Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 418 takich demotywatorów

archiwum

Umowa stoi

Umowa stoi –
archiwum

Latem 1939 roku, statek M.S. St. Louis dotarł do brzegów Ameryki. Na pokładzie wiózł blisko tysiąc Żydów uciekających z Europy przed Niemcami.

Latem 1939 roku, statek M.S. St. Louis dotarł do brzegów Ameryki. Na pokładzie wiózł blisko tysiąc Żydów uciekających z Europy przed Niemcami. – Jednak Amerykanie z prezydentem Rooseveltem na czele uznali ich jako "element niepożądany" i kazali wracać do Europy. Był to prawie wyrok śmierci na tysiącu osób. Wielu z nich zginęło potem w niemieckich obozach w okupowanej przez Niemców Europie. Teraz USA poucza Polskę, która zgodnie z umową indeminizacyjną z 1960 roku zapłaciła miliony dolarów dla amerykańskich Żydów, żeby zapłaciła znowu.                               STOP 447

Szybkie leczenie w TVP:

 –  Jakub Wencel@kuba_wUmowa TVP z episkopatem wchodzi wżycie. superseriale.se.pl/barwy-szczesci.BARWY SZCZĘŚCIANEWSYSTRESZCZENIABarwy szczęścia. Darek już nie będziegejem! Znów zakocha się w dawnejdziewczynieeo.2:20 PM - 24 wrz 2020 - Twitter Web App

To jest Łukasz. Łukasz pracuje na budowie, gdzie ryzyko śmierci jest najwyższe. Na co drugim placu pod wielką inwestycję dochodzi do bardzo ciężkiego wypadku Łukasz nie ma 13-stej pensji. Nie ma też 14-stej i 15-stej. Nie dostanie deputatu węglowego, nagrody z okazji barbórki i nie przejdzie na wcześniejszą emeryturę. Łukasz nie ma nawet umowy o pracę

Łukasz nie ma 13-stej pensji. Nie ma też 14-stej i 15-stej. Nie dostanie deputatu węglowego, nagrody z okazji barbórki i nie przejdzie na wcześniejszą emeryturę. Łukasz nie ma nawet umowy o pracę –

TVP podpisała nową umowę z Episkopatem. Na jej mocy TVP1 będzie codziennie transmitowała poranną mszę świętą, a TVP3 - Koronkę do Miłosierdzia Bożego

TVP podpisała nową umowę z Episkopatem. Na jej mocy TVP1 będzie codziennie transmitowała poranną mszę świętą, a TVP3 - Koronkę do Miłosierdzia Bożego – TVP podkreśla, że dokument, będący nowelizacją porozumienia z 2008 r., zakłada dalsze funkcjonowanie i rozwój redakcji programów katolickich. Umowa przewiduje rozszerzenie oferty programowej o nowe audycje na antenie TVP Info oraz w paśmie ogólnopolskim TVP3
archiwum

Że mogą zabrać ludziom mieszkania? To nic takiego, teoretyczne dywagacje...

To nic takiego, teoretyczne dywagacje... – ...lepiej to przepchnijmy szybko przez Sejm, a zajmijmy się poważnymi sprawami - kłótnią Kaczyńskiego, Ziobro i Gowina
archiwum

Gdy firma upada, ty chcesz znaleźć lepszą pracę, masz fajną ofertę, która pozwoli Ci się rozwijać... Ale pracodawca nie pozwala Ci odejść.

Gdy firma upada, ty chcesz znaleźć lepszą pracę, masz fajną ofertę, która pozwoli Ci się rozwijać... Ale pracodawca nie pozwala Ci odejść. –

Niepostrzeżenie i po cichu kradną amatorzy

Niepostrzeżenie i po cichu kradną amatorzy – Spójrzcie na polityków, oni nawet nie udają, że kradną legalnie Dodane 27 lipca 2020 Dobrego złodzieja zatrudnię 4 000 zł/mies. brutto Wymiar pracy Pełny etat Typ umowy Umowa o pracę Bydgoszcz, Kujawsko-pomorskie Rekrutacja online Opis Specjalne wymagania: Brak Zatrudnię złodzieja z doświadczeniem który chce pracować legalnie. Praca polega na poddawaniu próbie ochrony lub pracowników sklepów instytucji itd. Osoba zatrudniona musi wykazywać się szczególnymi umiejętnościami które pomogą jej niepostrzeżenie pod nosem pracownika wynieść towar że sklepu. Pytania proszę kierować za pośrednictwem olx ponieważ do końca lipca nie ma mnie pod telefonem
archiwum

Umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda)

Umów należy dotrzymywać (pacta sunt servanda) – chyba że jesteś deweloperem, wtedy tylko tych korzystnych dla siebie.
archiwum

Sukces! Nie ma związku między praworządnością i budżetem

Sukces! Nie ma związku między praworządnością i budżetem – Podczas szczytu w Brukseli Morawiecki negocjował wyrzucenie z porozumienia niewygodnego zapisu o powiązaniu praworządności z budżetem czym niejako potwierdził, że w Polsce nie ma praworządności. Co ciekawe premier ogłosił, że to powiązanie z umowy zostało usunięte czemu przeczy sama uzgodniona umowa. Powstaje pytanie co i z kim negocjował premier? Pewne światło rzuca informacja, że robotnikom pracującym przy wyposażeniu pomieszczeń ktoś proponował twarde negocjacje zapisów instrukcji  montażu stołów konferencyjnych którą zgubili podczas pracy...

Janowi Himilsbachowi lekarz wyznaczył limit alkoholowy - 100 gramów wódki dziennie. Gdy pewnego razu spotkał Himilsbacha w stanie świadczącym, że wypił dużo więcej, z wyrzutem zawołał:

Janowi Himilsbachowi lekarz wyznaczył limit alkoholowy - 100 gramów wódki dziennie. Gdy pewnego razu spotkał Himilsbacha w stanie świadczącym, że wypił dużo więcej, z wyrzutem zawołał: – - Jasiu, a nasza umowa? Miałeś poprzestać na 100 gramach...- A ty myślisz, że ja się leczę tylko u ciebie?

Dziś obchodzimy 16. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta

Dziś obchodzimy 16. rocznicę śmierci Marvina Heemeyera, człowieka nękanego przez bezduszną biurokrację, który w odwecie zrównał z ziemią pół miasta – Marvin był mechanikiem samochodowym w miasteczku Granby w Kolorado. W 2001 roku wdał się z ratuszem w spór dotyczący planów zagospodarowania przestrzeni miejskiej. Zmienione chwilę wcześniej plany zakładały budowę fabryki cementu w miejscu, w którym odcięłaby jedyną drogę dojazdową do zakładu Heemeyera, co uniemożliwiłoby mu prowadzenie interesów i uczyniłoby posiadany przez niego grunt praktycznie bezwartościowym. Heemeyer bezskutecznie zabiegał o pozostawienie drogi dojazdowej i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów.Następnie miejscowa administracja nakazała mu przyłączenie się do miejskiej kanalizacji. Aby to zrobić, Marvin musiałby przekopać się przez trzy metry działki sąsiada, z którym z powodu budowy cementowni był w sporze, i który nie wyrażał na to zgody. Dla władz miasta nie miało to znaczenia i regularnie karały Marvina za brak podłączenia do kanalizacji.Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer Komatsu D335A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Kiedy kolejne petycje do władz, mediów i lokalnej społeczności nie dały żadnych skutków, Heemeyer poddał się, dzierżawiąc grunt firmie wywożącej śmieci. Umowa zakładała, że miałby on sześć miesięcy na wyprowadzenie się z posesji.Jak się później okazało, okres ten wykorzystał na ulepszenie swojego buldożera, osłaniając go miejscami ponad 30 centymetrami stali i betonu, instalując kamery zapewniające widoczność otoczenia w każdym kierunku, dwa karabiny i jeden pistolet maszynowy pozwalające na prowadzenie ostrzału z wnętrza pojazdu, 900 kilogramowy właz, a w końcu konstruując klimatyzację. 4 czerwca 2004 roku konstruktor zasiadł za sterami buldożera, wyjeżdżając przez ścianę swego dawnego warsztatu, a następnie zrównując z ziemią fabrykę cementu i dom sąsiada. W ciągu kilkugodzinnej wyprawy Heemeyer zniszczył doszczętnie budynek ratusza, siedzibę lokalnej gazety, dom burmistrza i wiele innych budynków publicznych powiązanych z osobami, które były zaangażowane w spór.  Łącznie w gruzach legło 13 budynków.To, że nikt nie został ranny, niektórzy świadkowie przypisywali precyzyjnej kalkulacji działań Heemeyera. Policja i oddziały SWAT próbowały powstrzymać maszynę, ale zarówno ogień z broni długiej, jak i granaty nie miały żadnego wpływu na pojazd, i ostatecznie, po oddaniu ponad 200 strzałów (w tym amunicji przeciwpancernej), siły porządkowe musiały po prostu bezsilnie obserwować wydarzenia. Gdy po pewnym czasie w pojeździe zawiodła chłodnica, a jedna z gąsienic zapadła się w piwnicy sklepu Gambles, operator buldożera sięgnął po pistolet i popełnił samobójstwo. Zarówno pozostawione przez niego nagrania, jak i sposób budowy włazu, wskazują, że nigdy nie zamierzał opuścić buldożera — właz został skonstruowany tak, by jego ponowne otwarcie graniczyło z niemożliwością. Straty spowodowane przez Heemeyera oszacowano na ponad 7 milionów dolarów. Mimo potępienia ze strony lokalnych władz i mediów, dla wielu osób stał się ludowym bohaterem i symbolem sprzeciwu wobec władzy. Buldożer został rozebrany na części, które rozesłano do różnych złomowisk i zniszczono tak, aby nie pozostał po nim żaden ślad

