Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 116 takich demotywatorów

archiwum – powód

Czas Covidozy

Czas Covidozy –

Magda Gessler prowadzi sprzedaż jedzenia na wynos ze swoich restauracji, jednak to jej córka zaskoczyła wszystkich cenami

Magda Gessler prowadzi sprzedaż jedzenia na wynos ze swoich restauracji, jednak to jej córka zaskoczyła wszystkich cenami – Ceny przedstawiają się następująco: kiełbasa za 41-44zł za kg, szynka wędzona na drzewie owocowym za 58zł/kg, wędzona pierś kaczki – około 200 gramów za 38zł czy wędzony baleron, schab lub boczek w cenie 49zł za kg. Nie jest to wygórowana cena jak za produkty tego typu dobrej jakości.Jeżeli jednak nie chce Wam się szykować wielkanocnych wypieków to możecie zamówić je od córki słynnej restauratorki. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że mogą one znacząco odchudzić nasze portfele, w ofercie są: torty (w cenie ok. 300 zł), mazurki za 65 zł czy makowiec za 110 zł za kg.

A ja pracuję w McDonald's w czasie epidemii

A ja pracuję w McDonald'sw czasie epidemii – Pakuję Wam zamówienia na wynos na drive i na Ubera. Też będę roszczeniowy i też chcę "dziękuję" czasem usłyszeć! A co!

Jak koronawirus wpłynie na polską i światową gospodarkę:

 –  Sławomir Mentzen2 godz. · Dziś w nocy amerykański FED odpalił finansową broń atomową. Obniżyli stopy procentowe do zera, zlikwidowali rezerwę obowiązkową oraz obiecali wydrukować 700 mld dolarów. Zmieściłem to w jednym zdaniu, ale każdy student I roku ekonomii powinien rozumieć jak wielka to jest interwencja i w jakiej desperacji jest FED. Oni więcej nie mogą już zrobić, na samym początku wystrzelali się z całej amunicji. Giełdy od razu zareagowały wyprzedażą. Sytuacja gospodarcza jest dramatyczna, łańcuchy dostaw zostały przerwane, całe gałęzie gospodarki zostały unieruchomione. Nikt jeszcze nie wie jakie to będzie miało konsekwencje. Nikt nie wie komu skończą się zapasy, kto zbankrutuje, które państwo będzie w jak wielkim kryzysie a które państwo stanie się niewypłacalne. Nikt. Tymczasem analitycy bankowi prześcigają się z rewizjami swoich prognoz sprzed tygodnia. PKB wzrośnie o 0,9% oznajmia jeden, drugi z poważną miną ogłasza, że jednak z excela mu wyszło, że będzie to 1,2%.Jeżeli ktoś wam pisze, że rewiduje prognozę wzrostu PKB do powiedzmy 0,8% to znaczy, że czytacie idiotę. Nie da się w obecnej sytuacji stawiać żadnych prognoz. To jest bardziej niemożliwe niż próba przewidzenia czy równo za cztery lata będzie padał deszcz i ile będzie stopni. To jest astrologia a nie nauka, to nie jest prognozowanie. Jeżeli za kilka tygodni epidemia się cudownie skończy, to straty będą umiarkowane. Ale jeżeli obrazki z Lombardii rozleją się na całą Europę, to mamy największy problem od II wojny światowej. Jeżeli ktoś podaje prognozę wzrostu PKB z dokładnością do jednej dziesiątej procenta, to jest idiotą. To nawet nie jest astrologia, to jest w pełnym tego słowa znaczeniu rumpologia.Musimy się przygotować na najgorsze. To jest właśnie jeden z tych nielicznych momentów, gdy państwo musi zainterweniować. Zaraz naprawdę wielu przedsiębiorców nie będzie miało pieniędzy, zaraz zaczną się zwolnienia, firmy będą upadać. Potrzebne są zdecydowane działania. Mnóstwo ludzi wykonuje teraz zbędną pracę, która nie jest potrzebna ludziom tylko państwu. Czemu nikt nie przełożył terminów wysyłania deklaracji ZUS, VAT, JPK? Do końca marca trzeba zrobić sprawozdania finansowe, na co to komu teraz? Czemu nie zawiesić RODO, CRBR, JPK i innych pomysłów? Trzeba natychmiast zwolnić pieniądze na kontach split payment. Chcecie żeby ludzie siedzieli w domach? To nie każcie im robić zbędnych zadań. Potrzebujemy teraz nieskrępowanej i szybko reagującej na wydarzenia przedsiębiorczości. Przedsiębiorcy aby przeżyć muszą błyskawicznie dostosowywać się do warunków, do pracy zdalnej, do sprzedaży na wynos jedzenia, do wszystkich ograniczeń związanych z epidemią. Te tony zbędnych przepisów i regulacji można było wytrzymać w czasach zdrowia i pokoju. Teraz nie mają one żadnego sensu.Władza musi działać szybko i zdecydowanie. Ratować trzeba nie tylko nasze zdrowie ale i nasza gospodarkę. Tymczasem słyszę, o jakichś gwarancjach do kredytów na kwotę kilku miliardów złotych, zniesieniu opłaty prolongacyjnej, czy wydłużeniu odliczania straty z tego roku. Czy to jest jakiś żart? Czy naprawdę ktoś uważa, że brak opłaty prolongacyjnej cokolwiek pomoże? To jest kosmetyka, to jest zupełne niedocenienie sytuacji. Ja rozumiem, że rząd ma prezentowane od lat podejście, że przedsiębiorcy to złodzieje i należy nimi gardzić. Ale ci przedsiębiorcy są równocześnie pracodawcami. I jeżeli zaczną zwalniać, to zwyczajni ludzie stracą jakiekolwiek źródło dochodu. Ratując przedsiębiorców ratuje się pracowników, w ten sposób o tym myślcie. Bo gdy za miesiąc ludzie nie dostaną wypłaty, to pretensje będą mieli do noszonego teraz na rękach rządu.Mam nadzieję, że to tylko pierwsze wyjściowe propozycje, a w tajemnicy szykują tam prawdziwy program pomocowy. W przeciwnym wypadku będzie dramat.

