Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 831 takich demotywatorów

No co za przypadek, żeakurat ta jedna ocalała – Źródło: Jakub Wiech
poczekalnia
Nowe zasady..."Tusk" to po angielsku "kieł" A dzik ma kły. Przypadek? Nie sądzę... –

Była dziennikarka TVN o mobbingu w stacji:

 –  aniawendzikowskaPiszę ten post, a z oczu lecą mi łzy.Przepraszam, jeśli to ,za dużo prywaty" dla kogoś.Ale potrzebowałam tego oczyszczenia.Piszę to dla siebie siebie ale i dla wszystkich innych, którzymierzą się z podobnymi rzeczami. Widzę WasPamiętajcie, depresja jest symptomem. Pytanie: co jest podspodem?Przez cztery ostatnie miesiące próbowałam tego nie napisać,zostawić, dać spokój, iść dalej. Ale nie potrafię już milczeć.Mówiono mi, ostrzegano: nie mów o tym, nikt nie zrozumie,będzie hejt, a ty będziesz ,,niezatrudnialna", straciszkontrakty.. trudno. Już się nie boję. A jeśli ktoś mnie niezatrudni, bo stanęłam w prawdzie, to ja i tak nie chcę takiejpracy...Zło rodzi zło, dobro rodzi dobro, a prawda nas wyzwoliJako nastolatka miałam przygodę z modelingiem iwtedy usłyszałam, że mam niezwykleprzekonujący „sztuczny" uśmiech. Wiecie, ten zazawołanie, do zdjęcia.. wtedy myślałam, że tosuper, ale nie miałam pojęcia, że będę go używaćw życiu.. jako ochrony, żeby nie było widać co siędzieje w środku. I że ten uśmiech stanie się nadługo więzieniem, w którym nieuwolnione,prawdziwe emocje będą, niby stłumione, siałyspustoszenie..Dlaczego się uśmiechasz, kiedy twoja duszakrzyczy z bólu? Pewnie każdy człowiek z depresjąodpowie na to pytanie inaczej. Ale na pewno każdyto zna... ja uśmiechałam się ze wstydu..wstydziłam się smutku, bólu, wstydziłam się tego,jak okropnie myślę o sobie. I ze strachu. Tak,bałam się. Wydawało mi się, że kiedy ja, która zpozoru ma takie piękne życie powiem, że coś jestnie tak, to nikt nie zrozumie. Że zostanę wyśmiana.Mobbing to takie nowe słowo. Kiedyś poniżanie,gnębienie, krzyki, przekleństwa to była norma wwielu firmach. Na pewno w mediach. Podobnie jakteksty w stylu: nie podoba się to do widzenia,wiesz ile osób chętnych jest na twoje miejsce? Dopolskiej TV trafiłam po 4 lata pracy w Londynie.Znałam inne standardy. Nie miałam na to zgody.Zgłaszałam, jasne że zgłaszałam. Na początku jestjeszcze ogromne poczucie niesprawiedliwości.Potem się cichnie..Byłam poniżana, gnębiona, codziennie drżałam opracę. Niby gwiazda z telewizji", a ja byłamtraktowana jak dziewczynka z podstawówki, którąco chwilę bije się po łapkach za każdeniedociągnięcie. Tak naprawdę byłam w swoimschemacie niewidzialności, niedocenienia iciągłego udowadniania swojej wartości. Ale o tympóźniej. Kiedy zdjęto z anteny moje wejścia wstudio usłyszałam: sorry, Anka, ,,nie oglądasz się".Pomyślałam, cóż, trudno, chodzi o dobroprogramu. Ale coś mnie tknęło i sprawdziłamwyniki oglądalności z ostatnich tygodni. Wmomencie mojego wejścia wykres oglądalnościpikował w górę. Wtedy usłyszałam: oglądalnośćnie jest najważniejsza. Prosiłam o pomoc, żebymnie musiała sama montować materiałów, żebym niemusiała robić tłumaczeń sama. Albo żebymprzynajmniej mogła robić montaż z domu, zdalnie.Nie