Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 767 takich demotywatorów

archiwum – powód
Miriam Rodríguez, meksykańska matka, która własnoręcznie wytropiła morderców swojej 20-letniej córki – Miriam wraz z rodziną mieszkała w San Fernando niedaleko granicy z Teksasem, miejsca słynącego z porwań i gangów narkotykowych, gdzie zbrodnie często uchodzą płazem. Kiedy w 2012 roku jej 20-letnia córka Karen została porwana dla okupu, Miriam nie udało się odzyskać córki mimo wypłaconych pieniędzy. Nie poddała się jednak i wszczęła własne dochodzenie, zirytowana bezczynnością policji. Przekonana, że Karen nie żyje, Miriam uzbroiła się w pistolet, fałszywe dokumenty tożsamości i peruki, i porzuciła swoje dotychczasowe życie, aby poświęcić się całkowicie swojej vendetcie. Jedynym śladem, jaki miała, to imię i wygląd jednego z porywaczy oraz zeznanie świadka, znajomego mechanika. Poprzez media społecznościowe i pomoc świadka odnajdywała znajomych i bliskich porywaczy na Facebooku i samodzielnie obserwowała ich domy lub miejsca pracy, zbierając dowody dla policji, biorąc też udział w przesłuchaniach. Dowiedziała się też, że porywacze Karen wywodzą się z kartelu Las Zetas. Ostatecznie w 2014 roku udało się jej odnaleźć szczątki córki na porzuconym ranczu. Miriam wciąż jednak kontynuowała swoją misję. Niektórzy z morderców byli już martwi, inni w więzieniach za inne przewinienia, jeszcze inni jednak pozostawali wolni, starając się ułożyć sobie życie na nowo jako taksówkarze lub drobni sprzedawcy. Jednego z nich Miriam znalazła na lotnisku, gdzie sprzedawał kwiaty, własnoręcznie powaliła na ziemię i trzymała pod lufą pistoletu, aż przyjechała policja. Ogółem udało jej się schwytać 10 winnych, w tym jedną kobietę, która własnoręcznie torturowała jej córkę. Oprócz tego Miriam wspomagała innych rodziców porwanych dzieci, co ostatecznie poskutkowało założeniem przez nią organizacji Colectivo de Desaparecidos (Kolektyw Zaginionych), którą obecnie kieruje jej syn. Niestety, zemsta kartelu dopadła Miriam dnia 10 maja 2017 roku. Grupa nieznanych mężczyzn zastrzeliła ją przed jej własnym domem, nim zdążyła sięgnąć po pistolet; tego samego dnia Meksyk obchodził Dzień Matki. Miriam była jednak świadoma zagrożenia: stwierdziła, że jej własna śmierć nie miałaby dla niej znaczenia, gdyż zmarła w momencie zabójstwa swojej córki. W chwili śmierci miała 50 lat. Została pochowana razem z córką
Prezydent Haiti Jovenel Moise został zamordowany przez grupę nieznanych uzbrojonych mężczyzn, do morderstwa doszło w nocy z wtorku na środę – Napastnicy wtargnęli do jego rezydencji i go postrzelili, premier Claude Joseph przejął władze w kraju. Jovenel Moise miał 53 lata.
Dżesika N. i Sebastian K. (serio. Tak mają na imiona) usłyszeli właśnie wyrok za brutalne zabójstwo. Dżes i Sebek zwiali z zakładu poprawczego do domu dziewczyny. Tam urządzili sobie libację, na którą przyszedł sąsiad morderczyni. Dziewczyna się na niego zdenerwowała, wiec poprosiła Sebcia, by ten... zarąbał go siekierą. – On, jako pomocny kolega, zrobił to, o co go prosiła. Para patoli została skazana na 25 lat więzienia i po 25 tys. złotych zadośćuczynienia każdy. Polskie prawo nie pozwalało skazać ich na więcej, ponieważ w chwili zbrodni mieli po 17 lat. Sebcio i Dżes wyjdą więc z wiezienia, gdy będą mieli 44 lata (albo nawet wcześniej za dobre sprawowanie), będą mieszkać koło nas i cieszyć się życiem.
archiwum
Właśnie minęły 2 lata od aresztowania zabójcy Kristiny z Mrowin – Zabójca chyba umrze w areszcie że starości zanim prokuratura wyda akt oskarżenia.
