Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2663 takie demotywatory

poczekalnia
Kiedy poślizgnęłaś się na mydle, a Twoja współlokatorka cię okrada –
Mariah Carey i Patrick Swayze na planie Saturday Night Live, 1990 rok –
27 kwietnia 2001 roku w USA wyemitowano odcinek Johnnego Bravo pod tytułem "Chain Gang Johnny", gdzie w jednej ze scen widzimy płonący wieżowiec z napisem "Coming soon" –
Kiedy politycy PiS oglądają jakiś amerykański serial typu "House of Cards" i widzą, że bohaterowie boją się, że wyjdzie na jaw jakiś przekręt, zamiast to olać i obiecać 500+ –
0:01
Źródło: giphy.com
Jak mielibyśmy być "normalni", skoro dzieciństwo upłynęło nam na oglądaniu kreskówki o przygodach rodzeństwa, którzy byli krową oraz kurczakiem, mieli rodziców, którzy byli samymi nogami i kumplowali się z diabłem, który był czymś pomiędzy drag queen, a głosem z seks telefonu –
archiwum
Odwołanie się do patriotyzmu w dzisiejszych czasach, jedna ze scen w Ranczu emitowanym w TVP. Wzbudza w was uczucia wyższe czy jednak cringe? –
Źródło: Yt
David Hasselhoff pozdrawia z Polski – Gwiazda „Słonecznego Patrolu” kręci film w Jeleniej Górze

PixelFaker to węgierski grafik, który tworzy filmowe kadry, łącząc bohaterów dwóch różnych produkcji (21 obrazków)

Źródło: boredpanda.com
archiwum
Powiem tak- z jednej strony nie wyobrażam sobie Rancza bez Kusego i taki argument byłby w pełni zrozumiały, nawet jeżeli tak uzasadniłaby swoją decyzję TVPIS (z tym akurat większość fanów serialu by się zgodziła). – Ale jaki ku**a "niski poziom artystyczny"!? Co w takim razie jest wysokim poziomem? Tureckie/ukraińskie telenowele? Ich propagandowe "serwisy informacyjne"? Disco polo? Programy promujące nienawiść do sędziów, obcokrajowców itd.? Czy może audycje kościelne (nie mające nic wspólnego z modlitwą) lecące w przerwach między wcześniej wspomnianymi?Dobra skończ Kurski... wszyscy wiemy, że chodzi o to, że tam jest pokazana prawda o polskiej polityce, a w serialu pada wiele aluzji do PISowskich dygnitarzy. No i jeszcze jedno- w serialu jest wprost pokazane ile korzyści mamy z obecności w UE, a gdyby nie ta wspólnota, to Polska wyglądałaby jak Wilkowyje z 1. sezonu. A to sprzeczne z poglądami PIS.Przyznaję- wkurzał mnie czasem nadmiar polityki (2 ostatnie sezony) i ciągle reklamowanie funduszy europejskich, ale od razu widać, że serial powstał w lepszych czasach, gdy TVP była TVP, a nie TVPIS. Poza tym niby "niski poziom", ale powtórki nadal emitują i to często.
archiwum
Kto był twoją pierwszą telewizyjną miłością i nadal ci się podoba? –
 –
 –

„Jest mi niedobrze, zbiera mi się na wymioty na widok polskich flag, osiłków z kotwicami na ramieniu, idiotek w T-shirtach z napisami „Chwała bohaterom — Pamiętamy”.

