Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

bizontatanka

Z nami od: 20 stycznia 2017 o 19:08
Ostatnio: 25 lutego 2021 o 19:17
Wiek: 26
Płeć: mężczyzna
Exp: 755
O sobie:

Uderzam w to, co mnie śmieszy, wkurza i porusza...

Jest obserwowany przez: 16 osób
  • Demotywatorów na głównej: 586 z 610 (24 w archiwum)
  • Punktów za demoty: 168663
  • Komentarzy: 27
  • Punktów za komentarze: 45
  • Obserwuje: 0 osób
 

Ściana

Jak działa propaganda

Jak działa propaganda –  UWAGA!x PROPAGANDAStajesz się tym co czytasz, czego słuchasz i co oglądasz.Przeciętny człowiek w świecie informacji staje się bezbronny.Dociera do niego wiele informacji, ale nie ma wystarczającychnarzędzi by zweryfikować ich autentyczność. Falsyfikacjarzeczywistości to często mieszanie prawdy z fikcją.Oczywista oczywistośćNadawca przekazuje dowolną treść, tak jakby to byłoczymś oczywistym. Na dodatek popierane przez większośćludzi. Metoda jest skuteczna, ponieważ jest prosta, aludzki umysł reaguje na opinie większości, chcąc do niejdołączyć. Większość znaczy większość, ale nie oznacza toautomatycznie, że ma rację.Metoda 60/40Sposób wymyślony przez hitlerowskiego ministra propagandyJosepha Goebbelsa. Istotą jest stworzenie medium, które w 60%podaje prawdziwe fakty i informacje, a 40% to dezinformacja ipropaganda. Mieszanie kłamstwa i prawdy jest efektywne, ponieważdojście do sedna problemu wymaga dokładnej analizy, czegoprzeciętny widz. słuchacz czy czytelnik najczęściej nie robi."Zgniły śledź"Metoda polega na stworzeniu fałszywych oskarżeń wobec konkretnejosoby czy grupy społecznej. Muszą być to wyjątkowo skandaliczne i podłeoskarżenia: korupcja, kradzież, obca agentura, donosicielstwo. narkotyki ialkohol, seksoholizm. molestowanie dzieci, chciwość itd. Istotą metody nicjest udowadnianie oskarżenia, ale wywołanie dyskusji w mediach czy winternecie oraz szeroka popularyzacja tego tematu. Oskarżana osoba lubgrupa ma być kojarzona wyłącznie z negatywnym wydarzeniem. Wprzypadku grup społecznych czy zawodowych, nagłaśnia się i dyskutujepojedyncze, wybiórcze przypadki, odpowiednio je nagłaśniając. Takiewydarzenia są publicznym przedmiotem dyskusji, pojawiają się oskarżycielei obrońcy. Dojście do prawdy nie ma znaczenia, istotą jest wyłącznie"przyklejanie" negatywnych informacji do konkretnej osoby lub grupy.Duże kłamstwoStworzenie takiej informacji, żeodbiorca nie jest w stanie uwierzyć, że oczymś takim można kłamać. W "dużymkłamstwie" wykorzystuje się autorytety ipewność przekazu. Wywołuje się uodbiorcy głęboką traumę emocjonalną,co powoduje, że logika przestaje działać.Zewnętrzny/wewnętrzny wrógJedna z najstarszych metod propagandyw historii. Polega na stworzeniu "wroga"(państwa, klasowego, ludowego itp.)najczęściej w postaci konkretnej grupyspołecznej, etnicznej, wyznaniowej.Pojęcie "wróg* związane jest zkoniecznością jego zniszczenia, a istotąjest nie tyle samo zwycięstwo, alenieustanna walka.Opracowanie:Jacek Kotarbińskikotarbinski.com
Źródło: Jacek Kotarbiński
 –  Jacek Dehnel4 godz. • *^Żeby Wam nie umknęło: przez parę godzin on and offdyskutowałem z panem, dowodzącym słuszności etyki katolickiej,rzekomo znakomitej. Ze trzy razy pytałem go, jakim to mianowiciezłem jest masturbacja - i odpowiedział.I to jest tak piękne, że szkoda, żeby przepadło w czeluściachdyskursu.