Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2157 takich demotywatorów

poczekalnia
Warto zainwestować w duchowość. – Bez tego trudno odkryć wartość życia jako takiego.Duchowość to NIE religia.
poczekalnia
Ograniczono prawo do kształcenia? – Brakuje nauczycieli przedmiotów zawodowych, coraz trudniej o ścisłowca po studiach pięcioletnich, gdzieniegdzie zaczyna się szukać nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej i specjalnej. Chcecie specjalistów, to zapłaćcie jak specjalistom, a sami się wykształcą i z ciekawym CV przybiegną. Gdyby wakacje były wartością, ludzie z pełnią kwalifikacji pukaliby dyrektorom w okna.Za 10 lat średnia wieku belfra będzie wynosić 55, tak jak obecnie ma się rzecz z pielęgniarkami. Wtedy szkoły prywatne zrozumieją co stanowi wartość szkoły i zaczną płacić godziwe pieniądze odpowiednio wykształconym i chętnym do pracy. A państwówki? Chyba prędzej zwiększą liczbę uczniów w klasie.
Około 10 promili alkoholu we krwi miał 40-letni mężczyzna, któremu pomocy udzielali ratownicy medyczni z Choszczna w województwie zachodniopomorskim. Za dawkę śmiertelną uznaje się wartość ok. 4-5 promili – Polak potrafi...
Uświadom to sobie – Jesteś ważny także dla siebie
archiwum
Lidl kupi od rolnika krzywe buraki, których nikt nie chciał – Miały być proste i podłużne, jednak wyrosły zakrzywione, mowa tu burakach w kształcie rogalików. Mimo, że kształt nie wpływa na ich wartość odżywczą, to jednak odbiorcy nie chcieli takiego towaru. Buraki za sprawą mediów zyskały na popularności, - W dyskontach obowiązuje standaryzacja produktów, która takie jak u mnie krzywe warzywa z obrotu wyklucza. Przemysł też takich nie chce, bo nie ma sposobu na ich odpowiednią maszynową obróbkę. Gdy zawiozłem trochę korzeni na rynek hurtowy w Łodzi, właściciele warzywniaków też się dziwili, dlaczego buraki takie zakrzywione i kupować nie chcieli – wyjaśniał.
Pracownik sklepu z grami w Nowym Jorku zauważył, że jego mama wyrzuciła kolekcję gier i sprzętu elektronicznego, który przechowywał w domu rodziców. Wszystko było warte ponad 500 tys. dolarów – Co ciekawe, pośród wyrzuconych rzeczy były nie tylko projekty przeznaczone dla pierwszego PlayStation, ale także mnóstwo innych rzeczy. Mama wyrzuciła podobno wszystko, co mężczyzna przechowywał w jej domu po przeprowadzce
Kalkulator z automatu zakłada szczepienie 850 tys. osób tygodniowo, więc trzeba sobie zmienić w ustawieniach na realną wartość –  Wyniki ALAIIII Według podanych przez Ciebie informacji, jest między 8 233 568 a 14 781632 osób przed Tobą w kolejce do szczepienia przedw COVICt-19 w Polsce. Przyjmując zakdenie szczepienia 230 000 osób tygodniowo i wyszczepia/ność wśród ludzi na poziomie 47%, otrzymasz swoje dwie dawki szcmpionld między 22/05/2022 a 25/06/2023, a polne odporność uzyskasz 02/07/2023.
I widać gołym okiem, co ma większą wartość odżywczą –
archiwum
...wtedy poznasz smak i wartość swoich pieniędzy ! –

Wymowny list Adama Michnika do gen. Czesława Kiszczaka, wysłany z aresztu śledczego w 1983 r.

