Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 31000 takich demotywatorów

poczekalnia
Nie doceniasz dywanów w domu rodziców, dokładnie do tego momentu, kiedy postanawiasz kupić dywan i okazuje się że są kosmicznie drogie i cały czas żyłeś w mieszkaniu bogoli, chodząc po tym futrzanym symbolu bogolstwa –
poczekalnia

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli

Historia psa, który z łzami w oczach pokonał dystans 200 km, by odnaleźć swoich właścicieli – Historia Maru, bulmastiffki z rosyjskiej hodowli jest poruszająca, tym bardziej że od tego pięknego, spokojnego psa wprost bije smutek i zwątpienie.Maru miała cztery miesiące, kiedy została kupiona przez parę z Krasnojarska i przez 6 miesięcy żyła życiem każdego szczęśliwego szczeniaka. Ganiała za piłką, chodziła na spacery, gryzła kapcie swoich właścicieli. Po tym czasie jednak jej rodzina doszła do wniosku, że jednak nie mogą pozwolić sobie na psa i tłumacząc się alergią na sierść, postanowiła ją oddać.Skontaktowali się z Allą Morozovą, właścicielką hodowli, w której Maru przyszła na świat i poprosili ją, by przyjęła psiaka z powrotem do siebie."Umówiłam się z nimi, że Maru wraz z opiekunem pojedzie pociągiem z powrotem do Nowosybirska. W ten sposób miała wrócić do mojej hodowli" – relacjonuje Alla. Jak wyjaśniła przed sprzedaniem małej Maru podpisała z jej nowymi właścicielami umowę, która nakazała im kontakt, w razie, gdyby z jakiegoś powodu nie chcieli się nią już dłużej opiekować. Psiak miał jednak inne plany. Maru nie chciała porzucać swojej rodziny, przy pierwszej lepszej okazji uciekła z pociągu.Właściciele odstawili Maru na pociąg, więcej nic ich już nie obchodziło. Mieli problem z głowy. Pod opieką pracownicy Alli, Maru wyruszyła koleją do Nowosybirska. Kiedy pociąg zatrzymał się na maleńkiej stacji niedaleko Achinska, uciekła od opiekunki. Kopnęła łapą drzwi i „wyskoczyła jak kula armatnia” w noc. Udało jej się uciec z pociągu, opiekunka wołała za nią, ale Maru nie wróciła. Jak stwierdziła Morozowa, pies miał atak paniki, właściciele zniknęli mu z oczu i chciał do nich wrócić. Problem był jeden – pociąg zdążył ujechać ponad 200 kilometrów!Rozpoczęły się poszukiwania bulmastiffki. Alla Morozova chciała w nie zaangażować byłych właścicieli psiaka, ale odmówili. – Oddali psa i przestał ich obchodzić – stwierdziła właścicielka hodowli. Jak powiedziała, wcale nie zależało im na losach Maru, która błądziła nocą po rosyjskich lasach. To już nie był ich problem. Morozova uruchomiła wszystkie swoje kontakty, by znaleźć zgubę. Rozdawała ulotki, powiadomiła media. Szczęśliwie zwierzę znalazło się zaledwie dwa i pół dnia później w przemysłowej dzielnicy Krasnojarska – gdzie Maru mieszkała ze swoimi właścicielami.Właścicielka hodowli powiedziała, że ​​to „szczęście”, że podczas tej podróży Maru nie zaatakował żaden niedźwiedź ani wilk. Przypuszczała, że Maru musiała wędrować z powrotem wzdłuż torów, aż do rodzinnego miasta. Na stacji, gdzie ją porzucono, nikt jednak nie czekał. Gdy ją znaleziono, Maru była niesamowicie zmęczona. Miała poranione, zdarte łapy i pyszczek. Wolontariusze, którzy ją odnaleźli powiedzieli, że w jej oczach szkliły się łzy. Aktualnie Maru znajduje się w swojej dawnej hodowli w Nowosybirsku. Tam otrzymała właściwą pomoc medyczną, a Alla Morozova robi wszystko, aby pomóc wrócić jej do normalnego życia."Gdy będzie na to gotowa, zacznę szukać jej nowego domu. Nigdy więcej nie pozwolę jej nikomu skrzywdzić" – zapowiada.
poczekalnia
 –
poczekalnia
- Co zostanie po oczyszczeniu Kościoła z patologii? - Próżnia doskonała! –
poczekalnia
„Szacunek” to jak nic nie powiedzieć – Panie Premierze! Oni są warci każdych pieniędzy!
poczekalnia
Jedna z dziewczynek, którymi się opiekowałam bardzo chciała zobaczyć moje "nowe mieszkanie" i jej mama powiedziała, że może mnie odwiedzić razem ze swoim bratem – No więc zabrałam ich do siebie, po czym odprowadziłam do domu. Dwie godziny później wrócili ze swoją mamą z całym bagażnikiem zakupów. Okazało się, że kiedy odprowadziłam ich do domu, powiedzieli swojej mamie, że nie mam nic do jedzenia.Nigdy tego nie zapomnę
poczekalnia
Lipiec 2017, Echmiadzin koło Erywania, dorośli grają w tryktraka, dzieci w piłkę, czyli ostatnie chwile przed wybuchem kolejnej wojny światowej… Niesamowity moment uwiecznia Maciej Dakowicz, prowadzący w Armenii tygodniowe warsztaty fotografii ulicznej. – W małym, sennym miasteczku niewiele się dzieje, więc polski fotograf i dwóch uczestników jego zajęć wybierają pozornie mało interesującą popołudniową scenkę na osiedlu. Dakowicz usadawia się w taki sposób, by partię tryktraka mieć na pierwszym planie, panów siedzących pod sklepem w tle i bawiące się dzieci po prawej stronie kadru. Ustawia elektroniczną migawkę, tak aby nie irytować grających odgłosem klikania i już po dwóch minutach ma swoje fantastyczne ujęcie, o czym w tym momencie jeszcze nie wie: „A o tym co stanie się za chwilę… można przeczytać w podręcznikach historii”.