#saintmike #pożytkizwstrzemięźliwości #pożytkizetykikatolickiejCzy jest coś złego w tym ze ktoś się masturbuje.To złożony temat. Po pierwsze masturbacja jest ściśle powiązana z pornografia.A biznes pornograficzny bardzo związany z seksualną przemocą. Oczywiście,można się na przykład uzależnić od masturbacji.Skutki masturbacji są już w psychologii bardzo dobrze zbadane.Myke Tyson przez lata nie masturbował się i unikał seksu. Był bezapelacyjnymmistrzem w swojej dyscyplinie.Wiec wstrzemięźliwość od masturbacji ma wiele wymiernych korzyści. A już tosamo w sobie kreuje moralny obraz tego zjawiska.Lubię to! Odpowiedz 9 minf AutorJacek DehnelNie, proszę Pana, masturbacja nie jest "ściśle powiązana z pornografią", możnasię masturbować bez pornografii.I nie, nie pytam Pana o "uzależnienie od masturbacji", a skutki masturbacji, iowszem - są znane i seksuologia uważają za naturalny sposób ekspresjiseksualnej i rozładowywania popędu.Serio, nie wierzę, że w XXI wieku ktoś mówi: "Skoro ktośtam coś robił, toznaczy, że to dobre", ale jeszcze zabawniejsze jest, że jako dowód na pożytek zbraku masturbacji przywołuje Pan człowieka, który żył z bicia innych, ma zasobą serię ataków fizycznych na niewinnych ludzi, w tym znokautowaniesędziego, a poza wszystkim regularnie molestował seksualnie kobiety i zostałskazany na 10 lat za gwałt. Serio? To jest Pański argument?No dobra, to przyjmuję za znakomite podsumowanie dyskusji o pożytkach zkatolickiej moralności i idę sobie porechotać przed snem.
 –  Mariusz Kałużny ^@m_kaluznyTakiemu młodemu człowiekowi, którynie jest nauczony pracy, zaradności,odpowiedzialności i do 35 roku życiamieszka z rodzicami rzeczywiście niepozostaje nic innego jak biegać poulicach z flagami LGBT i pluć naKościół i pomniki narodowe.750 złotych miesięcznie - czynsz wtakiej wysokości za ponad 90-metrowemieszkanie w centrum Warszawy przezcztery lata płacił Mariusz Kałużny,obecnie poseł PiS. Wynajmował je odCentralnego Ośrodka Sportu, w którymbył zastępcą dyrektora, a potemdyrektorem.
Instytut rozpocznie funkcjonowanie z dniem 22 lutego 2021 roku. Co o nim wiemy? Kierownictwo, skład, siedziba, wielkość budżetu? Nic, absolutnie nic. Wygląda na to, że jego głównym celem będzie sasinowanie naszych podatków –  Marcin Tyc@MarcinTycDziś @MorawieckiM utworzył nową jednostkę budżetową Instytut De Republica. Znowu etaty, stołki, diety, uposażenia i nagrody. Co to ma być? Dziennie umiera kilkaset osób. Były Minister Zdrowia wyłgał się od odpowiedzialności. Andrzej na nartach, szpitale widmo, a Mateusz tworzy...

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy pochwaliła się nowym nabytkiem. Tak wygląda najnowszy i najnowocześniejszy ambulans kontenerowy w polskim systemie ratownictwa medycznego

 –  Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy16 lutego o 23:10 ·Najnowszy i najnowocześniejszy ambulans kontenerowy w polskim systemie Państwowe Ratownictwo Medyczne jest w Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy..............................................................................Zakup ambulansu został sfinansowany w ramach projektu pn. „Wsparcie WSPR w Bydgoszczy w walce z COVID-19 poprzez zakup 6 ambulansów jak również środków do dezynfekcji oraz środków ochrony indywidualnej”, realizowanego z Funduszy Europejskich..............................................................................Zapraszamy do wirtualnego zwiedzania i oglądania ambulansu⬇️KW
archiwum – powód
 –  Paweł Lęcki20 godz. ·Andrzej Duda udał się na narty, co po raz kolejny potwierdza, jak bardzo jest nieudanym prezydentem. Na dodatek Andrzej Duda ubolewał, że warunki do jazdy są złe. Aż trudno uwierzyć, że nikt nie wpadł na to, żeby Prezydentowi z wosku do nart stworzyć idealne warunki do jazdy.Może dałoby się tych restauratorów, którzy stracą swoje lokale, zatrudnić do upiększania stoków dla Andrzeja Dudy. Przestaliby marudzić, zajęli się czymś pożytecznym, w końcu nie samym chlebem żyje człowiek.Czytnik wiadomości sam z siebie ułożył takie dwie informacje obok siebie. Już nawet sztuczna inteligencja zaczyna tworzyć symbole.
