Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 12499 takich demotywatorów

poczekalnia

Kiedy można ratować małego jeża?

Kiedy można ratować małego jeża? – Widzisz jeża w nietypowych okolicznościach (np w zimę), sprawdzasz w necie, czy przypadkiem nie hibernują, więc dodzwaniasz jakąś tzw profesjonalną pomoc. Ziomek powiedział, że jeżeli waży mniej niż 750 gramów, to może mieć kłopoty z przeżyciem. Wziąłem więc w czapkę, zaniosłem do chaty, zważyłem. Okazał się ważyć poniżej pół kg, więc wezwałem eko patrol. Więc: zima i mały jeż. Przy spełnionych tych dwóch przesłankach bierzesz go na chatę, ogrzewasz, dajesz wody i kociej karmy (jak masz, powiedzieli, że to najlepsze) i dzwonisz po jakąś straż jeżową. A tymczasem on odpie*dala tuptańsko
poczekalnia

Jeśli uważasz że pomoc z Europy dla Polski oraz współpraca na kontynencie europejskim nie jest konieczna, to wiedz że państwa arabskie w ogóle sobie nie pomagają, mimo że jedne mają ogromne zasoby ropy, inne nie mają nic i efekty widać na zdjęciu.

i efekty widać na zdjęciu. –
poczekalnia

Drobna prośba mężczyzny do swoich sąsiadów:

 –  PROSZĘ O POMOC Czy mogę prosić wszystkich o dużą przysługę? Ci z was, którzy planują umieszczać bożonarodzeniowe światła w swoich ogrodach lub na balkonach, czy możecie unikać wszystkiego, co jest czerwone lub niebieskie i miga? Za każdym razem, gdy przejeżdżam, myślę, że to policja i mam ataki paniki. Muszę zdjąć nogę z gazu, zahamować, zapiąć pasy bezpieczeństwa, rzucić telefon na podłogę, schować butelkę wina i wsunąć pistolet pod siedzenie. To wielki dramat. Dziękuję za współpracę i zrozumienie. Proszę przekazać to!
poczekalnia

W Nowym Jorku zamontowano publiczne worki treningowe, aby pomóc ludziom wyładować nerwy

W Nowym Jorku zamontowano publiczne worki treningowe, aby pomóc ludziom wyładować nerwy –
poczekalnia

Młody mężczyzna przywraca wiarę w ludzkość

Młody mężczyzna przywracawiarę w ludzkość – Mężczyzna znalazł małego kociaka między blokami. Owinął go w ręcznik i zabrał ze sobą. W pociągu karmił go mlekiem z butelki. Bał się, że jeśli go zostawi, to kociak zginie.Ten niezwykły obrazek jest doskonałym przykładem na to,że „wirus współczucia" mamy we krwi

Kiedy czujesz się lepiej?

Kiedy czujesz się lepiej? – Gdy zrobisz coś dla drugiego człowieka, czy jak kupisz sobie coś nowego?
Źródło: internet

"W zeszłym tygodniu w szkole ktoś zabrał Tannerowi buty i włożył je do toalety. To złamało serce mojej mamie

"W zeszłym tygodniu w szkole ktoś zabrał Tannerowi buty i włożył je do toalety. To złamało serce mojej mamie – Wieczorem pod naszymi drzwiami pojawił się uczeń jego szkoły. Gdy usłyszał, o tym co się stało, kupił Tannerowi nowe buty. Jego dobroć budzi we mnie pełen podziw. Jestem wdzięczna temu chłopcu za to, co zrobił dla Tannera i przypominał nam wszystkim, co to znaczy być po prostu dobrym człowiekiem. "

"Co byś zrobił, gdybyś właśnie zajmował się czymś bardzo ważnym i ktoś podszedł, by do ciebie i poprosił o bandaż? Przerwałbyś to, co robisz i zmienił opatrunek, pomagając tej małej dziewczynce poczuć się trochę lepiej."

