Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 31000 takich demotywatorów

poczekalnia

John Carpenter to pierwsza osoba, która wygrała amerykańską wersję Milionerów Mężczyzna w ostatnim pytaniu użył "telefonu do przyjaciela" tylko po to, żeby poinformować swojego ojca, że nie potrzebuje jego pomocy, bo zna odpowiedź na pytanie i za parę sekund będzie milionerem

Mężczyzna w ostatnim pytaniu użył "telefonu do przyjaciela" tylko po to, żeby poinformować swojego ojca, że nie potrzebuje jego pomocy, bo zna odpowiedź na pytanie i za parę sekund będzie milionerem –

Telefon na ścianę

 –  KamaOstatnio online dziś o 14:31ID:630479502Samsung Galaxy Note 3 + karta pamięci250 złDZISIAJWITAM JEŚLI W PEŁNI SPRAWNY PROPONUJE 200ZL13:42Witam, przemyślę tę propozycję i się odezwę. v^*'13:55ALE TO Ml TRZEBA TERAZ WIEDZIEĆ TAKŻE JAK NIEODPOWIADA TO SZUKAM INNY13:58W takim razie póki co się nie zgadzam na takacenę. jeśli jeszcze przez kilka dni nikt nie będziechętny za 250zl to później ją obniżę. Dziękuję ^14:09NIKT NIE DA BO JEST PONISZCZONY ZAJECHANYSZKODA MOJEGO CASU JUZ ZNAAZLEM INNYPOWIEŚ NA ŚCIANIE I PATRZ NA NIEGOODPOWIADA JAK NIE TOO SZUKAM INNY JAKPROBLEM ODEBRAĆ OSOBIŚCIE14:14Już powiesiłam na ścianie. Nieaktualne:] ^
poczekalnia

(wiel)Błąd transferu danych w Klanie

(wiel)Błąd transferu danych w Klanie – Bo po co się wysilać, skoro widownia tego tasiemca i tak niczego nie ogarnia. I tak się kręci tysiące odcinków żenady za publiczne pieniądze...
0:07
poczekalnia

to nie jest naturalne

to nie jest naturalne – "Wierchojańsk jest znany jako Biegun Zimna. W lutym 1992 roku zarejestrowano tam  -67,8 stopni C. Teraz było tam 38 stopni na plusie 20 czerwca 2020",wieczna zmarzlina na Syberii już nie jest wieczna- topi się , lodowce topią się ,ratujmy siebie, bo ziemia sobie poradzi...gdy nas nie będzie

Palacze znaleźli świetny sposób na uniknięcie raka!

 –  tak idziemy ale najpierwzabka.Po co po papieroski pewnienoms:)Rak pluc czychanie bo ja biorę tylko tepaczki na których pisze obezpłodnościJOE MONSTER

Nie mogę zasnąć

Nie mogę zasnąć – Bo się stresuję, że nie mogę zasnąć

Wkrótce nauczymy się sami siebie leczyć. Już wkrótce

Wkrótce nauczymy się sami siebie leczyć. Już wkrótce –  Gdzie ten facet z rozciętąraną, co tutaj leżał?..poszedł dodomu, bo mu sięzrosła jak czekał
poczekalnia

Nie boję się już ciemności nie dlatego, że nie jestem już dzieckiem

Nie boję się już ciemności nie dlatego,że nie jestem już dzieckiem – Nie boję się, bo jeśli jest tam jakiś potwór, pociesza mnie myśl, że jeśli mnie zabije, nie będę musiał radzić sobie z tymi wszystkim obowiązkami i odpowiedzialnością związaną z dorosłym życiem

Żona mówiła, żebym czymś się zajął i poszedł na grzyby, bo tylko jedno mi w głowie

Żona mówiła, żebym czymś się zajął i poszedł na grzyby,bo tylko jedno mi w głowie –

