Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1560 takich demotywatorów

Gotowanie i pieczenie to moja pasja –
 –
Niemcy to potrafią robić automaty z przekąskami –
 –
0:28
Izraelska Firma Future Meat Technologies Ltd. otworzyła pierwszy na świecie przemysłowy zakład produkcji mięsa komórkowego, który będzie w stanie wyprodukować 500 kg 'mięsa' dziennie. –
 –
archiwum
CUD BIOINŻYNIERII – Na zdjęciu widzimy zaawansowany technologicznie, samoreplikujący się agregat, służący do produkcji mięsa z roślin. Agregat, z udziałem wody, przetwarza masę roślinną na najwyższej jakości naturalne, bezglutenowe mięso. System jest tak zaawansowany technologicznie, że pozwala na równoległe prowadzenie takich procesów, jak produkcja ekologicznych bionawozów organicznych wykorzystywanych do uprawy roślinnej czy procesu syntezy szeroko stosowanych białkowo tłuszczowych roztworów wodnych uzdatnianych minerałami. Agregat pozwala również na pozyskiwanie skór i mączek kostnych.Możliwości tej technologii są po prostu wspaniałe!
W miejscowości Makarska obiad dla dwóch osób – ryba oraz mięso z dodatkami – to wydatek rzędu 770 chorwackich kun. W przeliczeniu daje to prawie 470 złotych! Wychodzi na to, że nad Morzem Bałtyckim wcale nie jest tak drogo. –
 –
Program kulinarny: "Następnie zanurzysz zwłoki matki w roztrzepanych szczątkach jej nienarodzonych dzieci." –
archiwum
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
jest takie miejsce na ziemi ,gdzie nieliczny naród żyje w średniowieczu i nadal urządza masakry na grindwalach  dla chorej tradycji. Zaledwie 17% Farerów przyznaje się, że regularnie jada mięso i tran z tych morskich ssaków.Zabijają ... by zabić . –
A w Korei mięsko smaży się tak –
0:16
archiwum
Gry i filmy o zombie to inżynieria społeczna – Mają przygotować młodsze pokolenia na katastrofalne skutki niżu demograficznego, kiedy to większość ludzi będą stanowili starcy, nie mający siły samodzielnie się utrzymać. I kiedy tylko wydarzy się cokolwiek, rząd nie będzie miał jak finansować najbardziej podstawowych potrzeb starych ludzi, wliczając w to jedzenie. Tylko ci pod opieką młodszych będą mieli jakiekolwiek szanse na odrobinę troski i jedzenia. Ulice miast będą pełne starych, wychudzonych, schorowanych, zaniedbanych, brudnych i otępiałych wraków ludzi. Będą snuli się bez celu, czekając aż któryś z nich upadnie i wtedy wszyscy rzucą się na niego, żeby od jego wychudzonych kości oderwać resztki mięśni i zjeść. Młodzi sprawni ludzie będą szczególnie łakomym kąskiem, bo ich mięśnie są bardziej kruche i łatwiej je przeżuć schorowanymi wypadającymi zębami niż twarde i żylaste mięso towarzyszy niedoli. A teraz pomyśl, ze jeżeli dzisiaj jesteś trzydziestolatkiem lub kimś starszym, to właśnie Ty skończysz jako zombiak. LOL
Źródło: The Walking Dead
Pan Jarosław Kania z Lubania, podczas wiosennych prac polowych, znalazł japońską "gwiazdkę" Shuriken, co wskazuje, że na ziemiach tych, przed laty - zamieszkiwali samurajowie –
Jak bezpiecznie wyciągnąć kotka z samochodu i zyskać nowego przyjaciela –
0:28
Każdy ma swoje priorytety –
 –  Pracuję jako dostawca produktów spożywczych i nie tylko. Dzisiaj wpadło mi zamówienie, które totalnie mi się nie podobało. Nie dość, że daleko trzeba było jechać, to jeszcze ktoś sobie zamówił pół sklepu - 3 ogromne reklamowy po około 10 kg każda. Warzywa, chleb, mięso, proszek, krótko mówiąc miesięczny zapas rzeczy potrzebnych w domu. Dotarłem na miejsce, ale oczywiście całe osiedle zapchane samochodami, nie mam jak podjechać i gdzie się zatrzymać... Przed wyjściem z samochodu zerknąłem na formularz zamówienia i zobaczyłem, że zakupy muszę dostarczyć na 6 piętro. Myślę sobie „no świetnie, oby tylko winda była". Wziąłem te wszystkie torby i dowlekłem się do klatki. Wchodzę no i oczywiście k*rwa, jakby mogło być inaczej... Windy nie ma. Zanim doczłapałem na to ostatnie piętro, to spociłem się jak świnia. Myślę, moją koszulkę można było na luzie wyżymać, taka była mokra. Na którymś z pięter potknąłem się o schodek, ledwo utrzymałem równowagę. Dobrze, że nic mi nie wypadło i nic nie rozlałem. Jak już w końcu dotarłem, to ledwo łapałem oddech. Byłem okropnie zmęczony, przemoczony od potu i wk*rwiony. Zapukałem do drzwi i... W tym momencie cały mój gniew minął. Otworzyła mi starsza kobieta, wyglądała na jakieś 70-80 lat, chyba dostała emeryturę i zrobiła zakupy na zapas, żeby nie musieć po nie chodzić. Wniosłem te reklamówki do kuchni. Babcia zapłaciła mi za zakupy i na odchodne w progu wcisnęła mi w rękę tabliczkę czekolady. Powiedziałem, że bardzo dziękuję, ale nie trzeba, ale ona nalegała, mówiąc, że chociaż tak się odwdzięczy za mój wysiłek.Ogólnie, mimo tych niekwestionowanych trudności, ta sytuacja naładowała mnie pozytywną energią na cały dzień

"Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę - taką zrobioną na szydełku - widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej

"Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę - taką zrobioną na szydełku - widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej – A kasjer był bardzo niemiły i rozmawiał z nią po chamsku. Staruszka stała taka przybita, ze łzami w oczach, no i nie wytrzymałem, dałem kasjerowi te 4 złote i zwróciłem mu uwagę, że nie wolno tak źle traktować żadnego człowieka.Ale serce mało mi nie wyskoczyło z piersi i nagle wziąłem staruszkę za rękę i poszedłem z nią z powrotem do sklepu. Babulinka szła pokornie ze mną, a ja wkładałem do koszyka produkty dla niej, te co myślałem, że będą najbardziej potrzebne: mięso, porcje rosołowe, jajka, kasze różne, a ona szła obok i wszyscy się na nas patrzyli. Doszliśmy do owoców i zapytałem ją, jakie lubi, a staruszka patrzyła na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mrugała. Wziąłem wszystkiego po trochu, mam nadzieję, że starczy jej na długo.Wróciliśmy do kasy, ludzie się rozstąpili, puścili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumiałem, że nie mam przy sobie dość pieniędzy, by zapłacić za jej zakupy i za swoje, więc swój koszyk zostawiłem, zapłaciłem za zakupy babulinki, cały czas trzymając ją za rękę. Wyszliśmy na zewnątrz. Spojrzałem staruszce w twarz i zobaczyłem łzy na policzku… Zapytałem, dokąd ja zawieźć, zaprosiłem do samochodu, a ona zaproponowała, ze w domu poczęstuje mnie herbatą. Zaniosłem jej zakupy. Staruszka poszła do kuchni robić herbatę, a ja rozglądałem się po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wnętrzu. A kiedy postawiła na stole dwie obtłuczone filiżanki i talerzyk, na którym leżały dwa pierożki z cebulą - to nagle dotarło do mnie jak żyją nasi staruszkowie… Wyszedłem od niej, wsiadłem do samochodu i wtedy już nie wytrzymałem. Płakałem chyba z kwadrans"
Przed gotowaniem dokładnie umyj mięso! –
A dziś na obiad resztki z grilla –