"Co byś zrobił, gdybyś właśnie zajmował się czymś bardzo ważnym i ktoś podszedł, by do ciebie i poprosił o bandaż? Przerwałbyś to, co robisz i zmienił opatrunek, pomagając tej małej dziewczynce poczuć się trochę lepiej." –

Piękny obrazek, ale smutne jest to, że niektórzy na tym zdjęciu dostrzegą jedynie powód do hejtu...

Piękny obrazek, ale smutne jest to, że niektórzy na tym zdjęciu dostrzegą jedynie powód do hejtu... –
poczekalnia

Premier Danii popłakała się na fermie norek

Premier Danii popłakała się na fermie norek – I teraz pada pytanie. Czy nasi rządzący zdobyliby się na podobny gest teraz gdy zostawiają setki tysięcy ludzi bez możliwości zarabiania na chleb? Zdaję sobie sprawę, że łzy to za mało, żeby pomóc ludziom, ale czy przedstawiciele władzy mają chociaż sumienie wiedząc w jakiej sytuacji znajduje się obecnie wielu Polaków?

Kiedy możesz jedynie siedzieć i czekać na pomoc

 –

Nietypowy gest restauratora

Nietypowy gest restauratora – Jego biznes pada z powodu lockdownu. Zamiast próbować spieniężać, co się da, przekazuje szpitalowi za darmo nowy respirator. - Ludzie umierają w męczarniach. Trzeba robić wszystko, żeby pomóc - mówi Artur Jarczyński, warszawski restaurator.Mam nadzieję, że dzięki niemu zostanie ocalone niejedno ludzkie życie.Pięknym gestem ratuje Pan to co najważniejsze- ludzkie życie

To jednak panie pielęgniarki są prawdziwymi bohaterkami. Podczas trzęsienia ziemi nie szukały schronienia, ale rzuciły się na pomoc noworodkom

To jednak panie pielęgniarki są prawdziwymi bohaterkami.Podczas trzęsienia ziemi nie szukały schronienia, ale rzuciły się na pomoc noworodkom –
0:37
archiwum – powód

Grupa kobiet zwana "The 9 Nanas" utrzymywana była w tajemnicy przez dziesięciolecia, o czym nie wiedzieli nawet ich mężowie. Przez 30 lat, kobiety spotykały się o 4 rano i anonimowo płaciły rachunki i kupowały ubrania dla potrzebujących. Do każdej paczki z opieką dodawały domowy tort z notatką: "Ktoś cię kocha". Drogie panie, chapeau bas!

Grupa kobiet zwana "The 9 Nanas" utrzymywana była w tajemnicy przez dziesięciolecia, o czym nie wiedzieli nawet ich mężowie. Przez 30 lat, kobiety spotykały się o 4 rano i anonimowo płaciły rachunki i kupowały ubrania dla potrzebujących. Do każdej paczki z opieką dodawały domowy tort z notatką: "Ktoś cię kocha".Drogie panie, chapeau bas! –

Szokująca relacja młodego Gruzina o tym jak został potraktowany w Biedronce i jaką bezużyteczną mamy policję