 –  Kinga Kamińska14 grudnia 2016 · Warszawa, województwo mazowieckie ·Wobec opluskwiania inaczej myślących przez pisowskie miernoty przyszło mi na myśl, że dobrze będzie przypomnieć:Trzydzieści trzy lata temu Adam Michnik wysłał z aresztu śledczego ten list do do ministra spraw wewnętrznych gen. Czesława Kiszczaka. Opublikowany w podziemnym Tygodniku Mazowsze stał się dla mnie drogowskazem.Warszawa 11 grudnia 1983 r.Adam Michnik, s. OzjaszaWarszawa, ul. Rakowiecka 37; areszt śledczyOb. minister spraw wewnętrznychgen. Czesław KiszczakMotto: Odebrałem pismo Waćpana, Mości Panie Rzewuski, nad którym długo myślałem, co ono ma znaczyć, i czyli mam na nie odpowiedzieć. Człowiek poczciwy nie skrywa swych myśli, wzgarda dla podłych jest jego prawidłem; tak i ja dziś z Waćpanem postąpię... Jako obywatel nie mogę usłuchać rady Waćpana, która pod pozorem wolności, upstrzonej licznymi błędami, wsparta jest obcą przemocą. Ci, którzy śmieli dla ich dumy i własnej miłości zaprzedać krew współziomków swoich, są ohydą narodu i zdrajcami ojczyzny. Takie są moje sentymenta...(Z listu księcia Józefa Poniatowskiego do hetmana Seweryna Rzewuskiego, targowiczanina)I. Na początku listopada, pełen obrzydzenia dla postępków funkcjonariuszy Pańskiego resortu, wysłałem do Pana skargę. W swym liście zwróciłem uwagę na niski charakter takich poczynań: zabranie z celi książek, które posiadałem za zgodą prokuratora, pozbawienie mnie dodatkowego spaceru zaleconego przez lekarza czy pogróżki inspirowane jakimiś audycjami w zachodnich radiostacjach. Dla nikogo z więźniów Pawilonu III Śledczego nie jest sekretem, że akcjami represyjnymi kierują tu funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Ich nazwiska też nie są żadną tajemnicą, tak jak i nazwisko ich tutejszego szefa, płk. Tamborskiego z MSW. Odwołałem się w swoim piśmie do obowiązującego ludzi cywilizowanych nakazu honoru, który zabrania znęcać się nad uwięzionym i bezbronnym przeciwnikiem politycznym.Poprosiłem następnie odwiedzającą mnie osobę, by sprawdziła u Pana, czy mój list doszedł. Ku memu zdziwieniu zakomunikował jej Pan o swej niemożności ukrócenia poczynań podległych sobie funkcjonariuszy. W przedmiocie zwrócenia mi do celi książek okazał się Pan niekompetentny. Starczyło natomiast Panu kompetencji, by złożyć mi dość osobliwą propozycję. Brzmiała ona: albo najbliższe święta spędzę na Lazurowym Wybrzeżu, albo też czeka mnie proces i wiele lat więzienia. Zapewnił Pan zarazem, że po procesie, gdy "władza przełknie tę żabę", o wyjeździe nie będzie mogło być już mowy. W ten sposób dowiedziałem się, że ministrowi spraw wewnętrznych w PRL trudniej pohamować nadgorliwych w dokuczliwości funkcjonariuszy SB, niż odgadnąć wyrok sądu wojskowego i szeroką dłonią ofiarować wczasy na Lazurowym Wybrzeżu.Ma Pan duszę jak step ukraiński, Panie Generale! Tytułem rewanżu ofiaruję Panu przeto, śladem pana Zagłoby podążając, tron w Niderlandach! "Monarcha Niderlandów, król Kiszczak I" - czy nie znajduje Pan urody w tym sformułowaniu?II. Kiedy z początkiem listopada przeczytałem w "Trybunie Ludu" wypowiedź Jerzego Urbana o tym, że mogę uzyskać wolność kosztem opuszczenia Polski, potraktowałem to jako kolejny żart tego skądinąd utalentowanego felietonisty, któremu wyrządzono tak ogromną krzywdę nominacją na stanowisko rzecznika rządu PRL. Rządowi gen. Wojciecha Jaruzelskiego minister Urban wielkich szkód może i nie