Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 13815 takich demotywatorów

poczekalnia

Uśmiech, z którego można wyczytać: "O kur*a, właśnie mogłem już nie żyć..."

Uśmiech, z którego można wyczytać: "O kur*a, właśnie mogłem już nie żyć..." –
0:14

Proboszcz okolicznej parafii pw. Aniołów Stróżów w Poznaniu chce usunąć kilka drzewek rosnących na chodniku, bo jak twierdzi - zagrażają zdrowiu i przeszkadzają parafianom np. podczas procesji Na szczęście te ozdobne elementy nie zagrażają nikomu i nikt nie chce ich usunięcia

Na szczęście te ozdobne elementy nie zagrażają nikomu i nikt nie chce ich usunięcia –

Koszmarnie bezbronny żebrał o ludzką pomoc

Koszmarnie bezbronnyżebrał o ludzką pomoc – Zwykle nie oczekują zbyt wiele. Starczy ciepły kąt, pełna miska i trochę dobroci, którą powinniśmy mieć nawet dla obcych osób spotykanych w autobusie, czy w kolejce do lekarza.To smutna prawda- dla niego zabrakło miejsca w nowym lokum. Piesek został w starym mieszkaniu, a na domiar złego jego byli już właściciele przykuli go do zlewu w łazience. Historia na szczęście zakończyła się dobrze. Psina przebywa w domu tymczasowym i czeka na odpowiedzialnego człowieka, który obdarzy go uczuciem i nie odrzuci przy pierwszej okazji

Ojciec dwójki małych dzieci napisał list do wszystkich matek, które zostają w domach. Opisał w nim jak wygląda typowy dzień, kiedy on zostaje ze swoimi pociechami

