Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 961 takich demotywatorów

poczekalnia
Nie dajcie się oszukać! – Dziś wystawiłem na olx rzutnik. Po dwóch trzech minutach odezwały się do mnie dwie osoby- o dziwo na what's app. Padły propozycje ,że przyjedzie kurier In post lub DPD i zabiorą paczkę a później przeleją pieniądze. Gdy napisałem ,że to próba oszustwa kontakt ucichł. Bądźcie czujni! Przelew, pobranie pocztowe,kasa do ręki. Nie dajcie się nabrać na nowe formy wysyłek bo możecie się naciąć.
 –
Próba wyłudzenia odszkodowania za wypadek- robisz to bardzo, bardzo źle –
0:41
Wtedy nikt się nie spodziewał, że ten film odniesie światowy sukces –
Pomnik odkrywcy Krzysztofa Kolumba, który stał na jednej z głównych alei miasta Meksyk, zostanie zastąpiony przez statuę Rdzennej Kobiety. – Claudia Sheinbaum, burmistrzyni Meksyku, podczas ceremonii z okazji międzynarodowego dnia Rdzennej Kobiety, oznajmiła, że ​​brązowy pomnik Kolumba, który został w zeszłym roku specjalnie usunięty z cokołu przed protestami, zostanie przeniesiony do parku, a jego miejsce zajmie statua Olmeckiej kobiety.W 2020 roku podczas protestów przeciwko rasizmowi wiele posągów Kolumba zostało obalonych zarówno w Ameryce Łacińskiej jak i Stanach Zjednoczonych.Finansowany przez koronę hiszpańską, urodzony we Włoszech odkrywca Krzysztof Kolumb, jest postrzegany przez wielu jako symbol ucisku i kolonializmu. Jego przybycie do Ameryki otworzyło Hiszpanom drzwi dla podboju ziem.Burmistrzyni Sheinbaum powiedziała, że przeniesienie pomnika nie jest próbą „wymazywania historii”, ale oddaniem „sprawiedliwości społecznej”.

Ku przestrodze! Oszuści znaleźli kolejny sposób na wyłudzanie pieniędzy: Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób

Udostępniajcie, by ostrzec jak najwięcej osób –  Drodzy udostępniam post znajomej, sytuacja z dzisiaj... KU PRZESTRODZE!!!Dużo czytania, ale uczcie się na moim błędzie.Dzwoni telefon. Na wyświetlaczu "ING Bank Śląski". Odbieram. Standardowo słyszę komunikat o nagrywanych rozmowach.- Dzień dobry ING Bank Śląski, nazywam się Igor Budziński, czy rozmawiam z Panią Joanną Włodarczyk?Potwierdzam.- Dzwonię z Działu Bezpieczeństwa ING. Czy dokonywała Pani przed chwilą przelewu w bankowości elektronicznej na kwotę 600 zł?Zaprzeczam.- Transakcja została zablokowana, ponieważ system wykrył oszustwo. Jednak mamy podstawy sądzić, że Pani dane zostały skradzione. Widzę również w systemie wnioski o przyznanie trzech kredytów na Pani rachunku osobistym. Czy składała Pani dziś takie dyspozycje?Tym razem zaprzeczam bardzo stanowczo i zaczynam się denerwować.- W takim razie blokujemy te operacje. Proszę o chwilę cierpliwości, muszę się skontaktować z Działem Księgowości.Po kilku minutach otrzymuję informację, że Dział Księgowości wstrzymał wnioski kredytowe i równocześnie przekazano zgłoszenie na Policję. Powtarza mi swoje imię i nazwisko prosząc bym je zanotowała, ponieważ dziś bądź jutro będzie się ze mną kontaktowała Policja.