Gorąca sytuacja w Zjednoczonej Prawicy

 –  Kiedy czytasz, żeZjednoczona Prawicamoże podzielić sięz powodu' Zbigniewa Ziobro,i myślisz sobie.1 że to jest przecież			niemożliwe.		bo nie da się	podzielić czegośprzez zero

Marnujemy swój czas zamiast działać, bo się stresujemy

Marnujemy swój czas zamiastdziałać, bo się stresujemy – Stresujemy się, bo zostało namniewiele czasu na działanie
poczekalnia

bo czym jest poświęcenie jednostki

bo czym jest poświęcenie jednostki – czy nie słuszniejsza byłaby nazwa "bojowników lgbt"
poczekalnia

"Wiesz, poznałam nowego mężczyznę, jest miły, sympatyczny, zabawny, posiada dobrą pracę, i jest przystojny, ostatnio zaprosił mnie na randkę ale nie wiem czy się zgodzę bo jest niższy ode mnie a ja sobie kupiłam szpilki i śmiesznie by przy mnie wyglądał"

"Wiesz, poznałam nowego mężczyznę, jest miły, sympatyczny, zabawny, posiada dobrą pracę, i jest przystojny, ostatnio zaprosił mnie na randkę ale nie wiem czy się zgodzę bo jest niższy ode mnie a ja sobie kupiłam szpilki i śmiesznie by przy mnie wyglądał" –

Keanu Reeves mógłby kupić wszystko, ale zamiast tego każdego dnia wstaje i wybiera coś, czego nie można kupić: pokorę

Keanu Reeves mógłby kupić wszystko, ale zamiast tego każdego dnia wstaje i wybiera coś, czego nie można kupić: pokorę – Porzucony przez ojca w wieku 3 lat; wychowany z trzema różnymi ojczymami; dyslektyk; jego marzenie o zostaniu hokeistą zostało porzucone przez ciężki wypadek; córka zmarła podczas porodu; jego żona zginęła w wypadku samochodowym; osoba, na której najbardziej mu zależy, jego siostra, choruje na białaczkę; jego najlepszy przyjaciel, River Phoenix (brat Joaquin, z którym działał w Belli i Damned), zmarł z powodu przedawkowania…Po tym wszystkim, co przeszedł, Keanu Reeves nie traci okazji, aby pomóc potrzebującym osobom. Kiedy kręcono film ” Domek nad jeziorem ”przypadkowo usłyszał dyskusję dwóch szatniarek; jedna płakała, bo straci dom, jeśli nie zapłaci 20.000 $ i tego samego dnia Keanu wpłacił tą kwotę pieniędzy na konto bankowe kobiety; przekazał też stratosferyczne sumy szpitalom.W 2010 r. niektóre jego zdjęcia obiegły cały świat. Na urodziny Keanu wszedł do piekarni i kupił sobie brioche z jedną świeczką, jedząc ją tuż przed piekarnią i proponując kawę osobom, które zatrzymały się, aby z nim porozmawiać.Po zdobyciu astronomicznych kwot na trylogię Matrix aktor przekazał ponad 50 milionów funtów (tak, dobrze czytasz) pracownikom, którzy dbali o kostiumy i efekty specjalne: prawdziwym bohaterom trylogii, jak sam ich zdefiniował. Podarował też Harleya-Davidsona każdemu z kaskaderów. Ponad 75 milionów funtów wydatków ogólnych. Do wielu udanych filmów (Adwokat Diabła z Al Pacino i Rezerwat z Genem Hackmanem) godził się na obniżenie swojego honorarium nawet o 90%, aby produkcja mogła zatrudnić kolejną gwiazdę kina, z którą pozwoliła mu zagrać.W 1997 roku niektórzy paparazzi przyłapali go nawet, jak spędzał poranek z menelem w Los Angeles, słuchając go i dzieląc się życiem przez kilka godzin.Większość gwiazd, gdy zdobywa się na dobroczynny gest, mówi o nim do wszystkich mass mediów. Keanu Reeves nigdy nie zgłosił się do akcji charytatywnej tylko ze względu na zasady moralne i nie żeby wyglądać lepiej w oczach fanów.Ten człowiek mógłby kupić wszystko, ale zamiast tego każdego dnia wstaje i wybiera coś, czego nie można kupić: POKORĘ