Tak pracownik sieci Domino's Pizza potraktował schorowaną staruszkę: Kto ma nadzieję, że ten dupek wyleci z pracy?

Kto ma nadzieję, że ten dupekwyleci z pracy? –  11:46 Przykra sytuacja wosiedlowym centrumhandlowymCzytelnik8 Alicja KusińskaRobiłam wczoraj zakupy wBiedronce przy galerii KamykZielony na Przymorzu. Jestemosobą w podeszłym wieku,chorującą na wieledolegliwości, a wśród nich nakolana. Moja przypadłośćwymaga częstegoprzysiadania. Największymproblemem jest jednakcałkowity brak ławek czykrzeseł dla osób starszych.Tak samo jest w wyżejwspomnianej galerii.Po zrobieniu zakupów kiedychciało mi się wyć z bólupostanowiłam wejść dobędącej na terenie galeriipizerii Domino's Pizza, gdziestało około 10 wolnychkrzeseł i nie było ani jednegoklienta.Aby nie być intruzempostanowiłam zamówić cośdo picia. Młody człowiek„który tam obsługiwałpoinformował mnie ,że piciepodaje się tylko na wynos bonie mają toalety. W tej sytuacjipoprosiłam aby pozwolił mina chwilkę przysiąść nakrześle. Młody, butny człowieknie pozwolił mi skorzystać zkrzesła, a gdy zapytałam dlakogo one są powiedział,żekrzesła i stoliki są dlaoczekujących klientów.Ze łzami w oczach musiałamopuścić ten lokal.Ta sytuacja pozwoliła mizrozumieć dlaczego należyomijać ten lokal szerokimłukiem i dlaczego jest tamzawsze pusto.Przy okazji mam pytanie:dlaczego przy wszystkichsklepach zlikwidowano ławki?Decydenci podjeżdżająsamochodami, do którychwrzucają zakupy i odjeżdżają.Starsi, schorowani ludzie pozakupach, które są dla nichwysiłkiem, pozostają bezmożliwości złapania oddechuna siedząco.Decydentom i młodymludziom pragnę przypomnieć ,że też kiedyś będą starzy.

