Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Jestem adiunktem na Wydziale Biologii jednego z warszawskich uniwerków. Ostatnio ukończyłem wstępny projekt wygodnego cewnika umożliwiającego kobietom oddawanie moczu na stojąco (żeby mogły normalnie uzewnętrzniać się w krzakach lub np. do pisuarów). Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony...

Nowatorskie rozwiązanie wymaga optymalizacji, a dalsze badania - środków finansowych. Złożyłem wniosek o przyznanie funduszy, a wraz z nim szczegółowy opis projektu. Wniosek został odrzucony... – A członkowie komisji mieli okazję, by zapoznać się z treścią załącznika. I skąd mam teraz wiedzieć, że ktoś nie wykorzysta mojego pomysłu? To największy problem polskiej nauki: trzymaj projekt w tajemnicy - nie dostaniesz grosza; poproś o pieniądze - zamiast je po prostu dać i nie wtykać nosa w cudzą działkę, wypytają Cię o wszystko, włącznie z numerem buta podwykonawcy. I potem wypatruj patentu na Twój wynalazek, zgłoszonego pod cudzym nazwiskiem!
archiwum – powód

Najlepszy tort urodzinowy na świecie

Najlepszy tort urodzinowy na świecie –

Mały naukowiec

 –  Rogue Dad, M.D. Właśnie się dowiedzieliśmy, że nasz 9-latek przeprowadził na nas eksperyment. Przez 3 dni nikomu nie powiedział, że wypadł mu ząb i trzymał go pod poduszką. Nie dostał pieniędzy. Później powiedział nam i następnego ranka znalazł pieniądze. Wtedy stanął przed nami, pokazał naukowe dowody i zażądał przyznania, że Wróżka Zębuszka nie istnieje.

- Dobry wieczór Szanownemu Panu Czy zechce mi pan przekazać wszystkie swoje pieniądze? - Czy to jest napad? - Och, nie, wcale nie. Po prostu proponuję opłacalną inwestycję w ochronę zdrowia. Coś jak ubezpieczenie - teraz płaci pan trochę,

- Och, nie, wcale nie. Po prostu proponuję opłacalną inwestycję w ochronę zdrowia. Coś jak ubezpieczenie - teraz płaci pan trochę, – aby nie płacić za leczenie, które może okazać się dużo droższe

Wszystkim madkom przypominamy, że na pieniądzach jest wiele bakterii

Wszystkim madkom przypominamy, że na pieniądzach jest wiele bakterii –  Dzieciaki to chyba lubią 500+ .He bynajmiej widać że Malwina lubi ....

- Dlaczego nie jesteś żonaty?

- Dlaczego nie jesteś żonaty? – - Wiesz, ja czekam na kogoś kto nie będzie patrzyłna moje ciało czy pieniądze, tylko dostrzeże u mnie bogatą duszę- Czyli czekasz na diabła?

A Ty ile hamburgerów zjadłeś w życiu?

 –  The Wojciech Cejrowski10 maja o 17:51 · HAMBURGERY TRZYW całym moim życiu zjadłem trzy hamburgery. Wszystkie pamiętam.***Pierwszego jadłem w Szwecji, w mieście Malmo, na głównym placu, gdzie obok siebie były McDonald i Burger King. Znajomy Szwed powiedział mi, że Burger King robi lepsze. W tym dniu zjadłem mojego pierwszego w życiu hamburgera; był pyszny. Nigdy w życiu nie jadłem czegoś takiego i po powrocie do Polski nie umiałem tego z niczym porównać, nie miałem tego jak opowiedzieć znajomym, którzy jeszcze nie jedli. Było lato roku 1981, w Polsce trwał jeszcze Karnawał "Solidarności" i dlatego mnie wypuścili. Pojechałem na pierwsze w życiu saksy i w Szwecji zarobiłem niewielkie pieniądze, które po przewiezieniu do Polski zrobiły się KOLOSALNE.***Drugiego hamburgera zjadłem w roku 1986 w Berlinie Zachodnim niedaleko dworca ZOO. To był McDonald, była noc i lało. Kosztował KOLOSALNE pieniądze. A mnie znowu wypuścili i nie chcieli żebym wracał - powiedziała mi to wyraźnie, zaglądając prosto w oczy szefowa Wydziału Paszportowego. Dlatego wracałem pociągiem z dworca ZOO, bo w pociągach kontrole były lżejsze niż na lotnisku. W pociągach trzepali raczej bagaże, niż życiorysy. W bagażu wiozłem sprzęt do drukowania, który zamówił znajomy z podziemia, a dla niepoznaki kilka maszynek dziewiarskich firmy Brother - tym się wtedy w Polsce handlowało i tego szukali celnicy. Szukali, znaleźli, jedną zabrali, resztę przewiozłem. Tamten pierwszy McDonald też wtedy wydawał mi się smaczny i rzeczywiście gorszy od Burger Kinga, którego smak pamiętałem dokładnie pomimo pięciu lat które upłynęły od pierwszego hamburgera w Szwecji.***A teraz zjadłem trzeciego w moim życiu. Pojechałem do Texasu, gdzie w roku 1950. w miejscowości Corpus Christi pewien facet założył restaurację z hamburgerami tak dużymi, że trzeba je było trzymać dwiema garściami i były tak smaczne, że po ugryzieniu ludzie mówili: Ależ burger! Teraz tych restauracji jest 800, czyli sieć. I ta sieć jest nadal rodzinna! Nie dali się przerobić na korporację! Zuchy! Prawdziwi porządni kapitaliści! Duma narodowa Texasu - hamburgery o nazwie WHATABURGER co da się przełożyć na ALEŻBURGER. Jak wszystko w Texasie: największy, najlepszy, mega, super, a reszta świata ze swoimi burgerciami i burgerciupciami może się od razu zakopać do grobów. Ze wstydu.***Nie sądzę, by ktoś jeszcze pamiętał wszystkie swoje hamburgery. Ja tak. Cenię swoje życie, Bogu dziękuję za różne drobiazgi oraz za to, że niektóre z tych drobiazgów były dla mnie KOLOSALNE. Słowa chleba naszego powszedniego są ważne i nie powinny być puste.wc
archiwum