przysporzył, bowiem temu rządowi trudno jeszcze bardziej popsuć opinię w kraju i za granicą. Jednak wyrządził ich niemało samemu sobie, kiedy to dowcipy ze "Szpilek" zaczął przedstawiać jako opinie zasługujące na poważne traktowanie.Nie dalej jak miesiąc wcześniej, początkiem października, Jerzy Urban zapewnił opinię publiczną, że więźniowie polityczni "odbywają karę w wydzielonych pomieszczeniach i nie przebywają razem z kryminalistami". Proszę sobie wyobrazić, że potraktowałem - o święta naiwności! - tę wypowiedź poważnie i zażądałem umieszczenia mnie we wspólnej celi z więźniem politycznym, bowiem przebywałem z więźniami kryminalnymi. Wszelako naczelnik aresztu mjr Andrzej Nowacki, a potem szef sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego płk Władysław Monarcha uświadomili mnie, że Urban plecie jak Piekarski na mękach i nie zna obowiązujących przepisów.Od tego czasu czytam oświadczenia rzecznika rządu gen. Jaruzelskiego wyłącznie w konwencji satyrycznych humoresek i nieraz się dobrze nimi bawię (polecam Pańskiej uwadze - jako szczególnie śmieszne - wypowiedzi rzecznika na temat Lecha Wałęsy). W tej też konwencji odczytałem jego wypowiedź o możliwości kupienia sobie wolności przez wyjazd za granicę. Pańska oferta spędzenia świąt na Lazurowym Wybrzeżu kazała mi jednak ponownie przemyśleć, co oznaczają te dziwaczne wypowiedzi.III. Piszę ten list wyłącznie we własnym imieniu, ale mam podstawy, by sądzić, że podobnie rozumują tysiące ludzi w Polsce.Doszedłem do przekonania, że składając mi propozycję opuszczenia Polski:1) przyznaje Pan, że nie uczyniłem nic takiego, co by upoważniało praworządny urząd prokuratorski do formułowania zarzutów o "przygotowaniu do obalenia ustroju siłą" lub "osłabiania mocy obronnej państwa", zaś praworządny sąd do orzekania wyroku skazującego. Podzielam ten pogląd;2) przyznaje Pan, że wyrok jest już ustalony na długo przed rozpoczęciem procesu. Podzielam ten pogląd;3) przyznaje Pan, że akt oskarżenia sformułowany przez dyspozycyjnego prokuratora i wyrok skazujący, orzeczony przez dyspozycyjnych sędziów, będą na tyle nonsensowne, że nikogo w błąd nie wprowadzą, skazanym przyniosą chwałę, a skazującym i ich dysponentom - hańbę. Podzielam ten pogląd;4) przyznaje Pan, że celem toczącego się postępowania karnego nie jest zadośćuczynienie prawu, lecz pozbycie się przez elitę władzy kłopotliwych oponentów. Podzielam ten pogląd.Na tym wszakże kończy się zgodność naszych opinii. Uważam bowiem, że:1) aby tak jawnie przyznać się do deptania prawa, trzeba być durniem;2) aby będąc więziennym nadzorcą, proponować człowiekowi więzionemu od dwóch lat Lazurowe Wybrzeże w zamian za moralne samobójstwo, trzeba być świnią;3) aby wierzyć, że ja mógłbym taką propozycję przyjąć, trzeba wyobrażać sobie każdego człowieka na podobieństwo policyjnego szpicla.IV. Wiem dobrze, Panie Generale, do czego wam nasz wyjazd jest potrzebny. Do tego, by nas ze zdwojoną siłą opluskwiać w swoich gazetach jako ludzi, którzy ujawnili wreszcie swe prawdziwe oblicze; którzy przedtem wykonywali cudze dyrektywy, a teraz połasili się na kapitalistyczne luksusy. Do tego, by zademonstrować światu, że wy jesteście szlachetnymi liberałami, a my szmatami bez charakteru. Do tego, by móc Polakom powiedzieć: "Patrzcie, nawet oni skapitulowali, nawet oni stracili wiarę w demokratyczną i wolną Polskę". Do tego - przede wszystkim - by poprawić swój