Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 4421 takich demotywatorów

Samochód koncepcyjny Mercedesa

Samochód koncepcyjny Mercedesa – Założę się, że nawet za 100 lat takie nie będą jeździły...
0:22

A oto przed państwem najlepsi mistrzowie prowizorki (17 obrazków)

Źródło: brightside.me

Kiedy do drzwi dzwoni kurier FedEx, a nie przypominasz sobie żebyś coś zamawiał, za to wysyłałeś dużo memów o śmierci Epsteina

Kiedy do drzwi dzwoni kurier FedEx, a nie przypominasz sobie żebyś coś zamawiał, za to wysyłałeś dużo memów o śmierci Epsteina –

Determinacja godna podziwu. 70-latek z Wrocławia pomimo wieku przebiegł dwa przystanki za tramwajem, bo motorniczy go rozjuszył zamknięciem mu drzwi tuż przed nosem

Determinacja godna podziwu. 70-latek z Wrocławia pomimo wieku przebiegł dwa przystanki za tramwajem, bo motorniczy go rozjuszył zamknięciem mu drzwi tuż przed nosem –

Praca na nocnej zmianie wcale nie musi być nudna

Praca na nocnej zmianie wcale nie musi być nudna –
0:17

Ci projektanci musieli długo myśleć nad tym, żeby skomplikować nam życie (18 obrazków)

Źródło: brightside.me

Kochanie! Wróciłem!

Kochanie! Wróciłem! –
0:27

Wyprowadzam się jutro i dzisiaj starsza pani z naprzeciwka zaczepiła mnie i powiedziała: "Będę za tobą tęsknić. Zawsze, kiedy wychodziłaś na imprezę ze znajomymi nie spałam i czekałam, dopóki nie usłyszałam, że twoje drzwi się zamykają i że bezpiecznie wróciłaś do domu"

"Będę za tobą tęsknić. Zawsze, kiedy wychodziłaś na imprezę ze znajomymi nie spałam i czekałam, dopóki nie usłyszałam, że twoje drzwi się zamykają i że bezpiecznie wróciłaś do domu" –

Razem mogliby mieć wszystko!

Razem mogliby mieć wszystko! –

Przed mundialem w 1978 roku, świat obiegła szokująca informacja - Johan Cruyff nie zagra na tak wielkiej imprezie

Przed mundialem w 1978 roku, świat obiegła szokująca informacja - Johan Cruyff nie zagra na tak wielkiej imprezie – Mimo że nie był już najmłodszy, a dodatkowo zamierzał odejść z Barcelony, nadal grał świetny futbol, przez co jego decyzja była dla wielu niezrozumiała. Dopiero po latach, w autobiografii podał przyczynę swojego wyboru. Poniżej fragment z książki "Johan Cruyff. Autobiografia":"Był 17 września i oglądałem mecz koszykówki w naszym domu w kompleksie mieszkaniowym w Barcelonie; dzieci były w swoim pokoju. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi — wydawało mi się, że to kurier z przesyłką. Jednak w progu zobaczyłem mężczyznę, który przyłożył mi pistolet do głowy i kazał Danny i mnie położyć się na brzuchu.Próbowałem z nim rozmawiać. „Chcesz pieniędzy? Czego chcesz?” Skrępował mnie, a ponieważ zamierzał też przywiązać mnie do jednego z mebli, musiał na chwilę odłożyć pistolet. Wtedy Danny zerwała się szybko i wybiegła z mieszkania. Ten drań pobiegł za nią. Zdołałem się uwolnić i chwyciłem jego pistolet. Było tyle krzyku, że w całym budynku zaczęły się otwierać drzwi. Mężczyzna został szybko zatrzymany.Później odkryto przed naszym domem vana z materacem, wszystko wskazywało więc na zaplanowaną akcję — w tamtych czasach często dochodziło w Hiszpanii do podobnych przestępstw. Nie wiem nic o motywach mężczyzny — nie interesowały mnie one, nigdy nie próbowałem ich poznać. Liczyło się tylko jedno — to, że tego faceta nie ma już w naszym życiu.Przez kolejne sześć miesięcy żyliśmy pod ochroną policji. Towarzyszyła nam, kiedy podróżowałem, kiedy zawoziłem dzieci do szkoły, kiedy jechałem trenować albo grać z Barceloną. Niedaleko zawsze znajdował się samochód policyjny — w zasięgu wzroku albo za mną, kiedy jechałem sam. Policjanci każdej nocy spali w naszym salonie. Atmosfera wydawała się nie do zniesienia. Stres był tak silny, że nie mogłem go już wytrzymać. Nie wolno mi było nawet podzielić się z kimś tym przeżyciem. Policjanci prosili mnie nieustannie, żebym o tym nie rozpowiadał, bo inni szaleńcy mogą wpaść na podobne pomysły.W takiej sytuacji nie wyjeżdża się na drugi koniec świata, zostawiając rodzinę na osiem tygodni, więc nie było mowy o tym, żebym poleciał do Argentyny z reprezentacją Holandii. Jeśli grasz w mistrzostwach świata, musisz być w pełni skoncentrowany. Jeśli coś cię rozprasza lub masz jakiekolwiek wątpliwości, nie powinieneś jechać. Nic dobrego z tego nie wyniknie."