wyrabiałam się ze wszystkim przy dzieciakach.Byłam z nimi sama. Usłyszałam: nikt tu nie maspecjalnych praw. Ja chyba miałam „specjalneprawa", ale takie represyjne. Jeśli mój materiał niebył gotowy na 48h przed emisją, z nagranymtłumaczeniem, podpisami, to spadał z emisji, a janie dostawałam pieniędzy. Dla porównania innireporterzy kończyli swoje materiały w ostatniejchwili, czasami późno w nocy, tuż przed porannymprogramem. Czy to mobbing? Teraz wiem, że tak.Tych sytuacji były dziesiątki, jeśli nie setki. Tomateriał na książkę, a nie na post..Wtedy sądziłam, że to co mi się przytrafia to mojawina. Że jestem zła, nieudolna, trudna.. że możejeśli bardziej się postaram to wszystko będziepięknie, a problem zniknie. Nie znikał, było corazgorzej. Na zewnątrz wyglądało to tak pięknie.,,O co ci chodzi? Byłaś na Oscarach" I tym bardziejczułam, że nie mogę nic powiedzieć. Byłam wbłędnym kole.Nikt nie wie, że poleciałam na wywiad do LosAngeles trzy tygodnie przed porodem. Musiałammieć pisemną zgodę od lekarza. Cały lotsiedziałam jak na szpilkach. Bałam się, że urodzęw samolocie.. Nikt nie wie, że poleciałam na jednąnoc do Filadelfii zostawiajac dziecko z nianią, kiedymiało dwa tygodnie. Wiele osób wie natomiast, żewróciłam do pracy sześć dni po porodzie. Jakstrasznie wieszaliście za to na mnie psywiedzieliście, jak bardzo bałam się, że ciąża będzieidealnym pretekstem, żeby się mnie pozbyć... a japotrzebowałam tej pracy, a przynajmniej wtedy, wburzy hormonów, tak właśnie myślałam. Bo byłamsama i miałam dwójkę dzieci na utrzymaniu..NieWięc trwałam w tym, bo myślałam, że nie mamwyjścia. Będę miła, będę profesjonalna, będę robićwszystko na 100%, jak mi zabiorą jeden czy drugiwywiad, zatrudnią kolejną, i kolejną osobę torobienia mojej roboty, choć i tak jest jej corazmniej... to będę patrzeć w drugą stronę. Znalazłamsobie ciche, w miarę spokojne miejsce izaakceptowałam rzeczywistość.Były leki, była terapia, na jakiś czas pomagało. Alez przemocą jest tak, że jak się na nią godzisz to jejpoziom rośnie..To nie jest historia oale o tym, dlaczego w tym trwałam. W ciszy ipoczuciu winy, że mnie to spotkało..Najprościej byłoby stwierdzić, że mobbing byłprzyczyną depresji. Ale myślę, że było zupełnieinaczej. Przyczyną mojej sytuacji w pracy, byłymoje nieuleczone traumy i schematy, któresprawiły, że akceptowałam takie traktowanie. Adepresja to był bezpiecznik. Wywaliła, żebymzwróciła uwagę na to, co się ze mną dzieje.Głęboko, głęboko w środku.Jest taki moment, kiedy już nie widzisz wyjścia zsytuacji. Nie widzisz światełka w tym ciemnymtunelu, którym kroczysz przecież tak długo.Tracisz nadzieję, że możesz cokolwiek zrobić i żekiedykolwiek będzie lepiej. To jest właśniedepresja. Pamiętam, jak się zastanawiałam, czyskok z piątego piętra, na którym mieszkam załatwisprawę czy trzeba jednak wejść wyżej... wpisałamw google: z którego piętra trzeba skoczyć, żeby ...przeraziło mnie, ile jest w Internecie pytań na tentemat. Czuję potworny wstyd pisząc o tym, alewiem, że czas dać mu przestrzeń. Nie maodrodzenia bez uznania prawdy o sobie. Tejpięknej, alei tej trudneji bolesnej.tym, jak byłam źle traktowana,Paradoksalnie równoległy kryzys mnie uratował.Doświadczenia osobiste sprawiły, że musiałamsięgnąć głębiej. Nic nie dzieje się bez przyczyny.