Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3677 takich demotywatorów

poczekalnia

Jeszcze niedawno byli tacy rozmowni...

Jeszcze niedawno byli tacy rozmowni... – a dziś nie potrafią wyjść i pomóc zwykłym ludziom walczącym na ulicach o swoje prawa i godność. Prawdziwy mąż stanu z rodziną ...
Źródło: Fakt

Wyremontowałem łazienkę, wyremontowałem pokój... Żona coś wspomina o WC Proszę niech ta pandemia się skończy, bo inaczej ja się wykończę!

Proszę niech ta pandemia się skończy, bo inaczej ja się wykończę! –

Uwaga, chrońcie swoich mężów!

 –

Dziewczyna dla chłopaka ubiera najładniejszą bieliznę Żona dla męża - na jaką sobie zasłużył!

Żona dla męża - na jaką sobie zasłużył! –

Jedną z najdziwniejszych śmierci widniejących w księdze Guinnessa jest wyczyn pewnej pani, która po kłótni z mężem postanowiła wyskoczyć z dziesiątego piętra Pech chciał, że spadając trafiła na wychodzącego z budynku męża. Żona przeżyła. Mąż nie miał tyle szczęścia...

Pech chciał, że spadając trafiła na wychodzącego z budynku męża. Żona przeżyła. Mąż nie miał tyle szczęścia... –
poczekalnia

Kiedy żona pyta, co się stało z resztkami pizzy, które były w lodówce

Kiedy żona pyta, co się stało z resztkami pizzy, które były w lodówce –
0:04

Przez lata okłamywał żonę, że jest policjantem. Prawda wyszła na jaw dopiero po domowej awanturze

Przez lata okłamywał żonę, że jest policjantem. Prawda wyszła na jaw dopiero po domowej awanturze – W piątek policjanci z Białegostoku otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej. Mundurowi w trakcie rozmowy ze zgłaszającą usłyszeli, że jej 41-letni mąż jest również funkcjonariuszem Policji. Jak się okazało mężczyzna od początku ich znajomości, przez kilka lat, mówił żonie i jej rodzinie, że jest policjantem. Podrobił również legitymację służbową, którą pokazywał bliskim. Mundurowi ustalili, że "blachę" policyjną zakupił na jednym z portali internetowych, a legitymację samodzielnie podrobił i wydrukował. 41-latek został natychmiast zatrzymany razem z fałszywymi dokumentami. Usłyszał zarzut podrobienia legitymacji służbowej i posługiwania się nią oraz zarzut znęcania się nad żoną. Za te przestępstwa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności

Dzień dobry. Dziś znów zakładam maseczkę. Ale nie dla siebie, dla kilku innych osób.

Dzień dobry.Dziś znów zakładam maseczkę. Ale nie dla siebie, dla kilku innych osób. – Dla mojego kochanego sąsiada, który ma ponad 80 lat i jest osłabiony po przeziębieniu. I dla jego syna, po dwóch udarach.Dla mojej cudownej sąsiadki z zanikiem mięśni, dla jej męża, który tak cudownie codziennie otacza ją opieką. I dla jej teścia, który codziennie do niej zagląda, kiedy mąż pracuje.Dla tej pani, która z wielkim ciążowym brzusiem odprowadza córkę codziennie do przedszkola.I dla tej dziewczynki, z grupy mojego syna, której mama niedawno umarła na nowotwór .Dla pani ze sklepu, która samotnie wychowuje czwórkę dzieci.Dla pani listonoszki, która w taką pogodę ma na pewno też słabszą odporność.I dla ludzi którzy po mnie będą korzystać z bankomatu.I automatu do skupu butelek. Wózka sklepowego.Nie znam ich, ale również mogą być w grupie ryzyka.Załóż maskę. Nie opowiadaj, że ona ogranicza Twoją wolność, bo respirator ograniczy ją znacznie bardziej.

