Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 501 takich demotywatorów

poczekalnia

Smutna bajka lewaka

Smutna bajka lewaka –  DROGA KASZKIECIARZA CZ. 1puarzyBiedroń przybity sondażami postanowił kupić sobie coś słod-kiego. W drodze do Żabki nadleciały raniuszki i krążyły wokółjego głowy drwiąc "Dwa procent. Ćwir. Ćwir. Dwa procent". Ro-bert wymachiwał ze wściekłości pięciami, a one z łatwością uchy-lając się jego ciosom, tylko chichotały. Purpurowy na twarzywszedł do sklepu, a sprzedawca rozpoznając go radośnie zagad-nął: “Panie Robercie, co Pana do nas sprowadza!? A tak przy oka-zji, to będzie pan na wykładzie docenta?" Biedroń zdziwił się:"Jakiego docenta?" A sprzedawca na to: "Docenta co ma popar-cie dwa i pół procenta!" - i zaczął rżeć, a wszyscy w sklepie po-kładali się ze śmiechu.Robert wyjąc wybiegł ze sklepu i zaczął w gniewie kopać meta-lowy śmietnik.- Hej bracie - Biedroń poczuł czyjąś dłoń na ramieniu, a gdy od-wrócił się zobaczył mężczyznę w kaszkiecie - byłem już tu, gdzieteraz jesteś - rzekł - zapewniam cię, że to nie koniec, to dopieropoczątek.

Rozmowa chłopaka z dziewczyną przed pierwszą randką. Jeśli jesteś tego typu dziewczyną, to poważnie zastanów się nad sobą

 –  A co myślisz na temat spotkania wrealu?Rozmawiało się dobrzeMnie równieżWarto sporobowacKiedy?Kiedy pasuje?Jutro?Ok A masz już pomysł gdzie mniezaprosisz?Moge coś podpowiedzieć jeśli niemaszA czekaj, to ma być randka?SpotkanieJaka to różnica?Przez chwile myślałem ze liczysz naromantyczna kolacje w jakiejśhighendowej knajpie ;)No liczę na kolację w dobrejrestauracji Lubię dobrze zjescdlatego jeśli nie masz pomysłu gdziemnie zabrać to mogę podpowiedziećdobre miejsceOk, jakie miejsce masz na myśli?Słyszałam że dobre jedzenie mają wArt Restautacja zaraz przy Wawelugdzieś to jestMożna spróbować nowe smakiDo tego elegancko podaneSame plusyBrzmi interesującoMam do zadania Ci delikatne pytanie,tylko dlatego ze jeszcze mało sięznamy, a wolałbym żeby takie rzeczybyły oczywiste dla obu stronRozumiem ze każdy płaci za siebie?Tak?A to nie mężczyzna powinienzapłacić zaobietę?Sugerujesz żebyś sobie samazapłaciła?Sama proponujesz spotkanie,wybierasz jedna z droższychrestauracji w Krakowie i oczekujeszze będę sponsorem tego wydarzenia,po dwóch dniach znajomosci? ;)Uważam to za oczywisteA masz z tym problem?Z pieniędzmi? AbsolutnieZ roszczeniowymi księżniczkamiktóre uważają ze im się należy -OwszemObawiam się ze czar prysł niestety ;(Co prawda jeszcze mi się w życiu niezdażyło żeby nie zapłacić za kobietęPisałam ci ze pracuje jakosprzedawca To mnie raczej nie staćna takie rzeczyAle jeszcze nie trafiłem na kogoś ktotak bardzo wprost mi napisał ze„spoko, możemy pogadać, ale tylkona kolacji za kilka stow, poniżej tegopoziomu nie schodzę"To czemu nie zaproponowałaśmiejsca które jest w Twoim zasięgu?Uwazalam że Ty mnie tam zaprosiszTo świetne miejsce, owszemŻeby zaprosić swoją kobietęPisałeś że jesteś analitykiemNa przykład na roczniceZarobki zakladam sporeA nie randomowa laske z tindera,błagam cię ;)Nie wiedziałam że będzie to problemRandomowa?Jak każda relacja z tinderaNa początku jest przypadkowa, nieprawda?TakAle kontynuujmy rozmowę, bardzociekaw jestem Twojego punktuwidzenia, bo jeszcze na taki nietrafiłemNie wiem o co Ci chodziDo tej pory tylko o nim czytałemCo złego wg Ciebie byłoby wkupieniu dwóch piw w monopolowymi wyjściu nad Wisłę?Złego nie złego Tam można lepiejzjeśćSpróbować czegoś nowegiAleż nikt ci nie zabrania próbowanianowych smakówAle z tego co mówisz to nie stać Cięna takie miejscaMnie nieJak się z kim spotykałem to pytaligdzie bym chciała iść co lubięDlatego tobie napisałamWiesz, nie chce spisywać tej relacjina straty, ale coś sobie musimyustalićJeżeli się wzajemniezainteresowaliśmyUważam ze fajnie byłoby tokontynuowaćAle nie licz na to ze będę twoimsponsoremI to ja będę decydował w którymmomencie warto będzie spotkać sięw tego typu miejscu na moj kosztChociaż zapewniam ze nie prędkoRobisz aferę z jakiś 300 zlJeśli nie interesuje Cię piwko wplenerze, wyjście na jakiegoś drinka,spacer po mieście i zachaczenie ogoodlody albo zapiekankę naKazimierzuTo nie mamy o czym rozmawiaćJak długo pracujesz na to żeby mieć300zl?Czyli jak wyjdziemy na piwo to teżbędę płacić za siebie?Byłoby miło gdybys to szczerzezaproponowała ze świadomością zemoże tak byćWtedy mógłbym ci na to nie pozwolićCo najprawdopodobniej bym zrobiłAtrakcyjne dziewczyny kosztujaA my się poznaliśmy na roksie czy natinderze?TinderzeTo czemu szukasz sponsora?Nie szukam sponsoraOczywistym jest że to mężczyznapłaci Za takie rzeczyJakbym szukała sponsora to bympoprosiła o jeansyDo tej pory udawało mi się omijaćkobiety z takim podejściem ;)WidacCzym się różnią jeansy za 300 odkolacji za 300?Jeansy są do mojego uzytykuKolacja to wspólnie spędzony czasFacet powinien mieć gestI nie robić tego problemuW porządkuZatem miłego poszukiwania faceta zgestemOk dzięki