Świat zewnętrzny jest lustrem. Nie ma nic nazewnątrz, czego nie ma w środku. Ludzie traktująsami sobie myślimy. Nie chodzi o to,Raczej o to, żeschematy myślenianas tak,jakoże sami jesteśmy sobie winni.wszystkodookoła potwierdzao sobie i o świecie, które nam wgrano na twardydysk w dzieciństwie. Tkwiłam w krzywdzącychtoksycznych sytuacjach i relacjach, bo idealniepotwierdzały to, co myślałam o sobie: jesteśniewystarczająca, nieważna. Na miłość trzebazasłużyć. Na uznanie pracować. Ciężko.Codziennie.A inni i tak zawsze są lepsi. JestemDDA. Całe dzieciństwo walczyłam o uznanie imiłość rodziców. A potem całe dorosłe życiewchodziłam w znajomo krzywdzące relacje. Byłoznajomo... teraz kiedy jestem po drugiejco się wydarzyło byłodla mnie.. żebym mogła to zobaczyć i uzdrowić.źle, alestronie wierzę,żewszystkodwa tygodnie, którewszystko kliknęło.tylko o tym, jakZaczęłam czytać, słuchać podcastów, oglądaćvideo wywiady. Medytowałam, godzinę dziennie,codziennie przez rok. Ćwiczyłam jogę. Robiłamafirmacje. Hipnozę, integrację emocji w oddechu,oddechy z Wimem Hoffem, morsowanie.Spróbowałam wszystkiego. Mój układ nerwowy sięregulował. Powoli wracałam do siebie.Prawdziwym przełomem byłyspędziłam w Gwatemali. TamKiedyś napiszę o tym więcej. Terazcodziennie o świcie spotykaliśmy się na porannemedytacja, potem ćwiczyliśmy jogę. Może toprzypadek,cały tydzieńpoświeciliśmy na pracę nad odwagą serca...codziennie układałam dłonie w mudrę abhayahridaya (mudry to gesty wykonywane palcami iktóre mają oddziaływać na energię całegoodwaga, żeby pójść za sercem przyszła.już wiedziałam, żezrobić coś jeszcze. Niemnie poprowadziło.wz San Marcos doCity. To była kilkugodzinna podróż.alemożetak miałobyć, żedłońmi,zciała) iZanim wyjechałamodejdę z pracy. Aleplanowałam tego. CośtaksówcemiałamSiedziałamGuatemalaCzytałamniusy w necie.Wyskoczył mi postwkolejnejmojejjakiśna FB o kolejnej sytuacji mobbinguorganizacji medialnej i pod spodem jednym zkomentarzy był komentarz byłej koleżanki zWyleciała z pracysłabej sytuacji,szczegółów nietych sytuacji było mnóstwo.kiedy ktoś odważyredakcji.wjakiejśktórejpamiętam, bo przez lataNapisała: ciekawesię powiedzieć prawdę o tym,co siędziejew tejktóra co rokuzostajeTV,pracodawcą roku.że to muszębyć ja. Napisałamsiebie,dla dlamoże nie czuli, żektórzykolegów,ich działania mogątrwało latami. Tak,Bo status quodochodzenie,Nie, to nie tylkoTych historiiGwatemaliWtedywięcmożepoczułam,Niemejla.siębali, azmienić.cośtoja zapoczątkowałamktóre zakończyło się zwolnieniami.moja historia to spowodowała.kilkadziesiąt i moja wcale nie byłabyło szybkie ibyłonajgorsza. Działanietymrazemzdecydowane. Ale dla mnie nie było odwrotu. Tewszystkie emocje, które adrenalina przez lataskutecznie tłumiła wywaliły na powierzchnię.Płakałam przez kilka dni, a płacz przyniósł ulgę.Żeby odzyskać sprawczości i zacząćodbudowywać poczucie własnej wartościmusiałam zamknąć tamte drzwi. Nikt mnie niezatrzymywał.
