Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 806 takich demotywatorów

Administracja Trumpa ujawniła nowe przepisy, które mogą odmówić wydania wizy i stałego pobytu setkom tysięcy ludzi za to, że są zbyt biedni

Administracja Trumpa ujawniła nowe przepisy, które mogą odmówić wydania wizy i stałego pobytu setkom tysięcy ludzi za to, że są zbyt biedni – Nowy zasady odrzucą osoby, które nie spełniają standardów dochodów lub otrzymują pomoc publiczną taką jak m.in opieka społeczna, bony żywnościowe, mieszkania publiczne. Eksperci uważają, że Trump chce zmniejszyć imigracje w państwie

Policja pokazuje jak nie należy przekraczać przejazdów kolejowych

Policja pokazuje jak nie należy przekraczać przejazdów kolejowych –  Janusz Cichy @JanuszCichy Bezcenny widok na Dolnym Śląsku. Pozdrawiam Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu...?
archiwum

NIE DLA LEX INVESTOR

NIE DLA LEX INVESTOR – Nowe przepisy mają nie tylkoograniczyć prawa obywatelii znacznie utrudnić ochronę środowiska, ale również pozwolić inwestorom na rozbudowę obiektów w dotąd niedostępnych dla nich miejscach.
archiwum

PODPISZ PETYCJĘ

PODPISZ PETYCJĘ – "Nie dla Lex Investor" - Nowe przepisy ograniczają uprawnienia osób bezpośrednio zagrożonych uciążliwymi inwestycjami, tj. przemysłowy chów zwierząt, fermy futrzarskie, składowiska i spalarnie odpadów... - Powiedz im - NIE!

Mam nadzieję, że to fake. Przecież nie można by aż tak głupim...

Mam nadzieję, że to fake. Przecież nie można by aż tak głupim... –  Natalia "- Między nami mamami  48 min temu • Ja już nie mam nerwów... Znalazłam przepis w którym trzeba m.in. ugotować makaron AL DENTE. Byłam w około 20-stu sklepach. Są świderki, muszelki, nitki... kilkanaście albo nawet i kilkadziesiąt rodzai makaronów, ale nigdzie nie ma tego pieprzonego AL DENTE!!! Zapytałam nawet w jednym markecie Panią sprzedawczynie, czy dostane u nich ten makaron AL DENTE. Wiecie co mi odpowiedziała? Że AL DENTE to muszę sobie sama ugotować. No ja pier..le! Amerykę odkryła!!! Tylko żeby go sobie ugotować, to najpierw muszę kupić, to chyba logiczne. Co za idiota wymyśla przepisy z makaronem, którego nie ma nigdzie w sprzedaży!

No i słusznie

No i słusznie –  Albo zdasz egzamin kontrolny za pierwszym razem, albo robisz prawo jazdy od nowa. Przepisy weszły w życie Koniec z pobłażliwością dla kierowców, którzy stracili prawo jazdy za punkty. Od teraz, jeśli nie zdadzą egzaminu kontrolnego za pierwszym razem, będą zmuszeni od nowa robić kurs na prawo jazdy.

Parlament kanadyjski uchwalił przepisy zakazujące utrzymywania i hodowli wielorybów i delfinów w niewoli

Parlament kanadyjski uchwalił przepisy zakazujące utrzymywania i hodowli wielorybów i delfinów w niewoli – Za złamanie zakazu może grozić grzywna do 150 000 dolarów. Wyjątkiem będzie przetrzymywanie rannego morskiego ssaka i badania naukowe. Mogą one przebywać jedynie w wyznaczonych do tego celu ośrodkach badawczych lub leczniczych
archiwum

Dylemat koreańskiej feministki

Dylemat koreańskiej feministki – Urodzić się w Korei Północnej gdzie aborcja jest legalna na życzenie, czy w Korei Południowej gdzie przepisy są takie jak w Polsce.

Nowa Zelandia wyda 150 milionów na odebranie ludziom broni

Nowa Zelandia wyda 150 milionów na odebranie ludziom broni – Po ataku terrorystycznym na meczety w Christchurch, władze Nowej Zelandii zaostrzają przepisy dotyczące broni. 150 milionów dolarów zostanie wydane na odkupienie od wszystkich obywateli broni półautomatycznej i tej o dużej pojemności amunicji. Terroryści znowu wygrali
archiwum

Jak odbierać radio UKF w bloku?