Chińczycy wypowiadają wojnę plastikowi

Chińczycy wypowiadają wojnę plastikowi – Spore ograniczenia w używaniu i produkcji jednorazowych plastikowych przedmiotów to nowe przepisy, które coraz bardziej rygorystycznie będą wchodzić w codzienne życie. Koniec ze słomkami, plastikowymi opakowaniami jedzenia na wynos czy foliowych siatek. Jeżeli to dojdzie do skutku to rzeczywiście w znacznym stopniu poprawi to jakość powietrza, ponieważ Chiny są ogromnym przemysłowym potentatem, a jak wiadomo Azjaci potrafią być bardzo sumienni w swoich postanowieniach...

Też bym się wku**ił

 –  Siemka oszuści! Wszystkie babypieprzą o równouprawinieniu isprawiedliwości. I to wszystko lipa!Siostra chodzi do waszego salonurobić sugaring, strefy intymne iwszystko takie. Zobaczyłem - ładnie idokładnie. A też se pójdę -pomyślałem. Zachciało mi się ogolićjaja, przychodzę i mówię co chce ikasa na stół i róbcie. No i teraz sięzaczęło... Zaraz wezwiemy policje,wynoś się zboczeńcu! Pan jestnienormalny?! O chuj wam chodzi,ogólcie mi jaja, strefy intymne, jedenpies. Gdzie jest to równouprawnienie?!To dyskryminacja. Proszę ogolić mijaja! Ale nie, bo nie! Wkurwiłem się.

Starbucks zwolnił pracownika za skandaliczny dopisek na kubku

Starbucks zwolnił pracownika za skandaliczny dopisek na kubku – Funkcjonariusz policji  udał się do kawiarni sieci Starbucks. Zamierzał zamówić kawę na wynos dla pracowników, którzy zdecydowali się na pracę w dzień świąteczny- Święto Dziękczynienia.Niestety, kiedy policjant otrzymał zamówienie, spotkała go przykra niespodzianka.W Starbucksie panuje zwyczaj podpisywania kubków z kawą na wynos imieniem właściciela. Jednak zamiast tego funkcjonariusz ujrzał angielskie słowo "pig", czyli "świnia".Pracownik kawiarni tej sieci otrzymał natychmiastowe wymówienie

Chciał popisać się na nowym stanowisku, kara za podłe zachowanie przyszła bardzo szybko

Chciał popisać się na nowym stanowisku, kara za podłe zachowanie przyszła bardzo szybko – Nowy manager zaczął pracę dla dużej korporacji. Był to dla niego ważny awans, bo praca była jego całym życiem. Przychodził pierwszy, wychodził ostatni. I nie byłby to żaden problem, a jedynie zaleta, gdyby nie to, że był strasznie chamski dla innych. Uważał wszystkich za gorszych.Pewnego dnia zarząd miał spotkanie i w czasie przerwy wszyscy stali i pili kawę przed gabinetemManager podszedł do chłopaka, który bawił się telefonem i zapytał, co tu robi.– Nic, bawię się telefonem i czekam aż mi zapłacąMegater wściekł się na tak bezczelną odpowiedź i powiedział:– Ile zarabiasz na tydzień?– No jakieś 300 zł. – Powiedział zbity z tropu chłopakManager wyciągnął portfel i odliczył 600 zł i dał je zdziwionemu chłopakowi:– Masz tu 600 zł i wynoś się stąd!Ten je wziął i wyszedł. Manager był bardzo dumy ze siebie, zwłaszcza, że cała sytuację obserwował zarząd. „I co państwo na to?” – zapytał z uśmiechem.Właściciel firmy popatrzył na pracownika i stwierdził: „No cóż, to pewnie największy napiwek, jaki dostał dostawca pizzy w tej firmie.”

Najlepsze jest to, że w latach 80/90 byliśmy bardziej eko niż teraz. Pepsi w szkle, ptyś w szkle, mleko w szkle... Woda z sokiem z saturatora

Najlepsze jest to, że w latach 80/90 byliśmy bardziej eko niż teraz. Pepsiw szkle, ptyś w szkle, mleko w szkle... Woda z sokiem z saturatora – Mija 20 lat i wracamy do tego Jeszcze się dobrze z plastikiem nie rozprawili, a już się za papier biorą.Kawa na wynos jest wszechobecna w centrach miast. Teraz sieć Starbucks pilotażowo wymaga od klientów zapłacenia 5 centów za każdy papierowy kubek. „Pieniądze przydadzą się środowisku”, pisze niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung.

