Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 217 takich demotywatorów

Miarka się przebrała

 –  Jakub Ok, dzisiaj miarka się przebrała. Mam dość taksówek i taksówkarzy. Tak, będę generalizował bo taka sytuacja mi się nie pierwszy raz zdarzyła. Kończy się mecz na Legii, musiałem szybko być w domu, więc specjalnie wyszedłem 5 minut przed czasem. Przed stadionem stało kilkadziesiąt wolnych taksówek. Trasę jaką musiałem pokonać to kurs do Centrum. Około 15-20z1 taksówką. Bardzo się śpieszyłem, więc ok. Podbiegam do pierwszej Taksówki. - Wolny Pan? - Gdzie jedziemy? - do Centrum. - eeee za 50zł pojadę... Zatkało mnie, trzasnąłem drzwiami i podbiegam do następnego, który widział, że ten przed nim mi odmówił. - Wolny Pan ? - Zależy... -Od czego? - Ozł i jadę? hcę jechać z licznikiem o zajęte! zasnąłem drzwiami. Przebiegłem na drugą stronę ulicy - tam stały ne taryfy, postanowiłem podbiec do tego po środku... Tak pomyślałem strategicznie, że pierwszy może najdłużej czeka, więc nie będę mu krótkim kursem truł dupy. Zagrałem all in. Odrazu wsiadam. - Centrum proszę. - Panie, do centrum to mi się nie kalkuluje, 30zł bez licznika... W tym momencie miarka się przelała, odpaliłem aplikację Ubera. - Wie pan co... Ja mam tego dosyć, walczycie o licencję, macie przywileje jako transport publiczny, możecie jeździć buspasami, uzurpujecie sobie jakieś chore prawa a ja od 10 minut nie mogę znaleźć kierowcy, który podwiezie mnie zgodnie z taryfikatorem, bo się wam "nie opłaca" - Choć wszyscy stoją wolni. - a spierdalaj pan z tym komputerem!.. .. . Z całej sity trzasnąłem drzwiami, gruby stary dziad do mnie wyskoczył krzycząc coś do kolegów. Ja już miałem ustawioną pineskę pod Torwar. 5 minut później był kierowca, który bez słowa podwiózł mnie do domu za 12zł, wszystko wbrew taksówkarskiemu pieprzeniu jest opodatkowane, bo mogę sobie kliknąć w aplikacji zamówienie faktury. Nie muszę mieć karty płatniczej, nie muszę się stresować i liczyć na wielką łaskę taryfiarzy, że będą chcieli zgodnie ze swoją licencją mnie dowieźć do miejsca docelowego. Ta sytuacja jest chora i czas skończyć z tym rozwydrzeniem "legalnych przewoźników". Tyle w temacie. Taksówkom od dziś definitywnie dziękuję...

Pan Krzysztof chciał tylko kupić roletę. Ale przypadkowo wraz z obsługą klienta stworzył nowy hit internetu. Ta wymiana zdań jest genialna:

