Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3170 takich demotywatorów

Kiedy jesteś jedynym, który pamiętaco się działo poprzedniej nocy –
Ciekawostką jest, że proboszczem parafii, w której doszło do szokującego zdarzenia z udziałem wikarego, jest ks. kanonik Alojzy Mendlikowski, dekanalny referent... do spraw trzeźwości –
Tylko frajer wsiada za kierownicępo pijanemu –
Jeżeli dama wypiła flaszkę wódki bez zakąszania to znaczy, że jest na diecie –
 –
 –
Robert Makłowicz o piciu wódki i urwanych filmach –
 –  to nierealne będą straszne opóźnienia
Te dwie zajebiste ciotki, które podczas każdego wesela czy imienin dawały ci posmakować ajerkoniaku –
Okazało się, że kierowca miał ponad 3 promile i zasnął za kierownicą – Mężczyźnie zatrzymano już prawo jazdy
 –  dokłądnie
archiwum
Paliwo drogie, alkohol drogi. – Alkohol można wyprodukować w domowych warunkach, jednak paliwa już nie wyprodukujesz samemu.
Coś mi tu nie pasuje –  bajkowy świat dziecka
Wobec wokalistki orzeczono karę w wysokości w sumie 70 tysięcy złotych oraz 5-letniego zakazu prowadzenia pojazdów – Zdaniem prokuratury wyrok jest "rażąco łagodny" Wobec wokalistki orzeczono karę w wysokości w sumie 70 tysięcy złotych oraz 5-letniego zakazu prowadzenia pojazdów
 –
archiwum
A mówią, że teleportacja nie istnieje –

Wzruszająca historia opowiedziana przez Ewę Minge, która uczy tego co niby wiemy od zawsze - żeby nie oceniać zbyt pochopnie

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Wzruszająca historia opowiedziana przez Ewę Minge, która uczy tego co niby wiemy od zawsze - żeby nie oceniać zbyt pochopnie – "Wracając wczoraj z miasta X do miasta Z zatrzymałam się na dużej stacji benzynowej. Pod stacją siedziała kobieta. Dosłownie siedziała na ziemi. Była zapuchnięta i fioletowa. Podeszłam i zapytałam:- Co się dzieje ?Raptem za plecami wyrósł mi pracownik stacji:-To pijaczka! Siedziała u nas na stacji i wyrzuciliśmy ją, żeby porządnych ludzi nie straszyła.Kobieta się rozpłakała.Podniosłam ją z ziemi. Rzeczywiście czuć było alkohol, ale nie była specjalnie mocno pijana. Wprowadziłam ją na stacje, posadziłam przy stoliku, zamówiłam gorące jedzenie i poczekałam, aż skończy, żeby po moim odjeździe nie wywali jej z tej stacji.Na dworze było zero stopni. Kobieta szlochając jadła, a łzy kapały jej do talerza. Przyniosłam paczkę chusteczek, poszłam za nie zapłacić. Obsługa stacji patrzyła na mnie ze strachem i szokiem.Ja należałam, w ich mniemaniu, do tych porządnych, więc byłam bezpieczna. Ja sama natomiast miałam ochotę wystawić ich wszystkich na mróz w ramach doświadczenia.Wróciłam do stolika i zobaczyłam, jak kobieta chowa resztę bułki do serwetki - to dla psa - cicho powiedziała nie patrząc mi w oczy. Głodny lata po wsi.- To Pani pies? - spytałam- Nie sąsiada, ale skurwiel go nie karmi - usłyszałam.- Skąd Pani się tu wzięła na tej stacji ??? - zapytałam.- Przyszłam z wioski, święto jest, sklep we wsi nieczynny, miałam 20 zł. Chciałam kupić flaszkę, żeby zapić śmierć Bartka. Zaglądam do kieszeni, a tu zgubiłam pieniądze po drodze - tłumaczyła cicho.- Podwieźć Panią do domu? - spytałam- Wybrudzę Pani auto, śmierdzę - odpowiedziała, ale przyjęła moją propozycję.Zabrałam Ją do auta i po drodze opowiedziała mi o swoim dramacie. Trzy lata temu straciła dziecko w wypadku i męża.Mieli kawałek ziemi, mieli kurnik i to spory. Kurnik jest, kur nie ma, w domu nawet czysto. Na ścianie zdjęcie męża z synkiem na ciągniku. Synek miał 7 lat. Ona wtedy była w 5-tym miesiąc z drugim w ciąży, jak wydarzył sie wypadek. Poroniła na skutek obrażeń, ale przeżyła.- I po co, ja się pytam Bóg mnie wtedy oszczędził - zapytała mnie z ogromnym żalem w głosie.- Dla nich - pokazałam zdjęcie męża i syna.Wyjęłam trochę pieniędzy i położyłam na stole.- Mogę kupić flaszkę - zapytała szczerze.- A możesz spróbować nie? - padło zapytanie-........Pani jest ta Minge ? - spytała naraz- Pytam czy możesz spróbować nie kupić tej flaszki? - nie dawałam za wygraną.- Wiesz, że kupię - odpowiedziała bez cienia zastanowienia.- Wiem - powiedziałam.Wyszłam z jej pustego przeraźliwie domu i już wsiadałam do samochodu, kiedy usłyszałam za plecami:- Spróbuję nie - powiedziała Kobieta.Bo to cały czas była Kobieta.Dzisiaj rano poszłam do samochodu i zobaczyłam na siedzeniu, na którym siedziała stary, srebrny, zniszczony medalik z wizerunkiem św. Rity.Dlaczego to opowiadam?Zanim ocenisz, wyśmiejesz, wyrzucisz człowieka, który odstaje od twoich standardów, zaśmieca twój świat, zastanów się czy jego miejsce jest na śmietniku, czy zasłużył, żeby dostać karę od ciebie?Czy masz takie prawo oceniać i karać?Nie oceniaj. Pomóż"
Dokładnie,  nie ma innej możliwości –
Alkohol pozwala zapomnieć, co było wczoraj. Łagodzi to, co jest dziś,ale nie daje odpowiedzi na to,co będzie jutro –
Czasami piszę smsy,gdy prowadzę samochód – Wiem, że to niebezpieczne,ale po alkoholu robię różne głupoty