Pamiętajmy o tym, co jest w życiu naprawdę ważne:

 –  Marchew z Ciemnogrodu· "Miałam iść na zakupy. W głowie miałam plan: Tiger, H&M, a potem jedzenie w knajpie. iPod włączony na "full volume". Nie wiem czemu, włączyła się Marika, ale byłam zbyt leniwa, żeby zmienić kawałek. Przy spożywczaku stoi starsza pani z dwoma bukietami. Mały - z nasturcji, większy - z polnych kwiatów. W tym piwonie, które zawsze kojarzyły mi się z moją babcią.Pani spojrzała na mnie:- A stoję tak, może kto kupi... - uśmiechając się niepewnie, wyraźnie zawstydzona. Tak, jakby te kwiatki to było coś, czego trzeba się wstydzić.- Ile kosztują? - spytałam, nie chcąc jej urazić.- Ojej, no nie wiem... Najmniej to chyba złotówkę. Najwięcej to chyba trzy złote. Wiesz córeczko, ja nie wiem, ile kosztują takie kwiatki. To z działki takie byle co. Trzy złote za te dwa razem może? Albo dwa? Dwa złote?DWA ZŁOTE.Mokrą szmatą w pysk. Witamy w prawdziwym świecie, pustaku. Myślisz, że masz gorszy dzień, że ci smutno, że nikt cię nie kocha, jesteś gruba, nie masz iPhone'a 6, ani buldożka francuskiego, a przecież byłabyś taką dobrą matką. Wieczorem wrócisz do dwupokojowego mieszkania na strzeżonym osiedlu i opowiesz komuś przez Skype'a, jak przez pół dnia odkopywałaś się z maili, potem zjadłaś burgera na lunch, ale sama musiałaś go sobie zrobić i w dodatku był mrożony. Potem napijesz się kilka łyków wina, które rano będziesz musiała wylać do zlewu, bo żywot zakończy w nim cała rodzina muszek-owocówek i położysz się spać w świeżo wymienionej pościeli z Zara Home. Wstaniesz rano, poćwiczysz jogę albo inny pilates, na YT obejrzysz nowy haul zakupowy na kanale laski, której nie znasz i w sumie gówno cię obchodzi, co wklepuje w ryj, ale patrzysz, bo wydaje ci się, że yerba z internetowego sklepu ze zdrową żywnością jest wtedy mniej gorzka i pasuje do twojego chleba-tekturki, posmarowanego pastą z tuńczyka, przywiezionej z ostatniej wycieczki zagranicznej. Postoisz chwilę przed szafą, marszcząc brwi, wkurzając się, że nie masz się w co ubrać, bo wszystko jest na ciebie za duże, dlatego że mniej żresz i zapominasz, że jeszcze dwa lata temu, siedząc w samej bieliźnie, przypominałaś ludzika Michelin. Znowu za późno wyjdziesz z domu, więc zaklniesz szpetnie pod nosem, czekając na windę, na co