 –  Złapcie się czegoś mocno i poświęćcie pięć minut, bo dziś opowiem Wam prawdziwą historię, która rozegrała się korespondencyjnie w wirtualnej przestrzeni ostatnich miesięcy pomiędzy dwójką zupełnie przypadkowych i nieznajomych ludzi - historię o tym, do czego prowadzą sarkazmy, żarciki i śmieszkowanie, i w jaką wymianę można takowymi wciągnąć obcego człowieka, którego się na oczy nie widziało.Otóż kupiłem zajebiście dużą roletę w Internetach.Zajebiście duża roleta nie nadchodziła, więc napisałem do sklepu.‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍AKT I - ZNIECIERPLIWIENIE‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍Dzień dobry,Czy wysłali Państwo towar?Pozdrawiam,Krzysztof Kościelski‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍AKT II - ZASKOCZENIE‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍Dzień dobry! :)Bardzo dziękuję za złożenie zamówienia w naszym sklepie. Przepraszam, że kontaktuję się dopiero teraz, po dość długim już czasie oczekiwania. Chciałabym poinformować, że zanotowano chwilowy brak rolety w wymiarze 200x180cm. Wiem, że ma powrócić do sprzedaży niedługo, trudno mi jednak określić konkretną datę. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to najlepsza wiadomość i bardzo przepraszam za tę niedogodność. Gdy tylko wyklaruje się czas powrotu dostępności tej rolety, na pewno zrealizuję zamówienie.Proszę o informację czy jest Pan w stanie poczekać. :)Pozdrawiam,XYZDział Obsługi Klienta‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍AKT III - RZUCONA RĘKAWICA‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍Dzień dobry,Dziękuję za odpowiedź. Pani odpowiedź w pełni satysfakcjonuje mnie pod względem stylistycznym i gramatycznym, jednakże nadal odczuwam niedosyt merytoryczny. Jestem skłonny poczekać, ażebym jednak nie czekał w nieskończoność, czy może mi Pani wyjaśnić, co mniej-więcej rozumie Pani przez słowa "chwilowy" oraz "niedługo"? Rozumiem też, że moment wyklarowania się "czasu powrotu dostępności tej rolety" nie jest tożsamy z właściwym momentem powrotu dostępności tej rolety. tj. za dwa tygodnie może wyklarować się, iż roleta wróci za kolejne dwa bądź też nie wróci wcale?Olśniony poprawnością Pani polszczyzny i oślepiony wymijającością Pani odpowiedzi, błagam o przewodnictwo po świecie niedostępności rolet.Pozdrawiam,Krzysztof KościelskiNabywca Niedostępnej RoletyPS. Zdecydowanie zasłużyła Pani na podwyżkę.‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍AKT IV - PODNIESIONA RĘKAWICA‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍Drogi Nabywco Już-Wkrótce-Dostępnej Rolety,Z radością w sercu powracam, wieści niosąc wspaniałe: wędrówka po Świecie Rolet Niedostępnych ku końcowi się chyli!Roleta biała, wspaniała, motylami upstrzona dostępność swą już jutro wykaże, w scenariuszu najciemniejszym - w dzień następny, którym to jest środa. Jak wspomniałam, zrobię co należy, by wysyłkę rolety (po powrocie tejże do sprzedaży) wartko zlecić.Rada jestem, iż wyrozumiałości w klientach naszych drzemie. :DDziękuję i pozdrawiam,Dział Obsługi Klienta‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍AKT V - NADEJŚCIE ROLETY‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍O Pani z Działu Lirycznej Obsługi Klienta,W rękach mych w końcu roleta - nietknięta,Zwinięta, niewymięta, fabrycznie zamknięta,Cenowo przystępna, długo niedostępna,Ozdobna w motyle, z mechanizmem srebrnym,W kolorze liliji - jednak transparentnym.Czekałem jej długo i wreszcie nadeszła;Przyniosła mi szczęście, lecz Tyś była pierwsza!O Pani z Działu Lirycznej Obsługi Klienta,Światła i pojętna w okiennych osprzętach!Jużci tu obmyślam nabyć jaką plisę;Przeglądam zasłony, gotowe karnisze,Oby tylko nie było towaru na stanie- żywo wówczas poślę jakie zapytanieI odpowie na nie - gdy szczęście dopisze -Ta Pani, co mą czujność słowem ukołysze,Frazami swemi łamiąc bezroletną ciszęI serce me, gdy powie, że niczym roletaNiedostępna! Dalibóg! Cóż to za kobieta!Dziękuję i pozdrawiam,Krzysztof Kościelski‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍*Na wszelką logikę ta historia powinna skończyć się tutaj.Ale się nie skończyła.Mijały tygodnie.Gdy wtem.‍‍‍‍‍*‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍EPILOG‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍Dzień dobry,Panie Krzysztofie, Drogi KliencieW całym tym mego życia zamęciePozostawiłam wiadomość bez odpowiedzi!Tak być nie może!Spróbuję zatem, niech Bóg (lub też innego coś) mi dopomoże,Dorównać kunsztowi (choć trudne do będzie)Pańskiemu, Panie Szanowny i Drogi Kliencie.Wiele, swą drogą, podejść już miałam,Siedziałam, myślałam, treści zmieniałamI nic! Nic uwagi wartego nie skomponowałam. :(Radość niemałą raczył mi Pan sprawić,W tamten poranek wielce rozbawić,Za co dziękuję i jednocześnie też gratulujęTych umiejętności!Nie każdy potrafi języka polskiego trudne zawiłościPoskromić w sposób tak… elokwentny i widowiskowy.Niejednemu nawet nie przyszłoby do głowy,Że tak można. :)Pozdrawiam serdecznie,XYZDział Obsługi Klienta‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍‍‍‍‍‍‍ ‍‍KONIEC
archiwum

Co jeszcze wymyślą i zmanipulują? Gala bestsellerów EMPIKU.