Nasze oczekiwania, częściej niż tego chcemy, zderzają się z brutalną rzeczywistością (18 obrazków)

Źródło: brightside.me

Kobieta zadzwoniła na policję i zamówiła pizzę. Reakcja dyspozytorki zasługuje na nagrodę:

Kobieta zadzwoniła na policję i zamówiła pizzę. Reakcja dyspozytorki zasługuje na nagrodę: – "Ta rozmowa zaczęła się bardzo głupio, jednak była bardzo poważna:- Number alarmowy 112, słucham?- ul. Paderewskiego 12/1- Dobrze, a co się tam dzieje- Poproszę pizzę na wynos (o świetnie następny głupi żart)- Ale to jest numer alarmowy.- Tak, poproszę pepperoni z dodatkowym sosem pomidorowym.- Wie pani że dodzwoniła się pani na numer alarmowy?- Tak. Jak długo to potrwa?- Proszę pani czy wszystko jest w porządku? Jest pani teraz w niebezpieczeństwie?- Tak jestem.- I nie może pani rozmawiać, bo ktoś jest w pokoju?(moment oświecenia)- Dokładnie. Jak długo to potrwa?- W pobliżu jest patrol policji, powinni być niedługo. Czy napastnik jest uzbrojony?- Nie.- Czy może pani pozostać ze mną na linii?- Nie, dziękuję, do zobaczenia.Sprawdziłam adres i okazało się że już wcześniej były tam przypadki przemocy domowej. Patrol policji, który przybył na miejsce zastał pobitą dziewczynę oraz pijanego chłopaka. Chłopak trafił do aresztu, a dziewczyna wyjaśniła, że tego dnia znęcał się nad nią od dłuższej chwili. Myślę że bardzo sprytnie to rozegrała. Tej rozmowy nigdy nie zapomnę.Nie wiem dlaczego ale ta rozmowa bardzo mnie przejęła. Gdy moja rozmówczyni uświadomiła sobie, że zdałam sobie sprawę z powagi sytuacji, mogłam poczuć jej ulgę."
Źródło: wiesz.net.pl

Raz na wynos poproszę

Raz na wynos poproszę –

Piwko na wynos

Piwko na wynos –
0:24

Pasażerka kazała jej „usunąć pieprzo..go psa” z autobusu

Pasażerka kazała jej „usunąćpieprzo..go psa” z autobusu – Niedawno dziewczyna weszła do autobusu ze swoim psem Rowleyem. Wtedy pojawiła się niegrzeczna pasażerka i nakazała jej natychmiast „usunąć pieprzo..go psa” z autobusu.Nie wierzyła, że był jej psem pomocnikiem, ponieważ był czarnym labradorem – upierała się, że mogą to być tylko żółte labradory…„Dlaczego w autobusie jest pieprz..y pies? Wynoś się z nim”"Ludzie powinni wiedzieć, że psy asystujące mogą być małe, duże, czarne, białe i kolorowe, bo liczy się charakter, a nie rasa przy ocenie, który pies nadaje się na pomocnika"„Wydaje mi się, że nigdy nie odbyłam bezstresowej podróży w transporcie publicznym. Byłam już opluta, szarpana, popychana i oskarżona o bycie pijaną”Dziewczyna stara się być pozytywnie nastawiona nawet do ignorantów i wulgarnych ludzi, bo mimo wszystko: „Większość ludzi jest dobra i życzliwa”

Jessica Alba i Cash Warren tworzą parę, której próżno szukać we współczesnym świecie. Aktorka poznała męża będąc u szczytu sławy - po rolach w Sin City i Fantastycznej Czwórce, kiedy uchodziła za najpiękniejszą kobietę na świecie

Jessica Alba i Cash Warren tworzą parę, której próżno szukać we współczesnym świecie. Aktorka poznała męża będąc u szczytu sławy - po rolach w Sin City i Fantastycznej Czwórce, kiedy uchodziła za najpiękniejszą kobietę na świecie – Wkrótce potem niemal całkiem zniknęła ze świata show biznesu, grając rzadko w niewielkich produkcjach, a poświęcając się macierzyństwu i rodzinie. Gdy poznawała swojego męża, ten był zwyczajnym gościem, pracującym jako asystent reżysera. Jego zadaniami było głównie zamawianie pizzy i kawy na wynos. Są parą od 14 lat, małżeństwem od 10 i mają trójkę dzieci