za pieniadze z Moskwy oskarży wszystkich nawet samego siebie.

za pieniadze z Moskwy oskarży wszystkich nawet samego siebie. –

Ten starszy pan wygrał 18 tys. funtów ponieważ odgadł przyszłe imię "royal baby" Meghan i Harry'ego. Wybrał imię Archie, ponieważ jego wnuk tak się nazywa. Pieniądze zamierza odłożyć dla niego

Ten starszy pan wygrał 18 tys. funtów ponieważ odgadł przyszłe imię "royal baby" Meghan i Harry'ego. Wybrał imię Archie, ponieważ jego wnuk tak się nazywa. Pieniądze zamierza odłożyć dla niego –
archiwum

Nie daj się nabrać na szybki zarobek

Nie daj się nabrać na szybki zarobek – Oszuści czekają
Źródło: OBM Gaming YouTube
archiwum

Własność!

Własność! –
archiwum

Żyjemy w kraju w którym brakuje pieniędzy na medycynę, czyli ratowanie życia i zdrowia ludzkiego, ale państwo rozdaje pieniądze nierobom tylko dlatego, że mają dzieci

Żyjemy w kraju w którym brakuje pieniędzy na medycynę, czyli ratowanie życia i zdrowia ludzkiego,ale państwo rozdaje pieniądze nierobom tylko dlatego, że mają dzieci – Jakby wprowadzić wymóg dla świadczeń zatrudnienia co najmniej* jednego z rodziców na co najmniej 1/2 etatu to oszczędności dla budżetu były wielkie!* nie dotyczy sytuacji gdy oboje mają rentę z tytułu niezdolności do pracy
Źródło: Jak już koniecznie muszą dostawać tą kasę choć jestem przeciwny rozdawnictwu

Niezwykły wyczyn:

 –

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej

List, który porusza bardzo aktualną kwestię I Komunii Świętej – Pani Emilia nie mogła uwierzyć, gdy otworzyła zaproszenie na przyjęcie komunijne córki swojej kuzynki. Wszystko przez jego treść - czytamy na portalu polubione.com"Nigdy nie rozumiałam tej histerii na punkcie pierwszej komunii. To znaczy – narzekania, jacy to rodzice i dzieci są zachłanni. Że chodzi tylko o kasę i prezenty. Byłam na kilku takich imprezach i jakoś wcale tego nie odczułam. No, ale punkt widzenia zależy od pozycji siedzenia. Czasy się zmieniają, ludzie są różni i zawsze może zdarzyć się jakaś czarna owca.W tym przypadku chodzi o moją kuzynkę, która nigdy jakoś przesadnie skromna nie była. Uwielbia pokazywać, co to ona ma. Ocenia wszystkich po pozorach i czuje się lepsza od innych. Do tej pory traktowałam ją, jako niewinną ciekawostkę przyrodniczą – jakoś bardzo często się nie widujemy, więc niech sobie będzie, jaka jest. Inni się z nią męczą na co dzień, a nie ja.Kiedy usłyszałam, że organizuje komunię dla swojej jedynej córeczki, to wiedziałam, że będzie grubo. Biała limuzyna albo dorożka, a przyjęcie w średniowiecznym zamku – to minimum. Kwartet smyczkowy pewnie też zaangażuje. Niewiele się pomyliłam.O ile samo przyjęcie nie będzie tak wystawne, jak sobie wyobrażałam, to wzrosły wymagania wobec gości. Na taką imprezę nie zaprasza się byle kogo i byle jak. Jakieś 2 tygodnie temu zapowiedziała się do mnie z córką, aby wręczyć mi zaproszenie. To wyglądało jak ślubne i ogólnie; ta komunia sporo będzie miała wspólnego z weselem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o wydatki zaproszonych osób…Z ciekawości zajrzałam do Internetu, żeby zobaczyć, jak to powinno wyglądać. Normalne zaproszenie informuje jedynie o godzinie, adresie kościoła i miejscu, gdzie odbędzie się przyjęcie. Tutaj znalazło się coś jeszcze. Totalnie absurdalny wierszyk, którego może w całości nie zacytuję, ale wszystko sprowadza się mniej więcej do:Pan Jezus wypełni miłością moje serduszko, bądź ze mną w tej wyjątkowej chwili i przy okazji…; wypełnij moją skarbonkę. Coś w ten deseń. O serduszku i skarbonce naprawdę jest tu mowa.Szczerze? Parsknęłam śmiechem, jak to zobaczyłam. Musiałam się tłumaczyć, że to z radości. W końcu komunia to takie wspaniałe wydarzenie. W rzeczywistości śmiałam się z mojej nieszczęsnej kuzynki. Przecież to ona wymyśliła, a nie to niewinne dziecko. No może nie tak niewinne, bo przy takiej matce trudno wyrosnąć na kogoś do końca normalnego. Ale fakt jest taki, że matka w jej imieniu prosi o kasę.Nie rozumiem, po co wypisywać takie głupoty. Przecież każdy średnio rozgarnięty człowiek wie, że na komunię przychodzi się z prezentem albo kopertą. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby gdzieś drobnym druczkiem wypisano obowiązujące stawki: chrzestna – 2000 zł, ciocia – 1000 zł, piąta woda po kisielu – 200 zł.Teraz poważnie zastanawiam się nad tym, co zrobić. Widocznie prezentów rzeczowych nie chcą, więc dlatego proszą o gotówkę. Może zrobić im na złość?Żarty żartami, ale to naprawdę mną wstrząsnęło. Jak można być tak bezczelnym… Nigdy nie rozumiałam par młodych, które na zaproszeniach proszą o pieniądze. Ale OK, to inna sytuacja. Widzę jednak, że komunie naprawdę idą w kierunku wesel i obowiązują tu takie same zasady. Na to się nigdy nie zgodzę. To pokazywanie dziecku, że sakrament to bzdura, a liczy się tylko zysk.Co będzie dalej? Rodzice zaczną sprzedawać bilety wstępu na przyjęcie komunijne? Może komunie wyjazdowe – np. w jakimś egzotycznym kraju? Zespół na żywo i impreza do białego rana? To sprowadzanie sprawy do absurdu. Taka dziewczynka później myśli, że naprawdę poślubiła Jezusa.Nie mam ochoty spełniać tak bezczelnych żądań. Chyba pójdę tam z jakimś upominkiem rzeczowym. Zachłanności wypada się przeciwstawić. A co będą o mnie gadali, to już mnie nie rusza.Emilia”

Dania płaci studentom za chodzenie na studia. Uczniowie dostają do 5900 koron (ok. 3370 zł) miesięcznie

Dania płaci studentom za chodzenie na studia. Uczniowie dostają do 5900 koron (ok. 3370 zł) miesięcznie – Głównym wymogiem, aby studenci otrzymali pełną kwotę jest to, że nie mieszkają z rodzicami

Oto wszystkie pieniądze, jakie znalazłem na dnie torebki mojej żony. Chyba znalazłem nowe źródło dochodu

Oto wszystkie pieniądze, jakie znalazłem na dnie torebki mojej żony. Chyba znalazłem nowe źródło dochodu –

Wszyscy o Notre Dame, a o naszych zabytkach się zapomina: Odbudowa tego kościoła kosztowałaby jedynie 3,4 miliona złotych