 –  Georgii Stanishevskii1 dzień · PubliczneJestem załamany.Wczoraj 23 listopada moja siostra miała swoje 15-ste urodziny. Poszedłem rano, póki jeszcze się nieobudziła, do sklepu, żeby kupić jej kwiaty i rafaelki.Spokojnie wszedłem do sklepu, zrobiłem zakupy nakasie samoobsługowej, żeby nie czekać w kolejce,dostałem paragon, zachowałem go (zawszezachowuję paragon). Spokojnie wyszedłem zesklepu i poruszałem się powoli w kierunkuprzystanku na ulicy Starowiślnej. Byłem już prawiena przystanku, kiedy poczułem trzy mocneuderzenia w plecy - obróciłem się, zobaczyłemgrubego mężczyznę lat 25, który chwycił mnie zaręce i próbował coś z nimi zrobić.Tępo stałem przez kilka sekund, po czymuświadomiłem sobie, że mam do czynienia zochraniarzem, tak pisało na jego specyficznymstroju. Po tym jak zrozumiałem, kim jest ten pan,zapytałem się go z charakterystycznymwschodnim akcentem (no bo inaczej nie potrafię),co się w ogóle tutaj dzieje. Usłyszawszy obcedźwięki, ten pan powalił mnie na ziemię, usiadł namoim kręgosłupie i zaczął zakładać na mniekajdanki. Ja natomiast, wetknięty twarzą dochodnika, dalej wypytywałem, co się dzieje iprosiłem mnie puścić.Ale on mnie nie puszczał, co więcej, zaczął mocnonaciskać swym kolanem, dławiąc mnie całą wagąswojego ciała.JA ZACZĄŁEM KRZYCZEĆ, ŻE SIĘ DUSZĘ,WOŁAŁEM PRZYCHODNIÓW O POMOC, ŻEBYKTOŚ ZADZWONIŁ NA POLICJĘNikt mi nie pomógł. Dosłownie nikt. Krakowianieprzechodzili obok mnie, nawet nie zwracającuwagi. I chociaż nie udało mi się uzyskać reakcjitłumu, reakcja kretyna, który mnie dusił, byłabłyskawiczna. Warknął do mnie: „Zamknij się tyk**wa Ukraińcu", po czym zalał moje oczy obfitąporcją gazu pieprzowego. I ja się zamknąłem, bonie chciałem dostać jeszcze.Nic nie jest bardziej poniżające, niż kiedy idziesz wkajdankach, pchany przez ochraniarza Biedronki, wcentrum Krakowa. Patrzyłem przez łzy na ludziedookoła i nie rozumiałem, czemu mi nikt niepomógł.Ważne jest, by podkreślić, że od momentu, jakzrozumiałem, że ten psychopata jest ochraniarzemBiedronki, mówiłem mu i nawet krzyczałem, że japrzecież mam paragon, PROSZĘ ZOBACZYĆPARAGONZawiódł mnie do jakiegoś pomieszczenia iuśmiechnięty zapytał się „No i gdzie k**wa nibymasz ten paragon". Powiedziałem, że mam go wkieszeni kurtki, że bardzo proszę zobaczyćparagon.O dziwo, zgodził się wyjąc paragon z kieszeni,pewnie myśląc, że go oszukuję. Popatrzywszy napomiętą kartkę przez minutę, zdjął ze mniekajdanki i wypchał z powrotem na halę sklepu. Niepowiedział do mnie nic. Ani przeprosił, anipowiedział, że się pomylił - po prostu mniewypchał.Głośnym krzykiem zacząłem wołać kierownikasklepu. Pani, która przedstawiła się kierownikiemsklepu odmówiła mi żadnej pomocy (miałemokropny ból w oczach, chciałem je przepłukaćwodą). Dopiero jak zadzwoniłem na policję,zostałem dopuszczony do kranu z wodą.Z tego pomieszczenia, w którym był kran z wodą,zostałem, co prawda, wkrótce wyrzucony na poleprzez dwóch chłopów umundurowanych w strojefirmy JUSTUS. Kierowniczka sklepu wmiędzyczasie gdzieś zemknęła. Czekałem więcdalej na polu na policję.Jak myślicie co, jako pierwsze, zrobił policjantzobaczywszy mnie? Zmusił mnie do ubraniamaseczki, no oczywiście.Powiem tylko, że aż do chwili, kiedy w końcu zdjętoze mnie kajdanki, byłem w maseczce, przez co siędusiłem dwa razy mocniej, bo nie mogłemnormalnie oddychać - cała maseczka była zalanagazem.Policjanci wzięli mój dowód, wprowadzili jakieśdane do systemu, poprosili o dowód tego choregopsychicznie ochraniarza i tyle.Zostałem poinformowany, żeby wszcząćpostępowanie muszę stawić się osobiście nakomisariacie na ul. Szerokiej. Poszedłem więc tam.Pani w okienku kazała mi czekać w poczekalni.Siedziałem tam chyba z półgodziny. Potemprzyszedł jeden z policjantów, którzy brali udział winterwencji w sklepie, i kazał mi wsiąść doradiowozu, bo pomylili jakieś dane, i musząponownie wprowadzić je do systemu. Potempowiedział, że i tak niepotrzebnie czekam, bo bezkarty informacyjnej ze szpitala nie będę przyjęty.Poszedłem, więc do szpitala.Żeby już nie wydłużać i tak olbrzymiej monografii,powiem na koniec tylko, że dzisiaj ponownie byłemna komisariacie, żeby złożyć zeznania w tejsprawie, no i znów zostałem odesłany do domu, bomi kazali tym razem przyjść przed godziną 15-stą.P. S. Nikt mnie nie przeprosił, poczynając od tegoochraniarza-sadysty-ksenofoby, a kończąc nakierowniku sklepu. Zostałem pobity i poniżony, awszystko wygląda na to, że nikt nie poniesieżadnych konsekwencji. Zajście miało miejsce wsklepie Biedronka na Joselewicza 28.UPDJestem pod ogromnym wrażeniem reakcjinieobojętnych Iludzi pod tym postem i też wwiadomościach prywatnych. Dziękuję wszystkimza wsparcie. I chociaż Państwo zareagowali na tozdarzenie, wciąż nie otrzymałem żadnejodpowiedzi ze stronyBiedronka . Wysłałem teraz maila na skrzynkębok@biedronka.pl oraz wiadomość w profiluBiedronki na FB. Zobaczymy, jaka będzie reakcjasklepu.UPDSkontaktowała się ze mną pani rzecznik prawkonsumenta z Biedronka . Przeprosiła mnie za toco się stało. Powiedziała też, że zadzwoni do mniejutro, a pojutrze będzie sformułowane już oficjalnestanowisko Biedronki wobec tego pobicia.Przedtem byłem na komisariacie. Rano znówodmówili mi wizyty, bo nie była obecna osoba, doktórej została przydzielona moja sprawa.Popołudniu skontaktował się ze mną natomiast PanPrawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który,dowiedziawszy się, że nie chcą mnie przyjąć nakomisariacie, przyczynił się jakoś do tego, że wkońcu mogłem złożyć zeznania. Sprawa więc jest wtoku. Dziękuję wszystkim za wsparcie!KARTA INFORMACYNASUMA PLN37,28.11139915,99ER VISITING BIEDRONKALLY.
poczekalnia