Jak odbierać radio UKF w bloku? – W kablówce radia nie ma, antena zbiorcza zlikwidowana, a własnych anten montować nie wolno... A nie wszędzie wszystkie stacje miniwieża odbiera dobrze na kawałku kabelka... Co na to przepisy prawa (i sprawiedliwości)?
Źródło: zdjęcie własne
archiwum

Czy pasja uprawnia do łamania prawa?

Czy pasja uprawnia do łamania prawa? – Czy jednak przepisy obowiązują  wszystkich?
archiwum

Doczekaliśmy się! Wreszcie prawdziwa propozycja zmiany idiotycznych i przestarzałych przepisów!

Doczekaliśmy się! Wreszcie prawdziwa propozycja zmiany idiotycznych i przestarzałych przepisów! – Mało sensowne przepisy, między innymi zakazujące picia piwa na ławce w parku w upalny dzień, ale dopuszczające jego wielkoformatową reklamę na ulicy czy reklamę w telewizji zostały wprowadzone podczas stanu wojennego i obowiązują do dziś. Poseł Kulesza zaproponował liberalizację przepisów w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem. Wreszcie!

Podobno mieli zaostrzyć kary za pedofilię

Podobno mieli zaostrzyć kary za pedofilię –  Krzysztof Mądel @Krzysztof_Madel PiS jak może i gdzie może chroni pedofilów. Nowelizacja Kodeksu karnego bez kary za Kodeksu kamego: bez kary za małoletniego do l... Nowelizując przepisy Kodeksu karnego, posłowie usunęli przepis mówiący o karaniu za doprowadzenie małoletniego poniżej 15 lat do obcowaria płciowego. Skazani konkret24 tvn24-pl

Chore polskie przepisy powodują, że jeszcze nadająca się do spożycia żywność ląduje w śmietniku zamiast trafić do potrzebujących

Chore polskie przepisy powodują, że jeszcze nadająca się do spożycia żywność ląduje w śmietniku zamiast trafić do potrzebujących – Prawdziwie demotywujący widok...

- List otwarty do Episkopatu Polski - My katolicy żądamy wyjaśnień w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele. Przez lata mamiono nas, że to bezpodstawne ataki, a tymczasem przepisy kościele pozastawiały wiele do życzenia. Nie może być tak,

- List otwarty do Episkopatu Polski -My katolicy żądamy wyjaśnień w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele. Przez lata mamiono nas, że to bezpodstawne ataki, a tymczasem przepisy kościele pozastawiały wiele do życzenia. Nie może być tak, – że dopiero po filmie, który pokazuje prawdę, organizuje się konferencje prasowe i przeprasza. Żądamy dlatego podania konkretnych statystyk przestępstw, ujawnienia wyroków i bezzwłocznego wydalenia kapłanów-pedofilii, jak również domagamy się kroków dyscyplinarnych wobec hierarchów tuszujących owe przestępstwa. Zapewniamy jednocześnie o modlitwie i uczestnictwu w Eucharystii. Postanowiliśmy również do końca roku bojkotować składkę, aby przyśpieszyć tok postępowań i zmotywować odpowiednie organy kościelne do działania                                                           Katolicy
archiwum

Grabieży ciąg dalszy

Grabieży ciąg dalszy – Kaska na patologiczny elektorat się kończy więc mateutek z terenią już mają plany jak ukraść pracującym dodatkowe pieniądze. Z "testu na przedsiębiorcę" rzekomo się wycofano w zamian wprowadzając przepisy, które jeszcze bardziej uderzą w samozatrudnionych. Na dodatek krzywousty nie przepuści też umowom zlecenie i dziełom - te mają zostać obciążone pełnym ZUSem. Głosujmy dalej na popisowską komunę a będzie się (im) żyło lepiej

W skrócie o polskiej policji: Łamią ograniczenia prędkości, parkują na przejściach dla pieszych, przejeżdżają na czerwonym świetle. Policjanci na drodze czują się bezkarnie. Pozwala im na to prawo i koleżeńska solidarność