Mieszka ktoś w okolicach Zakopanego, albo zmierza tam? Jeśli możecie, zatrzymajcie się przy tej pani - mała rzecz, a dużo znaczy

 –  4, Marchew z Ciemnogrodu 12 godz. • O Ważna sprawa! Niestety w kraju w którym ubekom chcą przywrócić emerytury, a politycy twierdzą, że za 6k to można wyżyć ale tylko na prowincji zwykli ludzie czesto muszą pracować nawet po 80tce aby mieć co do garnka włożyć... "Czy ktoś się wybiera w najbliższym czasie do Zakopanego ? Jeżeli tak to bardzo polecam oscypki u starszej Pani, stoi od rana do późnego wieczora, niestety życie układa różne scenariusze, pracuje dalej mimo tego, że ma 81 lat, emerytura nie przekracza 1100 zł, mąż zmarł 17 lat temu, została sama ale pomimo tego ma uśmiech na twarzy. _Mówią, że najpiękniejszy uśmiech ma ten, który wiele wycierpiał:— Jan Twardowski Wiem jaka jest siła intemetu, więc pisze ten post, zapytałam czy mogę zrobić zdjęcie i dodać post o oscypkach, zgodziła się i jednocześnie bardzo ucieszyła. Oscypki bardzo dobre, wszystko świeżutkie ! Bardzo duży wybór jak widać oscypków, miodów, dżemów . Poniżej dodaje zdjęcia w którym miejscu się znajduje budka oraz uśmiechu Mg),M. https://maps.app.goo.gl/PcgPDPooRDjakTaA6"

Bolesne słowa lekarza obiegają internet. I co niektórzy próbują wmawiać, że tacy ludzie mało się angażują w pracę...

