Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1889 takich demotywatorów

poczekalnia

Była minister edukacji wzbudziła niemałe emocje. Poszło o nową fotografię na jej twitterowym profilu... Internauci przecierają oczy ze zdumienia

Była minister edukacji wzbudziła niemałe emocje. Poszło o nową fotografię na jej twitterowym profilu... Internauci przecierają oczy ze zdumienia –
poczekalnia

Niesamowicie emocjonalny utwór młodej wokalistki

Niesamowicie emocjonalny utwór młodej wokalistki – Kortney
Źródło: YouTube
archiwum

Smutne piosenki na doła

Smutne piosenki na doła – Paradoksalnie to smutek najlepiej leczy
Źródło: youtube.com
archiwum

USA. Fałszerstwa w wyborach! Głosowały osoby zmarłe, głosy fałszowano. Emocje rosną. Może dojść do zamieszek oby nie do wojny domowej...

USA. Fałszerstwa w wyborach! Głosowały osoby zmarłe, głosy fałszowano. Emocje rosną. Może dojść do zamieszek oby nie do wojny domowej... –

Anna Maria Wesołowska zamieściła wpis, w którym pisze co sądzi o wulgarnych słowach na protestach:

 –  Doskonale wiecie, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem wulgaryzmów. Na jednym ze spotkań z młodzieżą, w moim ukochanym I LO im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, uczeń klasy maturalnej próbował mnie przekonać, że są takie sytuacje, kiedy wulgaryzmy są usprawiedliwione, bo na przykład potrafią rozładować bardzo silne emocje. Nie przemówiło to do mnie. Tłumaczyłam, że agresywnych słów nic nie usprawiedliwia, a chłopak filozofuje. Dzisiaj przepraszam. Kiedy zobaczyłam młodych ludzi protestujących przeciwko zaostrzeniu przepisów aborcyjnych, zrozumiałam, że się myliłam. Są sytuacje, gdy język ma prawo wymknąć się spod kontroli. Człowiek uczy się jednak całe życie. Dzisiaj, chociaż nie pochwalam, to rozumiem. Podziwiam zaangażowanie w walkę o sprawy ważne. Przypomnijmy tym, którzy widzą w marszach naruszenie prawa, że umowa społeczna przyznaje obywatelom prawo do nieposłuszeństwa - świadomego naruszenia niesprawiedliwego prawa z intencją jego zmiany na prawo sprawiedliwe. W sytuacjach zagrażających demokracji warto odwołać się do Rawlsa, przedstawiciela umowy społecznej, który podkreślał, że jeżeli obywatele, którzy wybrali nieposłuszeństwo, występują publicznie, nie ukrywają się, nie stosują przemocy i nie uchylają się od odpowiedzialności, to taka postawa jest wyrazem szacunku dla prawa. I za ten szacunek dziękuję. Jeżeli ktoś nazywa obywateli walczących w słusznej sprawie przestępcami, powinien zacząć od przyswojenia sobie podstaw edukacji prawnej. Przestępca to ktoś skazany prawomocnym wyrokiem przez niezawisły i niezależny sąd za czyn, który narusza prawo, a nie ktoś, kto staje w jego obronie. Dziewczyny (i nie tylko), jestem z Wami! Pokazałyście, że jesteśmy państwem demokratycznym, bo demokracja to nie jest dar, który może nam dać jakakolwiek władza. Demokracja albo jest w głowach i świadomości ludzi, albo jej w ogóle nie ma. Polska ulica pokazała, że u nas jest. Trzymajcie się!
archiwum

no rewelacja niech jeszcze uzgodni z prof. Miodkiem

no rewelacja niech jeszcze uzgodni z prof. Miodkiem – by na trwale wpisać te słowa do języka polskiego i jak młodzi  będą mogli wyrażać emocje?
archiwum

Halo, jest tu może gdzieś prezydent Duda? Prezydencie "wszystkich Polaków" może byś się nie chował i wyszedł z mysiej dziurki?

