Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2327 takich demotywatorów

poczekalnia
Julia, żona Aleksieja Nawalnego o swoim szczęściu: – "Dwa razy w życiu miałam wielkie szczęście. To jak wygrana na loterii - dwa razy w ciągu jednego dnia. 22 lata temu poznałam nie tylko prawdziwą wielką miłość, ale także mojego najlepszego przyjaciela.Aleksiej i ja poznaliśmy się, gdy mieliśmy 22 lata. I pomimo tego, że jesteśmy w tym samym wieku, od razu stał się dla mnie przewodnikiem życia. Jest silny, zdeterminowany, mądry i przyzwoity. Zawsze po stronie prawdy. Jest też niesamowicie odważny.Będąc z nim przez te wszystkie lata, nie mogę zachowywać się inaczej. W sobotę 23 stycznia wyjdę na centralną ulicę Moskwy. Dla nas, dla niego, dla naszych dzieci, dla wartości i ideałów, które podzielamy. Wyjdę w intencji człowieka która pomogła mi stać się tym, kim jestem.Wyjdę w intencji niesamowitego, bardzo utalentowanego polityka, który mimo wszystko ulepsza Rosję. Wyjdę dla faceta, który robi śmieszne dowcipy na Twitterze i prowadzi fajne śledztwa. Z nieustraszonym, odważnym mężczyzną, który jest ścigany i otruwany, a on mimo wszystko nigdy się nie poddaje. Wyjdę dla osoby, którą bardzo kocham.Minęło 22 lata absolutnego szczęścia. Losza, jesteś moją bratnią duszą. I zawsze będę o ciebie walczyć!"
Współzałożyciel Apple - Steve Wozniak jest przeciwny gromadzeniu ogromnych majątków – W 2017 roku powiedział, że nie chce dużych pieniędzy, ponieważ mogą one negatywnie wpływać na ludzkie wartości. Kiedy Apple weszło na giełdę, Wozniak zaoferował 10 milionów dolarów swoich akcji początkującym pracownikom Apple, czego Jobs odmówił
poczekalnia
Co łączy Napoleona, Hitlera, Stalina, Mussolini'ego i Kaczyńskich ? – Czym jest Syndrom Napoleona? Otóż według teorii naukowej niewysocy mężczyźni mają niższe poczucie wartości i próbują sobie to w jakiś sposób wynagrodzić. Z tego powodu są bardziej agresywni i często prowokują walki. Tę teorię mogą poświadczać inne przykłady z historii. Mussolini i Hitler nie szczycili się wysokim wzrostem, a i wśród obecnych przywódców państw często można spotkać niskie osoby.osoby cierpiące na Syndrom Napoleona mają problem z przyjmowaniem porażek. Na dodatek potrzebują stałego konkurowania z innymi, ale to im nie wystarcza. Zależy im tylko na zwycięstwie. Z tego powodu często posuwają się do nieetycznych zagrań jak np. manipulacji, kłamstw czy rozsiewania plotek. Takie osoby nie zawahają się przed żadnym działaniem, jeśli tylko może im ono dać upragnione zwycięstwo Krzywdzą więc ludzi, którzy staną im na drodze i nawet swoich przyjaciół mogą nagle zacząć postrzegać jako najgorszych wrogów, których trzeba zgnieść i zniszczyć.