Nie jesteś do końca samotny, jeśli dostawca pizzy cię dobrze zna

Nie jesteś do końca samotny, jeśli dostawca pizzy cię dobrze zna –  Chujowa Pani Domu ośh' 9 m • O "Kiedy zamawiasz pizzę z osiedlowej pizzerii i za każdym razem prosisz o telefon, bo nie działa dzwonek do drzwi, a pizzeria przypomina ci, ile to już lat jesteście razem". Podesłała: Urszula

Szymon Hołownia jednym postem wyjaśnia to wszystko, czego wyborcy PO nie potrafią zrozumieć od lat

Szymon Hołownia jednym postem wyjaśnia to wszystko, czego wyborcy PO nie potrafią zrozumieć od lat –  Szymon Hołownia O10 min OTak, to bez wątpienia koniec jednej nadziei. Ale też początek zupełnie nowej.Co się tak naprawdę wczoraj stało? Jasne: emocje, wiara, czynią cuda. Alenie są w stanie zmienić zasad matematyki. Przecież jeśli do równaniawstawiasz od lat te same dane, nie możesz otrzymać nowego wyniku. Polskinie da się pogłębić i poszerzyć, poprzez jeszcze większą mobilizacjęelektoratów PiS i PO. W tej kampanii po obu stronach doszła już do ściany. Ico? I nic. Przeciąganie liny o pół procenta, o procent, w nadziei, że drugastrona wymięknie, że padnie - nie zbuduje „święta demokracji". Bo co to zaświęto, gdy połowa rodziny ma doła, a drugie pół - nie do końca zdrowąsatysfakcję z doła tamtych?Kiedy latem ubiegłego roku zaczynałem pierwsze rozmowy o starcie wwyborach, przygotowałem dwustronnicowy manisfest, esencję tego,dlaczego mam zamiar porwać się na cos podobnego. Pierwsze z założeńbrzmiało: "Duda nie powinien być dłużej prezydentem, bo jest fatalny w tejroli". Drugie: "kandydat PO nigdy nie wygra z Dudą".I nie wygrał. Nie dlatego, że zmobilizował za mało zwolenników. Przeciwnie-zmobilizował całkiem sporo. Pokonał go mur wzniesiony nie przez niegosamego: negatywny elektorat jego partil.Ten scenariusz przewidzieliśmy zresztą u mnie w sztabie dwa miesiące temu,patrząc na badania, które pokazywały dla jak wielu Polaków przeszkodą niedo przeskoczenia jest etykieta "kandydat Platformy". Jasne, Duda, jakokandydat PIS, ma jeszcze większy elektorat negatywny. Ale ma też większybazowy, pozytywny. W tej sytuacji strategicznym rozwiązaniem byłozaproponowanie kandydata nie wywołującego alergii u tych, którzy wahalisię do końca, a ostatecznie zagłosowali dziś na Dudę (mieliśmy na stolebadania, które dokładnie pokazały dzisiejszy wynik). A takich ludzi znam,okazało się w tych dniach, takich wielu. Mówili mi, że nie mają wyboru. żenie kochają PiS, ale nie wyobrażają sobie powrotu PO". Wybrali gościa zPis nie dla niego samego, ale żeby nie wybrać tego z PO.PiS rzecz jasna miał te same badania, też bał się nowości, gruntu który niezna. Otworzył więc PO furtkę do wymiany kandydata, by w drugiej turzeskorzystać z opisanego wyżej dopalacza. Tłumaczyliśmy (nie tylko PO, alerównież innym partiom), mówiliśmy, pokazywaliśmy, że te wybory są zupełnieinne, że tu trzeba myśleć inaczej, niż w wyborach do Sejmu. Že tu nieważnyjest pokaz siły w pierwszej turze, że te wybory wygrywa się w drugiej. Bezskutku.Dziś ze strony co bardziej zapalczywych medialnych ministrantów POzaczynają sypać się oskarżenia: "Gdyby tylko Hołownia mocniej poparłTrzaskowskiego!". Po pierwsze: prawie 90 proc. moich wyborców, jak sięokazuje, zagłosowało właśnie na niego (więcej, niż u któregokolwiek zkontrkandydatów, włączając Kosiniaka i Biedronia). Po drugie - choć RafałTrzaskowski nie był moim kandydatem - mając świadomość stawki tychwyborów, otworzylem mu przed drugą turą wszystkie drzwi, bez traktowaniamoich wyborców (bo oni są wolni, i szanuję ich wszystkich), jak marionetek.