Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1040 takich demotywatorów

Prośba do beneficjentów 500+

 –  Joanna@mmagnolia8Jako mama trójki, od Pis dostałamprzez rok 12 tysięcy, od PO zero przez8 lat.O Lubię to!SkomentujA Udostępnij47737 udostępnieńNajtrafniejsze vJan OstrowskiNiech Pani nie stara się o więcejdzieci, bo już nie mam siły na torobić,.. Proszę.D0583 godz. Ha ha Odpowiedzlorootou Wito boreki17 odpownd-

Przypomnijcie mi, kto przekazał 2 mld zł na TVP zamiast na onkologię?

Przypomnijcie mi, kto przekazał 2 mld zł na TVP zamiast na onkologię? –  Andrzej Duda Miałem dziś poruszające spotkanie. Podeszła do mnie młodziutka dziewczyna prosząc o wsparcie dla swojego Ojca. Rozdawała na ulicy ulotki z prośbą o pomoc. My z Agatą już się przyłączyliśmy. Jeśli możecie, rozważcie. Każdy gest się liczy. Z góry dziękuję! Bardzo pilne Dramatyczna walka - uratuj życie naszego taty

Andrzej Duda, który kilka miesięcy temu uznał, że lepiej przeznaczyć 2 mld zł na TVP niż na polską onkologię, teraz prosi o wsparcie zbiórki na leczenie mężczyzny chorego na raka

Andrzej Duda, który kilka miesięcy temu uznał, że lepiej przeznaczyć 2 mld zł na TVP niż na polską onkologię, teraz prosi o wsparcie zbiórki na leczenie mężczyzny chorego na raka – Mógł zrobić odwrotnie - dać 2 mld zł na onkologię i zorganizować zbiórkę wśród obywateli na wsparcie TVP Andrzej Duda °°@AndrzejDudaMiałem dziś poruszające spotkanie. Podeszła do mniemłodziutka dziewczyna prosząc o wsparcie dla swojegoOjca. Rozdawała na ulicy ulotki z prośbą o pomoc. My zAgatą już się przyłączyliśmy. Jeśli możecie, rozważcie.Każdy gest się liczy. Z góry dziękuję!PILNE ! Tata z onkologii walczy o życie! To już ostatnia szansa... Ratunku!Bardzo pilne! Nasz tata ma nowotwór - walczy o życie! Walka jest dramatyczna irozpaczliwa, bo śmiertelna choroba nie odpuszcza - to wznowa... Chemia już nie<P siepomaga.pl
Źródło: twitter.com

Jarosław Kaczyński w sejmie rzekł: "Łaskawie zdejmijcie te błyskawice SS-mańskie" Na zdjęciu pomnik poświęcony żołnierzom AK z batalionu "Zaremba-Piorun", walczącym w roku 1944 w powstaniu warszawskim. Niedaleko ulicy Nowogrodzkiej

Na zdjęciu pomnik poświęcony żołnierzom AK z batalionu "Zaremba-Piorun", walczącym w roku 1944 w powstaniu warszawskim. Niedaleko ulicy Nowogrodzkiej – No zdejmujcie. Smutny pan prosi

Stołówka szkolna próbuje się ratować i rozwiesza takie ogłoszenie z apelem o pomoc: Kto tylko może - niech wspiera takie lokalne firmy

Kto tylko może - niech wspiera takie lokalne firmy –  NA WYNOS szanowni Państwo, zwracam się z ogromną prośbą. Wraz z mężem, prowadzimy stołówkę szkolną w CLV LO ul. Żywnego 25. W zaistniałej sytuacji nie mamy środków do żyr a. Nie chcemy zwolnić swoich pracowników ponieważ są również w trudnej sytuacji. Pomyśleliśmy, że jedyne co możemy zrobić to robić to co nam najlepiej wychodzi gotować obiady domowe na wynos. Zupa + drugie danie. Włożymy dużo starań aby były takie jak u mamy zdrowe, świeże i smaczne. Chętnych prosimy o zgłaszanie się pod numer tel. 696-087-527 Cena całego obiadu 0,5 I zupy + drugie danie = 16 zł. Obiady będą wydawane przy wejściu przy stołów szkolnej od godz. 14.00 do godz. 17.00. Chcielibyśmy zacząć jak najszybciej. Ruszenie z obiadami zależy od ilości chętnych, w razie jakichkolwiek pytań proszę o kontakt.