- Pani Joanno, najprawdopodobniej nastąpiło włamanie na Pani urządzenie, z którego się Pani loguje do banku. Zostało zainfekowane i skradziono Pani dane - również logowania. Połączę Panią z Działem Technicznym i tam zostanie Pani poinstruowana przez naszego specjalistę. Po chwili zgłasza się miły Pan, przedstawia z imienia i nazwiska, podaje stanowisko i zadaje mi precyzyjne pytania dot. powyższych transakcji, upewniając się, że ich w żaden sposób nie autoryzowałam. Następnie sugeruje mi zdalne przeskanowanie telefonu programem Any Desk, by zabezpieczyć dane.Program można pobrać ze sklepu Play. W tym momencie zaczynam mieć wątpliwości. Informuję tego technicznego eksperta, że mam obawy co do instalowania zewnętrznych aplikacji, że proszę o zablokowanie wszystkichkont i udam się do oddziału banku. W odpowiedzi informuje, że jak najbardziej jest to możliwe, ale oddziały nie mają narzędzi dozabezpieczania urządzeń z których korzystam, a osobisty kontakt z Działem Bezpieczeństwa jest możliwy na ulicy Sokołowskiej w Katowicach. Czerwona kontrolka w mojej głowie świeci się coraz mocniej. Informuję, że nie mam pewności z kim rozmawiam. Pan oczywiście rozumie moje obawy, więc poleca bym weszła na stronę ING i sprawdziła w dolnym prawym rogu numer kontaktowy doBanku i porównała z tym, który mi się wyświetla. Potwierdzam zgodność.Zignorowałam swoje przeczucia, zainstalowałam aplikację Any Desk. Pan specjalista krok po kroku przeprowadził mnie przez wszystkie etapy, a następniepoprosił o cierpliwość gdyż program bankowy skanuje mój telefon by usunąć wirusa. Trwało to kilka minut. W tym czasie, wciąż będąc na linii dostałam sms z banku informujący o zmianie mojego limitu blik.I to był ten moment. Już nie światełko, a syrena w mojej głowie zawyła "jesteś idiotką!!!". Wiem,o wiele za późno, zrobili mnie jak dziecko.Zapytałam Pana czy mogę do niego oddzwonić. Powiedział, że jeszcze niezakończyły się wszystkie procesy, ale jeżeli będę się czuła spokojniejsza, to oczywiście, że mogę.Rozłączyłam się i wybrałam numer do banku. Połączyłam z Działem Blokowania Kart i po natychmiastowym zablokowaniu operacji internetowych i kont otrzymałam informacje, że zostało założone dziś drugie konto, na któreprzelano wszystkie moje środki (również z konta Oszczędnościowego) i wysłanowniosek o duplikaty kart. Limit na bliku zwiększono na maksymalny 10 000 zł.Pracownik banku (tym razem rzeczywisty) poinformował mnie, że miałam wyjątkowe szczęście, ponieważ złodzieje podczas połączenia mieli dużo czasu by wyczyścić mi konta, a jednak im to się nie udało. W trakcie rozmowy z prawdziwym bankiem miałam dwie próby połączenia z numeru banku i była próba wypłaty blikiem, ale konto już było zablokowane, więc w ostatniej chwili udało się zapobiec kradzieży. Podobno złodzieje dzwonią również podając się za Biuro Informacji Kredytowej a nawet Policję. Informują, że podejrzewana jest próba wyłudzania kredytu i za chwilę będzie dzwonił ktoś z banku.Należę do osób nieufnych, nie otwieram żadnych podejrzanych linków, stron, e-maili, a mimo to niemal padłam ofiarą oszustów. Na swoje wytłumaczenie mam jedynie fakt, że to doskonale przygotowani technicznie profesjonaliści stosujący bardzo złożone socjotechniki.Nie dajcie się nabrać tym sqrwysynom!
Zjawisko to zostało nazwane na cześć Barbry Streisand, która próbowała ukryć zdjęcie swojej rezydencji w Malibu, ale w rezultacie zwróciła na nie większą uwagę –
Piotr Cieplak o współpracy z Januszem Gajosem w Teatrze Narodowym: – Kiedyś na próbie sytuacyjnej "Nart Ojca Świętego" mówię do niego: "Janusz, po tej scenie odchodzisz w głąb i idziesz tam w pizdu", wyobrażając sobie, że zwyczajnie pójdzie za kulisy. Poszedł, zatrzymał się przed ścianą i żartobliwie, ale i z nutą powagi mówi do mnie: "Przepraszam cię, Piotrze, ale pizdu jest w prawo czy w lewo?"