Ojciec dwójki małych dzieci napisał list do wszystkich matek, które zostają w domach. Opisał w nim jak wygląda typowy dzień, kiedy on zostaje ze swoimi pociechami – "Jestem winny przeprosiny dla wszystkich kobiet, a szczególnie dla tych, które jako matki zdecydowały się pozostać w domu. Wielu mężczyzn myśli, że oni utrzymują finansowo rodzinę, a matki zostają w domu z dziećmi i cały dzień... w pewnym sensie... albo nie robią tak samo dużo jak oni, albo po prostu siedzą i nic nie robią cały dzień. Jestem tutaj też trochę winny. W przeszłości sam często pytałem moją żonę, dlaczego pewne rzeczy w domu nie zrobiła na czas. Nie raz myślałem sobie, że to musi być miłe tak siedzieć w domu i oglądać telewizję cały dzień.Jak bardzo się myliłem? Nie można bardziej.Przewińmy do przodu o kilka lat. Teraz to moja żona wychodzi codziennie do biura, a ja zostaje w domu z dziećmi. Na początek myślałem, że wprowadzę jakiś sprytny system by szybko zrobić co mam do zrobienia. Jedną z pierwszych rzeczy, które zrobiłem było zmienienie ułożenia produktów w lodówce i szafkach. Wszystko w lodówce było ustawione w linii, etykietami do przodu, według typu jedzenia itd. Byłem z siebie dumny. Wiecie jak wygląda moja lodówka teraz? Zobaczcie poniżej.Pomyślałem że to będzie proste. Po niezłym początku, myślałem że dam radę utrzymać dom w czystości, robić pranie, a na koniec powitać żonę z kolacją na stole, gdy ona skończy pracę. Cóż, było tak przez tydzień, a teraz, patrząc wstecz, sam nie wiem jak mi się udało to osiągnąć, aż tak długo.Widzicie, problem w tym, że nie wziąłem pod uwagę przeszkód, oraz codziennych wyzwań, które pojawiają się po drodze, gdy w domu są dzieci, którymi trzeba się zająć. Chciałem to w szczegółach opisać, byście mogli zobaczyć jak wygląda mój dzień i co miałem na myśli:6:00: Wstałem, przyniosłem żonie kawę, wysłałem syna pod prysznic, spakowałem go, sprawdziłem czy ma odrobione lekcje i czy umył zęby.6:45: Zabrałem syna na przystanek autobusowy7:01: Przekroczyłem próg domu słysząc jak trzylatka użala się i płacze, bo chce dostać naleśniki i sok. Lubi jeść śniadanie w łóżku oglądając telewizję.7:02: Dostała naleśniki i sok, natomiast ja czasami dostają od niej uśmiech za to, ale nie zawsze7:15: MYŚLĘ o tym żeby wziąć prysznic. Ale nie mogę7:30: Żona wyszła do pracy7:30-9:00: W tym bloku czasu robię różne rzeczy. Czasami wracam do łóżka z dziewczynami na chwilę. Jeśli nie wrócę do nich to one wstają już o 7:30 rano, a bądźmy szczerzy nie jestem w stanie poradzić sobie z dwoma dziewczynami i ich dramatami, gdy są niewyspane i marudne już w południe, ponieważ wstały za wcześnie. Dodatkowo codziennie pracuję do północy więc ten dodatkowy sen jest bardzo przydatny. Chociaż nie zawsze jestem w stanie odpocząć, gdy co 15 minut jestem kopany, dziewczyny po mnie skaczą, albo proszą o smoczek.9:00 Dostaję zamówienie (myślą że jestem kelnerem z ich ulubionej restauracji "U tatusia") od trzylatki, że chce "kawałki kurczaka i sok". Zaraz po tym jak odpowiadam, że to za wcześnie na kurczaka i sok, ona natychmiast rzuca się na 5 minut na podłogę, dopóki... uwaga uwaga.. nie dostanie kurczaka i soku. Niestety nie dostaję napiwku.9:05 Próbuję zasiąść z laptopem na kanapie w wątpliwej próbie popracowania9:06 Młodsza córeczka je kawałki kurczaka i sok siedząc mi na głowie9:15 Strzepnąłem kawałki panierki z włosów i kanapy. Czasami je batoniki z muesli i posprzątanie tego to już inna historia9:17 Zmiana pieluchy9:20 Znowu siedzę na kanapie9:21 Poproszono mnie bym włączył Sponge Bob Square Pants (odcinek z drzazgą, uwielbiam jak teraz proszą o konkretne odcinki)10:30 Młodsza śpi, podczas gdy starsza ogląda telewizję, bawi się zabawkami i co 20 sekund zadaje mi jakieś pytanie10:35 W końcu biorę prysznic10:45 Zmiana pieluchy (śmierdzący typ)11:00-12:00 Daję radę popracowaćUwaga: jest już południe a ja wciąż nie zrobił nic z prac domowych12:00-12:30 Dzieci jedzą obiad, niespodzianka: nie kurczak! Podczas gdy ja próbuję zrobić wszystko by kuchnia pozostała czysta podczas gotowania ich 7 daniowego posiłku12:30-14:00 W końcu sprzątam kuchnię i robię pranie. Jeśli mam szczęście to mogę jeszcze podnieść część z 19000 zabawek i klocków walających się po podłodze w salonie. Jeśli mam wyjątkowe szczęście to udaje mi się przejść przez salon bez stanięcia na jedną z tych wyjątkowo ostrych zabawek, które według producentów są bezpieczne dla dzieci. To jak iść przez pole minowe w domu pełnym wrogich terrorystów.14:00-14:30 Ubieram dziewczyny i idziemy na przystanek. Tak, ONE WCIĄŻ BYŁY W PIŻAMACH.14:30-15:00 Dziewczyny bawią się na przystanku czekając aż przyjedzie ich brat15:00-16:00 Dziewczyny kładą się na drzemkę, a syn idzie do swojego pokoju. Kuchnia jest w tragicznym stanie znowu, od przygotowania przekąsem i przeszukiwania szafek. Czasami udaje mi się podczas tej godziny chwilę popracować. Ale nie zawsze.16:00-17:00 Rozdzielam dziewczynki i mojego syna, bo znów kłócą się o całkowicie bezsensowną rzecz np. o to która część domu jest czyja.Syn: "Tato zabierz Syd z mojego pokoju, dotyka moich ważnych rzeczy!"Córka: "Nieprawda"Syn: "Tak dotykasz Syd, dotykasz moich rzeczy, mojego komputera i jeszcze wydajesz z siebie dźwięki"Ja: "Sydney czy wydajesz z siebie dźwięki?"Córka kręci głowąJa: "Czy chcesz go zdenerwować?"Córka chichocząc: "tak"17:00-18:00 Pomagam synowi z pracą domową, sprzątam dom, przecieram podłogi i przygotowuje kolację18:00 Moja żona wraca i jemy kolację. Większość dni jestem zbyt wykończony by wchodzić w szczegóły jak jej minął dzień. A czasem jestem tak sfrustrowany, że idę zjeść kolację sam na tarasie.Uwaga: Tak wygląda DOBRY dzień. Każdy dzień jest inny. Nie wspomniałem o dniach z chorobą, godzinnych kłótniach, różnorodnych bałaganach, zamkach które muszę zbudować z klocków, szamponie który muszę ścierać z podłogi, płynie do zmywania który muszę czyścić z miski dla psa, składaniu ubrań ,które dzieci rozkładają po całym domu, kałużach moczu które powstają gdy dziecko rozrywa pieluszkę i sika na podłogę, kąpielach które robię dzieciom w środku dnia ponieważ jedno z nich uznało że jest to zabawne wbiec w kałużę błota, ponownym zawieszaniu zerwanych zasłon, wkładaniu wyjętych szafek z powrotem po tym jak dzieci uznały, że można je wyjąć i jeździć w nich po domu i tak dalej.Ktokolwiek wraca z pracy do domu, czy to jest mąż czy żona, nie ma bladego pojęcia co ich druga połowa musiała zrobić przez cały dzień. Innym razem na przykład, moja żona przyjechała z pracy, a ja była przed domem na podjeździe i patrzyłem jak dziewczyny bawią się na zewnątrz. Był piękny dzień więc siedziałem na krześle i obserwowałem. Żona wysiadając z samochodu zapytała "co na kolację". Powiedziałem jej że czekałem na nią bo chciałem żeby dziewczyny pobawiły się na zewnątrz. Ona popatrzyła się na mnie i powiedziała, cytuję: "Co jest z tobą nie tak ostatnio?"Serio!?!? Właśnie spędziłem 12 godzin z 3 potworami przez cały dzień i potrzebuję kilku minut dla siebie żeby zaczerpnąć świeżego powietrza, a gdy moja żona wróciła do domu co jest pierwszą rzeczą którą mi mówi??Podsumowując chcę szczerze przeprosić wszystkie kobiety, którym powiedziałem coś negatywnego na temat zostawania w domu, albo o tym żartowałem. To nie jest łatwe. Właściwie to jest to najcięższa praca jaką kiedykolwiek miałem. Oczywiście że są wspaniałe chwile, ale są też ogromne wyzwania i dużo stresu. Wszystko to jest utrzymane w kupę, przynajmniej dla większości kobiet, przez dobrą butelkę wina.Z poważaniemTata który został w domu,Daddy Fishkins"
poczekalnia