To już jest wyższy poziom absurdu, nawet jak na państwo z dykty i kartonu –  OnetŚląskBezprecedensowy wyrok. Maszynista skazany na więzienie za śmiertelne potrącenie kobietyNa rok więzienia w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmierci został skazany maszynista Kolei Śląskich. Sprawa dotyczy tragedii, która miała miejsce na szlaku kolejowym między Rybnikiem a Raciborzem 7 grudnia 2018 r. - Wyrok jest skandaliczny. Czy maszyniści mają odtąd omijać osoby znajdujące się na torach? – pyta sarkastycznie Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, z którym rozmawiał portal rybnik.naszemiasto.pl.Do tragedii doszło 7 grudnia 2018 r. nad ranem. Pociąg Kolei Śląskich jadący z dworca w Rybniku w kierunku Raciborza. W pewnym momencie maszynista poczuł silne uderzenie. Pociąg potrącił wówczas siedzącą na torach 84-letnią kobietę.Po analizie monitoringu, mężczyzna został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. Sąd Rejonowy w Raciborzu skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. To pierwszy wyrok skazujący dla maszynisty w Polsce za potrącenie osoby postronnej na torach. Skazany maszynista przez 33 lata pracował w Kolejach Śląskich. Od wyroku złożono apelację, a walka o oczyszczenie maszynisty z zarzutów trwaWyrok na łamach portalu rybnik.naszemiasto.pl skomentował Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. - Maszynista nie widział kobiety siedzącej na torach. Była w ciemnym ubraniu, było jeszcze ciemno, a na torach trwały roboty torowe – tłumaczył Miętek.
Tadeusz Rydzyk i Lux Veritatis staną przed sądem w procesie karnym. Sprawa dotyczy wyczerpania znamion Art. 231 Kodeksu karnego, za co grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności – Dzięki Watchdog Polska Tadeusz Rydzyk będzie musiał wytłumaczyć się przed wymiarem sprawiedliwości. Pracownicy Sądu Okręgowego w Warszawie potwierdzili, że postępowanie już zarejestrowano pod sygnaturą akt II K 555/20.Według stowarzyszenia doszło do naruszenia artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: "Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".Przedstawiciel Watchdog Adam Kuczyński powiązał ten przepis z dwoma paragrafami kodeksu karnego, których treść cytujemy poniżej. Za przestępstwo ujęte w drugim z nich grozi do 10 lat więzienia.Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.Ponieważ prokuratura nie chciała tego zrobić, akt oskarżenia wniósł Watchdog. Ma charakter subsydiarny. Jako sprawcy przestępstwa zostali wskazani członkowie zarządu Lux Veritatis, a więc ojciec Tadeusz Rydzyk (prezes zarządu) oraz jego najbliżsi współpracownicy: ojciec Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk (członkowie zarządu)
archiwum
 –  „Telewizja Polska" Spółka Akcyjna w Warszawieprzeprasza Pana Grzegorza Bartysia, Komornikasądowego przy Sądzie Rejonowym w Łukowie, zanaruszenie jego dóbr osobistych, poprzez publikacjęnieprawdziwychi nierzetelnych informacji w materiale „Komornikzajął wóz strażacki", umieszczonym dnia 23czerwca 2015 roku na stronie internetowejwww.tvp.infoODH-infoMEDIA DO WYBORUu jest Twój ulubiony portal. Codziennie otrzymujesz tutajajważniejsze i najciekawsze informacje z Polski i ze świata.Nasze treści są tu dzięki Tobie. Środki z abonamentu pozwalająnam nie oglądać się na zagraniczne interesy i rzetelnieopisywać rzeczywistość oraz ujawniać to, co inni woleliby ukryć.