Prezydencie "wszystkich Polaków" może byś się nie chował i wyszedł z mysiej dziurki? – Niech Pan sobie wyobrazi, panie prezydencie, że w Polsce rozpala się pożar i potrzeba kogoś, kto będzie próbował ostudzić emocje, w przeciwieństwie do pewnego pana który dzisiaj wrzucił jeszcze granat do ogniska. A pan co, panie prezydencie: cicho-sza, nie ma mnie, nie narażam się, zaczekam aż minie...A pan to w ogóle jeszcze jest prezydentem?WSTYD - ŻENADA - OBRZYDLIWOŚĆ

Ważna przestroga w tym trudnym czasie:

 –  Co teraz?Najpierw odetchnijcie głęboko i ostudźcie emocje. Strach, teraz szczególnie wzmożony, jest złym doradcą. Potrzebujemy analizy, diagnozy i współpracy. Dzisiaj Jarosław Kaczyński wezwał w swym oświadczeniu do obrony kościołów, co może doprowadzić do różnych konsekwencji - między innymi powstania bojówek narodowców i spolaryzowania jeszcze bardziej społeczeństwa, więc sugeruję:- NIE DAJCIE SIĘ WCIĄGNĄĆ W TĘ NARRACJĘWładza może pasożytować na podziale społeczeństwa - więc próbuje ustawić jednych Polaków przeciwko innym. Pamiętajcie - inni Polacy nie są naszymi wrogami. Są nimi: chora ideologia, wprowadzanie podziałów, manipulacja, dzielenie nas na lepszy i gorszy sort.- PODSTAWIONE PROWOKACJEMogą pojawić się podstawieni ludzie dokonujący aktów wandalizmu, wmieszani w tłum. Ich celem jest prowokacja - dzięki niej powstanie powód, by stworzyć zagrożenie i tym samym uzasadniać swoje działania. Należy oddzielić ich od pokojowych działań.- NIE NISZCZCIE CZEGOKOLWIEKNie dość, że nie tędy droga, to dodatkowo dalibyście wodę na młyn władzy. Potem w mediach będą to pokazywać i przekonywać ludzi do obrony kościołów, państwa, etc. Nie dajcie im powodu! Ta zmiana będzie ciężka, ale nie musi stać się agresywną wojną domową.- POTENCJALNY LOCKDOWNSpodziewajcie się wkrótce nagłówków, że przez protestujących jest więcej zakażeń. Potrzebują powodu by wprowadzić areszt domowy albo stan wyjątkowy, bo przecież inaczej ludzie będą cały czas wychodzić na ulice. Przygotujcie się na to.- OBECNOŚĆ WOJSKANie bójcie się policji ani wojska - to są pracownicy wykonujący rozkazy przełożonych. Jest ich w Polsce 250 tys., dla porównania Polaków między 20-59 jest ponad 20 milionów. Spokojnie. To są ludzie jak każdy, mają rodziny, poglądy, chcą być godziwie traktowani. Nie atakuj ich, rób swoje.- ODBIERANIE WOLNOŚCIPod pretekstem pandemii albo "ataków na Polskę" potencjalnie będą odbierane kolejne prawa, najczęściej po cichu. Spodziewam się cenzury, kolejnych obostrzeń, godziny policyjnej, może izolowania albo aresztowań. Będą też realizowane własne cele władzy, jak np. ostatni wyrok TK.- STRASZENIE I GROŻENIETo moim zdaniem najważniejsze - nie bój się. To nie jest pierwsza transformacja w najnowszej historii Polski, ale dziś mamy inne warunki geopolityczne i dzięki technologii wszyscy wszystko zaraz wiedzą. Będą Was straszyć, ale to oni się boją, bo za to co robią może ich czekać bardzo słaba przyszłość. Lęk odbiera zdrowy rozsądek, a my potrzebujemy rzetelnej wielowymiarowej analizy i skutecznych działań.Ogarniemy to, Polacy. Mamy 200 lat doświadczenia. ŚciskamMat.
archiwum

Komentarz Michała Kołodziejczaka, lidera AgroUnii po zakuciu go w kajdanki przez policję :

Komentarz Michała Kołodziejczaka, lidera AgroUnii po zakuciu go w kajdanki przez policję : – - Nie wiem, dlaczego policja to zrobiła. To było nadużycie uprawnień, ręce mnie bardzo bolą. Funkcjonariusze rozchylali mi je tak, żeby bardziej bolało. Poniosły ich emocje, zrobili błąd. Służby chcą nas ze sobą skłócić, skłócić ze strażakami. My jednak się nie damy, będziemy twardo dążyć do swego - zaznaczył.

Takie ściganie, taka walka i takie emocje to właśnie to, za co fani speedwaya uwielbiają ten sport!