poczekalnia
(...) Oficjalnie, urzędowo urodziłem się 4 października 1930 roku w Kielcach, a naprawdę 9 października. Przy chrzcie pijany organista wpisał do mojej metryki błędną datę i tak już zostało. – Mama mi opowiadała, że po pierwszym "klapsie", jaki daje się noworodkowi, nie zapłakałem, ale roześmiałem się głośno. W karierze odbierającej poród doświadczonej akuszerki, byłem pierwszym przypadkiem ryczącego ze śmiechu noworodka." - Wiesław Gołas
poczekalnia
Renifery obudzone po opadach śniegu –
0:29
poczekalnia
W jednym ze starożytnych teatrów, aby jednoręcy wojownicy mogli klaskać, sadzano przed nimi łysych niewolników, których wojownicy klepali po głowach –
poczekalnia
.. Pawle M. to nawet ja - antyklerykałka, której ojciec Ziemba zawsze wydawał się pełnym pychy celebrytą i niewiele więcej (choć kościelna pozycja nadawała mu charyzmy i mądrości - ludzie zachwycali się jego intelektem), otóż ja antyklerykałka wymiękłam. – Od lat widzę jak Kościół ogłupia ludzi, jaki jest pazerny i niemoralny, ale takiej przemocy, takiego okrucieństwa i tak bezwstydnej obojętności ze strony przełożonych to bym nie wymyśliła. Pora poddać tę instytucję ścisłej kontroli. Tylko kto to zrobi skoro władza jest zdemoralizowana podobnie?                                                               Magdalena Środa
Źródło: facebook.com
Naukowcy z Uniwersytetu Technologicznego w holenderskim Delfcie do jej produkcji wykorzystali grzybnię – Ciało pochowane w takiej trumnie ulega biodegradacji w ciągu 45 dni, a przemiana materii przyczynia się do pozytywnego wpływu na środowisko. Zainteresowanie tą metodą jest coraz większe.Myślę, że daje to ludziom poczucie, że robią coś dobrego dla Ziemi, zamiast zostawiać po sobie ''bliznę'' - powiedział projektant trumny
Prymatolog Frans de Waal umieścił dwie małpy  w dwóch osobnych klatkach, tak by każda widziała wszystko, co robi druga – Eksperyment polegał na tym, że naukowcy wkładali do klatek kamyczki i uczyli kapucynki, żeby im je oddawały. W zamian każdorazowo otrzymywały jedzenie, początkowo był to kawałek ogórka, dzięki czemu obie małpy były bardzo zadowolone. Po kilku kolejkach, jedna z nich za kamyk otrzymała winogrono a druga kolejny raz kawałek ogórka. Nie trzeba tłumaczyć, że winogrono jest smaczniejsze od ogórka, dlatego też mimo że wcześniej była zadowolona taką nagrodą to tym razem się rozwścieczyła. Wzięła podane jej warzywo, przez chwilę popatrzyła z niedowierzaniem po czym rzuciła nim rozgniewana w naukowców, zaczęła skakać po klatce i głośno piszczeć. Uznała, że nie będzie frajerem
 –  Poznań mieszkania - wynajem, sprzedażMikołaj Gessler · 18 min · 6RE SYC TWOJA EKLA...Mam do wynajęcia od 1 października pokuj zlazienka.Kwota najmu ze wszystkimi opłatami dla 1osoby 1200 dla dwoje 1400 zł. Mieszkanie znajdujesię 5min od centrum poznania. Wymagana kaucja,zakaz zwierząt. Proszę kontakt na priv
Drogi w Japonii po trzęsieniu ziemi są w lepszym stanie niż w Łodzi po remoncie –
poczekalnia
Dziecko wychowane w "różowym" Matriksie rodziców zbieże wielkie baty od życia – Często rodzice mu wmawiają(czego byłem świadkiem na podstawie własnych znajomych), że ma być grzeczne, dobrze się uczyć, nie mieć zainteresowań, bo są ważniejsze inne rzeczy. A potem taka osoba robi co najwyżej "oszałamiającą" karierę w biurze, podczas gdy ich inni koledzy, kończąc edukację np. na maturze, wcześniej grając w gry, lub biegając za piłką po podwórku po kursach trzepią pieniądze, instagramowe influencerki, lub tiktokerki zarabiają w tysiącach. A wychowankowie różowego Matrixa po zmarnowanej młodości na ciężką naukę jedyne co osiągną to wypalenie, problemy z kręgosłupem i wizyty u różnych terapeutów.
poczekalnia
Czym różnił by się nasz świat od świata bez Boga? – ... I jakbyś żył gdyby nie było czegoś takiego jak życie po śmierci? Pytania dla wierzących.
poczekalnia
Na liście znalazła się również Polka, profesor Lidia Morawska. Gratulacje ! –
Podczas dzisiejszego posiedzenia Sejmu po wystąpieniu Adama Niedzielskiego na mównice wszedł Grzegorz Braun - swoje wystąpienie w Sejmie zakończył słowami "będziesz pan wisiał" wskazując palcem na Ministra Zdrowia –
Po skończeniu zdjęć do filmu zostały one rozmontowane i oddane do budowy domów dla biednych w Meksyku –