Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3991 takich demotywatorów

poczekalnia

Domek w górach

 –  2 sierpniaPrzeprowadziliśmy się do naszego nowego domu w Karkonoszach. Jak tu pięknie! Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem. 4 październikaKarkonosze są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory na tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniałe i okazałe! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na świecie. Tutaj jest jak w raju. Boże! Jak mi się tu podoba.11 listopadaOstatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się, a za oknem wszystko było przykryte białą, cudowną kołderką. Wspaniały widok. Jak z pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy całą rodziną na zewnątrz. Odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdową do naszego pięknego domku. Później zrobiliśmy sobie świetną zabawę, bitwę śnieżną (oczywiście, ja wygrałem). Wtedy nadjechał pług śnieżny i zasypał to, co wcześniej odśnieżyliśmy, więc znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdową. Super sport. Kocham Karkonosze.12 grudniaZeszłej nocy znowu spadł śnieg. Odśnieżyłem drogę, a pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po prostu kocham to miejsce. 19 grudniaKolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdną drogę dojazdową nie mogłem pojechać do pracy. Jestem kompletnie wykończony ciągłym ośnieżaniem, a na dodatek bez przerwy jeździ ten pieprzony pług. 22 grudniaZeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Całe łapy mam w pęcherzach od łopaty. Jestem pewien, że pług śnieżny czeka już za rogiem, żeby wyjechać, jak tylko skończę odśnieżać drogę dojazdowa. Skurwysyn. 25 grudniaWesołych, pierdolonych Świąt! Jeszcze więcej napadało tego białego, gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwiel od pługu śnieżnego, przysięgam -zabiję chuja. Nie rozumiem, dlaczego nie posypują drogi solą jak w mieście, żeby rozpuściła to zamarznięte, śliskie gówno.27 grudniaZnowu to białe kurestwo spadło w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa z domu, oczywiście z wyjątkiem odśnieżania tej jebanej drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod wielką górą białego gówna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedział dwadzieścia pięć centymetrów dalszych opadów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to jest łopat pełnych śniegu.28 grudniaJebany meteorolog się pomylił. Napadało osiemdziesiąt pięć centymetrów tego białego kurestwa. Ja pierdolę -teraz to nie stopnieje nawet do lipca. Pług śnieżny na szczęście ugrzązł w zaspie, a ten chuj przylazł do mnie pożyczyć łopatę. Myślałem, że go od razu zabiję, ale najpierw mu powiedziałem, że już sześć łopat połamałem przy odśnieżaniu, a siódmą i ostatnią rozpierdoliłem o jego zakuty góralski łeb. 4 styczniaWreszcie jakoś wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić coś do jedzenia i picia. Kiedy wracałem, pod samochód wskoczył mi jeleń. Ten pojebany zwierz z rogami narobił mi szkód na trzy tysiące. Przez chwilę przebiegło mi przez myśl, że jest on chyba w zmowie z tym chujem od pługa śnieżnego. Powinni powystrzelać te skurwysyńskie jelenie. Że też myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.3 majaDopiero dzisiaj mogłem zawieźć samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej jebanej soli, którą jednak sypali drogę. Na podjeździe stał zaparkowany umyty i błyszczący pług śnieżny z nowym kierowcą. Tamten podobno jeszcze leczy rozjebany łeb. Na szczęście od uderzenia stracił pamięć, bo jeszcze poszedłbym za chuja siedzieć. 18 majaSprzedałem tę zgniłą ruderę w Karkonoszach jakiemuś wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedział, że całe życie o tym marzył i zbierał kasę, aby na emeryturze odpocząć. A to się głupi chuj zdziwi, jak przyjdzie zima i ten drugi chuj wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadziłem się z powrotem do mojego ukochanego, urokliwego miasta. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś mający chociaż troszeczkę rozumu i zdrowego rozsądku może mieszkać na jakimś zasypanym i zamarzniętym zadupiu w Karkonoszach
