Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 972 takie demotywatory

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu

Przypadkowe spotkanie, które stało się jednym z najważniejszych w moim życiu – To było kilka miesięcy temu. Wybrałem się na spontaniczne spotkanie z przyjacielem w mieście oddalonym od mojego o jakieś 300 km. Po spotkaniu, na drugi dzień, wracałem do domu. Czekała mnie 3-godzinna samotna trasa.Ogólnie dość często podróżowałem po kraju, ale nigdy nie zabierałem ze sobą autostopowiczów. Zasadniczo dlatego, że wszystkie podróże odbyły się z żoną, a mamy trzydrzwiowy samochód, do którego trudno jest wsiąść do tyłu lub z niego wysiąść. Poza tym mam bardzo "ostrożny" stosunek do osób podróżujących autostopem, nieważne z jakiego powodu. Zwyczajnie im nie ufam.Kilka razy mijałem ludzi z banerami, proszących o podwózkę w różne miejsca, ale nie zatrzymywałem się i przejeżdżałem obok. Tamtego dnia było inaczej.Po przejechaniu około 1/3 trasy zauważyłem faceta z plecakiem, wędrującego wzdłuż drogi. Odwrócił się i widząc mnie, podniósł rękę. Nie mam logicznego wytłumaczenia dlaczego, ale postanowiłem się zatrzymać. Opuściłem szybę i spytałem gdzie idzie. - Im bliżej (tu padła nazwa mojego miasta) tym lepiej - odpowiedział nieznajomy.Pokiwałem głową, a ten z radością wskoczył na tylne siedzenie.- Zapnij tylko pasy bezpieczeństwa - przypomniałem i ruszyłem dalej.Na oko dawałem mu ponad 30 lat. Miał niezbyt schludną fryzurę i brodę, jego ubrania były postrzępione i stare. Ogólnie wyglądało na to, że długo nie spał. W rękach kurczowo ściskał stary plecak. Jednocześnie nie czułem nieprzyjemnego zapachu (alkoholu, dymu, potu, ani nic innego tego typu). Nie miałem humoru rozmawiać, ale facet najwyraźniej potrzebował się wygadać. Zaczął opowiadać całą historię swojej podróży od zachodniej części kraju, na wschód. Pieszo. Westchnąłem ciężko, przewidując kolejne historie o tym, jak młody zdrowy facet wylądował w innej części kraju bez pieniędzy, nie z własnej woli i nie ze swojej winy. I faktycznie, opowiedział może z 10 historii, które wydarzyły się u niego w ciągu ostatnich 5 lat, ale w sumie żadna z nich nie wzbudziła mojego zaufania. Każdą opowiadał z wielkim entuzjazmem i uśmiechem na twarzy.Słuchałem tego wszystkiego piąte przez dziesiąte, ale nagle moją uwagę przykuło jedno zdanie, w którym wspomniał o mieście, z którego pochodzi. Od razu zapytałem z prawdziwym zainteresowaniem:- Ooo, Ty naprawdę pochodzisz z tamtych stron? Ja też! Po chwili okazało się, że mieszkał w tym samym małym miasteczku co ja kiedyś i gdzie mam do tej pory rodzinę. Mało tego nawet ulica, na której mieszkał była niedaleko tej, na której ja mieszkałem.Po tej wymianie informacji zaczął mi opowiadać z nostalgią w głowie o swoim dzieciństwie i o tym w jakiej szkole się uczył. Przez chwilę milczałem, bo nie dość, że łączyło nas wspólne miejsce zamieszkania, to uczyli nas ci sami nauczyciele w podstawówce. Tyle, że prawie wszystkich moich kolegów z klasy pamiętałem, a ten w aucie wydawał mi się dużo starszy od nich. Odwróciłem się na chwilę, aby na niego spojrzeć. Przecież musiałem go kiedyś już widzieć. Może byłem w niższej klasie, a on w wyższej... ale po chwili mój mózg jakby nagle przeanalizował wszystkie informacje, powyciągał archiwalne dane i sobie przypomniałem:- Andrzej? - zapytałemPopatrzył na mnie zaskoczony.- No tak...Na mojej twarzy pojawił się mimowolny szeroki uśmiech:- Jestem Paweł, siedzieliśmy razem w 1 klasie!Powiedziałem to, zanim w pełni zdałem sobie sprawę z tego, co się dokładnie wydarzyło: przecież właśnie spotkałem mojego pierwszego szkolnego przyjaciela, z którym siedziałem przez cały rok w jednej ławce. Przyjaciela, z którym moi rodzice zabronili mi się bawić, ponieważ pochodził z patologicznej rodziny i palił fajki już w pierwszej klasie (!). W 2 klasie siedziałem już z innym kolegą, bo Andrzeja przeniesiono do innej szkoły.I spotkałem go właśnie dziś, diabeł wie gdzie, diabeł wie jak! Nie powinienem nawet tu być, bo to był nieplanowany wyjazd, który wypadł mi prawie w ostatniej chwili.Pogadaliśmy jeszcze z dwie godziny i zawiozłem go na dworzec kolejowy. Dałem mu pieniądze, aby mógł coś zjeść i dostać się jakoś do swojego domu. Muszę wspomnieć, że przez całą drogę (nawet po tym gdy dowiedział się kim jestem), ani razu nie poprosił mnie o kasę.Opowiedział mi o wszystkich swoich przygodach i byłem szczerze zdumiony tym, że osoba, która w rzeczywistości nie ma nic, zachowuje tak pozytywne nastawienie i po prostu dąży do jakiegoś postawionego sobie celu. Nie narzekał, nie prosił o pomoc. Podczas swoich opowieści, wspominał o historii gdy raz poszedł do przydrożnej knajpy i poprosił o coś do jedzenia, a on w zamian porąbie drzewo, posprząta podwórko lub podejmie się innego zajęcia. Odmówili mu, ale on stwierdził, że doskonale rozumiał dlaczego: "nie znali mnie... myśleli, że jestem jakimś chorym włóczęgą i że będzie ze mnie więcej szkody niż pożytku". Gdy to mówił, nie miał w głosie złości czy nienawiści.Żałuję tylko, że wtedy nie wpadłem na pomysł, aby kupić mu jakiś najtańszy zwykły telefon, aby mieć z nim jakikolwiek kontakt. W każdym razie mam cichą nadzieję, że stałem się dla niego swego rodzaju małym wsparciem po tym, co przeszedł. Jego wszystkie historie miały jeden morał, aby nigdy, ale to przenigdy się nie poddawać. Nawet nie wiedziałem, jak bardzo wtedy tego potrzebowałem i zawsze będę mu za to wdzięczny

