Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 98 takich demotywatorów

Kiedy rodzice w rodzinie zaczynają stosować tę zasadę to zauważają, że ich relacje zmieniają się znacznie na lepsze – Regułą "pierwszych trzech minut" polega na tym, aby zawsze spotykać dziecko z tak wielką radością, jakbyś spotykał przyjaciela, którego nie widzieliśmy przez wiele, wiele lat. I nie ma znaczenia czy wróciłeś ze sklepu, w którym byłeś po chleb, czy wróciłeś z pracy do domu. Zwykle wszystko, czym dziecko chce się z tobą podzielić "rozdaje" w pierwszych minutach spotkania. To właśnie na tym polega cała ważność reguły, aby nie przegapić tego czasu.Natychmiast zauważysz tych rodziców, którzy intuicyjnie przestrzegają zasady "pierwszych trzech minut". Na przykład, zabierając dziecko ze szkoły, zawsze kucają na poziomie oczu, przytulają się podczas spotkania i mówią, że za nim tęsknili, podczas gdy inni rodzice po prostu zabierają dziecko za rękę, mówią "idziemy", rozmawiając przy tym przez telefon.Wychodząc z pracy, natychmiast zwracaj uwagę na dziecko. Masz kilka minut, by usiąść obok niego, zapytać o jego dzień i wysłuchać. Potem idź na obiad i obejrzyj wiadomości.WAŻNE NIE ILOŚĆ CZASU, ALE EMOCJONALNA BLISKOŚĆ.Czasami kilka minut rozmowy "od serca" oznacza o wiele więcej dla dziecka niż cały dzień spędzony z tobą. Fakt, że zawsze jesteśmy zmartwieni i zabiegani nie sprawi, że nasze dzieci będą szczęśliwsze, nawet jeśli wierzymy, że robimy to dla nich ich dobrobytu.Dla rodziców i dzieci wyrażenie "czas razem" ma inne znaczenie. Dla dorosłych wystarczy, że dzieci są tuż obok nich, kiedy robią coś w domu lub chodzą do sklepu. Ale dla dzieci pojęcie "czasu razem" polega na spoglądaniu oko w oko, kiedy rodzice siedzą obok nich, odkładają na bok telefony komórkowe, eliminują myśli o setkach swoich problemów i absolutnie nie są rozpraszani przez inne postronne rzeczy. Dziecko nigdy nie będzie ufać jeśli poczuje, że w czasie spotkania u rodziców jest coś ważniejszego niż ono.Oczywiście rodzice nie zawsze mają czas na wspólną zabawę ze swoimi dziećmi, ale w takich krótkich chwilach robią tylko to, czego chce dziecko. Nie oferuj mu swoich opcji na czas wolny. Czas jest przemijający i ani się obejrzysz jak twoi synowie i córki dojrzeją, więc nie trać czasu i buduj z nimi zaufania już teraz. Niech zasada "trzech minut" będzie dla ciebie przydatna
 –  Chciałabym się podzielić z wami sposobem na przekazywanie dzieciom prawdy o Świętym Mikołaju. Kiedy dziecko ma sześć, siedem lat i zaczyna wątpić w istnienie Mikołaja, to znak, że jest już gotowe.Ja w takiej sytuacji zabieram malucha do kawiarni i przy jakimś ciastku i herbatce zaczynam swoją mowę: „W ciągu tego roku bardzo wyrosłeś. Nie tylko stałeś się wyższy, ale i Twoje serduszko zrobiło się większe. Jesteś już na tyle duży, że sam możesz zostać Świętym Mikołajem. Pewnie niektórzy Twoi koledzy mówili Ci, że Mikołaj nie istnieje. Tak właśnie myślą dzieci, które nie są jeszcze gotowe na zostanie Mikołajem, ale Ty już jesteś".