Ale do pracy to nie pójdzie...

 –  Szukam przyjmę darmowy bon turystyczny z powszechnego programu partii pis pn 1000+ dla osób z umową o pracę Proszę ludzi dobrej woli inaczej w tym

W 2008 roku Rosjanin Dimitry Argankov dostał ze swojego banku propozycję podpisania nowej umowy na kartę kredytową

W 2008 roku Rosjanin Dimitry Argankov dostał ze swojego banku propozycję podpisania nowej umowy na kartę kredytową – Mężczyźnie propozycja się nie spodobała, więc postanowił, że doda do niej od siebie "drobny druczek", podpisze umowę i odeśle z powrotem do banku. Bank podpisał umowę i nie zauważył dodanego druczku. Argankov został pozwany przez bank, jednak sąd przyznał rację Rosjaninowi. Jego prawnik powiedział, że Argankov mógłby kupić sobie teraz dom na jakiejś wyspie i bank musiałby za to zapłacić
archiwum

Bon 1000 zł na wakacje

Bon 1000 zł na wakacje – Umowa o pracę czy z Urzędem Pracy ?

"Wakacje 1000+" to projekt mający wesprzeć branżę turystyki krajowej. Jednak nie wszyscy dostaną

"Wakacje 1000+" to projekt mający wesprzeć branżę turystyki krajowej. Jednak nie wszyscy dostaną – W rozmowie z Money.pl minister rozwoju Jadwiga Emilewicz poinformowała, że program wejdzie w życie w połowie roku i będzie kosztował państwo ok. 7 mld zł. Bony turystyczne na kwotę 1000 złotych otrzymają pracownicy zatrudnieni na umowę o pracę, którzy zarabiają mniej niż średnia krajowa (w 2020 roku ma to być 5227 zł brutto). Rząd zakłada, że pokryje 90% kosztów bonu, pozostałe 10% sfinansuje pracodawca. Bon miałby być ważny 2 lata i możliwy do wykorzystania tylko w Polsce. - Tak jak w wielu zakładach pracy pracownicy dostają w okolicach świąt bony od swoich pracodawców, tak my w podobnej strukturze chcemy, żeby pracodawcy mogli taki bon zafundować swoim pracownikom. Nie będziemy sięgać do kieszeni pracodawców, bo ten rok nie jest rokiem na to, żeby zmuszać pracodawców do wzmożonych wydatków, dlatego w tym roku taki bon będzie w 90% sfinansowany z budżetu państwa, 10% to będzie wkład własny pracodawcy.- Bon będzie można wykorzystać w ciągu 2 lat. Chcemy, aby beneficjentami programu byli także przewodnicy, muzea, galerie i wszyscy, którzy oferują atrakcje turystyczne. Ale w pakiecie, którzy będą mogli przedstawić touroperatorzy
archiwum