Pracuję w zakładzie fotograficznym. Do kasy podeszła starsza pani. Przy każdej transakcji muszę pytać "Czy mogę w czymś jeszcze pomóc?". Odpowiedziała "W znalezieniu miliona dolarów" Starszy pan stojący w kolejce za nią odpowiedział "Droga pani, jeśli chce pani milion dolarów, niech pani spojrzy w lustro". Jej szczęka opadła i była absolutnie oczarowana. Facet miał co najmniej 80 lat, ale jego podryw jest nieśmiertelny

Starszy pan stojący w kolejce za nią odpowiedział "Droga pani, jeśli chce pani milion dolarów, niech pani spojrzy w lustro". Jej szczęka opadła i była absolutnie oczarowana.Facet miał co najmniej 80 lat, ale jego podryw jest nieśmiertelny –
archiwum

Przekaz dla młodszych od starszego pana

Przekaz dla młodszychod starszego pana –

Matka robi przypał

 –  £Łl Anonimowe Wyznanie1 godz. • OParę dni temu moi rodzice dowiedzieli się, żeMonika - moja 19-letnia siostra, nie jest jużdziewicą i regularnie uprawia miłość ze swoimchłopakiem. Mama, słusznie obawiając się, żejej córka zajdzie w niechcianą ciążę, zrobiła jejawanturę połączoną z przyspieszoną edukacjąseksualną. Była mowa o dzieciach w oknachżycia, o chorobach roznoszonych drogąpłciową, o konieczności używania prezerwatywi o tym, że natychmiast trzeba jechać doginekologa, aby zaproponował inne środkizapobiegające wpadkom.Mądre wyraźnie sfiksowała, kiedy dotarło doniej, że Monika nie jest już małą dziewczynką, adorosłą kobietą. Kontynuując swój monologwrzasnęła: „A dlaczego po prostu nie możeszzupełnie nie uprawiać seksu, tak jak twójstarszy brat?".Cholera. Mam 24 lata, a moja matka wcale sięnie myli. Nigdy jeszcze nie spałem z żadnądziewczyną.
archiwum

Prezes PiS: Dobrobyt albo odmarsz w stronę postkomunizmu.