wizerunek we własnych oczach; by móc z ulgą odetchnąć: "Oni wcale nie są lepsi ode mnie".Bo was niepokoi sam fakt istnienia ludzi, którym myśl o Polsce nie kojarzy się z ministerialnym stołkiem, a z więzienną celą; ludzi, którzy przedkładają święta w areszcie śledczym nad ferie na Lazurowym Wybrzeżu. Wy nie wierzycie w istnienie takich ludzi. Dlatego w swym ostatnim sejmowym przemówieniu osiągnął Pan w obelżywości oskarżeń poziom polskiego klasyka tego gatunku - Stanisława Radkiewicza. Dlatego mówicie nawet między sobą, że my albo jesteśmy wielkimi spryciarzami (bo otrzymujemy instrukcje i pieniądze od wywiadu amerykańskiego), albo też wielkimi głupcami - "fanatykami" (bo wolimy siedzieć w więzieniu, niż spacerować po paryskich bulwarach). Przecież nikt z was nie wahałby się ani przez chwilę, mając taki wybór!Wy nie umiecie o nas myśleć inaczej, bowiem myśląc inaczej, musielibyście - choćby w jednym błysku chwili - odgadnąć prawdę o sobie samych. Tę prawdę, że jesteście mściwymi i pozbawionymi honoru świntuchami. Tę prawdę, że jeśli nawet kiedyś było w waszych sercach troszkę przyzwoitości, to dawno pogrzebaliście te uczucia w brutalnej i brudnej grze o władzę, jaką toczycie między sobą. Dlatego, sami złajdaczeni, chcecie nas ściągnąć do swego poziomu.Otóż nie! Tej przyjemności wam nie dostarczę. Nie znam przyszłości i wcale nie wiem, czy dane mi będzie dożyć zwycięstwa prawdy nad kłamstwem, a "Solidarności" nad obecną antyrobotniczą dyktaturą. Rzecz w tym wszakże, Panie Generale, że dla mnie wartość naszej walki tkwi nie w szansach jej zwycięstwa, ale w wartości sprawy, w imię której tę walkę podjęliśmy. Niech ten mój gest odmowy będzie maleńką cegiełką budującą honor i godność w tym co dzień unieszczęśliwianym przez was kraju. Niech będzie policzkiem dla was, handlarzy cudzą wolnością!V. Dla mnie, Panie Generale, więzienie nie jest żadną szczególnie dotkliwą karą. Tamtej grudniowej nocy to nie ja zostałem proskrybowany - to wolność. To nie ja dziś jestem więziony - to Polska.Dla mnie, Panie Generale, karą byłoby, gdybym musiał na Pańskie polecenie szpiclować, machać pałką, strzelać do robotników, przesłuchiwać uwięzionych i wydawać haniebne wyroki skazujące. Szczęśliwy jestem, że znalazłem się po właściwej stronie - wśród ofiar, a nie wśród oprawców. Ale gdyby Pan to rozumiał, nie składałby mi Pan propozycji tyleż niemądrych, co niegodziwych.W życiu każdego człowieka uczciwego, Panie Generale, przychodzi taki trudny moment, kiedy za proste stwierdzenie faktu: "to jest czarne, a to jest białe" trzeba drogo płacić. Może to być cena życia płacona na stokach Cytadeli, za drutami Sachsenhausen, za kratami Mokotowa. W takiej chwili, Panie Generale, dla uczciwego człowieka problemem naczelnym nie jest, by wiedzieć, jaką cenę przyjdzie mu zapłacić, lecz wiedzieć, czy białe jest białym, a czarne - czarnym.Aby to wiedzieć, trzeba chronić sumienie. Trawestując jednego z wielkich pisarzy naszego kontynentu, powiem tak: trzeba przede wszystkim, aby dowiedział się Pan, Panie Generale, co to jest sumienie ludzkie. Są dwie rzeczy na tym świecie - niechaj usłyszy Pan tę nowinę - z których jedna nazywa się Zło, druga Dobro. A oto objawienie dla Pana: kłamać i lżyć nie jest dobrze, dopuszczać się zdrady jest źle, więzić i mordować jest jeszcze gorzej. To nic, że to jest użyteczne. Tego nie wolno...Tak, Panie Generale, tego nie wolno. Kto się przeciwstawia? Kto