Takie ściganie, taka walka i takie emocje to właśnie to, za co fani speedwaya uwielbiają ten sport! – Tak ścigano się w wielkim finale najlepszej żużlowej ligi świata, czyli PGE Ekstraligi, w którym zmierzyły się Unia Leszno i Stal Gorzów. Mimo że Unia Leszno pewnie pokonała rywali z Gorzowa, wygrywając 59:30 (w dwumeczu 103:76) i po raz czwarty z rzędu została Drużynowym Mistrzem Polski, to emocji na torze w Lesznie nie brakowało.Oto wyścig 9. tego meczu, w którym gospodarzy z Leszna reprezentowali Emil Sajfutdinow (kask czerwony) i Janusz Kołodziej (k. niebieski), a gości z Gorzowa: Jack Holder (k. biały) i dwukrotny indywidualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik (k. żółty)

7-letni, niepełnosprawny chłopiec o imieniu Rayyan spełnił swoje wielkie marzenie - wraz z ludźmi dobrego serca zdobył Rysy. Do pomocy w tej eskapadzie zgłosiło się aż 100 osób

 – -Mały cały czas współpracował z nami, cały czas był uśmiechnięty, nie przeszkadzał mu wiatr, ani to, że musi siedzieć w nosidełku. Kiedy dotarliśmy na szczyt, był szczęśliwy. Wszyscy byliśmy szczęśliwi, że udało się zdobyć szczyt, ale cały czas z tyłu głowy mieliśmy myśl, że powroty są najtrudniejsze, bo pojawia się zmęczenie. Musieliśmy być do końca skoncentrowani i nie popadać w euforię, bo zdobycie szczytu to tak naprawdę połowa drogi. Dopiero gdy dotarliśmy do Morskiego Oka, emocje opadły – opowiedział w rozmowie z „National Geographic” Dariusz Pachut.
archiwum

Od małego uczyłem moje dziecko, że kiedy jest zmęczone to myśli inaczej.

Od małego uczyłem moje dziecko, że kiedy jest zmęczone to myśli inaczej. – Niby oczywiste a jednak wiele osób nie zdaje sobie z tego kompletnie sprawy. Na pewnym etapie mojego życia zrozumiałem jaki wpływ pewne czynniki mają na moje emocje. Nikt nigdy mi tego nie tłumaczył ani nawet o tym nie wspomniał. Każdy z nas musi dojść do tego sam. Nie pamiętam aby w szkole nas uczono o tak istotnej sprawie dla naszego życia. Na rodziców nie każdy może liczyć. Uczono mnie w szkole wielu rzeczy. Przydatnych i takich kompletnie nieprzydatnych ale nie pamiętam aby kiedykolwiek, ktokolwiek próbował mnie nauczyć czegokolwiek na temat powiązania mojego ciała z emocjami. A jest ono bardzo mocne i ma ogromny wpływ na nasze życie. Nie mówię, że trzeba uczyć dzieci jakiejś zaawansowanej psychologii której sam nie znam ale może warto byłoby wpajać mu takie totalne podstawy.  Z własnego doświadczenia wiem, że przynosi to niesamowity efekt. Dziecko świadome źródła swoich emocji potrafi się zachować lepiej niż nie jeden dorosły.