 –  Jacek Skup·"Kto umrze to umrze i trudno" Właśnie wróciłem do domu po 24 godzinach pracy. Zmęczony, zdenerwowany, wściekły, bezradny.Na 8:00 do przychodni A. 1 porada: izolacja w związku z Covid. 2 porada: oczekiwanie na wynik wymazu. 3 porada: podejrzenie Covid,  skierowanie na wymaz. 4 porada: telefon pacjenta z dodatnim wynikiem testu. 5 porada: uffff, zwykłe nadciśnienie. W międzyczasie system gabinet.gov.pl pada kilkukrotnie. Jadę do przychodni B. Dziś tu nie pracuję, ale umówiłem się z pacjentem na zdjęcie holtera, przecież inne choroby nas nie opuściły. Nastepny punkt,  przychodnia C, zastępstwo, dziś będę tu jedynym lekarzem. Po drodze kupuję 7daysa, bo to jedyne pieczywo na stacji, do sklepu nie pójdę bo godziny dla seniorów. Wchodzę,  w poczekalni pacjent z żoną,  widzę że stan jest poważny. Ubieram się szybko w strój kosmonauty i przyjmuję. Diagnoza: ciężka niewydolność oddechowa. Sąsiedzi pacjenta covid+. Wzywam karetkę,  przyjechali bardzo szybko. Ustalają miejsce, nie ma żadnego na oddziale wewnętrznym w promieniu 50km od przychodni. Pacjent ZATRZYMUJE SIĘ! Przestaje oddychać,  przestaje bić serce. RKO, adrenalina, udaje się, ruszył.  Podwójna radość, pierwsza, że żyje,  druga, że teraz wymaga pobytu na oddziale intensywnej terapii, gdzie miejsce jest bliżej. Jedzie. Musimy zamknąć czasowo dzwi do przychodni, sterylizacja pomieszczeń,  zmiana ubrań.  W tym czasie mogę udzielac jedynie teleporad. Kolejny telefon, żona podaje, że jej mąż jest w ciężkim stanie. Pytam: - kaszle? -nie. -gorączkuje? -nie. Jadę do domu pacjenta ubrany we wszystkie konieczne środki ochrony. Stan pacjenta faktycznie jest ciężki. Gorączkuje. Kaszle... jest odwodniony, niewydolny oddechowo. Wzywam karetkę. Panowie nie zabierają pacjenta, bo nie mają dokąd, miejsc w szpitalu nie ma, a stan jest na tyle ciężki że nie rokuje przeżycia, zagraża zgonem podczas objazdu województwa w poszukiwaniu miejsca w szpitalu. Nie mam wyjscia, muszę podjąć leczenie w domu. Stosuję kilka metod z leczenia hospicyjnego, nie mam możliwości podłączenia tlenu, bo skąd. Mam nadzieję, ze pacjent nie będzie cierpiał. Później jest spokojniej.Wracam na chwilę do domu, pies od 7.30 nie był na spacerze. Pewnie gdyby umiał,  to spakowałby walizki i się wyprowadził. Nie umie i jest ze mną.  Idziemy na bardzo krótki spacer. Myślę sobie,  że może to dobrze, że nie mam rodziny,  bo by się już rozpadła przez to, że ciągle jestem w pracy. Jadę na nocny dyżur do Szpitala. Po drodze wstępuję do przychodni B, chcę sprawdzić wyniki wymazów zleconych we wtorek. Wczoraj ich nie było.  Dziś system nie działa. Niestety, pacjenci będą w niepewności przez cały weekend. W międzyczasie ok 10 konsultacji dla rodziny, znajomych, znajomych znajomych i ludzi, którzy nie odzywali się od 10 lat.Wchodzę do Szpitala. Przez 14 najbliższych godzin będę odpowiedzialny za zdrowie ok 60 000 osób. Pacjenci przychodzą,  rozpoznaję zaburzenia rytmu serca, biegunki, bole brzucha, złamanie podstawy czaszki i zespoły abstynencyjne, wczoraj przecież były imieniny Jadwigi, trzeba się było skuć jak świnia na cześć żony czy bratowej. Leczę pokornie, pacjentom nie mówię nic oceniającego itp. Nareszczie północ, mam trochę czasu dla siebie. Zjadam zakupionego przed poludniem 7daysa, znajduję chwilę na różaniec, który i tak idzie mi z oporem, a zamiast "módl się za nami grzesznymi" odmawiam "módl się za nami bezradnymi". Zdążyłem odmówić tajemnicę, słyszę dzwonek do drzwi. Ten dźwięk stawia mnie na równe nogi. Młody człowiek,  silny ból brzucha. Podaje, że zjadł grzyby przypominające kanie. Jest w złym stanie. Dzwonię na toksykologię z prośbą o szybkie przyjęcie i zostaje olany ciepłym moczem, mam sobie radzić sam. Na szczęście pomaga mi dyżurny chirurg i bierze pacjenta na Oddział.  W nocy jeszcze kilka interwencji. Dyżur kończę stwierdzeniem zgonu 92latki.Wracam do domu, pies się cieszy. Chwila przerwy. W niedzielę zaczynam pracę o 7.30 i kończę we wtorek o 18. W tym czasie media publiczne za głosem ministra Sasina pewnie wyleją na mnie i moje środowisko pomyje, bo "jesteśmy mało zaangażowani"Jeśli doczytałeś do tego momentu to błagam,  proszę,  zakładaj maskę i nie wychodź z domu jeśli nie musisz. Nie każ mi mówić patrząc prosto w oczy, że ktoś z Twojej rodziny umrze w domu,  bo nie ma dla niego miejsca w szpitalu. To ponad moją wytrzymałość.Systemu już nie ma, zostało chałupnictwo. Słowa premiera spełniają się na naszych oczach.
archiwum

"Logika" Polek

"Logika" Polek – Wspierać kościół aż do obrzydzenia,a potem dziwić się jego wszechwładzy.Chcecie, żeby kościół na dobre przestał wtrącać się w sprawy kobiet ?Przez rok nie dawajcie na tacę, nie róbcie imprez religijnych, nie dawajcie kopert na kolendę, wypiszcie dzieciaki z katechezy itd.I wiem, że mężczyźni też są winni tej sytuacji ale bądźmy szczerzy- w Polsce to kobiety w głównej mierze organizują życie rodziny.Nawet gdyby mąż powiedział, żeby nie dawać na tacę jego żona i tak by dała bo "nie wypada inaczej".P.S. Demot nie dotyczy mądrych kobiet.
Źródło: internet

Sposób na życie

 –  Zawarliśmy z mężemumowę, żejednego dniaja robię zakupy,drugiego on.I tak se żyjemy:jeden dzień jemy,drugi pijemy...

