Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1224 takie demotywatory

 –
0:05
Instrukcja była jasna: należy używać kamizelki tak, aby chronić swoje najcenniejsze organy –
I plan wziął w łeb, rolę się odwróciły, zamiast otrzymać spadek od babci, przekażesz jej swój –  Na mojej wsi mieszka babcia, która ma 89lat. Pomagam jej trochę, chodzę do sklepui kupuję jakieś mleko, chleb, jajka i inneprodukty. Wczoraj, jak u niej byłem,spojrzała na mnie ze smutkiemi powiedziała: "Zostanę całkiem sama jakumrzesz..."
 –
Jak przenieść się do innego wymiaru –
0:07
 –  Czy zrobi ktoś tort urodzinowy dla chłopca bez jajek?
"Przed Tesco podszedł i zapytał, czy nie mam 10gr, bo na chleb zbiera. Wyglądał schludnie, nie zalatywało od niego alkoholem więc dostał 2 zł. Po chwili stał przed sklepem z bochenkiem chleba i jadł go tak, jakby to było najpyszniejsze jedzenie na świecie – Wziąłem go do sklepu i pozwoliłem zrobić zakupy. Oto co wybrał, przy czym jajka, kiełbasę i masło dołożyłem mu do koszyka ja, bo on wybierał chleb ten a nie tamten, bo ten 12gr tańszy, przy każdym produkcie przy okazji pytając, czy na pewno może. Czy czuję się lepiej? Nie, przez kilkanaście minut nie mogłem się pozbierać i ryczałem siedząc w aucie. Nie o taką Polskę mój ojciec walczył i jakoś pomimo upływu lat nie potrafię się z pewnymi rzeczami pogodzić. Ale wiecie co jest najgorsze? Miny ludzi stojących za nami w kolejce do kasy w momencie, gdy się już zorientowali co się dzieje. Zupełnie takie, jakbym co najmniej im z portfela pieniądze wyjmował... Głodnego trzeba nakarmić - wyryjcie to sobie we łbach, szczególnie, że mówi to Wam ateista..."
Jeśli cena produktów nie przestanie rosnąć z taką szybkością, to niedługo będzie można oświadczać się dwoma wytłaczankami jajek i kilogramem marchwi –
 –
0:09
W Krzeszowicach 19-latek usmażył na rynku jajka, żeby zademonstrować, jaka tam jest patelnia – - Było samo południe. Położyłem patelnię na gorącej marmurowej płycie rynku. Ta w ciągu 15 minut się nagrzała. Wtedy rozbiłem na niej trzy jajka - mówi dziennikowi Kacper.Co 20 minut chłopak mieszał jajka na patelni. W ciągu 80 minut udało mu się usmażyć jajecznicę.- Temperatura na placu wynosiła w ten dzień w słońcu 50 stopni Celsjusza. Żar lał się z nieba. Ciężko było wytrzymać na tym skwarze. Od płyt rynku bił niesamowity gorąc - dodaje 19-latek.Nastolatek ma nadzieję, że jego "eksperyment" da coś do myślenia urzędnikom:- Trzeba skończyć z tym trendem marmurowych rynków i powrócić do dawnej zieleni. Ta daje cień i ochłodę tak potrzebne w gorące, letnie dni. Mam nadzieję, że moje przedsięwzięcie coś uświadomi osobom rządzącym miastem - przekonuje Kacper
Ten tata to prawdziwy bohater. Stworzył dla swojej niewidomej córki specjalne, wydające dźwięki jajka wielkanocne, na które mogłaby polować podczas wielkanocnych zabaw –
Para pingwinów gejów z holenderskiego zoo, która bardzo chce zostać rodzicami, ukradła jajo pingwinom lesbijkom – W zeszłym roku homoseksualne pingwiny próbowały już czegoś podobnego, ale z ukradzionego jajka nic się nie wykluło. Pingwiny się nie poddały i w następnym roku podjęły kolejną próbę. Ukradły jajko innej jednopłciowej parze i teraz na zmianę je wysiadują
 –
 –
Pewna kobieta zapytała starca: po ile sprzedajesz jajka? Stary sprzedawca odpowiedział: 50 groszy za jajko, proszę pani. Kobieta rzekła więc: wezmę 6 jajek za 2.50 albo odejdę i nie wezmę nic. Stary sprzedawca odpowiedział jej: – Może pani kupić po cenie, jaką sobie pani życzy. To jest dobry początek dla mnie bo dzisiaj nie sprzedałem ani jednego jajka a potrzebuję sprzedać cokolwiek by wykarmić rodzinę. Kupiła te jajka po cenie jaką chciała oszczędzając na staruszku 50 groszy i odeszła z uczuciem, że wygrała. Weszła do swojego eleganckiego samochodu i pojechała do eleganckiej restauracji ze swoim przyjacielem. Ona i jej przyjaciel zamówili to, co chcieli. Zjedli tylko trochę i zostawili sporą cześć z tego co zamówili. Dostali rachunek 400 zł. Kobieta zostawiła aż 500 zł i powiedziała właścicielowi eleganckiej restauracji, że reszta to napiwek. Ta historia może wydawać się całkiem normalna dla szefa luksusowej restauracji, ale bardzo niesprawiedliwa dla staruszka sprzedającego jajka... Pytanie brzmi: Dlaczego zawsze musimy udowodnić, że mamy moc nad biednym sprzedającym kiedy kupujemy od niego to co ma do zaoferowania i dlaczego jesteśmy hojni wobec tych, którzy nawet nie potrzebują naszej hojności? Kiedyś gdzieś przeczytałam: Mój ojciec miał zwyczaj kupować towar od biednych po wysokich cenach, mimo że nie potrzebował tych rzeczy. Czasami płacił im więcej. Byłam w szoku. Pewnego dnia zapytałam go: dlaczego to robisz, tato? Opowiedział: to jest dobroczynność owinięta w godność. Wiem, że większość z Was nie udostępni tej wiadomości, ale jeśli jesteście jedną z tych osób, które poświeciły swój czas na czytanie do tej pory udostępnij proszę tę historie. Może zasiejecie dobre ziarno
Kto pamięta jego smak? –
 –  Samouk to taki, za którego lekcji nieodrabiają rodzice.Praca lekarza jest trudna i niebezpiecznadla pacjenta.Stražacy ópią, w kalesonach i mają tamdzwonki alarmowe.Wieś byla oamourytarczalna, ba kabietydostarczaly mleka, migsa i akór.Mlodzi rolnicy dostarczaliby więcej plodów,ale brakuje im żon.Chlopi maja ddrze, bo zjadają, owoje jajkaUrlop dkalicznościowny puracouwnik bierze.odbie zunkle na powiększenie rodziny

"Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę - taką zrobioną na szydełku - widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej

"Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę - taką zrobioną na szydełku - widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej – A kasjer był bardzo niemiły i rozmawiał z nią po chamsku. Staruszka stała taka przybita, ze łzami w oczach, no i nie wytrzymałem, dałem kasjerowi te 4 złote i zwróciłem mu uwagę, że nie wolno tak źle traktować żadnego człowieka.Ale serce mało mi nie wyskoczyło z piersi i nagle wziąłem staruszkę za rękę i poszedłem z nią z powrotem do sklepu. Babulinka szła pokornie ze mną, a ja wkładałem do koszyka produkty dla niej, te co myślałem, że będą najbardziej potrzebne: mięso, porcje rosołowe, jajka, kasze różne, a ona szła obok i wszyscy się na nas patrzyli. Doszliśmy do owoców i zapytałem ją, jakie lubi, a staruszka patrzyła na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mrugała. Wziąłem wszystkiego po trochu, mam nadzieję, że starczy jej na długo.Wróciliśmy do kasy, ludzie się rozstąpili, puścili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumiałem, że nie mam przy sobie dość pieniędzy, by zapłacić za jej zakupy i za swoje, więc swój koszyk zostawiłem, zapłaciłem za zakupy babulinki, cały czas trzymając ją za rękę. Wyszliśmy na zewnątrz. Spojrzałem staruszce w twarz i zobaczyłem łzy na policzku… Zapytałem, dokąd ja zawieźć, zaprosiłem do samochodu, a ona zaproponowała, ze w domu poczęstuje mnie herbatą. Zaniosłem jej zakupy. Staruszka poszła do kuchni robić herbatę, a ja rozglądałem się po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wnętrzu. A kiedy postawiła na stole dwie obtłuczone filiżanki i talerzyk, na którym leżały dwa pierożki z cebulą - to nagle dotarło do mnie jak żyją nasi staruszkowie… Wyszedłem od niej, wsiadłem do samochodu i wtedy już nie wytrzymałem. Płakałem chyba z kwadrans"
 –

Kiedy w końcu ktoś weźmie się za producentów i zabroni im używać nadmiernej ilości opakowań, a przestanie się czepiać zwykłych ludzi, którzy nie mają szansy na kupienie produktów bez tony plastiku (16 obrazków)

Źródło: boredpanda.com