Kradzież katalizatora o 6 rano. Sprawca próbował ukryć twarz, ale nie wyszło.  Złodziej został spłoszony i uciekł wraz ze swoją szlifierką. Nieudana próba kradzieży katalizatora to zasługa kobiety. Dzięki włączonej kamerze, nagrała sprawcę oraz samochód, którym przyjechał – Mężczyzna został zatrzymany kilka dni później
Psy miały rywalizować z gepardem, celem było ustalenie, kto jest szybszy. Wszyscy byli zaskoczeni, że gepard nie ruszył się ze swojego miejsca, zapytali koordynatora wyścigu, co się stało? – Jego odpowiedź po obejrzeniu tego zdjęcia:„Czasami próba udowodnienia, że jesteś najlepszy, jest zniewagą."Nie musimy schodzić do poziomu innych ludzi, aby zrozumieli, że jesteśmy najsilniejsi.Myśl intensywnie i oszczędzaj energię na to, na co zasługujesz...Gepard wykorzystuje swoją prędkość do polowania, a nie aby udowadniać psom, że jest szybszy lub silniejszy...NIE marnuj czasu, aby udowodnić SWOJĄ WARTOŚĆ!
archiwum
Sam powrót Tuska sprawił, że PiS panikuje.Zaczynają się plątać,nazywać Amerykę 'wrogimi siłami'.Dyplomacja level ekspert.Zniechęcać i tak niechetną Amerykę, mając problemy z Unią.ZWŁASZCZA w kontekście wcześniejszego porozumienia z pro-Putinowcami... – Wewnętrzne sondaże PiS też muszą nie być tak dobre, jak PiS udaje, skoro wychodzą z tak desperacką próbą uciszenia stricte wycelowaną w TVN.A TVN i tak jest za dużą stacją, by tego nie obejść.
 –  Trudno jest zrozumieć nienawiść. Szczególnie tę, którą wykreowało kłamstwo i manipulacja. Szczególnie tę, której ofiarami padają niewinni. Przepraszamy za naiwność - wydawało nam się, że napompowana przez media akcja odsyłania książek Noblistce nie znajdzie żadnego odzewu. Ile można powtarzać, że Olga Tokarczuk nie porównała Polski do Białorusi w wywiadzie dla „Corriere delia Sera"? Przecież prostodusznie, ale szczerze uważaliśmy, że żyjemy w kraju ludzi myślących. Owszem, nie jesteśmy aż tak naiwni, by nie widzieć dramatycznego podziału społecznego, pogłębiającego się na skutek diabolicznego przyzwolenia na agresję wobec drugiego człowieka, podziału dożywianego nieudolnie maskowaną obietnicą bezkarności. Widzimy i przeraża nas mało subtelna próba ekshumacji skompromitowanej idei Prawdziwego Polaka. Mimo to przypuszczaliśmy, że ufundowana na kłamstwie prowokacyjna akcja internetowych trolli nie znajdzie posłuchu.Tymczasem trzydziestu jeden Prawdziwych Polaków postanowiło odpowiedzieć na apel. Nie jest to liczba zatrważająca, jeśli porówna się ją do milionów sprzedanych w Polsce egzemplarzy książek Olgi Tokarczuk. Zatrważające jest coś innego. Nienawiść znalazła ujście w okrutnej przemocy wobec słów, myśli i wolności drugiego człowieka. W pogańskim rytuale unicestwienia książek - zbrukania idei, której ludzkość zawdzięcza tak wiele. Nieprzypadkowo jednym z najczarniejszych dni w historii początku państwowej polityki nazistowskiej był 10 maja 1933 roku. kiedy studenci największych niemieckich uczelni, inspirowani i wspierani przez wielu partyjnych notabli i profesorów palili na ogromnych stosach tysiące książek autorów znienawidzonych przez dyktaturę. Przerażający realizm symboliczny niszczenia pamięci zbiorowej i dewastacji podstawowych wartości wolnych społeczeństw, ten chory obrzęd nienawiści, był ostatnim krokiem przed masową eksterminacją milionów ludzi. Mamy dla was złą wiadomość - za takie