obruszy się sąsiadka stojąca obok z psem, który ostatnio przestał trzymać mocz i leje między 2 a 3 piętrem. Wciskasz guzik kilka razy, myśląc, że to coś da. Drugą ręką starasz się rozplątać słuchawki. Przypadkowo wrzucasz klucze do głównej kieszeni w przepastnej torbie i po chwili orientujesz się, że przecież musisz sobie nimi jeszcze bramkę otworzyć, więc grzebiesz w tym syfie, macasz dno, które wciąż pamięta plażę w Sopocie i piach włazi ci pod wypielęgnowane paznokcie. Znajdujesz, otwierasz, wychodzisz do ludzi. Widzisz tramwaj i próbujesz dojrzeć numer, ale słońce świeci ci prosto w oczy. Biegniesz więc na wszelki wypadek i wsiadasz do tego ze skróconą trasą. Wściekasz się. Wysiadasz na kolejnym przystanku i łapiesz kolejny, jadący w dobrym kierunku. Jest miejsce siedzące. Dwa miejsca. Obok ciebie siada żulian, a jego torba w kratę muska twoją napiętą łydkę w nowych spodniach, kupionych na wyprzedaży w sieciówce. Docierasz do pracy, robisz sobie kawę, otwierasz maila i odpalasz fejsa. Scrollujesz przez kolejnych kilka godzin. Od stukania w klawiaturę drętwieje ci prawy nadgarstek, a w lewej dłoni łapie cię skurcz kciuka. Pośmiejesz się z suchych żartów koleżanek z pracy, wyślesz grafikom kilka poprawek od Klienta, przypalisz sobie croissanta na drugie śniadanie i zjesz z przesadnie drogim dżemem z wiśni, w którym więcej jest cukru niż owoców. Zrobisz jeszcze kilka ważnych rzeczy, bez których bieguny ziemskie zamienią się miejscami, a z instagrama znikną wszyscy twoi followersi. Wyjdziesz z zamiarem wydania milionów monet na szmaty szyte w Bangladeszu i kolejny zszywacz w kształcie żaby z wystawionym językiem. Spotykasz starszą panią z dwoma bukiecikami i przekrwionymi oczami, która wykręca z ciebie śrubki krótką wymianą zdań, bo przecież spieszysz się na zajęcia z tańca.W portfelu miałam tylko dychę. Wręczam ją staruszce. Cofa chudą dłoń, którą wcześniej wyciągnęła w moim kierunku i zaczyna tłumaczyć, że to za dużo i że ona nie chce, bo będzie miała wyrzuty sumienia. W końcu udaje mi się ją przekonać. Łamiącym się głosem dziękuje mi, oczy zachodzą jej łzami, pyta o moje imię. Obiecuje, że będzie się za mnie modlić do końca życia, nawet jeśli niewiele jej go zostało.Rozryczałam się kilka kroków dalej..."Aut. Edie Maciejewska
poczekalnia