 –  5. Europa musi wrócić do tradycyjnego modelu rodzinny oraz wartości chrześcijańskich. „Patriotyzm nie może być czymś wstydliwym w Europie. Skupić się powinniśmy w Unii Europejskiej na rzeczywistych bolączkach cywilizacyjnych, a nie na propagandzie LGBT". Pani Małgorzata i Pan Jacek oraz ich dzieci to zwyczajna rodzina. Są ze sobą i razem pokonują te Policja zatrzymała szefa klubu PiS w dolnośląskim sejmiku. Za przemoc domową Nr 1 na liście PiS do Sejmiku Województwa (Materiał wyborczy KW Prawa i Sprawiedliwość)
poczekalnia
Jeśli masz wolnościowe, rynkowe poglądy, ale niekoniecznie jesteś konserwatystą i cenisz sobie wartości wolności liberalizmu – Nie musisz głosować na konfederację. Jest partia "Libertarianie" dla każdego kto jest zainteresowany szeroką tematyką wolnościową
Zanim przybyli nasi biali bracia, żeby nas ucywilizować, nie mieliśmy więzień – Nie mieliśmy też złodziei. Nie mieliśmy zamków ani kluczy, więc nie mieliśmy złodziei. Jeśli człowiek był tak biedny, że nie miał konia, tipi ani koca, zawsze znalazł się ktoś, kto mu je ofiarował. Byliśmy niewystarczająco ucywilizowani, żeby przykładać taką wagę do rzeczy materialnych. Chcieliśmy mieć rzeczy tylko po to, by je kiedyś oddać. Nie mieliśmy pieniędzy, a więc wartości człowieka nie mogliśmy nimi mierzyć
archiwum – powód
Jaki jest sens wprowadzenia nowego nominału o takiej wartości kiedy cały świat przychodzi na rozliczenia bezgotówkowe? – 1000 zł wróci do portfeli? Prezes NBP zapowiedział nowy nominał.- Myślę, że następny prezes* (...) będzie wprowadzał banknot 1000 zł - powiedział prezes NBP.* czyli po 2022 roku
archiwum
Ramówka TVPIS na 2021: – Styczeń- nadal żyjemy Sylwestrem, Owsiak lewak i złodziej, dawać Rydzykowi a nie jemu!Luty- nadal Sylwester, ale dla odmiany pomówmy o okropnej, lewackiej UE,Marzec- Polska już od roku światową potęgą w walce z pandemią,Kwiecień- zamach smoleński- Rosjanie zabili, Niemcy zlecili, PO zapłaciła elitę polskiego narodu, słychać strzały!!!Maj- precz z homoseksualistami!!!Czerwiec- Euro i ekranizacje z wyższą oglądalnością niż mecze (w tym roku tylko Potop, chyba że wyjdziemy z grupy i trafimy na Rosję/Niemcy),Lipiec- rocznica ponownego wyboru miłościwie nam panującego, prezydenta,Sierpień- lewactwo profanuje powstanie i Bitwę Warszawską przyjaźniąc się z Niemcami i Rosjanami,Wrzesień- precz z Niemcami i Rosją!Październik- precz z Halloween!Listopad- patrioci z PIS w obronie (przed lewactwem) wartości narodowo-katolickich, burdy robi Anifa, nie ONR,Grudzień- czekamy na największy w galaktyce Sylwester.
archiwum – powód
Jakbym miał władzę, to wprowadziłbym prawo pozwalające wyzwać na challenge każdego właściciela sprzedającego mieszkanie, podającego opis typu "10min pieszo od rynku" – Jeśli taki właściciel, czy deweloper nie zdoła przejść pieszo do centrum, w określonym w swoim ogłoszeniu czasie, będzie zobowiązany sprzedać nieruchomość za 50% wartości. Nazwałbym to prawem spacerowicza.
Jeśli taki właściciel, czy deweloper nie zdoła przejść pieszo do centrum, w określonym w swoim ogłoszeniu czasie, będzie zobowiązany sprzedać nieruchomość za 50% wartości. Nazwałbym to prawem spacerowicza –
archiwum
Polski Instytut Ekonomiczny ocenia, że od 2021 roku będą trwać wzmożone prace nad walutami wirtualnymi. CBDC funkcjonuje jedynie w formie wirtualnej - nie będzie możliwa jego wymiana na gotówkę. – Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego zwrócili uwagę, że banki centralne motywują wprowadzenie waluty cyfrowej (Central Bank Digital Currency - CBDC) brakiem kontroli nad utrzymaniem wartości pieniądza oraz brakiem nadzoru, które występują w przypadku walut prywatnych (kryptowalut).W założeniach, CBDC ma działać jak banknot cyfrowy, a jednocześnie stanowić nowe narzędzie polityki pieniężnej" - wyjaśnili analitycy w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE". Dodali, że w odróżnieniu od sald na tradycyjnych rachunkach bankowych, CBDC funkcjonuje jedynie w formie wirtualnej - nie będzie możliwa jego wymiana na gotówkę.
archiwum
1055 lat temu Mieszko I porzucił tradycyjne wartości swojego narodu i przyjął ideologię modną w Europie Zachodniej –

Wymowny list Adama Michnika do gen. Czesława Kiszczaka, wysłany z aresztu śledczego w 1983 r.