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym

Niby takie proste. Czemu tylu ludzi nadal to przerasta? Żyj i daj żyć innym –  Siema!Od kilku miesięcy temat LGBT zrobił się absurdalnie głośny, a od kilku dni zaostrzył się do granic, które - jak tak dalej pójdzie - zostaną przekroczone i zrobi się naprawdę źle.Wszyscy boją się coraz bardziej.Jedni, że im ktoś wejdzie na chatę i stłucze dziecko penisem, inni że zaczną się egzekucje i rozstrzeliwanie każdego w czerwonych spodniach.Do niedawna myślałem, że potrafię oddzielić emocje od medialnych przekazów i politycznego szczucia. Okazało się jednak, że nie. Kilka dni temu miałem zderzenie z ciężarówką. To była ta homofobiczna ciężarówka, sącząca z megafonów jad wobec społeczności LGBT. Zderzenie było metaforyczne. Z jednym fizycznym akcentem.Tego dnia pierwszy raz spotkałem takiego poje-busa na żywo. I krew mi się zagotowała. Może miałbym to w nosie, ale dla mnie LGBT to nie tylko zbiór literek. To moi konkretni przyjaciele, których mam w tych środowiskach. Nigdy nie słyszałem, żeby ktokolwiek z nich podawał dzieciom tabletki na zmianę płci, albo próbował uczyć je masturbacji. Nigdy też nie jeździli na przyczepie tira, kręcąc dupą w stringach do techno. Znamy się od lat. To są dobrzy, mądrzy i inteligentni ludzie. Z takimi ludźmi lubię się bujać.Ta okrutna nagonka, którą mamy dziś wkoło powoduje, że coraz częściej słyszę od nich, że chcą wyjechać z Polski. A ja nie chcę, żeby wyjeżdżali, bo ten kraj potrzebuje dobrych, mądrych i inteligentych ludzi. Wyszedłem na jezdnię, stanąłem przed maską i pokazałem kierowcy, żeby wypierdalał. To znaczy machnąłem ręką, a powiedziałem pod nosem. Nawet nie drgnął. Wiadomo – miał misję. W jego mniemaniu każdy taki przejazd chroni dzieci przed złem. A może bez sensu, że powiedziałem to pod nosem. Może myślał, że jestem fanem.Zrobiłem to jeszcze raz.Patrzył na mnie z góry – dosłownie i w przenośni.I stałem taki bezsilny. Najgorsze uczucie na świecie.A to cholerne dudnienie z głośników płynęło cały czas. On stał. Jemu grało. Mnie szlag trafił. To był ten moment, w którym powinienem był rzucić jakimś tekstem. Sprytnym, mocnym i zabawnym do tego stopnia, że facet słyszy, wypada z kabiny, tarza się po ziemi, przeprasza, rozumie, wyłącza szczekaczkę, zjada ciężarówkę, po czym umiera na moich oczach ze śmiechu. To był ten moment!Otworzyłem usta i...Jedyne co z nich wypadło to ślina. Oplułem ten samochód.Ostatnio zareagowałem tak w piątej klasie.Dziś czterdziestoletni siwy gość z brzuchem plujący na przednią szybę busa – żenada.Wiem.Ciągle o tym myślę.  O tym, że tak się nie robi, bo reagowanie agresją na agresję jest słabe. O tym, że ja, człowiek po studiach, ojciec, mąż, stand-uper, stary wyga, który pręży się tu nieraz na facebooku, albo na scenie i często próbuje pouczać innych, jedyne co potrafiłem zrobić, to zebrać w pysku trochę śliny i cisnąć ją przed siebie.Że zjadły mnie nerwy. Że pękłem. Że zareagowałem źle. Ale nie mogłem nie zareagować w ogóle.Nie w tych czasach.Można myśleć, żeby to olać, ale wstawcie sobie w miejsce czterech literek L, G, B i  T  kilka innych, tworzących Wasze nazwisko. I to coś jeździ po mieście i łączy Was z pedofilią. Nadal brak reakcji będzie wystarczający?Można założyć, że te komunikaty są tak bardzo oderwane od rzeczywistości, że lepiej machnąć ręką, bo kto w to uwierzy.Zapytajcie ludzi z Kraśnika.Niektórzy obok mnie zareagowali dużo lepiej. Zaczęli trąbić, zagłuszając megafonowe bzdury.Może mogłem zacząć śpiewać? Lepsze „Oczy zielone” niż to dziadostwo. Może trzeba zacząć chodzić po mieście z syreną przeciwlotniczą?Może mogłem zgłosić na policję zakłócanie spokoju i mieć nadzieję, że je przyjmą, bo nie zawsze to działa.Myślę też ciągle o tym, że przegrałem nie tylko z emocjami, z kulturą i klasą, ale też z tym, na co myślałem, że jestem odporny: z polityką i mediami. Jeśli ja oplułem, to czy bardzo się dziwię, że osoby, które są bezpośrednio szykanowane, wyrywają lusterka tym furgonetkom, albo wypisują na gmachu ministerstwa imiona ofiar homofobii?Nie dziwię się.Są z tym wszystkim sami.Na zimno, na spokojnie, siedząc przy klawiaturze nie popieram żadnych aktów wandalizmu i agresji. I wciąż nie mogę sobie wybaczyć tego głupiego plunięcia.Ale nie można na to wszystko patrzeć już tylko przez pryzmat rezultatu. Gdzieś są przyczyny.To nie jest zabawa, to nie są żarty. Ludzie zaczynają się opluwać i szarpać na ulicach.Pisałem niedawno posta o swoich dzieciach i o ich kłótniach. O tym, że muszę wtedy reagować, a nie podjudzać.Ludzie w garniturach!Władza to nie tylko limuzyny, kuzyn w Lotosie i darmowe wejściówki na mecz reprezentacji.To odpowiedzialność!I nie tylko za swoich. Nie rządzicie połową królestwa. Przestańcie załatwiać partyjne interesy i swoje jebane wojenki kosztem żywych ludzi. Ogarnijcie się trochę, bo jeszcze moment i powiesi się kolejny dzieciak na Podkarpaciu, albo w Trójmieście spłonie typ w ciężarówce.Nie zapanujecie nad tym. Mi też się wydawało, że sobie poradzę.Jeszcze można wymienić ministra edukacji i jeszcze da się zmienić przekaz dnia w TVP. Można też ciągle nie podpisywać ustawy o związkach partnerskich, ale można też Kaję Godek uczynić dożywotnią ambasador RP na Wyspach Salomona.I można jeszcze dziś pogadać z chłopakami od moralności, żeby przeczytali z ambon jakiś studzący list w niedzielę. Macie stały kontakt. Chociaż w nich wierzę najmniej. Żyjemy przecież w kraju, w którym stoi ponad 700 pomników Jana Pawła II, piętrzą się tysiące dzwonnic, mamy dwie godziny religii tygodniowo i ciągle więcej mszy w publicznej telewizji. Mimo to nadal nie dociera do nas jedno proste zdanie, które Jezus uznał za najważniejsze:„Żebyście się wszyscy wzajemnie miłowali.”Gdybym otworzył szkołę gry na gitarze i po 2000 tysiącach lat nikt by nie potrafił zagrać kluczowego chwytu, to bym ją pewnie zamknął, a nie budował kolejne filie.
archiwum