Ja: Czy te truskawki są genetycznie modyfikowane? Sprzedawca: Nie, dlaczego pan pyta? Truskawki: Właśnie, dlaczego pytasz?

Truskawki: Właśnie, dlaczego pytasz? –

Krótka historia o szybkości obiegu pieniądza

Krótka historia o szybkości obiegu pieniądza – Taka historia. Pani Asia kupiła sobie buty przez internet i zapłaciła za nie 100zł. Sprzedawca po otrzymaniu zapłaty czym prędzej wziął 100zł i zapłacił pewnemu szklarzowi 100zł które był mu winien za wstawienie szyby. Szklarz czym prędzej spłacił swój dług w lokalnym sklepie który akurat wynosił 100zł. Pani sklepowa dzięki tym 100zł mogła uregulować czynsz za lokal. Właścicielka lokalu czym prędzej pośpieszyła do swojego ulubionego sklepu obuwniczego spłacić pantofelki które tam kupiła. Pani Asia otrzymała swoje buty i stwierdziły, że nie pasują, odesłała je i dostała zwrot 100zł od sprzedawcy.PKB wypracowane w naszym małym sztucznym  systemie wynosi kilkaset złotych. Podaż pieniądza (agregaty pieniężne) to 100zł.Szybkość obiegu to jest PKB dzielone przez podaż pieniądza np. M3. Systematycznie, stale i równomiernie non stop spada. Szybkość wymian za pomocą jednej i tej samej złotówki w roku spada. Im wyższa szybkość tym niższe koszty społeczne (swoboda przy niższych zasobach).
archiwum – powód

Holenderski supermarket stworzył specjalną kasę dla osób starszych i samotnych Można w niej spokojnie pogadać ze sprzedawcą podczas robienia zakupów

Można w niej spokojnie pogadać ze sprzedawcą podczas robienia zakupów –

Niesmaczna sytuacja w sklepie:

 –  Niesmaczna sytuacja w sklepie:7 min ·Okropna niesprawiedliwość mnie dzisiajspotkała. Byłem w supermarkecie kupić sobiecoś na kolację. 10 minut do zamknięcia, więctylko jedna kasa czynna. Już tylko jeden facetprzede mną, więc zaraz pik-pik-pik-pik i dodomu jeść. Nagle wpada wyraźnierozgorączkowany typ i podchodzi prosto dokasy od przodu sklepu (czyli tam, gdzie sięnormalnie od kasy odchodzi) i wyskakuje dokasjera>PAMIĘTA MNIE PAN?>NIE>PAN SIĘ PRZYJRZY>NIE>DOBRZE SIĘ PAN PRZYJRZY! JA TUDZISIAJ BYŁEM, TAK PO 13:00, FLACZKIKUPOWAŁEM>TU SIĘ MILIONY POLAKÓW CODZIENNIEPRZEZ TĘ KASĘ PRZEWIJAJĄ. JAK JAMAM WSZYSTKICH PAMIĘTAĆ?>NIE UDAWAJ PAN TERAZ GŁUPIEGOTYLKO PATRZI wyciąga z reklamówki słoik z flakami, tak dopołowy zjedzony.>NO I PO CO MI TO?>NO POWĄCHA PAN! ZEPSUTE!Otwiera ten słoik, zajebało trupem na półsklepu, ale nie wiem, czy to kwestia upływuterminu przydatności do spożycia, czy teflaczki tak pachną fabrycznie.>JAK TAKIE ZEPSUTE, TO PO COŚ PANPOŁOWĘ ZEŻARŁ?>NIC NIE ZJADŁEM, MI JESZCZE ŻYCIEMIŁE! W GARNKU MAM, BO PRZELAŁEMŻEBY PODGRZAĆ I WTEDY POCZUŁEM>A SKĄD JA MAM WIEDZIEĆ, ŻE PAN NIEZJADŁEŚ, A TERAZ REKLAMUJESZ?>SPOKOJNIE SPOKOJNIE, ŻONA JUŻ TUZA MNĄ IDZIE, TYLKO POWOLI, BOGORĄCE, ŻEBY SIĘ NIE OBLAĆMyślę sobie, nie no kurwa, aż czegoś takiegoto chyba nie będzie xDPo chwili się okazało, że jednak będzie, bo dosklepu włazi kobieta trzymająca przezściereczkę kuchenną garnek z flakami –rzeczywiście gorącymi, bo aż para leciała.Podchodzi do tej naszej kasy, kładzie garnek,wyciąga z niego taką drewnianą łyżkę i jąpodsuwa kasjerowi pod nos.>NO SAM PAN SPRÓBUJ I POWIEDZ:ZEPSUTE CZY NIE?Teraz już tym flaczkami zaczęło klepać wcałym sklepie tak, aż facet co przede mnąstał, a miał pulpety tej samej firmy, to je wziął idyskretnie odłożył na tę półeczkę, gdzie sągumy do żucia, kondony i baterie alkaliczne wrozmiarach małe paluszki i duże paluszki.Kasjer mówi, że on nie jest jakimśdegustatorem jak Gessler, tylko trzebanormalnie datę ważności sprawdzićumieszczoną na opakowaniu. Chciał temutypowi zabrać słoik żeby zobaczyć, ale onchyba nie zczaił, bo go zapomniał puścić i wefekcie jeden ciągnął w jedną, a drugi w drugąi słoik się wyślizgnął i potłukł.Właściciel flaczków się rozjuszył i krzyczy, żeto jest zacieranie dowodów zbrodni, kryminałpo prostu, i teraz on się będzie sądził iprywatnie z nim o zniszczenie połowy