व लिदि क ि कUmożliwiłem mu kontakt z nimi w publicznej, merytorycznej rozmowie. Samzapowiedziałem, jak zagłosuję (i zagłosowałem). W każdym wywiadzieapelowalem o frekwencję. W piątek udostępniłem - bo mnie autentycznieporuszył - jego spot (ten, w którym wypowiada się pani Wanda Traczyk -Stawska).Teraz? PIS znów wygrał, PO znów przegrała. A my możemy dalej, co wybory,obijać się o ściany i tkać nad tym, że zabrakło procenta. Taką Polskę uratujeod samej siebie tylko ktoś ze świeżym spojrzeniem, kto zrozumie, że w tejścianie są drzwi.A kluczem do nich jest zrozumienie, że nie wystarczy już osiąganiemistrzostwa w mobilizacji swoich. Bo nie da się skleić Polski debatując zpustym pulpitem. Trzeba przejść na tę drugą stronę. Nie z młotkiem dowybijania z głowy, nie z metkownicą by oznaczyć tych "ciemnych" tak by niepomylili się z "oświeconymi", a z rozmową, z uznaniem niektórych racji,propozycją nowej drogi. Trzeba raz a dobrze wysadzić w powietrze robieniez polityki metafizyki, ów pomysł, że to nie PIS walczy dziś z PO I nie PO z PIS,ale samo dobro z samym złem, szatan z samą Najświętszą Panienką. To jestdzisiaj osiowy problem: że z ludzi o po prostu różnych poglądach, czasem ztych samych rodzin, biur, podwórek, politykom i ich medialnym akolitomudało się sformować stające ze sobą w polu wyprawy krzyżowe.Bardzo chcę innej Polski, takiej która wie, że jedność to nie jednolitość, apojednana różnorodność. Dlatego ten post to ogłoszenie. Szukam dziś ludzigotowych popracować ze mną nad tym, żeby te wybory były ostatnimi w tymstylu.Przed nami zaczyna się dziś naprawdę ogromna robota. Musimyzapracować na zaufanie wyborców PIS. Tych, którzy przecież czują, żezmiany można robić też inaczej, niż tepą siłą. Zapracować na zaufaniewyborców PO. Tych, którzy już chyba czują, że jeśli ktoś w ciągu pięciu latsześć razy przegrywa z PIS-em, to chyba naprawdę jednak czas już nazmianę kuracji.Musimy zapracować na zaufanie wszystkich tych, którzy nie chcą, by coparę lat, w wieczór taki jak wczoraj, Polska pękała na pół, i każda z połówekmiała poczucie, że ktoś brutalnie wyrywa nam kierownicę. Przegadałem zWami tysiące godzin w setkach naszych wsi i miast, stąd wiem, że mynaprawdę umiemy robić pokój nie przez wojnę, a o szacunku nie mówićjęzykiem pogardy. I naprawdę jesteśmy w stanie zorganizować się nie wokółpudrowanych co wybory, starych mesjańskich zwidów "zjednoczonejprawicy", "zjednoczonej opozycji", a wokół świeżego marzenia o zjednocznejPolsce. Zielonej, solidarnej, samorządnej, takiej na XXI, nie na XX wiek. Tomarzenie połączyło nas, przychodzących z tak różnych światów, te ponadpół roku temu. Ono leży u podstaw powstającego teraz ruchu Polska 2050.I wiecie co będzie naszym największym sukcesem? Nie tylkouporządkowanie naszego kochanego kraju na pokolenia: ochrony zdrowia,edukacji, relacji państwo - Kościół. Ale i to, że kiedyś, po przegranychwreszcie przez nas (rzecz jasna po wielu kadencjach) wyborach, różniegłosujący domownicy stukną się pucharami na szczęście, a nie pozamykająsię wściekli w pokojach, by uniknąć rozbicia ich sobie na głowie.Damy radę.Kto dołączy się do roboty? eChodźcie, idziemy stąd dalej!SH
Źródło: Facebook
archiwum