Prezes PiS: Dobrobyt albo odmarsz w stronę postkomunizmu. – - Stawką wyborów parlamentarnych jest to, czy Polska pójdzie w kierunku państwa dobrobytu, sprawiedliwości i solidarności, czy też zacznie wracać w stronę postkomunizmu - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński.Czy ten starszy pan ogarnia fakt, iż PiS ze swoimi socjalistycznymi pomysłami to czysta postkomuna?
archiwum

Myślę, że starszy Pan napewno się ustosunkuje do Twoich wypocin i chętnie odpowie na Twojego spota

Myślę, że starszy Pan napewno się ustosunkuje do Twoich wypocin i chętnie odpowie na Twojego spota –

Rozmowa przy stole z mądrym człowiekiem

Rozmowa przy stolez mądrym człowiekiem – Jest warta tyle, co miesiąc studiowania książek

Słyszeliśmy już o delfinach proszących nurków o pomoc. Nie dziwi nas to tak bardzo, w końcu to inteligentne ssaki

Słyszeliśmy już o delfinach proszących nurków o pomoc. Nie dziwi nas to tak bardzo, w końcu to inteligentne ssaki – Ale okazuje się że podobne zachowania wykazują nawet rekiny. I nie jest to odosobniony przypadek! Pomyślcie tylko, ryba- jeden z najstarszych kręgowców jaki istniał na Ziemi, rekin- gatunek starszy od dinozaurów okazuje się dużo inteligentniejszy niż go o to podejrzewaliśmy. W dodatku, wbrew utartym mitom, rekiny wcale nie są agresywne w stosunku do ludzi, póki tylko widzą że człowiek nie jest rybą lub foką na które za zwyczaj polują. Nawet rekin zdenerwowany akcją ratunkową (drugi link poniżej) wcale nie wykazuje agresji w stosunku do ludzi

Polak bohaterem w Tajlandii

Polak bohaterem w Tajlandii – Starszy sierżant policji Artur Ponichtera okazał się prawdziwym bohaterem.Wraz z żoną płynęli kajakiem, gdy nagle łódka przed nimi przewróciła się, wyrzucając dwóch chłopców do wody. Dzieci krzyczały z przerażenia. Policjant, będąc świadkiem niebezpiecznej sytuacji, od razu wskoczył do wody. Jednego z chłopców wyciągnął spod kajaka, a drugiego z przybrzeżnych chaszczy, w których utknął. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło.Brawo, wspaniała postawa i człowiek

Kiedy głos w temacie zabierze prawdziwy ekspert z praktycznym doświadczeniem

 –  Sławomir Świerzyński @s_swie... • 13hTak Igbt to początek pedofiliiQU2        115 C?101 &HokusDragonus @DracoOrdina... • 12h vJako świadomy mężczyzna, podjąłeś sięopieki nad grupą 15sto letnichdziewczyn. Opieki, która skończyła sięseksem z małoletnią. Na temat pedofiliiwiesz więcej niż ktokolwiek z nas. Tofakt.Sławomir Świerzyński (54 I.) poślubił żonęGostyninie. Gdy para brała ślub przedołtarzem, pani Renata miała zaledwie 16 Ibyła w ciąży. Muzyk disco polo poznałukochaną w harcerstwie, gdzie jako 22-letstarszy druh miał opiekować się grupkąmłodych harcerek.