Odbudowa tego kościoła kosztowałaby jedynie 3,4 miliona złotych – Jedynie, bo biorąc pod uwagę tego typu przedsięwzięcia to nie jest to niebotyczna suma. Zapadła decyzja o rozebraniu kościoła, jednak internauci mobilizują się, aby do tego nie dopuścić i doprowadzić do jego odbudowy.Pomóż rozpowszechnić tę informację Rekonstrukcje i odbudowy19 kwietnia o 20:11 · Kościół w LIBUSZY - Szlak Architektury Drewnianej w województwie małopolskim.''To już pewne, nasz zabytkowy kościół w Libuszy nigdy nie będzie odbudowany''.Dawno temat odbudowy jednego zabytku nie przykuł uwagi tylu mediów co w przypadku katedry Notre Dame. W Polsce też mamy jednak obiekty historyczne, zabytki architektury tradycyjnej, które padły ofiarą ognia. Czasami udaje się je odbudować. Czasami kończą niestety tak jak kościół w Libuszy...: ''W lutym 2016 roku strażacy walczyli z żywiołem, próbując uratować przed ogniem drewnianą świątynię. W sobotę 16 marca 2019 przyszło im wykonać jedno z najtrudniejszych zadań w życiu – rozebrać kościół, którego pożar gasili trzy lata temu, a na odbudowę którego nie znaleziono środków''.''Jedna z pereł na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej już nie istnieje. Drewniany kościół w Libuszy został wykreślony z rejestru zabytków''. ''Ponad 500 lat historii znalazło się pod naszymi stopami...Co z nich zostało? Kilkadziesiąt metrów sześciennych drewna, kilogramy gwoździ – mówią druhowie''.''Po pożarze było wiele głosów, by odbudować świątynię, która tak silnie wpisana była w uczucia mieszkańców Libuszy. Na drodze stanęły prozaiczne przyczyny - pieniądze''. ''Niestety, mimo starań, gminie Biecz nie udało się uzyskać środków na rekonstrukcję drewnianego kościoła. Koszt odbudowy po pożarze z 2016 roku wyceniono na około 3,4 mln zł. Takich środków nie ma ani parafia w Libuszy, ani gmina Biecz''. ''W miejscu spalonego trzy lata temu zabytkowego kościoła, w Libuszy zostanie tylko pusty plac''.''Myślę, że obecne pokolenie, to dojrzałe, ma już taką smutną w sumie refleksję, że niestety ta część historii poszła z dymem - mówi sekretarz gminy Biecz Jan Szkaradek. Wydaje się też jednak nieuniknione, że następne pokolenia mogą zapytać, czy ten koszt, niespełna 4 milionów złotych, a tyle kosztują dwa autobusy, nie powinien zostać poniesiony. Przecież ten kościółek to 500 lat historii. Warto się może zastanowić - dodaje sekretarz''.Kościół w Libuszy wybudowano przed rokiem 1513 w miejscu dwóch poprzednich kościołów z lat 1321 i 1431. Spalony w wyniku podpalenia w roku 1986 odbudowany już raz wg. oryginalnego projektu i zachowując tradycyjne techniki w 1996. Przygotowywana była rekonstrukcja jego wnętrza z udziałem studentów. Malowidła na ścianach nawy i prezbiterium wg. wzoru z 1601 roku mieli ponownie namalować studenci krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych...Artykuły:https://glos24.pl/…/16140-drewniany-zabytkowy-kosciol-w-lib…https://gazetakrakowska.pl/gorlice-to-juz-pewne-…/…/13965302Info przesłała Pani Marta.

Jeżeli się bardzo boimy pająków to mamy większą szansę, na ich spotkanie Cholernie obawiam się miliona dolarów...

Cholernie obawiam się miliona dolarów... –
archiwum

Nauczycielu,nauczycielko!

Nauczycielu,nauczycielko! – Masz roczny płatny urlop wypoczynkowy,Pracujesz jak na pół etatu(20 godzin tygodniowo),dostając pieniądze za cały etat.Masz 13-stą pensję,2 miesiące wakacji,ferie i różne przerwy w pracy.Pieniądze z korepetycji masz na czysto dla siebie.Mało ci?Czego chcesz więcej,a może z czegoś zrezygnujesz?W zamian za podwyżkę?A może zaczniesz tak uczyć Nasze dzieci,by korepetycje nie były potrzebne?
archiwum – powód

Niektórzy Rosjanie nie mają co do garnka włożyć ale i tak skaczą z radości że Putin pieniądze z gazu i ropy naftowej wydał na armię, dzięki czemu mógł najechać i przyłączyć do Rosji Krym, o którym ci sami Rosjanie nic nie wiedzą i nigdy tam nie byli. Rosja to nie kraj. Rosja to stan umysłu.

Rosja to nie kraj. Rosja to stan umysłu. –