Netflix pokazał kilka zdjęć z nowego sezonu The Crown Rzesze fanów czekają na premierę, która ma się odbyć 15 listopada

Rzesze fanów czekają na premierę, która ma się odbyć 15 listopada – Największe emocje wzbudza postać Diany granej przez Emmę Corrin oraz Margaret Thatcher, którą gra Gillian Anderson. Dobrze dobrane aktorki? Oglądacie ten serial?

Spadkobiercy Arthura Conana Doyle'a pozywają Netflixa przez to, że Sherlock Holmes w ich nowej produkcji ma emocje, szanuje kobiety i jest zdolny do przyjaźni

Spadkobiercy Arthura Conana Doyle'a pozywają Netflixa przez to, że Sherlock Holmes w ich nowej produkcji ma emocje, szanuje kobiety i jest zdolny do przyjaźni – O co chodzi? Otóż najstarsze dzieła Doyle'a, w których występuje Sherlock są już w domenie publicznej i każdy może dowolnie wykorzystywać te opowieści. Jednak nie wygasła jeszcze ochrona autorskich praw majątkowych na działa pisane pod koniec życia autora.Spadkobiercy twierdzą, że to właśnie dopiero w tych chronionych książkach Sherlock m.in. przestaje traktować ludzi przedmiotowo, robi się milszy i zaczyna traktować Watsona jak przyjaciela. Uważają też, że w nowej produkcji pt. "Enola Holmes" Sherlock jest właśnie taki, jak opisywany w utworach ciągle chronionych i w związku z tym Netflix powinien zapłacić za wykorzystanie dzieł.Nie jest to pierwsza taka sytuacja. W 2015 roku na tej samej zasadzie pozwana została wytwórnia filmu "Mr. Holmes", w którym Holmes przebywa na emeryturze, lecz jedna sprawa nie daje mu spokoju. Pozew opierał się wtedy m.in. na tym, że motyw emerytury u Sherlocka pojawiał się dopiero w ostatnich książkach. Sprawa ta została zakończona pozasądową ugodą, której szczegóły nie są znane
archiwum

Dorosłe Dzieci

Dorosłe Dzieci – Rodzimy się całkowicie podatni na wpływy otoczenia. Jak gąbka chłoniemy emocje, słowa, zachowania. Na tym etapie umysł dominuje i u zdecydowanej większości osób tak zostaje do końca życia. Mamy jednak możliwość takiego uksztatłowania umysłu by to świadomość zarządzała myślami, emocjami - nazwałbym to dorastaniem, dojrzewaniem. Tego etapu brakuje w naszej kulturze, jesteśmy kulturą dorosłych dzieci.