Umowa o dzieło

Umowa o dzieło –

Mistrz

 –  Serdecznie nie pozdrawiam skurwiela DJ jebanego, który zażyczył sobie 100% pieniążków za granie na Weselu, które nie mogło się odbyć z powodu epidemii Koronawirusa. Ja rozumiem, że ludzie muszą z czegoś wyżyć itd, ale gościu absolutnie nie ma problemów finansowych i raczej powinien wziąć pod uwagę czynnik ludzki. - Na umowie jest informacja, że jeżeli odwoła Pan imprezę, należy mi się 100% kwoty. - Ale pandemia... - Hajs albo widzimy się w sądzie. Nie wiedział jednak, że jestem ultra-podłym-przechuj-skurwielem i jestem w stanie tą jedną imprezą zniszczyć typowi karierę i w sumie życie też. Myślicie, że skoro dostał pieniążki, to pozwoliłbym mu siedzieć w domu? Nie jestem przecież debilem xD Chce hajsu, to niech popierdala. Mam zajebiście dużą rodzinę, a w niej zajebiście dużo dzieci. Zajebiście drących ryja. Zajebiście drących ryja. Skoro zatem nie mogłem zorganizować wesela na sali... zorganizowałem w domu Kinder Party xDD Co prawda była tylko 9 dzieciaków, ale to i tak w chuj jak na pokój 4x5 metrów. Najpierw gościu pytał, czy ma się stawić na umówionym miejscu. Odpowiedziałem, że nie. Już słyszałem tą radość w głosie, bo gościu miał popierdalać 150km, także zgarnięcie pieniążków za darmo mega by go ucieszyło, ale powiedziałem: - Miejsce uległo zmianie - JA SIĘ ZGODZIŁEM GRAĆ NA TAMTEJ SALI! - Ale w umowie jest zapis o możliwości zmiany miejsca, zapraszam do bloku na ulicy Górnośląskiej 10/24. Mieszkamy na 7 piętrze. - I CO KURWA W MIESZKANIU MAM GRAĆ? PAN OCHUJAŁ CHYBA - Zgodnie z umową jest Pan zobowiązany zagrać w miejscu wyznaczonym przeze mnie. Zapraszam do domu, szykuje się wystrzałowa impreza! DJ cośtam poburczał, ale obiecał, że się zjawi. Od znajomego wiem, że miał nadzieje, że impreza skończy się szybko, bo umówił się na 22:00 z kimś na mieście - nie wiedział, jakie piekło mu uszykowaliśmy... Godzina 17:00 - dzieciaki już tak drą ryja, że nie mogę wytrzymać, ale wiem, że cel jest jeden - zniszczyć skurwielowi życie. Jak tylko zobaczyłem, że podjechał z tą masą sprzętu, poszedłem na górę zablokować windę xDD Opowiedziałem sąsiadom, jak wygląda sytuacja i obiecali, że nie będą robić problemów, jak winda będzie nieczynna przez to 30 minut. Dzwoni domofonem. Staje przed windą z tymi kolumnami, oświetleniem itd. i czeka. Schodzę do niego. - Co za pech! Winda nie działa! - TO KURWA BIORĘ SAMEGO LAPTOPA, NIE BĘDĘ NA 7 PIĘTRO Z TYM ZAPIERDALAŁ - Ale w umowie jest zapisane, że zobowiązuje się Pan przywieźć cały swój sprzęt. 2 kolumny, oświetlenie, stół itd. Chyba nie chce Pan, żebyśmy musieli wyjaśniać te nieścisłości w sądzie? - NIECH CIE SZLAK Postanowiłem iść za nim i patrzeć, jak popierdala z 20kg kolumnami przez 7 pięter. Gościu mocno grubawy, także w chuj zabawnie to wyglądało i ewidentnie w chuj się męczył xD - POMOŻE PAN? - Nie chciałbym się zmęczyć przed imprezą. Ciężko wkurwiony wchodzi na górę, otwierają się drzwi do mieszkania i tam zaczyna się zabawa... pisk tych małych skurwysynów niszczy jego uszy! xDD Totalne przerażenie w oczach, ewidentne wkurwienie, cały czerwony i upocony ryj. - Zapraszam, pokażę Panu gdzie ma Pan rozłożyć sprzęt. Mały pokoik, a w nim stół w rogu i stare krzesło z tyłu xD - NIE BĘDĘ TUTAJ GRAŁ! - Ale umowa... Wściekły i przerażony bluzgając pod nosem zszedł po resztę sprzętu. Dzieciaki nazwały go Lokomotywą Buffem. Lokomotywą, bo dyszał jak szalony, a czemu Buffem, to kurwa nie mam pojęcia