Moje szczęście w planszówkach

Moje szczęście w planszówkach –
archiwum – powód

Dzieciaki zniszczyły ścianę odciskając na niej swoje dłonie, na szczęście znalazł się ktoś, kto zdołał przerodzić to w dzieło sztuki

Dzieciaki zniszczyły ścianę odciskając na niej swoje dłonie, na szczęście znalazł się ktoś, kto zdołał przerodzić to w dzieło sztuki –

Zawsze gdy wydaje mi się, że mam szczęście w życiu, okazuje się że, faktycznie - wydaje mi się.

Zawsze gdy wydaje mi się, że mam szczęście w życiu, okazuje się że, faktycznie - wydaje mi się. –

Leonardo DiCaprio uratował tonącego mężczyznę

Leonardo DiCaprio uratowałtonącego mężczyznę – Do wypadku na statku rejsowym doszło niedaleko wyspy Saint Martin, która jest popularnym celem podróży wśród gwiazd i celebrytów.Gwiazdor Hollywood uratował mężczyznę, który wypadł za burtę statku wycieczkowego i przez ponad 11 godzin uwięziony był na środku Morza Karaibskiego.Kapitan statku, z którego wypadł nieszczęśnik, określił jego szansę przeżycia jako jedną na miliard. Na szczęście na scenę wkroczył hollywoodzki gwiazdor, który pomógł w poszukiwaniach i w efekcie uratowaniu mężczyzny

Szczęście

Szczęście –  W 2020 rokubędęszczęśliwą kobietą,choćbym kuźwamiała sobieto szczęścienarysować

Przewróci się czy nie?

Przewróci się czy nie? – I wieża i dzieciak

A teraz powtarzaj za mną!

A teraz powtarzaj za mną! – Nie będę krzywdził ludzi, bo wiem jakim cierpieniem jest zostać skrzywdzonym. Będę kochał ludzi, bo wiem jakim szczęściem jest być kochanym. Będę współczuł i wybaczał, bo wiem jak szlachetne jest przebaczenie. Będę szerzył dobro, bo wiem jak świat pięknym będzie, gdy ludzie wokół będą dobrzy.Miłego dnia!