czyny idzie się do piekła.Wstydźcie się.Jeśli myślicie, że nadsyłając anonimowo książki pozostajecie anonimowi - mylicie się. Jeśli myślicie, że zniszczenie tych książek uniemożliwi przeprowadzenie aukcji charytatywnej - mylicie się jeszcze bardziej Zgodnie z obietnicą: książki - przede wszystkim właśnie te okaleczone - trafią na licytację. Dochód z niej przeznaczymy dla organizacji wspierających społeczność LGBT+. Idea niesienia pomocy osobom prześladowanym przez ludzi do was podobnych {i system, którego jesteście podporą) poprzez sprzedaż symboli czystego zła doczeka się jeszcze szerszego omówienia na naszych stronach.A wy się wstydźcie.Na koniec kilka słów do tysięcy tych, którzy zareagowali na naszą inicjatywę przychylnie. Dziękujemy - w imieniu swoim i naszej fundatorki - za wszystkie słowa wsparcia i Waszą dobrą energię. O działaniach, które podejmiemy, będziemy oczywiście informować. Prosimy jednak o cierpliwość, gdyż przygotowania potrwają dłuższą chwilę. Do czasu ogłoszenia aukcji, jej zasad i beneficjentów nie odpowiemy również na żadne pytania. Ani na te zadawane w komentarzach czy nadsyłane mailem, ani stawiane przez media. Przepraszamy, ale mamy dużo innych zadań -pozytywnych, kolorowych i bardzo ważnych. W najbliższych tygodniach zaroi się na tej stronie od informacji o pięknych wydarzeniach, które są inspirowane przez inne emocje niż nienawiść. Niech to o nich przede wszystkim będzie głośno.
archiwum
Intercyza to najwyższa próba miłości. – Jak kocha, to podpisze.
Lidia Staroń nie będzie nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich – Senat większością głosów odrzucił rekomendowaną przez PiS kandydatkę. Za Lidią Staroń głosowało 45 senatorów, 51 było przeciw, a trzech się wstrzymało, w tym sama Staroń.Była to piąta próba powołania następcy Adama Bodnara
archiwum
Kopacze nadmuchanej,świńskiej skóry. – Rozumiem fakt, że masy potrzebowały i będą potrzebować "igrzysk i chleba". Rozumiem fakt, że akurat ta grupa i ten "sport" pełni masową funkcję rozrywki w poruszonym powyżej zakresie "igrzysk", co w konsekwencji ma gwarantować kopaczom pokaźne profity. Nie rozumiem jednak podejścia ludzi."Nasze" sukcesy? "Nasze" porażki? "Potrafimy" grać? "Nie potrafimy" grać? "Jesteśmy" do niczego? Jakie do jasnej cholery "MY"? To ich nie "nasza" gra. To ich nie "nasze" wyniki. To oni nie "my jesteśmy" do niczego. Tylko oni. W jaki sposób przeciętny, grzejący dupskiem kanapę (czy inny rodzaj mebla) widz, gapiący się w telewizor przez dziewięćdziesiąt kilka minut z przerwami na reklamy wpłynął na przebieg meczu, żeby możliwe było użycie słowa "MY"? Ja w tym idiotyzmie nie partycypuję, ale czy Wy naprawdę wierzycie, że wasz doping sprawi, że ci ludzie w jakikolwiek sposób zaczną grać lepiej, szybciej i sprawniej? To jakaś komiczna próba wpływu "siłami umysłu" na materię, uprawniająca do współudziału?
archiwum
Niesamowite! Kto by przypuszczał! Aż nie chce się wierzyć! A wszyscy byli przekonani, że prokuratura rozpocznie śledztwo!:-) :-) :-) – Prokuratura nie zamierza wszczynać śledztwa w związku z doniesieniami Najwyższej Izby Kontroli przeciwko premierowi, trzem ministrom oraz zarządom Poczty Polskiej i Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych w związku z próbą przeprowadzenia tzw. wyborów kopertowych – nieoficjalnie dowiedział się Onet.