Szacun, to musiała być epicka impreza

Szacun, to musiała byćepicka impreza – "Mój kolega z pracy opowiedział mi, że kiedy mieszkał w Północnej Dakocie w 1973 r. dostał zakaz wstępu do baru i nie próbował tam wrócić przez 30 lat. Kiedy wreszcie się na to zdecydował, jak tylko przekroczył próg baru usłyszał 'Wynoś się stąd Dennis'" Brennan@Bmangall20My coworker told me he got bannedfrom a bar when he lived in NorthDakota back in 1973 and didn't trygoing back to it for 30 years but hefinally did and the moment he steppedin someone yelled "Get the hell out ofhere Dennis" And that's probably myfavorite story ever

Pojechali do McDonald’s po śniadanie. Gdy otworzyli torbę z posiłkiem, zaczęli krzyczeć

Pojechali do McDonald’s po śniadanie. Gdy otworzyli torbę z posiłkiem, zaczęli krzyczeć – Tego dnia wyruszyli jak zwykle do pracy. W pewnej chwili zdecydowali się, że odwiedzą McDonald’s i wezmą na wynos śniadanie. Jak pomyśleli, tak też zrobili. Zamówili to, na co mieli ochotę i po chwili odebrali gotowy posiłek. Mogłoby się wydawać, że w tej sytuacji nie ma niczego dziwnego, prawda? Otóż jest… Zawartość torby.Niespodziankaaa!Gdy kobieta zajrzała do środka, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Nie miała pojęcia jak się zachować, więc zaczęła po prostu krzyczeć…To była bardzo duża suma pieniędzy. Mogłam ją zabrać… po prostu odjechać i zrobić ogroooomne zakupy – dodała żartującOczywiście są uczciwymi ludźmi i nie zabrali z torby ani jednego banknotu.Zawrócili i odwieźli wszystko do McDonald’sBrawa dla nich, z pewnością nie każdy zachowałby się tak uczciwie na ich miejscu…

Mieszkanka Gryfic chciała się wyspowiadać razem z matką. Nie udało się jej - a to dlatego, że proboszcz zwyczajnie kazał im się wynosić z kościoła

Mieszkanka Gryfic chciała się wyspowiadać razem z matką. Nie udało się jej - a to dlatego, że proboszcz zwyczajnie kazał im się wynosić z kościoła – "Po wymienieniu swoich grzechów (wiele ich nie było) ksiądz zaczął mnie rugać, że rzadko chodzę do kościoła. Jego wypowiedź była z każdą chwilą coraz bardziej nerwowa, a ton głosu coraz większy" - tak zaczyna się historia parafianki Kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gryficach. Czytamy, że duchowny w którymś momencie zaczął na nią krzyczeć i niemal ją uderzył, gdy zwróciła mu uwagę. Kobieta postanowiła odejść od konfesjonału, ale jak się okazało, nie był to koniec upokorzeń.Prawdziwa awantura wybuchła po tym, jak przed księdzem uklękła matka parafianki. "Z opowieści mamy wynika, że zapytał ją dlaczego tak rzadko chodzi do spowiedzi (ostatnio była przed Świętami Bożego Narodzenia). Kiedy mama stwierdziła, że nie czuje takiej potrzeby, żeby chodzić częściej to zaczął na Nią krzyczeć: 'Skoro tak, to po co tutaj przychodzi?!'" - dowiadujemy się. Autorka twierdzi, że odpowiedź nie spodobała się księdzu, bo rzucił: "Wynoś się z kościoła! Spadaj! Idź sobie, ty głupia kobieto!

- Poproszę kawę. - Latte, americano? Cappuccino, espresso? - Jestem studentem prawa. - Na miejscu? Na wynos? - Na Uniwersytecie Warszawskim. - Duża? Mała? - Pierwszy rok. Studia dzienne, stacjonarne. - Bardzo proszę, pańska kawa:

 –