Co jeszcze wymyślą i zmanipulują? Gala bestsellerów EMPIKU. – Na pewno jest ona wykładnią polskiego czytelnictwa. Śmiech na sali. Czysta komercha. Tworzenie takich nagród to już  narodowy sport wśród wydawców, telewizyjnych i radiowych stacji komercyjnych. Nic nie znaczące nagrody tworzone dla kółka wzajemnej adoracji aktorów, filmowców, wydawców, gazet. Oczywiście na zamówienie. Aby interes się kręcił. Kto wymyśla takie gale i po co? Dla ludzi myślących, nie dla idiotów. Czekam na pomysłowe odpowiedzi. A dajcie propozycje na innych pseudo interesujących gal.

Poród musiał odbyć się na przednim siedzeniu samochodu. Słowa męża wprawiły wszystkich w osłupienie

Poród musiał odbyć się na przednim siedzeniu samochodu. Słowa męża wprawiły wszystkich w osłupienie – Kobieta zaczęła rodzić w samochodzie męża.Jak to podczas porodu, nie obyło się bez krwi. Spanikowany mąż nie miał pojęcia, jak się zachować, a cała scena przyciągnęła zainteresowanie przechodniów.Heroiczna akcja chirurga sprawiła, że w nietypowych okolicznościach na świat z krzykiem przyszła córeczka. Tłum przechodniów klaskał, a dziewczynkę położono na piersi mamy.Później odezwał się tata…Doktor był przekonany, że widok krwi sprawi, że mężczyzna zemdleje. Było blisko, a powód prawie trafiony.Zamiast okrzyków radości, mężczyzna wypowiedział do swojej żony słowa, które wszystkim wprawiły w absolutne osłupienie.„To nasz nowy samochód. Tapicerka była robiona na zamówienie, a teraz cała pokryta jest krwią. Nie mogłaś poczekać 15 minut?”Kobieta bez zastanowienia uderzyła mężczyznę w twarzI dobrze zrobiła!Tak oto trzy osoby potrzebowały natychmiastowej pomocy medycznej

Zamawianie jedzenia z dziewczyną takie jest

Zamawianie jedzenia z dziewczyną takie jest –  Zamawiam jedzenie. Chcesz coś?Nie, dzięki.Ok.30-40 minut później:Mogę trochę?

- Dzień dobry, chciałbym zamówić pizzę z szynką i pieczarkami. - Dobrze, na jaki adres przywieźć? - Do Szwecji... - Przykro nam, ale nie dostarczamy poza granicami kraju

- Dzień dobry, chciałbym zamówić pizzę z szynką i pieczarkami.- Dobrze, na jaki adres przywieźć?- Do Szwecji...- Przykro nam, ale nie dostarczamy poza granicami kraju –  Szwecja
archiwum

Donald Trump sprzedał Norwegom nieistniejące samoloty

Donald Trump sprzedał Norwegom nieistniejące samoloty – Prezydent USA przyzwyczaił już do licznych gaf w swoich przemówieniach. Tym razem do kuriozalnej pomyłki doszło podczas spotkania z premier Norwegii Erną Solberg. W wystąpieniu Donald Trump poinformował o sprzedaży Norwegom samolotów wojskowych F-52. Problem w tym, że ten samolot istnieje tylko w grze komputerowej.- W listopadzie rozpoczęliśmy dostawę pierwszych myśliwców F-52 i F-35 - mówił Donald Trump. - Zamówienie obejmuje 52 maszyny, a część z nich została już dostarczona przed czasem.Problem polega na tym, że myśliwiec F-52 istnieje tylko w wirtualnym świecie gry "Call of Duty: Advanced Warfare". Co zatem prezydent USA mógł mieć na myśli Raczej nie myśliwiec F-35 Lightning II, który Norwegia faktycznie zamówiła. Ten bowiem wymienił obok fikcyjnego F-52. Może chodziło mu o bombowiec B-52, jak zasugerował jeden z obrońców prezydenta na Twitterze? Nawet jeśli tak, to też nie ustrzegł się gafy, bo B-52 przestały być produkowane w latach 60.
Źródło: Business insider