Czyli albo jest głupia, albo kłamie. Wybierzcie sobie co jest gorsze –  Anna Kwiecień_100@Anna1KwiecienTa cała sytuacja pozwoli pokazaćPolakom jakie podatki płacą gigancimediowi.jaka jest literatura faktu..myślę,że dla wielu będzie to szok poznawczy..RokPrzychódDochod$trataPedstawaPedatek naletnyYAKeszt uzyskaniaprzychoduopadatkowania20122 454 124 3773734 225 860 al1280 101 483 ztRIZN20131689 079 372 t1694364730 at5 285 358 al20141933 370 358 22017 685 01084314 652 at1337 163 041 zl321 612 953 at10 024 705 z58806 220151658 775 994 21498 927 570 zt1266629 636 2232 297 934 2t7700 42012:0002016553 910 887 zł1369 701 493 zł17 725 125 270 806 zlSUMA9 234 277 671 zl10 050 068 277 zł62133 259 at11805 3 192120121854 614 507 21731 090 S64 2t123 523 943 282 543 393 215 683 245 21957 755 179 zl135 643 102 220132 093 398 281 235 366 198 z20142 157 938 409 22 193 304 607 z233 176 060 244303 451 zt2140 O50 288 zt250 859 159 2420152 390 909 447 2298 080 495 t$66352942447 238 841 z315 837 219 22016276307605911 259 936 703,57 z10 469 439 478,61 zl 825 863 422,88 z 35 366 197,92 zł 675 933 207,00 z 128 427 309,00 złSUMAEuto Visa18:47 · 10 lut 21 · Twitter Web AppYSNALCYFROWY POLSAT SA.
 –  Krzysztof Brejza - Biuro Senatorskie@KrzysztofBrejza400 tysięcy wniosków o przekazanie 1% dla organizacji  pożytku publicznego zostało negatywnie zweryfikowanych przez skarbówkę.To dane ujawnione przez Min.Finansów w odpowiedzi na interwencję ws. blokady przekazywania środków z 1% na rzecz OPP
 –  Elżbieta Kwiatkowska ► #Pulmonolog -tylkooCOVID-191 godz. ■ [IIDOROTO , zobacz, jak ma być dobrze. Tak wyglądawigilia w dystansie epidemicznym na oddzialerehabilitacyjnym w szpitalu CKR w Konstancinie Jeziornej.Kilka dni temu wywieziono pacjentkę z covid, a to czwartyprzypadek w ciągu ostatnich dwóch tygodni o którymwiem. Zarzyczyłam sobie z współlokatorką miejsce przyoddzielnym stoliku, co spotkało się z szykanami ze stronykierownictwa i personelu stołówki. Jest mi smutno, bo sątu w większości starsze schorowane osoby i tylko niektórez nich już przechorowały c19. Prezes w uroczystejprzemowie stwierdził, że mimo wszystko trzeba żyćnormalnie! Oczywiście było też śpiewanie kolend iwspólne półmiski z potrawami. Ech....
W dodatku cały tekst okazał się być kopią "świątecznego artykułu", który rok wcześniej ukazał się w serwisie Ciekawostkihistoryczne.pl –  onet  Onet Wiadomościiiidonisc @OnetWiadomosciNa froncie, w obozie, pod okupacją...Najsmutniejsze Święta BożegoNarodzenia dlvr.it/RpByDFon»t   Onet Wiadomościmnmto @OnelWJaclomosciTekst „Na froncie, w obozie, pod okupację...Najsmutniejsze Święta Bożego Narodzenia"nie powinien się był ukazać w Onecie.Przepraszam w imieniu swoim i redakcjiOnetu. Spokojnych i zdrowych Świąt BożegoNarodzenia.Bartosz WęglarczykRedaktor Naczelny Onetu1:14 PM • 23 gru 2020 • Twitter Web AppNajsmutniejsze Święta Bożego Narodzenia.Na froncie, w obozie, pod okupacją...DBUOA WOJU* ŚWIATÓW*Święta Bożego Narodzenia to c;o"nlozwykry. Staramy łlf być razom10 swoimi bliskimi i. zapominając owszelkich troskach, patrzymy inad i\ u] a w przyszłość. Jest to dzierimiłości i radości. Czas wojnyzniszczył piękno, tradycjerodzinnego świętowania. Jul wpierwszo wojenno Święta w 1939 r..wielo polskich rodzin zostawiło nawigilijnym stolo nio jedno, a kilkanakryć dla spóźnionych goicl.?& ts.soła i Auto Paweł srynwnski
Ponad 300 nowych samochodów chcą kupić "Wody Polskie", państwowy moloch zajmujący się m.in. regulacją rzek i wałami przeciwpowodziowymi. Pójdzie na to prawie 30 mln zł – Tymczasem niedawno NIK wytknęła wodnej centrali zaniedbania przy poprzednim przetargu na samochody. Kontrolerzy mieli też wiele innych uwag do finansów instytucji w ostatnich dwóch latach
Zakupy świąteczne powinno się robić w ostatniej chwili, żeby uniknąć tłoku, którego sprawcami są ci, co robią zakupy wcześniej, żeby uniknąć tłoku –
archiwum – powód
 –  W Sylwestrazniesieniegodziny milicyjnejWobec itale wzrastają-cego zdyscyplinowania spo-łecznego wyrażającego sięw coraz pełniejszym prze-strzeganiu przepisów po-rządkowych wynikającychze stanu wojennego oraz wcelu ułatwienia tradycyj-nych spotkań z okazji nad-chodzącego Nowego Roku— minister spraw wew-nętrznych zarządził znie-sienie godziny milicyjnejw nocy i 31 grudnia na 1stycznia 1982 roku na ob-szarze całego kraju.(PAP)

Wymowny list Adama Michnika do gen. Czesława Kiszczaka, wysłany z aresztu śledczego w 1983 r.