- tzw. DRL 97.7% na "tak"- tzw. ŁRL 97.7% na "tak"- zaporoski 96.9% na "tak"- chersoński 97.4% na "tak" – Co za przypadek...
archiwum
Dziś Międzynarodowa Unia Kamieni Szlachetnych i Półszlachetnych wpisała węgiel kamienny na listę kamieni półszlachetnych – Powodem jest oczywiście galopująca cena węgla kamiennego, wyższa niemal dwukrotnie od jaspisu czy hematytu. W prowadzonym przez Unię rejestrze znajduje się też diament. Co ciekawe, nie jest to pierwszy przypadek, gdy na listach znajduje się kilka podobnych minerałów. Taka sytuacja dotyczy też kwarcu (m.in. kryształ górski, tygrysie oko i ametyst).
archiwum – powód
Powiem krótko- wstyd i żenada. I jeszcze ta cała propagandową otoczka... Wiecie 17.09 (bo nie wierzę, że ta data to przypadek), rocznica, Rosja (to że nie tylko, to inna sprawa), niezależność od Rosji, Putin itd. – Jest to zwykle wyrzucenie pieniędzy w błoto, niszczenie ekosystemów i niepotrzebne prowokowanie Rosji i UE. Czy serio warto dla propagandy prowokować wszystkich wkoło, niszczyć całe ekosystemy i marnować tyle kasy? Poza tym już widzę, jak te geniusze z rządu to wykonały. Pewnie nawet nie da się tam przepłynąć niczym większym...
Właśnie tyle warte sąwszelkie wróżby –  MartaDARMOWEPORADY ENERGETYCZNE - MAGIA -WRÓŻBY - ASTROLOGIA -CENZOPAPIZM23 min.Martamojego serca?1985 pprosze o wrozbe odnosnieLubię to!Bądź pierwszą osobą, która to lubi.IwoMożliwy zawał. Proszę rzucić palenie iuprawiać więcej sportu.pt. o 10:44 AM. Lubię to! 3. OdpowiedzDodaj komentarzMartaPanie Iwo jest Pan pewny?pt. o 12:55 PM . Lubię to! . OdpowiedzIwoPani Marto, kierując się etosemwróżbiarskim unikałbym określenia "pewny".W Pani przypadku możemy jednak mówić oprawdopodobieństwie graniczącym zpewnością. W zeszłym roku obchodz Pani30. urodziny. 30. litera w polskim alfabecieto Z. Z jak zawał. Przypadek?pt. o 1:08 PM Lubię to! . OdpowiedzIwoMartaA moj stan jakPan okresli?pt. o 1:15 PM . Lubię to! Odpowiedz.Przedzawałowy. ISTRZOWIE ORGpt. o 1:31 PM Lubię to! 7 Odpowiedz
 –  TRUMP Made In China
0:04
archiwum
Kiedy przez przypadek za bardzo przybliżyłeś –
 –
0:44
archiwum
Taka sytuacja dziś na Onecie – Przypadek ? XD
archiwum
Ławeczka Balbinka – Kolor to nie przypadek.