To trochę smutne, że dzisiejsze dzieci nawet nie wychodzą na dwór, bo są uzależnione od komputerów i gier komputerowych

To trochę smutne, że dzisiejsze dzieci nawet nie wychodzą na dwór, bo są uzależnione od komputerów i gier komputerowych – Co się stało z czasami kiedy dzieci zjadały szczaw, truły się jedząc co popadnie w lesie albo masowo umierały na dżumę czy malarię zanim dożyły dwunastego roku życia...
poczekalnia

Niedługo premierę będzie miał film o zamachu na Jana Pawła II. Kard. Dziwisz zapewnia w nim, że Papież po postrzeleniu stracił 3/4 krwi

Niedługo premierę będzie miał film o zamachu na Jana Pawła II. Kard. Dziwisz zapewnia w nim, że Papież po postrzeleniu stracił 3/4 krwi – Dziwne, bo jego Ekscelencja nie wspominał nic o tym poprzednio. Zarówno w "Przekroczyć próg nadziei" w obecności JPII, jak i w filmie "Apartament". Właściwie to za każdym razem podawał inną wersję, przypisując sobie coraz to większe zasługi

Post wkurzonego mięsożercy:

 –  Weganie - wkurwiacie mnie.Nie chcecie jeść mięsa to nie jedzcie, ale nietłumaczcie się żadną pierdoloną moralnością i tym,że nie chcecie zabijać.Bo rośliny do kurwy nędzy też żyją i chcą żyć.Kwiaty które ścinacie - służą im do rozmnażania, doprzyciągnięcia uwagi owadów, by je zapyliły.Ścinanie kwiatów to jak żarcie jaj kurzych. Onasionach już nawet nie wspomnę, bo to jakjedzenie płodówSałata, rukola, i inne zielska to już w ogólewpierdalacie 90-100% ŻYWEGO ORGANIZMU, wktórym zachodzą procesy życiowe, który oddycha,pije, je, reaguje na czynniki środowiskowe, broni sięprzed atakiem, wykazuje odpowiedzi na reakcje.Rzodkiewki, marchewki, ziemniaki, i inne bulwy - TOSAMO, to żyjący organizm, który kurwa z abijacieKojarzycie pewnie popularne badanie napomidorach, w których przy muzyce heavymetalowej rosły gorzej, a nawet obumierały, aidentyczne próbki w identycznych warunkach tyle,że z muzyką spokojną rosły nawet lepiej niż próbkizerowe (bez żadnej muzyki).Drzewo po ucięciu jego kawałka od razu zasklepiaranę żywicą, każda właściwie roślina zasklepiaswoje rany.Rośliny potrafią KONTAKTOWAĆ się ze sobą zapomocą impulsów elektromagnetycznych poprzezpleche grzybni! (stwierdzono takie anomaliapomocą mpuisow elektromayrnetycznycii poprzezplechę grzybni! (stwierdzono takie anomaliapodczas atakowania jednej rośliny pasożytami,wysyłała ona sygnały do roślin pobliskich), oraz nochemicznych ofc, ale to mniej spektakularnezjawisko.Rośliny wykazują więc objawy inteligencji iświadomości (reagują na czynniki i dostosowująróżną odpowiedź dającą możliwie najlepszyrezultat).One kurwa żyją!To, że nie mają układu nerwowego, nie znaczykurwa, że nie CZUJĄ, ponieważ gdyby nie czuły tonie zdawałyby sobie sprawy z np. uszkodzeń, któretrzeba "załatać".Nie mają też płuc - a oddychają. BO TO KURWAINNE KRÓLESTWO, nie ma identycznych układówco nasze, a bliźniacze(nie wiemy jeszcze coodpowiada za formułowanie przez nie odpowiedzi)To że nie mówią, nie mają słodkich oczków iuroczych łapek ani futerka NIE ZNACZY ŻE NIEŻYJĄ.Owoce chyba są jedynym wyjątkiem - roślinaprodukuje je, żeby coś je zjadło a następnie gdzieśdalej wypróżniło nasiona (robi to po to by zająćwiększe tereny)Ale myślicie, że takie awokado ma ochotę rosnąćna masowej uprawie? Nie ma kurwa, ale chce zawszelką cenę żyć, więc żyje, masowa uprawa to niejest naturalne środowisko żadnej rośliny - tak samojak masowe hodowle zwierząt.
poczekalnia

Bo panem Kościoła jest pieniądz

Bo panem Kościoła jest pieniądz – A nie Jezus
archiwum – powód

Disney Polska przeprasza za to, że pod komentarzem Internautki zostawili serduszko

Disney Polska przeprasza za to,że pod komentarzem  Internautki zostawili serduszko – A oto ten komentarz:"Dzisiaj byłam na seansie (Mulan), polecam gorąco, świetne efekty, bardzo wzruszająca fabuła i nie brakuje elementów humorystycznych. Bardzo miło obejrzeć film w którym nie ma wepchanych na siłę murzynów i lgbt.w artykule na o2 napisano, że podobno Internauci szybko się oburzyli sprawą bo według nich oznacza to poparcie homofobicznego i rasistowskiego komentarza a przecież Disney od lat buduje wizerunek tolerancyjnej firmy.Ciekawe, ze jednak wszystkie komentarze pod artykułem popierają internautkę która przecież nikogo nie obraziła.