Pod koniec maja do toruńskiego szpitala trafiła skatowana przez rodziców trzylatka – Zadali jej uderzenia przedmiotami, otwartą dłonią po całym ciele, w tym w szyję oraz w twarz, a także nie zapewnili jej niezbędnej pomocy, koniecznej do zaopatrzenia złamania kości ramiennej prawej. Do kulminacji doszło 28 maja. Wówczas rodzice mieli spowodować u dziecka urazy głowy. Zadając ciosy, doprowadzili do licznych zmian w obrębie mózgowia i masywnego obrzęku mózgu.- relacjonował rzecznik prokuratury.Sylwia M. oraz Przemysław O. usłyszeli zarzuty usiłowania zabójstwa córki.Wczoraj skatowana trzylatka zmarła. Rodzice muszą się liczyć ze zmianą kwalifikacji czynu na zabójstwo.Tak - na fotografii jest ich zdjęcie profilowe z Facebooka. Dalszy komentarz zbędny
Włoska policja ściga pakistańską rodzinę, która dokonała mordu na własnej, 18-letniej córce - Saman Abbas za to, że nie chciała wyjść za swojego kuzyna, z którym ślub nakazali jej rodzice –

W takich chwilach żałuję, że nie ma kary śmierci w naszym prawie:

 –  Jest 20 czerwca 2006 roku, w powietrzu pachnie latem i wakacjami. Kilkanaście dni temu w Opolu triumfował Blog 27 i Doda Eletroda z zespołem, a za kilkanaście dni legendarny piłkarz Zinedine Zidane przeprowadzi swoją ostatnią boiskową akcję - uderzy głową piłkarza rywali. Ale 13-letnia Sylwia Cieślak już tego nie zobaczy.Z przybałtyckiej wioski Gostyń, gdzie Sylwia chodziła do szkoły, do jej domu w Sulikowie jest tylko 3.1 km odległości. Pogoda ładna, nie ma sensu tłoczyć się w ciasnym autobusie szkolnym, 13-latka postanawia, że wróci piechotą, najwyżej obiad chwilę poczeka. Tym bardziej, że odprowadzi ją o rok starszy Dawid, mieszkają w tej samej wsi. Pomachała koleżankom i poszła.Szukała jej cała wieś i dziesiątki innych osób, ale jej zwłoki znalazł strażak, którego zaintrygował spory fragment ubitej ziemi w polu rzepaku. Po rozkopaniu cienkiej warstwy piasku ukazała się jej pięta. Sylwia odmówiła oprawcy seksu, więc została brutalnie zgwałcona, a następnie - zamordowana: bardzo długo duszona dłońmi i sznurówkami wyciągniętymi z jej butów. Dusił tak, żeby zabić. Żeby nie mogła zeznawać. Na szczęście Dawid, zanim się rozstali, widział do jakiego samochodu wsiadła i jak wyglądał mężczyzna, który ją podwiózł.Jedyny problem polega na tym, że nikt taki do niej nie podjechał, a policjanci zaczęli zauważać coraz więcej rozbieżności w opowieściach chłopca. Wreszcie przyznał się do zgwałcenia, zamordowania i zasypania Sylwii w polu rzepaku. W nagrodę otrzymał tytuł najmłodszego w Europie mordercy na tle seksualnym.Został skazany na śmiesznych kilka lat poprawczaka, bo ,,to przecież jeszcze tylko dziecko". Zawsze mi się wydawało, że ,,dziecko" jeździ na rowerku, biega za piłką, słucha muzyki albo napieprza w gierki na konsoli, ale nie: okazuje się, że można być wystarczająco dorosłym, żeby uprawiać seks, wystarczająco dorosłym, żeby kogoś zgwałcić, wystarczająco dorosłym, żeby kogoś zamordować - ale nadal nie odpowiadać jak dorosły, bo jest się ,,dzieckiem".Sylwia nie była córką ani sędziego wydającego wyrok, ani prokuratora, ani nikogo z ludzi ustanawiających nasze popierdolone (powtarzam: POPIERDOLONE) prawo, dlatego Dawid prawie od razu uzyskał prawo do przepustek. Po roku przyjechał na przepustkę (na miesiąc...!) do domu. Czyli