Na lotnisku widziała, jak ochrona wyrzuca pamiątkę kobiety. Serce jej pękło, gdy zobaczyła co to jest

Na lotnisku widziała, jak ochrona wyrzuca pamiątkę kobiety. Serce jej pękło, gdy zobaczyła co to jest – Kiedy kobieta zobaczyła, że ochrona lotniska wyrzuca do kosza na śmieci urzekającą pamiątkę dla dziecka, poprosiła swojego chłopaka, by ją wyciągnął.Para zabrała śnieżną kulę do domu i zwróciła się do internautów o pomoc w odnalezieniu właścicielkiJak zawsze w takich przypadkach, Facebook potrafi zdziałać cudaW końcu trafiono na ślad osoby, której śnieżna kula wylądowała w śmietniku.Pracownik sklepu, z którego pochodziła kula, pamiętał kobietę, która ją kupiła. Okazało się, że prezent był wykonany na zamówienie.„To miało być coś wyjątkowego dla mojej wnuczki Katie. Mój syn ją zaadoptował i tego dnia zakończono formalności.”Wspaniale, że ktoś włożył tak wiele wysiłku, by oddać drobiazg należący do drugiej osoby
archiwum

Gdy autor hitu sprzed lat dowiedział się, że jego książka bije rekordy zamówień, jego reakcją było: ' Czyżby ludzie NAPRAWDĘ byli tak nierozgarnięci, żeby nie sprawdzali, co zamawiają?!'

Gdy autor hitu sprzed lat dowiedział się, że jego książka bije rekordy zamówień, jego reakcją było:' Czyżby ludzie NAPRAWDĘ byli tak nierozgarnięci, żeby nie sprawdzali, co zamawiają?!' – Po zamówieniu osławionej książki 'Ogień I furia' online, wielu spośród zamawiających otrzymało...nie tę książkę. Powód? Nie patrzyli, co zamawiają...

Ten zawód, gdy dostawa jedzenia o wiele się opóźni

Ten zawód, gdy dostawa jedzenia o wiele się opóźni –

Frontman grupy Behemoth oskarżony o znieważenie polskiego godła. Grozi mu nawet rok więzienia

Frontman grupy Behemoth oskarżony o znieważenie polskiego godła. Grozi mu nawet rok więzienia – Sprawa trafiła do sądu okręgowego w Gdańsku. W sumie oskarżono 3 osobyW okresie od 30 września 2016 do 10 października 2016 odbyła się trasa Behemotha zatytułowana „Rzeczpospolita Niewierna”. Plakat promujący to tourne wywołał sporo kontrowersji, powstała nawet internetowa petycja, pod którą podpisało się 33,5 tysiąca osób oburzonych grafiką, na której widać m.in. diabelskie rogi, czaszki i węże.Z inicjatywy gdyńskiego radnego dzielnicowego, Marka Dudzińskiego, sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku.Śledztwem zajęła się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, która zakończyła sprawę w grudniu 2016 roku i postanowiła skierować akt oskarżenia trzech osób do sądu okręgowego w Gdańsku. Chodzi o frontmana grupy Behemoth, Adama D., Rafała W., który stworzył grafikę na zamówienie Adama D., oraz Macieja G., który rozpowszechnił plakat. Osoby oskarżone nie przyznają się do winy. Grozi im kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo kara pozbawienia wolności do roku.
Źródło: antyradio.pl

Mężczyzna zgubił przypadkiem obrączkę swojej żony. Ale wkrótce jej to wynagrodził

