Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 360 takich demotywatorów

Kiedy jesteś muzułmaninem –
0:15
Szczere wyznanie parafianki –  Szanowni Mieszkańcy Nowej Dęby...
 –  Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojcieci dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona,wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt.Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież wpodłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagleciszę przerywa dziadek i rzecze:- Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdęnie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałemwszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporoprzyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoruznajomy rzekł do mnie: "Ożeń się i załóż rodzinę,bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody nałożu śmierci". Od tego momentu słowa te nie dawałymi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swojeżycie i ożenić się. Skończyły się wyskoki zkolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko donocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczornedyskoteki z dziewczynami zamieniły się w wieczorneoglądanie seriali z żoną... Pieniądze z kontazostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dlawas, kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwaodeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożuśmierci... Wiecie co?- Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.- Nie chce mi się k**wa pić!

Pielęgniarka Bonnie Brown przez wiele lat sprawowała opiekę nad osobami w ostatnich tygodniach swojego życia. Okazuje się, że w obliczu śmierci ludzie stają się tacy sami. Bez względu na swoje życie, status materialny, rodzinę, bez względu na wszystko w ostatnich chwilach życia dominuje 5 rzeczy:

Pielęgniarka Bonnie Brown przez wiele lat sprawowała opiekę nad osobami w ostatnich tygodniach swojego życia. Okazuje się, że w obliczu śmierci ludzie stają się tacy sami. Bez względu na swoje życie, status materialny, rodzinę, bez względu na wszystko w ostatnich chwilach życia dominuje 5 rzeczy: – 1. Żałuję, że nie miałem więcej odwagi, by żyć zgodnie ze sobą, a nie z oczekiwaniami innych ludzi.To wyznanie powtarzało się zdecydowanie najczęściej. „Niektórzy z nas, uświadamiając sobie, że nasze życie naprawdę wkrótce się skończy, próbują patrzeć na nie z dystansu i dostrzegają, z jak wielu marzeń i planów zrezygnowali” – mówiła Ware. I okazuje się, że większość osób nie spełniła choćby połowy swoich marzeń. Ze strachu przed zmianą, przed innymi, z własnej niemocy.2. Żałuję, że tak ciężko pracowałem.„To zdanie wypowiedział prawie każdy mężczyzna, którym się opiekowałam” – przyznała Australijka. Przegapiali dzieciństwo swoich dzieci, nie dostrzegali obecności swoich żon. Kobiety, którymi opiekowała się Ware, pochodziły ze starszego pokolenia, które pracowało głównie w domu, będąc blisko rodziny i dzieci. I być może uważały takie wyznanie za nieodpowiednie.3. Żałuję, że szczerze nie wyznawałem swoich uczuć.Tłumimy uczucia: ze wstydu, strachu, żeby nie nadwerężać dobrych relacji z innymi. A frustracje czy gniew, zwłaszcza jeśli są tłumione i przeżywane wielokrotnie, mogą być źródłem chorób psychosomatycznych. Czasami nawet śmiertelnych.4. Żałuję, że nie utrzymałem kontaktów ze swoimi przyjaciółmi.„Moi pacjenci dopiero na łożu śmierci docenili wartość przyjaźni. Wielu z nich było tak pochłoniętymi własnym życiem, że pozwoliło innym ludziom odejść. Zarówno tym, którzy odeszli, bo chcieli, jak i tym, których nie zatrzymali. Ale pamiętali o nich do końca” – mówiła Ware.5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszym człowiekiem.Wiele osób, z którymi rozmawiała Australijka, przyznało, że dopiero na łożu śmierci uświadomiło sobie, że szczęście jest wyborem. „Utknęli w starych wzorcach i nawykach” – mówiła Ware. Pozostali w swojej strefie komfortu.Warto zwrócić uwagę na to, czego w tych zestawieniach nie było w ogóle. Bronnie Ware nie usłyszała na przykład tego:1. Żałuję, że nie miałem więcej pieniędzy.2. Żałuję, że nie miałem więcej partnerów.3. Żałuję, że nie zrobiłem większej kariery.