do Sulikowa. Czyli do tej samej pipidówy (kilka wiejskich bloków na krzyż), w której mieszkała Sylwia, i w której... dalej mieszkała jej rodzina. Mieszkał 100 metrów od rodziców i rodzeństwa dziewczynki, którą zgwałcił i zamordował. Co robił w domu? No a co mógł robić młodociany zboczeniec, degenerat, czub i morderca...? Zaczął się dobierać do swojej 11-letniej siostry. To był świetny pomysł, wypuścić gościa skazanego za gwałt i morderstwo na 13-latce, do domu, gdzie mieszka 11-latka. Widocznie rok spędzony w poprawczaku posiada zdaniem prawodawców magiczną moc niesamowicie skutecznej resocjalizacji, skoro żaden kretyn nie widział w tym pomyśle nic niestosownego. Za molestowanie kolejnego dziecka, czyli za przestępstwo pokrywające się z tym, które ,,odsiadywał", został ukarany najwyższym przewidziane przez nasze prawo wyrokiem - otóż, jak podaje portal Archiwum Zbrodni, odebrano mu kieszonkowe i skrócono czas przewidziany na rozmowy telefoniczne, odebrano mu też przepustki. Nie wiem czy muszę dodawać, że ten niewyżyty seksualnie gwałciciel dzieci i morderca dostawał kieszonkowe z naszych podatków.Po ucieczce z poprawczaka, napadł z nożem w ręku na kolejną nastolatkę, ale tym razem nie zgwałcił jej ani nie zamordował, a jedynie okradł. Dostał za to 2 lata więzienia. Pierwotnie został skazany na 7 lat poprawczaka, ostatecznie po dołożeniu do gwałtu i morderstwa również molestowania 11-latki i napaści z użyciem noża, okazało się, że... skrócono mu łączny wyrok. Spędził 4 lata w poprawczaku i 2 w pierdlu. Nie wiem, może w naszym genialnym prawie, molestowanie siostry i napadanie z nożem to jakieś jebane okoliczności łagodzące...? Dawid odzyskał wolność mając 20 lat, Sylwia powinna właśnie pisać maturę. Dawid wrócił do Sulikowa. ,,Szliśmy na spacer z naszymi dziećmi, a on siedział w ogródku i śmiał nam się prosto w twarz. Siedział na krzesełku i patrzył się prosto w oczy. Tak perfidnie się śmiał. Tak z zachwytem, z zadowoleniem, aż mnie z nóg zwaliło. Prąd poraził." Rodzice Sylwii mieli szóstkę dzieci, po jej tragicznej śmierci została im piątka. Niektóre nadal były w wieku, który Dawida podniecał najbardziej. Żaden kretyn (od tych na najwyższych szczeblach państwowych, aż po władze gminne i powiatowe) nie widział nic niestosownego w fakcie, że gwałciciel, pedofil i morderca mieszka 100 metrów od ubogiej rodziny zamordowanego dziecka, która to rodzina najchętniej uciekłaby z tej wioski choćby na bezludną wyspę, tyle że jej nie było stać. Prawo to prawo, business is business, chłopak odsiedział swoje, trzeba dać mu szansę, a nuż nie zgwałci i nie zamorduje siostrzyczki albo braciszka Sylwii? ,,Warto zaryzykować", pomyśleli wszyscy, którzy powinni stanąć na rzęsach, żeby do tak patologicznej sytuacji nie dopuścić - przenieśli rodzinę do lokalu zastępczego, ale tylko na... miesiąc. A Dawid się przyglądał i śmiał się w oczy - wymiarowi sprawiedliwości i mamie zasypanej piaskiem dziewczynki.24 maja 2021. W okolicy Sulikowa zaginęła 18-letnia Magda. Szukają jej znajomi, szukają sąsiedzi i policja.Magda zostaje odnaleziona w lesie.Zamordowana.Przez Dawida z Sulikowa.Jeszcze jeden triumf humanitarnego traktowania morderców i gwałcicieli, nad nieludzkim nawoływaniem do zaostrzenia kar dla zwyrodnialców... Gratulacje, kurwa ich mać.