"Kochany Mikołaju! Przyleć do Polski w listopadzie, bo ch*j wie co Morawiecki wymyśli w grudniu"

"Kochany Mikołaju! Przyleć do Polski w listopadzie, bo ch*j wie co Morawiecki wymyśli w grudniu" –

Jak myślisz? Policjant prosi go o używanie kasku czy prezerwatyw?

 –

Można nie przepadać za obecnym rządem, jednak warto pisać prawdę:

 –  Krzysztof SkórzyńskiW związku z tym, że iJIEmilewiczbyła gościem w moim programie,czuje się w obowiązku zacytowaćCAŁOŚĆ jej wypowiedzi z prośba,by nią nie manipulować Oto ona:"Wolność kobiety kończy się. kiedyzachodzi w ciążę. Bo jestograniczona wolnością dziecka."O 137    U 156    O 681 £Krzysztof SkórzyńskiDziennikarz Fakty TVNDrugie zdanie nadaje tejwypowiedzi kontekst. Można się ztym nie zgadzać, ale trzeba znaćcałość Pozdrawiam.

Taka mała prośba dla tych, którzy obchodzą Halloween w Polsce, by zapoznali się z zasadą jak to działa (jak powinno działać)

Taka mała prośba dla tych, którzy obchodzą Halloween w Polsce, by zapoznali się z zasadą jak to działa (jak powinno działać) – Nie jest ono przymusowe, a dobrowolne, każdy kto chce uczestniczyć w tej zabawie AKCENTUJE to odpowiednim ubiorem, ozdobami na domu, bądź na drzwiach w bloku. Jeśli ozdób nie ma, oznacza to iż mieszkaniec nie jest zainteresowany uczestnictwem w tej imprezie i NALEŻY TO USZANOWAĆ. Obrzucanie takich domów jajkami, mazanie drzwi mąką czy keczupem nie jest zabawne a po prostu chamskie i w następnym roku może skutkować agresywnym zachowaniem właścicieli domów i mieszkań, całkowicie uzasadnionym. Po prostu i po ludzku nie zmuszajmy innych, do tego czego nie chcą robić, szanujmy się, wystarczy ze politycy nas nie szanują

Krótko i na temat

Krótko i na temat –  Make life harder...49 min OLIST OTWARTY DO JAROSŁAWA KACZYŃSKIEGOSzanowny Panie,w nawiązaniu do Pana orędzia chcielibyśmy zwrócić się z uprzejmąprośbą: niech Pan już wypierdala.Z wyrazami szacunku,Make Life Harder16 tys.346 komentarzy 1 tys. udostępnieniaDEMOTYWATORY.PLKrótko i na temat

Prośba do prezesa:

 –
archiwum – powód

Już bym wolał w kominku kasą palić niż dać takim ludziom

Już bym wolał w kominku kasą palić niż dać takim ludziom –  Spotted: SzczecinO Polub tę stronę1g.0Witam poszukuje chętnej osoby najlepiej zeSzczecina albo okolic Szczecina która wzięła bykredyt na dom dla nas ponieważ ja nie mamtakiej zdolności a mam dwójkę dzieci które bybardzo chciało taki dom w którym można by byłosię bawić w ogródku zwłaszcza w tych ciężkichczasach pandemi wirusa387Komentarze: 134 Udostępniono 10 razy
archiwum

Kiedy youtuber prosi, żebym polajkował, zasubskrybował i kliknął dzwoneczek

Kiedy youtuber prosi, żebym polajkował, zasubskrybował i kliknął dzwoneczek –
0:05