To najsmutniejsze Święta,jakie można sobie wyobrazić! – Przez cały rok zdarzają się takie sytuacje, ale w okresie przedświątecznym to koszmar.Najstarsi pacjenci masowo trafiają do szpitali:"Nie wiem, co się dzieje! Mamusia gorzej wygląda!", "Tato ma biegunkę", "Babcia nie chce jeść"... - każdy powód jest dobry.Pakują staruszków z pełną świadomością, że nie odbiorą ich przed Świętami, ani nawet przed Sylwestrem.Robią to synowie, córki, wnuczki...Potem przestają odbierać telefony i nie ma żadnej możliwości, żeby się z nimi skontaktować. Czas leci szybko. Już wkrótce ci, którzy mają starych rodziców znajdą się na ich miejscu.. PAMIĘTAJCIE ! Przez cały rok zdarzają się takie sytuacje, ale w okresie przedświątecznym to koszmar.Najstarsi pacjenci masowo trafiają do szpitali:"Nie wiem, co się dzieje! Mamusia gorzej wygląda!", "Tato ma biegunkę", "Babcia nie chce jeść"... - każdy powód jest dobry.Pakują staruszków z pełną świadomością, że nie odbiorą ich przed Świętami, ani nawet przed Sylwestrem.Robią to synowie, córki, wnuczki...Potem przestają odbierać telefony i nie ma żadnej możliwości, żeby się z nimi skontaktować. Czas leci szybko. Już wkrótce ci, którzy mają starych rodziców znajdą się na ich miejscu.. PAMIĘTAJCIE !
Sarah Sands trafiła na 7 lat do więzienia za zamordowanie 77-letniego sąsiada, który molestował jej 11 i 12-letniego syna. "Zrobiłam to, co zrobiłaby każda matka" – Jak się potem okazało, mężczyzna był skazywany 24 razy w podobnych sprawach. Po wyjściu z więzienia, Sarah i jej synowie zaangażowali się w kampanię mającą na celu zaostrzenie przepisów dot. pedofilów
archiwum
https://www.youtube.com/watch?v=zHMwByO6n00 – Coście -synowie i córki ladacznic - uczynili z tą krainą (...)Starszy człowiek w barze mlecznym je kartofle z ogórkami, całe życie tyrał w hucie, a do huty dokładali. Cała jego ciężka praca, wszystko było xxxx warte., gdyby leżał całe życie mniejszą czyniłby on stratę
 – Krótka animacja o dumnych ruskich matkach, których synowie "bohatersko" ruszają na Ukrainę, by "walczyć z faszyzmem" – jak głosi putinowska propaganda
0:46
 – Akcja jak z filmu. Kobieta niosąca utarg 55 tys. dolarów została napadnięta przez uzbrojonego typa. Ochroniarz banku natychmiast wkroczył do akcji i rzucił się na napastnika, któremu w napadzie towarzyszyli jego dwaj synowie. Wywiązała się strzelanina, podczas której ochroniarz zastrzelił całą trójkę napastników, a sam został jedynie ranny w ramię. Nie ujawniono jego tożsamości, bo chciał zachować anonimowość. Akcja rozegrała się w Coronado w Kostaryce
 –
Tak wyglądałby skład The Beatles, gdyby zespół założyli synowie słynnej czwórki z Liverpoolu –
Źródło: www.familyandpets.com
Na Białorusi pojawiła się nowa anonimowa akcja antywojenna. Białorusini zostawiają w miejscach publicznych zabawki dla dzieci, a przy nich kartki z antywojennymi hasłami. Do wzięcia udziału w akcji wezwała inicjatywa „Sojusz Matek” –
 –
archiwum – powód

„Och, wielka rosyjska kultura jest z pewnością nie winna. Jak i dobrzy rosjanie. Będziemy coś z tym robić.”- kiwają głową w odpowiedzi współczujący Europejczycy

„Och, wielka rosyjska kultura jest z pewnością nie winna. Jak i dobrzy rosjanie. Będziemy coś z tym robić.”- kiwają głową w odpowiedzi współczujący Europejczycy – Drodzy zrozpaczeni Europejczycy i inni koneserzy wielkiej rosyjskiej kultury (w tym Ukraińcy), dziś przez cały dzień oglądam zdjęcia i filmy z wyzwolonych miast i wsi obwodu Kijowskiego. Mójego rodzinnego obwodu Kijowskiego. Bucha. Irpin. Hostomel. I oto, co chcę wam powiedzieć:Za każdym razem, gdy będziecie mówić o wielkim rosyjskim balecie, opowiem wam historię młodej nauczycielki z Browarów, która była wielokrotnie gwałcona na oczach rodziców, a następnie porwana przez rosyjskich złoczyńców. O około dziesiątkach, a może setkach zgwałconych Ukrainek. Często na oczach dzieci. O 15-16-letnich dziewczynach z Borodyanki, które doznały straszliwej przemocy ze strony kadyrowców. O ciałach pięciu zgwałconych młodych dziewcząt, które zostały zastrzelone i pozostawione na drodze. O tym obrzydliwym „będziemy je…ać hohłushek” na przechwyceniach. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanym wielkim balecie rosyjskim.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkich rosyjskich kompozytorach, opowiem wam historię dziewczynki, przy której, wraz z jej młodszym bratem, umierała w podziemiach Mariupola ich matka. A potem, wraz ze zwłokami zmarłej matki, dzieci były zmuszone do dalszego ukrywania się w piwnicy przed ostrzałem. O chłopcu z Gostomla, na oczach którego rosyjscy żołnierze zastrzelili jego ojca. A potem chcieli zabić i syna, ale on przeżył. O dziewczynce, która została postrzelona prosto w twarz. O dzieciaku, który uciekał z babcią na łodzi. Babcia utonęła. A chłopiec jest poszukiwany od prawie miesiąca. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanych wielkich kompozytorach rosyjskich.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim malarstwie, opowiem wam o pokojowo nastawionych Ukraińcach rozstrzelanych w plecy w dzielnicy Makariv. Orki związywałi im ręce, zanim strzelili. O około setkach trupów na ulicach Buczy, Irpenia, Gostomela. O masowych grobach na podwórkach osiedli mieszkaniowych. O masowych grobach ludności cywilnej do niedawna przytulnych i bezpiecznych miast. Masowe groby. W 21 wieku. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o wielkim rosyjskim malarstwie.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim teatrze, opowiem wam historię kobiety z rejonu Browarskiego, z domu której rosyjscy maruderzy, wycofując się, ukradli blachodachówkę. O czołgach i transporterach opancerzonych „drugiej armii swiata”, obładowanych po brzegi ukradzionymy rzeczami z ukraińskich domów. Skradzionymi telefonami, tabletami, telewizorami, pralkami, dywanami, biżuterią, butelkami z alkoholem, patelniami, ubraniami, zabawkami, butami… – wszystkim, co ci zwyrodnialcy napotykali na swojej drodze. O tym, jak już z Białorusi oni jaknajszybciej wysyłali łupy swoim rodzinom do rosji. O tym, jak sprzedawali ukradzione na białoruskich bazarach. Oto, co powiem wam w odpowiedzi o prześladowanym wielkim rosyjskim teatrze.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkim rosyjskim kinie, opowiem wam o brutalnie zastrzelonych koniach w stajniach w obwodzie Kijowskim. O zwierzętach z Jasnogorodskiego zoo, zakatowanych głodem i pragnieniem. O skórze jelenia spalonej po wybuchu. A teraz o maksymalnej dzikości… O alabaju, zabitym i zjedzonym przez rosyjskich okupantów. Tak, alabaiju. Tak, o psie. Tak, zjedzonym. Oto, co powiem w odpowiedzi o wielkim rosyjskim kinie.Za każdym razem, gdy będziecie opowiadać mi o wielkiej literaturze rosyjskiej, opowiem wam o dziesiątkach przechwyconych i przesłuchanych rozmów rosyjskich żołnierzy z ich matkami i żonami. Rozmów, w których nie ma nic oprócz „nach*ja”. Rozmów, w których żony każą im, co ukraść w ukraińskich domach. Rozmów, podczas których matki śmieją się, gdy ich synowie opowiadają, jak ich koledzy gwałcą chochlushek. I jeśli wszystkie przekleństwa wyrzucić z tych rozmów, to zostaną w nich tylko „privet” i „paka”. Oto, co powiem wam w odpowiedzi na prześladowaną wielką literaturę rosyjską.Nie ma już wielkiej rosyjskiej kultury, literatury, kina, malarstwa, teatru i baletu. Jest kraj zwyrodnialców, maruderów, gwałcicieli i morderców. Dzicy ludzie, dla których nie ma miejsca w cywilizowanym świecie!A cierpiący nowi rosyjscy dysydenci w przytulnych mieszkaniach Berlina, Londynu, Larnaki, Mediolanu, Tbilisi, Astany, Wiednia i innych tymczasowych schronach niech podążają szlakiem rosyjskiego statku, dumnie niosąc w swoich rękach wielką rosyjską kulturę!