słoikaflaków i cywilnie ze sklepem o oszustwo naprzeterminowanym produkcie. No jednymsłowem, żeby mu dwa razy płacili.Wtedy się niespodziewanie włącza ten klientco stał przede mną i odłożył pulpety, i mówido kasjera, żeby się nie dał zaszczuć, że onjest z rodziny prawniczej, bo ma wujkakomornika i się zna na prawie, i ogólnie już odstarożytnego Rzymu jest taki przepis, że niemożna karać dwa razy za to samo. A Polskajest demokratycznym państwem prawa i chuj.Gość od flaczków już był wkurwiony iwidocznie coś źle zrozumiał, bo mówi do tegokuzyna komornika, że jak ty się bydlaku tomojej żony odzywasz? A ten mówi, że dobrzesłyszał, że chuj. No to flaczkarz już do niegoleci z łapami, już ma być awantura, a tu naglekasjer wstaje, ściąga czapkę, mówi, że on topierdoli, że on już dłużej w tej robocie niemoże, że on odchodzi. Jebnął czapkę we flakina podłodze aż plasnęło, popłakał się iwychodzi ze sklepu.Żona – ta, co garnek przyniosła – mówi dotego swojego mężaWIDZISZ MARIAN CO ZNOWUNAROBIŁEŚ? LEĆ SIĘ Z PANEMPRZEPROŚ!I widać było, że się wszystkim zamieszanymzrobiło głupio, nerwy opadły momentalnie, aMarian poszedł za sprzedawcą i mu mówi, żew gruncie rzeczy to się nic nie stało, to tylkojakieś tam głupie flaki za 10 złotych i jakoś sięna pewno dogadają. Sprzedawca otarły łzy ipyta TAK?To Marian mu mówi, że tak, że jasne. To sięjeszcze włączył ten gość z rodziny prawniczeji powiedział, że on służy pomocą jakomediator i w tradycji prawnej istnieje cośtakiego jak sądy pokoju, a żona Marianamówi, że to jest bardzo piękne i wzruszająceokreślenie i jeżeli mają w sklepie jakiś czajnikto może ona by herbaty zaparzyła i by sobiewszyscy na spokojnie porozmawiali, amogliby i flaków zjeść, bo w gruncie rzeczy tonie są takie złe. No i poszli wszyscy z tymgarnkiem na zaplecze do pokoju socjalnego,pełniącego chwilowo funkcję pokojusądowego, a właściwie sądu pokoju.Ja czekam jak głupi przy tej kasie, że możesię jakoś szybko pogodzą, albo jakiśsprzedawca przyjdzie na zamianę, bo inaczejto mi do jedzenia pozostają tylko czipsy zesklepu monopolowego 24h. Niestety zamiastkasjera przyszedł gdzieś z tyłu sklepuochroniarz. Popatrzył na mnie, na terozjebane po całej podłodze flaczki ipowiedział, że po pierwsze to od 5 minut jużjest zamknięte, a po drugie, to kto niby moimzdaniem będzie po mnie ten burdel sprzątał...DEMOTYWATORY.PL
archiwum