Słowniczek dla osób leżących na Stadionie Narodowym

 –  StOWNICZEK DLA OSÓB LEŻĄCYCH NA STADIONIE NARODOWYM: Selekcjoner - lekarz dyżurny Pole karne - najbardziej chorzy Trafić na aut - być odłączonym od respiratora Wysoki pressing - napływ nowych chorych Strzelić w okienko - umrzeć Gryżć trawę - też umrzeć Krótki słupek - chorzy w najgorszym stanie Trybuna VIP - członkowie PiS i ich rodziny tawka rezerwowych - chorzy, którzy jeszcze samodzielnie oddychają Konik - człowiek załatwiający respiratory poza kolejką Doliczony czas - danie pacjentowi nadziei Gol samobójczy - prośba o odłączenie od aparatury Przyjąć na klatkę - zarazić się Zaliczyć asystę - zarazić kogoś Szalikowiec - człowiek z łagodnymi objawami Kibole - członkowie rodzin wszczynający awantury

Bolesne słowa lekarza obiegają internet. I co niektórzy próbują wmawiać, że tacy ludzie mało się angażują w pracę...

 –  Jacek Skup·"Kto umrze to umrze i trudno" Właśnie wróciłem do domu po 24 godzinach pracy. Zmęczony, zdenerwowany, wściekły, bezradny.Na 8:00 do przychodni A. 1 porada: izolacja w związku z Covid. 2 porada: oczekiwanie na wynik wymazu. 3 porada: podejrzenie Covid,  skierowanie na wymaz. 4 porada: telefon pacjenta z dodatnim wynikiem testu. 5 porada: uffff, zwykłe nadciśnienie. W międzyczasie system gabinet.gov.pl pada kilkukrotnie. Jadę do przychodni B. Dziś tu nie pracuję, ale umówiłem się z pacjentem na zdjęcie holtera, przecież inne choroby nas nie opuściły. Nastepny punkt,  przychodnia C, zastępstwo, dziś będę tu jedynym lekarzem. Po drodze kupuję 7daysa, bo to jedyne pieczywo na stacji, do sklepu nie pójdę bo godziny dla seniorów. Wchodzę,  w poczekalni pacjent z żoną,  widzę że stan jest poważny. Ubieram się szybko w strój kosmonauty i przyjmuję. Diagnoza: ciężka niewydolność oddechowa. Sąsiedzi pacjenta covid+. Wzywam karetkę,  przyjechali bardzo szybko. Ustalają miejsce, nie ma żadnego na oddziale wewnętrznym w promieniu 50km od przychodni. Pacjent ZATRZYMUJE SIĘ! Przestaje oddychać,  przestaje bić serce. RKO, adrenalina, udaje się, ruszył.  Podwójna radość, pierwsza, że żyje,  druga, że teraz wymaga pobytu na oddziale intensywnej terapii, gdzie miejsce jest bliżej. Jedzie. Musimy zamknąć czasowo dzwi do przychodni, sterylizacja pomieszczeń,  zmiana ubrań.  W tym czasie mogę udzielac jedynie teleporad. Kolejny telefon, żona podaje, że jej mąż jest w ciężkim stanie. Pytam: - kaszle? -nie. -gorączkuje? -nie. Jadę do domu pacjenta ubrany we wszystkie konieczne środki ochrony. Stan pacjenta faktycznie jest ciężki. Gorączkuje. Kaszle... jest odwodniony, niewydolny oddechowo. Wzywam karetkę. Panowie nie zabierają pacjenta, bo nie mają dokąd, miejsc w szpitalu nie ma, a stan jest na tyle ciężki że nie rokuje przeżycia, zagraża zgonem