Źródło: Autor: #OlenaPshenychna Tłumaczenie: Tina Julina
archiwum – powód
 – "Prosimy o przekazanie tej wiadomości tysiącom cierpiących rosyjskich matek, których synowie zostali schwytani w Ukrainie. Podjęto decyzję o oddaniu wziętych do niewoli żołnierzy matkom, jeśli przyjadą po nich do Kijowa" - czytamy na Facebooku ministerstwa. Resort udostępnił specjalne numery telefonów, pod które mogą dzwonić matki, aby dowiedzieć się, czy ich syn jest w rękach ukraińskiej armii. "Kiedy już otrzymacie potwierdzenie, że wasz syn jest w niewoli, powinnyście dostać się do Kijowa. Po faszystowskiej inwazji armii Putina i zamknięciu przestrzeni powietrznej można zrobić to tak: dojedź do Mińska lub Kaliningradu, stamtąd taksówką lub autobusem do granicy z Polską. Stamtąd zostaniesz przekierowana do Kijowa, gdzie zostanie przekazany ci twój syn"."My, Ukraińcy, w przeciwieństwie do faszystów Putina, nie prowadzimy wojny z matkami i ich schwytanymi synami. Czekamy na ciebie w Kijowie"
To dezinformacja, że uciekają w popłochu przed Putinem. Część się ewakuuje, ale zdolni do walki nie. Również wielu Ukraińców będących przed wojną w Polsce wraca na wschód aby walczyć –
archiwum
Stanisław Diabeł Stadnicki, starosta na zamku w Łańcucie, herbu "Szreniawa bez Krzyża". Już za życia zgodnie uznany przez kronikarzy za biesa, czarta wcielonego. "Stadnicki miał charaktery jakieś i diabelskie inkluzy"- pisali w kronikach. – Gdy z Batorym ruszył na zbuntowany Gdańsk, wyrwał przed główną kolumnę wojsk i sam uderzył na Niemców. Ubito pod nim tylko konia.W wyprawie na Moskwę walczył wszędzie, a gdy dotarł pod Psków, spisał testament, założył śmiertną koszulę i pierwszy rzucił się na wały.Przeżył.Gdy postanowił bić Turka na Węgrzech, przybył pod twierdzę Agra, z której wyskoczyło do niego 60 Turków, starł się z nimi i w 8 koni gonił ich aż za bramę.Okrutnikiem był także w kraju i najeżdżał sąsiednie włości: "Mnie diabłem zowią tylko sku...synowie, a od takich ja zelżon być nie mogę" - pisal w listach i wypuszczał czarną strzałę we wrota, jako zapowiedź rychłego najazdu. Gdy w Przeworsku uwięziono mu sługę, wpadł tam pod ratusz, wysadził bramę i go uwolnił.W kościołach śpiewali o nim pieśń:"Boże z nieba wysokiegoTwórco świata szerokiegoRacz się nad nami zmiłowaćA ten gniew swój pohamowaćStadnicki, Diabeł wcielonyPuścił głosy na wsze strony,Że Pana z królestwa zrzuciKrążąc, ryczy, bałamuci..."
archiwum
 – [2022-01-20] Aktualizacja - pkt. 7 stał się rzeczywistością/ Co ciekawe synowie nie mogą zrobić badania natychmiast (w dniu potwierdzenia wyniku matki) tylko jedną dobę później.
 –  Zapytałem mojego starszego syna, który ma 10 lat:-Jakie masz najbardziej wyraźne wspomnienie z przeszłości?- (zastanawia się chwilę) Pamiętam jak w drodze z przedszkola do domu siedzieliśmy na dużym pniu.- To najbardziej utkwiło ci w pamięci?- Tak, było jak w bajce - siedzieliśmy, rozmawialiśmy i nigdzie się nie spieszyliśmy.Zadałem to samo pytanie młodszemu synowi, który ma 6 lat:- Pamiętam, jak przyjechał traktor odśnieżać drogę, a ty poprosiłeś pana, który nim kierował, żeby mnie zabrał na przejażdżkę.Co tam Aquaparki, wesołe miasteczka, fajne zabawki, Święty Mikołaj. Pień i traktor to są rzeczy, które najbardziej zapadły w pamięci moim synom.Postanowiłem przypomnieć sobie moje najważniejsze momenty z dzieciństwa. Zgubiłem kiedyś figurkę nurka na basenie i wybuchłem płaczem. Szukaliśmy wszędzie. Nawet inni ludzie na basenie dołączyli do poszukiwań, a i tak nie znaleźliśmy.
 –
Ta sama genetyka, inne nawyki –
 –