 –  Kinga Kamińska14 grudnia 2016 · Warszawa, województwo mazowieckie ·Wobec opluskwiania inaczej myślących przez pisowskie miernoty przyszło mi na myśl, że dobrze będzie przypomnieć:Trzydzieści trzy lata temu Adam Michnik wysłał z aresztu śledczego ten list do do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka. Opublikowany w podziemnym Tygodniku Mazowsze stał się dla mnie drogowskazem.Warszawa 11 grudnia 1983 r.Adam Michnik, s. OzjaszaWarszawa, ul. Rakowiecka 37; areszt śledczyOb. minister spraw wewnętrznychgen. Czesław KiszczakMotto: Odebrałem pismo Waćpana, Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć, i czyli mam na nie odpowiedzieć. Człowiek poczciwy nie skrywa swych myśli, wzgarda dla podłych jest jego prawidłem; tak i ja dziś z Waćpanem postąpię... Jako obywatel nie mogę usłuchać rady Waćpana, która pod pozorem wolności, upstrzonej licznymi błędami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny. Takie są moje sentymenta...(Z listu księcia Józefa Poniatowskiego do hetmana Seweryna Rzewuskiego, targowiczanina)I. Na początku listopada, pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy Pańskiego resortu, wysłałem do Pana skargę. W swym liście zwróciłem uwagę na niski charakter takich poczynań: zabranie z celi książek, które posiadałem za zgodą prokuratora, pozbawienie mnie dodatkowego spaceru zaleconego przez lekarza czy pogróżki inspirowane jakimiś audycjami w zachodnich radiostacjach. Dla nikogo z więźniów Pawilonu III Śledczego nie jest sekretem, że akcjami represyjnymi kierują tu funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Ich nazwiska też nie są żadną tajemnicą, tak jak i nazwisko ich tutejszego szefa, płk. Tamborskiego z MSW. Odwołałem się w swoim piśmie do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać się nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym.Poprosiłem następnie odwiedzającą mnie osobę, by sprawdziła u Pana, czy mój list doszedł. Ku memu zdziwieniu zakomunikował jej Pan o swej niemożności ukrócenia poczynań podległych sobie funkcjonariuszy. W przedmiocie zwrócenia mi do celi książek okazał się Pan niekompetentny. Starczyło natomiast Panu kompetencji, by złożyć mi dość osobliwą propozycję. Brzmiała ona: albo najbliższe święta spędzę na Lazurowym Wybrzeżu, albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia. Zapewnił Pan zarazem, że po procesie, gdy "władza przełknie tę żabę", o wyjeździe nie będzie mogło być już mowy. W ten sposób dowiedziałem się, że ministrowi spraw wewnętrznych w PRL trudniej pohamować nadgorliwych w dokuczliwości funkcjonariuszy SB, niż odgadnąć wyrok sądu wojskowego i szeroką dłonią ofiarować wczasy na Lazurowym Wybrzeżu.Ma Pan duszę jak step ukraiński, Panie Generale! Tytułem rewanżu ofiaruję Panu przeto, śladem pana Zagłoby podążając, tron w Niderlandach! "Monarcha Niderlandów, król Kiszczak I" - czy nie znajduje Pan urody w tym sformułowaniu?II. Kiedy z początkiem listopada przeczytałem w "Trybunie Ludu" wypowiedź Jerzego Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenia Polski, potraktowałem to jako kolejny żart tego skądinąd utalentowanego felietonisty, któremu wyrządzono tak ogromną krzywdę nominacją na stanowisko rzecznika rządu PRL. Rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban wielkich szkód może i nie przysporzył, bowiem temu rządowi trudno jeszcze bardziej popsuć opinię w kraju i za granicą. Jednak wyrządził ich niemało samemu sobie, kiedy to dowcipy ze "Szpilek" zaczął przedstawiać jako opinie zasługujące na poważne traktowanie.Nie dalej jak miesiąc wcześniej, początkiem października, Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że więźniowie polityczni "odbywają karę w wydzielonych pomieszczeniach i nie przebywają razem z kryminalistami". Proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem - o święta naiwności! - tę wypowiedź poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we wspólnej celi z więźniem politycznym, bowiem przebywałem z więźniami kryminalnymi. Wszelako naczelnik aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego płk Władysław Monarcha