„Jest mi niedobrze, zbiera mi się na wymioty na widok polskich flag, osiłków z kotwicami na ramieniu, idiotek w T-shirtach z napisami „Chwała bohaterom — Pamiętamy”. – Wszystko to tak tandetne, płytkie, podszyte diso polo, tanie, na pokaz, tromtadrackie. Cały ten patriotyzm pomylony z faszyzmem, z nacjonalizmem i nienawiścią do innych, obcych. To machanie szabelką pod niemieckim nosem i ta naklejka z kotwicą na 10-letnim audi kupionym na szrocie w Niemczech. To odwaga w walce o prawdziwą polskość: z żydostwem, którego nie ma, z gejami, którzy masturbują dwulatki, z muzułmanami, których kebaby wpieprza się z sałatką z ogórka.Ten honor pisany przez „ch”, ten bóg, który nie mógł być Żydem, ta ojczyzna, której należą się niesprzątane psie kupy, niepłacone podatki i taki prawdziwy mąż, który bije, bo kocha.Obrzydzenie, to jest to uczucie, które czuję każdego pierwszego sierpnia, gdy patrzę, jak idą przez Warszawę. Żadnych innych uczuć. Obrzydzenie.Zawłaszczyli symbole i zawłaszczyli pamięć. Nasrali na groby. Zrobili z rocznicy piknik z racami i maskaradę z symbolami.I my bezradni. Bezsilni. Poddani. Kilkuset maszeruje w milczeniu.Nie wiemy co robić z tymi kotwicami na owłosionych łydkach, z tym pięściami wycelowanymi w niebo przeciw wszystkim, przeciw tolerancji, otwartości, oświeceniu. Milczymy. Boimy się przemocy. Piszemy oburzone posty. Jeszcze można pisać.Jeszcze można.Co z tym zrobić? Nasz kraj zabrali faszyści, ciemniacy i chamy. Tańczą chocholi taniec. Robią swoje porządki. Malują swoje swastyki i „pedały do gazu”. Europie mówią coraz głośniej, żeby się do nas nie wpier*alali, tak po prostu. Coraz głośniej, bo złączyli ręce z Orbanami, Trumpami, Bolsonaro, Putinami. Czują siłę swoich owłosionych muskułów. Już się nie wstydzą pustki w głowie. To, co mają w głowach, im się podoba, do życia wystarczy. Historia umalowana jak dziwka, nauka usadzona do kąta, jak zbity pies, i w zamian drewniany karabin i zabawa w partyzantów. I mundur koniecznie z kotwicą lub błyskawicą i w domyśle skrzydła husarii.Wojna z rozumem, wojna z elitami, wojna z postępem. Konserwowanie tego, co jest, żeby było tak zawsze, znajomo: wódka, zakąska, kościół, schabowy. Żadnych nowinek, żadnych rowerów, żadnych warzyw. Kobieta to matka, matka to dom. Ojciec to mężczyzna, musi uderzyć. Rodzina to świętość, krew i łzy też.Barbarzyńcy nadeszli. A my? Praca, dom, działka i pieczenie chleba oraz dobry serial na Netflixie. Nas to nie dotyczy, choć ten świat się zawęża, zawęża, zawęża. Jest coraz duszniej, coraz mocniej śmierdzi. Już niedługo przed wejściem do banku mogą zacząć sprawdzać napletki. W szpitalu każą odmawiać zdrowaśki. W restauracji zlikwidują jarskie. Zamiast hulajnóg postawią w miastach squady, na biletach do metra wydrukują kotwice. I Netflixa zastąpią Bogiemifliksem.Nikt nie ma pomysłu co z tym zrobić. Mówimy, że tylko edukacja może pomoc, ale oni już to przewidzieli. W edukacji posadzili swoich szturmfirerów. Ubrali dzieci w mundury. Zbudowali klatki z programów i uczą o bogu przez u zwykle i honorze przez „ch". Następcy wygoleni ponad uszy niosą w rękach z opaskami polskie flagi, od których jest mi niedobrze. Które łopoczą z łoskotem w faszystowskim wietrze, w takt rytmicznych kroków i okrzyków z przepastnych gardeł: to nasz czas, nasz czas, nasz czas.Jeśli czegoś z tym nie zrobimy, jeśli nie wstaniemy z kanap i nie okażemy odwagi sprzeciwu, to nam wejdą do zupy, pod kołdrę i na biurko. Naplują, skopią, zelżą. Będą nam obcinać symboliczne pejsy na ulicach i ciągać za chałat. Nie łudźmy się, że nie będą. Robili to wtedy, zrobią i teraz.Jak nas wszystkich dobrych ludzi obudzić i przekonać, że nie mogą się już kłaść, spać spokojnie? Że musimy coś zrobić wszyscy razem, my, którzy jeszcze nie jesteśmy z nimi."