Najlepszy na świecie sprzedawca bębnów

Najlepszy na świecie sprzedawca bębnów –
archiwum

Sprzedawca roku

Sprzedawca roku –
archiwum – powód

Sprzedawca mówił, że ten kot świetnie łapie myszy. Nie dodał, co potem z nimi robi

Sprzedawca mówił, że ten kot świetnie łapie myszy.Nie dodał, co potem z nimi robi –
0:38

Kiedy okazuje się, że najbardziej niezbędnymi pracownikami w gospodarce są pielęgniarki, kurierzy i sprzedawcy A ty pracujesz jako mededżer średniego szczebla ds. optymalizacji kluczowych wskaźników efektywności

A ty pracujesz jako mededżer średniego szczebla ds. optymalizacji kluczowych wskaźników efektywności –
archiwum

No i z czego się śmiejesz?! Myślisz może, że lepsi uczą TWOJE dzieci?! Z pewnością w czasie strajku nauczycieli popierałeś ich żądania płacowe, aby do zawodu nie trafiali ludzie gotowi pracować za mniej niż sprzedawca?!

Z pewnością w czasie strajku nauczycieli popierałeś ich żądania płacowe, aby do zawodu nie trafiali ludzie gotowi pracować za mniej niż sprzedawca?! –

Ludzie na kwarantannie wpadają na coraz kreatywniejsze pomysły

Ludzie na kwarantannie wpadająna coraz kreatywniejsze pomysły – Pewien Meksykanin przebywający od 3 dni na kwarantannie domowej miał ochotę na swoje ukochane chrupki. Nie mógł wyjść, więc wykorzystał swojego psa i wysłał go do sklepu po drugiej stronie ulicy z notatką dla sprzedawcy. Na kartce napisał: "Witaj panie sklepikarzu. Proszę, sprzedaj mojemu psu trochę "Cheetos" pomarańczowych, nie czerwonych - są za ostre. Za obrożą ma 20 dolarów. "Ostrzeżenie: Ugryzie, jeśli nie zostanie odpowiednio potraktowany. Twój sąsiad"Sprzedawca potraktował sprawę poważnie, a piesek spisał się na medal przynosząc w pysku paczkę chrupek
archiwum

Kiedy mnich, antyczny demon i sprzedawca samochodów spotkają się w barze.

Kiedy mnich, antyczny demon i sprzedawca samochodów spotkają się w barze. – Dzień 1: przypadkowo klikam bo mi się pokazało w rekomendowanych na YoutubeDzień 2: w sumie to całkiem niezła nutaDzień 3: Shabadabadia, Shabadabadia, Shabadabadia, Babababa!

W czym panu mogę pomóc? - Muszę wybrać jakiś prezent na 8 marca - Rozumiem, że coś droższego? - Dlaczego pani tak uważa? - Ponieważ dziś jest 20 marca

- Ponieważ dziś jest 20 marca –

Sprzedawca warzyw z Wuhan wstaje codziennie o 2 w nocy, sprawdza listę zamówień a potem rozwozi warzywa wszystkim potrzebującym. Jedyny posiłek zjada między godziną 14 a 15

Sprzedawca warzyw z Wuhan wstaje codziennie o 2 w nocy, sprawdza listę zamówień a potem rozwozi warzywa wszystkim potrzebującym. Jedyny posiłek zjada między godziną 14 a 15 –
archiwum

10 Marca Dzień Mężczyzny

10 MarcaDzień Mężczyzny – USZANUJ TO ŚWIĘTO I POKAŻ, ŻE JESTEŚ PRAWDZIWĄ KOBIETĄ.BO MĘŻCZYZNA TO NIE TYLKO MĄŻ CZY CHŁOPAK, ALE TATA, DZIADEK, BRAT, SĄSIAD, CZY KOLEGA W PRACY LUB SPRZEDAWCA W SKLEPIE.KSIĄDZ TEŻ, CHOĆ NOSI SUTANNĘ.
archiwum

Super Sprzedawca na Allegro.

Super Sprzedawca na Allegro. – Człowiek wystawia zużytą zapałkę i kartkę w kratkę ... i ktoś to kupuje :)
Źródło: Allegro.pl

Ciekawe czym sprzedawca mięsa podjedzie

Ciekawe czym sprzedawcamięsa podjedzie –  Na rynku w Żytomierzu na Ukrainiezauważono sprzedawczynięziemniaków z Rolls Roycemauto.ukrAP THIE

Takie to fajne... takie niepotrzebne...

Takie to fajne... takie niepotrzebne... –
archiwum

To już ostatni tłusty czwartek z trzema stawkami VAT na pączki

To już ostatni tłusty czwartek z trzema stawkami VAT na pączki – Do pączka ma teraz zastosowanie VAT w wysokości 5 proc., 8 proc. i 23 proc. Stawka ta zależy od tego, czy jest to pączek dietetyczny lub tradycyjny z datą spożycia do 14 dni, czy pączek o dłuższym terminie przydatności.Stawka 5-proc. obowiązuje dla wyrobów sklasyfikowanych jako pieczywo - dotyczy to pączków dietetycznych, których termin przydatności do spożycia nie przekracza 14 dni. Jeśli pączek dietetyczny zostałby sprzedany po tym terminie, to stawka VAT wynosiłaby 23 proc.Natomiast tradycyjne pączki rozumiane jako wyroby ciastkarskie są obłożone stawką 8 proc., również pod warunkiem 14-dniowego terminu przydatności do spożycia. Po jego upłynięciu stawka wynosiłaby także 23 proc. - Kolejnym absurdem jest więc to, że starszy wyrób, z przekroczoną datą przydatności do spożycia, będzie droższy niż świeży - zauważa Piotr Juszczyk, doradca podatkowy w firmie inFakt. - W dodatku to sprzedawca ma obowiązek dobrania odpowiedniej stawki