archiwum
Dziś przypada 78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Wieczny szacunek dla powstańców i wszystkich, którzy im w jakikolwiek sposób pomagali, wieczna hańba politykom wykorzystującym rocznicę w celach propagandowych i do siania nienawiści. – Pamiętajmy też, że powstańcy walczyli o wolność dla wszystkich polskich obywateli bez względu na ich pochodzenie, poglądy, orientację, wyznanie itp. Niestety, patrząc na to, że dziś naziści, tym razem polscy mogą legalnie działać, to mam wrażenie, że nie tylko o tym zapomnieliśmy, ale nie pamiętamy też o tym, do czego prowadzi nazizm. Uprzedzając komentarze- jeśli kogoś tu można skrytykować, to co najwyżej dowódców AK, ale na pewno nie powstańców. Można się kłócic, czy słusznie, czy nie słusznie walczyli, ale oni podjęli walkę po to, by po tylu latach okupacji choć przez chwilę poczuć wolność. Nie nam ich krytykować, bo nie żyliśmy w tamtych latach, większość z nas nawet nie pochodzi z Warszawy,  a poza tym sami nie umiemy zorganizować zrywu przeciwko o wiele słabszej dyktaturze.
 –  Do Krystyny PawłowiczAle o Pani znowu głośno! Według mojej oceny, kiedy na Najpiękniejszym Festiwalu Świata, 5 lat temu, dałem ponieść się fantazji i zaproponowałam wiatr we włosach oraz oddanie się atmosferze miłości, przyjaźni i muzyki - za to serdecznie wystąpienie zostałem skarcony nawet przez Magdalenę Środę - i chociaż bez żadnego bólu, żadnych zbędnych słów, już następnego dnia w ogólnopolskiej stacji TVN24 powiedziałem „przepraszam", nie odpuściła Pani i przez kolejnych kilka lat, ciągała mnie Pani po sądach. Moim zdaniem kompletnie niepotrzebnie, bo tak naprawdę zajęliśmy sobie czas, trwoniąc publiczne pieniądze, a i tak na samym końcu żaden wyrok, który by Panią satysfakcjonował, nie zapadł. Za to przy okazji spraw i spotkań z Panią na sali sądowej, usłyszałem morze słów oburzenia na moje zachowanie, które zakwalifikowała Pani jako bardzo agresywne, a także morze słów, w których dyskredytowała Pani Fundację.Od tamtego czasu minęło 5 lat, w ciągu których starałem się w ogóle nie wypowiadać na Pani temat. Dzisiaj, kiedy czytam Pani kolejną nieprawdopodobnie bulwersującą i pełną nienawiści, żeby nie napisać gorzej, wypowiedz, zastanawiam się, jak oceniłby to sąd czy Magdalena Środa, bo jak oceniają to Polacy już przeczytałem. Pani Krystyno, co z Panią się dzieje? Dla mnie te 5 lat to czas niezwykle pięknych osiągnięć, a także czas, w którym wraz z Polakami nie straciliśmy ani minuty na kopanie się ze sobą, po prostu robiliśmy swoje, co Pani w sądzie tak dyskredytowała, a co wróci do Pani w postaci opieki zdrowotnej, bo ta wspomagana przez WOŚP należy się każdemu z nas, bez względu na wyznanie czy kolor skóry. Niech Pani - tak jak ja 5 lat temu - powie po prostu „przepraszam". A ludzie, Pani Krystyno, nie będą trąbili.Pisze te słowa w naprawdę dobrym nastroju, w spokoju, życząc, aby takie kłótnie w przestrzeni publicznej nie miały miejsca. Mówiąc krótko - Krystyno, rozpuść włosy i uśmiechnij się!