 –  Kinga Kamińska14 grudnia 2016 · Warszawa, województwo mazowieckie ·Wobec opluskwiania inaczej myślących przez pisowskie miernoty przyszło mi na myśl, że dobrze będzie przypomnieć:Trzydzieści trzy lata temu Adam Michnik wysłał z aresztu śledczego ten list do do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka. Opublikowany w podziemnym Tygodniku Mazowsze stał się dla mnie drogowskazem.Warszawa 11 grudnia 1983 r.Adam Michnik, s. OzjaszaWarszawa, ul. Rakowiecka 37; areszt śledczyOb. minister spraw wewnętrznychgen. Czesław KiszczakMotto: Odebrałem pismo Waćpana, Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć, i czyli mam na nie odpowiedzieć. Człowiek poczciwy nie skrywa swych myśli, wzgarda dla podłych jest jego prawidłem; tak i ja dziś z Waćpanem postąpię... Jako obywatel nie mogę usłuchać rady Waćpana, która pod pozorem wolności, upstrzonej licznymi błędami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny. Takie są moje sentymenta...(Z listu księcia Józefa Poniatowskiego do hetmana Seweryna Rzewuskiego, targowiczanina)I. Na początku listopada, pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy Pańskiego resortu, wysłałem do Pana skargę. W swym liście zwróciłem uwagę na niski charakter takich poczynań: zabranie z celi książek, które posiadałem za zgodą prokuratora, pozbawienie mnie dodatkowego spaceru zaleconego przez lekarza czy pogróżki inspirowane jakimiś audycjami w zachodnich radiostacjach. Dla nikogo z więźniów Pawilonu III Śledczego nie jest sekretem, że akcjami represyjnymi kierują tu funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Ich nazwiska też nie są żadną tajemnicą, tak jak i nazwisko ich tutejszego szefa, płk. Tamborskiego z MSW. Odwołałem się w swoim piśmie do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać się nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym.Poprosiłem następnie odwiedzającą mnie osobę, by sprawdziła u Pana, czy mój list doszedł. Ku memu zdziwieniu zakomunikował jej Pan o swej niemożności ukrócenia poczynań podległych sobie funkcjonariuszy. W przedmiocie zwrócenia mi do celi książek okazał się Pan niekompetentny. Starczyło natomiast Panu kompetencji, by złożyć mi dość osobliwą propozycję. Brzmiała ona: albo najbliższe święta spędzę na Lazurowym Wybrzeżu, albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia. Zapewnił Pan zarazem, że po procesie, gdy "władza przełknie tę żabę", o wyjeździe nie będzie mogło być już mowy. W ten sposób dowiedziałem się, że ministrowi spraw wewnętrznych w PRL trudniej pohamować nadgorliwych w dokuczliwości funkcjonariuszy SB, niż odgadnąć wyrok sądu wojskowego i szeroką dłonią ofiarować wczasy na Lazurowym Wybrzeżu.Ma Pan duszę jak step ukraiński, Panie Generale! Tytułem rewanżu ofiaruję Panu przeto, śladem pana Zagłoby podążając, tron w Niderlandach! "Monarcha Niderlandów, król Kiszczak I" - czy nie znajduje Pan urody w tym sformułowaniu?II. Kiedy z początkiem listopada przeczytałem w "Trybunie Ludu" wypowiedź Jerzego Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenia Polski, potraktowałem to jako kolejny żart tego skądinąd utalentowanego felietonisty, któremu wyrządzono tak ogromną krzywdę nominacją na stanowisko rzecznika rządu PRL. Rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban wielkich szkód może i nie przysporzył, bowiem temu rządowi trudno jeszcze bardziej popsuć opinię w kraju i za granicą. Jednak wyrządził ich niemało samemu sobie, kiedy to dowcipy ze "Szpilek" zaczął przedstawiać jako opinie zasługujące na poważne traktowanie.Nie dalej jak miesiąc wcześniej, początkiem października, Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że więźniowie polityczni "odbywają karę w wydzielonych pomieszczeniach i nie przebywają razem z kryminalistami". Proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem - o święta naiwności! - tę wypowiedź poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we wspólnej celi z więźniem politycznym, bowiem przebywałem z więźniami kryminalnymi. Wszelako naczelnik aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego płk Władysław Monarcha