Na nagraniu słychać wulgarne wyzwiska, krzyki i nawoływania z więziennych cel. Internauci nie mają litości dla bestii, która z zimną krwią zamordowała 11-letniego chłopca –

Potworna zbrodnia w Sosnowcu. 41-latek zabił chłopca

Potworna zbrodnia w Sosnowcu. 41-latek zabił chłopca – Jak podaje wiadomosci.dziennik.pl 11-letni Sebastian zaginał w sobotę - wyszedł na plac zabaw w Dąbrówce Małej w Katowicach, miał wrócić o godz. 19, ale wysłał mamie sms, w którym poprosił o zgodę na przedłużenie zabawy o pół godziny. Mama się zgodziła, Sebastian jednak nie wrócił do domu i nie nawiązał już kontaktu z rodziną.Poszukiwania z udziałem policjantów i strażaków trwały od sobotniego wieczoru, kiedy matka chłopca zgłosiła zaginięcie. Mundurowi przeczesywali okolicę miejsca zaginięcia i sąsiednie dzielnice. Potencjalnego sprawcę udało się wytypować w niedzielę, na podstawie zapisu kamer monitoringu, które zarejestrowały samochód należący do 41-latka w pobliżu placu zabaw.Kryminalni ustalili, że za zaginięciem chłopca może stać osoba poruszająca się samochodem marki ford. Od momentu wytypowania numerów rejestracyjnych pojazdu policjanci w niespełna 40 minut dotarli do jego właściciela, mimo tego, że nie przebywał w miejscu swojego zameldowania. Okazał się nim 41-letni mieszkaniec Sosnowca. Mężczyzna został zatrzymany, a w rozmowie ze śledczymi przyznał się do uprowadzenia, a następnie zabójstwa 11-latka - poinformowała w poniedziałek śląska policja.Wkrótce policjanci odnaleźli ciało dziecka – było ukryte na terenie budowy w sosnowieckiej dzielnicy Niwka - kilka kilometrów od Dąbrówki Małej w Katowicach, gdzie chłopiec mieszkał. Do sąsiedniego Sosnowca sprawca zawiózł go samochodem. Miejsce ukrycia zwłok wskazał wkrótce po zatrzymaniu sam 41-latek.W niedzielę przez wiele godzin pracowała tam ekipa dochodzeniowo-śledcza z Katowic oraz z katowickiej komendy wojewódzkiej. Policjanci pod nadzorem prokuratora zbierali ślady i wszelkie dowody tego przestępstwa. Zatrzymany w sprawie zabójstwa 41-latek trafił do policyjnego aresztu. Według nieoficjalnych informacji jest sosnowieckim optykiem. W poniedziałek ma usłyszeć zarzuty w Prokuraturze Okręgowej w Sosnowcu, która poprowadzi śledztwo.W postępowaniu brane jest pod uwagę seksualne tło zbrodni. Jak wynika z podawanych w mediach nieoficjalnych informacji, sprawca sądził, że dziecko, które zabrał do samochodu w pobliżu placu zabaw jest dziewczynką – Sebastian miał dłuższe włosy. Miał udusić chłopca, gdy ten zapowiedział, że o wszystkim opowie mamie, później ciało dziecka zamierzał zalać betonem. Dokładny mechanizm zgonu chłopca wykaże sekcja zwłok. Według nieoficjalnych informacji, 41-latek był wcześniej notowany za znęcanie się oraz uprowadzenie rodzicielskie. Teraz grozi mu nawet dożywocie.Zabójstwo Sebastiana wstrząsnęło opinią publiczną w regionie. Do tragedii odniósł się m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa, który wcześniej zamieścił na Facebooku informację o poszukiwaniach chłopca. "Tak straszne i niedające się opisać okrucieństwo pozostawia nas wszystkich w szoku i rozpaczy. Rodzinie, Bliskim i całej lokalnej społeczności składam wyrazy głębokiego współczucia" - napisał w niedzielę wieczorem."To rzeczy po prostu niepojęte. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić, co mogą czuć rodzice 11-letniego Sebastiana. Nie wyobrażam sobie, aby komukolwiek, a tym bardziej dziecku, można było wyrządzić jakąkolwiek krzywdę. To po prostu coś niebywałego. Najszczersze kondolencje dla rodziny i bliskich chłopca, choć wiem, że słowa w żaden sposób nie są w stanie oddać rozmiaru tej tragedii..." - napisał z kolei w poniedziałek prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Policja
archiwum – powód
SPOWIADANIE SIĘ Z ZABÓJSTWA – "Proszę Księdza, zabiłem człowieka..."
Oto Ilnaz Galjawijew: 19-letni terrorysta, który wraz z kolegą urządził strzelaninę w szkole w Kazaniu. – Zginęło 9 osób, w tym jedna nauczycielka. Wspólnika zastrzelono na miejscu, a Ilnaz okazał się być obłąkany: zatrzymany był tak agresywny, że trzeba było go przywiązać do krat. Mówił że pojął, że jest bogiem, który nienawidzi wszystkich ludzi.