Solidny kandydat do tytułu "Szczęściarz roku"

Solidny kandydat do tytułu "Szczęściarz roku" –
0:44

Mieszkańcy Seal Beach spytali Johna Chhana, właściciela cukierni sprzedającej pączki i donuty, gdzie podziała się jego żona (para zawsze pracowała razem) Mężczyzna odpowiedział, że jego żona jest w szpitalu - sparaliżowana po pęknięciu tętniaka

Mężczyzna odpowiedział, że jego żona jest w szpitalu - sparaliżowana po pęknięciu tętniaka – Mieszkańcy chcieli założyć na portalu zbiórkę, by pomóc mężczyźnie, ale on stanowczo odmówił. Więc ci postanowili pomóc w jedyny sposób, który byłby skuteczny - każdego ranka wykupywali wszystko, by mężczyzna mógł jechać do szpitala.Na szczęście kobieta po długim leczeniu wróciła do cukierni

Strażacy apelują o pomoc, zostali okradzeni

Strażacy apelują o pomoc,zostali okradzeni – Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej Łódź-Wiskitno apelują o pomoc w schwytaniu sprawców kradzieży. Złodzieje włamali się do wozu strażackiego i ukradli z niego sprzęt o wartości ponad 70 tys. złotych.Wóz strażacki, który OSP otrzymała zaledwie pół roku temuZ wozu zniknęły m.in. sprzęt hydrauliczny, węże, pilarki do drewna, pilarka do stali i betonu, zestaw oświetleniowy i młot. Złodziejom nie udało się na szczęście wejść do kabiny samochodu. Tymczasem strażacy zbierają na nowy sprzęt za pośrednictwem platformy crowdfundingowej. Potrzebują około 80 tysięcy złotych, na tę chwilę wpłacono około 8 tysięcy

Franek wychował się w szczęśliwej i dobrze usytuowanej rodzinie. Skończył studia, znalazł super płatną pracę i świetnie ogarnął swoje życie

Franek wychował się w szczęśliwej i dobrze usytuowanej rodzinie. Skończył studia, znalazł super płatną pracę i świetnie ogarnął swoje życie – Dziś ma 2 domy, 4 samochody, żonę i dwójkę cudnych dzieci. Franek uważa że osiągnął sukces. Stefan wychowywał się w patologicznej rodzinie a w wieku lat 10 trafił do domu dziecka. Stefan skończył technikum zaoczne, jakoś się ogarnął i nie powielił błędów rodziców. Dziś ma mieszkanie w bloku w kredycie, 15-letni samochód i jedno dziecko. Razem z żoną jakoś wiążą koniec z końcem i są szczęśliwi. Stefan uważa, że osiągnął sukces. Franek i Stefan szanują się wzajemnie, choć pochodzą z innych światów. Wiedzą, że różnie ludzie w życiu mają. Brawo Franek i Stefan!
archiwum – powód

Życie to dobry demotywator:

Życie to dobry demotywator: – Wyjeżdżam regularnie za granicę, staram się jeździć własnym autem- w tamtym roku miałem problemu typu: w dzień wyjazdu wyciek płynu chłodniczego przez zerwany pasek od klimatyzacji, rozszczelnienie się miski olejowej. Później za granicą 1500km od domu rozbiegł mi się silnik (turbina dostała samozapłonu) - laweta i regeneracja turbo oraz wymiana silnika. W końcu zdecydowałem na zmianę auta, na 3L automat. Tydzień po zakupie padł automat - więc sprawa wróciła do poprzedniego właściciela. Samochód zrobił, ale 2 miesiące za granicą spędziłem bez auta co mocno mnie ograniczało, ponieważ mogłem więcej zarobić. Samochody zawsze kupowałem patrząc na droższe oferty, pod okiem znanego mi mechanika. Teraz wracając po sylwestrze skrzynia ponownie nawaliła, wiec stwierdziłem, że oddam na gwarancję (o ile taka jest, ponieważ umowa była ustna), a na tą chwilę mam stare auto po wymianie silnika, ale okazalo się, że padły hamulce, że nawet nie nacisnę pedału i nie ma jak wyhamować. A mamy 5 styczeń.
Źródło: galeria własna

Statystycznie 1 na 4 mężczyzn jest szczęśliwych

 –

5-latka uratowała życie matki

5-latka uratowała życie matki – 5-letnia dziewczynka uratowała życie swojej matki, która doznała udaru mózgu. Gdy dziecko zorientowało się, że coś jest nie tak, zadzwoniło do ojca po pomoc. Dziewczynka płakała i powiedziała, że mama piła herbatę, a teraz leży na podłodze i nie może wstać.Na szczęście bliscy kobiety byli w stanie szybko dostać się do jej domu i wezwać karetkę.Brawo mała!

Ktoś: no i po co Ci te pieniądze? Szczęście nie w nich! Jedzenie: płatne Mieszkanie: płatne Kursy: płatne Podróże: płatne Lekarstwa: płatne

Jedzenie: płatneMieszkanie: płatneKursy: płatnePodróże: płatneLekarstwa: płatne –

Czasami potrzeba tak niewiele, żeby poczuć się szczęśliwym

Czasami potrzeba tak niewiele, żeby poczuć się szczęśliwym –
0:28