archiwum
...czy szczere wyznanie? –
Mam 25 lat. Mój narzeczony (a ściślej mówiąc, były narzeczony) i ja mieliśmy się pobrać w zeszłą niedzielę – On jednak odwołał wszystko dzień przed ślubem. Ślub był już w pełni zorganizowany, a największą część kosztów pokryła moja rodzina. Moi rodzice i ja zapłaciliśmy za jedzenie, kwiaty, muzyków, tort weselny, moją suknię, a nawet jego garnitur!On zapłacił tylko za pierścionek zaręczynowy, który dał mi podczas oświadczyn.Obiecał zwrócić moim rodzicom połowę kosztów wesela, kiedy znajdzie dobrze płatną pracę. Jednak teraz, kiedy właśnie odwołał nasz ślub, obawiam się, że tego nie zrobi. Mam złamane serce, bo moja wizja szczęśliwego życia rodzinnego właśnie rozpadła się na moich oczach, a dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że moi rodzice zapłacili mnóstwo pieniędzy za nic.Nie chcę go już więcej widzieć ani kiedykolwiek z nim rozmawiać, ale czuję, że muszę przypomnieć mu o jego obietnicy pokrycia części wydatków.Co powinnam teraz zrobić?Poradźcie mi coś proszę!Co byście zrobili, gdybyście znaleźli się w podobnej sytuacji? Odpuścilibyście czy próbowalibyście odzyskać pieniądze od byłego narzeczonego? 25 lat. Mój narzeczony (a ściślej mówiąc, były narzeczony) i ja mieliśmy się pobrać w zeszłą niedzielę. On jednak odwołał wszystko dzień przed ślubem. Ślub był już w pełni zorganizowany, a największą część kosztów pokryła moja rodzina. Moi rodzice i ja zapłaciliśmy za jedzenie, kwiaty, muzyków, tort weselny, moją suknię, a nawet jego garnitur!On zapłacił tylko za pierścionek zaręczynowy, który dał mi podczas oświadczyn.Obiecał zwrócić moim rodzicom połowę kosztów wesela, kiedy znajdzie dobrze płatną pracę. Jednak teraz, kiedy właśnie odwołał nasz ślub, obawiam się, że tego nie zrobi. Mam złamane serce, bo moja wizja szczęśliwego życia rodzinnego właśnie rozpadła się na moich oczach,a dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że moirodzice zapłacili mnóstwo pieniędzy za nic.Nie chcę go już więcej widzieć ani kiedykolwiek z nim rozmawiać, ale czuję, że muszę przypomnieć mu o jego obietnicy pokrycia części wydatków.Co powinnam teraz zrobić?Poradźcie mi coś proszę!Co byście zrobili, gdybyście znaleźli się w podobnej sytuacji? Odpuścilibyście czy próbowalibyście odzyskać pieniądze od byłego narzeczonego?
W wiosce Wielka Dymerka niedaleko Kijowa jeden z żołnierzy walczących po stronie ukraińskiej strzela z ręcznego granatnika RPG. Wraz z towarzyszami krzyczy "Allahu Akbar" – "Allahu Akbar", czyli "Bóg jest wielki", to nieformalne muzułmańskie wyznanie wiary w tym przypadku krzyczane przez Czeczenów z batalionu ochotniczego Szejka Mansura, którzy walczą po stronie Ukrainy
Kolega ubliżył dziewczyncew szkolnym autobusie – Odpowiedź jej ojca to wzruszające wyznanie miłości do córki oraz odezwa do rodziców wszystkich dzieci, by wspierały je w tak trudnych momentach, jakimi jest brak akceptacji wśród rówieśników.W odpowiedzi na nieodpowiednie zachowanie wobec córki ojciec napisał list skierowany do jej kolegi, który nazwał ją brzydką.„Różnica zaczyna się w domu, a życzliwość zaczyna się od nas” – pisze w poście na Instagramie.''Chłopaku, który pewnego dnia nazwałeś moją córkę brzydką w szkolnym autobusie, mam ci kilka rzeczy do powiedzenia'' – zaczyna list tata trójki dzieci.„To, co powiedziałeś mojej córce, było nie tylko całkowitym kłamstwem, ale było naprawdę bolesne. Wiem, że prawdopodobnie nie obchodzi cię, że ją skrzywdziłeś. […] Ale to, co powiedziałeś, zrujnowało jej cały dzień. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo twoje słowa mogą zranić ludzi. Ale jestem tutaj, aby ci powiedzieć, że tak jest”.Tata dziewczynki która stała się ofiarą dręczenia w szkole, pisze, że kilkulatka uwierzyła, że naprawdę jest brzydka. 9-latka popadła w obsesje przeglądania się w lustrze i kontrolowania swojego wyglądu. W ten sposób zapomniała, że jest wartościową osobą, bo jest sobą. Komentarz chłopca odebrał jej całkowicie pewność siebie.„Twoje słowa zmieniły sposób, w jaki ona siebie widzi” – pisze.