uświadomili mnie, że Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów.Od tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w konwencji satyrycznych humoresek i nieraz się dobrze nimi bawię (polecam Pańskiej uwadze - jako szczególnie śmieszne - wypowiedzi rzecznika na temat Lecha Wałęsy). W tej też konwencji odczytałem jego wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności przez wyjazd za granicę. Pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała mi jednak ponownie przemyśleć, co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi.III. Piszę ten list wyłącznie we własnym imieniu, ale mam podstawy, by sądzić, że podobnie rozumują tysiące ludzi w Polsce.Doszedłem do przekonania, że składając mi propozycję opuszczenia Polski:1) przyznaje Pan, że nie uczyniłem nic takiego, co by upoważniało praworządny urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o "przygotowaniu do obalenia ustroju siłą" lub "osłabiania mocy obronnej państwa", zaś praworządny sąd do orzekania wyroku skazującego. Podzielam ten pogląd;2) przyznaje Pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem procesu. Podzielam ten pogląd;3) przyznaje Pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjnego prokuratora i wyrok skazujący, orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów, będą na tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą, skazanym przyniosą chwałę, a skazującym i ich dysponentom - hańbę. Podzielam ten pogląd;4) przyznaje Pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elitę władzy kłopotliwych oponentów. Podzielam ten pogląd.Na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii. Uważam bowiem, że:1) aby tak jawnie przyznać się do deptania prawa, trzeba być durniem;2) aby będąc więziennym nadzorcą, proponować człowiekowi więzionemu od dwóch lat Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo, trzeba być świnią;3) aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć, trzeba wyobrażać sobie każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpicla.IV. Wiem dobrze, Panie Generale, do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny. Do tego, by nas ze zdwojoną siłą opluskwiać w swoich gazetach jako ludzi, którzy ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze; którzy przedtem wykonywali cudze dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy. Do tego, by zademonstrować światu, że wy jesteście szlachetnymi liberałami, a my szmatami bez charakteru. Do tego, by móc Polakom powiedzieć: "Patrzcie, nawet oni skapitulowali, nawet oni stracili wiarę w demokratyczną i wolną Polskę". Do tego - przede wszystkim - by poprawić swój wizerunek we własnych oczach; by móc z ulgą odetchnąć: "Oni wcale nie są lepsi ode mnie".Bo was niepokoi sam fakt istnienia ludzi, którym myśl o Polsce nie kojarzy się z ministerialnym stołkiem, a z więzienną celą; ludzi, którzy przedkładają święta w areszcie śledczym nad ferie na Lazurowym Wybrzeżu. Wy nie wierzycie w istnienie takich ludzi. Dlatego w swym ostatnim sejmowym przemówieniu osiągnął Pan w obelżywości oskarżeń poziom polskiego klasyka tego gatunku - Stanisława Radkiewicza. Dlatego mówicie nawet między sobą, że my albo jesteśmy wielkimi spryciarzami (bo otrzymujemy instrukcje i pieniądze od wywiadu amerykańskiego), albo też wielkimi głupcami - "fanatykami" (bo wolimy siedzieć w więzieniu, niż spacerować po paryskich bulwarach). Przecież nikt z was nie wahałby się ani przez chwilę, mając taki wybór!Wy nie umiecie o nas myśleć inaczej, bowiem myśląc inaczej, musielibyście - choćby w jednym błysku chwili - odgadnąć prawdę o sobie samych. Tę prawdę, że jesteście mściwymi i pozbawionymi honoru świntuchami. Tę prawdę, że jeśli nawet kiedyś było w waszych sercach troszkę przyzwoitości, to dawno pogrzebaliście te uczucia w brutalnej i brudnej grze o władzę, jaką toczycie między sobą. Dlatego, sami złajdaczeni, chcecie nas ściągnąć do swego poziomu.Otóż nie! Tej przyjemności wam nie dostarczę. Nie znam przyszłości i wcale nie wiem, czy dane mi będzie dożyć zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, a "Solidarności" nad obecną antyrobotniczą dyktaturą. Rzecz w tym wszakże, Panie Generale, że dla mnie wartość naszej walki tkwi nie w szansach jej zwycięstwa, ale w wartości sprawy, w imię której tę walkę podjęliśmy. Niech ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność w tym co dzień unieszczęśliwianym przez was kraju. Niech będzie policzkiem dla was, handlarzy cudzą wolnością!V. Dla mnie, Panie Generale, więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą. Tamtej grudniowej nocy to nie ja zostałem proskrybowany - to wolność. To nie ja dziś jestem więziony - to Polska.Dla mnie, Panie Generale, karą byłoby, gdybym musiał na Pańskie polecenie szpiclować, machać pałką, strzelać do robotników, przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące. Szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie - wśród ofiar, a nie wśród oprawców. Ale gdyby Pan to rozumiał, nie składałby mi Pan propozycji tyleż niemądrych, co niegodziwych.W życiu każdego człowieka uczciwego, Panie Generale, przychodzi taki trudny moment, kiedy za proste stwierdzenie faktu: "to jest czarne, a to jest białe" trzeba drogo płacić. Może to być cena życia płacona na stokach Cytadeli, za drutami Sachsenhausen, za kratami Mokotowa. W takiej chwili, Panie Generale, dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest, by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć, czy białe jest białym, a czarne - czarnym.Aby to wiedzieć, trzeba chronić sumienie. Trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu, powiem tak: trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się Pan, Panie Generale, co to jest sumienie ludzkie. Są dwie rzeczy na tym świecie - niechaj usłyszy Pan tę nowinę - z których jedna nazywa się Zło, druga Dobro. A oto objawienie dla Pana: kłamać i lżyć nie jest dobrze, dopuszczać się zdrady jest źle, więzić i mordować jest jeszcze gorzej. To nic, że to jest użyteczne. Tego nie wolno...Tak, Panie Generale, tego nie wolno. Kto się przeciwstawia? Kto zezwala? Kto zabrania? Panie Generale, można być potężnym ministrem spraw wewnętrznych, można mieć za sobą potężne mocarstwo rozciągające swą władzę od Łaby po Władywostok, a pod sobą całą policję kraju, miliony szpiclów i miliony złotych na pistolety, armaty wodne i urządzenia podsłuchowe, płaszczących się służalców, pełzających donosicieli i żurnalistów; a tu ktoś niewidzialny, w ciemności, przechodzień, nieznajomy wyrasta przed Panem i mówi: "Nie zrobisz tego!".Oto sumienie.VI. Zapewne list ten wyda się Panu kolejnym dowodem mojej głupoty. Jest Pan przyzwyczajony do uniżonych próśb, policyjnych raportów, szpiclowskich donosów. A tu człowiek, który jest w Pańskim ręku, któremu dokuczają Pańscy podwładni, oskarżają Pańscy prokuratorzy, a skazywać będą Pańscy sędziowie - mówi Panu o sumieniu.Bezczelny, nieprawdaż?Wszelako żadna Pańska reakcja nie jest w stanie mnie już zadziwić. Wiem, że za ten list zapłacę wysoką cenę, a Pańscy podwładni spróbują doprowadzić do mojej świadomości pełnię wiedzy o możliwościach więziennictwa w kraju budującym komunizm. Wiem wszakże i to, że obowiązuje mnie prawda.Dlatego o nic Pana nie proszę. Tylko o jedno: niech się Pan zastanowi. Nie nad moim losem - ja może jakoś wytrzymam kolejne pomysły Pańskich pułkowników i majorów. Niech Pan się zastanowi nad sobą. Niech Pan przy wigilijnym stole pomyśli przez chwilę o tym, że będzie Pan rozliczony ze swych uczynków. Będzie Pan musiał odpowiedzieć za łamanie prawa. Skrzywdzeni i poniżeni wystawią Panu rachunek. To będzie groźna chwila.Życzę Panu zachowania godności osobistej w takim momencie. I odwagi. Niech Pan nie tłumaczy się, jak Pańscy koledzy z poprzednich ekip, że Pan o niczym nie wiedział. Bo to nie wzbudza litości, tylko pogardę...Sobie zaś życzę, abym - tak jak zdołałem w Otwocku dopomóc w uratowaniu życia kilku Pańskim podwładnym - umiał być na miejscu w samą porę, gdy Pan będzie zagrożony i zdołał także Panu dopomóc. Abym umiał raz jeszcze być po stronie ofiar, a nie wśród oprawców. Choćby potem nadal miał mnie Pan zamykać w więzieniu i nadal zdumiewać się moją głupotą.