Źródło: Z netu
Kierowca zostawił zaparkowane Volvo na pochyłym terenie i zapomniał najpewniej o zaciągnięciu hamulca ręcznego, przez co samochód stoczył się samoczynnie i zahaczył o stojący w porcie okręt podwodny HSwMS Bävern –
Troglodyta z TVP nie zauważył, że napisał z małej litery "polaków". Przypadek? Nie sądzę. Tak to jest, jak w referencjach ma się wypisane - swój –
To pierwszy taki przypadek od początku prowadzenia rejestru, czyli połowy XIX wieku –
 – - Ten robot jest wyjątkowy, występował na wielu otwartych terenach, gdzie było znacznie więcej ludzi. To się zdarza, to przypadek - zapewnił Siergiej Smagin, wiceprezes Rosyjskiej Federacji Szachowej
0:30
Nie rozumiem, czemu w Polsce miałoby się źle żyć – Zakładasz firmę, zdobywasz przetarg rządowy i zarabiaszokoło 3 000 000 złotych Kancelaria Premiera RP złożyła zamówienie publiczne na kwotę5 000 000 złotych. Zamówienie dotyczyło dostarczenia do sołectw i doKancelarii 41 tys. flag RPPrzetarg wygrała firma Seltet.Przypadek nr 1:Firma została założona 27.04.2022 roku, a przetarg został ogłoszony20.05.2022 roku.Przypadek nr 2:Firma została założona przez Pawła Szopę, właściciela firmy (alboraczej fundacji) "Red is bad" (nie muszę chyba wyjaśniać), którejkoszulki promował nawet prezydent Andrzej Duda, a o właścicielumówi się, że ubiera Marsz Niepodległości.Przypadek nr 3:Przetarg został zakończony 1.06.2022 roku, co KPRM tiumaczyzblizającym się świętem Wojska Polskiego (15.08.2022). Firmy mialy11 dni na składanie ofert.Przypadek nr 4:Do przetargu zgłosiły się dwie firmy, druga nie speihiła wymagańformalnych (brak podpisu elektronicznego).Przypadek nr 5:Red is bad produkuje juz rzeczone flagi, w specyfikaci zgodnej zrozpisanym przetargiem.Przypadek nr 6:Rad is bad prowadzi sprzedaż większych flag w cenie dużo nižszej(nawet z przesyka) nizi zamówienie Premiera. cena takiej flagi Wsklepie internetowym Red is bad, to 70 złotych. Z przetargu wynika, żerząd płaci 121 złotycPrzypadek nr 7:Firma Seltet została założona, z kapitalem zakładowym 50 000złotych, co nie przeszkadza KPRM wybraćjej oferty do przetargu na 5000 000 złotvch.Przypadek nr 8:KPRM nie przeszkadza też to, że firma nigdy nie produkowała flag.
Nie żyje mors który jeszczeniecały miesiąc temu odpoczywałna plaży w Mielnie – Był to pierwszy przypadek w historii kiedy mors pojawił się na polskiej plaży gdyż te stworzenia zamieszkują rejony arktyczne
To kolejny podobny przypadek po Swarzędzu i władzach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu – "Wychodząc naprzeciw pytaniom i spekulacjom dotyczącym przyjazdu prezesa Prawa i Sprawiedliwości pana Jarosława Kaczyńskiego do Zalasewa, informujemy, że spotkanie to zostało zorganizowane bez uzgodnienia i poinformowania sołtysa i rady sołeckiej Zalasewa, którzy tak samo jak pozostali mieszkańcy dowiedzieli się o tym wydarzeniu z portalu epoznan.Znając opinię naszych mieszkańców, uważamy, że takie spotkania nie powinny odbywać się w naszej okolicy. Głównym organizatorem i zapraszającym pana Jarosława Kaczyńskiego jest poseł Prawa i Sprawiedliwości pan Bartłomiej Wróblewski, a dysponentem Swarzędzkiej Sali Audiowizualnej w Zalasewie, Urząd Miasta i Gminy w Swarzędzu. Prosimy zatem wszelkie pytania i komentarze na temat wizyty kierować do powyższych osób i instytucji" - napisano w oświadczeniu sołtysa i rady sołeckiej Zalasewa
Przez przypadek znalazł się w związku poligamicznym –  cześć tu andzela od tygodnia chodzisz z moją