uświadomili mnie, że Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów.Od tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w konwencji satyrycznych humoresek i nieraz się dobrze nimi bawię (polecam Pańskiej uwadze - jako szczególnie śmieszne - wypowiedzi rzecznika na temat Lecha Wałęsy). W tej też konwencji odczytałem jego wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności przez wyjazd za granicę. Pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała mi jednak ponownie przemyśleć, co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi.III. Piszę ten list wyłącznie we własnym imieniu, ale mam podstawy, by sądzić, że podobnie rozumują tysiące ludzi w Polsce.Doszedłem do przekonania, że składając mi propozycję opuszczenia Polski:1) przyznaje Pan, że nie uczyniłem nic takiego, co by upoważniało praworządny urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o "przygotowaniu do obalenia ustroju siłą" lub "osłabiania mocy obronnej państwa", zaś praworządny sąd do orzekania wyroku skazującego. Podzielam ten pogląd;2) przyznaje Pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem procesu. Podzielam ten pogląd;3) przyznaje Pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjnego prokuratora i wyrok skazujący, orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów, będą na tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą, skazanym przyniosą chwałę, a skazującym i ich dysponentom - hańbę. Podzielam ten pogląd;4) przyznaje Pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elitę władzy kłopotliwych oponentów. Podzielam ten pogląd.Na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii. Uważam bowiem, że:1) aby tak jawnie przyznać się do deptania prawa, trzeba być durniem;2) aby będąc więziennym nadzorcą, proponować człowiekowi więzionemu od dwóch lat Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo, trzeba być świnią;3) aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć, trzeba wyobrażać sobie każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpicla.IV. Wiem dobrze, Panie Generale, do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny. Do tego, by nas ze zdwojoną siłą opluskwiać w swoich gazetach jako ludzi, którzy ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze; którzy przedtem wykonywali cudze dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy. Do tego, by zademonstrować światu, że wy jesteście szlachetnymi liberałami, a my szmatami bez charakteru. Do tego, by móc Polakom powiedzieć: "Patrzcie, nawet oni skapitulowali, nawet oni stracili wiarę w demokratyczną i wolną Polskę". Do tego - przede wszystkim - by poprawić swój wizerunek we własnych oczach; by móc z ulgą odetchnąć: "Oni wcale nie są lepsi ode mnie".Bo was niepokoi sam fakt istnienia ludzi, którym myśl o Polsce nie kojarzy się z ministerialnym stołkiem, a z więzienną celą; ludzi, którzy przedkładają święta w areszcie śledczym nad ferie na Lazurowym Wybrzeżu. Wy nie wierzycie w istnienie takich ludzi. Dlatego w swym ostatnim sejmowym przemówieniu osiągnął Pan w obelżywości oskarżeń poziom polskiego klasyka tego gatunku - Stanisława Radkiewicza. Dlatego mówicie nawet między sobą, że my albo jesteśmy wielkimi spryciarzami (bo otrzymujemy instrukcje i pieniądze od wywiadu amerykańskiego), albo też wielkimi głupcami - "fanatykami" (bo wolimy siedzieć w więzieniu, niż spacerować po paryskich bulwarach). Przecież nikt z was nie wahałby się ani przez chwilę, mając taki wybór!Wy nie umiecie o nas myśleć inaczej, bowiem myśląc inaczej, musielibyście - choćby w jednym błysku chwili - odgadnąć prawdę o sobie samych. Tę prawdę, że jesteście mściwymi i pozbawionymi honoru świntuchami. Tę prawdę, że jeśli nawet kiedyś było w waszych sercach troszkę przyzwoitości, to dawno pogrzebaliście te uczucia w brutalnej i brudnej grze o władzę, jaką toczycie między sobą. Dlatego, sami złajdaczeni, chcecie nas ściągnąć do swego poziomu.Otóż nie! Tej przyjemności wam nie dostarczę. Nie znam przyszłości i wcale nie wiem, czy dane mi będzie dożyć zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, a "Solidarności" nad obecną antyrobotniczą dyktaturą. Rzecz w tym wszakże, Panie Generale, że dla mnie wartość naszej walki tkwi nie w szansach jej zwycięstwa, ale w wartości sprawy, w imię której tę walkę podjęliśmy. Niech ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność w tym co dzień unieszczęśliwianym przez was kraju. Niech będzie policzkiem dla was, handlarzy cudzą wolnością!V. Dla mnie, Panie Generale, więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą. Tamtej grudniowej nocy to nie ja zostałem proskrybowany - to wolność. To nie ja dziś jestem więziony - to Polska.Dla mnie, Panie Generale, karą byłoby, gdybym musiał na Pańskie polecenie szpiclować, machać pałką, strzelać do robotników, przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące. Szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie - wśród ofiar, a nie wśród oprawców. Ale gdyby Pan to rozumiał, nie składałby mi Pan propozycji tyleż niemądrych, co niegodziwych.W życiu każdego człowieka uczciwego, Panie Generale, przychodzi taki trudny moment, kiedy za proste stwierdzenie faktu: "to jest czarne, a to jest białe" trzeba drogo płacić. Może to być cena życia płacona na stokach Cytadeli, za drutami Sachsenhausen, za kratami Mokotowa. W takiej chwili, Panie Generale, dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest, by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć, czy białe jest białym, a czarne - czarnym.Aby to wiedzieć, trzeba chronić sumienie. Trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu, powiem tak: trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się Pan, Panie Generale, co to jest sumienie ludzkie. Są dwie rzeczy na tym świecie - niechaj usłyszy Pan tę nowinę - z których jedna nazywa się Zło, druga Dobro. A oto objawienie dla Pana: kłamać i lżyć nie jest dobrze, dopuszczać się zdrady jest źle, więzić i mordować jest jeszcze gorzej. To nic, że to jest użyteczne. Tego nie wolno...Tak, Panie Generale, tego nie wolno. Kto się przeciwstawia? Kto zezwala? Kto zabrania? Panie Generale, można być potężnym ministrem spraw wewnętrznych, można mieć za sobą potężne mocarstwo rozciągające swą władzę od Łaby po Władywostok, a pod sobą całą policję kraju, miliony szpiclów i miliony złotych na pistolety, armaty wodne i urządzenia podsłuchowe, płaszczących się służalców, pełzających donosicieli i żurnalistów; a tu ktoś niewidzialny, w ciemności, przechodzień, nieznajomy wyrasta przed Panem i mówi: "Nie zrobisz tego!".Oto sumienie.VI. Zapewne list ten wyda się Panu kolejnym dowodem mojej głupoty. Jest Pan przyzwyczajony do uniżonych próśb, policyjnych raportów, szpiclowskich donosów. A tu człowiek, który jest w Pańskim ręku, któremu dokuczają Pańscy podwładni, oskarżają Pańscy prokuratorzy, a skazywać będą Pańscy sędziowie - mówi Panu o sumieniu.Bezczelny, nieprawdaż?Wszelako żadna Pańska reakcja nie jest w stanie mnie już zadziwić. Wiem, że za ten list zapłacę wysoką cenę, a Pańscy podwładni spróbują doprowadzić do mojej świadomości pełnię wiedzy o możliwościach więziennictwa w kraju budującym komunizm. Wiem wszakże i to, że obowiązuje mnie prawda.Dlatego o nic Pana nie proszę. Tylko o jedno: niech się Pan zastanowi. Nie nad moim losem - ja może jakoś wytrzymam kolejne pomysły Pańskich pułkowników i majorów. Niech Pan się zastanowi nad sobą. Niech Pan przy wigilijnym stole pomyśli przez chwilę o tym, że będzie Pan rozliczony ze swych uczynków. Będzie Pan musiał odpowiedzieć za łamanie prawa. Skrzywdzeni i poniżeni wystawią Panu rachunek. To będzie groźna chwila.Życzę Panu zachowania godności osobistej w takim momencie. I odwagi. Niech Pan nie tłumaczy się, jak Pańscy koledzy z poprzednich ekip, że Pan o niczym nie wiedział. Bo to nie wzbudza litości, tylko pogardę...Sobie zaś życzę, abym - tak jak zdołałem w Otwocku dopomóc w uratowaniu życia kilku Pańskim podwładnym - umiał być na miejscu w samą porę, gdy Pan będzie zagrożony i zdołał także Panu dopomóc. Abym umiał raz jeszcze być po stronie ofiar, a nie wśród oprawców. Choćby potem nadal miał mnie Pan zamykać w więzieniu i nadal zdumiewać się moją głupotą.