Kiedy twój starszy brat dotyka twojego jedzenia

 –

Nigdy nie wiesz, czy nie spotkałeś właśnie bohatera

 –  Pan Stanisław zgłosił się do nas z nadciśnieniem.Wiek około 95l. Wysoki, wyprostowany, w granatowym wyprasowanym garniturze. Wypastowane na glanc buty. Rzadko się zdarza, by starszy pan w takim wieku był tak zadbany.Niebywale spokojny i pogodny człowiek, mówiący doskonałą, lekko archaiczną polszczyzną (co zrozumiałe).Sprawiał wrażenie: K L A S A sama w sobie!Ciśnienie mierzone na triażu( wstępne badanie określające priorytet przyjęcia), było 195/110, więc dostał leki, pobraliśmy krew, zrobiliśmy ekg, bo w tym wieku, to już człowiek bywa delikatny.Było dużo roboty, więc pan Stanisław spędził u nas prawie 4 godziny, ale nawet przez chwilę nie narzekał. Siedział zadowolony w poczekalni, od czasu do czasu się przeszedł po korytarzu, czytał plakaty na ścianach, kulturalnie zagadywał innych pacjentów i znowu siadał.W końcu doczekał się wypisu. Poszedłem do niego, by wyjąc wenflon, a że polubiliśmy go wszyscy przez te 4 godziny to mówię:-bardzo mi przykro, że musiał pan tyle u nas siedzieć, ale niestety, sam pan widział ile mieliśmy pracy.Uśmiechnął się szczerze-Szanowny panie, proszę się tym w ogóle nie frasować. Ja jestem bardzo wyrozumiałym pacjentem. Uważam, że nasza służba zdrowia jest wspaniała!Przyznam się panu nieskromnie, że państwa szpital mi się odwdzięczył!-tak? A to dlaczego? Co nasz szpital panu zawdzięcza?Dopiero wtedy zauważyłem, że dwie małe przypinki w klapie marynarki pana Stanisława, to nie są przypadkowe znaczki. Jeden to znak Polski Walczącej, a drugi to miniaturowa baretka orderu Virtuti Militari.-Wie pan, w powstaniu warszawskim razem z kolegami z batalionu, w murach tego szpitala i dookoła niego, ustrzeliliśmy sporo SS- manów, którzy razem z brygadami RONA gwałcili siostry z pobliskiego zakonu, więc można powiedzieć, że jesteśmy kwita

Starszy pan wyciska 100 kilogramów. Tak po prostu

Starszy pan wyciska 100 kilogramów. Tak po prostu –
zwycięzca konkursu archiwum – powód

Kiedy starszy brat opowiada

Kiedy starszy brat opowiada – czego to nie robił na imprezie
Źródło: Konkurs wygrany przez użytkownika ognpod

Mój 3-latek nazywa moje siwe włosy „włosami czarodzieja" Ja nie robię się starszy. Robię się potężniejszy

Ja nie robię się starszy.Robię się potężniejszy –

Kiedy musisz nosić kurtkę po starszym bracie

 –
archiwum

Starszy brat zawsze wie wszystko najlepiej.

Starszy brat zawsze wie wszystko najlepiej. – Mam dwójkę dzieci w wieku 1,5 i 4,5 lat. Dzisiaj przypadkiem słyszałem ich "rozmowę" bo młodszy potrafi powiedzieć ledwie kilka słów. Rozmowa przy globusie:Krzyś (starszy): patrz, tutaj jest Ocean Spokojny.Wojtek (młodszy): takKrzyś: będziesz się o nim uczył w szkole, ja też będę.xD kurtyna
Źródło: Internety

Robert Kubica i Maciej Kurzajewski kiedyś i dziś. Kurzajewski jak Ibisz - im starszy, tym młodszy

 –
archiwum

Im jestem starszy, tym mniej wierzę w demokrację

Im jestem starszy, tym mniej wierzę w demokrację – W tej chwili w powrocie monarchii widzę jedyną nadzieję na powrót do normalności. Inaczej weźmie nas za pysk eurosowiecka junta, a gawiedź do ostatniej chwili będzie wierzyć, że jest wolna i wyzwolona.

Przez ostatnie 13 lat ten starszy pan każdego ranka powolutku sprząta ulice naszego miasteczka Może nie uzbiera za wiele, ale tak czy siak ogromny szacunek

Może nie uzbiera za wiele, ale tak czy siak ogromny szacunek –