podczas objazdu województwa w poszukiwaniu miejsca w szpitalu. Nie mam wyjscia, muszę podjąć leczenie w domu. Stosuję kilka metod z leczenia hospicyjnego, nie mam możliwości podłączenia tlenu, bo skąd. Mam nadzieję, ze pacjent nie będzie cierpiał. Później jest spokojniej.Wracam na chwilę do domu, pies od 7.30 nie był na spacerze. Pewnie gdyby umiał,  to spakowałby walizki i się wyprowadził. Nie umie i jest ze mną.  Idziemy na bardzo krótki spacer. Myślę sobie,  że może to dobrze, że nie mam rodziny,  bo by się już rozpadła przez to, że ciągle jestem w pracy. Jadę na nocny dyżur do Szpitala. Po drodze wstępuję do przychodni B, chcę sprawdzić wyniki wymazów zleconych we wtorek. Wczoraj ich nie było.  Dziś system nie działa. Niestety, pacjenci będą w niepewności przez cały weekend. W międzyczasie ok 10 konsultacji dla rodziny, znajomych, znajomych znajomych i ludzi, którzy nie odzywali się od 10 lat.Wchodzę do Szpitala. Przez 14 najbliższych godzin będę odpowiedzialny za zdrowie ok 60 000 osób. Pacjenci przychodzą,  rozpoznaję zaburzenia rytmu serca, biegunki, bole brzucha, złamanie podstawy czaszki i zespoły abstynencyjne, wczoraj przecież były imieniny Jadwigi, trzeba się było skuć jak świnia na cześć żony czy bratowej. Leczę pokornie, pacjentom nie mówię nic oceniającego itp. Nareszczie północ, mam trochę czasu dla siebie. Zjadam zakupionego przed poludniem 7daysa, znajduję chwilę na różaniec, który i tak idzie mi z oporem, a zamiast "módl się za nami grzesznymi" odmawiam "módl się za nami bezradnymi". Zdążyłem odmówić tajemnicę, słyszę dzwonek do drzwi. Ten dźwięk stawia mnie na równe nogi. Młody człowiek,  silny ból brzucha. Podaje, że zjadł grzyby przypominające kanie. Jest w złym stanie. Dzwonię na toksykologię z prośbą o szybkie przyjęcie i zostaje olany ciepłym moczem, mam sobie radzić sam. Na szczęście pomaga mi dyżurny chirurg i bierze pacjenta na Oddział.  W nocy jeszcze kilka interwencji. Dyżur kończę stwierdzeniem zgonu 92latki.Wracam do domu, pies się cieszy. Chwila przerwy. W niedzielę zaczynam pracę o 7.30 i kończę we wtorek o 18. W tym czasie media publiczne za głosem ministra Sasina pewnie wyleją na mnie i moje środowisko pomyje, bo "jesteśmy mało zaangażowani"Jeśli doczytałeś do tego momentu to błagam,  proszę,  zakładaj maskę i nie wychodź z domu jeśli nie musisz. Nie każ mi mówić patrząc prosto w oczy, że ktoś z Twojej rodziny umrze w domu,  bo nie ma dla niego miejsca w szpitalu. To ponad moją wytrzymałość.Systemu już nie ma, zostało chałupnictwo. Słowa premiera spełniają się na naszych oczach.

W wieku 14 lat zmarła Abbey - ukochany pies małej dziewczynki. Parę dni po tym wydarzeniu, dziecko postanowiło napisać list do Pana Boga, prosząc Go, aby zaopiekował się jej psem w niebie.