"Będziesz dalej cierpiał, jeśli będziesz emocjonalnie reagował na wszystko, co jest kierowane do ciebie. Prawdziwa siła siedzi sobie wygodnie i obserwuje wszystko z logiką. Jeśli słowa cię kontrolują, to znaczy, że wszyscy cię kontrolują. Oddychaj i pozwól wszystkiemu przeminąć" - Bruce Lee

"Będziesz dalej cierpiał, jeśli będziesz emocjonalnie reagował na wszystko, co jest kierowane do ciebie. Prawdziwa siła siedzi sobie wygodnie i obserwuje wszystko z logiką. Jeśli słowa cię kontrolują, to znaczy, że wszyscy cię kontrolują. Oddychaj i pozwól wszystkiemu przeminąć" - Bruce Lee –
archiwum

Ilekroć słyszę, jak 'Mury' Jacka Kaczmarskiego, jak ich inspiracja, 'L' estaca' Lluisa Llacha, kończą jako 'pieśń rewolucyjna' na podstawie zaledwie pierwszej zwrotki, wzdycham tylko nad smutkiem samospełniającej się dla tych pieśni przepowiedni.

Ilekroć słyszę, jak 'Mury' Jacka Kaczmarskiego, jak ich inspiracja, 'L' estaca' Lluisa Llacha, kończą jako 'pieśń rewolucyjna' na podstawie zaledwie pierwszej zwrotki, wzdycham tylko nad smutkiem samospełniającej się dla tych pieśni przepowiedni. – W obu wypadkach, pieśń miała przedstawiać, jak tłum zmienia pojęcie WOLNOŚCI w NIEWOLĘ... I skończyła będąc orężem niczego nie pojmującego tłumu, który najczęściej nie słyszał całości, bądź, skupiony na emocjonalnym wydźwięku, całkiem zapomniał jej znaczenia...
archiwum

Emocje opadły, czas by okiem inteligenta omówić warszawskie zajścia

Emocje opadły, czas by okiem inteligenta omówić warszawskie zajścia – Mamy tu do czynienia z sytuacją w której wiele osób chce przyznać rację jednej lub drugiej stronie. Ale czy w tym wypadku można powiedzieć, że ktoś ma w ogóle rację? Młodzi ludzie którzy zaatakowali furgonetkę organizacji "Pro" wybrali najgorsze wyjście. Agresja powinna być zawsze ostatecznością. A w kraju w którym władzę dzierży autorytatywna władza, było do przewidzenia, że TV machina podsyci nienawiść obu stron. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie, gdzie kierowcy w sposób pokojowy zablokowali inny pojazd tej fundacji. Jednak racja nie leży również po stronie prolajferów. Wolność słowa nie upoważnia do kłamstw i ohydnych prowokacji, które urządziła chrześcijańska organizacja, rzekomo uznająca łgarstwo za grzech. Kto więc nie zareagował by oburzeniem na widok tak krzywdzących i nieprawdziwych sformułowań? Działacze LGBT nie powinni używać przemocy, natomiast działacze pro life nie powinni używać kłamstwa. To stawia obie grupy w świetle zamkniętych i nietolerancyjnych na zdanie innych.

Piękne podsumowanie

 –  Wśród różnych opinii na temat ostatnichwydarzeń wokół LGBT szczególnie triggeruje mnie taki ton na zimnego skurwysyna, "a co się spodziewali? Pobicie? Niszczenie mienia? Prawo to prawo". Kurwa, co ci biedni ludzie maja robić? Po Warszawie legalnie jeżdżą ciężarówki mówiące, że Ty i tobie podobni to gwałciciele dzieci. Zgłaszanie tego na policję nie odnosi skutku. Jesteś osobą, która pamięta pobicia, rozsypane książki w szkole, nastoletniość plucia w ryj dosłownie i w przenośni. Naprawdę tak was to dziwi, ze jeden gej z drugim skacze po radiowozie bo juz ma po prostu kurwa dość? Przestańmy traktować LGBT jako tego jednego wystraszonego chłopca z boku, któremu każdy może dać w mordę bo was jest dziesięciu a on jeden. Jak nie masz w sobie empatii do tego, jakie emocje może wywoływać w ludziach cale życie upokorzeń i walki o bycie sobą, to weź się w łeb palnij. A jeśli więcej empatii masz do pociętych opon jakiegoś patusa niż do tego wszystkiego, to nie wiem, wyspowiadaj się z tego czy coś. Ze szczególną dedykacja do katolików, którzy kochają sobie wycierać mordy hasłami o miłości.