Diego Armando Maradona

Diego Armando Maradona – Teraz już może osobiście podziękować za pomoc przy tym golu."Ręka Boga"
poczekalnia

Paradoks każdego działacza "prolife"

Paradoks każdego działacza "prolife" – Chce innym siłą narzucać rodzenie upośledzonych lub martwych dzieci, natomiast kiedy problem dotyczy jego / jej osobiście - natychmiast bez wahania usuwa taką ciążę, lub organizuje pomoc w usunięciu dla swojej partnerki.Dlaczego całemu społeczeństwu ma być narzucona idea realnie popierana nawet nie przez %, a jakiś promil społeczeństwa?!?
archiwum – powód

W 2017 roku 4-latka z Syberii pokonała 8 km w zamieci śnieżnej i przy temperaturze -24°C, by sprowadzić pomoc. Jej matka wyjechała do pracy, babcia źle się poczuła, a niewidomy dziadek nie był w stanie sam szukać pomocy, więc dziewczynka wyruszyła na poszukiwania kogoś, kto sprowadziłby lekarzy do domu położonego w środku tajgi. Niestety, babci dziewczynki nie udało się uratować, ale 4-latka i tak została okrzyknięta bohaterką, tym bardziej, że na drodze, którą przeszła, grasują wilki i niedźwidzie

W 2017 roku 4-latka z Syberii pokonała 8 km w zamieci śnieżnej i przy temperaturze -24°C, by sprowadzić pomoc. Jej matka wyjechała do pracy, babcia źle się poczuła, a niewidomy dziadek nie był w stanie sam szukać pomocy, więc dziewczynka wyruszyła na poszukiwania kogoś, kto sprowadziłby lekarzy do domu położonego w środku tajgi. Niestety, babci dziewczynki nie udało się uratować, ale 4-latka i tak została okrzyknięta bohaterką, tym bardziej, że na drodze, którą przeszła, grasują wilki i niedźwidzie –