archiwum
Przeproście i Spier*****cie – Z tajnego raportu z operacji specjalnej CBA o kryptonimie "Argon", do którego dotarła "Wyborcza", wynika np., że z Tauronu popłynęło 800 tys. zł dla kancelarii prawnej z Wrocławia, należącej do przyjaciela prezesa państwowego giganta.Z kolei Agencja R4S, z którą związany jest były rzecznik PiS Adam Hofman, otrzymała pomoc o łącznej wartości 163 tys. zł. W ramach tzw. Tarczy Finansowej otrzymała zwolnienia ze składek ZUS, a także dotację z Polskiego Funduszu Rozwoju - informuje Wirtualna Polska.

Obudźmy się i przewartościujmy swoje poglądy. Póki nie jest za późno.

Obudźmy się i przewartościujmy swoje poglądy. Póki nie jest za późno. –
 –  v   donald.pl ...6 godz. ■1. Szymon Jadczak to laureat nagrody Grand Press.2. Minister Sasin podarował mu książkę "Nienawiśćsp. z o.o."3. Która to książka opowiada o świecie mediów, któreszczują na siebie nawzajem, więc taka nibyprzestroga.4. ...aaale, jakby ktoś czytał tę książkę to by wiedział,że szybko staje się o tym, że toksyczny świat mediówpremiuje najgorszych polityków. Cwaniaków mocnychw gębie, degeneratów powołujących się na wartości iróżnej maści miernoty.5. Dedykacja wyraźnie świadczy, że minister Sasinpodarował książkę, której nie czytał, w intencji, którejnie przemyślał, tak jak zrobił wybory, które się nieodbyły.6. ... a które kosztowały podatników 70 min i nieponiósł konsekwencji.Szymon Jadczak <3)SzJadczak • 1 g. 000Książkę już czytałem. Dużo w niej o tym jakniekompetentni i nieuczciwi politycy zawładnęliAmeryką. Podobieństwo zapewne przypadkowe.Gdy zadzwonił przedstawiciel ministra, mówiąc, żecoś* dla mnie ma, po cichu liczyłem że będą towyjaśnienia gdzie podziało się 70 min za wybory.^ Jacek Sasin @SasinJacek ■ 1 g.W związku z otrzymaniem nagrody Grand Pressprzez pana @>SzJadczak przestałem mojegratulacje i książkę w prezencie. PS Polecam jąnie tylko laureatom tegorocznych nagród alewszystkim dziennikarzom... i również politykom.
 –  „Z domu rodzinnegowyniosłem wiarę i takiewartości jak honor, praca,uczciwość, lojalność.Nie byłbym tym, kimjestem, gdyby nie rodzina.Tymczasem przybywarozwodów, co bierze się zpragnienia użycia jaknajwięcej się da, czyliegoizmu. Liczy się tylko„Ja, ja i jeszcze raz ja". Toprowadzi do tragicznychsytuacji, czyli rozpadurodziny."SMVAFranciszek Pieczka
archiwum
To macie tu dla kontrastuwarość życia narodzonego.Robię takie memybo uwielbiam hipokrytów. –
Pamiętacie jak rodzice powtarzali ci, że graniem w gry do niczego nie dojdziesz w życiu? No więc poznajcie Josepha Deena. Chłopiec ma 8 lat i własnie podpisał profesjonalny kontrakt z zespołem e-sportowym o wartości 120 tys. zł i dodatkowo komputer gamingowy o wartości 5 tys. zł. –
Częstochowa. Radni zadecydowali, niedaleko dworca powstanie Rondo Praw Kobiet – Znajduje się ono obok jednego z częstochowskich dworców, co ma stworzyć podróżnym "okazję do poznania wartości", jakie reprezentuje miasto.Rondo Praw Kobiet to "Symbol Częstochowy jako miasta, które wspiera kobiety"."Szczególnie dzisiaj, gdy prawa kobiet są łamane, niezwykle potrzebne jest okazanie wsparcia. Mimo wielu działań, jakie wykonują samorządy w celu wsparcia kobiet, nasze działania są w przepisach prawa ograniczone, dlatego też często to właśnie takie, symboliczne gesty stanowią największe wsparcie- uzasadniał radny Trzeszkowski