- Kochanie, czy nasz sąsiad z góry pracuje w ministerstwie sprawiedliwości? - Nie wiem, a co? - Czekam dziś na parterze na windę. Winda dojeżdża i jeszcze zanim się drzwi otworzyły, usłyszałem ze środka głośne pierdnięcie.

- Kochanie, czy nasz sąsiad z góry pracuje w ministerstwie sprawiedliwości?- Nie wiem, a co?- Czekam dziś na parterze na windę. Winda dojeżdża i jeszcze zanim się drzwi otworzyły, usłyszałem ze środka głośne pierdnięcie. – Chwilę później ze środka wychodzi sąsiad i z pewnością w głosie mówi:- To nie ja

To jest Cupid - pies, który przez miesiąc czekał na ganku, drapał w drzwi opustoszałego domu, po tym jak jego rodzina wyprowadziła się i zostawiła go samego

To jest Cupid - pies, który przez miesiąc czekał na ganku, drapał w drzwi opustoszałego domu, po tym jak jego rodzina wyprowadziła się i zostawiła go samego – Nie miał ani jedzenia, ani wody. Nie mógł wejść do środka i nie miał pojęcia co się stało z jego rodziną, ani czemu nagle został sam. Wędrował w te i we wte przez kilka tygodni - za każdym razem wracając na ganek swojego dawnego domu, jedynego miejsca, który był dla niego bezpiecznym azylem. W końcu ktoś go dostrzegł i zgłosił do schroniska dla zwierząt. Tam na razie uczy się na nowo zaufać. Gdy jego historia stała się znana w internecie, do schroniska trafiły dziesiątki propozycji adopcji, ale prowadzący schronisko za każdym razem odmawiali. Twierdzą, że Cupid nie jest jeszcze gotowy
archiwum – powód

Pamiętajcie, żeby idąc spać zamknąć drzwi - to może uratować życie

Pamiętajcie, żeby idąc spać zamknąć drzwi - to może uratować życie –

Dlatego warto na noc zamykać drzwi sypialni

Dlatego warto na noc zamykać drzwi sypialni –
0:31

Przed zamknięciem lodówki sprawdź, czy nie ma łapy kota

Przed zamknięciem lodówki sprawdź, czy nie ma łapy kota –

Z kotami już tak jest

Z kotami już tak jest –

Zabezpieczenia przeciw dzieciom nie są aż tak skuteczne

Zabezpieczenia przeciw dzieciom nie są aż tak skuteczne –
0:12

Automatyczne drzwi do świątyni ze starożytnej Grecji

Automatyczne drzwi do świątyni ze starożytnej Grecji – Kapłani rozpalali ogień na zniczu i składali w nim ofiary bóstwom. Kiedy temperatura spowodowała zadziałanie mechanizmu ogłaszali, że bogowie przyjęli dary i wpuszczają do swojej świątyni
0:11