 –  Współlokatorka mi dziś powiedziała, żezawiodła się na randce, bozaproponowała, że zapłaci za siebie, akoleś z którym randkowała na toprzystał... Kobiety... O8Komentarze: 38O Lubię to!DodajkomentarzWyślijbo co to za mężczyzna, co niechce zapłacić za kobietę narandce, trzeba mieć jaja, iodmówić i zapłacić za nią.Beznadziejni są faceci2 min. Lubię to! Odpowiedzobowiązkowa służba w wojskuby się przydała, to by sięchłopaki nauczyły miećszacunek do ludzi i do kobiet.jak można tak wychować syna1 min. Lubię to! Odpowiedznie chciałabym z takim zakładaćrodziny, jak on miaby namzapewnić byt, skoro zapłacićparę groszy za dziewczynę, goprzerasta, co się dzieje z tymnarodemtrzeba być getelmanem izawsze na randce się płaci zakobiete, faceci, co z wami,przecież to była próbaPrzed chwilą Lubię to!Odpowiedz
Mimo szeroko zakrojonej akcjipolicji próba samobójcza synaprezesa Banasia nie powiodła się –

Sprawa tak absurdalna, że aż trudno w to uwierzyć. Ojcu groziło odebranie praw rodzicielskich, bo z synem wzięli udział w protestach antyrządowych, choć znaleźli się tam przypadkowo

 –  ...Ewa Kucz3 dni · OKamiński oszalał. Pisowska policja próbuje odebraćprawa rodzicielskie protestującym przeciwkorządom PiS.Komuna naprawdę wraca!Sąd w Prudniku nie zgodził się na ograniczeniepraw rodzicielskich ojca, który z 17-letnim synemzostał zatrzymany w czasie demonstracjiprzedsiębiorców w Warszawie. Wnioskowała o towarszawska policja.- Pojechałem do Warszawy załatwiać swojesprawy biznesowe - opowiada BartłomiejLewandowski. – Około 16, spacerując z synem postarówce, zobaczyliśmy tłum ludzi zebranych przyKolumnie Zygmunta i podeszliśmy zobaczyć, co siędzieje. Nagle otoczyła nas policja. Padła komenda,żeby wyjść za kordon, więc chcieliśmy stamtądspokojnie odejść, ale policjanci nas nie wypuścili.Znaleźliśmy się tam przez przypadek, ale w tejchwili to ja już popieram akcje protestacyjne.Policjanci zatrzymali syna i ojca. Razem z ok. 20ludźmi wywieziono ich skutych w kajdanki dokomendy w Nowym Dworze Mazowieckim, 40kilometrów od Warszawy.- Przesiedzieliśmy cały wieczór w tamtejszejkomendzie, na sali zebrań, razem z 20 innymiludźmi i 20 policjantami – opowiada BartłomiejLewandowski. - Nie było żadnych rygorówsanitarnych. Nawet okna nie mogliśmy otworzyć.Policjantka przyniosła jedną butelkę wody i 4 kubkidla wszystkich – dodaje.Po dwóch tygodniach do domu Lewandowskich wPrudniku, niespodziewanie przyszła kuratorsądowa, żeby przeprowadzić wywiad na tematsyna. Tydzień później dostali pismo z sądu, że SądRodzinny w Prudniku na wniosek policji wszczął imsprawę o ograniczenie praw rodzicielskich nadnieletnim Michałem Lewandowskim.W czwartek 4 lutego Sąd umorzył postępowanie.Próba odbierania praw do dzieci osobomprotestującym przeciwko władzy, to patentkomunistów i rządów totalitarnych.