„Moja córka jest taka inteligentna. Jest odważna, dowcipna, odporna, utalentowana, miła, zdeterminowana, wspierająca i odważna. Mógłbym mówić dalej i dalej. Jest kochana i bez wątpienia jest wspaniała, zarówno w środku, jak i na zewnątrz”– charakteryzuje swoją córkę.Zwraca się z apelem do rodziców, by zwrócili uwagę na to, co mówią ich dzieci i uświadomili ich, że życzliwość to jedyna słuszna droga w podejściu do drugiego człowieka.„Zdaję sobie sprawę, że zastraszanie i wyzwiska będą pojawiać się każdego dnia, w każdym autobusie szkolnym i w każdej klasie. Ale to nie znaczy, że możemy to zignorować. Musimy porozmawiać z naszymi dziećmi” Odpowiedź jej ojca to wzruszające wyznanie miłości do córki oraz odezwa do rodziców wszystkich dzieci, by wspierały je w tak trudnych momentach, jakimi jest brak akceptacji wśród rówieśników.W odpowiedzi na nieodpowiednie zachowanie wobec córki ojciec napisał list skierowany do jej kolegi, który nazwał ją brzydką.„Różnica zaczyna się w domu, a życzliwość zaczyna się od nas” – pisze w poście na Instagramie.„Chłopaku, który pewnego dnia nazwałeś moją córkę brzydką w szkolnym autobusie, mam ci kilka rzeczy do powiedzenia” – zaczyna list tata trójki dzieci.„To, co powiedziałeś mojej córce, było nie tylko całkowitym kłamstwem, ale było naprawdę bolesne. Wiem, że prawdopodobnie nie obchodzi cię, że ją skrzywdziłeś. […] Ale to, co powiedziałeś, zrujnowało jej cały dzień. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jak bardzo twoje słowa mogą zranić ludzi. Ale jestem tutaj, aby ci powiedzieć, że tak jest”.Tata dziewczynki o imieniu Cooper, która stała się ofiarą dręczenia w szkole, pisze, że kilkulatka uwierzyła, że naprawdę jest brzydka. 9-latka popadła w obsesje przeglądania się w lustrze i kontrolowania swojego wyglądu. W ten sposób zapomniała, że jest wartościową osobą, bo jest sobą. Komentarz chłopca odebrał jej całkowicie pewność siebie.„Twoje słowa zmieniły sposób, w jaki ona siebie widzi” – pisze Brandon.„Moja córka jest taka inteligentna. Jest odważna, dowcipna, odporna, utalentowana, miła, zdeterminowana, wspierająca i odważna. Mógłbym mówić dalej i dalej. Jest kochana i bez wątpienia jest wspaniała, zarówno w środku, jak i na zewnątrz” – charakteryzuje swoją córkę.Zwraca się z apelem do rodziców, by zwrócili uwagę na to, co mówią ich dzieci i uświadomili ich, że życzliwość to jedyna słuszna droga w podejściu do drugiego człowieka.„Zdaję sobie sprawę, że zastraszanie i wyzwiska będą pojawiać się każdego dnia, w każdym autobusie szkolnym i w każdej klasie. Ale to nie znaczy, że możemy to zignorować. Musimy porozmawiać z naszymi dziećmi”.
 –
 –
 –  Ja Ciebie bardziej Kocham Cię Nie, ja bardziej Dla Ciebie wejdę bosą stopą w klocek lego Dobra, wygrałeś
 –  mówisz, że powinnam po prostu powiedzieć temu kolesiowi, że go lubię tak po prostu? "lubię cię" i to wszystko? zobaczysz, zadziała jak nic! okay lubię cię właśnie o to chodzi! źle mnie zrozumiałeś LUBIĘ CIĘ CIĘ mówię ci, masz kolesia w kieszeni
Jednak nie jest tak różowo –  poprzedniej nocy moja dziewczyna myślała że już śpię
archiwum
Jakiego wyznania były te osoby? –
archiwum
Nie przykryjecie informacji o wyznaniu w sprawie wypadku Szydło.Do tego USA was zdepcze. –
archiwum

Kocham cię Weronika T.

Kocham cię Weronika T. –
Źródło: Brak źródła
 –
archiwum
The Lancet- recenzowane czasopismo naukowe " Wzywam urzędników wysokiego szczebla i naukowców do zaprzestanianiewłaściwego stygmatyzacji osób nieszczepionych, do których należą nasipacjenci...  oraz do włożeniadodatkowego wysiłku w zjednoczenie społ. – Historycznie rzecz biorąc, zarówno Stany Zjednoczone, jak i Niemcy wywołały negatywne doświadczenia, piętnując część populacji za kolor skóry lub wyznanie.W USA i Niemczech urzędnicy wysokiego szczebla użyli terminu pandemia niezaszczepionych, co sugeruje, że osoby, które zostały zaszczepione, nie mają znaczenia w epidemiologii COVID-19. Użycie tego wyrażenia przez urzędników mogło zachęcić jednego naukowca do stwierdzenia, że ,,nieszczepieni zagrażają zaszczepionym na COVID-19".1 Ale ten pogląd jest zbyt prosty. Istnieje coraz więcej dowodów na to, że zaszczepione osoby nadal odgrywają istotną rolę w transmisji.