Mężczyzna zgubił przypadkiem obrączkę swojej żony. Ale wkrótce jej to wynagrodził – Ta starsza kobieta miała przejść operację wymiany stawu kolanowego. Ze względu na wiek, zabieg budził w niej niepokój, więc przed wejściem na salę operacyjną na mały palec męża założyła swoją obrączkę, by zachował ją bezpiecznie. Starszy pan jednak zgubił pierścionek, gdy z roztargnieniem mył ręce. Choć prosił córkę i dozorcę o pomoc, niestety, obrączka zaginęła.Na szczęście operacja przebiegła pomyślnie, ale kiedy kobieta dowiedziała się o pierścionku, była nieco zasmucona. Nic jednak nie powiedziała, gdyż była świadoma tego, że był to przypadek i nie chciała robić przykrości mężowi. Starszy pan miał jednak już przygotowany plan.Tuż przed Bożym Narodzeniem kupił pierścionek wykonany na zamówienie, by nadrobić ten stracony. Kiedy jego żona otworzyła pudełko, starszy pan opadł na jedno kolano i ponownie oświadczył się swojej ukochanej. Cała rodzina była świadkiem tej wzruszającej sceny. Sześćdziesiąt lat razem, a ich uczucie jedynie przybrało na sile!

Dwie "Niemki" w Kołobrzegu

Dwie "Niemki" w Kołobrzegu – Opis spalił się ze wstydu... 29 grudnia 2017roku, godzina ok. 18, kawiarnia "Portowa"w Kołobrzequ. Siedzimy z Zoną w tym uroczym miejscu,wcinamy przepyszną szarlotkę i pijemy niezłe latte, zanami dwie panie w dość zaawansowanym wieku, okropniewytapetowane, czekając na kelnera rozmawiają - popolsku. Po chwili przybywa kelner, bardzo młody i uroczyczłowiek, grzeczny, miły i kompetentny i pyta te dwa okazy,w czym im może pomóc... Na to one, już po niemiecku! Ja,ja, gut, gut, co im proponuje. Więc ten młody człowiek jużteż po niemiecku, czystym językiem, na luzie, z uśmiechenmskłada im dość obszerną propozycję, różne ciasta, różnekawy itp... No i tutaj nasze "naturalizowane Niemki"wymiękają, zabrakło tym szmotruchom ich niemieckiegożeby złożyć temu młodemu, zapewnie wykształconemuczłowiekowi zamówienie, po niemiecku! Wyłożyło siębabsko bo nie wiedziało jak jest po niemiecku "ześmietanką"! Zaczynają teraz znowu po polsku, kelnerzażenowany, przeszedł na polski, ja bezczelnieparsknąłem śmiechem, Zona na nie patrzy z politowaniema "Niemki" czerwone ze wstydu... Wyjechało to kiedyśpewnie sprzątać do Niemiec, dał nieuk, jeden z drugimNiemcowi a teraz wielkie Niemki, języka ojczystegozapomniały, będą po niemiecku zamawiać hrabiny ! Wstyd!Kelner tego wieczoru dostal solidny napiwek a te dwapodstarzałe pasztety najadły się wstydu.
archiwum

Gdy ze znajomymi byliście w rozdarciu pomiędzy zamówieniem tarty, pizzy i tortu

Gdy ze znajomymi byliście w rozdarciu pomiędzy zamówieniem tarty, pizzy i tortu –

Kuchenne Rewolucje w pigułce:

 –  2. PIERWSZEWRAZENIA.ANALIZAWIDELCEM1.ZAMÓWIENIE5.TO SMAKUJEJAK GÓWNO6.DLACZEGO WYTRUJECIE LUDZi4.PRÓBA SMAKU7.GROZBAWERBALNA8.WKURW MILION9.TRZASK DRZWI
archiwum

Czekała długo na kolację. Nie spodziewała się, że będzie to aż taki ból dupy

Czekała długo na kolację. Nie spodziewała się, że będzie toaż taki ból dupy – Dziewczyna z przyjaciółmi wybrała się na kolację.Czekali na podanie posiłku.Problem w tym, że głodni przyjaciele dostali jedzenie dopiero po 45 minutach. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie końcówka wieczoru.Po zjedzonym posiłku do stolika przyniesiono kartę deserów i oznajmiono, że zostało im... 15 minut na zamówienie i zjedzenie słodkości.Goście poprosili więc obsługę o rachunek.Musieli bardzo mocno się zdziwić, gdy studiując go, znaleźli zapisane wielkimi literami słowa''PAIN IN THE ASS WOM'', co w wolnym, łagodnym tłumaczeniu, może brzmieć mniej więcej jak ''upierdliwa'', zaś w tym bardziej dosłownym ''kobieta z bólem w d**.''

