domu - tym razem w przedziale pasażerskim. Swoje wspomnienia spisał w książce "The Crate Escape"
Nawet w dzieciństwie, gdy bawiliśmy się w doktora, musiałem udawać kierowcę karetki –
 –  Sie śmiej sytuacja z naszej granicy. Dronwykrył 3 ludzi tak z 7 km od granicy,ciepłota dwójki z nich wedle wskazań(nie zawsze są prawidłowe) to już wokolicach 33 stopni. Sie myśli na 100%imigranty wpadające w hipotermię trzebaprzejąć zanim zamarzną (chorych i wzłym stanie sie wysyła do szpitali,zdrowych oddaje SG do procedowania) .Na miejscu okazuje sie że nie że to nasiaktywiści "zabłądzili". Trójka, ty po,typiara i takie "pulchne" kij wie co. Naszadowódca (tak dowodziła kobietafeministki powinny takiej pomniki stawiać)jako że to "nieokreślone" ma o dziwomimo na oko "warstwy termicznej"temerature najniższą i dziwne reakcjeźrenic zaczyna konsultować przez radiostan tej osoby i dalsze działania lekarzemna FOBie. W pewny momencie pyta "-Płeć i waga?" na co nieokreślone sięożywia I zaczyna że nie indentyfikuje siez żadną płcią wagi nie poda. Na co naszaPani Popor. "-Jebie mnie jako co sieidentyfikujesz, potrzebuje wiedzieć czyma chu.. czy ci... oraz ile kilo żeby podaćleki i zaplanować transport [ środekbagiennej puszczy 3 km do najbliższegomiejsca gdzie dojedzie karetka] no chybaże identyfikujesz sie jako zamarzniętezwłoki w lesie, wtedy możemy cięzostawić jako karmę dla zwierząt dowiosny."  Ostatecznie wyszło że tojednak ona i waży 90 kg, i miała darmowyprzelot wojskowym W 3 do najbliższejwiochy gdzie czekała karetka.
 –  Kierowca busa dla niepełnosprawnych uratował około 60-letniego mężczyznę, który zasłabł na przystanku „Skarżyńskiego" przy ul. Hynka na Zaspie. Do zdarzenia doszło dziś kilka minut po 6:00. Jadący po pasażerów pan Lech Duszyński z firmy Gucio (jeden z przewoźników realizujących przewozy na zlecenie ZTM w Gdańsku) zobaczył kobietę pochyloną nad leżącym na chodniku mężczyzną, jak się okazało jej mężem, który nie dawał oznak życia. Jadące przed busem auta nie zatrzymały się. Pan Leszek bez wahania wybiegł z samochodu i niezwłocznie rozpoczął resuscytację. W drodze była już karetka pogotowia ratunkowego. Mężczyznę udało się uratować. Trafił do szpitala. Lekarze przekazali żonie, że postawa kierowcy busa uratowała życie jej męża. Wielkie brawa dla pana Leszka<  -   < . Jesteśmy szczęśliwi, że współpracują z nami tacy kierowcy.
Dzięki kreskówce 3-latek uratował swoją mamę – 3-letni chłopiec wezwał pomoc po tym, jak jego matka spadła ze schodów i straciła przytomność. Dziecko zadzwoniło na numer alarmowy i wpuściło ratowników do domu. 3-latek wiedział jak się zachować dzięki kreskówce.Chłopiec zadzwonił pod numer alarmowy. Wiedział jak co ma zrobić, dzięki ulubionej kreskówce „Robocar POLI”, w której występuje radiowóz, karetka pogotowia i wóz strażacki.Następnie Thomas użył krzesła, by przejść przez bramkę zabezpieczającą schody. Znalazł klucze i otworzył ratownikom drzwi wejściowe