zezwala? Kto zabrania? Panie Generale, można być potężnym ministrem spraw wewnętrznych, można mieć za sobą potężne mocarstwo rozciągające swą władzę od Łaby po Władywostok, a pod sobą całą policję kraju, miliony szpiclów i miliony złotych na pistolety, armaty wodne i urządzenia podsłuchowe, płaszczących się służalców, pełzających donosicieli i żurnalistów; a tu ktoś niewidzialny, w ciemności, przechodzień, nieznajomy wyrasta przed Panem i mówi: "Nie zrobisz tego!".Oto sumienie.VI. Zapewne list ten wyda się Panu kolejnym dowodem mojej głupoty. Jest Pan przyzwyczajony do uniżonych próśb, policyjnych raportów, szpiclowskich donosów. A tu człowiek, który jest w Pańskim ręku, któremu dokuczają Pańscy podwładni, oskarżają Pańscy prokuratorzy, a skazywać będą Pańscy sędziowie - mówi Panu o sumieniu.Bezczelny, nieprawdaż?Wszelako żadna Pańska reakcja nie jest w stanie mnie już zadziwić. Wiem, że za ten list zapłacę wysoką cenę, a Pańscy podwładni spróbują doprowadzić do mojej świadomości pełnię wiedzy o możliwościach więziennictwa w kraju budującym komunizm. Wiem wszakże i to, że obowiązuje mnie prawda.Dlatego o nic Pana nie proszę. Tylko o jedno: niech się Pan zastanowi. Nie nad moim losem - ja może jakoś wytrzymam kolejne pomysły Pańskich pułkowników i majorów. Niech Pan się zastanowi nad sobą. Niech Pan przy wigilijnym stole pomyśli przez chwilę o tym, że będzie Pan rozliczony ze swych uczynków. Będzie Pan musiał odpowiedzieć za łamanie prawa. Skrzywdzeni i poniżeni wystawią Panu rachunek. To będzie groźna chwila.Życzę Panu zachowania godności osobistej w takim momencie. I odwagi. Niech Pan nie tłumaczy się, jak Pańscy koledzy z poprzednich ekip, że Pan o niczym nie wiedział. Bo to nie wzbudza litości, tylko pogardę...Sobie zaś życzę, abym - tak jak zdołałem w Otwocku dopomóc w uratowaniu życia kilku Pańskim podwładnym - umiał być na miejscu w samą porę, gdy Pan będzie zagrożony i zdołał także Panu dopomóc. Abym umiał raz jeszcze być po stronie ofiar, a nie wśród oprawców. Choćby potem nadal miał mnie Pan zamykać w więzieniu i nadal zdumiewać się moją głupotą.
Sejm nie zgodził się na przekazanie 500 mln zł na pomoce dydaktyczne w nauczaniu zdalnym, 200 mln zł na lecznictwo psychiatryczne i 60 mln zł na walkę z przemocą w rodzinie – Mimo negatywnej opinii legislatorów, przekazał natomiastblisko 2 mld zł na telewizję publiczną.Realizację przekopu Mierzei Wiślanej wydłużono do 2023 r. Całkowitą wartość programu ustalono na kwotę1 mld 984 mln 52 tys. zł.
Kolejny wieloletni budżetu UE oraz fundusz odbudowy to razem 1,8 bln euro, z czego 750 mld to wartość funduszu odbudowy –
Choć już wiadomo, że program ten nie miał żadnego pozytywnego wpływu na przyrost naturalny - w 2019 roku urodziło się o 13 tysięcy mniej dzieci niż w 2018. I sam rząd ostatecznie przyznał, że nie to było celem programu 500+ –  Podręcznik do geografii dla klas VIIchwali program 500+ w kontekścieprzyrostu naturalnegoOd połowy lat 80. XX wieku w Polsce względy społeczne (lepsza znajomośćmalała liczba urodzeń, a liczba zgonów nieulegała większym zmianom. W 2002 rokupo raz pierwszy od II wojny światowejwspółczynnik przyrostu naturalnego byłujemny (-0,1%0). W latach 2003-2018 jegowartość wynosiła od -0,7%o do 0,9%o.I Dlaczego w Polsce rodzi sięmało dzieci?Do czynników wpływających na ograni-czenie liczby urodzeń w Polsce należą:"sytuacja ekonomiczna (np. brak środ-ków na