Albo zamówienie było nieprecyzyjne, albo artysta miewa ciekawe wizje

 –

Sytuacja niczym z filmu Barei: Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu własnego sumienia właściciela sklepu

Jednej z warszawskich klinik leczenia niepłodności odmówiono sprzedaży wagi medycznej z powodu własnego sumienia właściciela sklepu – - Zamówiliśmy wagę medyczną w sklepie internetowym i otrzymaliśmy odpowiedź, że zamówienie nie zostanie zrealizowane - opowiada Marta van der Toolen, prezes zarządu FertiMedica Centrum Płodności. Koleżanka zadzwoniła, by dowiedzieć się, co stoi na przeszkodzie w realizacji zamówienia. To, co usłyszała wprawiło ją w osłupienie.Właściciel sklepu oznajmił pracownikowi kliniki leczenia niepłodności, że nie może sprzedać towaru, bo zapoznał się z profilem działalności kliniki i dokonanie transakcji nie jest zgodne z jego… sumieniem."- Początkowo rzeczywiście odmówiłem powołując się na własne sumienie, bo jak wiadomo, my, chrześcijanie, uważamy, że dziecko powinno poczynać się tylko w naturalnych warunkach - wyjaśnia właściciel internetowego sklepu z wagami z siedzibą w Warszawie. - Sprzedaż wagi dla kliniki in vitro wydała mi się niezgodna z moim sumieniem. Jednak po przeanalizowaniu swoich możliwości prawnych, które nie pozwalają mi na niezgodzenie się na sprzedaż oddzwoniłem do kliniki z propozycją sprzedaży. Nie chroni mnie niestety żadna klauzula prawna, jak na przykład lekarzy."Jednak okazało się, że klinika już wagę kupiła w innym sklepie

Gdy inżynier-matematyk dostanie jedzenie

Gdy inżynier-matematyk dostanie jedzenie –  Anonimowy Jedzenie DostawaZamówiona pizza 30cm w rzeczywistości miała 27-27,5cm. Zwykle nie mierze ich linijką ale teraz było gołym okiem widać, że coś nie gra. 2 cm - tyle mi właśnie brakowało, żeby najeść się w pełni i być szczęśliwym człowiekiem.

Do internetowego zamówienia dorzucono im „gratis” – 30 kilogramów marihuany!

Do internetowego zamówienia dorzucono im „gratis” – 30 kilogramów marihuany! – Para, której przydarzyła się ta historia, zamówiła przez internet zestaw plastikowych skrzynek, które miały pomóc im w uporządkowaniu garażu. Ku ich ogromnemu zaskoczeniu, pojemniki dotarły do nich pełne. Znaleźli w nich niebotyczne ilości marihuany!„Przesyłka była ekstremalnie ciężka, znacznie cięższa niż spodziewałam się po tego typu dostawie”, przyznaje prosząca o zachowanie anonimowości kobieta, która jako pierwsza odebrała kłopotliwą przesyłkę.Dostarczone z magazynu Amazonu pudełka były wypełnione po brzegi marihuaną. Od razu po rozerwaniu opakowującej przesyłkę folii, zszokowanych klientów sklepu uderzył w nozdrza charakterystyczny, trudny do pomylenia zapach.„Gdy już zgłosiliśmy sprawę na policję, przez chwilę nie dowierzałam w to, co się dzieje”, mówi kobieta.„Bardzo martwiliśmy się, że ktoś włamie się nam do domu. Nie mogłam spać przez kilka dni”, wyznaje.W rezultacie para otrzymała zadośćuczynienie w postaci bonu o wartości $150 oraz mało szczerych przeprosin.Nie dziwię się, że ten kłopotliwy „gratis” naraził ich na ogromny stres