Ekspert od rekinów stwierdził, że rekin nie odgryzł jej, a kończyna została dokładnie odcięta za pomocą ostrza. Ramię miało również tatuaż, który ujawnił, że należało do człowieka, który zaginął kilka tygodni wcześniej, co doprowadziło do śledztwa w sprawie morderstwa i aresztowania przestępców –
Morderstwo drugiego stopnia - do 40 lat więzienia, morderstwo trzeciego stopnia - do 25 lat więzienia i zabójstwo drugiego stopnia - do 10 lat więzienia – Rodzina Floyda uznała wyrok za sprawiedliwy. Obrońca Chauvina zapowiedział odwołanie się od wyroku. Wyrok poznamy za 8 tygodni
Grudzień 1929, Północna Karolina, farmer Charles Lawson (stoi drugi z prawej) zabiera swoją liczną rodzinę do pobliskiego miasteczka, aby wykonać pamiątkowe zdjęcie. Zarówno jego żona, jak i siódemka dzieci, otrzymują z tej okazji nowe ubrania. – Prawdziwym powodem zamówienia rodzinnej fotografii nie są niestety zbliżające się święta Bożego Narodzenia. Gwałcona siedemnastoletnia Marie (stoi druga z lewej) jest w ciąży ze swoim ojcem. W tej sytuacji w chorym umyśle Charlesa rodzi się idea, że jedynym rozwiązaniem jest wymordowanie całej rodziny, oprócz najstarszego syna, którego, z nieznanych powodów, wyśle ze sprawunkami poza dom. Następnie przy użyciu strzelby pozbawi życia żonę i szóstkę dzieci. Gdy zaalarmowani kanonadą sąsiedzi zbiegną się na farmę, w oddali rozlegnie się ostatni strzał, którym mężczyzna sam pozbawi się życia
To poczucie zmieszania, kiedy jesteś wojującym lewicowym aktywistą i widzisz takiego newsa –  Uchodźca zabił homoseksualistę i ranił jego partnera. Pierwszy taki proces w NiemczechPrzed sądem w Dreźnie rozpoczął się proces 21-letniego Syryjczyka oskarżonego o zabójstwo homoseksualisty i zranienie jego partnera. Zabójstwa dokonał dwoma kuchennymi nożami w centrum miasta. Jak podkreślił magazyn "Der Spiegel", był to pierwszy islamistyczny atak na homoseksualistów w Niemczech.
Jeden z dwóch braci, którzy zamordowali kilku członków swojej rodziny, zostawił list pożegnalny, a w nim krytykę zakończenia serialu „Biuro" – Po obejrzeniu ostatniego sezonu „Gry o tron" jesteśmy w stanie zrozumieć, co znaczy wielkie rozgoryczenie ostatnim odcinkiem ulubionego serialu. Nie jesteśmy natomiast w stanie zrozumieć, jak można połączyć wielokrotne morderstwo i krytykę serialu komediowego. 19-letni Farhan Towhid i jego 21-letni brat Tanvir z Teksasu zamordowali czworo członków swojej rodziny, po czym popełnili samobójstwo.Młodszy z braci, który leczył się na depresję, zostawił list pożegnalny na Instagramie, gdzie opisał między innymi swoje problemy ze zdrowiem psychicznym oraz wyraził rozczarowanie sposobem zakończenia serialu „Biuro".
Nie wiedział, że pistolet jest naładowany i podczas demonstracji zastrzelił sam siebie. Czym przekonał sąd –
archiwum
Oj tak traktowanie w sądach jest dyskryminujące: – Szczególnie dla ojców którzy chcą dobra dla swoich dzieci bo wiedzą że ich matka jest niezrównoważona psychicznie co się potwierdziło w tym przypadku, ale przecież jak facet morduje swoje dziecko to kobiety chcą psy na nim  wieszać a jak to zrobi kobieta to przecież morderstwo własnych dzieci nazywa się "ochroną dzieci"!Przykład jak kobiety z logiki potrafią zrobić k@rwę!
Dwie 12-letnie dziewczynki z Wisconsin zwabiły do lasu swoją koleżankę, po czym dźgnęły ją nożem 19 razy. Wierzyły, że legenda o Slender Manie jest prawdziwa i chciały tym zasłużyć na zaproszenie do jego domu –
Szokujące morderstwo w Rosji. 31-letnia Anastasia Baulina zabiła swojego 8-letniego syna, wlewając mu do buzi benzynę i podpalając go. Była to zemsta za to, że wyznał ojcu, iż spotkała się ze swoim kochankiem –