Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2373 takie demotywatory

archiwum – powód
Poświęćcie trochę czasuswoim mamom –  Mieszkam z moją mamą w tym samym mieściena tej samej ulicy. Widuję ją 2-3 razy w tygodniu,gdy wpadam do niej na chwilkę w odwiedziny.Przeprowadzamy typowe rozmowy: "Jak się masz?Jak zdrowie? Jak praca?" Pewnego dniauświadomiłem sobie, że moja mama nigdy nie byław kinie na filmie 3D. Ja również nieczęsto chodzędo kina - raz w roku, a nawet rzadziej. Zaprosiłemwięc mamę do kina. Niestety z uwagi na problemz czasem i wyborem filmu postanowiliśmy poprostu przejść się po parku miejskim. Ależ mojamama była szczęśliwa. Kompletnie się niespodziewałem, że spacer sprawi jej taką radość!Posiedzieliśmy w restauracji, pogadaliśmy,przeszliśmy się na grób ojca, nakarmiliśmy łabędziew stawie i zjedliśmy lody - niby nic wyszukanego.Ludzie spacerowali parami, rodziny z dziećmi,a moja mama spacerowała ze mną - ze swoim34-letnim dzieckiem.Popełniłem niewybaczalny błąd poświęcając takmało uwagi najważniejszej kobiecie na świecie!Nadrobię to! Kochajcie swoje matki! Wystarczypoświęcić jej trochę swojego czasu, jakiś spacer,rozmowa - zobaczysz jak będzie jej miło.
poczekalnia
Rada dnia:Jeżeli rozmowa z taksówkarzem się nie klei, popatrz przez okno i powiedz: “Rozkradli nam złodzieje ten kraj…” –
poczekalnia
Rozmowa z kobietą –  Skarbie pójdziesz ze mnąna siłownię?No dobra,jak nie chcesz ...Uspokój się Kochanie.Wiesz,że nieoto chodzi.Nie,nie musisz ze mnąnigdzie iśćMówisz,że jestem gruba?Ido tego leniwa?Uważasz,że jestemhisteryczką?Teraz,że przeinaczamprawdę?Tak,adlaczego Ci takzależy,żeby iść samemu ?!
poczekalnia
i z nim porozmawiać – A czym bardziej ma inne poglądy, tym lepiej
 –  To była moja pierwsza rozmowa o pracę i akurat złapała mnie ulewa. Wszedłem do biura przemoczony do suchej nitki. Przeprosiłem serdecznie i powiedziałem recepcjonistce, że mogę posprzątać po sobie te mokre ślady, ale potrzebuję mopa. Recepcjonistka spojrzała na mnie krzywo. Przechodził tamtędy starszy mężczyzna, zatrzymał się i zapytał mnie czy ja na rozmowę o pracę. Przytaknąłem, a on zwrócił się do swojej recepcjonistki ze słowami: "Widzi pani, on przyszedł mimo deszczu, a inni kandydaci odwołali swoje spotkania". "Kiedy będziesz gotowy do pracy?" to było już do mnie. Okazało się, że to mój przyszły szef.
 –  Mieszkam z moją mamą w tym samym mieście na tej samej ulicy. Widuję ją 2-3 razy w tygodniu, gdy wpadam do niej na chwilkę w odwiedziny. Przeprowadzamy typowe rozmowy: "Jak się masz? Jak zdrowie? Jak praca?" Pewnego dnia uświadomiłem sobie, że moja mama nigdy nie była w kinie na filmie 3D. Ja również nieczęsto chodzę do kina - raz w roku, a nawet rzadziej. Zaprosiłem więc mamę do kina. Niestety z uwagi na problem z czasem i wyborem filmu postanowiliśmy po prostu przejść się po parku miejskim. Ależ moja mama była szczęśliwa. Kompletnie się nie spodziewałem, że spacer sprawi jej taką radość! Posiedzieliśmy w restauracji, pogadaliśmy, przeszliśmy się na grób ojca, nakarmiliśmy łabędzie w stawie i zjedliśmy lody - niby nic wyszukanego. Ludzie spacerowali parami, rodziny z dziećmi, a moja mama spacerowała ze mną - ze swoim 34-letnim dzieckiem.Popełniłem niewybaczalny błąd poświęcając tak mało uwagi najważniejszej kobiecie na świecie! Nadrobię to! Kochajcie swoje matki! Wystarczy poświęcić jej trochę swojego czasu, jakiś spacer, rozmowa - zobaczysz jak będzie jej miło.