W średniowieczu kobiety też jakoś musiały radzić sobie z antykoncepcją. Oczywiście najbardziej skuteczna była abstynencja. No, ale jeżeli mąż chce, żona nie powinna mu odmawiać!

W średniowieczu kobiety też jakoś musiały radzić sobie z antykoncepcją. Oczywiście najbardziej skuteczna była abstynencja. No, ale jeżeli mąż chce, żona nie powinna mu odmawiać! – Jako metodę antykoncepcji stosowano nacieranie genitaliów miętą czy amulety z jąder łasicy. Zalecano także pozbycie się nasienia z ciała kobiety poprzez zmuszenie się do kichania. - Dzisiaj już wiemy, że te sposoby były absurdalne i nieskuteczne! Teraz kichanie po stosunku wydaje się śmieszne. Każdy wie, że dużo lepsze jest skakanie - mówi Przemysław Czarnek, Minister Edukacji

Kiedy słyszysz, jak żona drze się na dzieci i wiesz, że ty będziesz następny

Kiedy słyszysz, jak żona drze się na dzieci i wiesz, że ty będziesz następny –
0:08

Dlaczego mężczyźni oglądają się za innymi kobietami? To może być jeden z powodów:

 –  Jest wiele kobiet, które pod pretekstem oszczędności, gdy tylko wrócą do domu, zdejmują suknię, gorset i ładne dessous, aby sig odziać w starą spódnicę, lichą koszulę i brzydki penivar. Gdy mąż wraca wieczorem po całodziennej pracy i raclby ujrzał trochę wdzięku i elegancji, znajduje przy sobie jakieś stworzenie bezkształtne i źle ubrane. Wielkim błędem wielu kobiet jest myśl, że skoro się już raz zdobyło męża, można dalej nie dbać o mnóstwo szczegółów tualetowych. Pod pozorem, że kobieta żyje wyłącznie w domu, nosi się zniszczony penivar i przydeptane pantofle, pod pretekstem cnoty kobieta kładzie koszulę z płótna z jakiego moznaby szyć worki, brudny gorset i lichą spódniczkę... A potniej dziwią się te kobiety, że męża ich tak łatwo usidli pierwsza lepsza w sukience za pieć tysiecy marek.
archiwum

W języku hiszpańskim różnica między słowem casado (żonaty) a cansado (zmęczony) to tylko jedna litera.

W języku hiszpańskim różnica między słowem casado (żonaty) a cansado (zmęczony) to tylko jedna litera. – Przypadek? Nie sądzę.

Kobieta została określona przez internautów mianem "potwora", po tym jak zamieściła ogłoszenie, prosząc o usunięcie z rodzinnego zdjęcia swojego pasierba, tak aby na zdjęciu została tylko ona, mąż i jej dzieci Ktoś najwyraźniej zgodził się jej pomóc, bo wkrótce na Facebooku zamieściła poprawioną fotografię

Ktoś najwyraźniej zgodził się jej pomóc, bo wkrótce na Facebooku zamieściła poprawioną fotografię –

- Tatusiu, upewniłam się, że mój mąż mnie zdradza. Co mam zrobić? - Poczekaj, aż mama wróci. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie

- Tatusiu, upewniłam się, że mój mąż mnie zdradza. Co mam zrobić?- Poczekaj, aż mama wróci. Ona w tych sprawach ma większe doświadczenie –

Mąż: Znowu siedziałaś do późna? Ja: Nie

 –
archiwum – powód

Żona vs mąż

Żona vs mąż – Uważaj kiedy następnym razem skrytykujesz żonę, bo będziesz gotował sobie sam.Żona wie lepiej! Zawsze!
Źródło: własne