 –  Wojtek Kocołowskia to jest ten najsłynniejszy polski dziadek. to znaczy niepolski. zły dziadek. nazista. z wehrmachtu. kaszub. bystrzak. przedwojenny pracownik poczty polskiej w gdańsku, telegrafista, zatrudniony na kolei, wyszkolony przez polski wywiad do dywersji w razie wojny. od 1 września 1939 roku, przez prawie 4 lata więzień - najpierw stutthofu, potem neuengamme. numer obozowy najpierw 3366, potem 5939. przez 2 miesiące 1944 roku przymusowy rekrut wehrmachtu. przez ostatnie 5 miesięcy wojny żołnierz andersa. wybitny polski lutnik. no kurcze, chciałbym mieć takiego nazistę za dziadka.oczywiście można zadać pytanie, po huj wyskakuję, jak filip z indyjskich konopii, z józefem tuskiem, we wtorek 15 grudnia 2020 roku pod wieczór? chyba chodzi mi o to, że tyle lat o nim czytam, słyszę, widzę polskie, węgierskie i ostatnio znów polskie wysrywy, a nigdy tego nie sprawdzałem. liczyłem, że rozsądne komentarze to wyjaśnią. no nie wyjaśniły.
A wszystko przez to, że prezes Naczelnej Izby Lekarskiej i Główny Inspektor Sanitarny ostrzegli ludzi przed szarlatanem i jego zagrażającymi zdrowiu i życiu metodami walki z koronawirusem – Oto teść ich oświadczenia, które nie spodobało się Jerzemu Ziębie:"Informacje upowszechniane na ww. stronach internetowych(J. Zięby) w związku zagrożeniem ze strony koronawirusa stanowią zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Stanowczo podkreślamy, iż informacje te nie są poparte badaniami naukowymi i uznaną wiedzą medyczną. Rekomendujemy zachowanie szczególnej ostrożności i zdrowego rozsądku w korzystaniu z dostępnych w internecie informacji, często przekłamanych lub nieprawdziwych, przez co mogących w efekcie spowodować poważny uszczerbek na zdrowiu. Odradzamy eksperymentowanie z wszelkiego rodzaju pseudo poradami lub pseudo terapiami" Jerzy Zięba pozwał prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej za ostrzeżenie przed „Ukrytymi terapiami” Jerzy Zięba złożył pozew o ochronę dóbr osobistych przeciwko szefowi Naczelnej Izby Lekarskiej, prof. Andrzejowi Matyi. Chodzi o wspólne oświadczenie, opublikowane w lutym br. przez prof. Matyję i Głównego Inspektora Sanitarnego, przestrzegające przed terapiami Zięby, ogłaszanymi na Facebooku. Pozywający domaga się przeprosin, zadośćuczynienia i zasądzenia kwoty 10 tys. zł na cel społeczny.
Był drugim po Henryku Walezym królem elekcyjnym. Dał się poznać jako dobry organizator, który zreformował armię, pokonał Rosję w wojnie o Inflanty, a także zreformował husarię.Batory został pochowany na Wawelu –