Łamią ograniczenia prędkości, parkują na przejściach dla pieszych, przejeżdżają na czerwonym świetle. Policjanci na drodze czują się bezkarnie. Pozwala im na to prawo i koleżeńska solidarność – Coraz trudniej uwierzyć w akcje "zero tolerancji dla łamania przepisów"
archiwum – powód

W sieci furorę robi list otwarty ateistów w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele: "Drodzy katolicy! My ateiści mamy moralny obowiązek poinformować Was, że obecne przepisy kościelne nadal pozostawiają furtkę do szantażu ofiar księży-pedofilii.

W sieci furorę robi list otwarty ateistów w sprawie przestępstw seksualnych w Kościele:"Drodzy katolicy!My ateiści mamy moralny obowiązek poinformować Was, że obecne przepisy kościelne nadal pozostawiają furtkę do szantażu ofiar księży-pedofilii. – Chodzi o udzielanie "pomocy" przez Kościół - oskarżony nie powinien bowiem zbliżać się do ofiary. Nie do przyjęcia jest również proces kanoniczy - według prawa rzymskiego oskarżony nie może sądzić w swojej sprawie. Kolejny raz zwracamy na to uwagę, ponieważ nie możemy być obojętni wobec krzywdy dzieci. Domagamy się też działania wobec hierarchów kościelnych, którzy dopuszczali się tuszowania pedofilii. Jak stwierdził ostatnio rzecznik episkopatu PL, dopiero od 10 lat w naszym kraju przyjęto zasadę "0 tolerancji dla pedofilii". To dosyć niedawno. Odpowiedzialni za tuszowanie pedofilii ciągle mają się dobrze i zajmują wysokie stanowiska w Kościele. Niektóre z nazwisk są wymienione przez fundację "Nie lękajcie się" (Nycz, Jędraszewski, Hoser czy Głódź). Ci nieodpowiedzialni, chorzy na nienawiść biskupi potrafią porównywać bezczelnie ateistów do zbrodniarzy komunistycznych. Ruch należy do Was, możecie zbojkotować tacę i żądać wyjaśnień. Jedno jest pewne - nie możecie być obojętniAteiści"
archiwum

O czym marzy część społeczeństwa, czyli Ustawa Wilczka z odrobiną socjalu. Ludzie rozmawiają między sobą o tym, czego oczekują od ustawodawcy. Spora grupa chciałaby powrotu do Ustawy Wilczka gdy koncesji wymagało tylko 11 działalności z jednoczesnym wycofaniem całej masy zakazów i wymogów, które się od tego czasu pojawiły.

Ludzie rozmawiają między sobą o tym, czego oczekują od ustawodawcy. Spora grupa chciałaby powrotu do Ustawy Wilczka gdy koncesji wymagało tylko 11 działalności z jednoczesnym wycofaniem całej masy zakazów i wymogów, które się od tego czasu pojawiły. – W latach 90. gdy przepisy ustawy były żywe nazywano nas "Tygrysem Europy", a działalności rozwijały się jak grzyby po deszczu. Ludzie, którzy to pamiętają i brali w tym udział, a na skutek późniejszych regulacji wiele stracili chcieliby znów rozwijać własną małą bądź większą szeroko pojętą działalność bez nadmiernej ingerencji urzędników. Nie mają nic do zarzucenia przy tym normom gwarantującym bezpieczeństwo zdrowia i życia. Ten aspekt uważają za słuszny. Mają za to wiele zastrzeżeń do hurtowej ilości zezwoleń na np. handel w dozwolonym miejscu czy zobowiązanie do przestrzegania norm wymiarowych.Jednocześnie ci sami ludzie są za dobrze funkcjonującym, lecz kontrolowanym wsparciem socjalnym w przypadku nieszczęścia. Popierają dodatek na dzieci, dodatek na niepełnosprawnych, zasiłek na wypadek wypadku czy choroby. Reasumując zdecydowanie chcą uczciwie pracować bez absurdalnych ograniczeń i mieć zarazem poczucie bezpieczeństwa na wypadek trudnej sytuacji w postaci pomocy od Narodu.

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.