poczekalnia
Jeśli chcesz żyć świadomie to musisz wybierać. Nie znając innych opinii, nie masz wyboru. Stajesz się niewolnikiem informacyjnej bańki. Dlatego ważne jest, aby poznać jak najwięcej osób, które myślą inaczej niż my – I nie można poprzestać na opiniach o opiniach, bo najczęściej są stronnicze. Jeśli chcesz się zwać człowiekiem, to musisz osobiście "spróbować wszystkiego"

Ku przestrodze. Uważajcie na kobiety z Lubina:

 –  Piszę ten post jako przestrogę. Uważajcie na spotkania z kobietami z Lubina . Na portalu randkowym poznałem ostatnio gąskę, z twarzy 7/10, z rozmowy bardzo miła, temat zszedł na spotkanie. Wstępnie kazała podjechać po siebie na kombinat, co już zapaliło mi w glacy lampkę ostrzegawczą, przecież wszyscy wiemy, że na  "Palestynie" mieszkają głównie zdeformowane niedobitki z wyprawy na mordor, które w przerwie od napadania na ludzi piją wodę z kałuży. Spotkanie miało mieć miejsce wieczorem, trochę się zacząłem cykać, że Żaneta (tak ją roboczo nazwijmy) ożeni mi kosę pod żebro zabierając portfel i dokumenty, ale rozum podpowiadał, że może po prostu woli podejść na wylotówkę do Polkowic i nie chce mi ujawniać swojego miejsca zamieszkania, obawy odrzuciłem więc na bok, zatankowałem kilka litrów LPG, spakowałem kanapki na drogę i wyruszyłem. Podjechałem po nią o umówionej 22, bo akurat wtedy kończyła zmianę w markecie. Wieczór zapowiadał się cudownie, bo co prawda Żanetka miała delikatne braki w uzębieniu, które na zdjęciach sprytnie maskowała domkniętym ozorem, co skutkowało też tym, że podczas mówienia widziałem jak komety w postaci wiązek śliny mijają o centymetry moją twarz, to mimo wszystko rozmowa kleiła się doskonale. Może miała epizod z hulajnogą elektryczną podczas którego zahaczyła szczęką o wiadukt, nie mi to oceniać, liczyłem w duchu, że pewnie czeka w kolejce na nowego siekacza i sprawa zostanie niebawem rozwiązana, a wszystko przykryje to, że w duszy jest aniołem, którego szukałem przez całe swoje życie.Za cel podróży postawiliśmy sobie netflix & chill w moim skromnym apartamencie . W pełnym, domowym świetle czar zaczął pryskać, bo nie sposób ominąć faktu, ze Żanetka otwierając buzię wyglądała jakby lubowała się w obgryzaniu głazów pod Szybem Witold w Gorcach, z jednej strony nie chciałem mieć kobiety, której szczęka jest dziurawa jak ulica Towarowa po zimie, ale też wygląd nie jest najważniejszy, prawda? Rozłożyliśmy się wygodnie na kanapie i oddaliśmy seansowi. W połowie filmu Żaneta zaczęła się wiercić, ja natomiast poczułem dziwną woń, zacząłem zastanawiać się co tak ciągnie końskim farszem, a z minuty na minutę zapach coraz bardziej atakowal moje nozdrza. Poczatkowo zwaliłem to na fakt, że wywaliło rury  i po prostu ciągnie szlamem z Bobru po tym jak jakiś Józek postanowił wypiąć odwłok i zrzucić balast do wody, co miało miejsce notorycznie przed moimi oknami, ale po zamknięciu okna sytuacja tylko się pogorszyła. Ku mojemu zdziwieniu Żaneta coraz bardziej gięła się w pałąk, nie sposób było jej nawet przytulić. Chwilę później stanęła na baczność i piskliwym głosem zapytała gdzie w mojej posesji jest wychodek. Wskazałem palcem, wrzuciłem pauzę i sięgnąłem po telefon czekając na jej powrót. Zdążyłem obejrzeć pół poradnika o zakładaniu pasieki na YouTube a mojej podopiecznej nadal nie było. Drugim problemem było to, że fekalny smród nadal dobiegał z moich okolic. Podniosłem nogi żeby rozprostować się po pokoju, i w miejscu, gdzie jeszcze 15 minut temu siedziała niedoszła Księżniczka Daisy zobaczyłem wielką, okrągłą, brązową drachę, na której chwilę wcześniej trzymałem kolano. Rozchwiany adrenaliną pobiegłem do garderoby zrzucić spodnie, jednocześnie przykładając nos do plamy na joggerkach i modląc się w duchu aby to nie było to, co od kilku minut spowija moje myśli. To było to. Wróciłem do salonu potykając się o kawałek klocka, który musiał jej wylecieć nogawką przy wstawaniu, a którego nie dostrzegłem. Drugim aktem modłów była prośba do Boga, aby to wszystko było tylko sen, nie wierzyłem w to co się właśnie dzieje. Przebrałem spodnie i pobiegłem pod drzwi łazienkowe, stanałem i krzyknąłem -Żaneta, zesrałaś sie? Nikt nie odpowiedział. Szarpnałem za klamke, wbiegłem do łazienki, w środku zastałem jedynie przeciąg wpadający przez uchylone okienko, potężną woń stadniny, oraz balasa w muszli, który niewiele różnił się gabarytami od bożonarodzeniowego łańcucha choinkowego na kamiennogórskim rynku. Czaicie? Baba ożeniła mi kloca na rogówke, kawałek wypadł na dywan, resztę potężnego zaganiacza zostawiła w muszli, nawet nie próbując go spłukać, po czym wypyliła przez okienko.  Potwierdzając tylko pierwsze słowa pierwszego akapitu, nie umawiajcie się z kobietami z Lubina .
poczekalnia
Samo życie –
Źródło: introwertykalni.pl
 –  Niezłomna @NiezOmna • 17 godz. --O Byłam z wnuczką na placu zabaw...czułam -4\ się jak...w Ukrainie. Q 46 "1-1, 19 99 Radosław Fogiel O @radekfogiel Wnuczka odkopała w piaskownicy masowe groby ofiar cywilnych, związane ręce, strzał w tył głowy?