W wieku 14 lat zmarła Abbey - ukochany pies małej dziewczynki. Parę dni po tym wydarzeniu, dziecko postanowiło napisać list do Pana Boga, prosząc Go, aby zaopiekował się jej psem w niebie. – "Drogi Boże,Czy mógłbyś się zaopiekować moim psem? Zmarła wczoraj i jest z Tobą w niebie. Bardzo za nią tęsknię. Jestem Ci bardzo wdzięczna, że pozwoliłeś mi ją mieć jako swojego psa, pomimo tego, że zachorowała. Mam nadzieję, że będziesz się z nią bawić. Lubi pływać i bawić się piłkami. Wysyłam Ci jej zdjęcie, tak że gdy ją zobaczysz, to będziesz wiedział, że to mój pies. Naprawdę mi jej brakuje. Kocham, Meredith"Dziewczynka włożyła list do koperty, zaadresowała ją do "Nieba" i podała adres zwrotny. List trafił w ręce pracowników poczty, którzy nie mogli ukryć wzruszenia i postanowili, że odpiszą w imieniu Boga:"Twoja prośba dotarła do nieba” „Otrzymanie tego zdjęcia było bardzo pomocne i natychmiast ją rozpoznałem.Abbey nie jest już chora. Jej duch jest tutaj ze mną, ale i tak pozostaje w twoim sercu. Abbey uwielbiała być twoim psem. Ponieważ w niebie nie mamy naszych ciał, nie mam też kieszeni do przechowywania twojego zdjęcia, więc ci je odeślę, abyś mogła je zatrzymać i pamiętać o Abbey. Dziękuję za piękny list i dziękuję mamie za pomoc w napisaniu go i przesłaniu do mnie. Masz cudowną mamę. Wybrałem ją specjalnie dla Ciebie.Codziennie Was błogosławię i pamiętaj, że bardzo Cię kocham. Nawiasem mówiąc, łatwo mnie znaleźć. Jestem wszędzie, gdzie jest miłość. Kochaj Boga ”  – tak kończy się list.

Uważaj o co prosisz:

 –  Leżysz jak kłoda drewna. Może byś choć trochę pojęczała? Jeśli to dla ciebie takie ważne to mogę pojęczeć. O Jezu, Jezu! Zima idzie! Węgiel trzeba kupić! Dzieci butów porządnych nie mają! Czy oto chodziło?

Takich mamy "naukowców"

Takich mamy "naukowców" –  Zwracam się z prośbą do ludzi dobrej woli o żarliwą modlitwę połączoną z postem w intencji wypędzenia złego ducha kosmopolityzmu z naszych uczelni wyższych, szczególnie uczelni ekonomicznych. (...) Zły duch kosmopolityzmu chce nam bowiem obrzydzić i ośmieszyć w obszarze nauki przywiązanie do wartości katolickich i patriotycznych opartych na Dekalogu. (...) Szczególnie proszę o codzienny różaniec oraz praktykowanie nabożeństw Pięciu Pierwszych Sobót Miesiąca, czyli wynagradzanie za pięć rodzajów zniewag i obelg wyrządzanych niepokalanemu Sercu Maryi. Obudź się Polaku! Powstań polski naukowcu! Nie daj się.

Studencki Komitet Antyfaszystowski zareagował na wizytę Andrzeja Dudy podczas inauguracji roku akademickiego

Studencki Komitet Antyfaszystowski zareagował na wizytę Andrzeja Dudy podczas inauguracji roku akademickiego – "Nie ma naszej zgody na to, aby na Uniwersytecie Warszawskim w charakterze specjalnego gościa występował szczujący na grupy dyskryminowane polityk. Jest to istotne choćby dlatego, że UW od dłuższego czasu powołuje do życia instytucje, procedury i programy antydyskryminacyjne. Zaproszenie Andrzeja Dudy jako gościa specjalnego zarówno godzi w pracę wielu osób i poczucie bezpieczeństwa członków oraz członkiń naszej wspólnoty, jak i kwestionuje politykę równościową czy uniwersytecką etykę. Zwracamy się do rektora UW Alojzego Nowaka z prośbą o jednoznaczne potępienie szerzonej przez Andrzeja Dudę nienawiści."

Jeśli jest pani chora, to proszę siedzieć w domu, a nie łazić po przychodniach. Pozaraża pani lekarzy i wtedy nie będą mogli przyjmować prywatnie

Jeśli jest pani chora, to proszę siedzieć w domu, a nie łazić po przychodniach. Pozaraża pani lekarzy i wtedy nie będą mogli przyjmować prywatnie –