utrzymanie kilkorga dzieci lub złewarunki mieszkaniowe),metod planowania rodziny, skupianie sięna karierze zawodowej).Bardzo ważną rolę w kształtowaniuprzyrostu naturalnego odgrywa poli-tyka państwa. Dlatego właśnie w ostat-nich latach podejmuje się działaniamające na celu zwiększenie przywilejówrodzin z dziećmi. Należą do nich międzyinnymi wydłużanie urlopów macierzyń-skich i rodzicielskich (także dla ojców),wypłacanie świadczeń wychowawczych(program Rodzina 500 plus) czy zapew-nianie dzieciom miejsc w żłobkach i przed-szkolach.DEMOTYWATORY.PLChoć już wiadomo, że program ten niemiał żadnego pozytywnego wpływu naprzyrost naturalny - w 2019 rokuurodziło się o 13 tysięcy mniej dzieci niżw 2018. I sam rząd ostatecznie przyznał,że nie to było celem programu 500+
Ponadczasowe hasło –
Bezdomny znalazł czek na 10 tysięcy dolarów, który mógł zrealizować od ręki – To duża pokusa, tym bardziej, jeśli jest się głodnym i od dawna nie spało się w wygodnym łóżku.Zachował znaleziony czek, nie zrealizował go. Postanowił odnaleźć właściciela i go zwrócić.Udało mu się dotrzeć do właściwej osobyTo, co otrzymał ma dla niego o wiele większą wartość niż czek- mężczyzna otrzymał pracę i mieszkanie, a jego domem nie będzie już ulica

Zobacz, ile naprawdę są warte hollywoodzkie gwiazdy (19 obrazków)

Przeliczając na dzisiejsze czasy, jest to 2800 dolarów. Posiadanie woka w tamtych czasach można porównać do posiadania najnowszego Iphona w dzisiejszych czasach –
Znalezisko warte miliony – Niezwykłe szczęście spotkało rybaka, który spacerując po plaży w Tajlandii, natknął się na nietypowe bryły.Znalezisko tajskiego rybaka waży około 100 kg i może być warte nawet 2,4 miliona funtów.Ambra jest wydzieliną z żołądka wieloryba, która zlepia resztki jedzenia i jest wykorzystywana jako drogi składnik do produkcji perfum, takich jak np. Chanel No5
Niestety kobiety nie zaoferowały mu wsparcia, tak jak dla nich robią to mężczyźni. Komentarze, które pojawiły się pod jego wpisem były typu "nic sobą nie reprezentujesz", "nieudacznik", "materialista" czy "szuka jelenia" – Kobieta mając takie wymagania "zna swoją wartość", a facet mając takie same wymagania jest psychopatą i nieudacznikiem 1, Miron Kozłowski 2 godz. • e Witam. Mam 30 lat Szukam partnerki do stałego związku. Jestem po rozwodzie i opiekuje się moimi dwoma synami (bliźniaki) 4 latka. Matka ma ograniczone prawa rodzicielskie. Mieszkam u rodziców, ponieważ nie stać mnie na wynajem mieszkania. Jestem człowiekiem spokojnym, bez nałogów, nie palę papierosów i nie piję alkoholu. Pracuję w małym sklepie spożywczym. Fajnie gdybyś miała swoje mieszkanie do którego moglibyśmy się wprowadzić i dać odpocząć już na zawsze moim rodzicom, którzy pomagają mi przy dzieciach gdy ja jestem w pracy. Mogę zajmować się mieszkaniem, bez problemu posprzątam, umyje okna i ugotuje obiad dla Ciebie gdy Ty Wrócisz z pracy. Samochód też mile widziany, moglibyśmy jeździć na wycieczki w czwórkę (ja prawka nie posiadam) . Jako że sam jestem wysoki (194 cm) powinnaś mieć minimum 180 cm, bez nadwagi, ze smukłą sylwetką. Lubię blondynki, lecz brunetka też może być (koniecznie długie włosy) . Wymagam też od potencjalnej partnerki seksu przynajmniej 5 razy w tygodniu. Jeśli jeśli zainteresowana napisz na pw. Jeśli natomiast nie dojrzałaś jeszcze do tego, by się ze mną związać i pomóc mi w wychowywaniu synów to odpuść i nie marnuj mojego czasu. Pozdrawiam.