Julka, 24 – zapomniała, że nie jest na tinderze
 –  Marcin Majzner9 min · OInformuję uprzejmie, że nasza dobra znajoma robocica od sprzedaży fotowoltaikiznalazła nową pracę.Teraz dzwoni z Fundacji "Zdrowie Razem" i oferuje BEZPŁATNY voucher na 3 dniowypobyt w dowolnym hotelu w całej Polsce w celu promocji polskiej turystyki.Wystarczy tylko przyjść na spotkanie euwielbiam kawałek:- jest panie botem- nie nie jestem robotem, choć tak mogę brzmieć bo dużo rozmawiam przez telefon- ok, ile to jest 2+2?- niestety nie posiadam informacji na ten temat- no to jest Pani Botem- nie.chyba się obraziła e
archiwum
Powiedział mi, że jego celem w życiu jest świętość. A na pytanie jak chce utrzymać rodzinę, odpowiedział, że najważniejsze jest uczucie, a nie pieniądze - przecież zawsze wszystko się jakoś układa – Gdy córka zeszła na dół, jego już nie było i więcej nie zawracał jej gitary. Ostatnio osiągnął swój cel, w grudniu przez tydzień pracował jako Święty Mikołaj
Dzwoniła do mnie starsza pani, która próbowała dzwonić do swojego wnuka – Zazwyczaj była zawstydzona, kiedy orientowała się, że pomyliła numer, ale kiedy mówiłem jej, że jestem kierowcą, zawsze słuchała z ciekawością opowieści o tym, gdzie jestem albo dokąd zmierzam. Zawsze jej mówiłem, że mi nie przeszkadza, bo mam zestaw słuchawkowy i mnóstwo wolnego czasu na rozmowę. Rozmawialiśmy więc chwilę i miałem wrażenie, że poprawiałem jej humor. Mój humor też zawsze poprawiała. Nie dzwoniła do mnie gdzieś od roku, a ja zgubiłem jej numer. Czasem smucę się, że mogła umrzeć, ale i tak uśmiecham się na samo wspomnienie jej przypadkowych telefonów Zazwyczaj była zawstydzona, kiedy orientowała się, że pomyliła numer, ale kiedy mówiłem jej, że jestem kierowcą, zawsze słuchała z ciekawością opowieści o tym, gdzie jestem albo dokąd zmierzam. Zawsze jej mówiłem, że mi nie przeszkadza, bo mam zestaw słuchawkowy i mnóstwo wolnego czasu na rozmowę. Rozmawialiśmy więc chwilę i miałem wrażenie, że poprawiałem jej humor. Mój humor też zawsze poprawiała. Nie dzwoniła do mnie gdzieś od roku, a ja zgubiłem jej numer. Czasem smucę się, że mogła umrzeć, ale i tak uśmiecham się na samo wspomnienie jej przypadkowych telefonów
Pod żadnym pozorem nie rozmawiajz tym gościem, który siedzi po twojej prawej. Panowie, jeśli macie możliwość zrobić coś takiego, to róbcie to –
Komik i stand-uper Karol Modzelewski zadzwonił do posłanki Moniki Pawłowskiej, która głosowała za odebraniem immunitetu Joannie Scheuring-Wielgus za jej walkę z pedofilią w Kościele –
archiwum
Przechwycona rozmowa jednego rosyjskiego kata z matką. – Zawsze się zastanawiałem jak żyją ze sobą takie typy kiedy czytałem o przesłuchaniach podczas drugiej wojny światowej... a tutaj okazuje się że nie mają większych problemów ze sobą.
archiwum
Z pewnością znajdą się tutaj osoby które wymyślą uzasadnienie dla tego rozjazdu w danych i dublowanych nazwiskach. – Pierwszy screen zrobiony 7 kwietnia 2022. Drugi dzisiaj. Masowej fali odejścia od Kościoła nie widzę. Dlaczego? Bo to zwykłe lenie a nie apostaci. Aby zostać dopisanym do tego zacnego licznika trzeba ruszyć 4 litery i pobrać zaświadczenie. A to już ciężko bo jednak trzeba coś zrobić samodzielnie. Dla wściekłych troli: nie, parafie nie utrudniają apostazji, ale zawsze pada pytanie o przyczyny. A gdy przyczyną jest chęć zaimponowania lewakom to rozmowa może być trudna :)
 –  Więc jakie są pana mocne strony?
 –
0:34