Raport Szlachetnej Paczki

 – Brawo Dobra zmiana! Owszem pandemia to nie wina obozu rządzącego - na to wpływu nie mieli. Ale mają wpływ jak z nią walczyć. Idzie im tak dobrze, że przewidywania mówią o wzroście ubóstwa do 10% populacji Polski! POLSKA 2020. OBOK NAS. FAKTY O BIEDZIE.Ponad 900 tys. dzieci doświadczyło ubóstwa.300 tys. żyje w skrajnym ubóstwie.Ponad 1,5 mln Polaków borykało się ze skrajnym ubóstwem w 2019 r.Życie poniżej tego minimum stanowi zagrożenie dla psychofizycznego rozwoju człowieka.Do 3,7 mln (10% populacji)do końca bieżącego roku wzrośnie liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie w wyniku wzrostu bezrobociai spadku PKB spowodowanych pandemią koronawirusa (szacunki MFW).W 84% rodzin,które otrzymały pomoc Szlachetnej Paczki, jest przynajmniej jeden chory lub niepełnosprawny członek rodziny.Co trzeciej z nich nie stać na pokrycie comiesięcznych kosztów leczenia, w tym na wykup leków.Co szósta rodzina,która otrzymuje pomoc Szlachetnej Paczki, żyje bez dostępu do łazienki. 6% nie ma bieżącej wody.średni dochód na osobęw rodzinach objętych wsparciem Szlachetnej Paczki to - po odliczeniu stałych kosztów utrzymania- 12 zł na dzień. „Średni" oznacza, że w wielu rodzinach kwota ta jest znacznie niższa.

List do córki prezydenta z nietypową propozycją

 –  Do Kingi DudyDzień dobry, zacznę od tego, że doceniam Twoją społeczną funkcję doradcy Prezydenta RP. Sam bardzo polegam na radach moich dorosłych córek, a nawet potrafię wsłuchać się w opinie moich wnuczek - często dają mi dużo do myślenia.Twój Tata na Twitterze przedstawił apel rodziny, która prosi o pomoc -potrzebuje środków na walkę z chorobą nowotworową głowy rodziny. Zrtakimi prośbami my, jako Fundacja WOSP, spotykamy się codziennie. Dotyczą one Polaków w każdym wieku, którzy po prostu walczą o swoje życie, często zagrożone nie tylko brakiem dostępu do bardzo drogich terapii, ale od paru lat także coraz większymi trudnościami związanymi z dotarciem i skorzystaniem z przysługującej Obywatelom narodowej służby zdrowia. Aby pomóc, robimy to, co umiemy najlepiej - kupujemy sprzęt. Jako Fundacja, na cel związany z leczeniem chorób nowotworowych u dzieci dedykowaliśmy 5 Finałów i kupiliśmy blisko 400 urządzeń za 148 096 487,59 złotych, wspierając 80 punktów diagnostyki onkologicznej.Kilka miesięcy temu, Kingo, była szansa, aby Twój Tata mógł w sposób wyjątkowy i jedyny pomóc onkologii - chodzi o 2 miliardy złotych, które dodatkowo i nagle, jak z nieba, zostały przekazane przez większość sejmową dla Polskiej Telewizji Publicznej, a mogły być jednym podpisem zawetowane, właśnie przez Twojego Tatę. Zgodnie z propozycją mniejszości sejmowej, mogły być przekazane na wsparcie onkologii. Pisałem o tym już wcześniej(https://facebook.com/189787894433544/posts/2742583125820662/).rTo by była rewolucja! W ciągu 28. Finałów WOSP zebraliśmy ponad 1 313 000 000 PLN i kupiliśmy ponad 65 200 urządzeń To ogromne pieniądze. Te 2 miliardy może spowodowałyby, że rodzina szukająca pomocy znalazłaby ją w ramach powszechnej opieki zdrowotnej. Może o tym nie wiedziałaś? To teraz już wiesz.Jeśli chciałabyś więcej wiedzieć o bolączkach polskiej służby zdrowia, a także super działaniach organizacji pozarządowych, to serdecznie zapraszam do nas do Fundacji - właśnie przygotowujemy się do 29. Finału i dodatkowa para wolontariackich rąk do pomocy zawsze się przyda.Prosimy o kulturalne wypowiedzi.