Bezmyślność kierowcy BMW doprowadziła do tragedii – Pośpiech, brawura, egoizm i bezmyślność zabija. Do wypadku doszło 12 stycznia w Markach, na drodze wojewódzkiej numer 631 z Zielonki do Nieporętu. 37-letni kierowca BMW wyprzedzał kolumnę samochodów i zderzył się czołowo z prawidłowo jadącym Nissanem. Śmierć na miejscu poniósł 69-letni mężczyzna kierujący tym drugim autem, a jadąca z nim żona została przewieziona do szpitala. Sam sprawca tragicznego wypadku odniósł jedynie lekkie obrażenia, niewymagające hospitalizacji
poczekalnia
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Rzadki okaz. – Widzimy nieczęsto spotykaną hybrydę tirowca z górnikiem
Źródło: Internet
O dziwo przeżyłbez żadnych obrażeń –
Brawo dla kierowcy!!! –  UWAGA LÓD SPADA Z DACHU
A tymczasem na drodze gdzieś w Kanadzie: "Chłopcy, zachowujcie się jak dorośli i wracajcie do samochodów" –
0:36
 –
INSTRUKTOR NAUKI JAZDY:Zamiar opuszczenia ronda zjazdem po lewej stronie pojazdu – SĄD NAJWYŻSZY:Oszołom pojedzie pod prąd! Przecież jak jedziesz w kółko po rondzie to nie zmieniasz kierunku jazdy, tylko kierunek ruchu, a 40 lat temu mnie uczyli, że rondo to prosta droga zakrzywiona i tylko prawy włączasz; a kierunkowskazy i tak nic nie dają, bo prawego z lewej nie dojrzysz.Reasumując powyższe należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów z 1997 roku, lewym nie można sygnalizować zamiaru, wystarczy przy opuszczaniu skrzyżowania prawym pyknąć. A ja dzięki temu w korkach mogę spokojnie wyroki ogarnąć i demoty przejrzeć.I nie ma takiego słowa jak "migacz"
Wystarczy wyobrazić sobie, że rondo to prosta droga. Wówczas pojazdy, które mamy po lewej stronie na "okrągłym" rondzie, na rondzie wyobraźnią wyprostowanym znajdą się po naszej prawej stronie i bez trudu zobaczą nasz prawy migacz wyraźnie i zawczasu! – Oto dlaczego używać należy tylko prawego migacza. Proste jak rondo!
Mężczyzna miał wypadek na drodze. Jego lojalny pies ani na moment nie chciał odstąpić od niego - nawet po przybyciu ekipy ratunkowej – Gdy strażacy dotarli na miejsce wypadku na drodze I-24 w stanie Kentucky w USA, szybko zdali sobie sprawę, że nie jest to taka typowa akcja ratunkowa. W trakcie wypadku samochód typu kamper przewrócił się na bok i strażacy musieli wydobyć z niego pasażerów. Niestety kierowca kampera zginął w wyniku wypadku.Akcja była o tyle nietypowa, że jednym z pasażerów kampera okazał się pies o imieniu Lucky. Lucky za nic w świecie nie chciał opuścić kampera, pilnując rannego właściciela. Cały zgiełk jaki towarzyszył akcji ratunkowej, a nawet głośne syreny strażackie nie były w stanie odstraszyć go.W końcu gdy ratownikom udało się dojść do poszkodowanych i śmigłowiec zabrał rannych do szpitala, na miejscu wypadku pozostał sam Lucky. Wtedy jeden ze strażaków, Bill Compton postanowił zabrać psa kawałek od wypadku i zatroszczyć się o niego. Mężczyzna chciał w ten sposób uspokoić bardzo roztrzęsionego psiaka.Później rodzina przyjechała by zabrać Luckiego do domu, ale na szczęście Jordan Yates zdążył zrobić zdjęcie jak pies leży na kolanach strażaka. Jest to niezwykle przejmujący przykład tego jak strażacy potrafią wyjść poza swoje obowiązki. Wielkie brawa dla wszystkich ludzi gotowych zrobić wszystko dla zwierząt!
archiwum – powód
 – Nadal twierdzisz, że właściwy jest tylko prawy?
A Wy już wymieniliście? –
Źródło: facebook.com
Korwin Mikke prowadził bez ważnego prawa jazdy i miał stłuczkę z ciężarówką – Jak donosi donald.pl, w poniedziałek przed świętami media informowały o zderzeniu osobowego fiata z ciężarową scanią na ulicy Kraszewskiego w Otwocku. RMF24 informowało wówczas, że za kierownicą fiata siedział poseł Janusz Korwin-Mikke. Już wtedy pojawiła się informacja, że policja ma zweryfikować, czy poseł ma ważne prawo jazdy, ponieważ nie miał przy sobie dokumentu.Dziś rzeczniczka otwockiej komendy Paulina Harabin przekazała, że "kierujący fiatem punto nie miał uprawnień"Informację tę w rozmowie z TVN24 potwierdził sam polityk:- Kolizja to zbyt wielkie słowo jak na to zdarzenie. Po prostu zawadziłem o ciężarówkę. Wielkość tego zdarzenia jest średnia. Ten drugi kierowca musiał jednak wezwać policję, bo miał auto w leasingu Jadącemu nie dzieje się krzywda dlatego właśnie chcę ustanawiać prawo bo go nie przestrzegam