xD Ok, cały sprzęt przyniesiony, gościu już chciał na złość zagrać sprośne disco-polo, gdy nagle... - Zgodnie z umową zgodził się Pan grać nasz repertuar. Tutaj lista piosenek i pendrive, na którym je umieściliśmy, żeby nie musiał Pan szukać. Na liście były tylko i wyłącznie 2 piosenki: - Just 5 - "Kolorowe Sny" - Smerfy - "Odlotowy czas" - czyli "Kolorowe Sny" w wykonaniu Smerfów z płyty Smerfne Hity 3 - Proszę grać tylko i wyłącznie te 2 piosenki przez cały wieczór. W trakcie gier i zabaw również proszę o granie tych 2 piosenek. Dokładnie takie same zasady tyczą się posiłku. Gościu mocno się zdziwił na widok tylko dwóch piosenek. Na początku myślał nawet, że robota będzie łatwa - zapętli wszystko i tyle. Ja wiedziałem swoje. Wiedziałem, że to jest jego koniec. Godzina 19:00, "Kolorowe Sny" i "Odlotowy Czas" zdążyły polecieć już po 25 razy. Gościu ewidentnie dostaje świra, bo życzyłem sobie, żeby muzyka napierdalała głośno. Dzieciaki w międzyczasie drą ryja i bawią się w darcie ryja xD Typ co jakiś czas dostaje w łeb jakimś chrupkiem czy czymś, bo zaproponowałem "Wojnę na chrupki" Godzina 21:30 - przyszedłem, żeby zaproponować karaoke xD Gościu myślał, że to forma litowania się nad nim, bo po prawie 100 odtworzeniach Kolorowych Snów i Odlotowego Czasu można dostać pierdolca. NIC BARDZIEJ MYLNEGO -zgadnijcie jakie piosenki były na karaoke? XDDD Każdy dzieciak miał osobno wykonać Kolorowe Sny i Odlotowy Czas xD Naszykowałem specjalną linię melodyczną. Z czasem refren podśpiewywali na głos WSZYSCY xD Godzina 0:00, dzieciaki już zmęczone, ale nie po to trzymaliśmy je dzień wcześniej do 3:00, żeby tutaj nam wysiadły. DJ umiera, błagał o litość, ale nie ugiąłem się. Do drzwi dzwoni policja. Zgadzają się porozmawiać na klatce. - [..] i mimo tego koronawirusa i odwołania wesela, gościu życzył sobie całej stawki, większość sąsiadów nie robiła problemów, widocznie ktoś nie dostał informacji. - Dobrze, absolutnie rozumiemy. Niech cierpi skurwysyn. Pójdziemy poinformować osobę, która złożyła zażalenie, jak wygląda sytuacja i więcej już tutaj nie przyjdziemy. Powodzenia! DJ się ugiął, przyszedł błagać o litość - PROSZĘ, NIE DAJĘ JUŻ RADY - W umowie jest napisane, że zobowiązuje się Pan grać do godziny 4:00 i o tej właśnie godzinie zamierzamy skończyć imprezę. - JA JUŻ NIE BĘDĘ WTEDY W STANIE NAWET ZNIEŚĆ SPRZĘTU - W umowie jest zapisane, że jest Pan zobowiązany zabrać sprzęt w przeciągu 30 minut od zakończenia imprezy. - PIERDOL SIĘ KURWA Godzina 3:17 - dzieciaki bawią się już tylko w "KTO GŁOŚNIEJ KRZYKNIE KOLOROWE SNY" - DJ nie daje rady, pakuje się i wychodzi. Bez pieniędzy, z chorobą psychiczną. Następnego dnia zniknął jego fanpage na fb, a na dodatek na swoim profilu zmienił miejsce pracy na "Szukam pracy" xDD Pamiętajcie szanujmy się i kochajmy, w obliczu problemów wszyscy jesteśmy zobowiązani pomagać sobie nawzajem. Jesteśmy ludźmi i musimy o tym pamiętać. Historia jest troszkę prawdziwa, a troszkę nie, ponieważ wesele miało odbyć się dzisiaj. Plan jest taki jak wyżej. Życzcie chłopakowi powodzenia. —1 MPD2D #pasta #impreza #koronawirus #wesele

Oto istne cmentarzysko rowerów miejskich w Krakowie

Oto istne cmentarzysko rowerów miejskich w Krakowie – Firma obsługująca wypożyczanie rowerów Wavelo ogłosiła, że od stycznia rezygnuje z biznesu. Umowa opiewała na 8 lat, jednak widocznie właściciel firmy podjął decyzję, że bardziej opłaca im się zapłacić kary, niż dopłacać do biznesu