We krwi stwierdzono również obecność pierników, pierogów i serniczka z rodzynkami. Kierowcy grozi dokładka –
Gdy jesteś wierzącym kierowcą i nadchodzi zima –  Mój samochód ma wydłużoną drogę hamowania. Musi pani wymienić obrazek ze św. Krzysztofem na zimowy
Brawo za tę zemstę –
Zaprawdę powiadam wam, iż odmawiając różaniec w trakcie jazdy wszelako mniej paliwa zużywać będziecie, azaliż pod maskę częstokroć rzadziej zaglądać będziecie... Amen –  Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego,gdyż Jemu zależy na wasZ całego serca Bogu zaufaj, nie polegaj na swoim rozsądku,myśl o Nim na każdej drodze, a On twe ścieżki wyrównahi ił*
Poruszający list kierowcy ciężarówkido Świętego Mikołaja – "Drogi Święty Mikołaju,Nazywam się Juan Antonio, mam 46 lat. Jestem kierowcą ciężarówki, dlatego spędzam dużo czasu w trasie, daleko od rodziny – mojej żony i dzieci, i od przyjaciół. Praca jest ciężka, ale pozwala zarobić na chleb uczciwie. Niewielu ludzi jednak rozumie i docenia nasze poświęcenie.Dziś obudziłem się na parkingu, sam, tysiące kilometrów od domu, i ogarnęło mnie dziwne uczucie. Być może to duch Bożego Narodzenia, magia tych dni. Pisząc ten list, nie potrafię powstrzymać łez, ponieważ nie wiem, gdzie spędzę te święta. Czy będę z rodziną, czy spędzę je na jakimś parkingu, gdzieś w Europie, szukając ciężarówki “na hiszpańskich blachach”, żeby razem z rodakiem móc wznieść mały toast i  złożyć sobie świąteczne życzenia. W trasie, w takich chwilach koledzy stają się rodziną. Wtedy czeka się też na telefon od żony, która pyta, gdzie jesteś, co jadłeś, a może nawet z resztą rodziny zaśpiewa ci kolędę, aby ta chwila była mniej bolesna. W końcu rodzina wie, ile kosztuje takie poświęcenie.Święty Mikołaju, chciałbym Cię prosić o kilka rzeczy, bo zachowywałem się całkiem dobrze. Chciałbym POKOJU na świecie i żeby dzieciństwo było prawem każdego dziecka. Chciałbym świata bez granic, gdzie szanuje się każdy byt ludzki i żeby skończyła się przemoc wobec kobiet. Proszę o to, aby nikt nie chodził głodny, aby starsi ludzie mieli taką opiekę, na jaką zasługują i żeby skończyło się złe traktowanie we wszystkich możliwych formach. A także o to, aby nie zabierano nikomu domu, bo zalega z trzema ratami hipoteki. Kochany Mikołaju, proszę Cię o to wszystko, ponieważ wierzę w Ciebie, wierzę w święta Bożego Narodzenia i wierzę w człowieka. Jeśli zaś chodzi o mnie, proszę o pracę i siłę, aby znosić tę samotność.DZIĘKUJĘ ŚWIĘTY MIKOŁAJU!”
Na koniec kierowca autobusu wstał i zaczął klaskać –  ks. Tomasz Białoń000@tdfbialonPan Bóg ma swoje pomysły, swoje drogi, swojesposoby, żeby nas do siebie przytulićTranslate TweetSzczęść Boże!Księże, stał się cud! Mówiłamkiedyś, że mam problem zmężem. Córka przygotowuje siędo I Komunii Świętej, a niewiarai jego teksty na tematKościołą nie ułatwiają budowaniawiary udpowiedzieliśmy córce, żebynapisała list do świętego MikołajaNapisała go i włożyła podpoduszkę. Byłam zajęta, więcmężowi pierwszemu udało sięwziąć ten list i go przeczytać.Potem widziałam łzy w jegooczach. Wzięłam list iprzeczytałam: „Święty Mikołaju!Przygotowuję się do Komunii.Tata nie wierzy w Pana Boga i niechodzi z nami do Kościoła. W tymroku proszę, żebyś się za niegomodlił. Chciałabym, żeby chodziłrazem ze mną i z mamą dokościółka i też przyjmował PanaJezusa.".Mąż jest już po spowiedzi, a dziśsam zapytał, o której idziemy doKościołaPrzed mikołajkami12:35 PM · Dec 13, 2020 - Twitter for iPhone112 Retweets58 Quote Tweets976 Likes

Szukając przyczyn

Szukając przyczyn –  BKGranica polsko-białoruska.Korek na 25 kilometrów.Czas oczekiwania na odprawękilkanaście godzin.Zniecierpliwiony polski kierowca TIR-apodchodzi do białoruskiegopograniczniaka:- Ej... Kolego!- No szto?Wiesz kiedy Niemcy napadli na Polskę?No znaju... W 1939.A wiesz, kiedy napadli na was, znaczysię, wtedy jeszcze Związek Radziecki?No znaju... W 1941.- A wiesz pan, skąd się wzięłyte dwa lata różnicy?- No nie znaju?Przez te wasze pier*oloneformalności na granicy!